Dodaj do ulubionych

Rowerowy terror

26.06.10, 23:57
Cezary Grocholski i cała ta jego Inicjatywa Rowerowa ma chyba zgubny
wpływ na umysły miejskich urzędasów i decydentów. Terror
pedałujących, ich nieustanne eskalowanie żądań zaczyna już być
groteskowe. Ale i niebezpieczne dla rozwoju miasta. Urzędasy swoimi
decyzjami korkują coraz bardziej Wrocław. Wkrótce zamkną dla
kierowcó ulice Krupniczą. Korki na Placu Jana Pawła i Podwalu oraz
koło Renomy wzrosną: ludzie muszą jakoś przedostać się z centrum na
południe miasta a urzędasy odetną im jedną z najważniejszych ulic.
Tymczasem pedałujący chcieliby przesadzić na rowery wszystkich:
emerytów, kobiety, starców, biznesmenów, ludzi pracujacych.
Jednocześnie bez umiaru korzystają z ulic miejskich, w ogóle nie
stosując sie do przepisów ruchu drogowego. Niemal żaden, może jeden
na dziesięciu, ma w ogóle oświetlenie roweru. Jeżdzą jak chcą,
powodując groźne sytuacje. Wpychają się z rowerami na i tak
zatłoczony Rynek, oazę spacerowiczów, knajpek, ogródków. I ta
nachalna propaganda, będąca czasem po prostu parodią zdrowego
rozsądku.
Kto powstrzyma tych oszołomów? Na razie Prezydent robi choć tyle, że
broni Rynku. Ale jak długo???
Obserwuj wątek
    • Gość: Nict co gorsza UFO tez nas atakuje IP: 149.156.14.* 27.06.10, 00:00
      no i ci kosmici, ktorzy powoli opanowuja miasto

      COS TRZEBA Z TYM ZROBIC
      • Gość: Bela Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.wroclaw.mm.pl 27.06.10, 11:35
        Rowerowym terrorystom stop.
        • Gość: nasty Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.wroclaw.mm.pl 27.06.10, 11:40
          Dokładnie - może i rower fajna sprawa, ale nikt nie będzie kilku kilometrów
          rano, przed pracą pedałować.. A tym bardziej po całym dniu pracy.. Dla
          niektórych fajne, dla innych nie..

          Ale może by tak, drodzy rowerzyści zacząć szanować innych, przede wszystkim
          pieszych? Czy naprawdę trudno zrozumieć, że skoro w którymś miejscu jest
          wydzielona droga dla rowerów, to nie mknie się środkiem chodnika dla pieszych,
          tuż obok drogi dla rowerów? Tak trudno to niektórym pojąć..
          • jureek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje 27.06.10, 12:36
            Gość portalu: nasty napisał(a):

            > Dokładnie - może i rower fajna sprawa, ale nikt nie będzie kilku kilometrów
            > rano, przed pracą pedałować..

            Nikt? Zapoznaj się może ze znaczeniem słowa "nikt", zanim zaczniesz go używać.
            Jura (czyli według Ciebie nikt)
            • Gość: nasty Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.wroclaw.mm.pl 28.06.10, 12:58
              Przepraszam - prawie nikt.. Jak ktoś ma parę przystanków, to może sobie
              podjechać, ale który pracodawca chciałby spoconych pracowników? Nie wspominając
              o stroju - kobieta w spódnicy na rowerze? Czy garnitur na rower.. W każdym razie
              miałam na myśli dłuższe trasy..
              • jureek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje 28.06.10, 13:57
                Ja mam do pracy 44 kilometry, ale nie jeżdżę codziennie całą trasę, przeważnie
                tylko około 10 km, a resztę kolejką. W pracy można wziąć prysznic i się
                przebrać. A co do jazdy na rowerze w spódnicy, czy garniturze, to zapraszam do
                miasta banków - Frankfurtu nad Menem. Więcej na ulicach zobaczysz rowerzystów w
                garniturach, niż bez garniturów. W firmie, w której pracuję (duża, sieciowa
                agencja reklamowa), zadaszone stojaki rowerowe są zawsze pełne.
                Jura
                • Gość: benek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.e-wro.net.pl 28.06.10, 16:17
                  > Ja mam do pracy 44 kilometry, ale nie jeżdżę codziennie całą trasę, przeważnie
                  > tylko około 10 km, a resztę kolejką. W pracy można wziąć prysznic i się
                  > przebrać. A co do jazdy na rowerze w spódnicy, czy garniturze, to zapraszam do
                  > miasta banków - Frankfurtu nad Menem. Więcej na ulicach zobaczysz rowerzystów w
                  > garniturach, niż bez garniturów. W firmie, w której pracuję (duża, sieciowa
                  > agencja reklamowa), zadaszone stojaki rowerowe są zawsze pełne.
                  > Jura


                  Ale po co zapraszasz?
                  Oni to doskonale wiedzą od czasu gdy mamy internet.
                  Oni tylko tak pitolą aby uzasadnić nadmierne korzystanie z auta.
                  Wystarczy stanąć przy ulicy i policzyć ile osób jeździ autem w garniturach aby
                  utwierdzić się w przekonaniu ze to marudzenie.
                  Wystarczy stanąć na ścieżce rowerowej we Wrocławiu aby zobaczyć ile kobiet
                  jeździ w spódnicy.
                  Nie trzeba do Frankfurtu jeździć ale autoholicy są ślepi
                  Nawet gdyby taki potrącił dziewczynę w marynarce i spódnicy to tez wyciągnie z
                  tego wniosek że rowerem w garniturze i spódnicy nawet rozdzielnie jeździć się
                  nie da .
                  Jeśli zobaczą niespoconego rowerzystę to powiedzą że dopiero ruszył.
                  Jeśli zobaczą rowerzystę z koszykiem zakupów albo z plecakiem to się postukają w
                  głowę i powiedzą ze do bagażnika wejdzie więcej.
                  Jeśli wyprzedza rowerzystę to wydaje im się że auto szybciej porusza się po
                  mieście. Jeśli zobaczą korek to winią za niego rowerzystów jak założyciel wątku.
                  Autoholizm to poważna choroba i coraz powszechniejsza.
                  Autoholik jak postawi przed sobą wódkę to nie po to aby wypić kieliszek.
                  Pije do dna i tak samo czyni kierowca.
                  Auto nie jest po to aby stało.
                  Jak ktoś ma auto to po co mu kupować rower ?
                  Przecież na razie wszędzie tam gdzie można wjechać rowerem można też dojechać autem.
                  A że trochę dłużej to nie szkodzi wszak można posłuchać radia.
                  Widocznie korki wrocławskie jeszcze za małe aby przestawić myślenie co poniektórych.
                  Ale to się rychło zmieni bo aut przybywało tak ze najpierw ich był 50% tego co
                  mogły przepuścić ulice w centrum potem zbliżaliśmy się do 100% .Po osiągnięciu
                  100% przepustowości dalszy wzrost ilości aut będzie bez znaczenia. Ani jedna
                  ulica w centrum nie powstała i nie powstanie. Aut przybywa 5-7% rocznie. Jeśli
                  aut na jezdni było 70-90% to byle zakłócenie powodowało korek. Jak aut będzie
                  95-98% przepustowości to będą pory gdzie korek z każdą minutą będzie się wydłużał.
                  Rowery nie zlikwidują korków bo mogą one przejąć co najwyżej 30-35% ruchu ale
                  dają alternatywę dla tych co nie lubią stać w korkach.
                  Ci co lubią niech sobie stoją i niech wypisują głupoty na forach jak autor tego
                  wątku ze rowerzyści chcą wszystkich łącznie ze starcami wsadzić na rowery.
                  Wygląda, że autoholizm przeradza się w zidiocenie.

                  Psychologia bada te zachowania.
                  Zwykle kierowca wpieniony na stanie w korku wraca do domu i dopada do klawiatury
                  aby odreagować stres.
                  Kopie rowerzystów i urzędników i udowadnia, że wie jak pozbyć się korków. To tzw
                  nerwica transportowa która prowadzi do poważnych spustoszeń osobowości co było
                  widać na przykładzie Tercjaka.
                  Tymczasem mógł odstawić klawiaturę i skorzystać z roweru.
                  Po pierwsze pozbył by się stresu a po drugie dowiedziałby się jakie zalety ma
                  rower . NIE znaczy to ze musiałby sprzedać auto.
                  Wystarczy że te podróże które mógłby przyjemniej i szybciej wykonać rowerem
                  pozwoliłyby mu odstawić na moment auto z korzyścią dla wrocławskich korków i
                  jego nerwów.










                • pawel_zet Re: co gorsza UFO tez nas atakuje 28.06.10, 17:48
                  Jasne, każdy ma w pracy łazienkę, w której może się umyć i przebrać.
                  Jazda zaś w garniturze do pracy to pomysł typu hardcore. Niestety, w
                  pewnym momencie każdy z miłośników roweru, który nie ma siana w
                  głowie, będzie sobie musiał zadać pytanie: kariera zawodowa czy
                  rower? Jeśli nie jest nieudolny i ma rodzinę na utrzymaniu, wybierze
                  raczej to pierwsze.
                  • jureek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje 28.06.10, 18:22
                    pawel_zet napisał:

                    > Jasne, każdy ma w pracy łazienkę, w której może się umyć i przebrać.
                    > Jazda zaś w garniturze do pracy to pomysł typu hardcore.

                    Zapraszam do Frankfurtu nad Menem, miasta banków i instytucji finansowych. Tu
                    dopiero zobaczyłbyś hardcore, ilu garniturowców dojeżdża do pracy rowerami. Poza
                    tym wypraszam sobie jakieś obrażanie, jakobym był nieudacznikiem lub osobą
                    nieodpowiedzialną, nie troszczącą się o rodzinę, bo dojeżdżam do pracy rowerem.
                    Jura
                    • Gość: nasty Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.wroclaw.mm.pl 28.06.10, 18:28
                      Tylko, że sytuacja we Frankfurcie nie ma wpływu na prysznice w Polskich
                      firmach.. ;)

                      Powtarzasz w kółko to samo nie czytając nawet dokładnie wypowiedzi.
                      • jureek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje 28.06.10, 18:35
                        Gość portalu: nasty napisał(a):

                        > Tylko, że sytuacja we Frankfurcie nie ma wpływu na prysznice w Polskich
                        > firmach.. ;)

                        To w Polsce biura tylko w barakach czy blaszakach są? Poza tym, kto Ci każe
                        jechać wyczynowo, żeby się spocić? Ja mam z domu do pracy 44 km, jak mam ochotę
                        to robię cały ten dystans rowerem. 2,5 godziny spokojnej jazdy, takiej, że nie
                        spocę się bardziej, niż gdybym jechał kolejką.

                        > Powtarzasz w kółko to samo nie czytając nawet dokładnie wypowiedzi.

                        Owszem, przeczytałem dokładnie, a powtarzam, bo jak widzę nie do wszystkich
                        dotarło to, co napisałem.
                        Jura
                        • Gość: nasty Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.wroclaw.mm.pl 28.06.10, 19:17
                          Za to do wszystkich dociera, że mieszkamy w Polsce.. Frankfurt swoją drogą, ale
                          kogoś kto mieszka we Wrocławiu mało interesuje.

                          Blaszaki - a czy każdy biurowiec ma prysznice? Łazienki zazwyczaj mają zlewy,
                          ale kto powiedział, że wszędzie jest prysznic?

                          Już widzę kobietę, która najpierw w spódnicy jedzie na rowerze kilka km, potem
                          bierze prysznic - a więc ma ze sobą cały osprzęt, jak choćby czepek kąpielowy?
                          Potem robi makijaż, poprawia fryzurę - tu prostownica, lokówka, suszarka mile
                          widziana? Pewnie dyrektor będzie jej tą łazienkę o 6 otwierał, żeby na 8 się
                          wyszykowała. A kobietka będzie o 5 wyjeżdżać, żeby dopedałować do pracy;p

                          Uprzedzając kolejną wypowiedź - nie, nie dojeżdżam niczym. Na szczęście w tej
                          chwili jestem uzależniona (w 99 %) od swoich nóżek. Ale takie bezmyślne
                          wpajanie, że rower jest super jest śmieszne. Dla Ciebie fajne, dla mnie to
                          absurdalny pomysł.

                          Wyczynowa jazda - ja po przejechaniu 5 kilometrów jestem spocona - mówię o
                          spokojnej jeździe.. A jestem tylko drobną kobietką, więc co z osobą o większych
                          gabarytach? ;)

                          Ale widocznie we Frankfurcie ludzie się nie pocą.
                          • jureek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje 28.06.10, 19:49
                            Gość portalu: nasty napisał(a):

                            > Za to do wszystkich dociera, że mieszkamy w Polsce.. Frankfurt swoją drogą, ale
                            > kogoś kto mieszka we Wrocławiu mało interesuje.

                            Nie wszyscy Wrocławianie mają takie zaściankowe podejście. Znam wielu
                            Wrocławian, których jak najbardziej interesują rozwiązania przyjęte gdzie
                            indziej. Nie wypowiadaj się więc w imieniu wszystkich.

                            > Blaszaki - a czy każdy biurowiec ma prysznice? Łazienki zazwyczaj mają zlewy,
                            > ale kto powiedział, że wszędzie jest prysznic?

                            W biurze, gdzie pracuję, też od samego początku prysznica nie było. Pojawił się
                            wraz z mini-siłownią dla pracowników. To nie jest fanaberia, pracuje w firmie
                            prywatnej, więc nie wydaje się u nas pieniędzy na coś, co się nie opłaca.
                            Jeżeli w polskich biurach też będą naciski na wygospodarowanie pomieszczenia z
                            prysznicem, to wierzę, że i we Wrocławiu stanie się to standardem.

                            > Już widzę kobietę, która najpierw w spódnicy jedzie na rowerze kilka km, potem
                            > bierze prysznic - a więc ma ze sobą cały osprzęt, jak choćby czepek kąpielowy?
                            > Potem robi makijaż, poprawia fryzurę - tu prostownica, lokówka, suszarka mile
                            > widziana? Pewnie dyrektor będzie jej tą łazienkę o 6 otwierał, żeby na 8 się
                            > wyszykowała. A kobietka będzie o 5 wyjeżdżać, żeby dopedałować do pracy;p

                            To, co bardzo śmieszne Ci się wydaje, jest owszem śmieszne, ale nie z tych
                            powodów, które sobie Ty wyobrażasz. Śmieszna jest ta przesadna elegancja do
                            pracy, te lokówki, papiloty i co tam jeszcze. Czytając Twoje wizje poczułem się
                            tak, jakby czas cofnął się o kilkadziesiąt lat.

                            > Uprzedzając kolejną wypowiedź - nie, nie dojeżdżam niczym. Na szczęście w tej
                            > chwili jestem uzależniona (w 99 %) od swoich nóżek. Ale takie bezmyślne
                            > wpajanie, że rower jest super jest śmieszne. Dla Ciebie fajne, dla mnie to
                            > absurdalny pomysł.

                            No i tu właśnie zachodzi nieporozumienie zasadnicze. Ja nikomu nie wpajam, że ma
                            dojeżdżać do pracy rowerem, ja jedynie pokazuję, że wbrew temu, co Ty napisałaś,
                            jest to możliwe i że nie jestem żadnym nieudacznikiem nie dbającym o rodzinę,
                            dlatego, że dojeżdżam do pracy rowerem, jak sugeruje to kolega Paweł Z.
                            Jeśli nie chcesz, to przecież nie będę Cię zmuszał do dojazdów do pracy rowerem,
                            ale nie życzę sobie, żeby ktoś wyzywał mnie od lewaków, nieudaczników,
                            zachowujących się absurdalnie tylko dlatego, że wolę dojeżdżać do pracy rowerem,
                            niż samochodem (samochodu zresztą od 2 lat nie mam i dobrze mi z tym).

                            > Wyczynowa jazda - ja po przejechaniu 5 kilometrów jestem spocona - mówię o
                            > spokojnej jeździe.. A jestem tylko drobną kobietką, więc co z osobą o większych
                            > gabarytach? ;)

                            Widać, że piszesz teoretycznie. Przecież to, czy się spocisz, nie zależy od tego
                            jak daleko jedziesz, tylko od tego, z jakim wysiłkiem ten dystans pokonujesz.
                            Można przejechać 1 km i się porządnie spocić, a można przejechać 25 km i nie
                            spocić się wcale. Wrocław jest praktycznie płaski, żadnych wzniesień - to miasto
                            idealne dla rowerów, nie wyobrażam sobie, jak można się spocić podczas spokojnej
                            jazdy.

                            > Ale widocznie we Frankfurcie ludzie się nie pocą.

                            Frankfurt też jest raczej płaski, więc jak ktoś nie chce się spocić, to się nie
                            spoci.
                            Jura
                            • Gość: benek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 20:45
                              > W biurze, gdzie pracuję, też od samego początku prysznica nie było. Pojawił się
                              > wraz z mini-siłownią dla pracowników. To nie jest fanaberia, pracuje w firmie
                              > prywatnej, więc nie wydaje się u nas pieniędzy na coś, co się nie opłaca.
                              > Jeżeli w polskich biurach też będą naciski na wygospodarowanie pomieszczenia z
                              > prysznicem, to wierzę, że i we Wrocławiu stanie się to standardem.


                              oficer rowerowy rozsyłał ankiety do firm z zapytaniem czy mają prysznice ,
                              szatnie , stojaki rowerowe itd.
                            • Gość: benek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 20:48
                              Wrocław jest praktycznie płaski, żadnych wzniesień - to miast
                              > o
                              > idealne dla rowerów, nie wyobrażam sobie, jak można się spocić podczas spokojne
                              >

                              Niektórzy się pocą na sama myśl, że będą musieli wsiąść na rower.
                              inni się pocą już na sama myślą, że będą kiedyś musieli zostawić auto i pójść
                              piechotą itd.
                          • Gość: benek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 18:23
                            > Za to do wszystkich dociera, że mieszkamy w Polsce.. Frankfurt swoją drogą, ale
                            > kogoś kto mieszka we Wrocławiu mało interesuje

                            i dlatego nie bierzemy przykładu z dobry wzorców.
                            Najlepiej patrzyć tylko we wrocławskie dziury.
                            Nie wiem czy wiesz ze z pozimowych 8000 dziur do dziś tylko cześć usunieto.
                            Mnie na przykład bardzo interesuje jak Niemcy gonią zachód (szczególnie
                            wschodnie landy) . Gdy wjeżdzam na zaplecze kamienic w centrum to widzą tam
                            większa biedę niż u nas.
                            Za to od frontu wszystko pomalowane , deptak na deptaku i dzialjacy drobny
                            handel oraz te deptaki zamienione w strefy zameiszkania z dopuszczeneim rowerow
                            i autka które bardzo ostrożnie te deptaki przecinają. Nie tracą kasy na budowę
                            ddr . Na chodniku są tabliczki ze jest dopuszczony ruch rowerów.
                            Jak jakiś pieszy się boi to ma chodnik tylko dla siebie po drugiej stronie ulicy.



                            > Już widzę kobietę, która najpierw w spódnicy jedzie na rowerze kilka km, potem
                            > bierze prysznic - a więc ma ze sobą cały osprzęt, jak choćby czepek kąpielowy?
                            > Potem robi makijaż, poprawia fryzurę - tu prostownica, lokówka, suszarka mile
                            > widziana? Pewnie dyrektor będzie jej tą łazienkę o 6 otwierał, żeby na 8 się
                            > wyszykowała. A kobietka będzie o 5 wyjeżdżać, żeby dopedałować do pracy;p

                            Swiat zwariował .
                            Widoznei nie wie tego co ty.
                            Miliony ludzi jeździ do rpacy i nie zakłada kombineszonow z klimatyzacją. Ja ci
                            nei wytłumaczę ajk to robią.
                            Ja nie brałem prysznica mimo ze miałem w pracy.
                            Zmieniałem tylko ubranie i tak samo robili moi koledzy z pracy.
                            Jak był upal to wystarczyła umywalka i ręcznik ale tak robiliśmy niezależnie czy
                            jechalismy do pracy autem, MPK czy rowerem.
                            Zatrzymaj kiedyś eleganko ubrana dziewczynę rano na rowerze to ci wytłumaczy jak
                            o robi.


                            Pewnie dyrektor będzie jej tą łazienkę o 6 otwierał, żeby na 8 się
                            > wyszykowała
                            To u was dyrektor robi za portiera i przychodzi 2 godziny przed innymi ?
                            Aha nie załapałem. On jeździ rowerem i potrzebuje 2 godziny na prysznic.

                            A kobietka będzie o 5 wyjeżdżać, żeby dopedałować do pracy;p
                            >

                            czyli godzina jazdy miedzy 5-6 i dwie godziny na makijaz .
                            To moze nie rób makijazu i prysznica w domu bo musialabys zaczac o 3-ej nie
                            mowiac o jedzeniu itd.
                            Tworzysz fikcje.


                            > Uprzedzając kolejną wypowiedź - nie, nie dojeżdżam niczym. Na szczęście w tej
                            > chwili jestem uzależniona (w 99 %) od swoich nóżek
                            To jestes jak rowerzystka.
                            Niedawno biliscie sie o miEjsca parkigowe NAtWOIM OSIEDLU koło Strońskiej.
                            Skoro auto nie słuzy ci do dojazdu do pracy to tym bardziej mozesz korzystac z
                            roweru bo nie musisz brac co chwile prysznica.
                            Zatem to nie prysznic jest powodem choc tak się ciagle na niego powołujesz.
                          • Gość: benek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 20:43
                            Ale takie bezmyślne
                            > wpajanie, że rower jest super jest śmieszne.
                            Ile tu pustych epitetów.
                            Bezmyślne , wpajanie super, śmieszne. Nic tych spraw nie udowodniłeś a nadmiar
                            tych epitetów w jednym zdaniu świadczy, że nie jesteś obiektywna.
                            Nikt ci nie wpaja niczego , nikt nie jest bezmyślny no chyba , że masz namyli
                            rozmawianie z takim betonem jak ty. Może to głupota. ;)
                            nikt ci nie mówi ze super bo to się okrywa etapami.
                            Nie jest śmieszne mówić oczywiste rzeczy bo mamy przykład zachodu który to
                            przetestował i dalej poszerza.Z FaKTAMI się nie dyskutuje a jeśli śmieszy cie
                            konieczność budowania ddr w obronie życia to jesteś stracona.


                            >Dla Ciebie fajne, dla mnie to
                            > absurdalny pomysł.
                            dobrze to ujełas . Ja mam fajnie a ty zyjesz w absurdach bo poza autem nie
                            widzisz alernatywy



                            > Wyczynowa jazda - ja po przejechaniu 5 kilometrów jestem spocona - mówię o
                            > spokojnej jeździe.
                            pozostaje wspólczuć.
                            ALE JESLI TAK PO CO ZABIERASZ GLOS W DYSKUSJI ZDROWYCH LUDZI ?
                            pO CO NARZUCASZ NAM SWOJE WIDZENIESPRAWKTRE ZDROWYM LUDZIOM NIE SRAWIAJA KŁOPOTU ?
                            CZY JAkBYS BYŁO OCIEMNIAŁA to tez bys pisała ze rowerem nie da się jezdzic bo
                            ociemniali by się pozabijali ?



                            > Ale widocznie we Frankfurcie ludzie się nie pocą
                            Sama podsumowałaś wszystkie swoje wypowiedzi.
                            Rower jet naturalny a auto nie.
                            Aut ma zalety których nie ma rower ale i rower ma zalety których nie ma auto.
                            Z każdym rokiem zalety roweru nabierają znaczenia.
                            Co do mentalności ludzi ta się zmieni jak zauważą jakie korzyści mają ci co
                            wcześniej okryli zalety roweru.
                            Jak trzeba być niemądrym aby sądzić, ze chciałbym kogoś np ciebie namówić na
                            używanie roweru. Przecież jak będzie jeździło 10 razy więcej osób na rowerze to
                            będzie ciasno na ddr, trudno będzie znaleźć miejsce do zapięcia roweru. Wolniej
                            się będzie jeździć , będzie dochodziło do wypadków.
                            A niech sobie kierowcy kisza się w swych brykach.
                            Ja wiem o których godzinach warto wybrać się swoim autem aby nie stać w korkach.
                            Im więcej aut będzie stało w korkach tym bezpieczniej się będzie miedzy nimi
                            jeździć rowerem.
                            To jak z papierosami im więcej widzę palących i chorujących tym bardziej się
                            ciesze ze nigdy papierosa do ust nie wziąłem.
                            Im więcej kierowców nie rozumie co się im mówi o rowerach a myślą ze ktoś che
                            ich na siodełko posadzić tym bardziej się ciesze ze po kilkudziesięciu latach
                            jazdy autem nie zgłupiałem jak i oni.
                            Kązdy wybiera co mu odpowiada i niech nie stęka że się wpakowała w bagno.
                            Ja mam do wyboru rower i auto a inni tylko auto.
                            Nie oceniam kto ma lepiej.Do roweru nie da się przekonać nikogo kto nie złapie
                            bakcyla.
                            Mam koleżanki, które nie dały się an niego namówić i mam takie które spróbowały
                            i dziś są mi wdzięczne bo np codziennie do pracy czy na zakupy nim jeżdżą.
                            Zatem aby kogoś zachęcić do roweru to trzeba mu usunąć bariery i pokazać piękne
                            miejsca, do których nigdy by autem nie dotarł.







                        • kukoc Re: co gorsza UFO tez nas atakuje 28.06.10, 22:02
                          Ja pracuję w Monachium, także w dużej międzynarodowej firmie, prezes
                          firmy częściej latem dojeżdza do pracy skuterem, motorem lub
                          rowerem, wiceprezesi, dyrektorzy często korzystają z komunikacji
                          zbiorowej, sam częściej poruszam się skuterem czy rowerem niż
                          służbowym samochodem. Jednak gdy przyjeżdzam do przedstawicielstwa
                          firmy w Polsce do Warszawy o rowerze nie ma mowy, a w swoim
                          rodziinym Wrocławiu rower użytkuję rekraacyjnie. Wytłumacz mi prosze
                          co mi daje świadomość, że w Monachium mogę do pracy pojechać rowerem
                          nawet w środku lata jak w Polsce tego zrobić nie mogę? Druga sprawa,
                          w swojej pracy mogę np zaprowadzić dziecko do przedszkola, które
                          znajduje się w biurowcu w którym pracuję, mam stołówkę gdzie obiad
                          zjem za grosze, w każdej chwili mogę skorzystać z sali ćwiczeń gdzie
                          podczas używania roweru stacjonarnego czy bieżni mogę wykonywać
                          także swoje obowiązki służbowe, o takiej sprawie jak prysznic w
                          godzinach pracy nie wspomnę. W Polsce sporo firm jest na etapie biur
                          klimatyzowanych, te lepsze mają ogólnodostępne prysznice, dwa na
                          cały budynek, w Niemczech w biurowcach prysznic przypada na piętro,
                          nie dziwi też nikogo, że duże koncerny w swych biurowcach mają
                          pokoje w których pracownik może odpocząć nie wspominając o pokojach
                          w których można spać. Także nie opisuj tutaj jak to jest w
                          Niemczech, bo nie ma to najmniejszego sensu, jakoś przez fakt, że we
                          Frankfurcie tzw krawaciarze jeżdzą na rowerach bo mają jak się
                          odświeżyć osoba pracująca we Wrocławiu w średniej klasie biurowcu
                          nie ma takiej możliwości i z roweru nie skorzysta.

                          BTW

                          Nie wiem jak jest teraz, ale na początku działalności pewnego dużego
                          koncernu w centrum Wrocławia ok 4 - 5 lat temu do łazienki z
                          prysznicem dostęp milei tylko najwyższi ranga pracownicy. Pomimo
                          tego, że koncern ten zatrudniał już wtedy ponad 1000 pracowników
                          biurowych.
                          • jureek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje 28.06.10, 23:30
                            kukoc napisała:

                            > Ja pracuję w Monachium, także w dużej międzynarodowej firmie, prezes
                            > firmy częściej latem dojeżdza do pracy skuterem, motorem lub
                            > rowerem, wiceprezesi, dyrektorzy często korzystają z komunikacji
                            > zbiorowej, sam częściej poruszam się skuterem czy rowerem niż
                            > służbowym samochodem. Jednak gdy przyjeżdzam do przedstawicielstwa
                            > firmy w Polsce do Warszawy o rowerze nie ma mowy, a w swoim
                            > rodziinym Wrocławiu rower użytkuję rekraacyjnie. Wytłumacz mi prosze
                            > co mi daje świadomość, że w Monachium mogę do pracy pojechać rowerem
                            > nawet w środku lata jak w Polsce tego zrobić nie mogę?

                            Właśnie nie za bardzo rozumiem, dlaczego w Polsce nie możesz? Bo nie ma
                            prysznica? Bo nie wypada? Bo taka mentalność, że użytkowo roweru używa tylko
                            biedak, którego nie stać na samochód, a jedyny w kręgach japiszonów dopuszczalny
                            sposób użytkowania roweru to sposób rekreacyjny? Przecież to nie są przeszkody
                            nie do przeskoczenia. Nie musisz jechać takim tempem, żebyś się spocił. Nie
                            wyobrażam sobie poza tym, żeby pracodawca mógł mi zabronić dojeżdżania do pracy
                            rowerem. Przecież to ingerencja w moją prywatność. A zresztą, jak nikogo nie
                            zmuszam, żeby dojeżdżał do pracy rowerem, niech każdy robi sobie, jak uważa za
                            stosowne, nie życzę sobie tylko, żeby traktować jak nienormalnych tych, którzy
                            mimo wszystko do pracy rowerami dojeżdżają. Moje przykłady z Frankfurtem miały
                            tylko pokazać, że nie jest to nic nienormalnego, nawet w kręgach krawaciarskich.
                            Jura
                            • kukoc Re: co gorsza UFO tez nas atakuje 30.06.10, 12:33
                              W Polsce też możesz, tylko w Niemczech biura są tak wyposażone, że
                              osoba, która nawet przebiegnie się rano do pracy może wziąźć
                              prysznic w Polsce tego typu udogodnienia to luksus zarezerwowany dla
                              wąskiego grona pracowników. Nie każdy czuje się dobrze gdy jest
                              spocony i nie ma możliwości się umyć, dlatego jak piszesz japiszony
                              rower traktują rekreacyjnie a nie jako środek lokomocji, którym
                              można dojechać do pracy. Niech polskie firmy zbudują takie zaplecze
                              socjalne jakie mają te w Niemczech, wtedy mnóstwo osób przesiądzie
                              się na rowery.
                              • jureek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje 30.06.10, 12:54
                                kukoc napisała:

                                > Niech polskie firmy zbudują takie zaplecze
                                > socjalne jakie mają te w Niemczech, wtedy mnóstwo osób przesiądzie
                                > się na rowery.

                                Takie zaplecze się pojawi, gdy będzie zapotrzebowanie.
                                Poza tym nie wyobrażam sobie, żeby jadąc po płaskim (a Wrocław jest płaski) w
                                tempie powiedzmy 15 km/h człowiek się spocił bardziej niż wchodząc po schodach
                                na drugie piętro.
                                Jura
                                • kukoc Re: co gorsza UFO tez nas atakuje 30.06.10, 17:03
                                  We Wrocławskim Parku Biznesu na ul. Wołowskiej było zapotrzebowanie
                                  na takie zaplecze i są dwa prysznice jeden w toalecie damskiej drugi
                                  w męskiej, na razie w jednym budynku pracuje ok 350 osób a jest
                                  jeszcze niemal jedno skrzydło niezagospodarowane. Nie wyobrażam
                                  sobie gdyby choć co trzecia osoba chciała skorzystać z prysznica,
                                  hjak to ma miejsce w wielu biurowcach w Niemczech. Dwa pracownicy
                                  zgłaszaja zapotrzebowanie na klimatyzację, predszkola a nawet na tak
                                  banalne rzeczy jak stołówki i garstka osób pracujących ma takie
                                  udogodnienia w pracy - bo wszystko to kosztuje.

                                  Nie wiem jak Ty, ale ja po schodach na drugie piętro najczęściej
                                  chodzę wewnątrz budynków, jeśli już takowe sa na zewnątrz to jest
                                  ich raptem kilka także nie mam szans żeby się spocić.
                                  Próbujesz na siłę przeforsować swoje zdanie, świat nie jest biało
                                  czarny, ludzie są rozumni i zapewne gdyby ludzie pracowali w
                                  biurowcach kategorii A większość zrezygnowałaby choćby wiosną z
                                  samochodu czy komunikacji publicznej na rzecz roweru.

                                  Chciałbym usłyszeć/przeczytać twoja opinię gdyby np w banku
                                  kasjerka, która cie obsługiwała nie pachniała swieżo tylko czuć by
                                  było od niej zapach potu, tylko dlatego, że poczytała to forum i
                                  wbrew wszystkiemu przyjechała do pracy na rowerze wiedząc, że nie ma
                                  możliwości odświeżyć się.

                                  Daj sobie spokój, każdy wie w jakich warunkach pracuje, jakie są
                                  wymagania co do ogólnie pojętego wizerunku pracownika i jakie są
                                  warunki socjalne w firmie i sam wybierze czy rower jako środek
                                  lokomocji do pracy jest dobrym pomysłem czy nie. Pracownikowi
                                  Deutsche Banku we Wrocławiu nie pomoże fakt, że jego prezes we
                                  Frankfurcie jeżdzi do pracy rowerem w garniturze, taki prezes gdyby
                                  nie miał warunków do podróżowania rowerem do pracy zapewne jeżdziłby
                                  skuterem czy samochodem. Proste
                                  • jureek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje 30.06.10, 17:31
                                    Ojejku, to tylko przy jeździe rowerem można się spocić? W samochodzie, w
                                    tramwaju, autobusie, czy idąc na piechotę nie spocisz się nigdy? Naprawdę nie
                                    potrafisz tak jechać rowerem, żeby się nie spocić? Coś strasznie ciężko ten Twój
                                    rower chodzi, może posmarować coś trzeba. A już zupełnie nie rozumiem, co ma do
                                    rzeczy fakt, że schody są wewnątrz budynku. Wejście po takich schodach
                                    mniejszego wysiłku wymaga?
                                    Nie przekonasz mnie, że wolna jazda na rowerze to większy wysiłek niż wchodzenie
                                    po schodach.
                                    Jura
                                  • Gość: benek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.e-wro.net.pl 10.07.10, 18:29
                                    > Chciałbym usłyszeć/przeczytać twoja opinię gdyby np w banku
                                    > kasjerka, która cie obsługiwała nie pachniała swieżo tylko czuć by
                                    > było od niej zapach potu, tylko dlatego, że poczytała to forum i
                                    > wbrew wszystkiemu przyjechała do pracy na rowerze wiedząc, że nie ma
                                    > możliwości odświeżyć się.

                                    Przesadzasz.
                                    Ludzie się pocą w upale siedząc na krześle i robią to intensywniej niż gdy jadą
                                    do pracy rowerem po 7-ej gdy jest chłodno.
                                    Po pracy jak wracają w upale to sobie mogą wziąć prysznic w domu.



                                    > Daj sobie spokój, każdy wie w jakich warunkach pracuje, jakie są
                                    > wymagania co do ogólnie pojętego wizerunku pracownika i jakie są
                                    > warunki socjalne w firmie i sam wybierze czy rower jako środek
                                    > lokomocji do pracy jest dobrym pomysłem czy nie.
                                    Zapewneim cie ze jak nie da sie autem po miescie jedzic to brak prysznica nei
                                    bedzie problemem w dojeżdżaniu do pracy.
                                    Ludzie sobie poszukaja pracy w promieniu 3 km i będą jeździć rowerem zamiast
                                    zbierać nagany za spóźnienia.
                                    Tysiące ludzi jeździło i jeździ rowerem do pracy i jeszcze nikt mi się nie
                                    skarżył ze nie ma prysznica.
                                    Co najwyżej w upalne dni rezygnowali z roweru na rzecz MPK.
                                    Generalnie ludzie wybierają rower z oszczędności czasu , potem pieniędzy a potem
                                    dla sportu w drodze do pracy.
                                    To ze w jakiś biurach dojazd rowerem jest niemozliwy nie zmienia faktu ze
                                    większość ludzi pracuje poza biurami i rowerem może jeździć nawet bez prysznica
                              • Gość: benek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.e-wro.net.pl 10.07.10, 18:13
                                > W Polsce też możesz, tylko w Niemczech biura są tak wyposażone, że
                                > osoba, która nawet przebiegnie się rano do pracy może wziąźć
                                > prysznic w Polsce tego typu udogodnienia to luksus zarezerwowany dla
                                > wąskiego grona pracowników.

                                Bo jak się nie jezdzi rowerem to prysznic to zbędny luksus.
                                trzeb zrobic sondę ilu by chciało jeździć i prysznic można założyć.
                                Dziś są kabiny prysznicowe i nie trzeba syfonów.Kilka godzin roboty i macie
                                prysznic a szef pojdzie na rekę bo to tańsze niż dzierżawić miejsca parkingowe w
                                podziemnym parkinu biurowca.





                                Nie każdy czuje się dobrze gdy jest
                                > spocony i nie ma możliwości się umyć, dlatego jak piszesz japiszony
                                > rower traktują rekreacyjnie a nie jako środek lokomocji, którym
                                > można dojechać do pracy. Niech polskie firmy zbudują takie zaplecze
                                > socjalne jakie mają te w Niemczech, wtedy mnóstwo osób przesiądzie
                                > się na rowery.
                          • Gość: benek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 21:10
                            te lepsze mają ogólnodostępne prysznice, dwa na
                            > cały budynek, w Niemczech w biurowcach prysznic przypada na piętro,

                            To nie przeszkadza bo w Polsce jeździ rowerem 5 razy mniej osób niż Niemczech
                            więc te dwa prysznice na początek wystarczą.
                            Cikawi mnei tylko czy pzoa jazdą w Polsce nie potrzeba sie w innej sytuacji
                            odświeżyć.
                            Jesli jednak ludzi sie odświeżaja choc nie jeżdżą rowerem to równie dobrze
                            mogliby to zrobić po przyjechaniu.
                            Większość osób nie potrzebuje prysznica po przyjechaniu 2-3-4 km szczególnie gdy
                            jada do pracy rano około godziny 7-ej.
                            Aby się odświeżyć wystarczy mały ręcznik i umywalka oraz zapasowa koszula. To
                            jest w każdym biurze a jak będą chętni to prysznice można zrobić ale dziś nie ma
                            dla kogo. Prysznic zrobią jak założą minisiłownię ale nie ma motywacji aby go
                            zrobić dla dojeżdżających.
                            jak pisała nasty ona potrzebuje zacząć prysznic o 6-tej aby zakończyć makijaż o
                            8-ej. W domu robi to 5 razy szybciej.Zresztą po co prysznice jak w każdej
                            dyskusji o MPK piszą że ludzie w tramwaju śmierdzą. Tak naprawdę to problemem
                            jest zmiana ubrania a nie konieczność wzięcia prysznica po niecałym kwadransie
                            jazdy.
                            Ludzie się pocą jak się denerwują.
                            A będą się denerwować jak będą stać w korkach i spóźniać się do pracy. Będą się
                            denerwować, że szef nie zapewnił miejsca parkingowego dla auta i ze po wyjściu z
                            biura stwierdzą ze SM wywiozła auto na lawecie.

                            Zatem jak podajesz dobre przykłady z Monachium to nie pisz ze u nas się nie da .
                            Nikt nie zrobi na zapas pryszniców. Musi być presja czyli zapotrzebowanie. Szef
                            musi mieć czas na skalkulowanie czy mus ie opłaca wynajmować miejsca a
                            podziemnym garażu biurowca czy zbudować prysznic z którego skorzystają nie tylko
                            rowerzyści. Takie biura tez łatwiej wynająć czy uzyskać wyższa cenę ale podaż
                            powinna iść w parze z rosnącym zapotrzebowaniem.
                            zatem trzeba zaproponować szefowi.
                            Ja widzę że wystarczy przed firmą stojaki postawić i bez prysznica przybywa
                            rowerzystów. Np przez biurowcem koło Arkad stoi 35 rowerów a reszta parkuje
                            dalej bo się nie mieszczą . Podobnie pod Renomą.
                            Przed jedną ze szkło postawiono stojaki i dziś parkuje tam ok 30 rowerów i się
                            nie mieszczą.
                        • Gość: Paula Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.10, 13:09
                          Jeśli ktoś chce to niech jeździ rowerem do pracy ja nie mam zamiaru.
                          Pracuje po za Wrocławiem i nie wyobrażam sobie jazdy rowerem przez 56 km i to
                          jedną z najgorszych dróg czyli krajową 8!

                          Skoro pan 44km jedzie spokojnym tempem 2,5godziny to ja moje 56km jechałabym
                          jakieś 3,5 godziny. Żeby być na 7 w pracy musiałabym najpóźniej o 3:30 wyjechać
                          z Wrocławia a wstać o 3:00. W takim razie kończąc pracę o 15 w domu byłabym o
                          18:30 a nawet 19:00. Szybka obiado-kolacja i spać przed 21 bo o 3:00 znów
                          pobudka! I tak dzień w dzień. A gdzie czas dla rodziny? dla przyjaciół? już o
                          dzieciach nie wspominając?
                          Prysznica w pracy nie mam co najwyżej mogłabym się umyć w umywalce ;)

                          Dlatego wolę moje autko, którym droga do jak i z pracy zajmuje mi niewiele ponad
                          godzinkę, w piątkowe popołudnie nawet 1,5 godziny, ale to da się przeżyć.

                          Rowerem mogę jeździć sobie rekreacyjnie choć i to wywołuje u mnie nerwice: piesi
                          chodzący po ścieżkach rowerowych, kierowcy parkujący na ścieżkach rowerowych,
                          brak ścieżek w niektórych miejscach.

                          A Pana ciągłe "zapraszam do Frankfurtu" jest śmieszne bo Wrocław to nie
                          Frankfurt. Wrocław to Wrocław. Tutaj takie coś może będzie funkcjonować za 20 lat.

                          Ja sama osobiście bym chciała by były wypożyczalnie rowerów miejskich tak jak w
                          Belgii czy Holandii. Niestety znając naszych krajanów to rowery ukradną a
                          stojaki na złom oddadzą.
                          • jureek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje 30.06.10, 13:36
                            Gość portalu: Paula napisał(a):

                            > A Pana ciągłe "zapraszam do Frankfurtu" jest śmieszne bo Wrocław to nie
                            > Frankfurt. Wrocław to Wrocław. Tutaj takie coś może będzie funkcjonować za 20 l
                            > at.

                            Do Frankfurtu zapraszam tych, którzy dojeżdżających do pracy rowerami za
                            nienormalnych uznają, pani szanownej to zaproszenie nie dotyczy, bo Pani, choć
                            sama nie dojeżdża, to tych dojeżdżających nie obraża.
                            Zapraszam ich po to, żeby zobaczyli, że można na rowerze jechać w garniturze i
                            nie jest to nienormalne. A że Frankfurt to nie Wrocław, to akurat sprawa
                            oczywista. Tylko co to ma wspólnego z poceniem się? We Frankfurcie krawaciarz na
                            rowerze się nie spoci, a we Wrocławiu nie ma szans, żeby się nie spocił? No
                            chyba, że ze strachu :)
                            Jura
                          • Gość: benek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.e-wro.net.pl 10.07.10, 18:58
                            > Jeśli ktoś chce to niech jeździ rowerem do pracy ja nie mam zamiaru.

                            A kto cię zmusza ?


                            > Pracuje po za Wrocławiem i nie wyobrażam sobie jazdy rowerem przez 56 km i to
                            > jedną z najgorszych dróg czyli krajową 8!
                            Nic nie rozumiesz.
                            Możesz sobie mieszkać i 400 km od Wrocławia jechac pociagiem lub samolotem a po
                            Wrocławiu mozesz jechać rowerem lub MPK.



                            > Skoro pan 44km jedzie spokojnym tempem 2,5godziny to ja moje 56km jechałabym
                            > jakieś 3,5 godziny.
                            No chyba że podłączyłabyś sobie silniczek elektryczny lub spalinowy.
                            To co byś straciła na trasie w stosunku do auta zaoszczędziłabyś omijając korki
                            w mieście rowerem.
                            Ale ty chyba nie rozumiesz o czym rozmowa. Wiele młodych osób boi się przejechać
                            rowerem 4-5 km.
                            Wielu wrocławian jeździ do pracy autem 1-2 km a jeszcze więcej 3-4 km.



                            > z Wrocławia a wstać o 3:00. W takim razie kończąc pracę o 15 w domu byłabym o
                            > 18:30 a nawet 19:00. Szybka obiado-kolacja i spać przed 21 bo o 3:00 znów
                            > pobudka! I tak dzień w dzień. A gdzie czas dla rodziny? dla przyjaciół? już o
                            > dzieciach nie wspominając?
                            Słyszałaś o takich wynalazkach jak pociągi ?


                            > Dlatego wolę moje autko, którym droga do jak i z pracy zajmuje mi niewiele pona
                            > d
                            > godzinkę, w piątkowe popołudnie nawet 1,5 godziny, ale to da się przeżyć
                            Myślisz ze tak bedzie zawsze ?


                            > Rowerem mogę jeździć sobie rekreacyjnie choć i to wywołuje u mnie nerwice: pies
                            > i
                            > chodzący po ścieżkach rowerowych, kierowcy parkujący na ścieżkach rowerowych,
                            > brak ścieżek w niektórych miejscach.
                            Zapewniam cie ze możesz końcówkę tej trasy przejechac rowerem szczególnie jeśli
                            pracujesz w ścisłym centrum.

                        • Gość: benek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 18:42
                          > Owszem, przeczytałem dokładnie, a powtarzam, bo jak widzę nie do wszystkich
                          > dotarło to, co napisałem.

                          Jestem prawie pewien że inni jej to samo pisali wczesniej i tez nie dotarło.
                          Jeździłel kilka lat do pracy rowerem i nie brałem w niej prysznica choć było ich
                          wiele.
                          Prysznic brałem w domu jak wracałem w upale bo do pracy jeździłem jak było chłodno.
                          W pracy się przebierałem w szatni i nie pamiętam abym się bardziej spocił
                          podczas dojazdu niż w pracy jak był upał.
                          Cóż ale ona nie spróbowała nawet a wie, że się nie da.



                      • Gość: benek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 17:35
                        > Tylko, że sytuacja we Frankfurcie nie ma wpływu na prysznice w Polskich
                        > firmach.. ;)
                        >
                        > Powtarzasz w kółko to samo nie czytając nawet dokładnie wypowiedzi.

                        Nie wmawiaj w kółko tego samego ze brak pryszniców jet powodem niekorzystania z
                        roweru.
                        Czy ty jeżdżąc autem nie bierzesz prysznica w pracy ?
                        A fe.
                        Naprawdę wolisz się pocić w aucie niż jechać rowerkiem owiewana porannym
                        wiaterkiem ?
                        A może jak jeździsz do pracy to panują upały 32 stopnie ?
                        Sorki zapomniałem ze nie każdy ma w domu prysznic a z pracy trzeba wracać o
                        16-tej w porze upałów.
                        Rozumiem ze jak rano jedziesz autem do pracy to nie jest nagrzane ale jak
                        stajesz w korku o 16-tej na rozpływającym się asfalcie to czy twoja klima daje
                        radę i czy nie marzysz o tym aby zamienić się z jakaś rowerzystką ?
                        Najważniejsze jest spróbować , nie musisz jeździć codziennie i nie musisz do
                        pracy jak masz daleko. Idę o zakład ze więcej km robisz poza pracą niż na
                        dojazdy do niej no ale przecież w pracy nie masz prysznica o po jajka nie
                        pojedziesz bo byś musiała wrócić do pracy się wykąpać. Ponieważ szczyt poranny
                        połączył się że szczytem popołudniowym wnoszę, że godziny pracy w firmach są o
                        kilka godzin przesunięte od godziny 8-ej.
                  • Gość: benek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 10:14
                    > Jasne, każdy ma w pracy łazienkę, w której może się umyć i przebrać.

                    Łazienki są dla ;ludzi.Jak komuś nie zależy to jej nie będzie miał.
                    znam takich co nie maja łazienki w domu a do kibla chodzą na klatkę schodową
                    albo do wygódki na dworze.
                    Są firmy co maja wspólne koedukacyjne kible.
                    Tam gdzie kible są rozdzielone nie ma problemu aby zdjąć koszulę i umyć się
                    szybko przy umywalce.


                    > Jazda zaś w garniturze do pracy to pomysł typu hardcore. Niestety, w
                    > pewnym momencie każdy z miłośników roweru, który nie ma siana w
                    > głowie, będzie sobie musiał zadać pytanie: kariera zawodowa czy
                    > rower?
                    Piszesz jakbyś nie miał siana.
                    W Japoni czy Europie zachodniej nie tylko urżednicy ale i biznesmeni jeżdzą
                    rowerem do pracy.
                    Wieksziosć hydraulików jeździ do pracy autem.
                    Burmistrz Londynu jedzie do pracy rowerem.
                    W Kopenhadze 57% podróży do pracy wykonywane jest rowerem.
                    O czym ty piszesz ?
                    Auto słuzy do wożenia towarów i dużych przedmiotów.
                    O jakiej karierze ty piszesz do robienia której konieczny jest dowóz towarów na
                    miejsce pracy ?
                    Laptopa nawet nie ma potrzeby wozić ze sobą bo dane wozi się na pendrivie .
                    Teczka urzędnicza jest coraz mniejsza bo większość dokumentów jest w formie
                    elektronicznej.

                    >Jeśli nie jest nieudolny i ma rodzinę na utrzymaniu, wybierze
                    > raczej to pierwsze.

                    Chcesz powedzieć ze nieudolni wybierają karierę zawodowa przed rowerem ? :/
                    Nie dziw zatem że odstajemy cywilizacyjnie jeśli sukces zawodowy odnoszą
                    nieudolni i na dodatek nie jedzac na rowerze choć to drugie jeszcze da sie
                    wytlumaczyc tą nieuodlnoscią.

                    Osoba ospała , która nie ma energii aby zażywać sportu np jazdy rowerem wielkiej
                    kariery nie zrobi.
              • Gość: benek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.e-wro.net.pl 28.06.10, 15:49
                > Przepraszam - prawie nikt.. Jak ktoś ma parę przystanków, to może sobie
                > podjechać, ale który pracodawca chciałby spoconych pracowników?

                Ale który pracodawca jest takim idiotą że przyjmuje do pracy osoby chore które
                spocą sie po przejechaniu kilku przystanków ?
                Zdziwisz się jak niedługo pracodawca będzie dopłacał pracownikom którzy do pracy
                przyjadą rowerem.
                Taki pracownik jest jest dotleniony i obudzony i nie zaczyna pracy w biurze od
                picia kawy.
                Osoby jeżdżące rowerem są dużo zdrowsze i rzadko korzystają ze zwolnień co jest
                bez wątpienia korzyścią dla pracodawcy z racji tego że nie musi im płacić za
                chorobowe oraz nie trzeba ich zastępować innymi pracownikami.
                Osoby jedżace na rowerze bardzo rzadko palą papierosy przez co są zdrowsze i nie
                tracą czasu w pracy na palenie.
                inny powód wypłacania premii dla rowerzystów to jest punktualność bowiem rowerem
                nie zaskoczą nas korki.
                W dobie nadmiaru aut problemem staje się zapewnienie pracownikom miejsc
                parkingowych.
                Zatem pracodawca woli wypłacić premie za jazdę rowerem niż zagwarantować
                wszystkim pracownikom miejsce parkingowe.
                To co pisze wydaje się abstrakcją ale słyszeliście o specjalnym wynagradzaniu
                dla niepalących papierosów.
                Za kilak lat będzie głośniej o promowaniu rowerzystów co dodatkowo będzie
                wpieniać kierowców.








                Nie wspominając
                > o stroju - kobieta w spódnicy na rowerze?

