jaktojest2010
30.05.10, 12:31
Po co komu pensjonaty, jeśli mają stać puste. Polska miała postawić na
turystykę, zwłaszcza, że zamknięto mnóstwo zakładów przemysłowych, kopalń.
Śp.Jacek Kuroń wierzył, że uda się zamknąć kopalnie w Wałbrzychu, rozszerzyć
pole pobliskiego Szczawna i miasto kopalniane zamienić w turystyczne. Szczawno
ma znakomite wody, słabo wykorzystane, Wałbrzych się walił, po dziurach
kopalnianych, więc pomysł był przedni. Jednak w Polsce jest znacznie więcej
miejsc i to bardzo leczniczych, które świecą pustkami. Prawie wcale nie
wykorzystuje się wód termalnych, na których stoi wiele uzdrowisk, vide: Lądek
Zdrój. Można na uruchomienie tych wód otrzymać środki unijne, ale nikomu się
nie chce o to starać. Malutka Słowacja gości u siebie całą Europę, ich baseny
termalne są bardzo popularne, w Polsce się nie da nic. Ogrzewać domy można
ekologicznie, wykorzystując te źródła, też są na to fundusze i polskie, i
unijne, ale po co. Kominy dymią palonymi oponami w najbardziej ścisłych
strefach uzdrowiskowych i jakby dla kpin pobiera się od gości opłaty
klimatyczne. Krynica Zdrój - potężny kurort, a coraz mocniej zaniedbany, coraz
gorsze widoki, coraz niższy poziom usług. NFZ, ZUS, płacą za kuracjuszy
mnóstwo pieniędzy, a w ośrodkach przeważnie jeść dają kiepsko, usługi
kiepskie, zabiegi najtańsze, wyliczone, to kto przejada te pieniądze? Prezesi?
CO na to NIK? Polacy są zbyt biedni, by korzystać z wypoczynku, a w dodatku
bezrobotny nie musi wypoczywać. Emerytów i rencistów nie stać kompletnie na
wyjazdy, a goście zagraniczni są wymagający, bo mogą porównywać usługi w
różnych krajach. Może Bałtyk jak za dawnych lat jest sezonowe. Latem się
jeszcze tam jedzie dla jodu, w innych porach nie ma po co, brak basenów,
rozrywek, miejsc służących profilaktyce, a tam gdzie jest jakieś minimum
usług, to za 2 tygodnie trzeba zapłacić ok. 4 tys. Absurd, bo tyle kosztują
dobre zagraniczne wczasy dwutygodniowe, z przelotem, wniesieniem walizek do
pokoju, gwarantowaną słoneczną pogodą, drinkami i jedzeniem do wyboru do
koloru. Dziś już nikt nie mówi o profilach rozwojowych kraju. 20 lat temu była
wizja, nastawienie na turystykę, profilaktykę i leczenie. Uzasadnione, bo
takich wód jak ma Krynica, Lądek, Szczawno, Cieplice, nie ma w całej Europie i
pewnie w świecie. A jaką mamy borowinę w wielu miejscach Polski, np. w Busku.
Krajobrazy westchnień są wciąż gwarantowane przez przyrodę, człowiek miał
tylko zrobić drogi i zadbać o infrastrukturę. Zadbał, ale Miro, o wille na
Florydzie, tam ma zawsze słońce, czego w "dzikim kraju" deficyt. W Lądku,
Krynicy, Szczawnie, innych to jest w uzdrowiskach leczących potężną ilość
schorzeń, stoją opuszczone obiekty, tanie, bardzo tanie i nie ma chętnych do
zakupu, prowadzenia, bo kto zapłaci za miejsca? Niemiec nie będzie się wiózł
po wertepach i wybojach, samolotu nie ma, a jak coś leci, to drożyzna potężna.
Minęło 20 lat trwania transformacji ustrojowej państwa, ci sami ludzie byli i
są, ci sami kłamali, że zrobią, ale nie zrobili nic, kłamią nadal i znowu
wejdą na salony nowej kadencji, bez wstydu, niestety. Był jeden poseł,
totalnie obśmiany, ale znany z tego, że dla swojego miejsca coś zrobił (jakiś
przystanek, nieważne jak potrzebny, czy bardziej, mniej, ale dzięki temu
posłowi ludziom tam miało być lepiej). Kiedy się czyta tzw. CV kandydatów na
choćby prezydenta, a tam jako atut uważa się długie lata w polityce, to się
chce wrzasnąć: po diabła!