                Kobieta w spódnicy ? Ależ to koszmar.
                Kiedyś kobiety jeździly rowerem głownie w spódniach.
                Dziś kobieta na rowerze czy tow spodniach czy w spódnicy niektórych zaskakuje .
                Niedługo kobieta w spódnicy będzie rzadkościa.
                Zatem rozumiem cię nasty kobieta w spódnicy i to jeszcze a rowerze musi szokować.
                A jakby kobieta konno przyjechała to byłoby pośmiewisko.
                Pewnie też myślisz, że w spódnicy nie da się konno jeździć.
                A dla mnie kobieta w spódnicy w aucie wygląda zabawnie szczególnie jak wysiada i
                wszystko wystawia na widok publiczny.
                Jedną nogę trzyma na pedale gazu a drugą podnosi aby ominąć kolanem kierownice.
                Często zadziera spódnicę aby sobie ułatwić ten rozkrok .Dopóki nie postawi nogi
                na ziemi drugiej ni wyciąga robiąc szpagat.
                Jeśli tego nie potrafi to obraca się o 45 stopni opierając jedną nogę w drzwiach
                i podciąga drugą . W pewnym momencie ma oba kolana wyżej niż biodra i ruchem
                kołyszącym sie przyciaga tułow do kolan aby następnie obie stopy postawic obok auta.
                Jak auto małe to najpierw stawia jedną nogę przy czym druga daje podkurczona z
                kolanem ponad kierownica zatem po raz drugi czyni sobie konfuzje trzymają c nogi
                wyżej niż siedzenie i na dodatek rozchylając je :).
                Zapewniam cie ze dużo bezpieczniej kobiecie w spódnicy jeździć rowerem.
                Podobnie w miniówie.Jazda małym autkiem z fotelem tuż przy kierownicy często
                powoduje ciekawe widoki jeśli dziewczyna ma długie nogi a fotel jest niski



                >Czy garnitur na rower..
                Zapewniam cie ze garnitur na rowerze mniej się pognie na plecach niz w aucie :)
                Podobnie na rowerze w garniturze mniej się spocisz niż w nagrzanym aucie.
                Poza tym śmieszą mnie ci co uważają że nie można marynarki zostawić w biurze
                tylko trzeba w niej jeździć tam i nazad.
                Zapewniam cię że pod marynarką zwykle jest koszula czyli ta sama garderoba z
                której korzystają rowerzyści nie jeżdżący w garniturach.
                Śmieszne są te argumenty więc ja dodam następny.
                W aucie lepiej się jeździ w kożuchu niż na rowerze


                > W każdym razi
                > e
                > miałam na myśli dłuższe trasy..
                Co to sa dłuzsze trasy ?
                Kwadrans jazdy rowerem to długa trasa ?
                Bez problemy w kwadrans można dojechać rowerem z Centrum na Bielany bo to ok 7 km.
                Normalnie pokonuje się krótsze trasy niż centrum na peryferie.Najczęstszym
                dystansem są odległości 2-3 km, które jedni pokonują autem a inni rowerem. Ile
                zajmuje jazda rowerem 2 km przy prędkości 25km/h możesz sobie policzyć sama.
                Zwykle człowiek nie zdarzy się rozgrzać a już jest u celu.
                Zamiast czekać na tramwaj który w lecie jeździ co 20 minut lepiej w 5 minut być
                u celu rowerem.
                Kto się spoci w 5 minut powinien szybko udać się do lekarza.
                Kto nie potrafi marynarki zostawić w biurze też może do lekarza się zgłosić (
                takiego od głowy).



                • pawel_zet Re: co gorsza UFO tez nas atakuje 28.06.10, 17:50
                  > Ale który pracodawca jest takim idiotą że przyjmuje do pracy osoby
                  chore które
                  > spocą sie po przejechaniu kilku przystanków ?


                  Jawny objaw dyskryminacji osób z astmą czy niewydolnością serca.
                  Wstydź się.
                  • Gość: benek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 10:30
                    > > Ale który pracodawca jest takim idiotą że przyjmuje do pracy osoby
                    > chore które
                    > > spocą sie po przejechaniu kilku przystanków ?
                    >
                    >
                    > Jawny objaw dyskryminacji osób z astmą czy niewydolnością serca.
                    > Wstydź się.

                    Znam 79 letniego astmatyka który codziennie jeździ rowerem.
                    Nie zauważyłem aby się pocił .
                    Pewnie gdyby nie jeździł rowerem ucierpiałoby jego zdrowie i być może pociłby
                    się tak jak piszesz.

                    Co do przyjmowania do pracy to nikt nie będzie pytał czy masz chore serce.
                    Może natomiast spytać czym chcesz jeździć do pracy bo forma ma wszystkie miejsca
                    parkingowe zajęte.
                    Czy to będzie dyskryminacja jak zatrudnia osobę zdrowa jeżdżąca rowerem bo
                    mieszka blisko firmy i dzięki temu jest dyspozycyjna ?

                    Nie bądź naiwny pracodawca patrzy na wiele rzeczy bo nie chce pracownika któremu
                    będzie płacił za chorobowe.
                    On ci nie powie dlaczego cie nie przyjmuje do pracy ale z kilku kandydatów
                    wybierze tego który mu bardziej odpowiada.
                    Jeśli zobaczy 50 latka jeżdżącego rowerem i nie podsypiającego w pracy z braku
                    energii to go zatrudni przed 30 latkiem który w okresie próbnym często korzystał
                    ze zwolnień lub ratuje się kawą itp.
                    Jazda rowerem pozwala zadbać o zdrowie i kondycję a te dają witalność i energię,
                    którą łatwo zauważyć w pracy.
                    Co do niewydolności serca o się nie wypowiadam ale pytam takie osoby czy chętnie
                    korzystają z roweru bo nie wydaje mi się to przeszkodą. Z moich obserwacji
                    wynika ze osoby wysportowane nie pocą się niezależnie od stanu zdrowi.
                    Ja np mogę ubrać się w upale w kożuch i wytrzymać w nim co najmniej 30 minut bez
                    pocenia się.
                    No ale popełniasz ten sam błąd co pozostali nie rozumiejąc zalet roweru.
                    Nich sobie chorzy jeżdżą autem, ale dlaczego zdrowi mają się zachowywać jak chorzy ?
                    Rower nie jest dla wszystkich a tylko dla tych co odkryją jego zalety.
                    To jak z wódką.Jeden napije się dla przyjemności a inny się schla i zrzyga.
                    Alkohol nie jest dla wszystkich a szczególnie nie dla tych co nie potrafią z
                    niego korzystać.
                    Nie zamierzam nikogo namawiać na dobry alkohol ani na rower bo do tego trzeba
                    dorosnąć.

                    Kto nie czuje blusa niech nie tyka ani jednego ani drugiego bo z tego tylko kłopoty.






              • Gość: biker Re: To można leczyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 10:13
                wyborcza.pl/1,75476,8063428,Siodme_poty__czyli_jak_walczyc_z_nadpotliwoscia.html
          • Gość: ecc Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.10, 19:19
            > Dokładnie - może i rower fajna sprawa, ale nikt nie będzie kilku kilometrów
            > rano, przed pracą pedałować.. A tym bardziej po całym dniu pracy.. Dla
            > niektórych fajne, dla innych nie..

            Dokładnie to sobie możesz dziurkę umyć.
            Co znaczy nikt? Ten nikt to może ty, bo ja jakoś kręcę rano do roboty i z roboty.
            • Gość: benek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.e-wro.net.pl 28.06.10, 16:33
              > > Dokładnie - może i rower fajna sprawa, ale nikt nie będzie kilku kilometr
              > ów
              > > rano, przed pracą pedałować.. A tym bardziej po całym dniu pracy.. Dla
              > > niektórych fajne, dla innych nie..
              >
              > Dokładnie to sobie możesz dziurkę umyć.
              > Co znaczy nikt? Ten nikt to może ty, bo ja jakoś kręcę rano do roboty i z robot
              > y.


              No zgubiła jedno słowo.


              Nikt z myślących tak jak ona nie wsiądzie na rower aby przejechać kilkanaście
              kilometrów.
              Mój brat jak miał 9-10 lat to wsiadł na dziecinny rowerek i pojechał 64 km do
              Legnicy odwiedzić babcię.
              Umiał już czytać drogowskazy i to wystarczyło.
              Wracać już mu się nie chciało czy mu wujek nie pozwolił i wsadził go do pociągu.
              Jak brałem dzieci na wycieczkę rowerową to po 60 km pytałem czy są zmęczone to
              usłyszałem że nie i chcą jechać dalej.
              No ale ci co mają klopoty ze zdrowiem w wieku 25 lat decydują sie na auto i juz
              do końca życia w tej stalowej klatce przypominającej celę więzienna pozostają do
              końca życia .Bywa ze tyłki mają tak grube że wstydzą się wysiąść w McDonaldzie i
              dla nich wymyślono McDrivy, kina samochodowe. Czekam kiedy do galerii będzie
              można wjechać autem nie tylko na parking ale i na stoisko.
              Kto pierwszy na ten pomysł wpadnie zrobi fortunę.
              To ogromna oszczędność czasu bo nie trzeba przeładowywać wózka. Wystarczy
              wrzucać zakupy na tylne siedzenie .Handlowcy powinni docenić ze do auta wchodzi
              więcej niż do wózka. Starty powierzchni nie ma bo auta nie zajmują miejsca na
              parkingu.
              Wjazd od strony technicznej nie powinien stanowić problemu bo ślimacznica ta sama.
              Duże odległości między regałami pozwoliłyby swobodniej wózkami widłowymi jeździć.
              W ogóle to skandal, że nie ma jeszcze aut z kiblem bo wszystko inne już jest.









          • umciaciarumcia Re: co gorsza UFO tez nas atakuje 28.06.10, 01:49
            > Ale może by tak, drodzy piesi zacząć szanować innych, przede wszystkim
            > rowerzystów? Czy naprawdę trudno zrozumieć, że skoro w którymś miejscu jest
            > wydzielona droga dla rowerów, to nie chodzi się środkiem tej drogi dla rowerów,
            > tuż obok chodnika dla pieszych? Tak trudno to niektórym pojąć..

            Dokładnie. Popieram.
            • umciaciarumcia Re: co gorsza UFO tez nas atakuje 28.06.10, 11:50
              Ale może by tak, drodzy piesi zacząć szanować innych, przede wszystkim
              rowerzystów? Czy naprawdę trudno zrozumieć, że skoro w którymś miejscu jest
              wydzielona droga dla rowerów, to nie chodzi się środkiem tej drogi dla rowerów,
              tuż obok chodnika dla pieszych? Tak trudno to niektórym pojąć..
              • Gość: benek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.e-wro.net.pl 28.06.10, 16:40
                > Ale może by tak, drodzy piesi zacząć szanować innych, przede wszystkim
                > rowerzystów? Czy naprawdę trudno zrozumieć, że skoro w którymś miejscu jest
                > wydzielona droga dla rowerów, to nie chodzi się środkiem tej drogi dla rowerów,
                > tuż obok chodnika dla pieszych? Tak trudno to niektórym pojąć..

                Piesi nie mają obowiązku znać PoRD.
                Poza tym kierowcy często parkują na części dla pieszych to ci muszą chodzić po ddr.
                Potem im to wchodzi w krew i jak nawet aut nie ma to piesi z rozpędu po ddr chodzą.
                Zresztą te nasze ddr niczym się od chodnika nie różnią. Piktogramy pozamazywane,
                krawężniki tak samo wysokie jak na chodniku.
                Auta parkują na ddr jak i na ddp.
                Skąd pieszy który nie zdawał na "kartę pieszego " ma wiedzieć że po ddr chodzić
                nie wolno ?
                Na dodatek prawo, które mówi, że za potracenie pieszego na ddrip odpowiada
                rowerzysta .
                • Gość: fakir Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.chello.pl 29.06.10, 07:37
                  kir> Piesi nie mają obowiązku znać PoRD.
                  nie gadaj bzdur. Lekommysłnośc wchodzenia po DDR jest tak sama lekomyślna jak
                  spacer środkiem drogi...

                  > Poza tym kierowcy często parkują na części dla pieszych to ci muszą chodzić po
                  > ddr.

                  A dlaaczego iezbyt czesto parkują na ddr? Bo sie coraz częsciej przekonują (od
                  SM czy samych rowerzystów) że to sie nie opłaca...


                  > Skąd pieszy który nie zdawał na "kartę pieszego " ma wiedzieć że po ddr chodzić
                  > nie wolno ?

                  rozumiem że taki pieszy jak przechodzi na czerwonym (bo skąd ma wiedzieć) jest
                  rozgrzeszony
                  • Gość: benek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 09:55
                    > > Skąd pieszy który nie zdawał na "kartę pieszego " ma wiedzieć że po ddr c
                    > hodzić
                    > > nie wolno ?
                    >
                    > rozumiem że taki pieszy jak przechodzi na czerwonym (bo skąd ma wiedzieć) jest
                    > rozgrzeszony

                    O zakazie przechodzenia na czerwonym uczą od przedszkola a o zakazie chodzenia
                    po ddr nie uczą nawet na studiach czy kursie prawa jazdy.
                    Na dodatek dla tych co nie wiedzą ze na czerwonym nie wolno chodzić maluje się
                    na sygnalizatorach piktogramy pieszego , który stoi na czerwonym i idzie na
                    zielonym.
                    Naiwni myślą ze warto gnębić 15-latków na rowerze aby uczyli się PoRD a nawet na
                    myśl im nie przychodzi aby zacząć edukować pieszych.
                    Kierowców nie warto edukować bo ci uczą się tylko przepisów które im służą lub
                    gwarantują bezpieczeństwo.
                    Na dowód 99% kierowców nie odróżnia chodnika od drogi dla pieszych .
                    80-90% karanych mandatami ( za wyjątkiem przekroczenia prędkosci)po ukaraniu
                    sprawdza w kodeksie czy słusznie mandat im nałożono.
                    Wielu ukaranych mandatem dyskutuje z policją uważając, że przepis jest głupi bo
                    oni nie mogli inaczej jechać lub parkować.


              • Gość: pieszy Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.lanet.net.pl 30.06.10, 15:30
                A może by tak, drodzy rowerzyści, zacząć szanować pieszych? Na Armii Krajowej -
                gdzie jest ścieżka rowerowa - większość rowerzystów i tak korzysta z chodnika.
                Jeżeli jest ścieżka - jedziemy ścieżką - a nie pędzimy środkiem chodnika... Tak
                trudno to niektórym pojąć...
                • Gość: benek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 15:38
                  > A może by tak, drodzy rowerzyści, zacząć szanować pieszych? Na Armii Krajowej -
                  > gdzie jest ścieżka rowerowa - większość rowerzystów i tak korzysta z chodnika.
                  > Jeżeli jest ścieżka - jedziemy ścieżką - a nie pędzimy środkiem chodnika... Tak
                  > trudno to niektórym pojąć...

                  Na Armii Krajowej Ścieżka rowerowa jest rozkopana.
                  Co oddadzą jeden odcinak ścieżki to rozkopują następny .
                  Może się to skończy jak zakończy się remont ul.Bardzkiej.
                  Poza tym na Armii Krajowej na ddr parkuje dużo auti Straż Miejska nie radzi
                  sobie z problemem.

          • Gość: benek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.e-wro.net.pl 28.06.10, 15:11

            > Dokładnie - może i rower fajna sprawa,
            Może ?


            ale nikt nie będzie kilku kilometrów
            > rano, przed pracą pedałować..

            Znam goscia ktory 40 km jeździ codzienne do pracy a pracuje w obserwatorium
            meteorologicznym na Śnieżce więc kilkanaście km na równinie to dla niego śmiech.
            Skoro rowerem jeździ się z prędkością około 30 km/h to gdy ktoś nie daje rady 30
            minut popedałować to jest zdegenerowany.
            Pisanie ze nikt tego nie dokona świadczy tylko ze nie wiesz w jakim świecie żyjesz.
            Wiele osób jeździ te kilkanaście km choć większość rowerzystów wybiera rower na
            dystansie do 5-6 km
            Większosć (ogromna) populacji Wrocławian mieszka w odległosci mniejszej niż 5 km
            od centrum.
            Mieścina o promieniu 5 km

            zatem większosc kierowców nie pokonuje autem nawet tych 5 km.
            5 km to dla rowerzysty niecały kwadrans więc taka jazda zabiera mniej czasu niż
            szukanie legalnego miejsca w ścisłym centrum.
            Nawet jeśli jakiś kierowca zmuszony jest jeździć miedzy przeciwległymi
            dzielnicami to przecież jazda do pracy to nie jedyny cel wykorzystywania auta a
            większość celów znajduje się w odległości wielokrotnie mniejszej.
            No chyba, że będziemy sobie wpierać, że: kiosk , piekarnia, sklep osiedlowy,
            poczta , szkoła dla dziecka itd leżą w innej dzielnicy.
            To ciawe zjawisko ze posiadacze aut uważają że bez auta nie byliby w stanie
            kupić jajka, bułki, papierosów , gazety czy napoju .
            Takie własnie myślenie zdradza dlaczego we Wrocławiu są korki




            > A tym bardziej po całym dniu pracy..
            Znam wiele osób, które właśnie po pracy wsiadają na rower .
            Jedni wracają rowerem z pracy a inni robią sobie przejażdżki po obiedzie.
            I zapewniam ze dystans 15 km nie jest dla niż czymś co miałoby ich zniechęcić do
            roweru.
            Mój kolega codziennie jeździ ponad 40 km i nie traci czasu i pieniędzy na
            siłownię czy gimnastykę poranną .
            Przy okazji dbania o kondycję załatwia wiele bytowych spraw.
            To idealne połączenie przyjemnego z pożytecznym.


            > Dla
            > niektórych fajne, dla innych nie..
            Dla niektórych narkotyki sa fajne a dla innych palenie papierosów.
            Dlaczego dla wszystkich rower miałby być fajny ?
            Wielu ludzi nie dba ani o wygląd ani o zdrowie.
            Im większe maja brzuchy i doopy tym bardziej dla nich rower jest nie do
            przyjecia a autko tym bardziej ok.
            Kto by tracił czas na namawianie takich na rower ?




            >
            > Ale może by tak, drodzy rowerzyści zacząć szanować innych, przede wszystkim
            > pieszych?
            Mowisz o takim szacunku jak kierowcy maja do rowerzysto ?
            A może chodzi ci o to aby z szacunku dla pieszych zrezygnować z jazdy po
            chodniku i jeździć miedzy kołami aut których 30% kierowców nigdy nie powinno
            dostać prawa jazdy ?
            Jesteś w stanie zrozumieć ze konflikty na chodniku są pochodną tego co się
            dzieje na jedni?
            Potrafisz odróżnić skutek od przyczyny ?
            Wiesz dlaczego 20 lat temu rowerzyści nie jeździli po chodnikach ?






            >Czy naprawdę trudno zrozumieć, że skoro w którymś miejscu jest
            > wydzielona droga dla rowerów, to nie mknie się środkiem chodnika dla pieszych,
            Trudno zrozumieć o co ci chodzi bo mamy oczy i wiemy że jak jest droga dla
            rowerów i pieszych to rzadko kiedy rowerzysta jeździ po części dla pieszych zaś
            bardzo często piesi korzystają z części dla rowerzystów.
            Rowerzyści wiedzą dlaczego tak się dzieje i szkoda czasu na tłumaczenie tego
            kierowcom.


            Jak chcesz to pokaże Ci wczorajsze zdjęcia kierowców jeżdżących po drodze dla
            rowerów choć obok jest jezdnia.
            Nie ma dnia abym nie widział kierowców na ddr.
            Jedni parkują a inni jeżdżą.
            Zatem nie pisz bzdur ze jakiś nastolatek przejechał po chodniku i nie mieszaj do
            tego szacunku dla pieszych.
            Jak UM oszczędza na infrastrukturze to nikt nie będzie ryzykował życia na jezdni.
            Najwięcej dziur o zeszłej zimie jest przy krawężniku na jedni czyli w miejscu po
            którym zgodnie z prawem rowerzyści powinni jeździć.
            Oczywiście po wypadku można żądać odszkodowania od zarządcy drogi tylko ze
            wypadki rowerzysty kory przewraca się tuż przed autem zbyt często kończą się
            śmiercią aby ktoś se skusił na to odszkodowanie.
            Ciekawej jak ciasne jest myślenie kierowców .
            Teraz pytanie osobiste do nasty.
            Czy wy już w rejonie ulicy Stobrawskiej nauczyliście się legalnie parkować czy
            nadal zarządzający osiedlem musi wam pustakami blokować wjazdy ?
            Skoro tak wierzysz ze rowerzyści przestaną jeździć po chodnikach jeśli zechcą
            stosować się do prawa to jak myślisz czy jakby te przegrody zlikwidować na
            Stobrawskiej to kierowcy stosowaliby się do prawa ?


            > tuż obok drogi dla rowerów? Tak trudno to niektórym pojąć..
            No Ty tez masz problem ze zrozumieniem tych zjawisk.
            Na dodatek uogólniasz.

            Widziałem wczoraj prawdziwe zagrożenie i zdziwiłem się że służby udają, że nie
            widzą a były tam 4 radiowozy.
            Po kilku godzinach poszedłem sprawdzić czy ten bałagan tam dalej jest.
            Jedyne co się zmieniło to to ze dwa radiowozy zasłaniały ciało na jezdni aby
            kierowcy nie rozjechali go.
            Powiedziałem do funkcjonariuszy, że skoro nie wierzyliście w to co wam mówiłem
            to macie co chcieliście.

            Zatem śmieszą mnie takie jak twoje stękania, że rowerzysta upiera się jechać
            chodnikiem choć obok ddr.
            Zrozum dziewczyno, że we Wrocławiu jest kilka tysięcy km chodników a na 100 km
            tych chodników jest wymalowania linia .Ilość potrąceń pieszych na tych
            pseudościeżkach jak i na pozostałych chodnikach jest taka sama. Styl jazdy jest
            różny u różnych osób. Inaczej jeździ 9 latek inaczej 17-latek a inaczej 40-latek.
            Po to buduje się ddr aby nie było konfliktów.
            Na jedni też różni kierowcy się inaczej zachowują, jedni wyciągają nóż i wbijają
            w brzuch kiedy indziej walą prętem po karoserii ale są tacy co jeżdżą
            normalnie.Uogólnianie że kierowcy są źle bo są tacy co 130 km/h jeżdżą po
            Wrocławiu nie am sensu.
            Ujadanie na rowerzystów w temacie korków świadczy o schizofrenii.
        • Gość: biker Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.10, 07:54

          Ty bela masz coś ewidentnie z mózgiem. O ile go w ogóle posiadasz.
          • Gość: benek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.e-wro.net.pl 28.06.10, 16:47
            > Ty bela masz coś ewidentnie z mózgiem. O ile go w ogóle posiadasz.

            Posiadała (bo to kobieta) jak zdawała na prawko.
            Ale jeździła na ołowiówce a to upośledza pracę mózgu.
            Zatem nie obrażaj jej bo każdy człowiek ma mózg ale nie każdy może z niego
            właściwie korzystać.
            Kierowca nie musi używać mózgu do jazdy bo wystarczy małpia zręczność jak mawia
            mój znajomy.
            Kierowca używa mózgu gó...e po to aby wykazać jak szkodliwi są rowerzyści .
            Co ciekawe najzjadliwszymi przeciwnikami rowerów są kobiety (bela i nasty) . Czy
            to się bierze stąd, że w spódnicy nie da się jeździć jak pisała nasty ?
            Kobiety szybciej niż mężczyźni rezygnują z czynnego uprawiania sportu.
            Często 27-letnia kobieta uważa się za zbyt starą by wsiadać na rower.
            I coś w tym jest :)


            • jureek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje 28.06.10, 17:05
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > Co ciekawe najzjadliwszymi przeciwnikami rowerów są kobiety (bela i nasty) .

              A skąd Ci o tym wiadomo, że to kobiety?
              Jura
              • Gość: benek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.e-wro.net.pl 28.06.10, 17:38
                > A skąd Ci o tym wiadomo, że to kobiety?
                > Jura

                Bo one nie rpzpuszczą zadnej dyskujsi aby dokopac rowerzystom.
                Udzielają sie w tez w watkach o jedzeniu autem i ciagle maja problemy nie
                rozumiejac ze same je stwarzają wsiadając do auta.
                Zresztą jak poczytasz tu kilka postów to sam się zorientujesz ze piszą jak kobiety.
                Ja do kobiet nic nie mam ale zauważam że są dużo złośliwsze i dużo bardziej
                zapiekłe w dyskusjach jak już sobie coś ubzdurają.
                Bela sam chyba zauważyła ze zbyt radykalne poglądy wyraża i stara się rzadko
                pisać, że jest kobietą .
                Trochę to dziwne ale mozę uważa że ja tak będą poważniej traktować.
                Nei wiem dlaczego ty pytasz skąd ja wiem skoro to nie ma znaczenia.
                Wazne są argumenty a nei kto kim jest.
                JA zauważam tylko babski upór w ich argumentach bo mimo wielu dyskusji ciągle te
                same argumenty przytaczają choć daano były rpzegadane.
                Rower nie jest dla chorych osób , starych bab, młodych bez kondycji i chodzących
                w szpilkach po zapałki.
                Zachód odkrył ze rower jest odtrutką na zakorkowanie miast.
                Nie można ludziom zabronić kupowania aut ale można dać sensowną alternatywę. Nie
                trzeba nikogo zmuszać i namawiać. Ludzie sami skorzystają z roweru jeśli zobaczą
                jego przewagę.
                Ponieważ Wrocław nie jest przyjazny jeszcze rowerzystom to one nie rozumieją
                jakie bzdury piszą b rzeczywiście częściej autem lepiej jechać niż rowerem
                szczególni w zimie czy na dużych odległościach.
                Ale to się zmieni jak w centrum połączone zostaną ddr .Ddr nie musi być dużo ale
                muszą być połączone w spójny system. Wtedy ruch rowerowy będzie wzrastał i można
                inwestować w nowe ddr.







                • jureek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje 28.06.10, 17:47
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > > A skąd Ci o tym wiadomo, że to kobiety?
                  > > Jura
                  >
                  > Bo one nie rpzpuszczą zadnej dyskujsi aby dokopac rowerzystom.

                  Ciekawy argument. Znam niejednego faceta, który także nie przepuści okazji, żeby
                  dokopać rowerzystom.
                  Jura
                  • Gość: benek Re: co gorsza UFO tez nas atakuje IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 10:01
                    > > Bo one nie rpzpuszczą zadnej dyskujsi aby dokopac rowerzystom.
                    >
                    > Ciekawy argument. Znam niejednego faceta, który także nie przepuści okazji, żeb
                    > y
                    > dokopać rowerzystom.

                    Nie wiem czy mnie nie zrozumiałeś czy ja się źle wyraziłem.
                    Wiem ze to kobiety o jak nikt inny one bardzo czynnie wypowiadają się w wątkach
                    o tym ze rower nie ma przewag na autem.
                    Robią to tak często i tak zapalczywie ze od dawna wiemy ze to kobity bo przecież
                    tego nie ukrywają tylko starają się za często nie pisać "zrobiłam".
                    Gdybyś znał lepiej kobiety to nawet gdy one piszą w formie bezosobowej
                    domyśliłbyś się ze to kobiecy sposób ar,gumentacji.
                    Proponuje jednak abyś nie przykładał wielkiej wago do płci choć warto o tym
                    pamiętać aby zrozumieć dlaczego tak uparcie powtarzają starte argumenty.
                    Zauważ ze one nie piszą ze na rowerze źle się jeździ w szpilkach a piszą że źle
                    w spódnicy .Spódnice są stworzone dla aut.

    • Gość: Neo[EZN] Re: Rowerowy terror IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.06.10, 18:34
      Podziękuj rowerzystom za to, że dzięki nim nie stoisz w korkach pół
      godziny dłużej bo gdyby oni wsiedli do samochodów to byś miał dużo
      gorszą jazdę. Gdyby było więcej ścieżek rowerowych to korków byłoby
      jeszcze mniej.
      • Gość: Bela Re: Rowerowy terror IP: *.wroclaw.mm.pl 28.06.10, 08:42
        Pedałujący czesto mają do czynienia z lewactwem. Co lewactwo
        wyprawia, widać choćby teraz, w Toronto, zamieszki, rozbijanie
        sklepów. Lewacy obrzucali też bank w Grecji benzyną, był pożar,
        zginęli pracownicy banku.
        Trzeba też hałastrze powiedzieć STOP. I nigdy nie oddać im Rynku do
        jeżdzenia, bo zamiast miejsca do spacerów będzie koszmar. Należy też
        nakazać im oświetlanie rowerów, oni łamią przepisy ruchu drogowego.
        Święte pedałujące krowy.
        • Gość: biker Re: Rowerowy terror IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.10, 09:22
          > Pedałujący czesto mają do czynienia z
          lewactwem.

          Niektórzy uczestnicy forum mają często problem z
          psychiką.

          > Trzeba też hałastrze powiedzieć STOP. I nigdy nie oddać im Rynku
          do
          > jeżdzenia, bo zamiast miejsca do spacerów będzie
          koszmar.

          Wczoraj przejeżdżałem przez Rynek dwa razy, widziałem masę
          rowerzystów i nie zauważyłem, żeby komukolwiek to przeszkadzało w
          spacerze.

          Należy też
          > nakazać im oświetlanie rowerów, oni łamią przepisy ruchu
          drogowego.

          Wywarzasz otwarte drzwi bezrozumna istoto. Przepisy wyraźnie
          precyzują te kwestie i nie trzeba nic dodatkowo nakazywać. A że
          łamią przepisy? Miej o to pretensje do
          policji.

          > Święte pedałujące krowy.

          Zazdrościsz? A nie lepiej wsiąść na rower i próbować to ogarnąć z
          drugiej strony?
          • Gość: Bela Re: Rowerowy terror IP: *.wroclaw.mm.pl 28.06.10, 09:32
            Na szczęscie w rzeczywistosci 95% ludzi jest przeciw terorrystom
            pedałującym. Własnie wpisał się kolejny: chwali się łamaniem prawa a
            prawo stanowi,że na rynku jest zakaz pedałowania. Typowa postawa.
            Brak oświetlenia roweru według pedałującego jest problemem policji.
            Nie rozumie, że to problem uczestników ruchu, którzy stają w
            sytuacji zagrożenia jakie stwarza nieoświetlony uczestnik ruchu.
            Pedałujący jednak tego nie pojmuje. Jak kierowca potrąci
            pedałującego będzie miał do końca życia wyrzuty sumienia, że
            uszkodził człowieka. I pewnie sprawę w sądzie. Tymczasem winny jest
            wyłącznie pedałujący, bo kodeks drogowy wyraźnie mówi o oświetleniu
            pojazdów. I zdropwy rozsądek: tego pedałującym terroystom brakuje.
            • Gość: biker Re: Rowerowy terror IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.10, 10:10
              > Na szczęscie w rzeczywistosci 95% ludzi jest przeciw terorrystom
              >
              pedałującym.

              Rzeczywistość jest zbyt skomplikowana dla ciebie drogie dziecko. Tak
              naprawdę to ja nie znam nikogo, kto miałby choć w części poglądy na
              ten temat zbliżone do
              ciebie.

              . Własnie wpisał się kolejny: chwali się łamaniem prawa a
              > prawo stanowi,że na rynku jest zakaz pedałowania. Typowa
              postawa.

              Mało tego, będę to prawo łamał jeszcze wielokrotnie, ponieważ jest
              ono bzdurne i nie ma żadnego logicznego uzasadnienia. Po Rynku mogą
              jeździć dorożki, auta policji, SM oraz restauratorzy i handlowcy, a
              zabrania się tego rowerzystom. Klasyczny humbug
              prawny.

              > Brak oświetlenia roweru według pedałującego jest problemem
              policji.
              > Nie rozumie, że to problem uczestników ruchu, którzy stają w
              > sytuacji zagrożenia jakie stwarza nieoświetlony uczestnik ruchu.

              Gdy kota nie ma myszy
              harcują.

              Jak kierowca potrąci
              > pedałującego będzie miał do końca życia wyrzuty sumienia, że
              > uszkodził człowieka. I pewnie sprawę w sądzie. Tymczasem winny
              jest
              > wyłącznie pedałujący, bo kodeks drogowy wyraźnie mówi o
              oświetleniu
              >
              pojazdów.

              Od dawna nie słyszałem o jakimkolwiek przypadku potrącenia we
              Wrocławiu nieoświetlonego rowerzysty. Praktycznie wszędzie mamy
              latarnie, poza tym większość rowerzystów jeździ po chodnikach... A
              może ty masz coś z oczami? Może powinnać odwiedzić
              okulistę?

              I zdropwy rozsądek: tego pedałującym terroystom brakuje.

              No pewnie. A co sądzisz o rowerzystach, którzy czasami wsiadają do
              auta? Ci to dopiero muszą nie mieć
              rozsądku.
              • jureek Re: biker - dajesz się prowokować 28.06.10, 10:33
            • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 11:09
              > Na szczęscie w rzeczywistosci 95% ludzi jest przeciw terorrystom
              > pedałującym.

              Chyba piszesz to te kategorii ludzi jedzących po mieście w metalowych puszkach.
              Ale nawet wśród tych nie znajdziesz 95% przeciwników roweru bo nawet wśród nich
              jest wielu co z roweru korzystają.
              tak wiec Bela żyjesz w nierealnym świecie który sobie sama tworzysz.faktem ze
              nawet ci co jeżdżą rowerem robią to za zadko ale to wnika głównie nie z lenistwa
              ale z troski o swe bezpieczeństwo.
              jako kierowcy widzą oni ilu idiotów siedzi za kierownicą i stad obawa ze mogą
              zostać potrąceni przez takich na rowerze.
              Zatem auto jawi się tu jako ochrona przed debilami .
              Inny powód nadmiernego korzystania z auto to brak miejsca.
              Auto stoi na dworze a rower trzeba trzymać w domu.
              Ale to się niebawem zmieni bo miejsc na "dworze" dla at jużnie ma i każde nowe
              auto spowoduje że których z obecnych właściecieli nie będzie miał gdzie zaparkować.

              Własnie wpisał się kolejny: chwali się łamaniem prawa a
              > prawo stanowi,że na rynku jest zakaz pedałowania.
              Bela ty się powinnaś leczyć :/
              Podaj prawo na jakie się powołujesz bo twoja złość na rowerzystów cie zaślepia.
              Na Rynku nie ma zakazu pedałowania.
              Są zakazy wjazdu, ale jeśli pamiętasz jeszcze czego cię uczyli na kursie na
              prawko ( zakładam, że większość zapomniałaś tak jak inni) to powinnaś wiedzieć,
              że zakaz wjazdu to nie to samo co zakaz ruchu.
              Zmień benzynę na bezołowiową bo ołów upośledza myślenie.


            • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 11:28
              > Brak oświetlenia roweru według pedałującego jest problemem policji.

              Jak najbardziej. To policja powinna złożyć wniosek o poprawienie prawa
              zakazującego sprzedaży pojazdów jakimi są rowery jeśli nie spełniają wymogów
              prawą. Każde auto musi mieć atest dopuszczający do ruchu a rower nie musi
              dlatego sprzedaje się rowery bez oświetlenia.


              > Nie rozumie, że to problem uczestników ruchu, którzy stają w
              > sytuacji zagrożenia jakie stwarza nieoświetlony uczestnik ruchu.
              Wydumany problem.
              Kamizelki odblaskowe są 10 razy bardziej widoczne a nie ma obowiązku ich używania.
              Jeśli nie widzisz rowerzysty w mieście to albo masz uszkodzone reflektory albo
              jak jedziesz nie patrzysz przed siebie.
              Brak lampek tylnych jest problemem poza miastem ale rozumiem, że ty piszesz o
              mieście więc farmazonisz.
              Nie jeździsz rowerem i nie masz pojęcia co jest ważne dla bezpieczeństwa.
              Przykładowo brak osłony na łańcuch jest groźniejszy niż brak lampki.
              Złe hamulce w rowerze również są groźne ale zapewne nie wiesz, że klocki w
              rowerze wycierają się 50 razy szybciej niż w aucie.
              Nie wiesz jak groźne są rozciągnięte łańcuchy czy rozregulowane przerzutki .Brak
              lampek jest groźny w dni deszczowe ale groźniejsze są złe peleryny, brak
              lusterka czy dziury w jedni zalane kałużami.
              Szkoda czasu na pisanie z Tobą, bo nie kumasz tematu bo rowerem nie jeździsz a
              ciągle wypowiadasz sie w tematach rowerowych czyli o sprawach , o których nie
              masz bladego pojęcia.
              Jak sama pisałaś to "typowe".
              Typowe ględzenie kierowców którzy zbyt mocna identyfikują się ze swymi autami.
              Nie jesteś w stanie pojąć, że rowerzyści nigdy nie będą mieli lampek tak jak
              piesi nie zawsze będą brali parasol w dzień deszczowy a kierowcy nie będą się
              stosować do ograniczeń prędkości choćbyś znaki poustawiała 2 razy gęściej.
              Wynika to z konstrukcji lampek , które psują się tyle razy częściej niż w aucie
              tak jak częściej w twoim blachosmrodzie częściej przepalają się żarówki niż
              psują ci się światła odblaskowe.







            • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 11:55
              Jak kierowca potrąci
              > pedałującego będzie miał do końca życia wyrzuty sumienia
              Jak ktoś ma coś na sumieniu to ma wyrzuty , czego kobieto nie rozumiesz ?
              Po to nad głowami świecą się żarówki pochłaniające kilowaty energii abyś
              widziała innych użytkowników drogi w tym np pieszych czy zwierzęta i nie są tu
              potrzebne żadne lampki aby ich zauważyć.
              To babski upór powoduje żeś się czepiał tych lampek.
              One s wymagane prawem ale one nie gwarantują widzialności szczególnie u takich
              osób jak ty które pokładają w nich zbyt wielką nadzieieję.
              Jesteś tak uparta w swych poglądach, że nie zieauważasz jaka jesteś śmieszna.
              Aby ci to uzmysłowić zastanów się jaka byłabyś śmieszna gdybyś nakazywała
              wszystkim zaparkowanym na jezdni autom mieć zapalone światła w nocy abyś na nie
              nie najechała.
              Na dodatek te światła byłyby 10 razy silniejsze niż tylna lampka w rowerze wiec
              tak przepis byłby bardziej zasadny.
              Zrozum, że prawidłowo oświetlony rower może mieć lampkę napędzaną dynamem i
              takiego światełka nie zauważysz jak rower się zatrzyma na jezdni np na pasie do
              lewoskrętu.
              Jak potracisz rowerzystę to mało kogo obchodzi czy będziesz miała wyrzuty sumienia.
              Pewnie nie będziesz miał większych niz jak przejedziesz psa któremu właściciel
              zapomniał do ogona przyczepić latarni.
              Naucz sie ze miasto to nie autostrada a 50km/h to prędkość maksymalna a nie ta z
              którą masz jeździć.
              Miasto spełnia różne funkcje a dojazdy autami to jedna z tysięcy czynności
              obywateli.Jeśli masz pogorszoną zdolność postrzegania czy opóźnione reakcje to
              musisz jeździć wolniej . Jeśli obawiasz się wyrzutów sumienia zmień auto na
              rower to na pewno nikogo nie zabijesz.
              Auto to narzędzie do zabijania . Nie uczyli cie tego na kursie ?
              To tylko kwestia czasu kiedy komuś zrobisz krzywdę.
              Mało ważne na le on si do tego przyczyni.
              To ty w niego wjedziesz a gadanie o lampkach to tylko wymówka.
              Wiesz ze cześć ludzi nie przestrzga prawa to ty dostosuj prędkość do realiów
              które znasz.
              Zabijesz jesteś mordercą.
              Rowerzystę widzę na oświetlonych ulicach co najmniej na 400 metrow przed sobą
              niezależnie czy ma lamkę czy nie.
              Dlaczego miałbym w niego wjeżdżać w plecy tylko dlatego że mu zgasła lampka lub
              jej zapomniał ?

              Jeśli tego nie rozumiesz to życzę ci aby ci na autostradzie spalił się
              bezpiecznik od tylnych świateł i aby TIR ci wjechał z prędkością 150km/h w twój
              kufer .
              Jeśli przeżyjesz powinnaś zrozumieć, że tylne światło niczego nie gwarantuje
              jeśli kierowca za tobą śpi lub jedzie zbyt szybko.
              Nie znam przypadku z ostatnich lat aby we Wrocławiu był wyapdek z powodu braku
              lampki w rowerze.
              Rowerzyści od lat przenieśli się na rowery bo co za różnicą ginąć z lampką lub
              bez gdy kierowca będzie wpierał policji ze lampka była niewłączona bo inaczej by
              zauważył.
              Gdybyś zaglądnęła do statystyk policyjnych to byś się dowiedziała ze głównymi
              winowajcami w wypadkach rowerowych są kierowcy i te wypadki w 85% mają miejsce w
              dzień przy bardzo dobrej widoczności.

              Zatem ględzenie o lampkach to temat zastępczy i dyskwalifikuje cię jako kierowcę.
              To kierowcy ,którzy nie rozpoznają prawdziwych zagrożeń są sprawcami większości
              wypadków.


              • Gość: CzasNaWroclaw Re: Rowerowy terror IP: 91.90.161.* 30.06.10, 12:26
                poziom agresji, nonsensu i demagogii w tych wpisach zwolennikow
                terroru rowerowego jest szokujący. Wciąż nie przyjmują do
                wiadomości, ze mają też obowiązki. Wszystkie zarzuty odpierają
                według zasady "a u was biją murzynów". To po prostu szczeniactwo.
                • Gość: ??? Re: Rowerowy terror IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 12:27

                  Zamilcz debilu, bo się kompromitujesz. Poziom bredni w twoim wydaniu
                  osiągnął już szczyty.
                • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 12:46
                  > poziom agresji, nonsensu i demagogii w tych wpisach zwolennikow
                  > terroru rowerowego jest szokujący. Wciąż nie przyjmują do
                  > wiadomości, ze mają też obowiązki. Wszystkie zarzuty odpierają
                  > według zasady "a u was biją murzynów". To po prostu szczeniactwo.

                  Chyba piszesz ze sztabu Komorowskiego :)

                  Jakieś konkrety może ?
                  Obowiązki to mają wszyscy ale tylko dzieciak może zakładać, ze miliony kierowców
                  i innych użytkowników dróg będą prawa ściśle przestrzegali.
                  Jak myślisz ile milionów wkroczeń popełniają dziennie polscy kierowcy , że nie
                  wspomnę o innych użytkownikach dróg?

                  O skali zagrożenia mówi taryfikator mandatów.
                  Za brak lampki jest 50 zł a za nieustąpienie pierwszeństwa rowerzyście lub
                  pieszemu na przejściu 350 zł.
                  Stań przy dowolnej zebrze i zobacz ilu kierowców na minute popełnia wykroczenie
                  za 350 zł.
                  Wsiądź na rower i daj się wyprzedzić 100 auto.Zobaczą ile aut przez te 2 minuty
                  złamało przepis o zachowaniu bezpiecznej odległości od rowerzysty.
                  Na drodze 95% kierowców popełnia wykroczenia nie w ogóle, ale cały czas czyli
                  wielokrotnie w ciągu dna a są tacy co wielokrotnie w ciągu minuty.
                  To są prawdziwe zagrożenia a nie jazda rowerem po Rynku.
                  To z winy tych zagrożeń a nie lenistwa jest tak mało rowerzystów.




            • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 12:37
              Jak kierowca potrąci
              > pedałującego będzie miał do końca życia wyrzuty sumienia, że
              > uszkodził człowieka. I pewnie sprawę w sądzie.


              Czego się boisz kobieto ?
              Sprawy w sądzie ?
              A może boisz się że sędzia inaczej oceni Twoją winę niż ty sama ?

              JEsteś młodym kieroca zapewne bo gadasz jak młodzi.
              Pozwól ze stary kieroca da ci dobra radę.
              Nei ma pojedynczych winnych .
              Ogromna większość wypadków dzieje się z powodu błedu obu stron.
              Tysiąc razy częściej można uniknąć wypadku np przez hamowanie jeśli jedna ze
              stron naprawi błąd drugiej strony.
              Sytuacji gdy ewidentnie winna jest jedna strona i nie dało się uniknąć wypadku
              to zaledwie coś około 1% .
              W prawie trzeba jednak uznać jedna stronę za winną lub jest to niemożliwe uznać
              winę obojgu. Nie ma czegoś takiego że na leży w 40% po stronie rowerzysty a 405
              po stronie kierowcy.
              Jeśli będzie potrącony rowerzysta bez lampki to winę przypiszą rowerzyście
              choćby wpadek spowodował kierowca.
              Ale są jeszcze inne okoliczności , które mogą zrzucić "cąłkowitą" winę na
              kierowcę. Jeśli przy dobrej widoczności potrącisz rowerzystę najeżdżając na
              niego od tyłu pod rzęsiście oświetloną drogą latarniami to winę przypiszą tobie
              szczególnie jeśli będziesz jechała z maksymalna prędkością lub ja przekroczysz
              co można będzie poznać po śladach hamowania. Przyczyn wypadku będzie wiele a jak
              będziesz się tłumaczyć policji że nie widziałaś z braku lampki to c powiedzą
              abyś te bajki opowiedziała w sądzie.







              > Tymczasem winny jest
              > wyłącznie pedałujący,
              To po co sąd ?


              > bo kodeks drogowy wyraźnie mówi o oświetleniu
              > pojazdów.
              Co mowi o oświetleniu ?
              Przecież rowerzysta był oświetlony latarnią 1000 razy silniejszą niż jego lampka ?
              Idę o zakład ze nie masz pojęcia co kodeks mówi o oświetleniu.
              Co np wiesz o oświetleniu swojego auta ?
              Wolno ci stać na jedni z wyłaczonymi światłami ?
              Wolno rowerzyście stać na jedni z wyłączonymi światłami ?
              Wolno ci rozjechać nieoświetlonego rowerzystę ?
              Kto będzie winny jak go rozjedziesz ?
              Nie masz pojęcia o swej odpowiedzialności na drodze i śmiesz o tym głośno mówić.
              Zapewne należysz do kierowców do doopy czyli takich, którzy nie powinni dostać
              prawka bo myślą, że są jednymi użytkownikami drogi albo że sami nigdy nie
              popełniają błędu.



              >I zdropwy rozsądek: tego pedałującym terrorystom brakuje.
              Wreszcie coś sensownego napisałaś.
              Nie są potrzbne żadne przepisy i żadne znaki jak jest zdrowy rozsadek.
              Rzecz w tym ze swoimi postami przyznajesz ze masz tyle rozsądku co ci co
              zapominają o lampkach.
              W wielu miastach w Europie przeprowadzono eksperyment polegajacy na
              zlikwidowaniu znaków i o dziwo zmalała znacznie liczba wypadków.
              Wczorajszy
              artykuł
              traktujący trochę o tych sprawach

              Wile lat jeździłem bez lampki w rowerze w mieście i wiele lat wyprzedzałem
              rowerzystów bez lampki jadąc samochodem.
              Nigdy z tym nie miałem problemu.

              Miewałem natomiast problemy gdy jeździłem z lampka i wielokrotnie otarłem się o
              śmierć.
              Często świadomość, że jedzie się bez lampki nie pozwala czuć się bezpiecznie i
              jeździ się inaczej niż z włączona lampka co może prowadzić do nadmiernego
              poczucia bezpieczeństwa.

              Piszesz że wielu rowerzystom brakuje rozsądku i na dodatek uogólniasz na wszystkich.
              Na szczęście większość kierowców ma więcej rozsądku niż ty bo inaczej
              niezależnie od ilości lampek trup by się ścielił gęsto.
              Na zachodzie często się dziwiłem dlaczego tak mało rowerów jest oświetlonych a
              mimo to tam w wypadkach ginie kilkadziesiąt razy mniej rowerzystów niż w Polsce.
              Pewnie dlatego, że w Niemczech ginie 9,6 raza mnie ludzi w wypadkach
              samochodowych niż w Polsce.
              Dobry kierowca powinien znać te liczby to one mu bardziej rozświetlą umysł niż
              jakaś tam diodowa lampeczka.

              Bardziej od zdrowego rozsądku na drodze potrzebna jest wyobraźnia.
              Niestety kierowanie to jest małpia czynność i wyobraźnia jest wyłączana na rzecz
              wyrobionych odruchów.
              Większość wypadków z pieszymi widzę na przejsciach a kierowcy są tym faktem
              bardzo zdziwieni bo dla nich zebra to jednia w paski a piesi powinni stosować
              się do prawa.
              I co wyłączmy umienie ?
              To ględzenie o lampkach to próba wyłączenia sumienia przed wypadkiem czy po ?
              Czy to nie ty miałaś kilak lat temu wypadek z rowerzystą który ci porysował bok
              w czarnym (?) autku ?
              Czy to nie ty miałaś problemy z uzyskaniem odszkodowania ? Czy nie od tamtego
              wypadku jesteś gorącą zwolenniczką OC dla rowerzystów ?
              Skąd w tobie taka zapiekłość skoro nie ty była sprawczynią wypadku ?
              A może sąd myślał inaczej niż ty ?Penei nam tego nie powiesz lae mozje
              doświadczenie zyciowe podpowiada miz ę tak sztywne stanowisko jak twoje
              przyjmują ludzie ktorzy sie nei zgadzają z wyrokiem sądu.
              Bo jeśli był winny rowerzysta to i bez OC mogłaś od niego wydębić
              odszkodowanie.Skoro tego nie zrobiłąś to widoczne wiana była obupólna i małe
              szanse były na odszkodowanie.
              Pisałaś keidys ze n ei miałaś czasu an sadzenie ale masz czas na pisanie na
              okrągłoantyrowerowych wątków.
              Zatem to mało wiarygodne ze nie miałaś czasu dochodzić odszkodowania a masz czas
              na te krucjatę antyrowerową.
              I nie zaprzeczaj bo każdy możę zaprzeczyć. Ten wniosek o wynika z Twojej
              zapiekłości, która nie maleje od lat.
              Nie wierz, że OC będzie obowiązkowe.
              Jest tego wiele powodów.
              Pierwszy to ten ze kierowcy przestaliby zupełnie uważać.
              Podobnie nie trać czasu na pisanie o braku lampek bo nigdy ich wszyscy nie będą
              mieli tak jak energetyka nigdy nie doprowadzi prądu do każdej chałupy w Polsce.































              I zdropwy rozsądek: tego pedałującym terroystom brakuje.
          • Gość: Neo[EZN] Re: Rowerowy terror IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.10, 13:43
            A dlaczego wdajesz się z nią w dyskusje? Wsadza wszystkich rowerzystów
            do jednego wora więc jak dla mnie nie ten poziom inteligencji i
            rozumowania aby kontynuować dialog...
            • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 12:51
              > A dlaczego wdajesz się z nią w dyskusje? Wsadza wszystkich rowerzystów
              > do jednego wora więc jak dla mnie nie ten poziom inteligencji i
              > rozumowania aby kontynuować dialog...

              Myślę, że każdy rozumie ze to nie dyskusja z Belą bo to osoba niereformowalna i
              żadne argumenty do niej nie docierają tylko to polemika z poglądem jaki Bela
              głosi bo on jest dość powszechny u kierowców.
              Oni najpierw by chcieli rowerzystów wyrzucić z jedni a potem pieszych do przejść
              podziemnych lub na kładki.

              O ile pamiętam to Bela stała sie wrogiem rowerzystów od czasu rysu na aucie i
              musimy jej wierzyć ze winę za stłuczkę ponosi rowerzysta.
              Z jej stylu pisania wynika jednak coś, że mam wątpliwości czy pisała prawdę o
              winie rowerzysty.




          • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 09:47
            > > Święte pedałujące krowy.
            >
            > Zazdrościsz? A nie lepiej wsiąść na rower i próbować to ogarnąć z
            > drugiej strony?


            Ona boi się że jakiś nawiedzony kierowca nazwie ją "świętą pedałującą
            krową".Woli naciskać na pedały w aucie niż nimi kręcić.
            Podejrzewam ze to bardziej z lenistwa niż z konieczności, no ale wolno jej bo
            jej prywatna sprawa.
            Inna sprawa, że auto jej nie służy co widać po jej wypowiedziach.
            Na rower jej nie namawiaj, bo są jakieś powody dla których bierze ją obrzydzenie
            na myśl, że mógłby ją ktoś zobaczyć na rowerze.
            Pewnie ma bardzo brzydki rower albo zrobiony ze "zbyt cienkich rurek".
            Cóż nie każdy może być piękny, młody i wysportowany ale też nie ma obowiązku
            jeździć autem.
            Jeśli ktoś się decyduje na jazdę autem to niech nie zaśmieca forów stękają, że
            kroki się tworzą.
            Auto=korki
            korki=auta

            To że do niektórych to nie dociera wynik tego że byliśmy biednym krajem i
            liczba aut była niewielka stąd utrwaliło się przeświadczenie, że układ ulic jest
            optymalny i wystarczy na co najmniej sto lat. Kierowcy to w większości naiwni
            ludzie , którzy myślą że można co roku zwiększać liczbę dróg w tempie, które
            dorówna wzrostowi ilości aut.
            Aby to uzmysłowić można powiedzieć że we Wrocławiu rocznie przybywa 20-30 tys
            aut i jeden parking na 500 miejsc raz na dwa lata i to ty;ko przy galeriach.
            W praktyce przez 20 lat postał tylko jeden niezależny parking na Szewskiej a i
            tak deptak na Szewskiej zastawiony autami, że nie wspomnę o miejscach dla
            inwalidów pod Kameleonem a to 30 metrów od wspomnianego parkingu.Aby zapewnić
            przejezdność Wrocławia i zapewnić miejsca parkingowe potrzeba kilkudziesięciu
            miliardów i sporych wyburzeń. Nikt na to nie pójdzie bo ropy starczy na 30-50
            lat i motoryzacja indywidualna będzie zanikać i to zanim zdążymy załatać
            wszystkie dziury w drogach.

            Dziewczyny na rowerach są piękniejsze niż chodzące piechotą, że nie wspomnę o
            tych co wszędzie jeżdżą autem .
            Pewnie dlatego ze brzydkie lub grube dziewczyny nie wychodzą z domu chyba że po
            to aby przemknąć się do auta.
            Również te grube nie mają ochoty pedałować bo im na linii nie zależy i wolą się
            obżerać bo przecież drzwi w aucie i autobusie są szerokie.
            Rower przyśpiesza wydzielanie endorfin i dlatego zadowolone rowerzystki staja
            się coraz piękniejsze również na twarzy.
            Dziewczyny które jeżdżą rowerami nie muszą wieczorami zrzucać wagi biegając czy
            chodząc na siłownie. Zatem rower to nie tylko zdrowie ale i oszczędność czasu i
            to podwójna.
            Jeśli jakaś kobieta krytykuje rower to mam prawo przypuszczać ze jest
            niezgrabna, niewysportowana i niewkluczone, że brzydka.
            Oczywiście są nieliczne wyjątki :)
            Mam na myli panie z tego forum , które jeszcze nie odkryły zalet roweru lub
            myślą, że są za stare aby nim się poruszać.
            Nie jesteście za stare ani za grube na rower !!!!


        • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 28.06.10, 17:26
          > Pedałujący czesto mają do czynienia z lewactwem.
          Przecież nikt nie sprawdza na kursie na prawko kto lewak a kto nie zatem
          dlaczego nie maiłbym wyprzedzać lewaków w ich autach.
          Na karoserii nie pisze czy jesteś lewakiem czy nie.
          Katolicy znaczą swoje auta.
          A poza tym czym gorsze lewactwo od buractwa ?



          > Co lewactwo
          > wyprawia, widać choćby teraz, w Toronto, zamieszki, rozbijanie
          > sklepów.
          Poniekąd to zrozumiałe porównując co robi globalizacja.
          To taka samo obrona ludzi jak ruch związkowy broniący praw pracowniczych.
          Związek między ekologami i lewakami jest nikły w przeciwieństwie do interesów
          firm o zasięgu światowym np koncernów naftowych.
          Te firmy naprodukowały przez dzisiecęiolecia miliardy ton trucizn które kierowcy
          usłużnie rozpylają w postaci spalin w tym zwiazków ołowiu ,który kumuluje się w
          organizmie i bardzo trudno go wydalić jako metal ciężki. Badania czynione w
          polskich szkołach leżących koło ruchliwych dróg wykazują znaczne przekroczenie
          poziomu ołowiu we krwi u uczniów a przecież dopiero jesteśmy na początku rozwoju
          motoryzacji. Jeśli lewacy mogliby w tej sprawie coś zaradzić to chętnie ich poprę.







          > Lewacy obrzucali też bank w Grecji benzyną, był pożar,
          > zginęli pracownicy banku.
          I kolejny przykład że benzyna szkodzi :P



          > Trzeba też hałastrze powiedzieć STOP.
          Słyszałem ze jest bojkot BP .
          Czy o tym piszesz o nijak nie kumam o co ci chodzi ?




          > I nigdy nie oddać im Rynku do
          > jeżdzenia,
          Chyba przywrócić .
          Po rynku jeżdżą dorożki i auta .
          Wkrótce wrócą tam rowery.
          Zresztą już są i nigdy stamtąd nie znikły.




          >bo zamiast miejsca do spacerów będzie koszmar.
          Rynek miejsce do spacerów ?
          Mam nadzieje ze nie robisz tego z dzieckiem .
          Rynek to ulica a do spacerów są parki i deptaki



          Należy też
          > nakazać im oświetlanie rowerów,
          Oświetleniem zajmuje się Zakład Energetyczny na zlecenie UM.
          Oświetlenie wrocławskich ulic pochłania ogromne ilości energii i mała lampka
          rowerowa w tym potoku światła jest prawie niewidoczna.
          No chyba, że chodzi ci o oświetlenie roweru w dzień gdy latarnie nie świecą.
          Tu cie popieram bo niby dlaczego rowerzyści mieliby mieć lepiej niż kierowcy ?
          Kierowcy muszą mieć światłą włączone w dzień a rowerzyści nie.
          Podobnie należy wprowadzić zakaz jazdy rowerem szybciej niż 10 km/h.
          Autem tyle się jedzie to dlaczego rowerzyści mieliby mieć lepiej?
          No i posprawdzać rowerzystom lampki czy mają światło selektywne.
          Zresztą rowerzyści to głąby i żaden nie potrafi sobie sprawdzić czy ma
          selektywne światło.


          > oni łamią przepisy ruchu drogowego.
          > Święte pedałujące krowy.
          Biorą przykład z krów które tylko naciskają na pedały.
          No ale kobiecie nie wypada powiedzieć ty krowo.

          "Święte pedałujące krowy" dobre , coś takiego tylko baba mogła napisać.
          Podaj swoje wymiary bo nie wiem dlaczego tak nienawidzisz rowerów.
          Ile ważysz i ile masz lat.
          Ile km możesz przebiec bez zadyszki ?
          Czy urodziłaś zdrowe dzieci ?
          Czy w Rynku puszczasz dzieci samopas na spacerze ?


      • truten.zenobi Re: Rowerowy terror 28.06.10, 16:48
        > Podziękuj rowerzystom za to,

        może inaczej! dziekowac należy wszystkim rozsądnym i życzliwym
        uczestnikom ruchu drogowego, a oszołomów i wariatów niezaleznie czy
        idą, czy jadą: rowerem, motorem, samochodem, ciężarówką...) należy
        piętnować i tępić.
        • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 12:52
          > może inaczej! dziekowac należy wszystkim rozsądnym i życzliwym
          > uczestnikom ruchu drogowego, a oszołomów i wariatów niezaleznie czy
          > idą, czy jadą: rowerem, motorem, samochodem, ciężarówką...) należy
          > piętnować i tępić.

          Oby nie najeżdżać autkiem.
      • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 28.06.10, 17:00
        > Podziękuj rowerzystom za to, że dzięki nim nie stoisz w korkach pół
        > godziny dłużej bo gdyby oni wsiedli do samochodów to byś miał dużo
        > gorszą jazdę. Gdyby było więcej ścieżek rowerowych to korków byłoby
        > jeszcze mniej.

        To by z kolei zachęciło niedzielnych kierowców do jazdy skoro korki sie zmneijszyly.
        Zatem najlepszą obrona przed korkami są same korki bo jak osiagna one krytyczną
        wartość to część rezygnuje z auta i część wsiada na rower.
        Dobra polityka transportowa to jest wtedy gdy na rower czy tramwaj ludzie
        decydują się dużo wcześniej niż gdy autem się nie da jeździć bo rowerzyści też
        czasem potrzebują użyć auta.
        Dobrym sposobem na zniechęcanie do zbyt częstego korzystania z auta są wysokie
        opląty parkingowe.Ktoś kto potrzebuje co jakiś czas skorzystać z auta przełknie
        je w zamian za to ze zawsze będzie miał gdzie zaparkować.
        Wczoraj słyszałem, że Szwajcaria swój program "TIR-y na tory" sfinansowała z
        winiet i państwo złotówki nie dołożyło.
        U ich opłata dla TIR-a za 100 km kosztuje 330 zł a u nas całodniowa winieta 40 zł.
        Kierowcy sfinansowali lawety i dzięki temu państwo nie musi dopłacać do
        przewozów pasażerskich jak w Polsce, bo kolej ma niezłą kondycję a szwajcarskie
        drogi nie wymagają napraw.

        Mają :
        dobrą kolej
        dobre drogi
        czyste środowisko
        mniej wypadków
        oszczędności na kolei
        oszczędności na drogach
        kierowcy nie są zmęczeni
        słyną, że myślą
        są bogaci bo myślą.



    • kupalnik Re: Rowerowy terror 28.06.10, 10:32
      Spotkałam wczoraj swoją znajomą - porusza się o kulach, każdemu
      krokowi towarzyszy ból i cierpienie, a wszystko to jest skutkiem
      potrącenia jej przez pędzącego po chodniku rowerzystę, w wyniku
      którego doznała pęknięcia szyjki stawu biodrowego. Rowerzysta nie
      zainteresował się nawet, czy potrąconej przez niego starszej
      kobiecie potrzebna jest pomoc, uciekł z miejsca wypadku. Jeśli mówi
      sie o rowerowym terrorze, to kojarzy mi się to właśnie z takimi
      sytuacjami. Zastanawiam się, po co wzdłuż ul. Powst. Sląskich
      ścieżka rowerowa, skoro pędzący na swoich "kozach" wolą chodniki?
      Jeżdżę na rowerze, często chodnikiem, ale najważniejszy dla mnie
      jest w tym miejscu pieszy i mam pełną świadomość, że to ja jestem
      intruzem i nie mam prawa stwarzać dla pieszego zagrożenia. Swiat
      jest duży i miejsca na nim pod dostatkiem i dla samochodziarzy, i
      dla rowerzystów i dla pieszych. Szanujmy się nawzajem i bądzmy dla
      siebie przyjazni. Czy to możliwe???
      • umciaciarumcia Polska dla Polaków, drogi rowerowe dla rowerzystów 28.06.10, 11:51
        Ale może by tak, drodzy piesi zacząć szanować innych, przede wszystkim
        rowerzystów? Czy naprawdę trudno zrozumieć, że skoro w którymś miejscu jest
        wydzielona droga dla rowerów, to nie chodzi się środkiem tej drogi dla rowerów,
        tuż obok chodnika dla pieszych? Tak trudno to niektórym pojąć..
        • kupalnik Re: Polska dla Polaków, drogi rowerowe dla rowerz 30.06.10, 10:18
          umciaciarumcia, sytuacji, o których piszesz nie jest zbyt wiele,
          natomiast odwrotnych - owszem, bardzo dużo. Jeśli rowerzyści boją
          się jezdni, nie pasuje im ścieżka rowerowa, lubią slalom między
          pieszymi, to niech poruszją się z taką prędkością, by nie stanowić
          zagrożenia dla "dreptaczy", niech nie omijają ich na milimetry i
          pamiętają, że w starciu z nimi pieszy ma mniejsze szanse. Chodzi
          tylko o to, byśmy się nawzajem szanowali, byli dla siebie przyjazni
          i nie prowadzili dyskusji na zasadzie, a wy bijecie Murzynów.
          • Gość: bk Re: Polska dla Polaków, drogi rowerowe dla rowerz IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.06.10, 11:59
            kupalnik napisała:

            > umciaciarumcia, sytuacji, o których piszesz nie jest zbyt wiele,
            > natomiast odwrotnych - owszem, bardzo dużo. Jeśli rowerzyści boją
            > się jezdni, nie pasuje im ścieżka rowerowa, lubią slalom między
            > pieszymi, to niech poruszją się z taką prędkością, by nie stanowić
            > zagrożenia dla "dreptaczy", niech nie omijają ich na milimetry i
            > pamiętają, że w starciu z nimi pieszy ma mniejsze szanse. Chodzi
            > tylko o to, byśmy się nawzajem szanowali, byli dla siebie przyjazni
            > i nie prowadzili dyskusji na zasadzie, a wy bijecie Murzynów.

            Popieram! W tej chwili rowerzyści zachowują się w stosunku do pieszych dokładnie tak jak kierowcy wobec nich. Różnica polega tylko na tym, że kierowców obowiązuje kodeks drogowy, a rowerzystów nic.
            • jureek Re: Polska dla Polaków, drogi rowerowe dla rowerz 30.06.10, 12:18
              Gość portalu: bk napisał(a):

              > Popieram! W tej chwili rowerzyści zachowują się w stosunku do pieszych dokładni
              > e tak jak kierowcy wobec nich. Różnica polega tylko na tym, że kierowców obowią
              > zuje kodeks drogowy, a rowerzystów nic.

              A skąd wytrzasnąłeś tę rewelację, że rowerzystów nie obowiązuje nic?
              Jura
              • 45rtg Re: Polska dla Polaków, drogi rowerowe dla rowerz 30.06.10, 12:52
                jureek napisał:

                > A skąd wytrzasnąłeś tę rewelację, że rowerzystów nie obowiązuje
                nic?

                Niestety z praktyki. Tak, oczywiście, w teorii obowiązuje ich to
                samo PoRD co wszystkich, ale w rzeczywistości rowerzyści nie olewają
                chyba tylko ograniczeń prędkości - bo nie dadzą rady.
                • jureek Re: Polska dla Polaków, drogi rowerowe dla rowerz 30.06.10, 12:57
                  45rtg napisała:

                  > Niestety z praktyki. Tak, oczywiście, w teorii obowiązuje ich to
                  > samo PoRD co wszystkich, ale w rzeczywistości rowerzyści nie olewają
                  > chyba tylko ograniczeń prędkości - bo nie dadzą rady.

                  W aresztach siedzi więcej rowerzystów złapanych na jeździe po piwku niż
                  kierowców prowadzących pod wpływem alkoholu.
                  Poza tym kierowcy tak samo masowo łamią przepisy ruchu drogowego (kto po Ślężnej
                  jedzie pięćdziesiątką), a przedpisca nie napisał, że kierowców przepisy nie
                  obowiązują.
                  Jura
                • Gość: biker Re: Polska dla Polaków, drogi rowerowe dla rowerz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 13:50
                  > Niestety z praktyki. Tak, oczywiście, w teorii obowiązuje ich to
                  > samo PoRD co wszystkich, ale w rzeczywistości rowerzyści nie
                  olewają
                  > chyba tylko ograniczeń prędkości - bo nie dadzą rady.

                  Buahaha!!! Za to kierowcy przestrzegają przepisów!!! Aleś dowalił
                  koleś!!!
                  • Gość: benek Re: Polska dla Polaków, drogi rowerowe dla rowerz IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 15:49
                    > Buahaha!!! Za to kierowcy przestrzegają przepisów!!! Aleś dowalił
                    > koleś!!!

                    A co on odpowiada za wszystkich kieroców ?
                    Niech lepiej odpowie czy jest jeden przepis który on sam przestrzega ?
                • Gość: benek Re: Polska dla Polaków, drogi rowerowe dla rowerz IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 15:46
                  > Niestety z praktyki. Tak, oczywiście, w teorii obowiązuje ich to
                  > samo PoRD co wszystkich, ale w rzeczywistości rowerzyści nie olewają
                  > chyba tylko ograniczeń prędkości - bo nie dadzą rady

                  Bzdura .
                  Wiekszość Wrocławia to strefy uspokojonego ruchu i bez problemu rowerzysta może
                  tam przekroczyć prędkość.

                  Skoroś taki fetniak to powiedz którego przepisu kierowcy nie łamią ?
                  Powiedz które przepisy łamane przez rowerzystów stanowią dla ciebie problem ?



              • Gość: benek Re: Polska dla Polaków, drogi rowerowe dla rowerz IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 15:43
                > A skąd wytrzasnąłeś tę rewelację, że rowerzystów nie obowiązuje nic?

                Nie pytaj pieszego ktory nie splamił się aby zajrzec do kodeksu.
                Nie pytaj kierowcy udzielajacego się na forach rowerowych bo to zwykle oszołom
                zwany alkoholikiem.

                Kierowca to człowiek, który stosuje się do ograniczeń prędkości pod warunkiem że
                mu się nie spieszy.
                Kierowca to człowiek parkujący legalnie pod warunkiem że jest wiele wolnego
                miejsca do parkowania i na dodatek nie dalej niż 50 metrów.
                Kierowca to człowiek szanujący rowerzystów pod warunkiem że oni nie jada
                szybciej niż on.

                Ta definicja przechodzi ze złych kierowców na dobrych bowiem nadmiar aut
                powoduje ze oni się zaczynają upodabniać.


            • Gość: biker Re: Polska dla Polaków, drogi rowerowe dla rowerz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 12:18

              Bzdura. Rowerzystów też obowiązuje kodeks drogowy.
              • Gość: benek Re: Polska dla Polaków, drogi rowerowe dla rowerz IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 15:53
                > Bzdura. Rowerzystów też obowiązuje kodeks drogowy.

                zapomnieli go tego nauczyć na kursie prawka.
                Pewnie ma więcej braków.

                Zgodnie z PoRD mam wysłać 10-letnie dziecko na jezdnie wiedząc, że część
                kierowców ma poprzestawiane i nie lubi cyklistów.
                jak mi dziecko przywiozą w drewnianej jesionce to na pociechę powiedzą, że nie
                złamał przepisów.

            • Gość: benek Re: Polska dla Polaków, drogi rowerowe dla rowerz IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 14:58
              > Popieram! W tej chwili rowerzyści zachowują się w stosunku do pieszych dokładni
              > e tak jak kierowcy wobec nich. Różnica polega tylko na tym, że kierowców obowią
              > zuje kodeks drogowy, a rowerzystów nic.

              Niewiele jest sensu w tym co napisałeś.
              Jednych i drugich obowiazuje kodeks .
              Jedni i drudzy się do niego nie stosują.
              Jedni dla wygody a drudzy w trosce o swe życie.
              Możbe kiedyś to zrozumiesz .


          • umciaciarumcia @kupalnik 30.06.10, 14:31
            Sytuacji, o których piszę jest BARDZO wiele. Wyjdź na rower, to zobaczysz.
            Również nie zgodzę się, że "w starciu z nimi (rowerzystami) pieszy ma mniejsze
            szanse". Jechałem drogą rowerową wzdłuż Osi grunwaldzkiej. Na wysokości Bujwida
            miałem zderzenie czołowe przy ok. 30 km/h z jakąś przymuloną studenciarą, która
            mi na ułamek sekundy przed uderzeniem wlazła prosto pod koło. Kamikadze jakieś.
            Nic jej się nie stało, a ja miałem sporo mięsa na wierzchu.

            Od tamtej pory po dwakroć nienawidzę ludzi łążących po drogach rowerowych.
          • Gość: benek Re: Polska dla Polaków, drogi rowerowe dla rowerz IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 14:33
            > umciaciarumcia, sytuacji, o których piszesz nie jest zbyt wiele,
            > natomiast odwrotnych - owszem, bardzo dużo.

            ie ma co się licytować. Lepiej pomyśleć co można zrobić aby ruch odseparować.
            Za niewielkie pieniądze można pobudować ddr.
            Obecna schizofrenia każe władzom chować głowę w piasek tak jakby rowerzyści w
            centrum nie jeździli po chodnikach




            Jeśli rowerzyści boją
            > się jezdni, nie pasuje im ścieżka rowerowa, lubią slalom między
            > pieszymi
            Za dużo bzdur w jednym zdaniu aby polemizować.



            to niech poruszją się z taką prędkością, by nie stanowić
            > zagrożenia dla "dreptaczy",

            Umiesz wyznaczyć taką prędkość ?
            Ja nie umiem choc jezdze bardzo wolno.Zdarza sie ze dzieciak w wieku 10 lat w
            poł sekundy zakreca napicie i biegnie w bok.

            > niech nie omijają ich na milimetry
            to sugestia pieszych zaskoczonych widokiem rowerzysty


            i
            > pamiętają, że w starciu z nimi pieszy ma mniejsze szanse.
            sprawa dyskusyjna . Po potraceniu rowerzysta wali glowa z wysokosci 150cm przy
            predkosci 15 km/h a pieszy ugina nogi i przysiada a jak sie przewraca to
            podpiera sierekoma i zdrapuje znich skore.
            Smieszy mnie przekonanie takie jak twoje ze rowerzysci ocieraja sie o pieszych
            bo czuja sie bezpiecznie.


            Chodzi
            > tylko o to, byśmy się nawzajem szanowali, byli dla siebie przyjazni
            > i nie prowadzili dyskusji na zasadzie, a wy bijecie Murzynów.

            Jakbyś czytała uważnie to byś zauważyła, że dyskutujemy o wyższości roweru i
            fobiach kierowców którzy boja się, ze ktoś na sile chce ich wsadzić na rower. To
            że paru wszczyna tu wojny nie zmienia faktu ze wszystkie dyskusje służ
            ośmieszaniu poglądów że rower jest dla biedaków wiec w garniturze nie da si nim
            jechać.
            Albo ze rury nie można przewieźć przez biznesmena.
            Rower jest be a auto ok bo autem można wszędzie dojechać i to nawet w zimie .
            Ci ludzie nie rozumieją głupoty swego myślenia.
            To tak jakby udowadniać, że łyżka jest lepsza od widelca bo widelcem zupy nie
            nabierzesz.

        • Gość: benek Re: Polska dla Polaków, drogi rowerowe dla rowerz IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 14:07
          > Ale może by tak, drodzy piesi zacząć szanować innych, przede wszystkim
          > rowerzystów? Czy naprawdę trudno zrozumieć, że skoro w którymś miejscu jest
          > wydzielona droga dla rowerów, to nie chodzi się środkiem tej drogi dla rowerów,
          > tuż obok chodnika dla pieszych? Tak trudno to niektórym pojąć..

          Przedmówczyni pisała ze rowerzyści często korzystają z chodnika zamiast z ddr.
          Pisała o ul.Powstańców Śl.
          Warto by ją zapytać czy wie ze od Hallera do ronda piesi częściej wybierają tam
          spacer po ddr biegnącej wzdłuż torowiska niż po chodnikach po obu stronach jezdni ?
          To jest ciekawostka. Rowerzyści jadą chodnikiem bo na ddr nie mogą wjechać bo
          oddziela ich jednia , torowisko i ogrodzenie.
          Piesi zaś pchają się na ddr choć nie ma wzdłuż niej żadnych sklepów mimo że
          muszą pokonać jezdnię po przejeździe rowerowym.

          Problemy pieszych i rowerzystów są do pokonania bo jak rowerzystów przybędzie to
          infrastruktura się zmieni a i piesi zaczną uważać.
          Najgorsze są spustoszenia u części kierowców bo nawet jeśli to dotyczy tylko 105
          o stanowi to ogromne zagrożenie na drodze.
          Mógłbym tu zalinkować do wypadku kiedy udowodniono kierowcy, który celowo
          potrącił dwie rowerzystki i ciągnął jedną kilkaset metrów aż starła sobie
          zupełnie pięty i kości.

      • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 13:31
        > Spotkałam wczoraj swoją znajomą - porusza się o kulach, każdemu
        > krokowi towarzyszy ból i cierpienie, a wszystko to jest skutkiem
        > potrącenia jej przez pędzącego po chodniku rowerzystę, w wyniku
        > którego doznała pęknięcia szyjki stawu biodrowego.

        A na tym chodniku była wyznaczona droga dla rowerów ?


        >Rowerzysta nie
        > zainteresował się nawet, czy potrąconej przez niego starszej
        > kobiecie potrzebna jest pomoc, uciekł z miejsca wypadku.
        Typowe zachowanie na polskich drogach.
        Jeśli 20-30% kierowców ucieka z miejsca wypadku przy 70.000 rannych i 6000
        zabitych to możesz sobie policzyć jak często to ma miejsce.
        To jest przestępstwo i chyba o tym wiesz więc nie rozumiem po co o tym piszesz.
        Może chcesz nam wmówić że wszyscy rowerzyści uciekliby z miejsca wypadku bez
        udzielenia pomocy ?
        Ja znam przyadek w Krakowie gd pieszy biegł an skróty przez ddr do autobus i tez
        rowerzysta nie udzielił mu pomocy i się oddalił.
        Tylko dlaczego ten pieszy który był sprawca wypadku ogłaszał ten fakt na całą
        Polskę ?
        Dla mni to szczyt bezczelnoscśi.On również nie udzielił pomocy rowerzyście a sam
        był na tyle przytomny aby długo się z rowerzystą kłócić zamiast zadzwonić na
        pogotowie.
        Nie chce tu przerzucac winy na tę starsza panią ale z mojeo odświaczenia wnka ze
        to nie rowerzyści wjeżdżają w pieszych tylko piesi wkonują gwałtowne skrety i
        wchodza pod kola roweru ktory nei zatrzyma się w meijscu.
        Tak staruszkę to nie trzeba potrącić mocno aby się przewrócila i z winy
        osteoporozy złamała kość.
        Z tego co piszesz wniosek tylko taki ze należy sparować rowerzystów od pieszych.
        Jest to bardzo trudne bowiem nie znam ddr po ktorej pies by nie chodzili i nie
        znam chodnika po ktorym by rowerzyści nie jeździli.
        Dlatego rowerzyści domagaja sie albo odseparowanych ddr od dróg dla pieszych
        albo wyznaczania pasów dla rowerów na jezdni.
        Ciekaw jestem do jakiś wniosków ty dochodzisz po tym wypadku.

        eśli mówi
        > sie o rowerowym terrorze, to kojarzy mi się to właśnie z takimi
        > sytuacjami.
        To świadczy o głupocie równej temu rowerzyście.
        To tak jakbym zobaczył wypadek na jezdni i zaczął uogólniać na wszystkich kierowców.
        Równie dobrze można mówić o terrorze kominiarzy gdyby się okazało że sprawca był
        kominiarz.
        Na dowód tego ze głupio gadasz powiem ze po chodnikach chodzę kilkadziesiąt lat
        i na mnie jakoś rowerzyści nie wpadają.
        Może to dlatego że upodobali sobie staruszki.
        NA drodze są wpadki i musisz to zrozumieć.
        Chodnik to też droga i prawo pozwala po chodniku jeździć rowerem jak i autem o
        czym zapominają piesi albo nikt ich tego nigdy nie uczył. Tak samo pieszy ma
        prawo znaleźć się na jezdni nie tylko na pasach a o tym zapominają kierowcy.
        Co innego jednak choć prawo tego nie rozdziela uciec po potrąceniu kogoś autem a
        co innemu odjechac lub uciec po tm jak sie pisza wyróci.
        To sa inne siły i inne obrażenia.
        Nie widze powodu dla ktorego miałbym wzywać pogotowie jak się pieszy wywróci i
        podniesie.
        Nie muszę dorosłej przytomnej osoby pytać czy mam wezwać pogotowie.
        Potrącenie na chodniku to zwykle utrata równowagi bardziej szkodliwa dla
        rowerzysty niż dla pieszego stad ten "przestepca" mógłby się wywinąć w sądzie że
        nie udzielił pomocy bo sam się czuł bardziej poszkodowany a za sprawce wypadu
        uznał pieszego.


        Zastanawiam się, po co wzdłuż ul. Powst. Sląskich
        > ścieżka rowerowa, skoro pędzący na swoich "kozach" wolą chodniki?
        Dobrze, że się zastanawiasz.Zadaj konkretniej pytanie to ci odpowiem.
        O który odcinek Powstańców chodzi ?
        tam większość ddr wyznaczona jest na chodniku a wielu miejscach ddr są
        zlikwidowane i figurują tylko na mapie a znaki informujące o nich zniknęły.
        Na końcu ulicy ddr kończy się nagle po obu stronach jezdni i dalsza jazda
        możliwa jest tylko po chodniku.
        Często rowerzyści posługują się mapą ZDiUM bo znaki ktoś ukradł i tobie wydaje
        się, że tam jest chodnik.
      • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 13:52
        > Jeżdżę na rowerze, często chodnikiem, ale najważniejszy dla mnie
        > jest w tym miejscu pieszy i mam pełną świadomość, że to ja jestem
        > intruzem i nie mam prawa stwarzać dla pieszego zagrożenia.
        I zapewniam cię ze tak myśli większość rowerzystów więc nie rozumiem po co ta
        przypowieść o wypadku na drodze gdzie miliony ludzi giną ?
        Ale przesadzasz za tym "intruzem".
        Kodeks drogowy pozwala w art 33.3.5 jeździć rowerem po chodniku i nie tylko ten
        artykuł na to pozwala.
        Rowerzysta na chodniku zatem bywa równoprawnym uczestnikiem ruchu co piesi a to
        że powinien im ustępować pierwszeństwa to inna sprawa.


        Swiat
        > jest duży i miejsca na nim pod dostatkiem i dla samochodziarzy, i
        > dla rowerzystów i dla pieszych.
        Świat był duży zanim nie przybyło prawie pół miliona aut we Wrocławiu.
        Kiedyś chodniki były dla pieszych a jednia dla aut i rowerów.
        Teraz wszystko stanęło na głowie i jedyna rada aby wróciło do normy to pozbycie
        się nadmiaru aut.
        Rower jest do tego dobrym narzędziem alternatywnej komunikacji.
        Gdyby nie nadmiar aut nikt by do rowerów nie namawiał.
        Od roweru lepsze metro ale mozęmy o nim zapomnieć.



        > Szanujmy się nawzajem i bądzmy dla
        > siebie przyjazni. Czy to możliwe???
        Spytaj pana Tercjaka.
        Nei wiem czy zdjesz soebie sprawę jak sie zmeinia psychika ludzka jak sie za
        bardzo ktoś identyfikuje z autem.
        Pooglądaj sobie programy policyjne na TVN a zrazumeisz ze wielu kierowców z
        mandatem powinno dostać skierowanie na badanie psychiatryczne.
        Zatem naiwna jest wiara z apele o życzliwości.
        Wierz mi analizuję to co się dzieje na drogach i wiem ze przekroczono punkt
        krytyczny nie tylko w ilości zagrożeń ale i w psychice.
        Auto bardziej uzależnia dorosłych jak gry komputerowe dzieci.





        Swiat
        > jest duży i miejsca na nim pod dostatkiem i dla samochodziarzy, i
        > dla rowerzystów i dla pieszych. Szanujmy się nawzajem i bądzmy dla
        > siebie przyjazni. Czy to możliwe???
    • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 28.06.10, 12:23
      > Cezary Grocholski i cała ta jego Inicjatywa Rowerowa ma chyba zgubny
      > wpływ na umysły miejskich urzędasów i decydentów.

      Psychologowie dawno zdefiniowali ten kompleks "wszystkiemu winni są cykliści".
      Ten stary pogląd najczęściej wygłaszają autoholicy.



      Terror
      > pedałujących,
      Gadasz jak sterroryzowany ale nie wiesz przez kogo


      ich nieustanne eskalowanie żądań zaczyna już być
      > groteskowe.
      Nie ma eskalacji oni od lat domagaja sie zapewnienia bezpieczeństwa w ruchu
      drogowym przewidzianego przepisami np o budowie dróg.Domagają się równania do
      Europy gdzie ddr zbudowane są zgodnie z normami i dzięki temu ginie
      kilkadziesiąt razy mniej rowerzystów niż w Polsce.
      Jeśli ty to nazywasz groteską to jesteś autoholikiem.
      Tu chodzi o życie ale nie sądzę abyś był w stanie to pojąć bo jesteś osobą
      uzależnioną i gadanie do ciebie to jak rozmowa z narkomanem lub alkoholikiem.
      Masz problem z autem ?
      Przesiądź się an tramwaj , taksówkę , skuter , rower itd.







    • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 28.06.10, 13:02
      >Ale i niebezpieczne dla rozwoju miasta
      Rowery niebezpieczne dla rozwoju miasta ?
      Kompletny bzik .
      Chyba nie zauważyłeś, że na skutek nadmiernego przyrostu ilości aut centrum jest
      zdewastowane.
      Pozapadane chodniki, zajeżdżone trawniki, dziury w jezdniach , parkowanie na
      przystankach w bramach i w wielu miejscach gdzie jest blokowany ruch pieszych i aut.
      Właśnie z powodu tego nadmiaru nie może się rozwinaćą handel w centrum a rozwija
      się na peryferiach.
      To auto hamuje rozwój miasta a nawet jego uwstecznienie.
      Np parki zamieniają się w parkingi.



      Urzędasy swoimi
      > decyzjami korkują coraz bardziej Wrocław.
      Typowe myślenie autoholika.
      To nie ja korkuję Wrocław jeżdżąć wszedęzie autem , to urzędasy swymi decyzjami.

      Wkrótce zamkną dla
      > kierowcó ulice Krupniczą.
      Przecież nie tylko krupniczą. W latach 90-tych rada Miasta uchwaliła że ulicę w
      centrum będą wyłączane z ruchu aut.
      Już dawno powinno to nastąpić to by nie było takiego syfu jak obecnie.
      A na Krupniczej chyba od lat 20-tych XIX wieku miasto zorganizowało komunikację
      miejską ?

      >Korki na Placu Jana Pawła i Podwalu oraz
      > koło Renomy wzrosną
      Z księżyca spadłeś czy co ?
      Korki z każdym rokiem będą się powiększać bo aut przybywa.
      Jedyny sposób na korki to rugować auta z centrum.
      Na świecie robi się to an różne sposoby.Część ulic zamienia się w deptaki
      handlowe . Wprowadza się drakońskie opłaty parkingowe. Ogranicza czas parkowania
      do 2 godzin. Wywozi się na lawetach źle parkujących. Organizuje komunikację
      zastępczą. Zamyka centra przed wjazdem aut lub wprowadza się opłaty za wjazd do
      centrum.
      Jeśli nie rozumiesz co czeka kierowców jak aut będzie więcej niż mogą wchłonąć
      ulice to masz problem.
      Tak jak się wciekasz i nie rozumiesz oczywistych rzeczy, które zachód
      przećwiczył przed nami więc nie musimy gdybać że świadczy to o poważnych
      zaburzeniach.

      >udzie muszą jakoś przedostać się z centrum na
      > południe miasta a urzędasy odetną im jedną z najważniejszych ulic.
      Dla ciebie Centrum to pl.Solny bo na nim kończy się Krupnicza ?
      Nie rozumiesz ze to nei chodzi o utrudnianie wyjazdu z centrum tylko wjazdu do
      centrum ?
      Im mniej tam aut wjedzie tym mniej będzie miało problem z wyjazdem.
      Zresztą długo z Krupniczej nie było można jechać w stronę centrum bo był nakaz
      skrętu w trasę W-Z na wschód.
      Zatem Krupnicza jako przedłużenie drogi z Grunwaldu to nić dobrego dla miasta.
      Zresztą ta relacja straci na znaczeniu jak trasa W-Z zostanie zdegradowana po
      przebudowaniu pl.Społecznego.
      Trasa WZ jako wrzód na doopie miasta musi zniknąć bo przecięła centrum
      uniemozliwajac jej pokonywanie w kierunku północ -południe.

      > Tymczasem pedałujący chcieliby przesadzić na rowery wszystkich:
      > emerytów, kobiety, starców, biznesmenów, ludzi pracujacych.
      Emeryci bardzo sobie chwalą jazdę rowerem najczęściej na działeczkę.
      Kobiety bardzo lubią jeździć rowerem np na zakupy aby nie dźwigać toreb.Wożą też
      dzieci do przedszkola .
      Ich nie trzeba zachęcać do roweru więc nie wiem o czym mówisz.
      Starców na rowery ?
      Kto dla cienie jest starcem bo piszesz jak starzec ?
      Społeczeństwo się starzeje a starzec to prawie to samo co emeryt.
      Ludzie na stare lata maja wiele wolnego czasu i chętnie korzystają z roweru dla
      przyjemności. Znam 80-latka który jeździ rowerem codziennie czyli częściej niż
      Ty. Nie rozumiem dlaczego chciałbyś starych ludzi pozbawić przyjemności. Może
      uważasz ze starcy powinni prowadzić auta ?
      Mam zdjęcia sprzed kilku dni jak taki starzec nie zauważył pieszego na przejściu
      albo miał za wolny czas reakcji .
      Ostatnio zauważam ogromną liczbę wypadków i błędów na drodze powodowanych przez
      starych kierowców.


      >biznesmenów, ludzi pracujacych.
      To kolejne idiotyzmy.
      Dlaczego biznesmen czy osoba pracująca miałaby nie jeździć rowerem ?
      Znam wiele osób dojeżdżających do pracy rowerem i wielu jeżdżących rowerem po pracy.
      Co ma jedno z drugim ?
      Podobnie znam biznesmenów jedzących na rowerze.
      Wśród biznesmenów liczb korzystających z roweru jest większa niż sśrednia bo
      rower wspaniale odstresowuje a stres jest z biznesem związany.
      No chyba ze dla ciebie biznesmen może tylko rowerem do pracy jeździć i musi
      wozić worki z klejem do kafelków.


      > Jednocześnie bez umiaru korzystają z ulic miejskich
      Boże ty powinieneś się udać do psychologa.
      To jeden z groźniejszych przypadków autoholizmu na skutek "korzystania z ulic
      miejskich bez umiaru". :P



      w ogóle nie
      > stosując sie do przepisów ruchu drogowego.
      A co to są przepisy ruchu drogowego ?
      Czy to to co olewają kierowcy na ulicach o których piszesz ?
      Zobacz jak wygląda parkowanie wzdłuż Krupniczej i na Podwalu pod sądami.
      Zobacz jak parkują kierowcy na skrzyżowaniu Krupnicza -Podwale.
      Przecież tam nikt legalnie nie parkuje mimo długotrwałego szkolenia na kursie na
      prawo jazdy.

      >Niemal żaden, może jeden
      > na dziesięciu, ma w ogóle oświetlenie roweru.
      I podobnie jak kierowcy większość ma łyse opony.
      Tobie najbardziej przeszkadza brak tego oświetlenia bo przez to stoisz w korkach :)



    • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 28.06.10, 13:13
      Wpychają się z rowerami na i tak
      > zatłoczony Rynek, oazę spacerowiczów, knajpek, ogródków.
      Jesteś tak zaślepiony autoholizmem, że nie zauważyłeś ze słupek na Kurzym targu
      jest ciągle schowany bo tysiące aut w ciągu dnia wjeżdżają na Rynek.
      W Europie widziałem wiele Rynków gdzie nie dziwił widok rowerzysty no ale czego
      spodziewać się po tobie skoro masz awersje do rowerów?
      Według ciebie Rynek jest tylko dla kierowców ktorych tysiące popijają tam piwko
      i potem wracają do domu po alkoholu.
      To już nie wykroczenie a przestępstwo.


      I ta
      > nachalna propaganda, będąca czasem po prostu parodią zdrowego
      > rozsądku.
      > Kto powstrzyma tych oszołomów?
      Nikt bo rower doceniany bywa wtedy gdy auta zatrzymują się w korkach.
      Z czasem i Ty być może przesiądziesz się na rower.



      Na razie Prezydent robi choć tyle, że
      > broni Rynku. Ale jak długo???
      Do czasu jak go usuniemy.
      Prezydent nie broni tlko rynku przed rowerami i dlatego są takie skutki o jakich
      pisałeś.
      Jak nie mogę gdzieś bezpiecznie dojechać rowerem to wsiadam w auto i dlatego
      takie korki są jak piszesz.
      Podobnie robi moja żona i syn.
      Trudno jak mamy takiego do doopy prezydenta to będziemy sie korkować coraz
      bardziej. Ja mam składaczka w aucie to mi zwisają korki ale tobie korki szkodzą
      co widać po stylu w jakim piszesz.
      Zrozum korki są na skutek takiego milenia jak twoje.
      Jak tego jeszcze nie rozumiesz to znaczy ze korki są za małe i znaczy to
      również, że niedługo będziesz mógł zweryfikować swoje poglądy.
      To nie rowerzyści ani prezydent są winni korkowaniu się miasta ale nie będę ci
      pisał kto bo nie jesteś w stanie tego pojąć.

      • Gość: CzasNaWroclaw Re: Rowerowy terror IP: 91.90.161.* 30.06.10, 12:17
        Tak..tysiace samochodow dziennie wjeżdzają na Rynek:)) No i jak tu
        komentować taki wpis? Przychylam sie do opinii autora wątku, po
        przeczytaniu wpisów rowerowców w tym wątku, ze trzeba im w pewnym
        momencie powiedziec STOP. STOP nieustanne,u ustępowaniu rowerzystom.
        • Gość: biker Re: Rowerowy terror IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 12:20

          Idź się leczyć na nogi gościu, bo na głowę już za późno.
          • Gość: CzasNaWroclaw Re: Rowerowy terror IP: 91.90.161.* 30.06.10, 13:58
            Kazdy argument przeciw rowerzystom jest przez nich odbijany w nastepujacy
            sposob: "a kierowcy to robią to i tamto". Ciekawy tok rozumowania: lapiemy
            zlodzieja, pytamy sie, czemu kradniesz, a on mowi "ale Kowalski to dopiero kradnie".
            Czy to, ze Kowalski kradnie, usprawiedliwia naszego zlodzieja?
            • Gość: biker Re: Rowerowy terror IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 14:09
              Ależ to właśnie kierowcy tak robią!!! Sami popełniają masę
              wykroczeń, a czepiają się Bogu ducha winnych rowerzystów! Popatrz
              jełopie na statystyki i porównaj sobie, ile wypadków powodują
              kierowcy, a ile rowerzyści! Czy słyszałeś o jakimkolwiek przypadku
              zabicia kogoś przez rowerzystę? Odpwiem za ciebie: nie słyszałeś!
              Więc zamknij swój szanowny ryj albo wysiądź natychmiast z auta, bo
              wyraźnie ci się zwoje przegrzały!
              • jureek Re: Rowerowy terror 30.06.10, 14:43
                Gość portalu: biker napisał(a):

                > Ależ to właśnie kierowcy tak robią!!! Sami popełniają masę
                > wykroczeń, a czepiają się Bogu ducha winnych rowerzystów! Popatrz
                > jełopie na statystyki i porównaj sobie, ile wypadków powodują
                > kierowcy, a ile rowerzyści! Czy słyszałeś o jakimkolwiek przypadku
                > zabicia kogoś przez rowerzystę? Odpwiem za ciebie: nie słyszałeś!
                > Więc zamknij swój szanowny ryj albo wysiądź natychmiast z auta, bo
                > wyraźnie ci się zwoje przegrzały!

                Powyższy przykład pokazuje wyraźnie, że bycie chamem jest niezależne od tego,
                czym się jeździ.
                Jura
                • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 16:06
                  > Powyższy przykład pokazuje wyraźnie, że bycie chamem jest niezależne od tego,
                  > czym się jeździ.

                  A znasz takie pojęcie jak częstoliwość ?

                  • jureek Re: Rowerowy terror 30.06.10, 16:09
                    Gość portalu: benek napisał(a):

                    > A znasz takie pojęcie jak częstoliwość ?

                    Znam.
                    J.
                    • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 17:23
                      > > A znasz takie pojęcie jak częstoliwość ?
                      >
                      > Znam.

                      To stań na ruchliwym skrzyżowaniu i porównaj ile razy napadają na siebie
                      rowerzyści a ile kierowcy ( klaksonem) .
                      Jeśli nazywasz kogoś chamem to sprawdź czy nie odpowiedział pięknym na nadobne.
                      Nie zauważyłem aby biker często odnosił sie agresywnie na forum ale czasem
                      trzeba warknąć aby uciąć głupią dyskusje.
                      Kto pisze ze babcia się przewróciła i złamała nogę bo się przestraszyła
                      rowerzysty.To zdazenei mogło miec miejsce na chodniku , jezdni jak równeiż na
                      ddr i we wszystkich z tych miejsc z tym samym rowerzystą lub dowolnym kierowcą
                      lub pieszym. Miliony kursów robią rowerzyści po chodnikach i liczba wypadków nie
                      jest większa niż w lotnictwie nie mówiąc o skutkach.
                      To naprawdę śmieszne aby rozmawiać o wypadkowości rowerzystów w konflikcie z
                      pieszymi bez rozpoznania sytuacji na jezdni.
                      Policja przespała , UM nie dorósł do sytuacji.
                      Niedawno zginał policjant na motorze, 3 dni temu auto potrąciło policjanta na
                      rowerze.
                      Ty wiesz swoje , ja wiem swoje a skoro wypadki mają policjanci to widocznie nie
                      znają przepisów (?)






              • kupalnik Re: Rowerowy terror 30.06.10, 15:03
                Gość portalu: biker napisał(a):

                > Ależ to właśnie kierowcy tak robią!!! Sami popełniają masę
                > wykroczeń, a czepiają się Bogu ducha winnych rowerzystów! Popatrz
                > jełopie na statystyki i porównaj sobie, ile wypadków powodują
                > kierowcy, a ile rowerzyści! Czy słyszałeś o jakimkolwiek przypadku
                > zabicia kogoś przez rowerzystę? Odpwiem za ciebie: nie słyszałeś!
                > Więc zamknij swój szanowny ryj albo wysiądź natychmiast z auta, bo
                > wyraźnie ci się zwoje przegrzały!
                Jeśli Ty naprawdę jesteś "biker" i pomykasz na swej "kozie", to nie
                chciałabym się z Tobą spotkać na drodze, bo jesteś wyjątkowo
                agresywny. Twój argument, że rowerzyści powodują mniej wypadków jest
                dziecinny, bo porownaj liczbę aut i rowerów. Rowerzyści może nie
                zabijają (na razie), ale powodują ciężkie uszkodzenia ciała swoich
                ofiar i są zupełnie bezkarni, bo bardzo łatwo im uciec. Zyczę Ci
                szerokiej drogi i przestań bić na oślep każdego, kto ma inne zdanie
                od Ciebie.
                • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 16:44
                  > Jeśli Ty naprawdę jesteś "biker" i pomykasz na swej "kozie", to nie
                  > chciałabym się z Tobą spotkać na drodze, bo jesteś wyjątkowo
                  > agresywny.

                  Błąd.
                  Mylisz agresywną odpowiedź na idiotyczne zaczepki, z prawdziwą agresją i
                  zagrożeniem na drodze.



                  Twój argument, że rowerzyści powodują mniej wypadków jest
                  > dziecinny, bo porownaj liczbę aut i rowerów.

                  Dałaś się złapać w pułapkę niewiedzy.
                  To oczywiste co mówisz ale nie zdajesz sobie sprawy że nawet porównując ilość
                  kierowców i rowerzystów to kierowcy statystycznie powodują więcej wypadków.
                  Statystyki policyjne są dostępne na ich stronie.
                  jeśli weźmiemy tylko liczbę wypadków z udziałem rowerzystów to i tak częściej
                  winni są kierowcy mimo ze lepiej znają prawo bo przeszli kurs.
                  Rocznie ginie około 500 rowerzystów z czego ponad połowa z winy kierowców.
                  Pozostałe ponad 5000 osób ginie z winy kierowców .Inne liczby to to ze polscy
                  kierowcy powodują 9,6 razy więcej groźnych wypadków niż Niemieccy w przeliczeniu
                  na 100.000 wypadków.
                  inna liczba to w w Polsce ginie 16 rowerzystów na milion mieszkańców a w UE
                  tylko 4,43 mimo, że u nas ruch rowerowy to tylko 2-3 % a na zachodzie często
                  ponad 30% .Przeliczając to na średnią 15% na zachodzie mamy w Polsce 20 razy
                  większą śmiertelność rowerzystów w przeliczeniu na taka sama liczbę jedzących
                  rowerem.
                  Niech do ciebie dotrze że Polska to dżungla a Polski kierowca jest poważnym
                  zagrożeniem na drodze.Dzieje sie tak dlatego ze auto stało sie popularne od
                  niedawna i jeszcze służby nie wyeliminowały kierowców którzy się nie nadają do
                  prowadzenia auta.Jesteśmy spóźnieni do zachodu o 35 lat z motoryzacją i tyle
                  trzeba będzie pracować aby przestawić mentalność polskich kierowców.
                  jak się jeździ rowerem po Słowacji czy Czechach widać, ze u nich jest znacznie
                  lepiej niż w Polsce ale to dlatego ze choć aut mniej niż w Polsce to ruch
                  rowerowy jak i cała turystyka był wcześniej promowany.
                  Spór nie idzie o mentalność bo jej przebudowa wymagać będzie lat.
                  Tu chodzi o skrót czasu w budowaniu infrastruktury rowerowej bo tu można uczyć
                  się na błędach zachodu i nie ma potrzeby 35 lat budować kiepskich ddr.
                  Skoro mamy gorszych kierowców niż na zachodzie musimy mieć lepsze ddr :)

                  Rowerzyści może nie
                  > zabijają (na razie)
                  zupełnie nei rozumiem tej wypowiedzi ?Czyżbys nie wiedziała ze rowerzysci jeżdza
                  od 160 lat i nic nei wskazuje aby zaczeli zabijac ?
                  A możę nie zauważyłaś że auto można kupić za 1000 zł a trafiają się za 100 zł i
                  dziś byle kto rozbija się autem bo nie stanowi dla niego wartości ?
                  Czytałąś kiedykolwiek staystyki policyjne ?





                  , ale powodują ciężkie uszkodzenia ciała swoich
                  > ofiar i są zupełnie bezkarni, bo bardzo łatwo im uciec.
                  Aha to kierowcy są lepsi bo trudniej im uciec ?
                  Podaj mi źródło z kórego wnosisz że rowersysci powodują ciezkie uszkodzenia
                  ciała bo ja zadnego nie znam poz tym co podałas.
                  Zresztą nie wiesz kto spowodował to uszkodzenie .
                  Domyślam się ze spowodował je upadek a nie uderzenie rowerzysty.
                  Nie wiemy kto spowodował potrącenie.
                  Wina rowerzysty to nie znaczy ze on spowodował kolizję.
                  Podałś przykłąd starszej pani która :
                  1) miała spróchniałe kosci (osteoporoza)
                  2) miał ograniczone postrzganie
                  3) miała nieskoordynowane ruchy i być moze weszła pod koło
                  4) nie umiała upadać (starośc)

                  Z tych okolicznosci wnosisz że rowerzysci powodują ciezkie uszkodzenia ciała.
                  Ja nie znam nawet lekkich uszkodzeń powodowanych przez rowerzystów.
                  Bardzo mnie zainteresowało to co piszesz.
                  Jeśli znasz jakieś liczby to proszę podaj bo z rozmów z ludźmi odpowiedzialnymi
                  za bezpieczeństwo we Wrocławiu wynika coś zupełnie innego niż napisałaś.
                  Najwięcej rowerzystów zostaje rannych w wieku do 14 lat.
                  Trudno wszczynać dyskusję jak bardzo są niebezpieczne dzieci i czy nie
                  odnosiłyby mniejsze obrażenia niż wyimaginowane staruszki gdyby te dzieciaki
                  jeździły po jezdni.
                  Znam pieszych z połamanymi kośćmi których nikt nie potrącił a tylko się potknęli.
                  gdybym tak szybko wyciagał wnioski jak Ty to napisałbym ze zderzyli sie z UFO bo
                  nikt go nie widział :)
                  Cywilizacja niesie zagrożenia.Jedni giną w tramwaju inni w aucie inni w
                  samolocie a inni siedząc na przystanku.
                  Ale na boga znaj umiar .Mam dość zdjęć z różnych wypadków aby wiedzieć na
                  których ulicach jest ich najwięcej i kto je powoduje.









                  Zyczę Ci
                  > szerokiej drogi i przestań bić na oślep każdego, kto ma inne zdanie
                  > od Ciebie.








                  Rowerzyści może nie
                  > zabijają (na razie), ale powodują ciężkie uszkodzenia ciała swoich
                  > ofiar i są zupełnie bezkarni, bo bardzo łatwo im uciec. Zyczę Ci
                  > szerokiej drogi i przestań bić na oślep każdego, kto ma inne zdanie
                  > od Ciebie.
                  • kupalnik Re: Rowerowy terror 30.06.10, 17:11
                    Benek, wielkie dzięki, wyjaśniłeś mi podstawową sprawę: starsza
                    bacia sama sobie winna, bo nie przyszło jej do głowy, że na chodniku
                    może ją potrącić pędzący rowerzysta, bo ma stare, slabe kości, słaby
                    refleks i zaburzenia postrzegania. Super! O kierowcach nie będę z
                    Tobą dyskutować, bo pisząc o mnogości aut celowo nie dodałam, że
                    znaczna część z tych za kółkiem jeszcze niedawno jezdziła pługiem,
                    bądz taczkami i jest jak jest. Jeżdżę na rowerze, jesteśmy rowerową
                    rodziną, ale boję się szalonych rowerzystów, bo poruszam się też
                    piechotą, a lat mam trochę i ciut ciut.
                    • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 18:08
                      > Benek, wielkie dzięki, wyjaśniłeś mi podstawową sprawę: starsza
                      > bacia sama sobie winna, bo nie przyszło jej do głowy, że na chodniku
                      > może ją potrącić pędzący rowerzysta, bo ma stare, slabe kości, słaby
                      > refleks i zaburzenia postrzegania.


                      To teraz wiesz dlaczego głownie ludzie starsi ulegają wypadkom na ulicy i jak
                      widać na chodniku.
                      Szkoda ze wcześniej nie napisałaś że rowerzysta pędził bo z moich doświadczeń
                      rowerzysty wynika ze nie potrzeba pędzić aby pieszego który nagle skręca na
                      prostej .Dlatego trzeba ręce trzymać na hamulcach choćby się jechało 5km/h.
                      Piesi nie mają pojęcia ze chodnik to nie deptak tylko droga publiczna ale trudno
                      wymagać od babci aby wiedziała że po chodniku wolno jeździć rowerem.



                      Super! O kierowcach nie będę z
                      > Tobą dyskutować, bo pisząc o mnogości aut celowo nie dodałam, że
                      > znaczna część z tych za kółkiem jeszcze niedawno jezdziła pługiem,
                      > bądz taczkami i jest jak jest.
                      To nie ma znaczenia.
                      O wypadkach decduje głownie widocznosc.
                      nadmiar aut rozprasza uwagę a UM nie stać na remonty poprawiajace widoczność.
                      Znam skrzyzowania po których wieloktotnie płynęła ludzka krew tylko dlatego zę
                      nie ma mądrych do wycięcia krzaków.
                      Znam skrzyzowanie gdzie zwykle się jadzi 80km/h choć znak mowi ze v mx to 40km/h
                      i tydzień temu emerytowany policjant mówił mi ze podsyłał na to skrzyzowanie
                      swoich kolegów z radarem ale nie chcieli.
                      To łatwo przewidzieć gdzie będzie wypadek.
                      Mam zdjęcia z przedwczoraj jednego miejsca gdzie zgłaszałem ze będzie wypadek i
                      jak z tego miejsca wracałem to radiowozy ustawiano na jezdni aby auta nie
                      rozjechały ciała.
                      Pokaże ci zdjęcia sprzed wypadku i zaraz po nim.
                      Zapewniam Cię ze obecność rowerzystów na chodnikach jest koniecznością .
                      Możemy pogadać jak to zmienić ale krytykowanie sytuacji zastanej nie ma sensu.
                      Wejdź na stronę wrocławskich rowerzystów a zorientujesz się kogo winić za obecny
                      stan rzeczy.
                      Urzędnicy torpedują wszelkie inicjatywy poprawiające bezpieczeństwo bo urzędnik
                      boi się odpowiedzialności.
                      Lepiej nie wydać decyzji niż wydąć "złą".
                      Za większościa błędnych decyzji stoi sternik.
                      Jest opracowany dokument "Polityka rowerowa miasta" ale od prawie roku leży w
                      szufladzie bo komuś zależy aby nie został przyjęty.
                      Zwykle decyzje zapadają jak dochodzi do smiertelnego wypadku




                      >Jeżdżę na rowerze, jesteśmy rowerową
                      > rodziną, ale boję się szalonych rowerzystów, bo poruszam się też
                      > piechotą, a lat mam trochę i ciut ciut.
                      Nie bój się bo rowerzysta nie jest samobójca . Trzeba nauczyć się rozglądać
                      zanim się zmieni gwałtownie kierunek jazdy lub robić to wolniej.
                      Nawet najgłupszy rowerzysta nie chce walnać głową o beton.
                      Jesli idiota nei poitrąci cie na chodniku to potrąci na jezdni.
                      Liczna przecież torów ruchu jest podobna i tak jak starcy cześciej ulegają
                      wypadkom tak i głupi rowerzysci szybko sie wykruszają podobnie jak idioci kierowcy.
                      Pokaże ci zjecia co robił głupi kierowca i pokażę ci fotki jego auta (wraku)
                      kilka miesiecy później. Fotki mu robiłem bo wiedziałem ze się "wykruszy".
                      Wiekszosc sytuacji jest do przewidzenia i chyba dlatego przez 20 lat jazdy po
                      chodniku nikogo nie potraciłem .
                      Ale nei dlatego ze nie pędziłem bo to bzdura z tym pedzeneim.
                      Wszyscy jada z ta sama prędkością. jak są wypoczęciu lu się spiesza to trochę
                      szybciej ale różnice nie są wielkie i na chodniku wahają się zwykle miedzy 14-18
                      km/h. Z większą prędkością mogą jeździć auta po deptaku n Szewskiej czy Oławskiej.
                      Zatem nie miałem wypadku nie dlatego ze jeżdzę z małą prędkością czy że mijam z
                      daleka pieszych.
                      Nie maiłem wypadku bo wiem na co pieszego stać.
                      Ale te wiedzę zdobywa się po latach jeżdżenia więc nie możesz wymagać wyobraźni
                      od kierowcy co niewiele jeździ.
                      Z tego samego powodu młodzi kierowcy tez zaliczają więcej wypadków niż ci ze stażem.
                      Kierowca ze stażem wcale nie jeździ lepiej bo często zabija go rutyna.
                      Ale on potrafi rozpoznać kierowcę idiotę obok i się od niego odsunąć. Dlatego ja
                      zajeździłem wiele aut w życiu i nigdy nie miałem wypadku a zdarzało mi sie
                      pokazywać palcem auta które po chwili się rozbijały.Rodzina się dziwi że
                      przewiduję wypadki i mówi że je ściągam pokazując palcem.
                      W niedziele chyba znów był wypadek bo wytypowałem miejsce :0
                      Najgroźniejsze wypadki jakie znam to na drogach dla rowerów bo tam rowerzyści są
                      pewni bezpieczeństwa i tam ich kierowcy dopadają.




              • 45rtg Re: Rowerowy terror 30.06.10, 15:26
                Gość portalu: biker napisał(a):

                > Ależ to właśnie kierowcy tak robią!!! Sami popełniają masę \

                Kierowcy nie jeżdżą chodnikami. Kierowcy nie wjeżdżają na czerwone
                światło palące się od długiego czasu. (Nie, nie mówię o jeździe na
                późnożółtym) Kierowcy nie jeżdża nagminnie pod prąd. Kierowcy mają
                oświetlone samochody.

                > wykroczeń, a czepiają się Bogu ducha winnych rowerzystów! Popatrz
                > jełopie na statystyki i porównaj sobie, ile wypadków powodują
                > kierowcy, a ile rowerzyści! Czy słyszałeś o jakimkolwiek przypadku
                > zabicia kogoś przez rowerzystę? Odpwiem za ciebie: nie słyszałeś!

                To nie odpowiadaj za innych. Bo ja na przykład słyszałem.

                • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 18:37
                  > Kierowcy nie jeżdżą chodnikami.


                  Chyba cię pogięlo.
                  W pół godziny zrobię ci tysiąc zdjęć kierowcow parkujących za trawnikami . Aby
                  tam wjechać często muszą przejechać chodnikiem prawie 150 metrów


                  >Kierowcy nie wjeżdżają na czerwone
                  > światło palące się od długiego czasu.

                  Niedawno widziałem na TVN skrzyżowanie w Warszawie gdie większość kierowców
                  przejeżdżała je w kila sekund po zapaleniu czerwonego.Nauczyli się ze jest duże
                  przesuniecie miedzy puszczeniem ruchu z boku i na dużych prędkościach
                  przejeżdżali na czerwonym tuz przy zamaskowanej kamerze.
                  Zresztą śmieszy mnie to co piszesz o wjeżdżaniu na czerwonym po długim czasie.
                  Rowerzysta przejeżdża na czerwownym jednie w poprzek jak aut nie ma lub są
                  daleko. Przejechanie 7 metrów zajmuje mu sekundę lub półtora. Auto jak wjeżdża
                  na czerwonym to przecina ruch na poprzecznej, która dostała zielone i nie jest w
                  stanie patrzyć w dwie strony.






                  > ) Kierowcy nie jeżdża nagminnie pod prąd.
                  Bo sie nie maja gdzie schować i blokowaliby ruch.
                  Rower zajmuje 60 cm i moze jechc nawet jak jest spory ruch aut.W gdańsku na
                  wszystkich ulichc w centrum otwieraja ruch dla rowerzystów pod prąd wiec nie
                  masz pojecia o czym piszesz.
                  Kontra pas jest czymś bardzo powszechnym na zachodzie i jedzi sie tak
                  bezpieczniej niż w tym samym kierunku bo rowerzysta i kieroca widza sie
                  wzajemnie bo auta jadące przed kierowca nie zasłaniają mu widoku rowerzysty.
                  Nie udawaj ze nie wiesz że we Wrocławiu wiele ulic w centrum i nie tylko
                  zmieniono na jednokierunkowe aby zwiększyć liczbę miejsc parkingowych. Auta nie
                  mogą taką ulicą jechać pod prąd ale rowerzyści mogą. Lepiej nich jeżdżą pod prąd
                  niż aby wyznaczać ddr na chodniku lub aby jeździli po chodniku.
                  Na tym polega wyższość roweru nad autem, że nie musisz objeżdżać całego Starego
                  Miasta po trasie WZ tylko możesz czy to chodnikiem czy to po przejściu zrobić skrót.


                  >Kierowcy mają
                  > oświetlone samochody.
                  Aż za bardzo często żarówki tak mają wstawione ze lepiej jakby tych świateł nie
                  mieli.
                  Porównywanie włączenia świateł miedzy rowerem a autem to jakby porównywać ilość
                  złapanych gum między transporterem opancerzonym a czołgiem.
                  O oświetleniu samochodów świadczy liczba aut zapominających włączyć światła w
                  dzień .W nocy tez sporo aut widuję bez świateł bo miasto mamy rzęsiście
                  oświetlone co tłumaczy dlaczego rowerzyści często decydują się jechać rowerem
                  bez lampki.



                  > To nie odpowiadaj za innych. Bo ja na przykład słyszałem.
                  To powinan byc głośna sprawa .
                  Słyszałem o jednym wypadku gdy kierowca skręcił i się zabił ale czy gdyby chciał
                  ratować psa to winny byłby pies ?
                  Zasięg reflektorów jest tak wielki ze nie widzę powodu aby kierowca musiał
                  skręcić do rowu nawet za miastem jak wyprzedzał nieoświetlonego rowerzystę.
                  Same światła odblaskowe widoczne są z 400 metrów.
                  trzeba nieźle gnać aby przy prawidłowo jadącym rowerzyście trzeba było
                  gwałtownie skręcać na drzewo.
                  tak jak w aucie żarówki się przepalają tak rowerzysta może nie wiedzieć że mu
                  się przepaliła żarówka w lampce jest to dużo czeęstsze zjawisko niż w aucie.
                  Kierowca musi być przygotowany na nieoświetlonych pieszych idących poboczem itp.
                  Zatem ten przypadek, który może znamy oboje wcale nie musiał być z winy braku
                  lampki a zwykłego zaskoczenia.














                  Kierowcy mają
                  > oświetlone samochody.
                  >
                  > > wykroczeń, a czepiają się Bogu ducha winnych rowerzystów! Popatrz
                  > > jełopie na statystyki i porównaj sobie, ile wypadków powodują
                  > > kierowcy, a ile rowerzyści! Czy słyszałeś o jakimkolwiek przypadku
                  > > zabicia kogoś przez rowerzystę? Odpwiem za ciebie: nie słyszałeś!
                  >
                  > To nie odpowiadaj za innych. Bo ja na przykład słyszałem.
                  >
                  • kupalnik Re: Rowerowy terror 01.07.10, 09:18
                    Tu się zgadzam. By zobaczyć, co potrafią kierowcy, zapraszam na ul.
                    Powst. Sl, na odcinku między Sokolą i Orlą: tu jazda do wymarzonego
                    miejsca parkowania odbywa się chodnikiem. Na skrzyżowaniu Orla -
                    Powst. na czerwonym świetle "przelatują" nie tylko auta osobowe, ale
                    także TIRy. Ostatnio widziałam motocyklistę jadącego ścieżką
                    rowerową na Powst. Sląskich. Kończę, bo nie chcę
                    prowokować "wykładowcy" rowerzysty bezkolizyjnego.
                    • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 12:24
                      > Tu się zgadzam. By zobaczyć, co potrafią kierowcy, zapraszam na ul.
                      > Powst. Sl, na odcinku między Sokolą i Orlą: tu jazda do wymarzonego
                      > miejsca parkowania odbywa się chodnikiem.

                      Nazywasz to jeszcze chodnikiem ?
                      Tam już kilkadziesiat płytek stoi na sztorc

                      Na skrzyżowaniu Orla -
                      > Powst. na czerwonym świetle "przelatują" nie tylko auta osobowe, ale
                      > także TIRy.

                      Na tym skrzyzowaniu światła są do poprawki.
                      może jak znajdę czas o się tym zajmę.



                      Ostatnio widziałam motocyklistę jadącego ścieżką
                      > rowerową na Powst. Sląskich.
                      Chcesz zdjęcia z wczoraj auta jadącego po tej ścieżce aby ominąć zapory na
                      ul.Sztabowej?


                      > Kończę, bo nie chcę
                      > prowokować "wykładowcy" rowerzysty bezkolizyjnego
                      Myślisz ze nie ma rowerzystów bezkolizyjnych?
              • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 16:05
                > Ależ to właśnie kierowcy tak robią!!! Sami popełniają masę
                > wykroczeń, a czepiają się Bogu ducha winnych rowerzystów!
                Przecież muszą odrzucić oskarżenia.
                Stojąc w korkach maja dużo czasu przyglądać się przez szybę ze rowerzysta
                przejechał przez zebrę choć dostał zielone.
                Przyglądają się babci, że ta nie ogląda się do tyłu kurczowo trzymając
                kierownicę aby się jej siatka nie wkręciła w szprychy.


                > Więc zamknij swój szanowny ryj albo wysiądź natychmiast z auta, bo
                > wyraźnie ci się zwoje przegrzały!

                To ołów z Pb95 i stres a nie temperatura
            • jureek Re: Rowerowy terror 30.06.10, 14:12
              Gość portalu: CzasNaWroclaw napisał(a):

              > Kazdy argument przeciw rowerzystom jest przez nich odbijany w nastepujacy
              > sposob: "a kierowcy to robią to i tamto".

              Jeżeli ktoś sam porównuje rowerzystów i kierowców: "Różnica polega tylko na tym,
              że kierowców obowiązuje kodeks drogowy, a rowerzystów nic.", to można się chyba
              do tego porównania odnieść i nie jest to argument typu "a w Ameryce to murzynów
              biją".
              Jura
            • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 16:00
              > Kazdy argument przeciw rowerzystom jest przez nich odbijany w nastepujacy
              > sposob: "a kierowcy to robią to i tamto".



              Dlaczego mówisz ogolnikami ?
              Co to znaczy "każdy" ?
              Jeśli argumentem jest ze rowerzyści coś tam robią a kierowcy popełniają gorsze
              wykroczenia to chyba normaln,e że kierowca nie może takich zarzutów stawiać.
              No ale podaj co źle robią rowerzyści a ja powiem ci dlaczego i dorzucę podobne
              wykroczenie u kierowców.
              Ale czy nie jesteś w stanie pojąc że tu nie chodzi o wytykanie sobie błędów
              tylko o zrozumienie ze rower może znacznie rozładować korki w miecie ?




              Ciekawy tok rozumowania: lapiemy
              > zlodzieja, pytamy sie, czemu kradniesz, a on mowi "ale Kowalski to dopiero krad
              > nie".
              No jeślsi Kowalski łapie złodzieja to chyba coś nie tak ?


              > Czy to, ze Kowalski kradnie, usprawiedliwia naszego zlodzieja?
              Słuchaj Kowalski , nie jesteś wstanie pojąć tego to nie dyskutuj.
              • Gość: Magik Re: Rowerowy terror IP: 91.90.161.* 02.07.10, 14:42
                zadnych korków w miescie nie rozładuje rower, co za nonsens. 90
                procent ludzi nie przesiądzie się po prostu na rowery. Korki w
                mieście może rozładować lepsza sieć obwodnic miejskich oraz sprawna,
                szybka i niezawodna komunikacja miejska.
                A nie żaden rower. Co za absurd.
                • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 16:25
                  > zadnych korków w miescie nie rozładuje rower, co za nonsens.


                  Zgadzam sie z toba.
                  Zdjęcie 15 % ruchu spowoduje tylko ze korek nie będzie się wydłużał.
                  Ala tu nie chodzi o likwidację korków bo zlikwidowanie korków zachęci do kupna
                  aut i korki wróć.
                  Chodzi o alternatywę bo wielu mich znajomych chciałoby jechać rowerem ale się
                  boi więc wsiada do auta.Czyli ci którym się spieszy jeździliby rowerami a ci
                  którzy lubią stać w korkach lub przewieźć towar staliby w korkach ale mniejszych.




                  90
                  > procent ludzi nie przesiądzie się po prostu na rowery.

                  Nie chodzi aby się przesiedli ale aby zaczęli korzystać .
                  Czy to tak trudno zrozumieć?
                  Jak będą ddr albo sprawna KZ to śmiało można zamknąć centrum dla aut. Jak w
                  Sobotę 10% aut wyjeżdża za miasto to Wrocław nagle staje się przejezdny .
                  Taki sam efekt będzie jak 10% przesiądzie się na rowery a 70% sporadycznie z
                  nich skorzysta.



                  Korki w
                  > mieście może rozładować lepsza sieć obwodnic miejskich oraz sprawna,
                  > szybka i niezawodna komunikacja miejska.
                  Rozładowywane kroki przeniosą sie dlaej tam gdzie infrastruktura jest gorsza.
                  Luźneijsze ulice zachecą do kupowania aut.
                  Komunikacja zbiorowa jest dobra na wieksze dystanse ale zanim dojdę na
                  przystanek to już rowerzysta dojedzie.Zanim dpoczekam sie tramwaju ( latem
                  jeżdża co 20 minut ) to rowerzysta załatwi sprawę i wróci.
                  Znasz wyniki ostatniego testu auto , rower, tramwaj ?
                  MPK jest dobre dla starych i chorych ludzi którzy na rower nie wsiądą.MPK to
                  wspaniała sprawa jak wydzieli się torowiska i buspasy.Dziś każdy kierowca powie
                  ci ze jak ma stać w upale w w korku w autobusie to woli stać w tym samym korku
                  w swoim aucie.



                  > A nie żaden rower. Co za absurd.
                  Jak czegoś nie znasz to nie pojmiesz.
                  Dlaczego w Kopenhadze do pracy rowerem jeździ 57% ludzi ?
                  Czy tam nie ma KZ ?
                  Rower nei jest idealny szczególnie w zimie czy na odległości ponad 10 km. Ale
                  idealny system to taki co sie uzupełnai.
                  Mlodzi na rowery. Starzy mają wolne fotele w tramwaju.
                  Grubi i ci co nie przejdą więcej niż 50 metrów do auta.
                  Nie jest normalne aby w mieście gdzie jest 150.000 studentów było kilka stojaków
                  na uczelni a Straż Miejska wywoziła spod uczelni źle zaparkowane studenckie
                  auta. Nie jest normalne aby każdy emeryt który ma sztywną szyje i nie może sie w
                  aucie odwrócić trzymał auto pod wieżowcem i nim nie jeździł zajmując miejsce tym
                  co auta potrzebują. Jak nie było Mostu Milenijnego to ludziska tylko rowerami
                  jedzili przez most kolejowy.
                  We Wrocłaiu powstanie kilka kładek w tym przez Odrę i rower będzie pozwalał
                  wiele skrótów zrobi zamiast okrążać całą dzielnicę autem.
                  Rowery miejskie będą za darmo 30 minut a to pozwala przejechać 10 km w tym
                  czasie .Wiele osób wtedy zrezygnuje z przesiadkowych połączeń i nagle okaze sie
                  że optymalen jest łączenie różnych sroków kominikacji.
                  Nic nie stoi na przeszkodzie aby łączyćauto i rower.
                  Autem jedziemy szybko z przedmeiśc i zatrzymujemy sie atm gdzie zaczynają sie
                  korki i rowerem miejskim jedziemy do centrum zyli tam gdzie nie znaleźleibyśmy
                  miejsca do parkowania lub musielibyśmy zapłacić 30 zł za całodzienne parkowanie.



        • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 14:56
          > Tak..tysiace samochodow dziennie wjeżdzają na Rynek:)) No i jak tu
          > komentować taki wpis?

          Skomentuj podjac liczbe jaka ci się wydaje prawdobna.
          Są dni gdyy wjedząja setki to są dni gdy wjeżdża ponad tysiąc.
          NA rynek wjedzają dorożki, auta dostawcze, auta rozmaitych serwisów , auta
          właścicieli lokali, auta urzędników , auta małżonków podwożących urzędników lub
          sprzedawców do pracy, auta film sprzątających, bankowozy, radiowozy Straży
          Miejskiej i policji, auta jadące na wielopoziomowy parking UM, auta osób
          zaproszonych do ratusza, auta dziennikarzy, auta vipów, auta niepełnosprawnych,
          auta firm montujących estrady. Wiele aut wjeżdża wielokrotnie w ciągu dnia tak
          że słupek od Kurzego Targu nie jest chowany bo zbyt często się psuje .Tam stoi
          często dwóch strażników do sprawdzania przepustek bo nie wykluczone że są dni
          gdy na Rynek w ciągu doby wjeżdża kilka tysiecy aut.
          Oczywiście na raz tyle nie stoi o mieści się tam aut kilkadziesiąt 2-30 ale jest
          ciągła rotacja.Są godziny gdzie na Rynek wjeżdża się bez przepustki. Chcesz to
          sobie jutro wjadę autem i zrobię sobie zdjęcie.
          Natomiast rowerem nie wolno ha ha jak to nie wolno ?
          Jakieś pozbawienie praw obywatelskich ?
          Koniem i pojazdem silnikowym można a rowerem nie ?
          Pewnie nie wiesz ze rowerem nie wolno jeździć bo dealerzy narkotyków najczęsciej
          poruszali się rowerami. Rower jest niebezpieczniejszy niż koń, który poniesie
          jak na Rynku w Krakowie gdzie stratował wielu turystów zanim nad nim zapanowano.
          Wokół Rynku policja jeździ radiowozami bo im nóżki zanikły a Rynek za duży aby
          go patrolować pieszo.

          Przychylam sie do opinii autora wątku, po
          > przeczytaniu wpisów rowerowców w tym wątku, ze trzeba im w pewnym
          > momencie powiedziec STOP.
          Możesz powiedzieć , mamy wolny kraj. Sądzę jednak ze coraz częściej będziesz
          robił Stop niż mówił, bo przez takie myślenie jakie podzielasz Wrocław staje się
          nieprzejezdny.
          No ale jeśli jesteś kierowca to mogłeś tego nie zauważyć bo to co oczy widzą
          mózg misi jeszcze zarejestrować a tym bywa problem jeśli ktoś sobie coś ubzdura
          jak np autor wątku.



          > STOP nieustanne,u ustępowaniu rowerzystom
          Typowe myślenie wykolejonego kierowcy.
          Kiedyś mówiło się ze wszystkiemu winni są cykliści.
          Odpowiadjąc na Twoją prowokację powiem że czekamy ąż Wrocław sie zakorkuje i
          sprawdzimy czy do Ciebie wtedy dotrze ze to na Twoje wlasne życzenie.
          Rowerzyści będą jeździć miedzy stojącymi autami tak jak i dziś jedzą.
          Masz jakieś wątpliwości ?
          Możesz wtedy opuścić szybę i powtarzać to swoje hasło "stop rowerzystom".
          Dotarło ?



          • jureek Re: Rowerowy terror 30.06.10, 15:08
            Gość portalu: benek napisał(a):

            > często dwóch strażników do sprawdzania przepustek bo nie wykluczone że są dni
            > gdy na Rynek w ciągu doby wjeżdża kilka tysiecy aut.

            Doba ma 1440 minut. Gdyby na rynek miało w ciągu doby wjeżdżać kilka tysiecy
            aut, to musiało by tam wjeżdżać jedno auto za drugim w odstepach czasowych sporo
            poniżej minuty, w dzień i w nocy. Najwyraźniej się zagalopowałeś.
            Jura
            • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 10:08
              No dobra zagalopowałem się . po prostu nie liczyłem a widywałem kilka aut
              wjedżających na minute.
              Miałem na myśli ze tysiące aut jeżdżą po rynku bo tyle zapewne jest przepustek a
              ze nie wszystkie na raz to trudno je policzyć.
              Zresztą co za różnica czy 10 czy 2 tysiące. Być może tych aut wjeżdża dziennie
              500 a może tylko 250. Wiem ze auta zaopatrzenia które nie mają przepustek
              wjeżdżają tam poza dozwolonymi godzinami co każdy może sprawdzić. Jak spaceruję
              po rynku i słyszę za plecami tętent kopyt końskich to wiem ze w porze gdy pełno
              pieszych na rynku dorożki nie powinny jeździć.
              Jak widzę ze pan Piechota na wózku inwalidzkim jeździ poza rynek zapewne do auta
              na Szewskiej a zdrowi policjanci cz strażnicy lub urzędnicy magistratu muszą
              podjechać pod same Sukiennice to się dziwie.
              Jak widzę auta jadące zbyt szybko to tez się zastanawiam czy to konieczne.
              Jak widzę gdy z aut z plakietką inwalidy wysiadających młodych zdrowych ludzi
              którzy żwawym krokiem idą do pobliskiej knajpy to też myślę, że ktoś tu sobie
              robi jaja.
              Co do tysięcy aut na Rynku to ja je rzeczywiście widziałem ale było to dawno gdy
              rynek było otwarty.
              Auta w Rynku
              Wolałem tamten Rynek niż obecny. Jeździły po nim tramwaje a ja w Rynku kupowałem
              wiele rzeczy. Dziś to pustynia a najpiękniejszy i jeden z największych domów
              towarowych dogorywa.
              Rynek to największy bar Wrocławia a rzesz ludzi w jakimś obłędnym widzie krążą
              wokół niego w nadziei, że coś ciekawego się zdarzy.
              Jedyne co poza piwkiem to może loda kupią lub przyjrzą się baskersowi. Młodzież
              siedzi pod pręgierzem i tępym wzrokiem patrzy przed siebie przez kilka godzin
              czasem zachodząc do McDonalda.
              Piesi nie bardzo wiedzą jakie zabytki są wokół Rynku dlatego przewodnicy kasją
              za oprowadzenie wycieczki 320 zł.
              Niemieccy kiedyś liczni turyści powymierali bo uprawiali głównie turystykę
              sentymentalną.
              Próbuje się na siłę Rynek ożywić organizując tam koncerty czy budując lodowisko.
              Handel zamarł , nawet Ossolineum splajtowało bo piwosze mało się interesowali
              literaturą.
              Piwosze przesiadują długo w Rynku i nie kończy się to na jednym piwku.
              80-90 % kierowców pijacych piwko w Rynku wraca jako przestępcy swymi autami do
              domu bo już jedno piwko to dla większości "stan nietrzeźwości" a co dopiero kilka.
              Nie trudno się domyślić że pewien procent tych co parkują w Rynku musi po pijaku
              z tego Rynku wyjechać.







    • Gość: antyterror Re: Rowerowy terror IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 14:11
      Jeżdżą po ścieżkach rowerowych i to jest oczywiste, ale jeżdżą też po ulicy i po
      chodnikach, oraz po "zebrach" czyli przejściach dla pieszych.
      Argument: "rowery nie zatruwają środowiska, zajmują mniej miejsca i wjadą
      wszędzie" powoduje, że JEŻDŻĄ WSZĘDZIE, a przepisów drogowych nie znają, bo jak
      na ekologiczne święte krowy przystało - ich zasady ruchu drogowego nie obowiązują.

      Rowerzyści zaczynają się zachowywać jak homoseksualiści, sądząc, że im głośniej
      i więcej o nich, tym lepiej - nie dziwi więc, że coraz częściej wzbudzają
      niechęć i czasami wręcz agresję.

      Dlaczego nie potrafią zrozumieć, że Wrocław nie jest miastem przygotowanym do
      jazdy na dwóch kółkach? Dlaczego się nie przystosują do miasta? Nie można
      terroryzować większości mieszkańców, by zmusić władze do innego zagospodarowania
      - nie tędy droga.
      • jureek Re: Rowerowy terror 30.06.10, 14:46
        Gość portalu: antyterror napisał(a):

        > Dlaczego nie potrafią zrozumieć, że Wrocław nie jest miastem przygotowanym do
        > jazdy na dwóch kółkach?

        No tak. Wrocław położony jest w górach i ostre zjazdy i podjazdy powodują, że
        rowerem po Wrocławiu jeździć się nie da.
        Jura
        • Gość: antyterror Re: Rowerowy terror IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 15:19
          jureek napisał:
          > No tak. Wrocław położony jest w górach i ostre zjazdy i podjazdy powodują, że
          > rowerem po Wrocławiu jeździć się nie da.

          Jeśli to miał być cynizm, to raczej niskich lotów.
          Poza tym kiepski z Ciebie rowerzysta, jeśli sądzisz, że po ostrych zjazdach i podjazdach nie da się jeździć rowerem.
          I słabo u Ciebie z myśleniem, jeśli nie zrozumiałeś co znaczy, że Wrocław nie jest miastem przygotowanym do jazdy na dwóch kółkach.
          • jureek Re: Rowerowy terror 30.06.10, 15:30
            Gość portalu: antyterror napisał(a):

            > jureek napisał:
            > > No tak. Wrocław położony jest w górach i ostre zjazdy i podjazdy powodują
            > , że
            > > rowerem po Wrocławiu jeździć się nie da.
            >
            > Jeśli to miał być cynizm, to raczej niskich lotów.

            To była ironia.

            > I słabo u Ciebie z myśleniem, jeśli nie zrozumiałeś co znaczy, że Wrocław nie j
            > est miastem przygotowanym do jazdy na dwóch kółkach.

            To wytłumacz przystępnie i poglądowo, żeby nawet taki tłuk jak ja zrozumiał.
            Jura
        • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 10:19
          > > Dlaczego nie potrafią zrozumieć, że Wrocław nie jest miastem przygotowany
          > m do
          > > jazdy na dwóch kółkach?
          >
          > No tak. Wrocław położony jest w górach i ostre zjazdy i podjazdy powodują, że
          > rowerem po Wrocławiu jeździć się nie da.


          On mial zapewne na myśli ze władze miasta celowo wprowadzaja utrudnienia w ruchu
          rowerzystó aby ten ruch nie osiagnał poziomu z zachodu bo musiałoby budowac
          wiecej ddr.

          przykłądowo idzie kupa kasy na obniżanie krawężników na wielu ulicach Wrocławia
          a na ul.Na Ostatnim Groszu właśnie budują wysokie krawężniki na ddr.
          Na czas Euro2012 za fundusze unijne buduje się ddr wzdłuż Lotniczej do stadionu
          ale przed samym stadionem na Węźle Drzymały rezygnuje się z dokończenia ddr i
          akrze się rowerzystom przeprowadzać rowery pod węzłem po przejedzie kolejowym
          pod szlabanami.
          nas prezydent nie rozumie ze rower nie służy głownie do wycieczek za miasto.
          Ponieważ on sam go tak właśnie używa, uważa że wie lepiej od wrocławskich
          rowerzystów jak z roweru korzystać.
          Pojechał do Paryża i Lyonu i zachwycił się tysiącami rowerów miejskich ale jak
          wrócił do Wrocławia to ochłonął i postanowił skoncentrować się nad budowa
          Mauzoleum Dynamizmu na Maślicach którego utrzymanie będzie kosztowało 15 mln
          rocznie i drugie tyle odsetek od kredytu. 30 mln rocznie dla 5500 kiboli a na
          ddr szło do niedawna 100-800 tys. zł choć rowerami jeździ około 100.000 wrocławian.
          Jedyna nadzieja w zmianie prezydenta bo nowy gorszym chyba być nie może.




      • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 15:14
        > Jeżdżą po ścieżkach rowerowych
        Pozwala na to PORD


        >i to jest oczywiste, ale jeżdżą też po ulicy
        Pozwala na to PoRD a ddr jest jak na lekarstwo wiec trudno aby fruwali.
        MAsz coś z głową ?


        >i p
        > o
        > chodnikach,
        Pozwala na to PoRD ktorego zapene nei znasz



        > oraz po "zebrach" czyli przejściach dla pieszych.
        Pozwala na to PoRd ktorego zapewne nie znasz.



        > Argument: "rowery nie zatruwają środowiska, zajmują mniej miejsca i wjadą
        > wszędzie" powoduje, że JEŻDŻĄ WSZĘDZIE,

        Wreszcie cos z sensem napisaleś.
        Rwery jeżdżą szybciej niz auta i wjadą tam gdzie auta nie mogą do tego jak
        parkują to nie zajmują miejsca.


        > a przepisów drogowych nie znają,
        Gdzie to wyczytałeś ?
        Gdybyś znał 1/3 przepisów które ja znam byłbyś lepszym kierowca.
        Jeśli masz pretensje ze 13-latek który dostał od nauczyciela kartę rowerową bo
        odpowiedział na 3 pytania zna gorzej PoRD niż kierowca po kursie to zgłoś się do
        psychiatry zanim spowodujesz wypadek.
        Znajomość PoRD niczego nie gwarantuje o czym świadczą statystyki policyjne że
        kierowcy powodują więcej wypadków niż rowerzyści.
        Nie mówię tu o śmiertelnych bo tu nie ma porównania.
        Mozna by na tej podstawie wysnuć wniosek ze śmiertelne wypadki powodują tylko ci
        co znają PoRd .Jest coś na rzeczy bo wielu się wydaje ze znają PORD a Ty jesteś
        tego przykładem.





        bo jak
        > na ekologiczne święte krowy przystało - ich zasady ruchu drogowego nie obowiązu
        > ją.
        >
        > Rowerzyści zaczynają się zachowywać jak homoseksualiści, sądząc, że im głośniej
        > i więcej o nich, tym lepiej - nie dziwi więc, że coraz częściej wzbudzają
        > niechęć i czasami wręcz agresję.
        >
        > Dlaczego nie potrafią zrozumieć, że Wrocław nie jest miastem przygotowanym do
        > jazdy na dwóch kółkach? Dlaczego się nie przystosują do miasta? Nie można
        > terroryzować większości mieszkańców, by zmusić władze do innego zagospodarowani
        > a
        > - nie tędy droga.
        • Gość: antyterror Re: Taryfikator mandatów dla rowerzystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 17:52
          Gość portalu: benek napisał(a):
          > MAsz coś z głową ?
          > Pozwala na to PoRD ktorego zapene nei znasz

          Nie będę przytaczać reszty inwektyw
          Sprawdźmy czego Ty nie znasz :)

          Art. 26.
          ust.3. Kierującemu pojazdem zabrania się:
          3. jazdy wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych.
          ust.4. Kierujący pojazdem, przejeżdżając przez chodnik lub drogę dla pieszych,
          jest obowiązany jechać powoli i ustąpić pierwszeństwa pieszemu.
          Ust.5. Przepis ust. 4 stosuje się odpowiednio podczas jazdy po placu, na którym
          ze względu na brak wyodrębnienia jezdni i chodników ruch pieszych i pojazdów
          odbywa się po tej samej powierzchni.

          Art. 33.
          Ust.5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem
          jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
          1. opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem lub
          2. szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z
          prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje
          wydzielonej drogi dla rowerów.

          Ust.6. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest
          obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca
          pieszym
          .
          www.kodeksdrogowy.com.pl/obowiazujace/dzial2.html
          I na deser:

          "Ostatnia aktualizacja: listopad 2008r.
          14 listopada zmieniły się stawki mandatów. Nowy taryfikator obowiązuje od 28
          listopada.

          Zmiany dotyczące rowerzystów: Z 50 do 100 zł zostanie podniesiona kara za
          przejazd rowerem lub innym pojazdem po przejściu dla pieszych
          (po tzw.
          zebrach). Taki sam mandat dostaną rowerzyści jeżdżący po chodnikach.

          Podstawa prawna:
          ROZPORZĄDZENIE PREZESA RADY MINISTRÓW
          z dnia 5 listopada 2008 r.
          zmieniające rozporządzenie w sprawie wysokości grzywien nakładanych w drodze
          mandatów karnych za wybrane rodzaje wykroczeń
          (Dziennik Ustaw z 14 listopada 2008 Nr 202 poz. 1249)"
          ...itd. Reszta na stronie: www.wrower.pl/prawo/index.php

          i dla tych którzy nie zrozumieli:
          "Rowerzysta może przekroczyć przejście dla pieszych jako pieszy prowadzący
          rower
          . Przejazd dla rowerzystów powinien być oznaczony znakiem pionowym D-6a
          lub D-6b i znakiem pionowym P-11."
          www.cas.sq.pl/roboty/index.php?option=com_content&view=article&id=53:kodeks-drogowy-rowerzysty&catid=37:wstep&Itemid=63
          Szkoda, że nasi stróże prawa nie egzekwują tych przepisów.
          • Gość: luzik Re: Taryfikator mandatów dla rowerzystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 19:44
            Wyszczekany benek w tym miejscu wymiękł ;-)
            • kupalnik Re: Taryfikator mandatów dla rowerzystów 01.07.10, 09:42
              Gość portalu: luzik napisał(a):

              > Wyszczekany benek w tym miejscu wymiękł ;-)
              Bo Benek zna tylko dwie formy wypowiedzi: wymądrzać się lub
              wyzłośliwiać. Powiedzmy to jeszcze raz dobitnie -
              chamstwo "małoptaszkowych" rowerzystów (kierowców też) należy tępić
              z całą bezwzględnością!!!
              • Gość: benek Re: Taryfikator mandatów dla rowerzystów IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 12:01
                > Bo Benek zna tylko dwie formy wypowiedzi: wymądrzać się lub
                > wyzłośliwiać.
                Jeśli głupiec uznaje moje wypowiedzi za wymądrzanie się to jego prywatna sprawa.
                Jeśli ktoś czuje się ośmieszony to mam radę. Warto zastanowić się zanim się
                palnie głupstwo i go nie potarzać jak się popełni lapsus.
                Druga rada to warto słuchać starszych doświadczonych wiekiem i kilometrami
                zrobionymi na rowerze i w aucie.
                Na początku mogą wa sie wydawać pewne sprawy nie do przyjęcia ale zapewniam ze
                zajeździłem wiele rowerów i wiele aut i nie miałem nigdy mandatu ani wypadku czy
                stłuczki z mojej winy jak i dzięki doświadczeniu udało mi się uniknać
                konsekwencji wypadków prowokowanych przez innych świeżo upieczonych uczestników
                ruchu .
                Z kontrowersyjnych spraw to zakażcie swoim dzieciom stosowania się do prawa i
                jazdy rowerem po jezdni.
                zpąłccie zą bezpieczenstwo waszych dzieci lub swoje te 100 zl mandatu bo
                naprawdę warto.
                Zapomnijcie o dzwonkach a c co je mają niech ich nie uzywają a skupią sie na
                trzymaniu kierownicy i rękojeści hamulca.
                Dzwonek w miescie jak i poza miastem jest całkowicie nieprzydatny choć
                obowiązkowy w prawie.
                Na chodniku dzwonkiem tylko będziecie denerwować pieszych na na ddr lepiej
                trzymać silnie kierownice niż straszyć głupiego pieszego dzwonkiem. Można mu
                zajechać drogę lub mijając krzyknąć że chodząc po ddr będzie kiedyś potracony.
                Na jezdni waszego dzwonka kierwocy nie usłyszą. Również możecie łamać przepis o
                wyposażeniu roweru w lampki.
                Wystarczy ze kupicie sobie czołówkę a posłuży wam dużo dłużej i będzie zawsze
                naładowana i widoczna ze strony w którą skierujecie głowę. Lampek tylnych warto
                mieć kilka , zawsze się przydadzą koledze i nie przejmujcie się ze łamiecie
                prawo mocując lampkę na plecach czy kasku.
                Jest wiele przepisów , które możecie łamać aby poprawić soje bezpieczeństwo.
                Przykładowo jek przejeżdżacie wzdłuż przejścia (lepiej nie) to jedzcie wolno pól
                metra obok pasów najlepiej po stronie przeciwnej niż nadjeżdżające samochody do
                przejścia.
                Za taką jazdę nikt was nie ukarze bo to nie będzie jadą po przejściu.
                Jesli chcecie przejechac na czerwonym to lepiej właczyć sie an czerwonym do
                rychu skrecajac w prawo i po zmianie pasa po dojechaniu do osi jezdni zawróćcie
                po 10-15 metrach gdy linia ciągła się skończy pod warunkiem że bedziecie pewni,
                że jesteście widoczni i nikomu drogi nie zajedziecie.
                Dostajecie 3 sekundy an uważna obserwację sytuacji na drodze i możecie
                zrezygnować z manewru zawracania.
                takie pokonywanie świateł pozwala na mało uczęszczanych drogach zaoszczędzić po
                około pół minuty na skrzyżowaniu.

                Łamcie prawo i nie jeźdźcie przy krawężniku dzięki czemu będziecie mieli gdzie
                uciec jak auto będzie was zbyt blisko wyprzedzać. Zresztą w nowelizacji PoRD
                rowerzysta będzie mógł jechać środkiem pasa i nie będzie go wolno wyprzedzać na
                skrzyżowaniu.
                Takich przepisów które warto łamać jest więcej ale mam nadzieje ze większość z
                nich zniknie po nowelizacji.

                Podstawowa zasada rowerzysty na jezdni.
                Nie kieruj się przepisami tylko zdrowy rozsądkiem.
                Masz pierwszeństwo to nie korzystaj z niego bezwględnie bo kwatera na cmentarzu
                już na ciebie czeka.
                Jak nauczysz się przepisów to szybciej wjedziesz pod koło kierowcy który ich nie
                zna lub nie stosuje się do nich.
                Nigdy nie wierz kierowcy że zna przepisy i ze cię przepuści gdy masz
                pierwszeństwo np na przejeździe rowerowym.
                Sprawdzaj co kilka tygodni linki hamulcowe i nie używaj roweru z jednym hamulcem
                lub spadającym łańcuchem.
                Zainwestuj w agrafkę do nogawki a pożyjesz dłużej niż niejeden kierowca
                wypasionego auta.












                Powiedzmy to jeszcze raz dobitnie -
                > chamstwo "małoptaszkowych" rowerzystów (kierowców też) należy tępić
                > z całą bezwzględnością!!!
                • Gość: benek Re: Taryfikator mandatów dla rowerzystów IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 12:08
                  > chamstwo "małoptaszkowych" rowerzystów (kierowców też) należy tępić
                  > z całą bezwzględnością!!!

                  należy uważać aby tępiciel nie został uznany większym chamem.
                  Chamstwa nie da się tak łatwo wyplenić bo to cecha charakteru nabywana przez lata.
                  Można nakładać kary na popełniających wykroczenia ale odradzam tępienie .
            • Gość: benek Re: Taryfikator mandatów dla rowerzystów IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 11:24
              > Wyszczekany benek w tym miejscu wymiękł ;-)


              Nie po prostu maiłem wczoraj wiele zajęć ale poczytaj co dziś napisałem i odnieś
              się do tego .

              Zrozum ze prawo jest w zgodzie z logika tylko ze czasem się spóźnia bo sytuacja
              na drogach szybciej się zmienia niż trwa proces legislacyjny .
              Prawo ma chronić słabszych uczestników ruchu ale prawem nei zastąpisz rozwiazań
              inżynieryjnych.
              zatem często prawo jest kompromisem.
              Dziś prawo pozwala jeździć po chodniki rowerem ale tez zmusza do jazdy dziecko w
              wieku 10 lat po jezdni pełnej TIR-ów.
              Policja musi stosować prawo w zależności od konkretnej sytuacji na drodze.
              z tego samego powodu tysiace rowerzystów jeździ po Rynku pod nosem Straży
              Miejskiej ktora ich nie karzę jeśli nie powoduja szkody.
              Rynek to droga publiczna a nie strefa zamieszkania czy deptak.
              Na Rynek legalnie można wjechc a rowerzysta nei musi znac uchwały rady miasta a
              musi się stosować tylko do znaków drogowych.
              Jeśli jakiś rowerzysta zostanie ukarany mandatem w Rynku proszę odmówić
              przyjęcia i zgłosić się do WIR po informację jak uniknąć jego zapłacenia. To pól
              godziny stary w Sądzie Grodzkim ale potem można zażądać zadośćuczynienia ub
              odszkodowania od UM za szykanowanie przez SM.
              SM polecam zajęcie się nielegalnie parkującymi naokoło Rynku na deptaku n
              Szewskiej, na deptaku na Oławskiej i na wielu pobliskich ulicach co widać z
              kamer SM a co z niezrozumiałych powodów jest przez SM tolerowane co prowadzi do
              coraz częstszego naśladownictwa przez innych kierowców.

              zalecam jednak ostrożna jazdę po chodnikach i Rynku.
              Odradzam niewprawnym rowerzystom jazdę po jezdni bo znam wiele osób potrąconych
              przez auta.
              100 zł mandatu zapłacone raz na 10 lat to nie jest wielka cena za korzyść
              nieryzykowania na jezdni, gdy w ciągu minuty ociera się o was 20-30 aut. W końcu
              któreś was trafi i nie ważne czy będzie to 9999 czy 59999 auto.









          • Gość: wszystko jasne Re: Taryfikator mandatów dla rowerzystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 22:38
            > Art. 33.
            > Ust.5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem
            > jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
            > 1. opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem lub
            > 2. szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z
            > prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje
            > wydzielonej drogi dla rowerów.

            czyli we Wrocławiu rowerzyści mogą jeździć po chodnikach TYLKO WTEDY gdy opiekują się osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem!
            bo wyjątek punktu 2. w ciągu dnia nie ma w mieście zastosowania gdyż jak mówi kodeks:
            dopuszczalne prędkości: 50km/h w terenie zabudowanym w godzinach od 5:00 do 23:00, natomiast 60 km/h w godzinach 23:00 do 5:00

            • Gość: benek Re: Taryfikator mandatów dla rowerzystów IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 13:45
              > czyli we Wrocławiu rowerzyści mogą jeździć po chodnikach TYLKO WTEDY gdy opieku
              > ją się osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem!
              > bo wyjątek punktu 2. w ciągu dnia nie ma w mieście zastosowania gdyż jak mówi k
              > odeks:
              > dopuszczalne prędkości: 50km/h w terenie zabudowanym w godzinach od 5:00 do 23:
              > 00, natomiast 60 km/h w godzinach 23:00 do 5:00
              >

              Kolejne kłamstwo.
              Nie jest prawdą że nie ma ulic gdzie w ciągu dnia wolno jeździć szybciej niż 60 km.
              Są też ulice gdzie można jeździć szybciej niż 50 km/h i w obu przypadkach można
              tam jeździć rowerem po chodnikach.

              Dodatkowo art 33 jest nieprecyzyjny bo jeśli po jakiejś ulicy można po 23:00
              jeździć 60km/h to ie jest to ulica po której nie można jeździć szybciej niż 50km/h.
              Art 33 nie precyzuje że ograniczenia do jazdy rowerem zależą od jakiś godzin.

              Jeśli przeczytasz to co napisałeś uważnie to sam się zorientujesz jaki błąd
              popełniłeś mówiąc, że po chodniku we Wrocławiu wolno jeździć tylko z małoletnim
              o ustęp 2 nie odnosi się do Wrocławia.
              Mogę ci zalinkować do druku sejmowego nowego kodeksu gdzie jazda rowerem po
              chodniku będzie powszechniejsza.
              Nowy kodeks zalegalizuje po części powszechną praktykę.

          • Gość: benek Re: Taryfikator mandatów dla rowerzystów IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 11:07
            > Sprawdźmy czego Ty nie znasz :)
            >
            Obawiam się ze zacytujesz wyrwaane z kontekstu przepisy i żle je zinterpretujesz.

            > Art. 26.
            > ust.3. Kierującemu pojazdem zabrania się:
            > 3. jazdy wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych.
            I już na wstępie walnąłeś bzdurę.
            jakbyś przeczytał cały kodeks to byś wiedział ze art 26 jest martwy o sprzeczny
            jest z innymi artykułami ktore pozwalaja na jazde po chodniku.
            To bubel prawny i w nowelizacji PoRd ktora juz była czytana w sejmie art ten
            jest wywalony.



            > ust.4. Kierujący pojazdem, przejeżdżając przez chodnik lub drogę dla pieszych,
            > jest obowiązany jechać powoli i ustąpić pierwszeństwa pieszemu.
            I znow nei rozumiesz.
            Kierowca też am obowiązek ustąpienia pierwszeństwa na przejsciu dla pieszych ale
            wiekszosć nie ustępuje bo inny przepis zabrania pieszemu wchodzić przed pojazd.
            Podobnie jest an chodniku. Rowerzysta ma oowiazek ustępowania pierwszeństwa ale
            nie ma możliwości przewidzenia, ze pieszy mu wtargnie przez rower.
            Dlatego inna wina jest a jak kierowca potrąci na jedni na przejściu a inna jak
            pieszy nagle zmieni kierunek poruszania się po chodniku bez zwracania uwagi an
            innych użytkowników ruchu.
            Powtarzam , po chodniku wolno jeździć choć nie zawsze.
            We Wrocławiu jest bardzo mało chodników po których nie wolno jeździć rowerem.


            > Art. 33.
            > Ust.5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem
            > jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
            > 1. opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem lub
            > 2. szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z
            > prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje
            > wydzielonej drogi dla rowerów.
            Ponieważ na większości ulic wolno jeździć 60km/h to pozwala rowerzystom jeździć
            po chodnikach wszędzie tam gdzie nie ma znaku ograniczenia prędkości do 40 km/h.
            Ponieważ większość chodników w mieście jest szersza niż 2 metry więc to nie
            ogranicza jazdy rowerem po nim.
            Zresztą na węższych chodnikach też wolno jeździć rowerem podobnie jak na ulicach
            gdzie jest znak ograniczający prędkość.


            > Zmiany dotyczące rowerzystów: Z 50 do 100 zł zostanie podniesiona kara za
            > przejazd rowerem lub innym pojazdem po przejściu dla pieszych
            (po tzw.
            > zebrach). Taki sam mandat dostaną rowerzyści jeżdżący po chodnikach.

            I znów manipulacja. To nie podwyżka tylko urealnienie stawek na skutek inflacji
            .Domyśliłbys sie tego gdbys wiedzial od ilu lat mandat 50 zł się nie zmienił i
            gdybys sprawdził jak podrozały mandaty dla kierowców.
            Albo nie wiesz albo tylko udajesz że nie karze się rowerzystów za jazdę po
            chodnikach.
            Mandat nakłada się tylko wtedy dy nastąpiło poważne zagrożenie np potrącenie czy
            kłótnia z pieszym.
            Gdyby jakiś nadgorliwy policjant wystawił mandat to rowerzyście przysługuje
            prawo odmowy jego przyjęcia.
            Nie znam przypadku aby sąd ukarał rowerzystę za jazdę po chodniku która nikomu
            nie wyrządziła szkody.
            Może też nie wiesz albo tylko udajesz ze nowelizacja PoRD przewiduje dużo
            częstsze korzystanie z chodnika przez rowerzystów.
            Zrozum to co wie policja.
            Do czasu zbudowania ddr chodniki są dla rowerzystów.
            Jeśli rowerzysta jedzie po chodniku wzdłuż ddr to może się spodziewać mandatu.
            Podobnie może się go spodziewać osoba zbyt szybko jeżdżąca po chodniku lub
            strasząca pieszych.


            > "Rowerzysta może przekroczyć przejście dla pieszych jako pieszy prowadzący
            > rower
            .
            Kolejne kłamstwo wynikające albo ze złej woli albo z niewiedzy.
            Rowerzysta na przejściu dla pieszych często uzyskuje status pieszego i nie musi
            przeprowadzać roweru tylko przejechać.
            Wystarczy że nauczysz się art 2.18, który mówi kiedy można jechać rowerem po
            przejściu dla pieszych .



            >Przejazd dla rowerzystów powinien być oznaczony znakiem pionowym >D-6
            > a
            > lub D-6b i znakiem pionowym P-11."
            Bzdura.
            Nie istnieje znak pionowy P11.
            Znam wiele przejazdów rowerowych na których nie ma ani znaku D6a ani D6b ani P11
            ani łącznie ani pojedynczo.
            znam nawet przejazdy uznane za szczególnie niebezpieczne i w związku z tym
            pomalowane na czerwono na których takich znaków jak wymieniłeś nie ma.
            zresztą rowerzysta jadąc i tak nie wie czy one są czy nie bo one stoją licem
            nie w stronę rowerzysty.
            Zatem nie wiem po co cytujesz obowiązki zarządcy drogi skoro rowerzyści nie mają
            wpływu na złe oznakowanie ddr .
            Ddr we Wrocławiu są źle projektowane, źle budowane, źle oznaczane ale to nie
            jest wina rowerzystów.

            > Szkoda, że nasi stróże prawa nie egzekwują tych przepisów.
            Mozesz mi wytłumaczyc co ma zrobić policjant widząc spapraną ddr ?
            Czy on może nałozyć mandat na urzednika z UM ?
            Policjant może zrobić to c kazdy rozumny człowiek .
            Nie czepia sie drobnych wykroczeń jeśli dzieki nim rowerzyści chronią swoje życie.
            Policja dobrze wie w tym i naczelni Wrocławskiej drogówki że UM spóźnił się z
            budowa ddr bo nie uwzględnił lawinowego wzrostu ilości aut.
            Najgorsze jest to,że nakłady na ddr są zbyt małe w stosunku do udziału
            rowerzystów w ruchu nawet dziś gdy policja monituje aby zdjąć rowerzystów z jezdni.


            Myślę, że wytłumaczyłem łopatologicznie dlaczego praktycy czyli policja nie
            wykorzystuje przestarzałego prawa do szykanowania rowerzystów a czeka na jego
            spóźnioną o kilka lat nowelizację, która lada moment nastąpi.
            przez katastrofę trochę się to odwlokło.
            Policja woli zajmować się pijanymi kierowcami których łapie się rocznie w Polsce
            około 200.000.
            Mało kto wie ze pijani kierowcy powodują tylko 10% wypadków w Polsce wiec
            trzeźwi rowerzyści praktycznie ich nie powodują.

            Zatem nie trać czasu na cytowanie starego prawa bo działasz na szkodę
            bezpieczenstwa. utrwalisz ludziom w głowach przepisy, które za kilka tygodni
            trzeba będzie zapomnieć aby nie potrącić rowerzysty.


            Tylko idiota będzie chodzi pod dachem ze spadającymi dachówkami aby stosować się
            do prawa zakazującego chodzenia po jezdni.
            Głupcem byłby ten który by za to karał i głupcem byłby ten który by pisał na
            forach ze piesi powinni ryzykować życiem bo to w zgodzie z prawem.

            Czy widzisz analogię do swojego stanowiska ?
            Wiesz po co się zmienia prawo, które nie przystaje do zmieniającej się
            rzeczywistości ?
            Wiesz dlaczego tak długo trwa nowelizacja prawa ?






            • africalibre Re: Taryfikator mandatów dla rowerzystów 02.07.10, 11:18
              co ty chcesz udowodnic chłopie? chcesz udowodnić, wypisując te
              interpretacje przepisów, ze rowerzysta to swięta krowa. Czyli
              własnie chcesz udowodnić to, o czym piszemy z czym walczymy. Kazdy
              MUSI uważac na rowerzystę: samochód, pieszy, wszyscy. Na ulicach, na
              chodnikach. A rowerzysta może jezdzić jak chce i gdzie chce.
              Swiatła? po co. Wolniej jechać? po co. uważać na cokiolwiek? po co.
              Mam rower i cały swiat musi leżeć mi u stop.
              • Gość: benek Re: Taryfikator mandatów dla rowerzystów IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 12:33
                > co ty chcesz udowodnic chłopie? chcesz udowodnić, wypisując te
                > interpretacje przepisów, ze rowerzysta to swięta krowa.


                to twojainterpretacja.



                ja sie smieje z ludzi podobnie myslacych jak ty którzy dziwi sie ze dziecko
                wieku 1o lat nie zna tak przepisów jak dorosły kierowca.
                Kierowcy idioci nie znają prawa więc nie rozumieją jego paradoksów.
                dziecko w wieku 10 lat nie ma prawa juzż jeździć po chodniku a musi po
                jezdni.Jednak do kierowania rowerem uprawnia dowód osobisty lub karta rowerowa
                tę się wydaje dopiero powyżej 13 lat.
                Madrzy kierowcy nie plotą bzdur na forach.
                PIESZYM MONA WYBACZYĆI FOBIE I BRAK ZNAJOMOSCI KODEKSU.



                Czyli
                > własnie chcesz udowodnić to, o czym piszemy z czym walczymy. Kazdy
                > MUSI uważac na rowerzystę: samochód, pieszy, wszyscy. Na ulicach, na
                > chodnikach. A rowerzysta może jezdzić jak chce i gdzie chce.
                > Swiatła? po co. Wolniej jechać? po co. uważać na cokiolwiek? po co.
                > Mam rower i cały swiat musi leżeć mi u stop.
              • Gość: benek Re: Taryfikator mandatów dla rowerzystów IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 13:07
                Czyli
                > własnie chcesz udowodnić to, o czym piszemy z czym walczymy.

                Wy czyli kto ?
                Z czym walczysz i jakimi metodami ?


                > Kazdy
                > MUSI uważac na rowerzystę: samochód, pieszy, wszyscy.
                Samochód nie musi uważać tylko uczestnicy ruchu np kierowca
                Kodek drogowy wyraźnie mówi ze na drogach publicznych i nie tylko nalezy
                zachować ostrożność czyi jak piszesz trzeba uważać jeśli tego nie rozumiesz to
                błędem było wydanie ci prawa jazdy.
                Ale być może nie masz prawa co by tłumaczyło twe wypowiedzi jak powyższa i inne.


                > Na ulicach, na
                > chodnikach.
                Tak kodeks wyraznie wymienia zew skład drogi wchodzi i ulica czyli jezdnia jak i
                chodnik.
                KODEKS POZWALA PO CHODNIKU JEZDZIC AUETM I ROWEREM o czym zapominaja a raczej
                nikt ich nie uczy tego w szkole itp



                > A rowerzysta może jezdzić jak chce i gdzie chce.
                tak bylo w XIX w , XX w, jak i w XXI WIEKU I DLATEGO ROWER przetrwał wprawie
                niezmienionej formie i dlatego .
                PRZYKŁADOWO DZIEKI ROWEROM Finowie pokonali ruskich a Wietnamczycy Amerykanów
                bo rower po drogach jak i bezdrożach pojedzie czy to po śniegu czy przez dżungle
                i rzekę.
                Do niedawna rowerem jeździło sie po jezdni a dziś jest to praktycznie możliwe
                tylko po chodniku.
                Szkoda czasu aby ci tłumaczyć dlaczego tak jest ale jeśli poprosisz to ci
                wytłumaczę.



                > Swiatła? po co.
                Wiesz ile tysiecy watów ma latarnia na srzyzowaniu ?
                Wiesz ile watow ma lamka rowerowa ?

                wiesz ze lampka może przestać świecić po kazdym zatrzymaniu na drodze ?
                wiesz że dynamo rowerowe nie daje prądu jak rowerzysta musi się zatrzymać ?
                Wiesz po co płacimy tyle grosza aby latarnie świeciły cała noc ?
                Nie myl Wrocławia z wioską bo tam lampka jest konieczna a tu zalecana nawet jak
                si jeździ tylko po ddr i chodnikach.
                No ale może do niedawna mieszkałeś w miejscowości bez latarni i masz takie
                poglądy. W mieście karałbym rowerzystów jeżdżących bez lampek w deszczu i po
                ruchliwych ulicach bo aj nie maja lampki to powinni jechać bocznymi ulicami a
                jeszcze lepiej po chodniku.

                >Wolniej jechać?
                ty sam nie wiesz co to znaczy wolniej.


                > Mam rower i cały swiat musi leżeć mi u stop.
                zdziwiony?
                To posłuchaj Lech
                Janerka. Rower to jest świat :)
      • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 15:35
        > Rowerzyści zaczynają się zachowywać jak homoseksualiści, sądząc, że im głośniej
        > i więcej o nich, tym lepiej -
        No niestety ale w miastach gdzie o rowerzystach było glośno już pobudowano ddr (
        Kraków , Gdansk)
        Tk już w życiu bywa że jak siedzisz cicho to nikt ci nic nie da.


        > nie dziwi więc, że coraz częściej wzbudzają
        > niechęć i czasami wręcz agresję.
        Kogo obchodzi agresja kierowców ?
        To choroba związana ze zbyt długim czasem za kierownicą ale to można leczyć.
        Nieleczone prowadzi do zaburzeń jakie miał Tercjak.



        > Dlaczego nie potrafią zrozumieć, że Wrocław nie jest miastem przygotowanym do
        > jazdy na dwóch kółkach?

        Ale my to wiemy.Za dużo szło kasy an drogi i w efekcie Wroclaw jest 3
        najbardziej zakorkowanym miastem w Europie a to dopiero poczatek korkowania.Inne
        miesta zrozumiały to wczesneij i budowały drogi dla rowerów sensowniej niz u nas.
        Wrocław ma dużo ddr ale nie sa połączone.
        Wrocław jest idealnym iastem dla rowerów.
        Jest dużo zieleni ,parków po ktorych autem nie pojedziesz a rowerem ta.
        Leży nad 5 rzekami a brak mostów jes poazną rpzeszkodą dla sensownego ukłądu dróg.
        Niedlugo przybedzie kładek zrestzą i dziś jest ich koło setki.
        Wrocław przyrównuje sie do Wenecji, Petersburga, Amsterdamu.
        Amsterdam ma tak samo jak Wroclaw 700.000 mieszkńców i 600.000 rowerów.
        Skoro nas się porównuje do Amsterdamu mamy szansę mieć taki sam udział rowerów w
        ruch jak i u nich.
        Tak 35% ludzi jeździ rowerami i my do tego tez dojedziemy.
        Aby polscy kierowcy to pojęli muszą być takie korki jak w latach 70-tych na
        zachodzie.
        Wszystko wskazuje, że już niedługo staniemy w korkach to będzie czas na
        przewartościowanie wielu pojęć.


        Dlaczego się nie przystosują do miasta?

        Miasto to ludzie a twoj stan jest gorszy niz myślalem
        Tu posłuchaj co to jest miasto i
        przestrzeń
        publiczna



        > Nie można
        > terroryzować większości mieszkańców,
        Sam się steroryzowałeś wsiadająć do auta i sądząc że inni tego nie zrobią i
        zawsze będziesz miał gdzie zaparkować.


        by zmusić władze do innego zagospodarowani
        > a
        > - nie tędy droga.
        Władze chcąc ratować doope przed krytyką kierowców za to ze po wpakowaniu wielu
        miliardów w drogi nie widać poprawy sami zaczną inwestować w MPK rowery.
        Komu brakuje wyobraźni niech się przejedzie do Pragi, Wiednia, Barcelony,
        Kopenhagi czy krajów beneluxu ewentualnie Niemiec czy ciepłych krajów gdzie
        rowery i skutery znacznie usprawniają ruch.
        jak myślisz za le lat Wrocław się zakorkuje ?
        Może myślisz że do galerii ludzie zaczną jeździć po AOW ?
        We Wrocławiu jest już więcej niż 2 auta na rodzinę i liczba aut dalej rośnie.
        Z pewnością przekroczy liczbę mieszkańców tak jak przekroczyła już w Sopocie.






        by zmusić władze do innego zagospodarowani
        > a









        Dlaczego się nie przystosują do miasta? Nie można
        > terroryzować większości mieszkańców, by zmusić władze do innego zagospodarowani
        > a
        > - nie tędy droga.
        • Gość: antyterror Re: Rowerowy terror IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 15:55
          Gość portalu: benek napisał(a):
          > Kogo obchodzi agresja kierowców ?
          > To choroba związana ze zbyt długim czasem za kierownicą ale to można leczyć.
          > Miasto to ludzie a twoj stan jest gorszy niz myślalem
          > Sam się steroryzowałeś wsiadająć do auta i sądząc że inni tego nie zrobią i
          > zawsze będziesz miał gdzie zaparkować.
          > Komu brakuje wyobraźni niech się przejedzie do Pragi, Wiednia, Barcelony,
          > Kopenhagi czy krajów beneluxu ewentualnie Niemiec czy ciepłych krajów gdzie
          > rowery i skutery znacznie usprawniają ruch.

          Wypuść powietrze Benek. Ja Ciebie nie atakuję, a Ty mnie owszem.
          Poza tym skąd Ci się wzięło założenie, że jeżdżę samochodem? Otóż nie mam samochodu i najczęściej chodzę pieszo, gdyż nie przepadam za zbiorową komunikacją miejską. Jak słusznie zauważyłeś, miasto to ludzie, i może pędząc po chodniku nie zauważyłeś, że piesi również są ludźmi.
          I jeszcze jedno... Kopenhaga jest niemal moim miastem rodzinnym, więc po wielu latach mieszkania tam wiem lepiej od Ciebie jak wygląda miasto przygotowane do jazdy na dwóch kółkach i wyobraźni mi nie brakuje.
          • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 13:33
            > Wypuść powietrze Benek. Ja Ciebie nie atakuję, a Ty mnie owszem.
            nie bierz tego do siebie .Skoro we Wrocławiu zbliżamy się do 500.000 aut to ma
            prawo pias ogólnie do kierowców bo jest nas tu 532.000 mieszańców.Zatem ja się
            nie napinam i nie docinam pojedynczym kierowcom bo to nie miałoby sensu i trzeba
            by z 1/3 gadać o tym samym.
            Ja wykpiwam pewne myślenie które staje się coraz powszechniejsze . Najpierw
            kierowcy chcieliby zepchnąć rowerzystów z jedni a potem się włączają w dyskusje
            ze obecność rowerzystów na chodnikach powoduje konflikty.
            Z tego wniosek ze cześć kierowców myśli nieracjonalnie.
            Zamiast pitolić o lampkach kierowcy powinni lobbować o budowę ddr bo to w ich
            interesie bardziej niż łatanie dziur.
            Brak lampek jest problemem ?
            To wprowadzić przepis ze lampki diodowe mają być wmontowane na stale w ramę
            roweru tak jak reflektory samochodowe w karoserie tak by nikt ich nie mógł
            ukraść oraz aby nie pękały tak jak dziś z każdym wywróceniem roweru czy
            zaczepieniem o gałąź itd.
            Dziś można zrobić lampkę, która będzie działać 30 lat jeśli zrobią to w fabryce
            rowerów. Podobnie z prądnicą . Mona tak jak z pasami w autach wprowadzić przepis
            ze od jakiejś daty każdy nowo wyprodukowany rower ma mieć prądnicę w piaście.
            Wczoraj widziałem siodełka z wmontowanymi w nie czerwonymi diodami.
            Dioda kosztuje 5 groszy więc taki przepis nie spowodowałby podrożenia cen
            siodełek a że siodło wymienia się często niedługo każdy rower maiłby dodatkową
            lampkę.


            >i może pędząc po chodniku nie
            > zauważyłeś, że piesi również są ludźmi.
            Nie masz pojęcia ile zrobiłem w tym mieście dla poprawienia bezpieczeństwa pieszych.


            > I jeszcze jedno... Kopenhaga jest niemal moim miastem rodzinnym, więc po wielu
            > latach mieszkania tam wiem lepiej od Ciebie jak wygląda miasto przygotowane do
            > jazdy na dwóch kółkach i wyobraźni mi nie brakuje.
            Wybacz ale skoro odpowiadam każdemu to moge zbyt pochopnie wyciagać wnioski z
            czyiś wypowiedzi i łaczyc go z pogladami pozostałych.
            Skor znasz Kopenhage to zapewne wiesz kto to jest Adam Gehl , który niedawno byl
            we Wrocławiu i probowal radnym i prezydentowi wytlumaczyć w co nas pchaja.
            Kopenchaga ma paln aby 50% ruchu odbywało się na rowerze.
            Już mają ponad 30 % ruchu a biorąc drogę do pracy osiagnęli niesamowity wskaźnik
            57% .
            Rower ma wady ale ma tyle zalet ze zanim bedziemy inwestowac miliardy w metro
            czy inteligentną inżynierie ruchu to warto wpakowac kilkadziesiat milionów aby
            uzyskac natychmiastowy efekt 15-205 udziału rowerów w ruchu. Wrocław jest
            wymarzonym miastem dla rowerów.
            Można koleją po estakadach przewieźć w kwadrans rower na drugi koniec miasta a
            tam zawrócić ten kilometr czy dwa rowerem w kilka minut.
            Można też rozwijać rowery miejskie.
            Warszawa kupuje 3000 rowerów a Wrocław 140.

            Pozdrawiam osobę, ktora widziała Kopenhage, która walczyła z nadmiarem
            samochodów od 1968 roku czyli przez 42 lata.
            Warto to wiedzieć aby uzmysłowić sobie ze jak za daleko wejdziemy w komunikacje
            autami to koszty odzyskiwania przestrzeni publicznej będą większe niz zbudowanie
            nowej sieci dróg.
            Bardzo trudno będzie odzwyczaić ludzi od auta jeśli się od niego uzależnią.




    • umciaciarumcia Samochody zaparkowane na drogach rowerowych 30.06.10, 14:55
      to kolejna, po łążących po drogach dla rowerów rzecz, której nie trawię. Daleko
      mi do aktów wandalizmu, typu urywanie lusterek w czasie omijania gnoja, ale
      naprawdę mam czasami na to wielką ochotę. Jak widzę kierowcę, informuję go
      uprzejmie, że albo wypierdziela, albo przekazuję zdjęcie straży miejskiej.
      JEDEN RAZ ZADZIAŁAŁO.

      Najwięcej tego złomu stoi na wąziutkiej ścieżynce rowerowej wzdłuż parzystej
      strony Krzywoustego, między koroną a placem Kromera. Tam są różne firemki,
      warsztaciki, hurtownie, a przecież wielki pan samochodziarz nie może pojechać
      150 m dalej i zaparkować sobie na poboczu takiej uliczki bez nazwy (przy
      Krzywoustego 62), prowadzącej do torów kolejowych.

      Ostatnio kilka dni (albo i dłużej) stała na Krzywoustego jakaś stara fiesta. Nie
      miała lusterek, za to całkiem sporo rys.

      Maksimum natężenia zaparkowanych samochodów na wszelkich ścieżkach rowerowych w
      tamtym rejonie przypada na niedzielne przedpołudnia, kiedy to swoje podwoje
      otwiera giełda pod Młynem Sułkowice.

      Dla lepszego samopoczucia całkowicie zaprzestałem jeżdżenia tamtędy.
      • Gość: benek Re: Samochody zaparkowane na drogach rowerowych IP: *.e-wro.net.pl 30.06.10, 15:01
        > Ostatnio kilka dni (albo i dłużej) stała na Krzywoustego jakaś stara fiesta. Ni
        > e
        > miała lusterek, za to całkiem sporo rys.
        >
        > Maksimum natężenia zaparkowanych samochodów na wszelkich ścieżkach rowerowych w
        > tamtym rejonie przypada na niedzielne przedpołudnia, kiedy to swoje podwoje
        > otwiera giełda pod Młynem Sułkowice.
        >
        > Dla lepszego samopoczucia całkowicie zaprzestałem jeżdżenia tamtędy.


        To prawda .Chyba rowerzyści wzięli sprawy w swoje ręce bo jak przyglądam się
        autom parkującym na ddr to połowa z nich ma rysy.
      • Gość: antyterror Re: Samochody zaparkowane na drogach rowerowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 15:14
        umciaciarumcia napisał:
        Samochody zaparkowane na drogach rowerowych
        > to kolejna, po łążących po drogach dla rowerów rzecz, której nie trawię.

        Słusznie, ja też nie trawię samochodów zaparkowanych na chodnikach, tak jak i rowerzystów jeżdżących po chodnikach między przechodniami.

        > Daleko
        > mi do aktów wandalizmu, typu urywanie lusterek w czasie omijania gnoja, ale
        > naprawdę mam czasami na to wielką ochotę.

        Mnie też daleko do aktów agresji, ale czasami mam ochotę zrzucać pędzących po chodnikach rowerzystów.

        > Jak widzę kierowcę, informuję go
        > uprzejmie, że albo wypierdziela, albo przekazuję zdjęcie straży miejskiej.
        > JEDEN RAZ ZADZIAŁAŁO.

        Może rowerzystom śmigającym po chodnikach też warto robić zdjęcia i przekazywać do straży miejskiej. Może też zadziała.

        > Dla lepszego samopoczucia całkowicie zaprzestałem jeżdżenia tamtędy.

        Trudno znaleźć chodnik po którym nie jeżdżą rowerzyści, dla lepszego samopoczucia trzeba by nie wychodzić z domu.
        • africalibre Re: Samochody zaparkowane na drogach rowerowych 30.06.10, 15:24
          dziekuje za duzy odzew w wątku: liczba wpisów sięga już stu.
          Potwierdzają się jednak obawy: agresja rowerzystów jest
          przerażająca. Szczególnie jasnym przykładem są tutaj choćby wpisy
          osobnika o nicku "biker". Chamstwo i agresja wysokiej próby.
          Potwierdza się też zasada, że rowerzysta nigdy swojej winy nie uzna,
          zawsze będzie się odszczekiwał w kierunku kierowców a ja akurat
          zakładałem wątek również jako PIESZY. Rowerzysta chce przyzwolenia
          na wszystko: pędzenia po ulicach bez świateł, pędzenia po
          chodnikach, pędzenia po rynku, czystych, niezastawionych ścieżek
          rowerowych, które powinny oplatać każdy fragment miasta. A jak
          ścieżki nie ma, to chodnik albo ulica, bez przestrzegania zasad
          ruchu.
          Prośmy władze miasta żeby jednak postarały się utemperować ten
          terror. Niniejszy wątek jest tego terroru przykładem. A dokładnie
          wpisy w nim, ich chamstwo, agresja, argumenty tyleż demagogiczne co
          nonsensowne (jak te tysiące aut na Rynku itd).
          Rację miał ktoś wyżej: rowerzysta budzi agresję. Bo sam taki jest.
          • Gość: biker Re: Samochody zaparkowane na drogach rowerowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 15:40

            Na twoim przykładzie wyraźnie widać, żeś ciężko chory psychicznie.
            Masz manię prześladowaczą, więc powinieneś się leczyć. A może w
            końcu jakiś rowerzysta ci w dupę wjedzie, upadniesz na swój głupi
            czerep i może jakieś resztki mózgu ci się odblokują... Boże, czemu
            stwarzasz takich idiotów, to ma być jakaś próba dla ludzi myślących?
            • jureek Re: Samochody zaparkowane na drogach rowerowych 30.06.10, 15:46
              Gość portalu: biker napisał(a):

              > Na twoim przykładzie wyraźnie widać, żeś ciężko chory psychicznie.
              > Masz manię prześladowaczą, więc powinieneś się leczyć.

              Przecież to troll. Specjalnie prowokuje i zaciera rączki, gdy dajesz się
              sprowokowac i zaczynasz bluzgać.
              Jura
              • Gość: benek Re: Samochody zaparkowane na drogach rowerowych IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 14:41
                > Przecież to troll. Specjalnie prowokuje i zaciera rączki, gdy dajesz się
                > sprowokowac i zaczynasz bluzgać.
                > Jura

                My to rozumeiemy ale jak każdy troll jest trochę sadomacho.
                Jak mu ze 20 razy dzienne ludzie na roznych forach napiszą ze jest idiotą to
                daje na dzis spokoj bo się dowartościowuje.
                Nie wolno pokazac że się denerwujemy bo go to podnieca i czeka na następne wyzwiska.
                emu trzeba po prostu często mówić,że jest idiotą to się uspokaja.
                Nie wiem tylko czy to kobieta , lecz myślę, że się podaje za kobietę.

            • Gość: benek Re: Samochody zaparkowane na drogach rowerowych IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 14:36
              > Na twoim przykładzie wyraźnie widać, żeś ciężko chory psychicznie.
              > Masz manię prześladowaczą, więc powinieneś się leczyć. A może w
              > końcu jakiś rowerzysta ci w dupę wjedzie, upadniesz na swój głupi
              > czerep i może jakieś resztki mózgu ci się odblokują... Boże, czemu
              > stwarzasz takich idiotów, to ma być jakaś próba dla ludzi

              Niestety tacy luzie jak on z zaburzoną oceną sytuacji trafiają jako pierwsi na
              cmentarz. Czy on się przyznawał ze jest kierowcą bo byłbym bardzo zdziwiony
              gdyby był ?
              No ale jeśli jest to strzeżcie się go piesi
          • africalibre Re: Samochody zaparkowane na drogach rowerowych 30.06.10, 15:44
            "Amsterdam ma tak samo jak Wroclaw 700.000 mieszkńców i 600.000
            rowerów", idealny przyklad na nonsens. Powodów jest kilka: klimat w
            Amsterdamie jest o niebo łagodniejszy niż we Wrocławiu, tam w ogóle
            nie ma mrozów praktycznie. Dwa to społeczenstwo holenderskie jest w
            kwestii rowerow, unikatem w Europie (drugie takie to duńskie).
            Przykład więc jest skrajny. A trzy to pisanie o samochodach w tonie
            agresji i nienawiści. Tymczasem prawda jest taka, ze cała swiatowa
            cywilizacja miejska oparta jest o samochód, jako srodek transportu.
            A korki są wszędzie, jak swiat długi i szeroki.
            Podobnie jak nonsensem jest udowadniania, ze kazdy i wszędzie może
            jechac rowerem. Nie kazdy i nie wszędzie ale to nie dociera do
            oszołomów rowerowych. Dość terroru.
            • Gość: benek Re: Samochody zaparkowane na drogach rowerowych IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 15:41
              > "Amsterdam ma tak samo jak Wroclaw 700.000 mieszkńców i 600.000
              > rowerów", idealny przyklad na nonsens. Powodów jest kilka: klimat w
              > Amsterdamie jest o niebo łagodniejszy niż we Wrocławiu, tam w ogóle
              > nie ma mrozów praktycznie.

              A gdzie ty cymbale masz dziś w Polsce mrozy?
              popatrz sobie na mapę
              stref kliamtycznych

              Że całą Polska jest cieplejsza od krajów gdzie ruch rowerowy jest 10 razy
              wiekszy. Jesli są dni mrózne jak w tym roku to jest ich niewiele i zwkle wpadają
              w okresie gdy są opady śniegu więc i tak sie nei jedzi wtedy rowerem. Ta zima
              była wyjątkowo mrożna ale to tylko kilka tygodni było mroźne. Normalnie jest
              kilka dni w roku z duzymi mrozami . W rejonach nadmorskich jest bardzo
              nieprzychylna rowerzystom bryza.


              Cytuje:"...natomiast najzimniejszym miesiącem jest styczeń, styczeń którym
              średnie temperatury mieszczą się w granicach od -1 Stopnia Stopnia na zachodzi
              do -5,5 stopni C na wschodzie. W zimie, gdy zaznaczają się wpływy kontynentalne,
              wschodnia część kraju jest znacznie zimniejsza niż zachodnia."

              Wiec o czym my mówimy ?
              Taj zimy bardzo dużo osób jeździło przy temperaturach -10 - 8 stopni wiec
              dlaczego mieliby rezygnować z jazdy przy średniej -1 stopień ?
              Tej zimy pługi zgarniały śnieg z ddr aby tysiące rowerzystów mogły bezpiecznie
              jeździć.
              Ale śnieg nie leżał długo a przecież to nie zima jest okresem gdzie rower
              wykazuje swoje przewagi.

              >Dwa to społeczenstwo holenderskie jest w
              > kwestii rowerow, unikatem w Europie (drugie takie to duńskie).
              piszesz bzdury bo się nie zastanawiasz dlaczego tak jest.
              Tam ruch rowerowy jest duży bo jest nasladownictwo i dobra infrastruktura.Niemcy
              zaczynają ich gonić i maja coraz większy udział w ruchu.
              Czybyś nie wiedział ze w Belgii jest więcej rowerów niż w Holandii ?
              Nie wiesz ze Niemcy kupili ostatnio 70 mln rowerów.
              Dziwisz się że w Anglii nie ma tylu rowerzystów ( choć też jest dużo ) niż w
              cieplejszej Europie kontynentalnej ?
              Polacy przegonia Niemców i Holendrów jeśli będą mieli podobną infrastrukturę.
              Oni zaczęli budować ddr wcześniej bo wcześniej mieli dużo auta ( za dużo).
              Polacy musza się nacieszyć zachłyśnięciem starymi autami które Europa nam
              wcisnęła. Jak sie nacieszą to zaczną gonic kraje zachodu bo moda na rowery nie
              wzięła się z powietrza tylko jest to odtrutka na zakorkowanie miast.






              Rano na termometrze w słońcu gdzieś około 9-tej miałem 38 stopni.
              Zapewne te kilkanaście dni mrozów nie pozwala w Polsce jeździć rowerem przez 365
              dni tak dużej liczbie ludzi jak w Holandii czy Danii.Zawsze mi się wydawało, że
              im bardziej an północ tym zimniej.


              > Przykład więc jest skrajny
              JAki skrajny ?
              Włosi preferują skutery , Francja Hiszpania satwia na rowery aby gonić Belgie ,
              Danię, Holandie, Niecy odnoaszą sukcesy w tym wyścigu. Skandynawia i wyspy
              odpadaja ale Polsce daleko do nich.
              NA wegrzech an MAsę Krytyczną do Budapesztu przyjechało 80.000 ludzi a Warszawie
              tylko 3.000. Czechy i słowacja słyną z turystyki rowerowej. W Szwajcarii masa
              rowerzystów W Hiszpanii również.Austrię , Tyrol i Dolomity, możemy sobie
              odpuścić ze względu na góry i długie zimy. Rosja czaka na auta z Polski.
              To polskie miasta się zaczynają korkować i to teraz czas na Polskę.
              Chiny stawiają na rowery bo w 17 milionowym Pekinie jest już ponad 4 mln aut i
              stał się nieprzejezdny .Zasada jest prosta . Rowery są odkrywane tam gdzie
              ludzie maja juz dość aut.


              A trzy to pisanie o samochodach w tonie
              > agresji i nienawiści.
              Śmieszny jestes jesli tylko tyle zrozumiałeś.
              Wyśmiewa sie postawy a nie chęć posiadania auta.
              Skoro Wrocław wg TomTom jest już 3 miastem w Europie jeśli chodzi o korki to
              można sobie wyobrazić , ze niedługo będziemy pierwszym a potem jeszcze korki
              będą się zwiększać.

              Tymczasem prawda jest taka, ze cała swiatowa
              > cywilizacja miejska oparta jest o samochód, jako srodek transportu.

              Byłą .Chyba nie wiesz ze ropa sie kończy wlsnei z tego powodu ze świat
              nadmiernie wykorzystywal auto. Wystarczyło 200 alt aby spalic zapasy ropy które
              budowaly sie miliony lat. Od kilku lat światowe wydobycie w eielu krajach spada
              i specjalisci sie kłócą czy ropy zostalo na 30 czy 50 lat.To głównie zależy od
              tempa drożenia ropy np 10 x bo jest oczywiste ze przy takich kosztach kierowcy
              będą z auta rezygnować. Resztki ropy trzeba zachować na potrzeby przemysłu
              chemicznego. Malo ludzi rozumie ze wojna w Iraku zastałą wywołana z powodu
              spadku wydobycia swiatowego bo w Iraku i Iranie są jeszcze duże złoża ale one sa
              ju oszacowane i nie uratują świata przed brakiem ropy .Polecam hasło PeakOil dla
              tych którzy chcą poczytać na ile starczy ropy i gazu i w wielu krajach naftowych
              złoża zaczynają wysychać . Ponieważ USA rozpoczęło zabawę w motoryzację tam
              złoża wyschły w 1972 roku. Gazu starczy na 10 lat dłużej niż ropy.

              zobacz na Youtube ile było aut w USA w 1905 r i porównaj jak mało jest dziś.
              Auto jest potrzebne na wsi a nie w dużym mieście .



              > A korki są wszędzie, jak swiat długi i szeroki.
              Aha ha ale prostackie myslenie.
              Pewnie ze są tylko ty nie rozmeisz ze korek korkowi nie równy.
              Słyszałeś o krokach w ktorych stało po 600-650.000 aut ?

              Korki bedą zawszeale one glownie skupiają glówpców i tych co z auta nie koga
              zrezygnowac.
              Jak sie korki zmneijszą to cześć ludzi znów wsiada do auta zatem korki sie same
              regulują czyli ze same się karmia i zawsze bedą.
              Ale to nie znaczy ze ci co z korków wyszli chodzą na piechotę.
              np im wiecej buspasów tym korki wieksze a komunikacja zioroa szybsza. Ic o ? I
              zawsze znajdą sie chcętni do stania w korkach ale co anst to obchodi?
              Chodzi o stworzenie alternatywy.
              JElsi ta bedzie to co komu rpzeszkadzają korki ?
              Cyba tylko tym co musza w nich stać.
              Chodzi o to aby jak najwiecej ludzi nie musiało korzystać z auta.
              We Wrocławiu jest 400.000 aut ale MPK przewozi dziennie 500.000 pasażerów. Oni
              mają serdecznie i głęboko korki a interesuje ich tylko dlaczego nie ma
              preferencji w ruchu dla MPK.


              > Podobnie jak nonsensem jest udowadniania, ze kazdy i wszędzie może
              > jechac rowerem.
              Chory nie może.
              Kretyn tez niech nie wsiada bo w aucie jest bezpieczniejszy szczególnie jak kupi
              auto z poduszkami.
              Kretyna można poznać po tym ze myśli że ktoś chce wsadzić 100% ludzi na rowery


              Nie każdy i nie wszędzie ale to nie dociera do
              > oszołomów rowerowych. Dość terroru.
              Zdrowi płacą składkę zdrowotną na NFZ aby takie przypadki jak Twój leczyć na
              koszt społeczeństwa.
              yak jak zawsze bedą korki tak nigdy w szpitalach psychiatrycznych nie zabraknie
              pacjentów.
              Możesz pewnych rzeczy nie kumać ale nie wciskaj kitu ludziom którzy widzą co się
              we Wrocławiu dzieje.
              Z każdym rokiem jest gorzej.
              przyczyn jest wiele .
              Dwie są ogólnie znane.
              Przybywa kretynów za kierownica tak ze normalni kierowcy mają problem oraz są
              zapóźnienia w budowie ddr.
              Gdyby były ddr to w doopie miałbym miał korki i MPK. Zamontowałbym silniczek
              elektryczny do roweru i nie słuchałbym głupków piszących o poceniu się i
              dystansach 15 km.



              africalibre niedługo od rowerów będzie wolna tylko africa.






          • umciaciarumcia podsumowanie podsumowania 30.06.10, 16:04
            africalibre napisał:

            >Potwierdza się też zasada, że rowerzysta nigdy swojej winy nie uzna

            więc pewnie jestem wyjątkiem potwierdzającym regułę.

            > Rowerzysta chce przyzwolenia
            > na wszystko: pędzenia po ulicach bez świateł

            mam prawo jazdy i samochód, ale na jeżdżenie autem po Wrocławiu szkoda czasu i
            pieniędzy. Wiem jak wygląda nieoświetlony rowerzysta/pieszy/cokolwiek na drodze
            w momencie najgorszej widoczności, czyli TUŻ PO ZACHODZIE SŁOŃCA. I naprawdę bym
            takich pałował, aż by się nauczyli przynajmniej odblaski nosić.

            > pędzenia po
            > chodnikach,

            Rowerzysta na rowerze pod względem szerokości zajmuje tyle samo miejsca, co
            pieszy. Więc jak dla mnie - niech sobie jeżdżą. Byle na mnie nie dzwonili.

            Jak rowerzysta jest ciotą, nie umie sobie poradzić i mnie wyminąć lub ominąć bez
            wytrąbiania mnie z mojego toru poruszania się pieszo po chodniku, to go obrażę
            słownie, dam mu w papę i wypierdzielę na ulicę.

            > pędzenia po rynku

            Czasem przejeżdżam przez rynek, ale w osi N-E wolę Szewską. Cisza tam i spokój,
            można jechać środkiem, a w rynku ciągle trzeba uważać, jechać powoli, omijać
            wszystkich. Mało wygodne.

            > czystych, niezastawionych ścieżek
            > rowerowych,

            chciałbyś jeździć samochodem po dziurawych nawierzchniach ze stłuczką szklaną?
            Po ulicach, na których środku są poparkowane samochody i ludzie chodzą jak po
            wiejskim targu, bez ładu i składu, nie patrząc? Lubisz chodzić chodnikami
            usłanymi psim gównem? A może chodzisz środkiem Hallera?

            > które powinny oplatać każdy fragment miasta.

            Niekoniecznie. Wystarczy nie bać się jeździć ulicami. Ja się bardziej boję
            jeździć drogą rowerową, bo to na niej miałem czołówke, a na ulicy jeszcze nigdy
            nic złego mnie ze strony kierowców nie spotkało.

            > A jak
            > ścieżki nie ma, to chodnik albo ulica, bez przestrzegania zasad
            > ruchu.

            Idiotów nie brakuje niestety w tym mieście.

            Przy okazji dodam, że kierowcy czekając przed znakiem A-7 bardzo lubią stać na
            drodze rowerowej tudzież pobliskiej zebrze. Dojeżdżając do skrzyżowania, widzi
            taki, że sznur samochodów będzie się ciągnął jeszcze przez 2-3 minuty. Mimo to
            stoi na przejściu i przejeździe wpatrzony w te przejeżdżające samochody, z
            których i tak ŻADEN go nie wpuści. Do krawędzi jezdni głównej ma jeszcze ponad
            metr, ale nie podjedzie sobie, bo się pewnie boi, że mu zderzak urwą. Przed
            przejściem też mógłby stać, bo widok, z racji braku krzaczorów i innych
            zasłaniaczy, jest doskonały. Ale nie. On musi na przejściu i przejeździe stać, a
            ty se idź gdzieś po trawie pełnej psich kupsztali.
            • umciaciarumcia Re: podsumowanie podsumowania 30.06.10, 16:06
              umciaciarumcia napisał:

              > Czasem przejeżdżam przez rynek, ale w osi N-E wolę Szewską.

              N-S oczywiście
              • Gość: benek Re: podsumowanie podsumowania IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 17:04
                > > Czasem przejeżdżam przez rynek, ale w osi N-E wolę Szewską.
                >
                > N-S oczywiście
                tam na deptaku mimo zakazu ruchu ostatnio przybyło za dużo aut.
                Wieczorem po kameleonem trudno przejechać bo na 2 miejscach dla inwalidów
                parkuje do 15 aut oczywiście nie inwalidów.
                Dodatkowo przy Ossolineum zablokowano wyjazd dla rowerzystów.
                gdybyś chciał jechać legalnie jadąc na północ musiałbyś wjechać w lewo i albo
                nielegalnie przejechać pod uniwerkiem przez bramę lub wcześniej przed kościołem
                skręcić w prawo do Grodzkiej gdzie cię nakaz jazdy w prawo na powrót cofa do
                Szewskiej.
                Głupota urzędnicza nawaliła tam wielu baboli toteż coraz mniej rowerzystów
                zwraca uwagę na znaki.
                Podobnie zlikwidowano kontrapas którym można było dojechać po Kuźniczej. W
                efekcie trudno rowerem dotrzeć do Uniwersytetu i Straż Miejska ma tam urwanie
                głowy z autami głównie studentów, które notorycznie wywozi lub zakłada blokady.


            • Gość: Magik Re: podsumowanie podsumowania IP: 195.187.134.* 30.06.10, 16:09
              Chodnik nie jest rowerzystów. A już szczególnie nie jest dla
              pędzących rowerzystów. Moja ciocia została potłuczona przez takiego
              idiotę z pedałami, który ją potrącił na chodniku. Nie godze sie na
              to. Mam sposób: jak szybko i tuż obok mnie mija mnie rower,
              wystawiam łokieć. Facet wali na pysk z roweru. Robię to swiadomie:
              on nie ma prawa śmigać mi po chodniku centymetry od mojego dziecka
              na spacerze.
              • Gość: biker Re: podsumowanie podsumowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 16:14

                Kolejny sfustrowany idiota. Wysyp jakiś czy co?
                • Gość: Magik Re: podsumowanie podsumowania IP: 195.187.134.* 30.06.10, 16:24
                  nie jestem sfrustrowany. Na ulice pieszo nie wchodze, jesli nie
                  muszę przejsc na drugą stronę. Na sciezki rowerowe nie wchodzę. Na
                  chodniku oczekuję pieszych, nie pędzących rowerów. Moje dziecko na
                  tym chodniku chodzi. Nie pozwolę zeby rozbił mu głowę jakiś pędzący
                  rowerzysta. Sam też nie chce dostać kołem albo kierownicą. Dlatego
                  jak jakiś rowerzysta pędzi obok mnie, ma łokcia. To działa: wali się
                  na pysk i niezle jest potłuczony. I słusznie. To jest chodnik a nie
                  trasa wyścigowa.
                  • Gość: biker Re: podsumowanie podsumowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 17:28

                    Jesteś koleś palniętym frustratem. Jeżdżę autem, rowerem i chodzę na
                    piechotę i kompletnie mi nie przeszkadzają rowerzyści na chodnikach!
                    A to twoje walenie łokciem to pewnie przechwałka na forum, w gębie
                    tylko mocny jesteś. Gdybyś coś takiego zrobił, to byś ryj miał zaraz
                    obity albo policję na karku, bo samemu sprawiedliwości wymierzać nie
                    wolno. Poza tym nie znasz prawa, bo po wielu wrocławskich chodnikach
                    można jeździć na rowerze, a prędkość nie jest w żades sposób prawem
                    ogrtaniczona, trzeba tylko uważać na pieszych. Ale jak niektórzy z
                    nich machają łokciami, to jak ich nie zahaczać?
                    • jureek Re: podsumowanie podsumowania 30.06.10, 17:38
                      Gość portalu: biker napisał(a):

                      > tylko mocny jesteś. Gdybyś coś takiego zrobił, to byś ryj miał zaraz
                      > obity albo policję na karku, bo samemu sprawiedliwości wymierzać nie
                      > wolno.

                      Pocieszny jesteś. Piszesz, że sprawiedliwości samemu wymierzać nie wolno, a
                      czymże innym byłoby obicie mu ryja?
                      Jura
                      • Gość: biker Re: podsumowanie podsumowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 17:43
                        > Pocieszny jesteś. Piszesz, że sprawiedliwości samemu wymierzać nie
                        wolno, a
                        > czymże innym byłoby obicie mu ryja?

                        A czy ja piszę, że to ja bym zrobił? Miałem na myśli jedynie to, że
                        jeśli ten schizol będzie ludzi tłukł łokciami, to kiedyś ktoś mu
                        odda.
                        • jureek Re: podsumowanie podsumowania 30.06.10, 18:00
                          Gość portalu: biker napisał(a):

                          > A czy ja piszę, że to ja bym zrobił? Miałem na myśli jedynie to, że
                          > jeśli ten schizol będzie ludzi tłukł łokciami, to kiedyś ktoś mu
                          > odda.

                          Nie zauważyłem, żebyś potępiał tego, który mu odda, tak jak potępiasz
                          wystawiającego łokieć. Raz samodzielne wymierzanie sprawiedliwości jest godne
                          potępienia, a raz nie jest?
                          Jura
                          • Gość: biker Re: podsumowanie podsumowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 18:30
                            > Nie zauważyłem, żebyś potępiał tego, który mu odda, tak jak
                            potępiasz
                            > wystawiającego łokieć. Raz samodzielne wymierzanie sprawiedliwości
                            jest godne
                            > potępienia, a raz nie jest?

                            Kręcisz coś kolego, ale ci wyjaśnię. Nie obchodzi mnie, kto i kiedy
                            mu przyłoży. Wiem tylko jedno, że jak będzie się tak zachowywał, to
                            w końcu ktoś to zrobi. A czy to jest godne pochwały, to już inna
                            sprawa.
                          • Gość: benek Re: podsumowanie podsumowania IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 21:48
                            > Nie zauważyłem, żebyś potępiał tego, który mu odda, tak jak potępiasz
                            > wystawiającego łokieć. Raz samodzielne wymierzanie sprawiedliwości jest godne
                            > potępienia, a raz nie jest?

                            Mylisz oddanie z wymierzaniem sprawiedliwości, po którym by nie wstał.
                        • Gość: benek Re: podsumowanie podsumowania IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 21:47
                          > A czy ja piszę, że to ja bym zrobił? Miałem na myśli jedynie to, że
                          > jeśli ten schizol będzie ludzi tłukł łokciami, to kiedyś ktoś mu
                          > odda.

                          Myślisz ze on tego nie wie ?
                          Potem będzie pisał ze został potrącony ( przetrącony) .
                      • Gość: benek Re: podsumowanie podsumowania IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 21:45
                        > Pocieszny jesteś. Piszesz, że sprawiedliwości samemu wymierzać nie wolno, a
                        > czymże innym byłoby obicie mu ryja?

                        Obrona konieczna.
                    • Gość: Bela Re: podsumowanie podsumowania IP: *.wroclaw.mm.pl 30.06.10, 19:31
                      Kolega Biker ma umysł typowego pedałującego, czyli nic nie dociera.
                      Nie chodzi chłopcze agresywny o to, że jest jazda dozwolona, ale o
                      to, ze bardzo wielu rowerzystów jezdzi za szybko chodnikami a
                      zderzenie roweru na przykład z dzieckiem może być dla dziecka
                      tragiczne. Bo składową jest między innymi prędkość jazdy, w dodatku
                      rower ma metalowe albo twarde częsci itd. Wpis Umciarumcia, ze
                      pieszy go potrącił w tej sytuacji jest wpisem żenującym.
                      Oboje jesteście przykładami, ze naprawde trzeba z rowerzystami
                      walczyć. Tak być nie może. Wy jesteście po prostu niespełna rozumu.
                      • Gość: biker Re: podsumowanie podsumowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 19:45

                        Z tobą głupia belko nawet nie będę dyskutował. Dobrze cie benek
                        podsumował, pewnie jesteś spasionym, brzydkim babsztylem i ludzie na
                        rowerach wzbudzają tylko twoją zawiść. Kij ci na droge.
                        • Gość: benek Re: podsumowanie podsumowania IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 23:47
                          > Z tobą głupia belko nawet nie będę dyskutował. Dobrze cie benek
                          > podsumował, pewnie jesteś spasionym, brzydkim babsztylem i ludzie na
                          > rowerach wzbudzają tylko twoją zawiść. Kij ci na droge.

                          Przepraszam ale ja tylko wyraziłem przypuszczenie :)
                          Nie musi być brzydka i gruba aby czuć nienawiść do rowerzystów.
                          Wystarczy że postoi godzinę w korku a rowerzyści będą się przeciskać między nią
                          a krawężnikiem i nie daj boże skrzywi lusterko.
                          Jak ktoś się czuje jak dureń lub sardynka w puszcze to rozgląda się wokoło aby
                          znaleźć winnego .Skoro cykliści jako nieliczni posuwają się do przodu a inni
                          stoją to zrozumiałe, że wściekłość jest ukierunkowana na cyklistów bo oni
                          pierwsi włażą pod oczy.
                          kierowca czuje niesprawiedliwość, że on stoi a inni jadą.
                          Kto jest winny tej niesprawiedliwości ? Ano ci co najszybciej jadą czyli
                          rowerzyści bo powstaje złudne wrażenie że oni jadą szybciej kosztem kierowców.
                          najgłupsi kierowcy zakładają, że jak sie spowolni rowerzystów to oni jako
                          kierowcy szybciej zaczną sie poruszać.
                          To takie złudzenie

                      • Gość: benek Re: podsumowanie podsumowania IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 23:35

                        > Kolega Biker ma umysł typowego pedałującego, czyli nic nie dociera.
                        > Nie chodzi chłopcze agresywny o to, że jest jazda dozwolona, ale o
                        > to, ze bardzo wielu rowerzystów jezdzi za szybko chodnikami
                        bela jestes ograniczona albo nie masz prawka.

                        Jadąć rowerem masz uważać na pieszych a nie ma podanej predkości.PRedkosc
                        maksymalna jest 50km/h wiec rowerzysta w zalezności od swych umiejetnosci i
                        odległosci wymijania powinien zmiejszyc predkosc ale każdy do innej.

                        Wpis Umciarumcia, ze
                        > pieszy go potrącił w tej sytuacji jest wpisem żenującym.
                        Twój komentarz jest żeniujący. Jak rowerzysta potraci to jest niebezpiecznie bo
                        rower ma twarde części ale jak pieszy potrąci to jest ok bo pieszy ma pierwszeństwo.
                        Wtedy nie grozi uszczerbek na zdrowiu ?



                        > Oboje jesteście przykładami, ze naprawde trzeba z rowerzystami
                        > walczyć.
                        Kolejny raz udowadniasz że jesteś idiotką.
                        Od walczenia są żołnierze. Nawet policja nie ma prawa z nikim walczyć.


                        >Wy jesteście po prostu niespełna rozumu.
                        Spełna to jesteś Ty ?
                        Walcz a jak zginiesz nie płacz .
                        Głoopi lądują zwykle w rowach i na drzewach a ty możesz być pierwsza która
                        zginie w inny sposób.
                        Zwykła napaść czyli czyn bandycki
                        Wszczynanie burd na krawędzi jezdni czy próba przewrócenia jadącego rowerzysty
                        ma wielkie prawdopodobieństwo że się skończy tragicznie.
                        Nijak to się ma do pobrudzenia garderoby przed dotknięcie oponą czy zrobienie
                        siniaka .Do potrącenia zwykle dochodzi z osobą młoda która wbiega lub gwałtownie
                        zmienia kierunek lub rusza.
                        Taka osoba się nie przewróci a jeśli to zamortyzuje upadek.
                        Zwykle pieszy i rowerzysta się szczepiają co daje ułamek sekundy aby się
                        uchwycić i podeprzeć nogą. W takiej sytuacji rowerzysta ma za mało czasu aby się
                        podeprzeć i wytracić prędkość więc zwykle to on się przewraca.
                        Sam fakt, że rowerzysta jest bardziej narażony niż pieszy czy kierowca w
                        wypadku, jest najlepszym hamulcem dla szaleństw.Jak babcia się wścieka na
                        rowerzystę to można zrozumieć ale jak robi to młoda osoba to jest to niepokojące.


                  • Gość: benek Re: podsumowanie podsumowania IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 21:38
                    Moje dziecko na
                    > tym chodniku chodzi.
                    A ile ma lat dziecko ?

                    Nie pozwolę zeby rozbił mu głowę jakiś pędzący
                    > rowerzysta.
                    jak to zrobisz ?
                    Bedziesz też bronił dziecko aby nie potraciło go auto ?
                    Jak to zrobisz ?



                    > Sam też nie chce dostać kołem albo kierownicą.
                    idę o zakład ze myślisz ze rowerzysta marzy aby z pędzącego roweru wylecieć
                    głowa prosto w beton i dlatego nie uwazża na pieszyc.
                    Zgadłem ?

                    Dlatego
                    > jak jakiś rowerzysta pędzi obok mnie, ma łokcia.
                    Ale to przestępstwo co robisz w stosunku do najdrobniejszego wykroczenia z PoRD
                    jakie popełnia rowerzysta?
                    Domyślam się, ze nie znasz kwalifikacji swego czynu i brak ci wyobraźni tego
                    czym może się to skończyć kwalifikacja wypadku nieumyślnego a tego co robisz z
                    premedytacją bardzo cie zaskoczy . Jeśli wywołasz groźny wypadek to może to być
                    nie tylko przestępstwo ale zbrodnia czyli czyn za który dostaniesz więcej niż 3
                    lata. Co innego potracić pieszego który ma ponad sekundę aby się podeprzeć lub
                    przykucnąć a co innego strącić kogoś z roweru gdy się tego nie spodziewa i nie
                    zmniejszy prędkości przy omijaniu.



                    > Dlatego
                    > jak jakiś rowerzysta pędzi obok mnie, ma łokcia.
                    Ale on cię może za to zabić w afekcie, bo takiej głupoty może nie zrozumieć. W
                    sądzie bedzie kryty bo ty go pierwszy uderzyłeś a może cię tak uderzyć że
                    nieszczęśliwie uderzysz głową w krawężnik.
                    Co innego potracenie pieszego po hamowaniu rowerem a co innego celeow
                    wyprowadzony cios lub kopniak .jakbym miał buic kazdego kieroce który wyprzedzi
                    mnie w odległosci mniejszej niz metr i to z duzo wieksza prędkoscią niż ta o
                    której piszesz to we Wrocławiu pozosatłoby 100 razy mniej kierowców .Myślę ze
                    jak czto bedziesz takie rzeczy pisął to kiedyś w nerwach naprawdę to zrobisz.
                    miałem niedawno kłopoty z policją bo jeden gościu zrobił coś podobnego co ty.
                    Koledzy rowerzyści z Wrocławia byli świadkami.
                    Cóż w "obronie własnej" zbyt brutalnie potraktowałem gościa .
                    Skąd mogłem wiedzieć, ze ma tak słabe zęby .Biłem w ryło tak jakby miał zdrowe.
                    Przecież się rwał do bitki to sądziłem, że jest zdrowy na ciele a chory na umyśle.
                    Zapamiętaj że agresja wzbudza agresję jeszcze większą , a większość rowerzystów
                    nauczyła się od kolarza Królaka do czego służy pompka :)
                    Wystarczy ze siądziesz i powiesz sobie ze chodniki są waskie i często będzie
                    blisko ciebie ktoś przejeżdzał.Jeśli bedziesz robił to co piszesz skoczysz jak
                    Tercjak. On wczesniej też się denerwował i walił prętem a nie używał noża jak
                    ostatnio.










                    To działa: wali się
                    > na pysk i niezle jest potłuczony. I słusznie. To jest chodnik a nie
                    > trasa wyścigowa.
              • umciaciarumcia :)) 30.06.10, 16:23
                Droga rowerowa nie jest pieszych. A już szczególnie nie jest dla pędzących
                pieszych. Mój wujek został potłuczony przez takiego idiotę w butach do biegania,
                który go potrącił na drodze rowerowej. Nie godze sie na to. Mam sposób: jak
                szybko i tuż obok mnie mija mnie biegacz, spryskuję go gazem pieprzowym. Facet
                wali na pysk i płacze. Robię to swiadomie: on nie ma prawa biegać mi po drodze
                rowerowej centymetry od mojego roweru na przejażdżce.
                • Gość: antyterror Re: :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 16:34
                  umciaciarumcia napisał:
                  > Droga rowerowa nie jest pieszych.
                  > jak
                  > szybko i tuż obok mnie mija mnie biegacz, spryskuję go gazem pieprzowym.

                  Może piesi powinni wykorzystać Twój sposób na rowerzystach pędzących chodnikami?
                  Myślę że takich płaczących rowerzystów byłoby wtedy zdecydowanie więcej niż płaczących biegaczy na ścieżkach rowerowych.
              • Gość: benek Re: podsumowanie podsumowania IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 17:52
                > Chodnik nie jest rowerzystów. A już szczególnie nie jest dla
                > pędzących rowerzystów.

                Powiedz wreszcie jaka jest prędkość graniczna między rowerzystą a pędzącym
                rowerzystą ?
                Wiesz jakie tao durnota co piszesz ?
                Piesi mogą chodzić po chodniku jezdni i poboczu.
                Auta mogą parkować na jezdni i chodniku. Zwykle parkują na chodniku zostawiając
                miejsce na jezdni dla rowerzystów a przecież mogliby jeździć tam gdzie dziś na
                chodniku stoją auta.


                Moja ciocia została potłuczona przez takiego
                > idiotę z pedałami, który ją potrącił na chodniku
                Myślisz ze idiota nie mógł jej potrąci jak np przechodziła jezdnie ?
                Myślsz ze mozna przeżyć zycie bez wypadku ?
                Myślisz ze te miony wypadków to winny jest zawsze kierujący pojazdem ?
                Co chcesz osiagnac takim narzekaniem ?Chcesz zrobić koło doopy wszystkim
                rowerzytom ?
                Chiałabys aby wszyscy rowerzysci zniknęli z chodników ?
                jesteś w stanie ocenić różnicę meidzy potrąceniem pieszego rowerem na chodniku
                od potracenia rowerzysty autem na jezdni ?
                Ile kilometrów przejeżdżasz miesięcznie rowerem po ruchliwych ulicach ? Bez
                takiej jazdy nie zrozumiesz dlaczego rowerzyści jeżdżą po chodniku. Również nie
                jesteś w stanie podać prędkości bezpiecznej dla roweru na chodniku.
                Podejrzewam że nawet po tym wypadku nie jesteś w stanie odróżnić idioty na
                rowerze od zwykłego rowerzysty.
                Nie wiesz ze w Polsce ginie rocznie 500 rowerzystów i żaden pieszy nie ginie od
                potracenia rowerem.
                Gdyby rowerzyści zaczęli jeździć po ulicy to ginęłoby ich nie 500 a 5000 a może
                i 20.000. Jak to się ma do czyjegoś siniaka na chodniku ?
                A może liczysz ze można opracować taka prędkość dla rowerzysty na chodniku i
                inne przepisy ze nikt na nikogo nigdy nie wpadnie ?
                A co powiesz o 200.000 pijanych kierowców co roku ?
                Jeśli złapany jest co setny to 20 mln kierowców jeździ po pijaku.
                Myślisz ze ten poważniejszy problem można gadaniem i narzekaniem rozwiązać ?
                Jest jeden sposób o którym nikt tu nie pisze.
                Im więcej ddr tym mniej rowerzystów pcha się na jezdnię i na chodnik.
                Jak myślisz dlaczego UM nie chce ddr?
                Lobbuj za ich budową bo inne działania pozbawione są sensu.











            • Gość: benek Re: podsumowanie podsumowania IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 16:03
              > Przy okazji dodam, że kierowcy czekając przed znakiem A-7 bardzo lubią stać na
              > drodze rowerowej tudzież pobliskiej zebrze.
              lubią ?
              Przecież to norma.
              Kierowcy nie wiedza że za to jest 9 punktów karnych.
              Ostatnio opierdzieliłem policjanta, który stał metr od przejazdu i nie reagował
              na kolejkę .

          • Gość: benek Re: Samochody zaparkowane na drogach rowerowych IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 14:33
            > dziekuje za duzy odzew w wątku: liczba wpisów sięga już stu.
            > Potwierdzają się jednak obawy: agresja rowerzystów jest
            > przerażająca.

            Porażający to jest twój upór.
            Zginiesz na drodze szybciej niż inni o się nie umiesz przystosować.
            Mnie nigdy żaden rowerzysta nie potrącił na chodniku a chodzę już kilkadziesiąt
            lat po nich.
            Zatem nie jesteś pierwszym który wyolbrzymia problemy.
            Ale wolno ci .
            Popadniesz w nerwice i na dźwięk roweru będziesz uskakiwał w bok.
            Rzecz w tym ze masz 50% szans na to że nie wybierzesz tej samej strony w która
            skręci rowerzysta.
            Potwierdza to wypadkowość, ze staruszkami które dziwnie się zachowują na
            chodniku i to one włażą najczęściej w nieoczekiwany sposób pod kola bo na
            prostej drodze robią nagle kilka kroków w bok np na dźwięk dzwonka gdy idą
            środkiem szerokiego chodnika.
            Dlatego starszym osobom nie wolno dzwonić.

            Szczególnie jasnym przykładem są tutaj choćby wpisy
            > osobnika o nicku "biker".
            Ale do rzeczy ?
            Chamstwo w słowach zagraża bezpieczeństwu ?
            Chamską odzywkę łatwo sprowokować idiotyczną wypowiedzią a ty właśnie zrobiłeś
            to uogólniając na wszystkich rowerzystów.
            Jesteś zwykłym prowokatorem i na dodatek obrażasz ludzi , których sprowokowałeś.
            Niewiele wiesz o chamstwie.

            > Potwierdza się też zasada, że rowerzysta nigdy swojej winy nie uzna
            O i znow ci się udało sprowkowac.
            Jestes debilem czy tylko chcesz za takiego uchodzic ?


            > zawsze będzie się odszczekiwał w kierunku kierowców
            Dobrze napisałeś.
            Odszczekiwał to znaczy odpowiadał na szczekanie zaczepne ?

            > zakładałem wątek również jako PIESZY
            Nie m czegoś takiego ajk opisywanei rzeczywisyości z kilku punkotw widzenia.
            Ciekawe czy byś tak samo pisał jako akwarysta ?
            Czasy dzielenia na kieroców rowerzytow i pieszych dano minely gdy auto maja
            wszycy tak jak orwer czy buty do chodzenia.
            NA forach czasto pojawiaja sie ludzie z fobią i wszczynają wojny.
            Ty jako piesz ?
            To kim ja jestem ?
            Albo mówisz prawdę albo mowisz farmazony.
            Stosunek do pewnych spraw mzoę sie roznc jak ktos nei ejdzi rowrem czy autem.
            Ale trzeba nie mieć rozumu aby zbyt daleko iść we wnioskach ze gdzieś zdarzył
            się wypadek albo że 17-latkowie jedzą szybciej niż 24-latkowie.
            Masz problem ze znalezieniem się w rzeczywistości a to źle wróży.Albo sam
            staniesz się ofiarą wypadku albo sam kogoś zabijesz.
            Musisz się dostosować do sytuacji na drodze bo Twoje pisanie jej nie zmieni.


            >pędzenia po ulicach bez świateł,
            To co wolniejsza jazda po ulicy bez świateł jest bezpieczniejsza ?
            A moze chodziło ci ze za dużo ulic bez świateł i an takich trzeba jeździć
            wolniej bo można w dziurę wpaść ?
            Tu się zgadzam ale we Wrocławiu jest chyba tylko kilka ulic bez świateł.


            >pędzenia po
            > chodnikach,
            Czyli wolno po chodniakch mozna jedzić ?
            Podaj predkosc graniczną przy korej zaczyna sie pedzenie.



            >czystych, niezastawionych ścieżek
            > rowerowych, które powinny oplatać każdy fragment miasta
            Uwazasz ze ddr powinny być brudne od błota i szkła i powinny parkować na nich
            auta a ddr mogą być tylko na nielicznych osiedlach.
            Chłopie ciebie nie warto obrazać. W googlasz znajdziesz najblizszy gabinet
            pychologiczny.
            Piszac takie idotyzmy tylko potwierdzasz ze twoje wydumane problemy są
            wyolbrzymiane przez twe fobie.
            To też się powinno udać wyleczyć jeśli nie zgłosisz się zbyt późno do lekarza.
            Kiedyś tacy jak ty pisali w podobny sposób i przed każdym samochodem musiał iść
            pieszy z chorągiewkami i ostrzegać o nadjeżdżającym aucie.
            Szkoda czasu aby ci odpisywać więc na resztę Twoich bzdur nie odpisze bo każdy
            nawet wróg rowerzystów widzi, że wpadłeś w psychozę.



        • Gość: benek Re: Samochody zaparkowane na drogach rowerowych IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 14:01
          > Samochody zaparkowane na drogach rowerowych
          > > to kolejna, po łążących po drogach dla rowerów rzecz, której nie trawię.
          >
          > Słusznie, ja też nie trawię samochodów zaparkowanych na chodnikach, tak jak i r
          > owerzystów jeżdżących po chodnikach między przechodniami.
          Coś z Tobą nie tak :)

          umciaraumcia nie trawi głupoty i łamania prawa a ty nie trawisz tego co zwykle
          jest legalne i dopuszczalne nawet jak nie zawsze legalne.
          Chciałbyś aby rowerzyści ginęli na jezdni czy wolałbyś aby zrezygnowali z jazdy
          rowerem do czasu pobudowania ddr ?

          Zapytam inaczej.
          Czy odwiedzałeś kiedyś swojego kolegę w szpitalu po potraceniu przez auto ?
          Gwarantuję ci że zmieniłbyś poglądy a jeszcze szybciej gdybyś musiał kwiaty
          nosić na cmentarz.
          Na szczęście żaden mój kolega nie zginął ale trupy rowerzysto widziałem.
          Polscy kierowcy jeszcze nie nauczyli się jeździć autami bo tych aut przybyło
          najwięcej od 2005 roku po wejściu do UE.
          Na zachodzie jest więcej rowerzystów i kierowcy się ich spodziewają.
          U nas kierowca jak zabije to mówi ze nie zauważył.
          W Polsce ginie 20 razy więcej rowerzystów niż na zachodzie i to jest powód ze
          część z nich przestała jeździć rowerami a reszta przeniosła się na chodniki.
          Nie dziwie się tym którym rowerzyści na chodniku przeszkadzają.
          Oni też muszą się przyzwyczaić do nowej sytuacji.






    • Gość: spieszony Precz z chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.10, 18:10
      W mieście rowerzyści nie mają prawa jeździć po chodnikach, mówi o tym przytoczony wyżej art.26 ust.3 p.3, chyba że opiekują się jadącym na rowerku małolatem poniżej 10 lat.
      Reszta rowerzystów łamie przepisy lub ich nie zna i takim należą się mandaty.
      Tyle w temacie i przestańcie się kłócić.
      • Gość: Bela Re: Precz z chodników IP: *.wroclaw.mm.pl 01.07.10, 18:23
        masz racje ale ich nieustanne szczekania dowodzi, ze autor wątku ma
        rację. To rowerowy terror a pedałowcom sie w głowach przewraca.
        • Gość: biker Re: Precz z chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.10, 21:06

          Wiem, że to nierealne, ponieważ policja nie dyscyplinuje rowerzystów
          jeżdżących po chodnikach, ale ciekaw jestem, jak byście zaczęli
          psioczyć, gdyby wszyscy rowerzyści pewnego razu zjechali z chodników
          na jezdnie? Obawiam się, że dostalibyście apopleksji drodzy
          samochodziarze, a beli to by chyba żyłka w dupie pękła. Także się
          zdecydujcie, gdzie wam rower bardziej przeszkadza - na chodniku, czy
          na jezdni? Coś musicie wybrać ;-)))
          • Gość: Bela Re: Precz z chodników IP: *.wroclaw.mm.pl 01.07.10, 23:41
            lepiej zebys Ty wybrał lepsze wychowanie, bo wpisujesz sie jak
            ostatni cham i prostak. Dobrej wizytówki pedałującym nie robisz,
            niestety. Co wpis to jakies chamstwo. Matka tak w domu mowila do
            Ojca? czy matka twoja ciebie tak chamstwa uczyla? To współczuje
            matki chamki.
            • Gość: Magik Re: Precz z chodników IP: 91.90.161.* 02.07.10, 10:02
              racja, chamstwo bikera jest wyjątkowe.
            • Gość: benek Re: Precz z chodników IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 17:20
              > lepiej zebys Ty wybrał lepsze wychowanie, bo wpisujesz sie jak
              > ostatni cham i prostak. Dobrej wizytówki pedałującym nie robisz,
              > niestety. Co wpis to jakies chamstwo. Matka tak w domu mowila do
              > Ojca? czy matka twoja ciebie tak chamstwa uczyla? To współczuje
              > matki chamki.
              przeczytaj bela co napisałaś to możę zrozumeisz dlaczego po chamsku ci odpisują.
              Ty obrażasz nie tylko swoich adwersarzy ale nawet ich rodziny.
              bela w tematach rowerowo komunikacyjnych pierdzielisz jak potłuczona.
              Nie masz obowiązku czuć tych tematów ale zamilcz bo od miesięcy powtarzasz te
              swoje bzdury w nadziei że kłamstwo wypowiedziane wielokrotnie sanie sie prawdą.
              masz problem z rowerzystami an chodniku i jezdni ?
              Wcale się nie dziwię jak czytam co piszesz.
              Masz problem.
              Jak jako kierowca i jako pieszy nie dostrzegam problemów o których piszesz
              .Pewnie dlatego ze ich nie dostrzegam nikt na mnie ani ja na nikogo nie wpadam.
              Może jestem chudszy i mniej miejsca zabieram jak Ty ?
              Jest na to rada .Wsiądź na rower to pojmiesz tematy o których piszesz a przy
              okazji schudniesz.
            • Gość: też biker Re: Precz z chodników IP: *.btc-net.bg 07.07.10, 14:43
              Z tobą
              nie da się inaczej rozmawiać, ja się w ogóle dziwię, że ktoś odpowiada na twoje
              posty idiotko. Z taką tępotą mentalną jeszcze się nie spotkałem. Może się
              jeszcze czepisz wrotek i hulajnóg?
          • kupalnik Re: Precz z chodników 02.07.10, 13:08
            Na jezdni mi rowerzyści nie przeszkadzają, na chodniku - owszem
            • Gość: Magik Re: Precz z chodników IP: 91.90.161.* 02.07.10, 14:38
              Forum opanowane przez pedałowców: wiadomo, do pracy się nie garną,
              głównie to gó...arze, na auto ich nie stać, no to siedzą i atakują:)
              • Gość: benek Re: Precz z chodników IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 21:44
                > Forum opanowane przez pedałowców: wiadomo, do pracy się nie garną,
                > głównie to gó...arze, na auto ich nie stać, no to siedzą i atakują:)

                typwy argument powtarzany przez idiotow.Mam nadzieje ze tylko cytujesz a tak nie
                myslisz.
                Przekonaj gó...arzy że lepiej stać w drogim aucie niż jechać na tanim rowerze.
                Napisz ze w aucie można wsadzić głowę w szyberdach i czuć się jak na rowerze.
                Napisz ze jak sie stoi w korku to nie trzeba się nogami podpierać.

            • Gość: benek Re: Precz z chodników IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 21:13
              > Na jezdni mi rowerzyści nie przeszkadzają, na chodniku - owszem
              Mi piesi na chodniku nie przeszkadzają a na jezdni owszem.


              Auta zaś mi przeszkadzają na jezdni , chodniku i ddr.
              Pewnie dlatego, że jest ich za dużo i często muszą parkować np na trawnikach.
              • kupalnik Re: Precz z chodników 03.07.10, 09:48
                Benek, pełna zgoda w kwestii samochodów. Mam nadzieję, że któregoś
                dnia miasto się tak zakorkuje, że ci, którzy mają autka-odwłoki, nie
                ruszą z miejsca, co daj boże. Tiry na tory, auta won z trawników,
                chodników, ścieżek i poboczy, najlepiej na złom.
          • Gość: benek Re: Precz z chodników IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 17:13
            > Wiem, że to nierealne, ponieważ policja nie dyscyplinuje rowerzystów
            > jeżdżących po chodnikach, ale ciekaw jestem, jak byście zaczęli
            > psioczyć, gdyby wszyscy rowerzyści pewnego razu zjechali z chodników
            > na jezdnie?
            No przecież 13-tego czerwca zjechali z chodników na jezdnię i całkowicie
            zablokowali centrum. Wystarczy tez setka masowiczów na Masie Krytycznej aby
            kierowcy rwali sobie włosy.



            >Obawiam się, że dostalibyście apopleksji drodzy
            > samochodziarze, a beli to by chyba żyłka w dupie pękła.
            Przy takich fałdach tłuszczu nawet by nie zauważyła.
            Bela ile lat temu siedziałaś na rowerze albo przebiegłaś się kilka km ?




            Także się
            > zdecydujcie, gdzie wam rower bardziej przeszkadza - na chodniku, czy
            > na jezdni?
            jak mają sie decydowac jak im rower jako taki przeszkadza ?



            > Coś musicie wybrać ;-
            No wybrali, precz a rowerowym terrorem.
            Za takie głupie gadanie złożę beli życzenia.
            Bela zbliża się gorące lato.
            Jak bedzie sie po tobie lał tluszcz w aucie nagrzanym do 55 stopni i jak bedzie
            ci ząała stopana na pedale śprżegła od ciaglego naciskania to przypomnij sobie
            moje życzenia.
            Życzę ci abyś traciła codziennie w korkach 3,5 godziny. Sadzę że przy 3
            godzinach jeszcze nie pojmiesz dlaczego stoisz.
        • Gość: benek Re: Precz z chodników IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 16:53
          > masz racje ale ich nieustanne szczekania dowodzi, ze autor wątku ma
          > rację. To rowerowy terror a pedałowcom się w głowach przewraca.

          Pedałowiec to jakby ktoś nie wiedział, to bela naciskająca na zmianę to pedał
          sprzęgła, to pedał gazu.
          Jej się w głowie nie przewraca ...bo dawno się przewróciło, co można rozpoznać
          po jej wpisach na forum.
          Same słownictwo świadczy o .......
          Bela jesteś git , należysz do tej lepszej części mieszkańców bo masz auto.
          Bela dobrze ci się powodzi co widać jak wysadzasz tyłek przy wysiadaniu z auta.
          Ciekaw jestem czy szybciej ci przybywa kilogramów czy szybciej rosną wroclawskie
          korki ?

          Bela pisze "pedałowiec" i jest dumna że zna powody kłopotów komunikacyjnych we
          Wrocławiu.
          Och bela bela ma lić

          Wie ktoś co to jest lić ?


      • Gość: benek Re: Precz z chodników IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 16:42
        > W mieście rowerzyści nie mają prawa jeździć po chodnikach, mówi o tym przytoczo
        > ny wyżej art.26 ust.3 p.3, chyba że opiekują się jadącym na rowerku małolatem p
        > oniżej 10 lat.



        Kłamstwo .Dorośli bez opieki nad dzieckiem tez mogą po chodnikach jeździć i ja
        to robię prawie codziennie zupełnie legalnie.
        Tak to jest jak się wyrywa z kontekstu aby uzasadnić fałszywą tezę.


        > Reszta rowerzystów łamie przepisy lub ich nie zna

        Skoro piszesz takie bzdury to albo łżesz albo przepisów nie znasz.




        >i takim należą się mandaty.


        A skoro mandatów nie ma to jest gdzieś luka w twoim rozumowaniu.
        Podobnie jest przepis zabraniający jazdy po chodniku a większość kierowców na
        chodnikach parkuje zapewne teleportując się tam.



        > Tyle w temacie i przestańcie się kłócić.
        Nikt się nie kłoci tylko nie pozwolimy sobie wcisnąć kitu, że chodniki są tylko
        dla pieszych.
        Skoro ty który miałeś kodeks w rekach nie umiesz zrozumieć co w nim piszą to kto
        ma wyedukować babcię dziwiącą się, że po chodniku jeżdżą rowerzyści ?

        Pewnie nie wiesz, że wypadków z rowerzystami nie ma na chodnikach tylko na
        przejazdach rowerowych czyli tam gdzie rowerzyści mają pierwszeństwo.
        Pewnie nie wiesz, że większość ddr wyznaczonych jest na chodnikach i zagrożenie
        wypadkiem jest takie same jak na chodnikach bez ddr.
        Pewnie myślisz ze jak się postawi znać C13/C16 o ddrip na wspólnej powierzchni
        to będzie bezpieczniej niż gdy bez znaku będzie tam "czysty" chodnik ?
        Pewnie nie wiesz ze około 94 roku za pomocą pędzla wyznaczono większość
        wrocławskich ścieżek i że ta linia nie jest przez pieszych respektowana i często
        rowerzysta aby wyminąć pieszego na części dla rowerów jedzie po części dla
        pieszych ?
        Widzisz tu jakieś różnice między współistnieniem na chodniku ?
        Jak masz problem to można wziąć pędzel i namalować następne linie tylko po co
        skoro nie znam ddr namalowanej na chodniku, na której nie musiałbym lawirować
        między pieszymi ?




        • Gość: Bela Re: Precz z chodników IP: *.wroclaw.mm.pl 02.07.10, 18:24
          Gdzies ktos napisał, ze rower nie jest najwazniejszym srodkiem
          transportu w miescie i nigdy nie bedzie. 90 procent ludzi nie
          przesiądzie sie po prostu na rowery. Polska to nie Holandia ani
          Wietnam.
          Dlatego za duzo szumu o prawa rowerzystów. To jest margines, w
          demagogiczny i bezmyslny sposob argumentowany, jako sposob na
          rozładowanie korkow. Bzdura totalna.
          Nie może byc tak, ze rowerzysta nic nie musi a wszystko może: tak to
          w tej chwili wygląda. Nie ma może sciezek albo jest za mało albo są
          zastawiane i co? To normalnie, bo w miescie nie ma rozwiązań
          komunikacyjnych ani przestrzennych, żeby te durne ściezki wszędzie
          logicznie powciskać. Nie ma gdzie parkować, nie ma jak jezdzić, nie
          ma dobrej komunikacji itd.
          Najpierw zróbmy sieć obwodnic, potem dobre parkingi, potem dobrą,
          szybką i niezawodną komunikację miejską a na koncu przyjdzie czas na
          fanaberie garstki wielbicieli pedałów.
          Po prostu. Taka prawda.
          • Gość: benek Re: Precz z chodników IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 23:58
            > Gdzies ktos napisał, ze rower nie jest najwazniejszym srodkiem
            > transportu w miescie i nigdy nie bedzie.

            Alez oczywiście.
            Rower wypełnia tylko luke tam gdzie inne środki zawodzą.
            Rower jest punktalny bo nie staje jak cała linia tramwajowa czy auto w korku.
            Rowerem jezdzi tylko 35% ludzi bo cześć ludzi potrzebuje auta do pracy .
            Rower nie zastąpi aut jeżdżących między miastami.
            Rzecz w tym ze te auta niepotrzebnie jeżdżą po mieście .
            Ale i auto nie zastąpi kolei a kolej nie zastapi statków czy barek.
            Dla każdego jest miejsce a z roweru rezygnuje sie na dwa miesiące w zimie więc
            MPK czy auta sa potrzebne.
            Roweru nie da sie niczym zastąpić tak samo jak nie da się zastąpić metra czy KZ.
            Ale można zdjąć nadmiar ruchu.
            Zamiast jeździć MPK naokoło dzielnicy można skrótem np przez kładkę czy chodnik
            dojechać szybciej .
            Najważniejsza zaleta roweru to nie jest jego szybkość czy łatwość nabycia i
            utrzymania.
            Zaleta roweru to odzyskiwanie miejsc parkingowych a z tym we Wroclawiu jest kryzys.
    • Gość: Kasia Re: Rowerowy terror IP: *.kimsufi.com 02.07.10, 14:37
      myśle ze jest ok
      • umciaciarumcia PRECZ Z DRÓG rowerowych, k..wa mać 02.07.10, 15:07
        Zrozumcie bele, magiki i wam podobne, że w tym mieście POpie...nym, które
        chwali się, że ma najwięcej km dróg rowerowych w Polsce, po wspomnianych drogach
        da się jeździć w niewielu przypadkach. Jak dla mnie ideałem jest Królewiecka.
        Równa, szeroka droga rowerowa, którą nikt nie jeździ, bo jest na zadupiu. W
        centrum podobny poziom prezentowałaby droga rowerowa od jądra Reagana do mostu
        Szczytnickiego, ale niestety ŁAŻĄ PO NIEJ LUDZIE, mimo, że obok mają równie
        szeroki i równy chodnik. Inne pseudodrogi rowerowe to połówki chodnika
        wydzielone białą farbą.
        bele i inne magiki nie potrafią zrozumieć, że ludzie boją się jeździć po
        ulicach. I ja, mimo, że się nie boję i po ulicach jeżdżę, wcale się im nie
        dziwię. Wg przepisów rowerzysta musi jechać przy prawej krawędzi jezdni, gdzie
        jazda zazwyczaj jest ryzykowna z powodu największych DZIUR. Inną sprawą są
        wątpliwe, przynajmniej na pierwszy rzut oka umiejętności kierowców, tudzież
        zapie...nie z komóreczką przy uchu przedstawicieli handlowych, chamstwo
        drechów w czarnych golfach i powroty łykendowe pijaczków z dyskomułotek.
        bele i magiki, nie wrzucajcie wszystkich rowerzystów do jednego wora. Swoją
        własną matkę staruszkę też byście wypierdzielili na ulicę, gdyby sobie powoli
        jechała chodnikiem na składaku?
        • Gość: benek Re: PRECZ Z DRÓG rowerowych, k..wa mać IP: *.e-wro.net.pl 02.07.10, 16:46
          > Zrozumcie bele, magiki i wam podobne, że w tym mieście POpie...nym, które
          > chwali się, że ma najwięcej km dróg rowerowych w Polsce, po wspomnianych drogac
          > h
          > da się jeździć w niewielu przypadkach. Jak dla mnie ideałem jest Królewiecka.
          > Równa, szeroka droga rowerowa, którą nikt nie jeździ, bo jest na zadupiu.
          I na niej wspaniale się parkuje .
          Kierowcy obrócili znak przed osiedlem o strefie zamieszkania i myślą ze
          zalegalizują parkowanie na ściezce .
          ale niedługo będą tam podesłane patrole aby auta nie zniszczyły nawierzchni na
          tej jednej z najrówniejszych ddr we Wrocławiu.
        • Gość: Bela Re: PRECZ Z DRÓG rowerowych, k..wa mać IP: *.wroclaw.mm.pl 03.07.10, 12:00
          Ludzie chodzą po sciezkach rowerowych, bo rowerzysci jezdzą po
          chodnikach i to szybko. Samochody parkują na scieżkach bo rowerzysci
          jezdzą po ulicach bez oswietlenia, nie respektując zadnych
          przepisow, w kazdej chwili mogą wyjechać znienacka z chodnika itd.
          Raz jeszcze: domagacie sie PRAW, to przestrzegajcie PRAW. Inaczej to
          jest po prostu rowerowy terror.
          • Gość: benek Bella sterroryzowana terrorystka IP: *.e-wro.net.pl 10.07.10, 19:09
            > Ludzie chodzą po sciezkach rowerowych, bo rowerzysci jezdzą po
            > chodnikach i to szybko.

            Bela jednak jesteś porąbana :_)





            Samochody parkują na scieżkach bo rowerzysci
            > jezdzą po ulicach bez oswietlenia,

            Bela głupio pisze ale takiej głupoty to by nie wyprodukowała.To jakas prowokacja
            chyba.





            nie respektując zadnych
            > przepisow, w kazdej chwili mogą wyjechać znienacka z chodnika itd.

            A ktorej chwili mieliby to robić ?



            > Raz jeszcze: domagacie sie PRAW,
            Jakich praw sie domagamy ?
            My mamy prawa.
            Bela cię chyba pogieło.




            > to przestrzegajcie PRAW. Inaczej to
            > jest po prostu rowerowy terror.
            Bella masz horror w głowie .
            terroryzujesz forum.
            Ale nie dziwi, wszak jesteś kierowca i to babą .
            Z dzieckiem na spacery będziesz autem jeździć a jak się z ciebie będą śmiać to
            powiesz ze na chodnikach terror.


    • kupalnik Re: Rowerowy terror 03.07.10, 17:37
      Mój syn (365 dni w roku na rowerze, wpedala do pracy i dodatkowo 30-
      40 km., starty w maratonach rowerowych na dystansach "giga") klnie
      na samochodziarzy, ale porusza się jezdnią. Jeśli musi jechać
      chodnikiem, a zdarza się to bardzo rzadko, jest tam "nieproszonym
      gościem" i jedzie bardzo ostrożnie. Podzielam jego opinię:
      rowerzyści jeżdżą chodnikami, bo boją się kierowców, ale nie myślą,
      że ich z kolei boją się piesi. Gdybyśmy potrafili być dla siebie
      przyjazni, nie byłoby problemu i tej dyskusji. A Argentyna dostała w
      d...ę. Biedny Diego Armando.
      • Gość: Bela Re: Rowerowy terror IP: *.wroclaw.mm.pl 05.07.10, 21:44
        To syn sie nadwycha związków ołowiu i metali ciężkich, tak samo jak
        wszyscy pedałujący po ulicach.
        • kupalnik Re: Rowerowy terror 06.07.10, 11:11
          Na pewno mniej niż stojący w korkach i spacerujący wolnym krokiem po
          Wrocławiu. Zdrowia życzę i kondycji.
          • Gość: Bela Re: Rowerowy terror IP: *.wroclaw.mm.pl 06.07.10, 11:17
            Kupalnik, dużo wiecej, niestety. Płuca pieszego i rowerzysty pracują
            z inną wydajnoscią. Pieszy mniej wdycha po prostu, nie pracuje tak
            oddechem. To też powód dla ktorego rowery zawsze będą w miastach
            czynnikiem marginalnym. Z trójki kierowca, pieszy i rowerzysta
            niewspółmiernie najwięcej ołowiu i związków metali wdycha w mieście
            ROWERZYSTA. Nie wierzysz? Udaj sie do lekarzy, wyjasnią ci.
            Gratuluje konsekwencji w promowaniu rowerów w mieście.
            • kupalnik Re: Rowerowy terror 06.07.10, 17:18
              Mogę się z Tobą zgodzić, ale - gwoli wyjaśnienia - przez miasto
              jedzie tylko do pracy i z powrotem (2x 15 min.), resztę wpedala poza
              miastem, na terenach "rekreacyjnych" i tam wyciska gaz do dechy.
              Jest silnym, zdrowym chłopem, wykarmionym octem, musztardą i
              paprykarzem, jezdzi na nartach, nurkuje, życzę wszystkim takiej
              kondycji. Pozdrawiam, udaję się do lekarzy.
              • Gość: magik Re: Rowerowy terror IP: 91.90.161.* 07.07.10, 11:21
                hahaha:)))
                • kupalnik Re: Rowerowy terror 07.07.10, 14:27
                  Gość portalu: magik napisał(a):

                  > hahaha:)))
                  Ni to z gruszki ni z pietruszki, długo nad tym myślałeś?
            • kupalnik Re: Rowerowy terror 07.07.10, 14:40
              Gość portalu: Bela napisał(a):

              > Kupalnik, dużo wiecej, niestety. Płuca pieszego i rowerzysty
              pracują
              > z inną wydajnoscią. Pieszy mniej wdycha po prostu, nie pracuje tak
              > oddechem. To też powód dla ktorego rowery zawsze będą w miastach
              > czynnikiem marginalnym. Z trójki kierowca, pieszy i rowerzysta
              > niewspółmiernie najwięcej ołowiu i związków metali wdycha w
              mieście
              > ROWERZYSTA. Nie wierzysz? Udaj sie do lekarzy, wyjasnią ci.
              > Gratuluje konsekwencji w promowaniu rowerów w mieście.
              Podejrzewam, że znacznie więcej tego paskudztwa wciągają wożone w
              wózeczkach spacerowych dzieci, które są dokładnie na poziomie
              zalegania spalin. Powinny być w maskach p/gaz?
              • Gość: Bela Re: Rowerowy terror IP: *.wroclaw.mm.pl 07.07.10, 18:55
                Nie ma czegoś takiego jak poziom zalegania spalin. Poza tym dzieci
                wozi sie częsciej jednak w parkach albo na bocznych uliczkach,
                placach a nie wzdłuż, tuż przy krawędzi najbardziej zatłoczonych
                samochodami ulic, a tym bardziej nie środkiem tych ulic. Tam jest
                największe stężenie. A ty, jadąc na rowerze, tym własnie oddychasz.
                Oddychasz w zwiększonym tempie bo pedałujesz. Grocholski chce
                wysłać ludzi do pulmonologa.
                • kupalnik Re: Rowerowy terror 07.07.10, 20:55
                  Nie, nie i jeszcze raz nie, wydaje mi się, że te wszystkie smrody
                  nie są na tyle lżejsze od powietrza, by unosiły się i truły
                  rowerzystów (czy to przypadek Chalupczoka?), poza tym:
                  1. nie jadę na rowerze na czas ani na zarobek, to ma być przyjemność
                  2. nie trzymam nosa w rurach wydechowych
                  3. staram się wybierać trasy z dala od auto-odwłoków
                  4. zapraszam na ul. Powst. Sl. i okoliczne - zobaczysz, ile tu dzidzi
                  5. wsiądz na rower, nie lękaj się!!!
                  • Gość: Magik Re: Rowerowy terror IP: 91.90.161.* 08.07.10, 09:15
                    Rower w miescie jest niebezpieczny i bezsensowny. Rowerzysta truje
                    sie spalinami, jest narażony na wypadki, nieosłonięty niczym, jezdzi
                    często bez swiateł przez co gorzej widoczny, jezdzi jak szalony po
                    chodnikach, ulicach, przejsciach. Nonsens rowerowy.
                    • Gość: też biker Re: Rowerowy terror IP: *.btc-net.bg 08.07.10, 09:58
                      Gość portalu: Magik napisał(a):

                      > Rower w miescie jest niebezpieczny i bezsensowny. Rowerzysta truje
                      > sie spalinami, jest narażony na wypadki, nieosłonięty niczym, jezdzi
                      > często bez swiateł przez co gorzej widoczny, jezdzi jak szalony po
                      > chodnikach, ulicach, przejsciach. Nonsens rowerowy.

                      Jeżdżę na rowerze po Wrocławiu od 30 lat, czuję się
                      świetnie, nie pamiętam, kiedy ostatni raz chorowałem. I żadna siła nie wsadzi
                      mnie do auta, uważam ten pojazd za kompletnie bezużyteczny na terenie takiego
                      miasta jak Wrocław. Kiedy mijam kierowców stojących w korkach zawsze się
                      zastanawiam, jak ciężkim trzeba być idiotą, żeby jechać autem, płacić za paliwo,
                      kiedy można się znacznie szybciej przemieścić na rowerze za darmo. Ale jak widać
                      po takich wpisach jak twój, kretynów zakochanych w swoich autkach nic nie jest w
                      stanie od nich odciągnąć, ani coraz większe korki, ani drożejące paliwo. Benek
                      ma rację, autoholizm niczym nie różni się od alkoholizmu, jedno i drugie to
                      ciężka choroba, którą trzeba leczyć.
                      • kupalnik Re: Rowerowy terror 08.07.10, 10:56
                        Gość portalu: też biker napisał(a):

                        > Gość portalu: Magik napisał(a):
                        >
                        > > Rower w miescie jest niebezpieczny i bezsensowny. Rowerzysta
                        truje
                        > > sie spalinami, jest narażony na wypadki, nieosłonięty niczym,
                        jezdzi
                        > > często bez swiateł przez co gorzej widoczny, jezdzi jak szalony
                        po
                        > > chodnikach, ulicach, przejsciach. Nonsens
                        rowerowy.
                        >
                        >

                        > Jeżdżę na rowerze po Wrocławiu od 30 lat,
                        czuję się
                        > świetnie, nie pamiętam, kiedy ostatni raz chorowałem. I żadna siła
                        nie wsadzi
                        > mnie do auta, uważam ten pojazd za kompletnie bezużyteczny na
                        terenie takiego
                        > miasta jak Wrocław. Kiedy mijam kierowców stojących w korkach
                        zawsze się
                        > zastanawiam, jak ciężkim trzeba być idiotą, żeby jechać autem,
                        płacić za paliwo
                        > ,
                        > kiedy można się znacznie szybciej przemieścić na rowerze za darmo.
                        Ale jak wida
                        > ć
                        > po takich wpisach jak twój, kretynów zakochanych w swoich autkach
                        nic nie jest
                        > w
                        > stanie od nich odciągnąć, ani coraz większe korki, ani drożejące
                        paliwo. Benek
                        > ma rację, autoholizm niczym nie różni się od alkoholizmu, jedno i
                        drugie to
                        > ciężka choroba, którą trzeba leczyć.
                        Zastanawiam się, czy "też biker" to nie mój syn, w każdym razie
                        pozdrawiam i szerokiej drogi.
                      • Gość: Magik Re: Rowerowy terror IP: 91.90.161.* 08.07.10, 13:13
                        No widzisz, tezbiker, moja babcia pali papierosy od 50 lat i nie
                        choruje ale czy to dowód na brak zagrożeń dla palaczy? Nie zartuj
                        prosze.
                        Smieszne jest też mowienie o bezużytecznosci samochodu. Widzisz,
                        woze teściową autem do pracy, na rowerze nie pojedzie, do autobusu
                        sie nie wpycha, bo ma problemy zdrowotne. Dziecko woże autem do
                        przedszkola i z powrotem, bo nie zamierzam wozić dzieciaka na ramie
                        roweru. Do sklepów jezdzę autem na zakupy bo jak robię duże zakupy
                        nie bede podłączał wózka do roweru. Do kina wieczorem też jezdze
                        autem, bo mieszkam daleko od centrum i jade wieczorem do domu 15
                        minut, autobus potrzebuje 35 minut plus czekanie na przystanku.
                        Rowerem pozno noca z kina wracał nie zamierzam. I moge ci jeszcze
                        wymienić z dziesięc innych zastosowań samochodu w miescie ale do
                        twojej zakutej pedałowej głowy to i tak nie dotrze.
                        • Gość: też biker Re: Rowerowy terror IP: *.btc-net.bg 08.07.10, 18:09
                          Gość portalu: Magik napisał(a):

                          > No widzisz, tezbiker, moja babcia pali papierosy od 50 lat i nie
                          > choruje ale czy to dowód na brak zagrożeń dla palaczy? Nie zartuj
                          > prosze.
                          Porównywanie palenia
                          papierosów z jeżdżeniem na rowerze jest czystą abberacją umysłową. I nie będę ci
                          tłumaczył czemu, bo i tak tego nie zrozumiesz.

                          > Smieszne jest też mowienie o bezużytecznosci samochodu. Widzisz,
                          > woze teściową autem do pracy, na rowerze nie pojedzie, do autobusu
                          > sie nie wpycha, bo ma problemy zdrowotne. Dziecko woże autem do
                          > przedszkola i z powrotem, bo nie zamierzam wozić dzieciaka na ramie
                          > roweru. Do sklepów jezdzę autem na zakupy bo jak robię duże zakupy
                          > nie bede podłączał wózka do roweru. Do kina wieczorem też jezdze
                          > autem, bo mieszkam daleko od centrum i jade wieczorem do domu 15
                          > minut, autobus potrzebuje 35 minut plus czekanie na przystanku.
                          > Rowerem pozno noca z kina wracał nie zamierzam. I moge ci jeszcze
                          > wymienić z dziesięc innych zastosowań samochodu w miescie ale do
                          > twojej zakutej pedałowej głowy to i tak nie dotrze.

                          Też posiadam samochód i to nie pierwszy w swoim życiu.
                          Też jeżdżę nim na większe zakupy i czasami z żoną do kina. Teściowej nie muszę
                          nigdzie podwozić, bo jest na emeryturze, ale dziecko woziłem do przedszkola na
                          rowerze i to praktycznie przez cały rok (da się, uwierz mi!). Za to nie
                          wyobrażam sobie, żeby ktoś zmusił mnie do jazdy autem do pracy. Mam do pokonania
                          ok. 9 km i ZAWSZE rano i popołudniu w dni powszednie pokonuję ten dystans na
                          rowerze nie dłużej niż w pół godziny. Autem można czasami przejechać ten odcinek
                          nawet w 20 min., ale zdarzyło mi się nawet jechać te 9 km 1,5 godz. (musiałem
                          wyjątkowo pojechać do pracy samochodem, żeby coś zawieźć). Także twoje argumenty
                          o zastosowaniu auta w mieście kompletnie do mnie nie trafiają, bo auto przydaje
                          się, ale tylko w pewnych sytuacjach, które nie są sytuacjami w moim codziennym
                          życiu najczęstszymi. Rower jest najpewniejszym, najtańszym i najzdrowszym
                          środkiem transportu w mieście, nie zatruwa środowiska, nie potrzeba dla niego
                          specjalnych parkingów, a przede wszystkim NIE ZABIJA innych uczestników ruchu
                          drogowego, jak czynią to auta. I mogę ci wymienić jeszcze wiele innych
                          zastosowań roweru w mieście, ale do twojego zakutego łba autoholicznego i tak to
                          pewnie nie dotrze.
                          • Gość: WK Re: Rowerowy terror IP: *.ig.pwr.wroc.pl 08.07.10, 18:30
                            Wyobraź sobie, że niektórzy ludzie jednak:
                            - muszą często wozić teściową/teścia/matkę/ojca lub
                            - mają więcej niż jedno dziecko, lub
                            - z powodu jazdy rowerem w zimie nabawili się już schorzeń stawów kolanowych lub
                            nerek i muszą bardziej uważać na swoje zdrowie, lub
                            - nie mają gdzie zostawić roweru w miejscu pracy
                            i dlatego, chcąc nie chcąc, jadą samochodem, mając tę przykrą świadomość, że
                            budzą w Tobie (i innych roweromaniakach) pogardę, dodajmy, że nazbyt często
                            wyrażaną w formie agresji.
                            • Gość: też biker Re: Rowerowy terror IP: *.btc-net.bg 08.07.10, 18:51
                              Gość portalu: WK napisał(a):

                              > Wyobraź sobie, że niektórzy ludzie jednak:
                              > - muszą często wozić teściową/teścia/matkę/ojca lub
                              > - mają więcej niż jedno dziecko, lub
                              > - z powodu jazdy rowerem w zimie nabawili się już schorzeń stawów kolanowych lu
                              > b
                              > nerek i muszą bardziej uważać na swoje zdrowie, lub
                              > - nie mają gdzie zostawić roweru w miejscu pracy
                              > i dlatego, chcąc nie chcąc, jadą samochodem, mając tę przykrą świadomość, że
                              > budzą w Tobie (i innych roweromaniakach) pogardę, dodajmy, że nazbyt często
                              > wyrażaną w formie agresji.

                              Dobrze napisałeś, że to tylko niektórzy muszą ciągle gdzieś wozić teściową,
                              tylko niektórzy mają naraz oboje dzieci w przedszkolu i też tylko niektórzy mają
                              chore stawy kolanowe lub nerki. Ale już np. wybitnie niektórzy mogą dojechać do
                              pracy autem i tam znaleźć dla niego miejsce, ale nie potrafiliby już znaleźć
                              miejsca dla dużo mniejszego roweru. A co do przykrej świadomości Twojej i Tobie
                              podobnych to mogę Cię zapewnić, że mój stosunek do autoholizmu nie ma nic
                              wspólnego z pogardą. Prędzej nazwałbym moje przemyślenia na temat kierowców
                              przyrośniętych dupą do fotela samochodowego czymś w rodzaju politowania i próby
                              zrozumienia, jak można się np. męczyć stojąc w korku na Podwalu bądź
                              Piłsudskiego w piątkowe popołudnie, kiedy wystarczy po prostu wsiąść na rower i
                              przejechać sobie płynnie i spokojnie obok.
                              • Gość: Bela Re: Rowerowy terror IP: *.wroclaw.mm.pl 08.07.10, 22:07
                                a ja pracuje w marynarce i odpowiednich butach, nie mam w pracy
                                mozliwosci przebierania sie, poza tym nie chce byc spocona potem
                                przez 8 godzin w pracy i nie bede jezdzila do pracy rowerem,
                                dociera? Zabiearm czasem laptopa i dokumenty i tez nie bede
                                zabierala tego na rower. Po drodze czasem mam rozne sprawy do
                                zalatwienia i tez do tego nie nadaje sie rower. I tak dalej. I tak
                                dziala i pracuje ogromna wiekszosc ludzi, i na rower w zyciu nikogo
                                z nich nie namówisz i niech to do ciebie wreszcie rowerowy
                                terrorysto dotrze. Przestan wmawiac ludziom, ze to znakomity srodek
                                komunikacji na codzien bo to jest po prostu BZDURA.
                                • tomek854 Re: Rowerowy terror 08.07.10, 23:00
                                  100% zgody, i mówię to z pozycji kogoś, kto przez lata poruszał się praktycznie
                                  wszędzie rowerem. Praktycznie wszędzie, bo czasem jednak się nie dało.

                                  Teraz pracuję zupełnie inaczej i bez samochodu do pracy ani rusz...
                                  • Gość: też biker Re: Rowerowy terror IP: *.btc-net.bg 09.07.10, 07:44
                                    tomek854 napisał:

                                    > 100% zgody, i mówię to z pozycji kogoś, kto przez lata poruszał się praktycznie
                                    > wszędzie rowerem. Praktycznie wszędzie, bo czasem jednak się nie dało.
                                    >
                                    > Teraz pracuję zupełnie inaczej i bez samochodu do pracy ani rusz...


                                    Masz pecha, współczuję. Na szczęście nie wszyscy
                                    tak mają.
                                    • kupalnik Re: Rowerowy terror 09.07.10, 10:49
                                      Parę lat temu wraz ze znajomymi jechaliśmy samochodem berlińską
                                      ulicą. Przed nami jechał rowerzysta, za nim sznur samochodów.
                                      zapytałam znajomego, dlaczego nie wyprzedza rowerzysty, który
                                      poruszał się prawym pasem jezdni. Dowiedziałam się, że rowerzysta
                                      jest ważniejszym od aut uczestnikiem ruchu drogowego i za narażenie
                                      go na niebezpieczeństwo lub potrącenie grożą bardzo dotkliwe kary, o
                                      cywilnych procesach odszkodowawczych nie wspominając. Zastanawiam
                                      się, dlaczego polscy kierowcy na zachodzie potrafią jezdzić
                                      kulturalnie, stają się przyjazni dla pozostałych uczestników ruchu,
                                      a na ojczystej ziemi zabiliby każdego, kto jest przeszkodą
                                      w "ułanskiej szarży"? A rower jest best of the best!!!
                                      • Gość: WK Re: Rowerowy terror IP: *.ig.pwr.wroc.pl 09.07.10, 16:47
                                        I to jest ten ideał ruchu miejskiego? Jeden rowerzysta blokuje sznur samochodów
                                        - to właśnie jest rowerowy terror. We Wrocławiu nieraz widziałem np. na
                                        Wyszyńskiego autobus wlokący się za rowerem (a na chodnikach wytyczono ścieżki
                                        rowerowe) - kilkudziesięciu pasażerów traci czas z powodu jednego rowerzysty,
                                        który ... unika korków.
                                        • Gość: Bela Re: Rowerowy terror IP: *.wroclaw.mm.pl 09.07.10, 17:25
                                          WK: znakomity przykład.
                                          • Gość: benekk Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 09.07.10, 19:05
                                            > WK: znakomity przykład.

                                            Bela ty masz uraz psychiczny na rower.
                                            My to już wiemy.
                                            Po co się powtarzasz?
                                            Cobyś nie napisała to rowerzyści jeżdżą szybciej niż auta i pewnie to cię wścieka.
                                        • Gość: też biker Re: Rowerowy terror IP: *.btc-net.bg 09.07.10, 18:33
                                          Gość portalu: WK napisał(a):

                                          > I to jest ten ideał ruchu miejskiego? Jeden rowerzysta blokuje sznur samochodów
                                          > - to właśnie jest rowerowy terror. We Wrocławiu nieraz widziałem np. na
                                          > Wyszyńskiego autobus wlokący się za rowerem (a na chodnikach wytyczono ścieżki
                                          > rowerowe) - kilkudziesięciu pasażerów traci czas z powodu jednego rowerzysty,
                                          > który ... unika korków.

                                          A jak jedzie
                                          traktor albo koparka z prędkością 20km/h, to też blokują ruch? I czy autobus,
                                          który jest wolniejszy od aut nie blokuje im ruchu? Bzdury, które wypisujesz
                                          sięgają zenitu.
                                          • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 09.07.10, 19:08
                                            > A jak jedzie
                                            > traktor albo koparka z prędkością 20km/h, to też blokują ruch? I czy autobus,
                                            > który jest wolniejszy od aut nie blokuje im ruchu? Bzdury, które wypisujesz
                                            > sięgają zenitu.
                                            WK sie zniza do poziomu beli.
                                            Tu link kolorem
                                            czerwonym zaznaczono ulice gdzie auta jedzą dwa razy wolniej niż rower.

                                        • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 09.07.10, 19:03
                                          > I to jest ten ideał ruchu miejskiego? Jeden rowerzysta blokuje sznur samochodów

                                          A dlaczego jeden ?
                                          Przecież przed tymi samochodami mozę jechc wielu rowerzystow.
                                          A rowerzysta blokuje tylko jedno auto a to auto blokuje następne.
                                          jakby kierowcy nie chcieli być blokowani toby sobie zmienili pas.
                                          A skoro jest tylko jeden pas to nie wolno wyprzedzać rowerzysty niezależnie
                                          którą strona jedzie.
                                          No ale kolego WK ty tego nie możesz wiedzieć bo kodeks znasz tylko na tyle a ile
                                          ci służy.
                                          Idealna komunikacja w mieście to są dwa pasy. Jedna dla busów i rowerzysto a
                                          drugi dla tych co potrzebują jechać autem.
                                          każdy wybiera wtedy co mu lepiej służy. Trzeba tylko zrobić poszerzenia aby
                                          autobus mógł wyprzedzić rowerzystę tzn aby rowerzysta zjechał na moment na lewy
                                          pas aby przepuścić autobus.
                                          Zrozum zę jazda wolno za rowerzystą jest lepsza niz jazda wolno za innym autem.
                                          Mniej spalin sie wdycha a prędkosc ta sama bo rowerzysta też jedzie w korku za
                                          jakims autem.





                                      • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 09.07.10, 18:54
                                        > Parę lat temu wraz ze znajomymi jechaliśmy samochodem berlińską
                                        > ulicą. Przed nami jechał rowerzysta, za nim sznur samochodów.
                                        > zapytałam znajomego, dlaczego nie wyprzedza rowerzysty, który
                                        > poruszał się prawym pasem jezdni. Dowiedziałam się, że rowerzysta
                                        > jest ważniejszym od aut uczestnikiem ruchu drogowego i za narażenie
                                        > go na niebezpieczeństwo lub potrącenie grożą bardzo dotkliwe kary, o
                                        > cywilnych procesach odszkodowawczych nie wspominając. Zastanawiam
                                        > się, dlaczego polscy kierowcy na zachodzie potrafią jezdzić
                                        > kulturalnie, stają się przyjazni dla pozostałych uczestników ruchu,
                                        > a na ojczystej ziemi zabiliby każdego, kto jest przeszkodą
                                        > w "ułanskiej szarży"? A rower jest best of the best!!!


                                        Tak naprawde nie wolno wyprzedzac rowerzysty tym samym pasem bo zabrania tego
                                        kodeks.
                                • Gość: też biker Re: Rowerowy terror IP: *.btc-net.bg 09.07.10, 07:42
                                  Gość portalu: Bela napisał(a):

                                  > a ja pracuje w marynarce i odpowiednich butach, nie mam w pracy
                                  > mozliwosci przebierania sie, poza tym nie chce byc spocona potem
                                  > przez 8 godzin w pracy i nie bede jezdzila do pracy rowerem,
                                  > dociera?
                                  Nie dociera.

                                  Zabiearm czasem laptopa i dokumenty i
                                  tez nie bede
                                  > zabierala tego na rower.
                                  Ja
                                  jakoś zabieram.
                                  Po drodze czasem
                                  mam rozne sprawy do
                                  > zalatwienia i tez do tego nie nadaje sie rower.

                                  Ciekawe jakie to sprawy? Ja nawet do urzędu miejskiego
                                  jeżdże na rowerze i przynajmniej nie mam problemu z parkowaniem.

                                  I tak
                                  > dziala i pracuje ogromna wiekszosc ludzi, i na rower w zyciu nikogo
                                  > z nich nie namówisz i niech to do ciebie wreszcie rowerowy
                                  > terrorysto dotrze.
                                  Nie
                                  dotrze. Terrorysto samochodowy.

                                  Przestan wmawiac ludziom, ze to znakomity srodek
                                  > komunikacji na codzien bo to jest po prostu BZDURA.

                                  To nie jest bzdura. Uwierz mi.
                                  • Gość: Magik Re: Rowerowy terror IP: 91.90.161.* 09.07.10, 10:53
                                    Tomek854, Bela, dajcie spokoj:) z maniactwem się nie wygra. Chce,
                                    niech jezdzi, jego sprawa.
                                    • Gość: też biker Re: Rowerowy terror IP: *.btc-net.bg 09.07.10, 15:23
                                      Gość portalu: Magik napisał(a):

                                      > Tomek854, Bela, dajcie spokoj:) z maniactwem się nie wygra. Chce,
                                      > niech jezdzi, jego sprawa.

                                      Nie wiem, czy wiesz, ale rozmowa z samym sobą to przejaw choroby psychicznej.
                                    • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 10.07.10, 13:35
                                      > Tomek854, Bela, dajcie spokoj:) z maniactwem się nie wygra. Chce,
                                      > niech jezdzi, jego sprawa.

                                      Oni tego nei rozmeija i muszą sobie popisac i to ejst właśnei amniactwo.


                                      Miałem rower i z niego wyrosłem bo teraz jeżdże autem.
                                      Rower to niepoważna rzecz bo jak nim jeździłem to byłem niepoważny.
                                      W aucie jest bezpieczniej bo za dużo idiotów dostało prawo jazdy.
                                      Auto jest lepsze od roweru bo się nie trzeba pocić a parkowanie nielegalne to
                                      pryszcz.
                                      Tyle osób parkuje nielegalnie że jakby chcieli każdemu dać mandat to by musieli
                                      mieć 100 razy więcej ludzi w policji.
                                      Dlatego auto jest ok.
                                      Na dodatek auto jest ok bo wiecęj osób jeździ autem niż rowerem.
                                      Autem można 4 osoby przewieźć a rowerem nie.
                                      Auto jest the best.



                                  • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 10.07.10, 13:00
                                    > > a ja pracuje w marynarce i odpowiednich butach, nie mam w pracy
                                    > > mozliwosci przebierania sie,
                                    Bela nie może butów zmienić w pracy.Pewnei beli śmeirdzą stopy od ciągłego
                                    naciskania pededałow w aucie w szpilkach.
                                    Co to za forma co nie pozwala zmienić pracownikom obuwia na wygodniejsze ?
                                    Normalny człowiek w takiej firmie by nie pracował, no ale czy bela jest normalna
                                    skoro ciągle trolluje o szkodliwości roweru na forach ?

                                    > Zabiearm czasem laptopa i dokumenty i
                                    > tez nie bede
                                    > > zabierala tego na rower.
                                    bela masz tak starego laptopa ze by cię przeważył na rowerze.
                                    bela ty się w pracy nie wyrabiasz i musisz papiery brac do domu.
                                    Bela wyjdź na rower a poprawi ci się efektywnosc pracy.



                                    > Po drodze czase
                                    > m
                                    > mam rozne sprawy do
                                    > > zalatwienia i tez do tego nie nadaje sie rower.

                                    A ja właśnie dlatego wybieram rower bo mam wiele spraw do załatwienia po drodze
                                    czyli pokonuję krótkie odcinki na których używanie auta jest głupotą.
                                    Im więcej parkowań tym rozsądniej jest korzystać z roweru.
                                    Im częściej jadę rowerem tym więcej spraw załatwię tam gdzie nie byłoby szans
                                    zatrzymać się autem.
                                    Bela jak wyłączą z centrum ruch aut to ty żadnej sprawy nie załatwisz.




                                • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 10.07.10, 13:29
                                  I tak dalej. I tak
                                  > dziala i pracuje ogromna wiekszosc ludzi,
                                  bela już niedługo sytuacja wróci do normy.
                                  Pojedziesz autem do centrum i zapłacisz mandat bo tam nie będzie gdzie zaparkować.
                                  Właśnie są nabory do Straży Miejskiej bo UM się zadłużył na stadion i trzeba
                                  zarobić na mandatach.




                                  i na rower w zyciu nikogo
                                  > z nich nie namówisz
                                  Głupiego nei namówie ani nie bedę sie nawet starał namówić.
                                  Wszyscy moi znajomi których namówiłem są mi wdzięczni że im pokazałem zalety roweru.
                                  Ty tez byś była zadowolona gdybyś się na nim poznała . Na razie narzekasz na coś
                                  czego nie znasz.
                                  Być może jesteś gruba albo chora co by cie usprawiedliwiało ale to mało
                                  prawdopodobne bo za dużo trollujesz an ten temat a nikt cie do pisania na sprawy
                                  rowerowe o których nie masz pojęcia nie zmusza.
                                  Bela nie masz pojęcia co ludziom daje rower bo sądzisz po sobie.
                                  Nie pojmiesz tego choćbyś przegadała setki godzin.
                                  To robisz jet tak samo głupie jak wtedy gdy zaczniesz mówić muzykowi ze granie
                                  na skrzypcach jest głupotą bo większość ludzi na nich nie gra.
                                  Tobie sie wydaje bela że mało osób jeździ rowerem bo ty nie wiesz gdzie oni jeżdżą.
                                  Ty tyle wiesz ile widzisz przed sobą na ulicy.
                                  Tysiące km robię też poza miastem w miejscach gdzie samochodem nie dojedziesz.
                                  Byłem rowerem na wielu szczytach.Dlaczego ni maiłbym nim jeździć po mieście
                                  skoro nawet na góry nim wjeżdżam ?
                                  Tylko dlatego, że takich jak ty przybywa w blaszanych trumnach na kołach ?


                                  i niech to do ciebie wreszcie rowerowy
                                  > terrorysto dotrze.
                                  Używasz takich slow jakbyś miała psychozę.
                                  Ta psychoza zapewne się wzięła z nadmiernego używania auta bo z czego innego ?

                                  >Przestan wmawiac ludziom,
                                  Nkomu nie trzeba wmawiac .Trzeba spróbować , poznać skroty , nauczyć sie jedzić
                                  obok drniów na 4 kokach.
                                  Bela nie akzdy keiroca jest durniem ale durniów przybywa bo mądrzy pierwsi
                                  zrobili prawko.
                                  Ci co piersi zaczeli jedzić autem meili dosć czasu by zmadrzeć.
                                  Ci nowi kierowcy jeszcze są na etapie zachłyśniecia sie i to tak mocnego ze
                                  często nie widzą ile czasu tracą w korkach.
                                  A korki dopiero przed nami bela.
                                  Nie mów ze tego nie wiesz.
                                  Zapewne te tak nerwowe twoje reakcje biorą się z tego zż powoli do ciebie
                                  dociera ze auto w mieście powoli traci sens szczególne w centrum.
                                  Niedługo będziesz się bała ruszyć autem bo jak wrócisz to już nie zaparkujesz
                                  ani tam gdzie stałaś ani w okolicy.
                                  Bela to wszystko przez cyklistów.






                                  ze to znakomity srodek
                                  > komunikacji na codzien

                                  I znakomity i na codzień za wyjątkiem dwóch miesięcy zimowych ale i wtedy da się
                                  jeździć na krótkich dystansach.



                                  >bo to jest po prostu BZDURA.
                                  Bela to co dla ciebie jest bzdurą wykorzystują setki tysięcy rowerzystów
                                  sporadycznie i kilkadziesiąt tysięcy często.

                                  Pod wieloma firmami brakuje miejsc na rowery np pod nowym biurowcem na
                                  ul.Swobodnej tylko przy jednym stojaku stoi około 40 rowerów.Przeczytaj sobie
                                  raport NIK o transporcie w wielkich miastach w Polsce z maja 2010 to zrozumiesz
                                  jakie bzdury wypisujesz.
                                  NIK pisze że to jeden z lepszych i najtańszych sposobów organizaowania
                                  komunikacji alternatywnej.

                              • Gość: WK Re: Rowerowy terror IP: *.ig.pwr.wroc.pl 09.07.10, 10:59
                                Gość portalu: też biker napisał(a):
                                "[..] A co do przykrej świadomości Twojej i Tobie podobnych to mogę Cię
                                zapewnić, że mój stosunek do autoholizmu nie ma nic wspólnego z pogardą. Prędzej
                                nazwałbym moje przemyślenia na temat kierowców przyrośniętych dupą do fotela
                                samochodowego czymś w rodzaju politowania [..]"
                                Kulą w płot, Szanowny Rowerzysto! Akurat po mieście najczęściej poruszam się
                                pieszo, gdyż - widząc niezmienną nieudolność miejskich władz w dziedzinie
                                zarządzania ruchem - uznałem, że we Wrocławiu należy mieszkać w zasięgu pieszym
                                od miejsca pracy i centrum.
                                Może Cię to zdziwi ale używanie zwrotów w rodzaju "kierowców przyrośniętych dupą
                                do fotela samochodowego" świadczy o Twojej pogardzie. Ta pogarda oraz agresja ze
                                strony rowerzystów w stosunku do kierowców oraz pieszych niestety jest na
                                porządku dziennym.
                                • Gość: też biker Re: Rowerowy terror IP: *.btc-net.bg 09.07.10, 15:19
                                  > Kulą w płot, Szanowny Rowerzysto! Akurat po mieście najczęściej poruszam się
                                  > pieszo, gdyż - widząc niezmienną nieudolność miejskich władz w dziedzinie
                                  > zarządzania ruchem - uznałem, że we Wrocławiu należy mieszkać w zasięgu pieszym
                                  > od miejsca pracy i centrum.

                                  Jak więc nie
                                  masz nic sensownego do powiedzenia, to lepiej się nie odzywaj. Poza tym nie
                                  jestem tylko rowerzystą, jeżdżę też autem i chodzę po Wrocławiu na piechotę.
                                  Tyle że nie jestem chorym napaleńcem, który widzi w rowerzystach jakieś
                                  wyimaginowane zło.
                                  > Może
                                  Cię to zdziwi ale używanie zwrotów w rodzaju "kierowców przyrośniętych dup
                                  > ą
                                  > do fotela samochodowego" świadczy o Twojej pogardzie. Ta pogarda oraz agresja z
                                  > e
                                  > strony rowerzystów w stosunku do kierowców oraz pieszych niestety jest na
                                  > porządku dziennym.
                                  A gdzie ty
                                  widzisz tę agresję rowerzystów? W jakiż to sposób się ona objawia? Tylko błagam
                                  Cię, spróbuj to zrobić bez tej idiotycznej retoryki beli, magika, africalibre
                                  (to chyba zresztą jedna osoba). Poza tym nie wiem, kto tu jest agresywny,
                                  wystarczy zobaczyć, kto założył ten wątek i jakimi słowami określił rowerzystów.
                                  Wszystkich bez wyjątku, czyli w wiekszości normalnych ludzi, którzy
                                  przestrzegają przepisów, a ich jedyną przywarą jest według africalibre to, że
                                  mają w ogóle czelność jeździć na rowerach.
                                  • Gość: Anti Re: Rowerowy terror IP: 195.187.134.* 09.07.10, 16:01
                                    Ja mysle biker, tezbiker i inni, ze To ty jestes jedną osobą ale
                                    zostawmy to. Agresja rowerzystów widoczna jest nie tylko we wpisach
                                    w tym wątku, jest widoczna na ulicach własnie. Codziennie. I nie ma
                                    sensu odbijac piłeczki o agresji kierowców, bo to nie jest wątek o
                                    kierowcach ale rowerzystach. Dość typową formą ucieczki od zarzutów
                                    jest własnie odbijanie piłeczki "a oni robią to samo itd". Dla
                                    kierowcy problemem jest rowerzysta, ponieważ jezdzi agresywnie, nie
                                    wiadomo jak i gdzie (chodnik, przejście, ulica, zmiany pasa
                                    znienacka, zero świateł, zero sygnalizowania manewrów i tak dalej).
                                    Uderzenie w samochód to z reguły stłuczka i nic więcej. Uderzenie w
                                    rowerzystę to zagrożenie jego życia i to własnie jest denerwujące,
                                    że sami rowerzyści nie szanują siebie.
                                    Argumentów o tym, ze auto jest w miescie niepotrzebne, nie
                                    komentuję. To się do komentowania nie nadaje, podobnie jak opinia w
                                    rodzaju, ze "Chiny lezą w Afryce". Nie ma płaszczyzny do dyskusji z
                                    demagogią.
                                    • Gość: blekitny_nietoperz Re: Rowerowy terror IP: *.206.112.242.static.telsat.wroc.pl 09.07.10, 17:40
                                      Rowerzyści jeżdżą byle jak: środkiem jezdni (a co, najwyżej sznurek samochodów za nimi się powlecze), chodnikiem, po przejściach dla pieszych (podobno należy zejść z roweru i go przeprowadzić, o ile to nie ścieżka rowerowa, ale co się tam będzie jaśnie pan rowerzysta przejmował!). I ktoś tu mówi o agresji kierowców? Przecież ona jest jak najbardziej uzasadniona, kiedy ci okropni rowerzyści tylko się plączą pod kołami i przeszkadzają. Jak mówi mój znajomy (kierowca) "przejedziesz takiego, a odpowiadasz jak za człowieka". No właśnie. Rowerzyści na Madagaskar!
                                      • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 09.07.10, 18:38
                                        > Rowerzyści jeżdżą byle jak: środkiem jezdni
                                        a znasz prawo które tego zabrania ?


                                        (a co, najwyżej sznurek samochodów
                                        > za nimi się powlecze)
                                        a co auta nie wleka sie i bezrowerzystów /
                                        Zobacz na mapie UM na ilu ulicach srednia predkosc jazdy samohodem jest wynosi
                                        kilanascie km.
                                        Są ulice po których autajada z predkoscia kilku km.

                                        Rownie dobrze mozna by powiedzić ze to auta jada środkiem jezdni a rowerzysci
                                        się muszą za nimi wlec :)


                                        >chodnikiem,
                                        Nie gadaj jakbyś był głupkiem który nigdy nie czytał kodeksu drogowego i nie wie
                                        że rowerem po chodniku mozżna jeździć.
                                        Zresztą i tak większość wrocławskich ścieżek wyznaczono na chodniku stawiając
                                        znak ale który pieszy zwraca uwage na takie znaki.


                                        podobno należy
                                        > zejść z roweru i go przeprowadzić, o ile to nie ścieżka rowerowa,
                                        Nie cześ takiego jak sciezka rowerowa a już na penwo nie wzdłuż przjścia.
                                        Dobrze ze piszesz "podobno" bo w ten spsoób przznajesz sie ześ kiep ktory nie ma
                                        prawa jazdy i nie zna kodeksu.
                                        Piszesz o rzeczach o ktorych nie masz pojecia jak typowy troll lub kiep.


                                        I ktoś tu mówi o agresji kierowców
                                        > ?
                                        Agresja myli ci się z nieprzejmowaniem.
                                        Piszesz jak kiep boś pewnie kiep.

                                        >Przecież ona jest jak najbardziej uzasadniona,
                                        Piszesz jak kiep ....


                                        kiedy ci okropni rowerzyści ty
                                        > lko się plączą pod kołami
                                        Masz koła zamióast nóg ( pisałeś o chodnikach)
                                        Ciekawe czy mozgu jeszcze używasz.




                                        >kiedy ci okropni rowerzyści
                                        Nie ma koło ciebie jakiegoś psychologa ?

                                        >i przeszkadzają.
                                        Kto ci jeszcze w życiu przeszkadza oprócz rowerzystów ?



                                        >Jak mówi mój znajomy (kierowca)
                                        To jakiś guru czy kiep równy tobie ?



                                        prz
                                        > ejedziesz takiego, a odpowiadasz jak za człowieka"
                                        Keiroca nei mogł takiego idotyzmu powiezic .
                                        To musialeś ty wymyślić bo to typowe pisanie jak kiep.

                                        No właśnie. Rowerzyści na M
                                        > adagaskar!
                                        Ulżylo ?
                                        Amoze Twoj psycholog zalecił ci taką terapię abys odreagowal stres za kółkiem ?

                                        • Gość: Bela Re: Rowerowy terror IP: *.wroclaw.mm.pl 10.07.10, 11:10
                                          benek, to, ze prawo nie zabrania jazdy pedałowca srodkiem drogi, to
                                          oznacza, ze pedałowiec MUSI jechać tym środkiem??? Nie chodzi w
                                          ruchu drogowym przypadkiem o to, zeby ruch odbywał się jak
                                          najbardziej płynnie? Bo wszyscy chcą dojechać???

                                          Takie rozumowanie jak Twoje, ze ci "wolno" doskonale obrazuje
                                          mentalnosc rowerowego terrorysty.
                                          • Gość: benek Zaslepienie prowadzi do wyapdków IP: *.e-wro.net.pl 10.07.10, 17:13
                                            > benek, to, ze prawo nie zabrania jazdy pedałowca srodkiem drogi, to
                                            > oznacza, ze pedałowiec MUSI jechać tym środkiem???


                                            Jesli uznaje ze jest wysoce prawdopodobne ze kierowca chce go w nielegalny
                                            sposób wyminać to ma prawo a nawet obowiazek do tego wkroczenia nie dopuscić.
                                            Właśnei w nowym kodeksie drogowym będą kary za probę wyprzedzania rowerzysty,
                                            który blokuje auta.
                                            Oj bela to będzie dla ciebie horror jak cię rowerzysta przyblokuje przed
                                            skrzyżowaniem a policja wlepi ci mandat za nieznajomosć PoRD


                                            Nie chodzi w
                                            > ruchu drogowym przypadkiem o to, zeby ruch odbywał się jak
                                            > najbardziej płynnie?

                                            Nie w ruchu drogowym nadrzędną sprawą jest bezpieczeństwo. Właśnie po to stawia
                                            się znaki spowalniające ruch które pogarszają płynność.
                                            Bezpieczeństwo jest najważniejsze a kierowcy w doopie mają bezpieczeństwo
                                            rowerzysty bo sami siedzą w blaszanej karoserii i nic im się nie stanie jak
                                            przejadą po kole czy nodze rowerzysty.
                                            Dlatego rowerzyści robią to samo co motocykliści czy jeżdżący na skuterach. Jak
                                            ma np skręcić w lewo lub w prawo to ja środkiem pasa aby móc zmienić pas lub
                                            skręcić w momencie, w którym nie będą wyprzedzani.
                                            Ponieważ nie każdy rowerzysta umie przyblokować ruch i wie gdzie mu to wolno
                                            zrobić na zachodzie wymyślono tzw śluzy rowerowe.
                                            Ty jako kierowca musi czekać aż rowerzyści przejadą skrzyżowanie i dopiero
                                            możesz jechać za nimi i ich wyprzedzać.
                                            Już niedługo pierwsze śluzy będą we Wrocławiu a blokowanie pasa będzie wyraźnie
                                            opisane w kodeksie.
                                            Wreszcie kierowcy tacy jak ty zrozumieja co to jest równouprawnienie na drodze i
                                            ze prędkość jazdy nie ma tu znaczenia. Wtedy pojmiesz jak bardzo potrzebne są
                                            wydzielone z jedni ddr.
                                            Jak będą te ddr wydzielone i bezpieczne to nie będziesz pisać bzdur ze
                                            rowerzyści jeżdżą po chodnikach bo będą jeździć po pasach i przejazdach.
                                            Na razie jeżdżą po pasach bo jeżdżą po chodnikach.Jeżdżą po chodnikach bo boją
                                            się idiotów na jezdni.
                                            bela to naprawdę wszystko można wytłumaczyć jak się chwilę pomyśli.
                                            Jak nie dajesz rady to pytaj lub wsiądź na rower a szybko skumasz jak przeżyjesz.




                                            > Takie rozumowanie jak Twoje, ze ci "wolno" doskonale obrazuje
                                            > mentalnosc rowerowego terrorysty.
                                            Są dwie zasady an drodze.
                                            Pierwsza to kodeks drogowy a druga to zdrowy rozsądek aby nie dać się zabić.
                                            Tak jak piszesz od dawna to zaświadczasz o swym upośledzeniu.
                                            Nie jest terrorysta ten co dba o swe życie tylko ten co jemu zagraża.
                                            Są też terroryści internetowi którzy myślą, że swym gadaniem zmienia rzeczywistość.
                                            Niezależnie bela jak nienawidzisz rowerzystów oni zawsze będą chronili swoje
                                            życie choćby łamiąc prawo i jeżdżąc po chodnikach.
                                            To skutek bezmyślności części kierowców ( niewielkiej) a Ty jesteś najlepszym
                                            dowodem tej bezmyślności .
                                            Dla ciebie rowerzysta na drodze jest zagrożeniem dla ciebie i siebie samego..
                                            Bela opamiętaj się kobieto :)
                                            Ta złość cie zniszczy.
                                            Oślepniesz z nienawiści i potracisz rowerzystę.
                                            Zrozum ze wszyscy rowerzyści an drodze to debili i to ty masz ich chronić.
                                            Choćby nie wiem jak byli mądrzy oni nie nauczą cię jak masz jeździć aby nikomu
                                            nie zrobić krzywdy.












                                            Nie chodzi w
                                            > ruchu drogowym przypadkiem o to, zeby ruch odbywał się jak
                                            > najbardziej płynnie? Bo wszyscy chcą dojechać???
                                            >
                                            > Takie rozumowanie jak Twoje, ze ci "wolno" doskonale obrazuje
                                            > mentalnosc rowerowego terrorysty.
                                      • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 10.07.10, 16:46
                                        > Rowerzyści jeżdżą byle jak: środkiem jezdni (a co, najwyżej sznurek samochodów
                                        > za nimi się powlecze), chodnikiem, po przejściach dla pieszych (podobno należy
                                        > zejść z roweru i go przeprowadzić, o ile to nie ścieżka rowerowa, ale co się ta
                                        > m będzie jaśnie pan rowerzysta przejmował!). I ktoś tu mówi o agresji kierowców
                                        > ? Przecież ona jest jak najbardziej uzasadniona, kiedy ci okropni rowerzyści ty
                                        > lko się plączą pod kołami i przeszkadzają. Jak mówi mój znajomy (kierowca) "prz
                                        > ejedziesz takiego, a odpowiadasz jak za człowieka". No właśnie. Rowerzyści na M
                                        > adagaskar!


                                        Niech zgadnę. Jesteś kierowcą ?
                                        Której kategorii ?
                                    • Gość: też biker Re: Rowerowy terror IP: *.btc-net.bg 09.07.10, 18:49
                                      Gość portalu: Anti napisał(a):

                                      > Ja mysle biker, tezbiker i inni, ze To ty jestes jedną osobą ale
                                      > zostawmy to.
                                      Myślisz
                                      bela, że jak napiszesz pod innym nickiem, to cię nie rozpoznam?

                                      Agresja rowerzystów widoczna jest nie tylko we
                                      wpisach
                                      > w tym wątku, jest widoczna na ulicach własnie. Codziennie.

                                      Przykłady proszę, bo takie pie...nie bez żadnych
                                      uzasadnień robi się już nudne.

                                      Dość typową formą ucieczki od zarzutów
                                      > jest własnie odbijanie piłeczki "a oni robią to samo itd".


                                      Za dużo chyba się nagrałeś w ping ponga palancie. Odbij
                                      sobie tę piłeczkę o swój durny łeb, to może coś ci się tam przestawi. Chociaż
                                      wątpię.
                                      Dla
                                      > kierowcy problemem jest rowerzysta, ponieważ jezdzi agresywnie, nie
                                      > wiadomo jak i gdzie (chodnik, przejście, ulica, zmiany pasa
                                      > znienacka, zero świateł, zero sygnalizowania manewrów i tak dalej).

                                      Jestem kierowcą od ponad dwudziestu lat
                                      i nigdy nie miałem żadnych problemów z jakimkolwiek rowerzystą. Ludzie, którzy
                                      zakładają takie wątki i pie... takie bzdury o rowerzystach to pewnie jacyś
                                      niedorobieni kierowcy, którzy tylko się kompromitują swoimi opiniami. A prawda
                                      jest banalnie prosta - jak macie takie problemy z ogarnięciem tego, co się
                                      dzieje wokół was na jezdni, to nie powinniście w ogóle wsiadać za kierownicę. Ja
                                      tylko czekam bela, aż kogoś zabijesz, czy to pieszego, czy rowerzystę, bo z
                                      twoich wpisów wyraźnie wynika, że jesteś osobą poważnie chorą psychicznie i
                                      mającą olbrzymie problemy z prowadzeniem auta. Ciebie to po prostu przerasta.

                                      Uderzenie w
                                      > rowerzystę to zagrożenie jego życia i to własnie jest denerwujące,
                                      > że sami rowerzyści nie szanują siebie.

                                      Ja siebie szanuję, ale oczekuję tego również od ciebie. Jeśli nie
                                      potafisz szanować innych uczestników ruchu drogowego, zrezygnuj czym prędzej z
                                      prowadzenia auta, bo zrobisz komuś krzywdę.

                                      > Argumentów o tym, ze auto jest w miescie niepotrzebne, nie
                                      > komentuję. To się do komentowania nie nadaje, podobnie jak opinia w
                                      > rodzaju, ze "Chiny lezą w Afryce". Nie ma płaszczyzny do dyskusji z
                                      > demagogią.

                                      Nic takiego nie napisałem, jak
                                      zwykle ohydnie łżesz. Sam posiadam auto i korzystam z niego, ale tylko wtedy,
                                      kiedy naprawdę muszę. Nie rozbijam się nim wszędzie i zawsze, ponieważ w wielu
                                      wypadkach rowerem dojeżdżam po prostu szybciej. Czy to jest wam samochodowi
                                      terroryści tak ciężko zrozumieć?


                                      • Gość: Juli Re: Rowerowy terror IP: *.wroclaw.vectranet.pl 10.07.10, 08:00
                                        Też biker i inni - nie nakręcejcie się tak, bo naprawdę wychodzicie
                                        na agresorów.
                                        Rowerzyści nie utrudniają ruchu jezdżąc po ulicy? Proszę Was... Nie
                                        wszędzie i nie o każdej porze się stoi w korku, a ich ani wyprzedzić
                                        ani jechać za nimi.
                                        I to fakt, że często są nie przewidywalni.
                                        Piesi na ddr kontra rowerzyści na chodniku. Myślę, że jednak
                                        częściej piesi na ddr, szczególenie w okół przystanków MPK.
                                        Bela to smutne, ze nie masz toalety w pracy i nie możesz się w niej
                                        przebrać.
                                        Jeżeli masz naprawdę daleko do pracy to jest dla mnie argument, żeby
                                        jeżdzić autem, a nie "nie mam sie gdzie przebrać, musze być
                                        elegancko ubrana, woże laptopa", bo to są bzdurne wykręty.
                                        I żeby nie było, odkąd mam prawo jazdy ok 8 lat prawie wszedzie
                                        jeździłam samochodem. Niedawno zmieniłam pracę, 3 km - cała droga do
                                        pracy to korek - czas "jazdy" 20 minut, bezsensownie stracona kasa
                                        na paliwo. Kupiłam rower - "spacerowy" czas jazdy max 15 min i
                                        bezpłatnie (co do stroju to też mam dress code w pracy). Bela - co
                                        do załatwiania spraw to chociażby wypłacić kasę z bankomatu jest
                                        dużo prościej jadąc na rowerze niż autem - szybciej i nie ma
                                        problemu z parkowaniem.
                                        Nikt mnie natomiast nie przekona do jazdy rowerem po ulicach -
                                        uwazam że jest to niebezpieczne i wiem jakie wkurzające dla
                                        kierowców. Jeżdżę po szerokich chodnikach i ddr - jeśli widzę duze
                                        zageszczeie ludzi, czy to na drodze czy na przejściu to
                                        zwalniam/zatrzymuje się/schodzę z roweru, nie mijam ludzi na
                                        milimetry jadąc jak szalona, a zauważyłam że sporo rowerzystów tak
                                        robi... niestety.
                                        Co do plusów roweru - wiatr we włosach :), nie ma problemu z
                                        parkowaniem, za darmo i poprawiamy sobie kondycję. Wersja auto,
                                        krzesło w pracy, auto - jest naprawdę słaba - teraz to wiem.
                                        Moim zdaniem tylko autem - większe odległości, duze zakupy,
                                        dziecko/dzieci też bałabym sie wozic na rowerze, nie mówiąc o
                                        teściowej ;) zimą rowerem - dla amatorów mocnych wrażeń lub
                                        wyczynowców.

                                        Pozdrawiam tych przyrośnietych do fotela - na prawdę czasem można
                                        sie prześiąść na rower
                                        oraz tych przyrośnietych do siodełka - dobrze ze wiecie że auto tez
                                        się przydaje.

                                        • Gość: też biker Re: Rowerowy terror IP: *.btc-net.bg 10.07.10, 09:07
                                          > Też biker i inni - nie nakręcejcie się tak, bo naprawdę wychodzicie
                                          > na agresorów.
                                          Nie masz
                                          pojęcia, co to jest agresja. Sięgnij do słownika jęz. polskiego. Poza tym nie ja
                                          założyłem ten kretyński wątek i nie ja obrażam rowerzystów. Popatrz na to ze
                                          strony rowerzysty, a zrozumiesz o co chodzi.

                                          > Rowerzyści nie utrudniają ruchu jezdżąc po ulicy? Proszę Was... Nie
                                          > wszędzie i nie o każdej porze się stoi w korku, a ich ani wyprzedzić
                                          > ani jechać za nimi.
                                          Kilka
                                          bzdur w jednym zdaniu. Rowerzysta jest PEŁNOPRAWNYM uczestnikiem ruchu drogowego
                                          i nie jego winą jest, że musi jechać po jezdni z autami. Po to właśnie WIR
                                          walczy o ddr, żeby rowerzyści po jezdni nie musieli jeździć, poza tym
                                          zdecydowana większość wrocławskich rowerzystów od dawna już jeździ po
                                          chodnikach. I jeszcze jedno - jak nie umiesz wyprzedzić zgodnie z prawem
                                          rowerzysty, a tym bardziej nie umiesz za nim jechać, to odłóż natychmiast prawo
                                          jazdy do suflady, a auto sprzedaj. Nie każdy musi być kierowcą, podobnie jak nie
                                          każdy może być rowerzystą.
                                          > oraz
                                          tych przyrośnietych do siodełka - dobrze ze wiecie że auto tez
                                          > się przydaje.
                                          Nigdy nie miałem
                                          z tym problemu, po prostu używam obu tych pojazdów zgodnie z przeznaczeniem,
                                          czyli jak jadę na zakupy do Magnolii to wybieram auto, a jak jadę do pracy, to
                                          poruszam się rowerem. Także dupa nie zdąża mi przyrosnąć ani do fotela ani do
                                          siodełka.
                                        • Gość: benek rowrzyści przyczyną wolnej jazdy :) IP: *.e-wro.net.pl 10.07.10, 17:35
                                          > Też biker i inni - nie nakręcejcie się tak, bo naprawdę wychodzicie
                                          > na agresorów.


                                          Na tym forum uczą sie agresji :)


                                          > Rowerzyści nie utrudniają ruchu jezdżąc po ulicy?
                                          A utrudniają ?
                                          Kto ci dał prawko ?
                                          Nie utrudniają ci jazdy inne auta ?
                                          Wiesz jak by było cudownie jakbyś sama jeździła autem po Wrocławiu ?


                                          Nie
                                          > wszędzie i nie o każdej porze się stoi w korku, a ich ani wyprzedzić
                                          > ani jechać za nimi.
                                          Piszesz jak kobieta ( brak lgiki).
                                          To co robisz jak nie możesz wyprzedzić ani jechac za rowerzystą ? Stajesz ?
                                          Ja myślę, że jedziesz jednak za nim wolno czyli tak jak w korku.Zatem w korku
                                          cię auta nie wnerwiają, że cie blokują ale rowerzysta jeż cię wnerwia.
                                          Widzisz jaka niesprawiedliwa jesteś ?
                                          Dodakowo korek trwa wiele godzin a rowerzysta zablokuje cię an kilka
                                          -kilkanaście sekund .
                                          Zresztą co to za blokada.Jedziesz za rowerem 20km/h lub szybciej a przecież
                                          średnia prędkość we Wrocławiu jest około 20 km/h a większość Wrocławia
                                          pokrywają Strefy Uspokojonego ruchu gdzie wolno jedzić wolniej niż 30 km/h/

                                          O co więc ci chodzi ? Na szybkich arteriach są zwykle 2-3 pasy to jak rowerzysta
                                          może cie zablokować jednoczenie na kilku pasach ?
                                          Nie uczyli cie na kursie ze rowerzysta to równoprawny uczestnik ruchu ? Masz za
                                          nim jechać tak samo jak za furmanką czy dorożką lub traktorem.
                                          Nie podoba ci się o jedź rowerem.Rowerem łatwiej wyprzedzić .
                                          Myślę, że teraz jesteś zwolenniczką wyznaczania ddr w jedni lub poza nią aby
                                          przyśpieszyć ruch aut poza szczytem.
                                          Wiesz po co wymyślono ddr ?
                                          Nie po to aby izolować rowerzystów od idiotów w samochodach tylko aby poprawić
                                          płynność ruchu.







                                          Proszę Was... Nie
                                          > wszędzie i nie o każdej porze się stoi w korku, a ich ani wyprzedzić
                                          > ani jechać za nimi.
                                          > I to fakt, że często są nie przewidywalni.
                                          > Piesi na ddr kontra rowerzyści na chodniku. Myślę, że jednak
                                          > częściej piesi na ddr, szczególenie w okół przystanków MPK.
                                          > Bela to smutne, ze nie masz toalety w pracy i nie możesz się w niej
                                          > przebrać.
                                        • Gość: benek belowy terror IP: *.e-wro.net.pl 10.07.10, 18:03
                                          >I to fakt, że często są nie przewidywalni.
                                          Nie rozumiesz różnicy w dynamice jazdy miedzy autem i rowerem ?
                                          Jako rowerzystka powinnaś.
                                          Czy kierowcy są przewidywalni ?
                                          Wszelkie konflikty wynikają tylko z różnicy prędkości i normalne manewry
                                          rowerzysty cię zaskakują jak jedziesz autem a gdyby to zrobił kierowca miałabyś
                                          więcej czasu na reakcję.
                                          Zatem pierwszy błąd jaki popełniają kierowcy to jazda obok rowerzysty tak jakby
                                          był samochodem.Wprowadziłbym na kursie prawa jazdy kilka godzin obowiązkowej
                                          jazdy rowerem to zaraz by kierowcy potrafili przewidzieć manewry rowerzysty.

                                          > Piesi na ddr kontra rowerzyści na chodniku. Myślę, że jednak
                                          > częściej piesi na ddr, szczególenie w okół przystanków MPK.

                                          Nie ma problema .
                                          Przystanki można separować barierkami.
                                          Na pieszych na ddr jest dzwonek który oznacza "spadaj głupku na wieś"



                                          > Jeżeli masz naprawdę daleko do pracy to jest dla mnie argument, żeby
                                          > jeżdzić autem,
                                          To żaden argument.
                                          Wystarczy popatrzyć jaką długość mają linie autobusowe i tramwajowe.
                                          Można też się przesiaść w centrum jesli jedzie sie z jednego końca miasta do
                                          drugiego.
                                          Po coś te długie linie zbudowano i wytyczono.
                                          Po coś wymyślono bilety miesięczne dużo tańsze od benzyny na długiej trasie.
                                          Te bilety są właśnie dla dojeżdżających do pracy, jakby ktoś nie wiedział .
                                          To właśnie na długich trasach MPK ma większy sens bo więcej można zaoszczędzić
                                          na racie 2x20 km na benzynie niż na krótszych.
                                          W Dniu Bez Samochodu wsiadłem do darmowych autobusów aby zobaczyć ile czasu
                                          zajmie objechanie Wrocławia naokoło.
                                          Byłem zaskoczony jak szybko mi się to udało i że w peryferyjnych dzielnicach nie
                                          musiałem czekać na przesiadki.




                                          >a nie "nie mam sie gdzie przebrać, musze być
                                          > elegancko ubrana, woże laptopa", bo to są bzdurne wykręty.
                                          Każde wykręty są bzdurne .



                                          Bela - co
                                          > do załatwiania spraw to chociażby wypłacić kasę z bankomatu jest
                                          > dużo prościej jadąc na rowerze niż autem - szybciej i nie ma
                                          > problemu z parkowaniem.

                                          Beli nie rpzekonasz bo ona jest na argumnety ślepa.Czy nei widzisz ze ona gada
                                          po prożnicy aby tylko gadać?
                                          Nie widzisz ze ona nie wyciaga żadnych wniosków z tego co do neij mowimy ?
                                          Nigdy nie ustąpiła nawet an krok i w każdej dyskusji zaczyna od nowa te same
                                          argumenty wyciagać.
                                          To jest fanatyzm.
                                          A sfromuowania "rowerowy terroryzm" sa jej bardzo na rekę i an tym się skupia.
                                          To oszołomstwo graniczące z chorobą.
                                          Z nia mzoa 3 tygodnie gada.
                                          JA : ":nie jestem terrorystą "
                                          BELE: Jestę s bo inni....
                                          JA :"bela ale konkretnie ...
                                          BELA:" rowerzyści są be bo rower się nie nadaje.."
                                          JA : bela to rower jest zły czy rowerzyści ?
                                          BELA: rower jest niebezpieczny bo rowerzysci nawiedzeni nim jeżdzą. Rowerzyści
                                          też są źli bo przecież nikt mądy nie wsiadzie na rower który nie nadaje sie do
                                          jazdy po mieście... i tak w kółko od nowa.

                                          Bela nie rozumie że można rowerem jeździć do pracy co robi tysiące osób że można
                                          jeździć bezpiecznie unikając głównych ulic .
                                          Bela ma klapki na oczach o nie licz ze ja przekonasz.
                                          Bele można tylko zmęczyć ale to nie takie proste :)
                                          Sąd bele kiedyś przekonał zdaje się ze to z jej winy rowerzystą ja porysował ale
                                          bela chyba i sądowi nie przyznała racji.
                                          Dla beli o ile się nie mylę rowerzyści przestają być groźni jak mają OC.







                                        • Gość: benek Wiekszosć spraw mzoan załatwić rowerem i to sprawn IP: *.e-wro.net.pl 10.07.10, 18:07
                                          Pozdrawiam tych przyrośnietych do fotela - na prawdę czasem można
                                          sie prześiąść na rower
                                          oraz tych przyrośnietych do siodełka - dobrze ze wiecie że auto tez
                                          się przydaje.

                                          Nie czasem a w 80% oczywisćie statystycznie a nie u każdej osoby co dyskutanci
                                          najwraźneij nie rozumieją .
                                          Pytanie czy do parku trzeba jechać autem ?
                                          Tysiace ludzi nielegalnie parkuje na ddr w kilku parkach wrocławskich.Straż
                                          Miejska wywozi ich auta na lawetach a oni są bardzo rozżaleni że nie widzieli
                                          tabliczki ostrzegającej o wywózkach.
                                          Tymczasem to zwykły egoizm , głupota i poczucie bezkarności.
                                          Gdzie w tym jest jakaś potrzeba ?


                                      • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 10.07.10, 17:21
                                        > Przykłady proszę, bo takie pie...nie bez żadnych
                                        > uzasadnień robi się już nudne.

                                        bela nic innego nei robi jak gada po próżnicy bez konkretów i przykładów.
                                        Bela liczy zę zanudzi .
                                        To metoda zdartej płyty .
                                        Z bela się nie gada o problemach tylko z belą o beli i jej fobiach.
                                        bela tak długo gada aż kots przyjdzie i ja wesprze.
                                        Beli gadanie to jak apel :"Czy jest tu jeszcze ktoś kto nienawidzi rowerzystów
                                        tak jak ja? Razem damy radę im dokopać.
                                        Apele do beli aby się zreflektowała są bezcelowe.
                                        Jakiś rowerzysta beli porysował auto i powinieneś wiedzieć, że złość u kobiety
                                        wypala się 10 razy wolniej niż u mężczyzny.
                                        Ja dużo gadam z belą aby się w niej ta złość wypaliła.
                                        To swoista psychoterapia.
                                        Może uratuję dzięki temu życie jednemu rowerzyście :/

                                        >Czy to jest wam samochodowi
                                        > terroryści tak ciężko zrozumieć?

                                        Bela nie jest terrorystką . To ofiara motoryzacji.

                                    • Gość: benek auto do muzeum lub na peryferia. IP: *.e-wro.net.pl 10.07.10, 16:37

                                      > Ja mysle biker, tezbiker i inni, ze To ty jestes jedną osobą ale
                                      > zostawmy to. Agresja rowerzystów widoczna jest nie tylko we wpisach
                                      > w tym wątku, jest widoczna na ulicach własnie. Codziennie.


                                      Najbardziej agresywne są dziewczynki w wieku 13 lat i bacie powyżej 70-ki
                                      wracające rowerem z działki.
                                      A dlaczego oni są tacy agresywni w stosunku do kierowców ?
                                      Dlaczego ja jestem tak agresywne ze jak widzę auto na ddr to spuszczam powietrze
                                      z co najmniej 2 kół aby nie założył zapasowego ?
                                      Skąd we meni tyle agresji :)
                                      Ja myślę że nie jestem agresywny bo inni bikerzy rysują gwoździem lakier lub
                                      uderzają o lusterko wyłamując je a ja tylko spuszczam powietrze.




                                      I nie ma
                                      > sensu odbijac piłeczki o agresji kierowców,
                                      Ale agresja kierowców skupia sie an nich samych.


                                      bo to nie jest wątek o
                                      > kierowcach ale rowerzystach.
                                      Dlatego właśnei nie omieszkałeś nawiązać do pseudoagresji.Na drodze nie ma
                                      agresji jest tylko głupota.
                                      Agresywni jako piersi lądują na drzewie i przyroda się sama oczyszcza

                                      Dla
                                      > kierowcy problemem jest rowerzysta,

                                      Odwiecznym :)


                                      > ponieważ jezdzi agresywnie,
                                      Agresywnośc polega na wciskaniu pedału na maksa ?
                                      A może chodzi ci o nerwowe przerzucaniu roweru z jednej strony na drugą ?




                                      > nie
                                      > wiadomo jak i gdzie (chodnik, przejście, ulica,
                                      A widzisz i tu cie boli .
                                      A może chcesz zdjęcia aut jadących po chodnikach , przejściach, ulicach ?
                                      Nie wydaje ci się że jesteś śmieszny ?




                                      zmiany pasa
                                      > znienacka,
                                      Na czym polega zmiana "znacka" ?
                                      Twoje problemy wynikają z niezrozumienia różnic prędkości i konfliktów pewnych
                                      manewrów.



                                      > zero świateł,
                                      A mimo to ich widzisz i wszystkie błedy jak na talerzu.
                                      Wymień mi choć jedną ulice bez świateł ?
                                      Wymień mi maksymalna odległosc rowerzysty od latarni ?
                                      Podaj mi kąt świecenia nowoczesnych lampek w rowerze ?
                                      Może ty patrzysz nie tam gdzie trzeba bo ja widuję nieoświetlonych rowerzystów
                                      głównie na chodniku ale staram się autem za nimi nie gonić.
                                      Zdarzają mis ie nieoświetleni rowerzyści ale głównie w Strefach ograniczonego
                                      ruchu gdzie prędkości są około 20 km/h wic jak jadę z predkoscia zbliżoną do
                                      rowerzysty to trudno abym na niego najechał nawet w ciemną noc przy wyłączonych
                                      latarniach.
                                      Gdybym zakładał ze każdy rowerzysta jest oświetlony to bym wypatrywał lampek a
                                      nie rowerzystów.
                                      I tu jest twój błąd .
                                      Na szczęście widzisz tych nieoświetlonych i to lepiej niż ja bo widzisz ich
                                      zapewne 10 razy więcej.
                                      Rowerzysta nieoświetlony w mieście niczym się nie różni od pieszego który nie
                                      niesie latarni.





                                      > zero sygnalizowania manewrów i tak dalej)
                                      To by się śmierć panoszyła na drogach gdyby rowerzysta słysząc na plecach
                                      straszenie silnikiem puszczał kierownice na zakręcie ,szczególnie z dziurami lub
                                      szynami.
                                      Siedź na rower zanim coś napiszesz.Sprawdź na ile wcześniej kierowcy pozwolą ci
                                      zmienić pas i czy jak będziesz jechał po linii rozdzielającej pasy to czy nie
                                      będą się o ciebie ocierać z obu stron.
                                      Wjedź na srodek szybszego pasa aby cie nei wyprzedzali to zobaczysz co to jest
                                      agresja kierowców , której jeszcze nie doświadczyłeś.
                                      Tu nie chodzi o agresję czy kulturę kierowców .
                                      Tu chodzi o życie ale czy jesteś w stanie to pojąć ?
                                      Ty nie jesteś w stanie pojąć różnicy miedzy wrzuceniem migacza i trzymaniem obu
                                      rąk na kierownicy auta, od rowerzysty który musi wejść w łuk trzymając jedną
                                      ręką kierownicę np na śliskiej kostce lub skrzyżowaniu z szynami .
                                      Ty nie rozumiesz ze trzymając kierownicę jedną ręką nie ma szansy wyjść z poślizgu.
                                      Nawet niewielki podmuch czy przestraszenie od przejeżdżającego auta może
                                      spowodować drgniecie ręki.
                                      Wystarczy, że ktoś wciśnie klakson i rowerzysta wali się pod koła.
                                      Widziałem taki wypadek .Zatem nie pisz półprawd w sposób przypominający kłamstwa.
                                      Nie rób z rowerzysty idioty bo on wie co dla niego najważniejsze w ochronie
                                      bezpieczeństwa.
                                      Piszesz o rzeczach w sposób który zdradza ze nie masz o nich pojęcia.
                                      Jedyne wytłumaczenie to to ze wcale lub zbyt rzadko jeździsz rowerem.e
                                      > Uderzenie w samochód to z reguły stłuczka i nic więcej
                                      Dlatego kilkadziesiat tysiecy kieroców i pieszych trafia do spitala akilak
                                      tysiecy na cmentarz.
                                      Ot auwtem mozna walić a rowerem nie .




                                      Uderzenie w
                                      > rowerzystę to zagrożenie jego życia i to własnie jest denerwujące,
                                      > że sami rowerzyści nie szanują siebie.

                                      Denerwujesz się jak czegoś nie rozumiesz.
                                      Nie rozumiesz ze rowerzyści bardziej dbają o swe zycie niz ty o nich.
                                      Jak to robią nie pojmiesz.



                                      > Argumentów o tym, ze auto jest w miescie niepotrzebne,
                                      Alez potrzbne . CZym by chorzy do szpitala jdotarli.Czym by policja robiła
                                      poscig za piratem. CZym by malarz drabinę przewiózł z szklarz okno ?

                                      Ale auto dla urzędnika pracującego w centrum to zbytek.
                                      Autem to on powinien z przedmieść podjechać do tramwaju i zaparkować 2-3 km od
                                      centrum i dalej pojechać tramwajem.Znany system z Poznania i Warszawy "Parkuj i
                                      Jedź".

                                      > Argumentów o tym, ze auto jest w miescie niepotrzebne, nie
                                      > komentuję. To się do komentowania nie nadaje, podobnie jak opinia w
                                      > rodzaju, ze "Chiny lezą w Afryce". Nie ma płaszczyzny do dyskusji z
                                      > demagogią.
                                      To co chcesz kometować ?
                                      Kolor lakieru ?
                                      Nie rozumiesz że jak dziś jeszcze autem można jeździć to warto porozmawiać o tym
                                      ze niedługo auto straci rację bytu i z tej dyskusji wysnuć wnioski jak
                                      zmniejszyć liczbę aut aby autem się po mieście dało jeździć ?

                                      Ty pewnie myślisz że chcemy zmniejszyć liczbę aut aby się rowerem dało jeździć.
                                      Naprawdę tak głupio myślisz ?
                            • Gość: benek Zatrucie mózgu ołowiem z etyliny IP: *.e-wro.net.pl 10.07.10, 15:55
                              > Wyobraź sobie, że niektórzy ludzie jednak:
                              > - muszą często wozić teściową/teścia/matkę/ojca lub
                              > - mają więcej niż jedno dziecko,
                              Np ja . Teściowa jak i dzieci jedza rowerami więc nie rozumiem o czym piszesz.
                              Lepiej ty sobie wyobraź ze kiedyś jak aut było na lekartwo to istniały dzieci i
                              teściowe.


                              Najwiecej teściowych i dzieci widać w tych autach w których jedzie jedna osoba
                              za kierownicą.
                              Czy naprawdę jesteś takim kretynem że chcesz nam wmówić że jak 95% aut jeździ
                              tylko z kierowcą to znaczy że właśnie wysadzili teściowa lub dziecko ?




                              lub
                              > - nie mają gdzie zostawić roweru w miejscu pracy
                              > i dlatego, chcąc nie chcąc, jadą samochodem, mając tę przykrą świadomość,

                              Trzeba mieć neirówno w glowie aby wciskac ze w ajkiejś formie nei am miejsca na
                              rower a są na auta.
                              Z reguły jest odwrotnie.

                              Większości firm nie ma miejsc parkingowych i ludzi parkuja na zakazach i trawnikach.
                              Rower możesz postawić w dowolnym miejscu, nawet wewnątrz budynku czy jego
                              zapleczy czego autem nigdy dokonasz.
                              Rower możesz wnieść na klatkę czy do piwnicznego magazynu.Możesz go przewieźć
                              winda na dowolny poziom np na dach.
                              Możesz go postawić w korytarzu i podwiesić na haku pod sufitem aby nikomu nie
                              przeszkadzał i mieć go na oku jeśli drogi.
                              Rowerem podjeżdżasz pod drzwi firmy czy domu i to też jest oszczędność czasu.


                              tę przykrą świadomość, że
                              > budzą w Tobie (i innych roweromaniakach) pogardę,


                              raczej politowanie szczeglnie ajk wdze ich spocone gęby w upale 33 na zewnatrz i
                              50 w aucie gd toczą się powoli an rortapiajacym sie asfalecie a wiatru jak na
                              złosć nie ma w tym uple a poprzednik wali rura wydechowa prosto w nos.


                              >dodajmy, że nazbyt często
                              > wyrażaną w formie agresji.
                              Agresja w stosunku do biednych zestresowanych kierowców ?
                              Chyba nie pojmujesz że rower wyzwala ogromne porcje serotoniny.
                              No ale skąd miałbyś to wiedzieć skoro rowerem nie jeździsz ?

                              Co to ejst agresja też nie wiesz.
                              To cos podobneo co kazało kierowcy Tercjakowi zabic za zajechanie drogi.
                              Z tobą gadanie o autach to jak mowienie narkomanowi o szkodliwości narkotykow.
                              Ty odwracasz kota ogonem.
                              Nei rozumiesz ze z roweru korzysta głównie pewien gatunek ludzi.Sa to osoby
                              niezależne które np nie lubią stać w korkach. Takie osoby są wyluzowane i nie
                              wiedzą co to agresja .Ty sie na rower nei nadajesz.
                              Ty lubisz stac w korkach i pisac o przewagach auta.
                              Ty wbrałes auto i ejstes na nie skazany.
                              Nawet tego nie pojmujesz.
                              Nie wyorazasz sobie siebie bez auta.
                              A jakbyś się wysilił i wyobraził to nie byłbyś w stanie już bez niego żyć. Auto
                              to woja proteza nóg a jak komputery pokładowe się rozwiną to będzie proteza
                              mózgu. Auto to twoja nora , która jak wystraszone zwierze chciałbyś zawsze mieć
                              ze sobą.
                              W aucie nic ci nie grozi.
                              Nie zmęczysz się , nie spocisz, nikt cie nie rozjedzie.
                              Auto to twoja strefa ochronna.Obcy nie am prawa do niego wejść.
                              Ty się boisz ludzi i izolujesz się od nich metalowym pudłem.
                              Ty nie jesteś w stanie zrozumieć jak auto niszczy relacje społeczne.
                              Ty rozmawiasz o rzeczach, których nie rozumiesz i nie chcesz o nich słyszeć.
                              Nie znasz tych spraw i nigdy nie poznasz jeśli bedziesz na to patrzyl tylko z
                              jednego punktu widzenia.
                              Do zrzumeinia tego najkrótsza dorga jest przez sprawdzenie dynamiki przyrostu
                              ilosci aut.
                              NA wielu wroclawskich ulicach prędkosć średnia wynosi kilka km co mozesz
                              sprawdzic na mapie UM.
                              Poczytaj raport NIK jak miasta nie radzą sobie z komunikacją i jak powinny
                              stawiac na rowery bo takie sa tez zalecenia UE .
                              Raport
                              NIK maj 2010










                        • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 10.07.10, 14:47
                          > No widzisz, tezbiker, moja babcia pali papierosy od 50 lat i nie
                          > choruje
                          Ale nie pożyje tyle co moją czyli 101 lat która nie paliła i jeździla na rowerze.
                          Moja babcia wżyciu nie prowadziła auta i pewnie tak dlugo zyla bo przecież nie
                          od roweru czy niepalenia czego dowodzi ponadprzeciętny wiek twojej babci :)




                          > ale czy to dowód na brak zagrożeń dla palaczy?
                          No od papierosa nie umiera się od razu , często dopiero po 30 latach , podobnie
                          i z autem .Powolne trucie metalami ciężkimi i innymi produktami spalania
                          prowadzi do ogromnego skażenia środowiska. Nawet drzewa przy drogach umierją a
                          co dopiero ludzie.Mówi się o chorobach cywilizacyjnych a to najczęściej zatrucie
                          przez samochody.
                          Ponieważ spaliny uderzają w nas wszystkich trudno wykazać, że kierowcy są
                          bardziej podatni an choroby.
                          Z autami jest jak z paierosami.Przez dziesięcolecia byly modne a teraz tylko
                          głupcy palą bo moda przeszła.
                          A też kiedyś mówili ze bez papierosa się nie da żyć bo to kwestia przyzwyczajenia.
                          Jak na zachodie zaczęto traktować palaczy jak durniów to nagle palenie przestało
                          byś modne.
                          Z autami też tak będzie.
                          Dziś posiadanie auta to bardziej moda i szpan niż potrzeba.



                          > Smieszne jest też mowienie o bezużytecznosci samochodu. Widzisz,
                          > woze teściową autem do pracy, na rowerze nie pojedzie, do autobusu
                          > sie nie wpycha, bo ma problemy zdrowotne.
                          Śmieszne to jest takie myslenie jak twoje ze niby ktoś chciałby z 4000.000
                          wrocławskich samochodów zlikwidować wszystkie.
                          Chyba niechesz nam w mowić ze jak aut było 2-3 razy mneij to teściowe nie
                          chorowały lub jeździły an rowerze ?
                          My wyśmiewamy młodych zdrowych ludzi często w wieku 24 lat którzy uznają, że są
                          za starzy na rower. Nie chcemy aby ci młodzi ludzie codziennie rowerem jedzili
                          ale aby spróbowali jazdy rowerem i zastanowili sie jak często rower może im
                          zastąpić auto.
                          Zakładma ze w co najmniej 70% mogliby wsiąść na rower a zostawić auto no do
                          wożenie teściowych :)
                          Dlaczego chcemy aby było więcej rowerzystów ?
                          Bo oczywiste ze zmniejszy się wtedy liczba aut na drodze i my jadąc autem nie
                          będziemy musieli stać w korkach.
                          Dodatkowo większa liczba rowerzystów to większe nakłady na ddr oraz większa
                          widzialność ich na drodze co przekłada się na poprawienie bezpieczeństwa.
                          W krajach gdzie jest dużo więcej rowerzystów niż w Polsce jest dużo mniej
                          wypadków z rowerzystami bo kierowcy częściej spodziewają się rowerzysty an
                          drodze niż słonia a u nas jakby odwrotnie.








                          > Dziecko woże autem do
                          > przedszkola i z powrotem, bo nie zamierzam wozić dzieciaka na ramie
                          > roweru.
                          Starej daty jesteś. Ostatnio widziałem specjalny stelaż gdzie dziecko spokojnie
                          spało trzymając głowę na specjalne podpórce.

                          Albo tak się dzieci wozi. Polecam film.

                          link


                        • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 10.07.10, 15:26
                          Do sklepów jezdzę autem na zakupy bo jak robię duże zakupy
                          > nie bede podłączał wózka do roweru.

                          I dlatego najwieksze korki we Wroclawiu na Strzegomskiej , Hallera, Karkonoskiej
                          . JEdzicie an zakupy do ipremarketów i tracicie czas na dojazdy i staniu w kasach.
                          Lepeij dwa 3 razy jechć rowerkiem do pobliskiego sklepu niż wozć cały bagażnik w
                          aucie.
                          Jak jadę rowerem to tez mogę przywieźć w plecaku 15-20 kg i nie uszę z parkingu
                          5 razy do domu przynosić zakupów na rękach.
                          Dodatkowo koszyk lub boczne sakwy an rower i mozna jeszcze 10-20 kg przywieźć
                          ale poco skoro zwykle zakupy nie wynoszą więcej niz 8 kg.
                          tylko nei mów ze robisz duze zakupy na 3 tygodnie w hipermarkecie tzn
                          pieczywo,jaja , masło, mięso, owoce warzywa, wędliny bo te rzeczy sie zle
                          przechowują . Ja roie szybkie zakupy w sklepie osiedlowym i ei potrzebuje
                          jeździć autem na peryferie.
                          Mam świeże co 2-3 dni. Mogę kupować po troszku i nię muszę zamraząć i odmrażąc
                          bo to niezdrowe i zabiera czas.
                          A skoro codziennie chodzi się do sklepu po pieczywo to dlaczego nie mogę przy
                          okazji kupić litra mleka UHT zamiast wozić całe zgrzewki z hipa ? Dobry koszyk
                          na kierownicy czy na bagażniku i kupę czasu się oszczędza na pakowanie .Nie
                          trzeba pamiętać co trzeba kupić na miesiąc do przodu. Nie trzeba zawalać
                          wszystkich szafek w kuchni .
                          Co co jeżdżą do hipermarketu autem do sklepu osiedlowego też zwykle jeżdżą nim.
                          Po kiego stać w dwóch kasach jak można w jednej ?
                          Policz sobie kiedyś ile czasu tracisz w hipie.
                          Ale nie zmyślajmy.
                          Ludzie robią średnio 20.000 km rocznie i nie są to jazdy do hipermarketów. Wiele
                          razy dziennie wsiadają do auta i jeżdżą po byle co i byle gdzie.
                          Z powodu że coraz mniej osób chodzi piechotą zamiera handel na wielu ulicach a
                          to tym bardziej zachęca do jazdy do hipermarketów.



                          Do kina wieczorem też jezdze
                          > autem, bo mieszkam daleko od centrum i jade wieczorem do domu 15
                          > minut,
                          Jak mieszkasz dlaeko od centrum to możęsz godzinę wyliczać gdzie ci się opłaca
                          autem.
                          A słyszałeś o czymś takim jak tramwaj ?
                          Chyba nie powiesz że kina powstały jak aut przybyło?
                          Ja wręcz odwrotnie pamietam ze kina były pełne wieczorami jak sie do nich
                          jeździło tramwajem.

                          Idę o zakład ze autem byś też jeździł na siłownie bo koło ciebie nie ma a tam na
                          rowerku lub bieżni wyciskałbyś kalorie.
                          A przecież można olać fitnessy i siłownie a kondycję utrzymywać na co dzień np
                          jeżdżąc rowerem.


                          > Rowerem późno nocą z kina wracał nie zamierzam
                          No tak to teraz wiemy ze dziki kinom mamy wybuch komunikacji indywidualnej.
                          Dziwne tylko że kina takie puste.



                          I moge ci jeszcze
                          > wymienić z dziesięc innych zastosowań samochodu w miescie
                          A ja 12-cie a i tak wiem z e auto jest do doopy bo ich przybywa i niedługo w
                          żadne z tych 10 miejsc nie dojedziesz an czas.
                          Nie rozumiesz ze bylibyśmy idiotami gdybyśmy zaczęli pisać o wadach auta jakby
                          już wszystkie auta stały ?
                          Piszemy o tym kilka lat wstecz aby ten proces opóźnić.
                          idę zakład ze wszystkie miejsca i potrzeby co wymieniłeś mógłbyś zrealizować
                          gdybyś jeździł 3 razy rzadziej autem.
                          Kiedyś to auto miało sens.
                          Pruło sie po ieście w mig .
                          Teraz potrzebuję kila razy wiecej czasu aby dojechc autem.
                          Zwykle rowerem dojeżdżam szybciej więc inne zalety auta mnie nie interesują jak
                          nie muszę wieźć ciężarów.
                          Dwie cechy roweru przedkładam nad auto.
                          Do 5 km dojadę szybciej i nie muszę się martwić o miejsce parkingowe.
                          Dopiero potem podnoszę inne zalety roweru jak to ze nie kłócę się z sąsiadem o
                          miejsce pod domem. Jak jest gorąco to nie dusze siew aucie tylko jadę rowerem w
                          cieniu drzew powodując wiaterek który mnie chłodzi.
                          Cieszę się wolnością i słońcem zamiast dusić się w aucie i wściekać na tych co
                          mi zajeżdżają drogę.
                          Jestem szczęśliwy a auto czeka jak muszę przewieźć coś duzżego albo jechać poza
                          miasto lub na jego przeciwległy skraj.
                          Auto jest jak kula u nogi.Czesto w korku chałoby się je zostawić ale nie można
                          ak jak te kulę.
                          Auto jest jak wiezienie na własne życzenie.
                          jak spędzisz tyle godzin za kółkiem co ja to zrozumiesz.



                          Za zaoszczędzone pieniądze na paliwo stać mnie na taksówkę lub wypady własnym
                          autem za miasto. Oczywiście z rowerkiem na dachu i z przyjaciółmi w środku.




                          I moge ci jeszcze
                          > wymienić z dziesięć innych zastosowań samochodu w mieście ale do
                          > twojej zakutej pedałowej głowy to i tak nie dotrze.

                          No i pokazałeś dlaczego jeździsz autem.
                          Nic nie kumasz .
                          Umiesz tylko dusić na pedały .
                          Kręcisz kierownicą jak rowerzysta, jeździsz po tych samych drogach i patrzysz na
                          te same znaki.
                          Ale wydaje ci się że lepszy jesteś :)
                          Tymczasem jesteś zakuty w karoserię tzn masz zakuty łeb i nie tylko :P
                          Auto jest lepsze do wąchania swoich bąków to możesz dodać jako 11 przewagę nad
                          rowerem. ;P

                          Auto jest idealnym środkiem dla osób które uważają się za zdechlaków.
                          Ono podnosi poczucie własnej wartości u tych osób, co rekompensuje świadomość
                          zdechlactwa.

                      • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 10.07.10, 13:47
                        >Benek
                        > ma rację, autoholizm niczym nie różni się od alkoholizmu, jedno i drugie to
                        > ciężka choroba, którą trzeba leczyć.

                        Ale to nei ja wymysiłem tylko lekarze.
                        JEst nowa dziedzina tzw psychologia transportu.


                        Co do uzależnień to najgorsi są autoholicy alkoholicy.
                        Wielu am zabrane prawa jazdy i dalej jeździ.

                        Dlaczego to robią ?
                        Czy alkohol zmusza do jazdy autem ?

                        Nie to zupełnie oddzielne uzależnienie.
                        Autoholizm prowadzi do autokalipsy :)
                    • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 10.07.10, 13:44
                      > Rower w miescie jest niebezpieczny i bezsensowny.
                      Auto w mieście jest niebezpieczne i bezsensowne.
                      Poza miastem jest niebezpeiczne ale ma sens.




                      >Rowerzysta truje
                      > sie spalinami,
                      Kierocaw szczelnym aucie nei wdycha spalin.



                      >jest narażony na wypadki,
                      kierocy nie giną i nie powodują wypadkow



                      > nieosłonięty niczym,
                      kierowca jest osłoniety ostrą blachą i ostrym szkłem.
                      Na szczęście rzadko się zdarzą ze kierowcy urwie głowę bo ma zagłówek a rower nie.
                      Cmentarze pełne są kierowców a każdy rowerzysta też może zginać bo jak wyrośnie
                      z roweru to zostanie kierowcą.
                      Zatem rowerzysta ma dwa razy więcej szans zginąć raz jako rowerzysta a raz jako
                      kierowca.
                      Do tego kierowcom nie dają praw jazdy do 18-tego roku życia więc ma mniej czasu
                      aby go zabili bo rowerem można jeździć już od 7 roku życia a zdarza się że
                      wcześniej :)






                      >jezdzi
                      > często bez swiateł
                      Każdy kierowca ma światła i nigdy ich nie zapomina włączyć.

                      >przez co gorzej widoczny,
                      Dla pijanych kierowców szczególnie



                      > jezdzi jak szalony po
                      > chodnikach, ulicach, przejsciach.

                      mostach.....

                      > Nonsens rowerowy.
                      nie ma to jak nonsens samochodowy.
                      To zupełnie inna jakość nonsensu.
                • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 09.07.10, 18:52
                  > Nie ma czegoś takiego jak poziom zalegania spalin. Poza tym dzieci
                  > wozi sie częsciej jednak w parkach albo na bocznych uliczkach,
                  I tam też jedzą rowerzysci



                  > placach a nie wzdłuż, tuż przy krawędzi najbardziej zatłoczonych
                  > samochodami ulic, a tym bardziej nie środkiem tych ulic. Tam jest
                  > największe stężenie.
                  Musiałbym byc idotą aby jechac za toba Bela na rowerze i wdychać smród który ty
                  wdychasz codziennie.
                  Bela jak stoisz rano przed lustrem to przypatrz sie sojej szarej cerze i wypryskom.
                  To skutki jedzenia codziennie za generatorami spalin które na wąskim pasie drogi
                  tysiącami plują rurą wydechowa skierowaną w stronę twojego wentylatora
                  anwiewoego który wpycha te spaliny do kabiny twego auta przez filtr powietrz
                  ktory jeśli zmeinialś wkald węglowy w przeciągu ostatnich 2 miesięcy zmniejsza
                  stęzenie trucizn o 30%.


                  Bela jestes taka szara bo nie umiesz zyc bez auta.




                  >A ty, jadąc na rowerze, tym właśnie oddychasz.

                  Bela wyglądałbym tak jak ty gdybym jeździł razem z tobą po jezdni.
                  Ty nie jesteś w swym ograniczonym rozumku pojąc że po to wybrałem rower aby nie
                  robić takich idiotyzmów jak ty.
                  Wiec nie wpieraj ze tak samo się trujemy.Siebie możesz oszukiwać


                  > Oddychasz w zwiększonym tempie bo pedałujesz.
                  Bela zajrzyj do lustra.


                  Grocholski chce
                  > wysłać ludzi do pulmonologa.
                  Bele idź tam pulmolog nie gryzie.
                  I nie przekręcaj nazwiska.
                  Bele ile ty przepłyniesz pod wodą .
                  BEla kiedy ty byłas wyżej niż 2000 metrów npm ?
                  Bela jaki masz czas na setkę ?
                  Bela dałabyś radę przebiec maraton.
                  Bela t zdechlaku jeżdżący w samochodzie i plujący po forach jaki to rower zły.
                  Bela nie chcę być taki jak ty i fizycznie i psychicznie :P

                  Bela kiedy ty jechałaś na rowerze np środkiem lasu?
                  Bela powiedz że tam tez są spaliny.
                  Ty blachosmrodziarzu :)))))
                  Bela przyznałaś ze zatrułaś Wrocław i zę nawet dzieci w wózku są podtruwane
                  przez samochodziarzy a ty przecież do nich należysz .
                  Bela zastanów się co robisz.
                  Ba zmień benzynę na bezołowiowa bo ci olów szkodzi.

                  • Gość: Bela Re: Rowerowy terror IP: *.wroclaw.mm.pl 10.07.10, 11:16
                    Zobaczcie na ten wpis Benka. Zobaczcie na okreslenie, jakich uzywa
                    biker i tezbiker. Czysta forma prymitywnej chamskiej agresji,
                    obrażanie rozmówcy. Żenujące. Inwektywy, chamskie określenia,
                    bluzgi. Sami widzicie.
                    Panowie potwierdzają swoimi wpisami obraz rowerowego terrorysty. Po
                    prostu zwykłego agresywnego chama. Sami te wpisy widzicie.
                    • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 10.07.10, 16:45

                      > Zobaczcie na ten wpis Benka.

                      No patrze i co ?
                      Co ci się w nim nie podoba ?
                      Gadasz głupio to zniżam się do tWego poziomu.
                      Gdzie nakłamałem ?
                      Gdzie cię obraziłem ?




                      Żenujące. Inwektywy, chamskie określenia,
                      > bluzgi. Sami widzicie.
                      Wypraszam sobie bela twoje chamstwo :)

                      Gdzie u mnie są jakieś bluzgi ?

                      > Panowie potwierdzają swoimi wpisami obraz rowerowego terrorysty
                      Masz rację .Utwierdzam w twojej głowie obraz rowerowego terrorysty.
                      Wiesz dlaczego ?
                      Bo masz taką potrzebę i ja realizujesz w tej dyskusji .Ty prowokujesz aby cię
                      obrazić.
                      Chcesz w ten sposób udowodnić, ze rowerzysta może być niebezpieczny na drodze.
                      Bela to głupie.

                      Bela nie chrzań to nie będą się ciebie czepiać.
                      Bela ty jeszcze nie wiesz jak potrafią w necie obrażąć.
                      Bela nie przeholuj :)






            • Gość: benek Bela zginie w świecie pełnym rowerów IP: *.e-wro.net.pl 10.07.10, 19:24
              > Kupalnik, dużo wiecej, niestety. Płuca pieszego i rowerzysty pracują
              > z inną wydajnoscią. Pieszy mniej wdycha po prostu, nie pracuje tak
              > oddechem. To też powód dla ktorego rowery zawsze będą w miastach
              > czynnikiem marginalnym. Z trójki kierowca, pieszy i rowerzysta
              > niewspółmiernie najwięcej ołowiu i związków metali wdycha w mieście
              > ROWERZYSTA. Nie wierzysz? Udaj sie do lekarzy, wyjasnią ci.


              Bela jesteś tak zatruta ze twój lekarz zalecił ci zamykać szyby w aucie ,
              wyłączać wentylator i nie jeździć dalej jak 500 metrów lub kupić maskę gazową.
              Bela ci już nic nie pomoże no chyba że kozie mleko, które ponoć wypłukuje ołow z
              organizmu.

              To też powód dla ktorego rowery zawsze będą w miastach
              > czynnikiem marginalnym
              Z każdym rokiem rośnie udział rowerzystów .
              W Kopenhadze do pracy jeździ już rowerem 57 % osób.
              Auta wyrzuca się na przedmieścia .
              inwestuje sie w ddr aby więcej osób korzystało z rowerów.
              A bela pozostanie belą bo niewiele widzi przez szybę swego autka.
              Im wiecej rowerów tym mneij aut. Imniej aut tym mniej spalin.
              Rowerzysci coraz mniej spalin wdychają.
              Niedługo będzie zakaz jazdy autem benzynowym w centrum miast.
              Juz dziś w wielu miastach jak jest smog zakazuje sie jazdy samochodami.
              Bela ty jesteś niereformowalna i pierwsza pogibniejsz jak sie nie dostosujesz.


              Zobacz jak Francja goni inne kraje w temacie rowerów
              Tekst
              linka





        • Gość: benek Bela gada jak struta IP: *.e-wro.net.pl 10.07.10, 19:13
          To syn sie nadwycha związków ołowiu i metali ciężkich, tak samo jak
          > wszyscy pedałujący po ulicach.

          Bela on nie nawącha się tyle ołowiu co ty.
          Ty ten ołów absorbujesz w korze mózgowej i nie jest to żadna złośliwosć z mojej
          strony.


          Bela jestes tak zakłamana i struta że masz pretensje do rowerzystów, że wdychają
          trucizny które ty produkujesz.
          Bela to powinno się jeszcze dać leczyć.

          • Gość: Bela Re: Bela gada jak struta IP: *.wroclaw.mm.pl 10.07.10, 23:58
            straszliwe oszołomstwo rowerowe, Kopenhaga.... Amsterdam, tak. A
            inne przykłady:))? No własnie, nie ma innych. Dania i Holandia mają
            specyficzny styl życia i inny klimat niż nasz. Porównania są więc
            durne po prostu.
            Pedałowcy: macie prawa ale i macie obowiązki. Niestety, wydaje się
            wam, ze macie tylko prawa. A jak się wam to udowadnia, reagujecie
            prostackim chamstwem.
            • africalibre Re: Bela gada jak struta 11.07.10, 10:57
              Język rowerowego terrorysty:
              Bela jestes taka szara bo nie umiesz zyc bez auta.
              Jak stoisz rano przed lustrem to przypatrz sie swojej szarej cerze i
              wypryskom.
              Czy naprawdę jesteś takim kretynem że chcesz nam wmówić że...
              Jak zwykle ohydnie łżesz.
              Z twoich wpisów wyraźnie wynika, że jesteś osobą poważnie chorą
              psychicznie.
              Ciekawe czy mozgu jeszcze używasz.
              Dobrze ci się powodzi co widać jak wysadzasz tyłek przy wysiadaniu z
              auta.
              Beli to by chyba żyłka w dupie pękła.
              Jestes debilem czy tylko chcesz za takiego uchodzic ?
              Dobrze cie benek podsumował, pewnie jesteś spasionym, brzydkim
              babsztylem.
              Jesteś koleś palniętym frustratem.
              Na twoim przykładzie wyraźnie widać, żeś ciężko chory psychicznie.
              Masz manię prześladowaczą, więc powinieneś się leczyć.

              I tak dalej. To tylko niektóre, wybrane wpisy naszych mało
              agresywnych, kulturalnych, szanujących innych, rowerzystów. Czarno
              na białym.
              Kto postawi tamę temu terrorowi?



              • beatrix-kiddo Re: Bela gada jak struta 11.07.10, 15:56
                Przykro czytać to, co pisze Benek. Ja nie wnikam tutaj w istotę sporu i w to, kto ma rację. Chodzi mi tylko o to, że Benek jest okropnie agresywny i nieuprzejmy, więc choćby miał rację nie wiem jaką, to trudno stanąć po jego stronie....
                Drogi Benku, skąd w Tobie tyle agresji? Przecież swoje argumenty można przedstawiać o wiele spokojniej, a czy wiesz, jakie sympatyczne wrażenie robi spokojny dyskutujący? Pozdrowienia, Beatrix
                • Gość: Bela Re: Bela gada jak struta IP: *.wroclaw.mm.pl 11.07.10, 17:28
                  Bardzo delikatnie określiłaś wyczyny Benka. Gorszy jest Biker i jego
                  klon, tezbiker.
                  • Gość: też biker Re: Bela gada jak struta IP: *.btc-net.bg 11.07.10, 21:35
                    > Bardzo delikatnie określiłaś wyczyny Benka. Gorszy jest Biker i jego
                    > klon, tezbiker.

                    Normalnie bym
                    napisał "ch... ci w dupę", ale na przyjemność trzeba sobie zasłużyć... Chorowity
                    zboku....
                  • Gość: benek Re: Bela gada jak struta IP: *.e-wro.net.pl 02.08.10, 10:54
                    > Bardzo delikatnie określiłaś wyczyny Benka. Gorszy jest Biker i jego
                    > klon, tezbiker.

                    po raz pierwszy sie z belą zgadzam.
                    oni przesadzają no ale moze dłuzej belę znają ;P
                • Gość: biker@driver Re: Bela gada jak struta IP: *.btc-net.bg 12.07.10, 08:22
                  beatrix-kiddo napisała:

                  > Przykro czytać to, co pisze Benek. Ja nie wnikam tutaj w istotę sporu i w to, k
                  > to ma rację. Chodzi mi tylko o to, że Benek jest okropnie agresywny i nieuprzej
                  > my, więc choćby miał rację nie wiem jaką, to trudno stanąć po jego stronie....
                  > Drogi Benku, skąd w Tobie tyle agresji? Przecież swoje argumenty można przedsta
                  > wiać o wiele spokojniej, a czy wiesz, jakie sympatyczne wrażenie robi spokojny
                  > dyskutujący? Pozdrowienia, Beatrix

                  Na uprzejmość trzeba sobie zasłużyć. Hawk!
                  • beatrix-kiddo Re: Bela gada jak struta 12.07.10, 14:39
                    Gość portalu: biker@driver napisał(a):

                    > Na uprzejmość trzeba sobie zasłużyć. Hawk!

                    Nie zgadzam się z tym. Uważam, że zawsze należy być uprzejmym, bo to jest
                    właśnie siła, którą pokona się adwersarza. Co da zbluzganie? Bluzgi powodują, że
                    osobie czytającej już nawet nie chce się wnikać, kto ma rację, tak myślę. Poza
                    tym sądzę, że jeśli ktoś jest przekonany do swoich racji, to może je spokojnie
                    wyłożyć, a jeśli nie jest pewien swojej argumentacji, to wtedy "broni się"
                    agresją. Pozdrawiam, Beatrix.
                    • Gość: benek Re: Bela gada jak struta IP: *.e-wro.net.pl 02.08.10, 11:16
                      > Nie zgadzam się z tym. Uważam, że zawsze należy być uprzejmym, bo to jest
                      > właśnie siła, którą pokona się adwersarza. Co da zbluzganie? Bluzgi powodują, ż
                      > e
                      > osobie czytającej już nawet nie chce się wnikać, kto ma rację, tak myślę.


                      zrozum zepisze tu najwiecej i straciłem na bele wiele godzin.
                      Toc zas zmarnowany i ma prawo sie denerwować.
                      Bela na jotę nei zmeiniła swego stanowiska.
                      Bela czuje sie sterroryzowana przez rowerzystów i dlatego chowa sie w samochodzie.
                      Tymczasem to nie brak przekonania do roweru tylko głupia zapiekłą nienawiść
                      spowodowana nieprzyjemnym zdarzeniem.
                      Bela niechętnie o tym ostatnio pisze bo zapewne policja i sad nauczyli bele moresu.
                      Od tego czasu żółć się w niej wlewa na widok rowerzysty.
                      To choroba.




                      Poza
                      > tym sądzę, że jeśli ktoś jest przekonany do swoich racji, to może je spokojnie
                      > wyłożyć,
                      Spokojnie to się wykłada na początku.Przeczytaj jak delikatnie się do beli
                      odnosiłem na początku.
                      Potem tylko trzeba zlewać trolla.
                      Co nie znaczy że należy mu ustępować pola na forum.
                      Bela to osoba uzależniona.
                      Kilka dni temu inna osoba uzależniona podczas wizji z policją na ul.Hallera
                      pokazywała jak zadźgała nożem za zajechanie drogi autem.
                      Auto u części ludzi powoduje dziwne reakcje.
                      W Polsce nie przechodzi się testów psychologicznych jak juz się posada prawko.
                      Często policja narzeka bo jak nakłada mandat to kierowca na nich klnie jakby to
                      oni byli winni zagrożenia.


                      a jeśli nie jest pewien swojej argumentacji, to wtedy "broni się"
                      > agresją. Pozdrawiam, Beatrix.
                      Jest trochę racji w tym co piszesz ale chyab nei rpzeczytałąś wszystkich postow.
                      Przekonałaś kiedyś trolla do swych oczywistych racji ?
                      Troll to osoba wkąłdajaca kij w mrowisko.
                      To taki wandal dyskusji.
                      Wchodzi i w kolko wygłasza te swoje durne kwestie z którymi wiekszosć sie nie
                      zgadza.
                      Przeszkadza w dyskusji.
                      Powtarza w kółko to samo i nie odnosi się do argumnetów przeciwko wygłąszanym
                      racjom.
                      Np Polska ma inny klimat niż Dania mimo zę obie leżą nad Bałtykiem a Polska jest
                      wieka i sięga prawie ciepłych Węgier.
                      Moja zona i ja jedzimy w zimei rowerami choc już nie na wycieczki poza miasto a
                      bela nam wciska ze rowerem nie da się latem i jesienia jeździć bo upał lub leje.
                      Bela to cymbał albo osoba chora.
                      Do niej nic nei dociera.
                      Wielu moich znajomych dziękuje ze pokazałem im zalety roweru.Wielu jeździ
                      rowerem na urlopy a część jeździ nim do pracy.
                      Bela uważa, że jak ktoś się zdecyduje na rower to musi nim jechać w czasie
                      największej ulewy lub śnieżycy.
                      Bela nie jest w stanie pojąć ze auto, MPK i rower wspaniale się uzupełniają.Ona
                      uważa że jak ktoś kupił auto to wstydem jest po gazetę piechotą chodzić.
                      Tak myśli osoba uzależniona a osoby głupie pierwsze się uzależniają.
                      Ja nie wiem czy bela jest głupia ale pisze głupio.
                      Mogłaby głupio jeździć ale po co głupio pisze ?
                      Jak ktoś głupio pisze to zwykle głupio jeździ i nie wierze beli, ze musi autem
                      jeździć na okrągło.
                      Takie osoby są ale zapewne nie jest to bela.
                      Bela aby uzasadnić swoje przywiązanie do auta stara się zdyskredytować jazdę
                      rowerem.
                      Bela uważa że jest jeden idealny środek transportu na miasto i poza nim, na
                      korki w centrum i na peryferia.
                      Wszelkie łaczenie komunikacji w ciągu dnia lub stosowanie zamienne bela uważa za
                      głupie bo auto nie powinno stać pod domem.

                      Powtarzam, to co pisze nie pisze do beli to osoba przegrana do której nic nie
                      dotrze.
                • Gość: benek Re: Bela gada jak struta IP: *.e-wro.net.pl 02.08.10, 10:52
                  > Przykro czytać to, co pisze Benek. Ja nie wnikam tutaj w istotę sporu i w to, k
                  > to ma rację. Chodzi mi tylko o to, że Benek jest okropnie agresywny i nieuprzej
                  > my, więc choćby miał rację nie wiem jaką, to trudno stanąć po jego stronie....


                  Zwykle pisze inaczej i do innych też sie odnosze .
                  Ale bela to internetowy troll który nie przepusci zadnej dyskusji o rowrach.
                  To tak jakbym ja był osoba niewierząca i udzielał się głoownie w dyskusjach o
                  wierze.




                  > Drogi Benku, skąd w Tobie tyle agresji?
                  Nie ma agresji u rowerzystów.Rower kojaca wpływa na nerwy.Znam wilu keiroców
                  ktorzy rower wyierjaa nei dlatego ze go lubią czy ze jest szybszy ale dlatego ze
                  się uspokajają po jedzie autem.
                  Moja agresja to tylko agresywny jezyk.Ale ja nikogo nie obrażam.Pisze głupio i
                  prostacko bo przymuje styl beli.
                  Do nij rzeczoweargumenty nie trafiaja.
                  ona tu przychodzi potrolowac.
                  Wiec karmie trola i osmeiszam czekajac keidy zrozumei jak się osmeisza tym co
                  wpiera ludziom ktorzy rozumeiją to czego ona nie tylko nie rozumie ale nawet nei
                  zamierza o tym psoluchac.
                  Ja jakbym jeździ autem to bym jezdził i juz.
                  Wiedziałbym dlaczego auto dla mnie jest lepsze.
                  Nie wciskałby innym że wiem lepiej niż oni.
                  Różni są adwersarze na rozmaitych forach ale równie zamkniętego na argumenty i
                  równie upartego na wciskanie swoich tez nie znam .
                  Bela jest jak bela.
                  Rower to ucieczka od jazdy autem.
                  Bela nie rozumie dlaczego ludzie od auta uciekają a myśli że chcą ja wcisnąć na
                  rower.
                  Jaki se miałoby przymuszanie kogoś do tego ?
                  Ktoś che być alkoholikiem to gadaniem się go nie przekona.Ktoś chce być
                  autoholikiem to też nikt go nie przekona.
                  Można tylko z obu sie wyśmiewać i nazywać to chorobą.
                  Jeśli nie chorobą to z pewnością uzależnieniem.
                  To jeszcze można zrozumieć ale bronienie zalet auta w zakorkowanym mieście
                  świadczy o głupocie.
                  Myślenie że kilka zalet auta zamaskuje jego wady jest śmieszne.
                  Jaz bela nie rozmawiam aby ja przekonac bo to osoba zamknieta naargumenty.
                  Ja piszac do beli licze ze inni to przeczytają i sie zastanowia czy nie mysla
                  troche jak bela.







                  >Przecież swoje argumenty można przedsta
                  > wiać o wiele spokojniej,
                  Na innym forum i z innymi ludzi rozmawiam spokojniej :)
                  Z bela tak trzeba bo to jedyna mi znana kobieta troll.
                  Choć może chce tylko uchodzić za kobietę bo go brutalnie traktują na innych
                  forach :P


                  a czy wiesz, jakie sympatyczne wrażenie robi spokojny
                  > dyskutujący? Pozdrowienia, Beatrix
                  Miło było usłyszeć miły wred do dyskusji.
                  Kiedys miły byłem dla beli ale to była strata czasu.

                  • africalibre Re: Bela gada jak struta 02.08.10, 12:26
                    benku, chodzi o to, zebyscie jezdzili po prostu uważniej po ulicach
                    i oświetleni, wolniej po chodnikach i uważniej w stosunku do
                    przechodniów. Tylko o to chodzi. Całe twoje nieuprzejme wypowiedzi
                    nie zmienią faktu, że tylko o to chodzi.
                    • Gość: benek Re: Bela gada jak struta IP: *.e-wro.net.pl 03.08.10, 15:06
                      > benku, chodzi o to, zebyscie jezdzili po prostu uważniej po ulicach
                      > i oświetleni,

                      czyz ty dzieciak czy naiwna baba ?

                      jak mogę jeździć uważniej jak przez kilkadziesiąt lat jazdy autem i rowerem w
                      tym i po chodnikach nikogo nie potraciłem?
                      A to ze jakiś 17-latek szarżuje to wybacz ale prawdopodobieństwo, że on
                      przeczyta twoje stękania jest zerowe.
                      Jeśli byś rozumiał zagrożenia w ruchu to byłbyś orędownikiem separacji ruchu
                      rowerów ,aut i pieszych.To można osiągnąć tylko przebudowę ddr i tak właśnie
                      robi się na świecie.
                      W Niemczech widywałem dopuszczenie ruchu rowerowego po chodnikach i to jest
                      dobre rozwiazanie tam gdzie nie zdazono budowac ddr.




                      wolniej po chodnikach i uważniej w stosunku do
                      > przechodniów.

                      Sugerujesz ze kos z upodobaniem starasie wjechac wprzechodnia ?
                      Moze zacznijmy aby rpzechodnie zeszli z ddr na część dla pieszych.To wydaje sie
                      rpostsze niz zmusznie rowerzytów do zwolnienia.
                      jak według ciebie jest średnia prędkosc bezpieczna do jazdy po hcodniku ?
                      Co to według ciebie znaczy uwazniej ?
                      Mają wytrzeszczać gałki ?
                      Czym tą uwagę mierzysz ?Wiesz ze w Polsce ginie 16 rowerzytów na milion
                      mieszkańców i tym trzeba sie zajać w pierwszej kolejności a nie tym że gdzies
                      jakiś rowerzysta pobudził komuś kieckę ?
                      Jest prawo i jeśli ktos zrobił szkodę to musi ją naprawić.
                      Rower to środek transportu wręcz idealny do centrów miast.
                      Jeśli nie zdążą z budową ddr gdy wzorem zachodu liczba rowerzystów wzrośnie to
                      będzie horror.
                      To co jest dzis nie zasługuje na taki stosunek jaki Ty masz do tego.Gra idzie o
                      ludzkie życie a ty narzekasz na dyskomfort.
                      Czy brakuje ci wyobraźni ?
                      Mozę wiedzy ci brakuje ?
                      Służe statystykami.

                      Tylko o to chodzi. Całe twoje nieuprzejme wypowiedzi
                      > nie zmienią faktu, że tylko o to chodz
                      Moje nieuprzejme wypowiedzi są po wielu uprzejmych.
                      mam do wyboru albo podać się beli pod natłokiem jej wielokrotnie potarzanych
                      bredni albo ja zmęczyć powtarzając ze nic nowego nie mowi a w kolko powtarza
                      subiektywne odczucia które mijają się z prawdą.
                      Bele obrażają ludzie i ja mogę tylko dodać, że należy jej się.
                      Sa jakieś granice opowiadania bzdur.
                      Jak bela opowiada ze nie ma biur z prysznicami to neich se gada.
                      Ale jak bela opowiada ze rowerzysci to durnie bo chcą ja na siłę wyciagnac z
                      auta to kretynizm taki sam jak licznie ze autem da sie długo po mieście jeździć.

                      Najwięcej o rowerzystach mają do powiedzenie ci co rowerem nie jeżdżą.
                      najwięcej o reformie MPK mówi prezydent bo on MPK nie jeździ.
                      Gdyby jeździł to by wiedział co trzeba zrobić i by to zrobił.
                      A tak obiecuje co roku to samo a nic nei robi.
                      Świat nie stoi w miejscu.Ulice budowano 200 lat i można odpuścić z łataniem
                      dziur a trzeba się wziąć za ddr bo 20 lat to za mało aby w tym tempie je łączyć.
                      To co się dziej na chodnikach to wynik złego podejścia władz miasta do problemów
                      komunikacyjnych a nie wina narwanych nastolatków na rowerach .Trasa główna
                      rowerowa ma być zaplanowana na co najmniej 30 km/h bo rowerzyści jeżdżą jeszcze
                      szybciej.
                      Po chodniku tak szybko nie jeżdżą .Jazda po chodniku jest dużo wolniejsza niż po
                      jezdni choć znacznie bezpieczniejsza.
                      Zatem nic gadaniem nie wskóramy. Trzeba budować ddr.Trzeba zganiać z szerokich
                      chodników parkujące tam auta aby rowerzyści i piesi na siebie nie wpadali.
                      ponieważ budowa ddr to proces długotrwały a my się spóźniliśmy należy zacząć od
                      połączenia ddr tam gdzie one już są . W tych miejscach można zgonić a nawet
                      karać rowerzystów za jazdę po chodniku.Ddr należy połączyć a pieszych edukować,
                      ze po chodniku nie chodzi się zygzakiem a najlepiej trzymać się prawej strony.
              • Gość: biker@driver Re: Bela gada jak struta IP: *.btc-net.bg 12.07.10, 08:25
                > I tak dalej. To tylko niektóre, wybrane wpisy naszych mało
                > agresywnych, kulturalnych, szanujących innych, rowerzystów. Czarno
                > na białym.
                > Kto postawi tamę temu terrorowi?

                NIKT. JUŻ
                NIEDŁUGO OPANUJEMY CAŁY WROCŁAW, NIC NAS NIE POWSTRZYMA!!! PRECZ Z
                BLACHOSMRODZIARZAMI!!!
                • Gość: benek Re: Bela gada jak struta IP: *.e-wro.net.pl 02.08.10, 11:18
                  > NIKT. JUŻ
                  > NIEDŁUGO OPANUJEMY CAŁY WROCŁAW, NIC NAS NIE POWSTRZYMA!!! PRECZ Z
                  > BLACHOSMRODZIARZAMI!!!

                  Blachosmrodziarze do gazu :P


                  W kolejce w korku do gazu.
                  I dosłownie i w przenosni
                  • Gość: biker2 Re: Bela gada jak struta IP: *.nat.tvk.wroc.pl 03.08.10, 14:11
                    Proponuję, aby do wypadków z udziałem rowerzystów przyjeżdżała policja
                    na rowerze, a jak potrzeba to i karetka też powinna być rowerowa.
                    • Gość: benek Re: Bela gada jak struta IP: *.e-wro.net.pl 03.08.10, 15:12
                      > Proponuję, aby do wypadków z udziałem rowerzystów przyjeżdżała policja
                      > na rowerze,


                      tak w wielu miastach policja jest wyposarzona w rowery i mogłąby przyjedzac
                      szybciej.
                      Neistety braki kadrowe spowodowane sa niskimi płacami a srodki jakie idą na
                      policję czesto idą na benzynę i wymiane radiowoozów.
                      Czesto jestem świadkiem sytuacji gdy policja przyjeżdżająca do wypadku nie ma
                      gdzie stanąć i często staje parkując w niedozwolony i niebezpieczny sposób.
                      Nawet policji nie chce się koguta włączyć jak stoją w nie przepisowy sposób.



                      > a jak potrzeba to i karetka też powinna być rowerowa.
                      Ratownicy drogowi wyposażeni są w plecaki.
                      Nie widzę przeszkód aby dojeżdżali na rowerze.
                      Coraz częściej karetka nawet na sygnale ma problem z przejechaniem przez korki.
                      Norma czasu jaką ma karetka na dojechanie od stacji to 20 minut.

              • Gość: benek Re: Bela gada jak struta IP: *.e-wro.net.pl 02.08.10, 10:30

                > Na twoim przykładzie wyraźnie widać, żeś ciężko chory psychicznie.
                > Masz manię prześladowaczą, więc powinieneś się leczyć.
                >
                > I tak dalej. To tylko niektóre, wybrane wpisy naszych mało
                > agresywnych, kulturalnych, szanujących innych, rowerzystów. Czarno
                > na białym.
                > Kto postawi tamę temu terrorowi?


                africalibre po powrocie od lekarza .
                Taka ci terapie zadał ?masz skonczyc z terrorem to psychozustapi ?
            • Gość: benek Re: Bela gada jak struta IP: *.e-wro.net.pl 02.08.10, 10:27
              > straszliwe oszołomstwo rowerowe, Kopenhaga.... Amsterdam, tak. A
              > inne przykłady:))? No własnie, nie ma innych.
              Trasy rowerowe buduje się głownie w Europie ale pokaże ci wiele drog rowerowych
              w miastach w USA czy Kanadzie.
              Dlaczego tak się rozwinął ruch rowerowy w Belgii, Holandii , Dani ?
              A skad do Polski nawieziono najiecej używanych aut jak nei z Holandii ?
              Tam po prostu motoryzacja rozwijała się 30-40 lat wczesniej niz w Polsce aż
              ludziom obrzydła .Sieci dorg rowerowych nie rozwija sie w 5-10 lat i musi to
              potrwać. Również odzwyczjanie ludzi od aut musi trwaćbo nei można nagle zabronic
              wjazdu do centrum czy na wiele ulic.
              W Kopenhadze ten program trwał 42 lata.
              Dodatkowo w krajach nadmorskich jest sprzyjający klimat do korzystania z roweru
              bo woda magazynując ciepło stabilizuje skoki temperatur.
              Kraje południowe Hiszpania , Włochy nie promuje rowerów bo tam od dawna rozwiał
              się ruch na motocyklach i skuterach.
              To kwestia temperatur i zasobności społeczeństwa spowodowała że tam gdzie rejony
              biedniejsze skuter był popularniejszy niż auto a w zatłoczonych centrach miast
              skuter okazywał się szybszy.
              Takei kraje jak Francja (Lyon, Paryż) ma wypożycznie rowerów miejskich an 10 tys
              sztuk. W Londynie właśnie ruszyły wypożyczalnie rowerów miejskich na 5000 szt.
              W Niemczech zakupiono 70 mln rowerów i gwałtownie wzrasta ruch rowerowy.Dlaczego
              Niemcy się spóźnili do Holendrów ?
              Po pierwsze są bardziej leniwi, mają starsze społeczeństwo, są bogaci, są
              bardziej zamknięci na gastarbaiterów.
              Holandia i kraje beneluxu cenią każdy metr kwadratowy wyrwany morzu.
              Nad samym morzem szczególnie to widać w Amsterdamie w deltach rzek jest dużo
              kanałów poprzecinanych małymi mostkami po których rowerem lepiej się jeździ niż
              autem.
              Ale najważniejszym czynnikiem zwrostu ruchu rowerowego były zawsze korki i moda
              na zdrowy styl życia.
              Zatem u nas jak korki się zwiększą to przejdziemy ten sam proces


              > Dania i Holandia mają
              > specyficzny styl życia i inny klimat niż nasz.
              Rowerem sie jdzi i po Afryce i po Petersburgu.
              Drobne rozniece w klimacie meidzy Polską a Holandią mogą powodować co najwyzej
              że w Holandii jeździ sie o miesiac dłużej niz w Polsce.
              Ale na krótkich trasach w Poslce jedzis ie też w zimie wiec te roznice w
              kilmacie są pomijalne.
              Te róznice miedzy Polską a Holandia są mneijsze niz między rożnymi rejonami Polski.





              > Porównania są więc
              > durne po prostu.
              Durne jest to co mowisz.
              Dni śneiżnych we Wrocławiu jest 33.
              Opadów tez niewiele. W Holandii zapewne częściej pada. Tam od morza wieje często
              nieprzyjemna bryza a mimo to im nie przeszkadza.
              Wrocław w stosunku do Holandii ma średnie temperatury zapewne dużo wyższe bo
              jest dużo dalej na południe a nie ma obowiązku jeździć rowerem w dni mroźne
              które u nas mogą się zdarzać częściej niż w Holandii. Ale dni mroźne są w zimie
              a w zimie większość nie jeździ wiec to można pominąć.
              Zapewne w październiku w Holandii więcej pada niż we Wrocławiu.
              Na siłe starasz sie uzasadnic błedną tezę a tymczasem mały ruch rowerowy w
              Polsce wynika z mody na auta po latach biedy.
              Ta bieda powduje że nie ma kasy na budowanie ddr.
              Bieda powodje że w iekszosci biur naie ma prysznicy.
              Młoda motoryzacja powoduje ze niska jest kultura jazdy kierowców i stąd płyną
              zagrożenia.
              To wszystko się zmienia a połączenie ddr w całość spowoduje eksplozję używania
              rowerów.




              > Pedałowcy: macie prawa ale i macie obowiązki.
              Chama można rozpoznać po sposobie wyrazania sie gdy brakuje mu argumentów.
              Podstawowy obowiazek rowerzysty to nie dac sie zabić idiotom i starać sie aby
              jak najdłuzej nie przesiadać sie na auto.





              Niestety, wydaje się
              > wam, ze macie tylko prawa.
              Pitolisz bo nie rozumiesz o czym piszesz.
              Rower to wolność, ucieczka od problemów z parkowaniem i korków, sport i zdrowie itd
              auto to cela więzienna na kołach z której czasem udaje się an kilka godzin wysiąść.
              Rower to kpina z ludzi dających się z własnej woli zamknąć do blaszanej trumny
              którzy ustawiają się na śmierdzących zaasfaltowanych drogach po to aby wąchać
              spaliny poprzednika.
              W Oświęcimiu gazowano spalinami a dziś ludzie z własnej woli podjeżdżają pod
              rurę poprzedzającego pojazdu i wdmuchują wentylatorem te trucizny do środka
              swego auta.
              To obłęd, ale ludzie nie tylko tę jedną głupią rzecz robią.


              > A jak się wam to udowadnia, reagujecie
              > prostackim chamstwem.
              Gadaj co chcesz.
              Mogę jechać autem i ryzykować, ze się będę gotował w korku wąchał smród i
              spóźniał a potem denerwował, ze nie mam gdzie zaparkować to wolę wsiąść na rower.
              Na rowerku mam chłodno w upale, mogę zjechać z drogi w dowolnym miejscu,
              przypiąć w dowolnym miejscu.
              Nie ma problemów z parkowanie u celu i w domu.
              Auto oczywiście ma bo nie da się żyć bez niego ale byłbym idiotą abym jechał
              autem tam gdzie wygodniej i szybciej jest mi dojechać rowerem.
              Rowerem jest przyjemniej jeśli nie dociera do ciebie ze szybciej.
              Ale co mnie obchodzi ze jakiś cymbał wybiera aut. Co mnie obchodzi ze inny
              nadmiernie korzysta z alkoholu czy używa narkotyków.Co mnie obchodzi ze inny od
              lat truje się nikotyną.
              Ludzie to idioci (duża część) .
              Kto myśli nie idzie jak baran za moda owczym pędem.
              Autem jeździłem po Wrocławiu jak prędkość podróżna niewiele się różniła od
              dozwolonej maksymalnej 60km/h.
              Dis prędkość średnia jazdy autem na ulicach objętych zielona falą wynosi 11 km/h.
              Tyle to ja truchtem idę, a podbiegam z większą prędkością.
              Oczywiście osoba chora , zdechlak len wybierze auto.
              Auta tez potrzebują osoby które muszą przewieźć towar lub jeżdżące cały dzień od
              klienta do klienta.
              Ale jazda autem do pracy i powrót to głupota .
              Jeśli ktoś pracuje tam gdzie łatwo autem dojechać to oczywiście nie ma problemu
              ale wiemy że najwięcej cymbałów pcha się autem do centrum aby tam przez 9 godzin
              zajmować miejsce parkingowe.



    • Gość: też biker Re: Rowerowy terror IP: *.btc-net.bg 11.07.10, 21:45
      samochodowy terror

      Africalibre i cała ta jego Inicjatywa Samochodow ma chyba zgubny
      wpływ na umysły miejskich urzędasów i decydentów. Terror
      pedałujących, ich nieustanne eskalowanie żądań zaczyna już być
      groteskowe. Ale i niebezpieczne dla rozwoju miasta. Urzędasy swoimi
      decyzjami korkują coraz bardziej Wrocław. Wkrótce zamkną dla
      kierowcó ulice Krupniczą. Korki na Placu Jana Pawła i Podwalu oraz
      koło Renomy wzrosną: ludzie muszą jakoś przedostać się z centrum na
      południe miasta a urzędasy odetną im jedną z najważniejszych ulic.
      Tymczasem piedzący w rurę chcieliby przesadzić na auta wszystkich:
      emerytów, kobiety, starców, biznesmenów, ludzi pracujacych.
      Jednocześnie bez umiaru korzystają z ulic miejskich, w ogóle nie
      stosując sie do przepisów ruchu drogowego. Niemal żaden, może jeden
      na dziesięciu, ma w ogóle oświetlenie auta. Jeżdzą jak chcą,
      powodując groźne sytuacje. Wpychają się z autami na i tak
      zatłoczony Rynek, oazę spacerowiczów, knajpek, ogródków. I ta
      nachalna propaganda, będąca czasem po prostu parodią zdrowego
      rozsądku.
      Kto powstrzyma tych oszołomów? Na razie Prezydent robi choć tyle, że
      broni Rynku. Ale jak długo???
      • Gość: Bela Re: Rowerowy terror IP: *.wroclaw.mm.pl 12.07.10, 09:00
        a co to za nonsensowne brednie?? Rowerzysta nie tylko terrorysta ale
        jeszcze oszołom niespełna rozumu? Gonić z dróg i szos i chodników.
        • Gość: scenic Re: Rowerowy terror IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.10, 10:08
          Idę w ślady rowerzystów, jak oni łamia lusterka i spuszczają
          powietrze z opon - to ja będę w szprychy za szybko jadących rowerów
          ładował pręty. Mała wywrotka nuczy rozumu.
          • Gość: Recydywa Re: Rowerowy terror IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.10, 16:17
            No i w razie czego będziesz miał potem dużo czasu na rozmyślania...
            • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 03.08.10, 15:16
              > No i w razie czego będziesz miał potem dużo czasu na rozmyślania..

              Myślisz ze jakby mi coś takiego zrobił to by przeżył i poszedł do kicia ?
          • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 03.08.10, 15:14
            > Idę w ślady rowerzystów, jak oni łamia lusterka i spuszczają
            > powietrze z opon - to ja będę w szprychy za szybko jadących rowerów
            > ładował pręty. Mała wywrotka nuczy rozumu.

            Ciekawe ile razy ty byś sie musiał przewrócić abyś zmądrzał ?
        • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 03.08.10, 15:13
          > a co to za nonsensowne brednie?? Rowerzysta nie tylko terrorysta ale
          > jeszcze oszołom niespełna rozumu? Gonić z dróg i szos i chodników.

          bela dużo głupiego napisała ale ta głupota przerasta głupotę beli.
      • umciaciarumcia Bela zamierza się przeprowadzić na Maślice 12.07.10, 15:31
        forum.gazeta.pl/forum/w,538,112942008,112942008,Maslice_inwestycje_drogowe_poza_stadionem.html
        Jak już tam zamieszka, to będzie można się na nią przyczaić, rozpędzić się
        rowerem do 45 km/h i wjechać jej w duрę.
        • Gość: Bela Re: Bela zamierza się przeprowadzić na Maślice IP: *.wroclaw.mm.pl 12.07.10, 16:28
          Kolejna nieagresywna, inteligetna wypowiedz rowerzysty. Do Benka,
          Bikera, Tezbikera dołacza kolejny pedałujący Umciarumcia. I kolejny
          dowód na klasę i poziom pedałujących.
          • Gość: zbok internetowy Re: Bela zamierza się przeprowadzić na Maślice IP: *.btc-net.bg 12.07.10, 23:59
            Gość portalu: Bela napisał(a):

            > Kolejna nieagresywna, inteligetna wypowiedz rowerzysty. Do Benka,
            > Bikera, Tezbikera dołacza kolejny pedałujący Umciarumcia. I kolejny
            > dowód na klasę i poziom pedałujących.



            Wystrugaj se krasnala fagasie zamiast pie...ć na forum. Skąd się w ogóle biorą
            takie zjeby jak ty, ktoś cię miękką końcówka musiał zrobić. Żenada po całości,
            fuj, ohyda!!!





            • Gość: Magik Re: Bela zamierza się przeprowadzić na Maślice IP: 91.90.161.* 13.07.10, 09:22
              Ty też pedałujesz kolego?
              • africalibre Re: Bela zamierza się przeprowadzić na Maślice 13.07.10, 15:31
                Niesmaczne. Co wpis rowerzysty, to chamówa większa. Nie ma
                normalnych ludzi na rowerach tylko same chamidła?
                • Gość: Fakir Re: Bela zamierza się przeprowadzić na Maślice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.10, 16:20
                  a po czym wnioskujecie że to rowerzyści, a nie forumowi nadskakiwacze?
                  Rowrzeyści ten wasz wątek mają w... nad siodełkiem :)
                  • Gość: Bela Re: Bela zamierza się przeprowadzić na Maślice IP: *.wroclaw.mm.pl 13.07.10, 17:51
                    Rowerowy terror trwa... Oto kolejny przyklad, pod linkiem:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,538,113967624,,Traugutta_wypadek_rowerowy.html?v=2
                    • Gość: benek Re: Bela zamierza się przeprowadzić na Maślice IP: *.e-wro.net.pl 03.08.10, 15:36
                      bela jesteś głupia jak bela :)
                      Czytasz i nie rozumiesz ze jeden rowerzysta zajechał drogę drugiemu bo UM chciał
                      zaoszczedzić na budowie ddr.
                      Teraz wyobraź sobie co sie dzieje jak w rowerzystę wjeżdża auto.
                      Spytaj tych obu rowerzystów dlaczego zdecydowali się jechać po chodniku.



                  • Gość: biker Re: Bela zamierza się przeprowadzić na Maślice IP: *.btc-net.bg 13.07.10, 17:53
                    Gość portalu: Fakir napisał(a):

                    > a po czym wnioskujecie że to rowerzyści, a nie forumowi nadskakiwacze?
                    > Rowrzeyści ten wasz wątek mają w... nad siodełkiem :)

                    Dla nich każdy, kto ma inne zdanie niż oni musi
                    być rowerzystą. To podobnie jak z JarKaczem, kto nie stoi koło niego, ten stoi
                    po stronie ZOMO. Ciężko to pojąć, ale głupota nie ma granic.
                    • africalibre Re: Bela zamierza się przeprowadzić na Maślice 02.08.10, 10:31
                      szacunek dla innych i przestrzeganie przepisów: tylko tyle i aż tyle.
                      • africalibre Re: Bela zamierza się przeprowadzić na Maślice 02.08.10, 12:30
                        ale jak czytam coś takiego: "Rower to kpina z ludzi dających się z
                        własnej woli zamknąć do blaszanej trumny którzy ustawiają się na
                        śmierdzących zaasfaltowanych drogach po to aby wąchać
                        spaliny poprzednika. W Oświęcimiu gazowano spalinami a dziś ludzie z
                        własnej woli podjeżdżają pod rurę poprzedzającego pojazdu i
                        wdmuchują wentylatorem te trucizny do środka swego auta: a napisał
                        to Benek, to nie widzę szans na normalną dyskusje. Z paranoicznym
                        oszołomstwem, które wypisuje takie brednie to po prostu naprawdę
                        szkoda czasu na rozmowy. Polecić wypada tylko przyjmowanie pastylek
                        na obniżenie progu paranoi i agresji. Ale Benkowi już chyba pastylki
                        nie pomoga: stężenie debilizmu w tej wypowiedzi jest porażające.

                        Pa.
                        • Gość: biker Re: Bela zamierza się przeprowadzić na Maślice IP: *.232.broadband11.iol.cz 03.08.10, 09:17
                          Twojego debilimu wolna Afryko niestety nie da się wyleczyć żadnymi pastylkami.
                          • africalibre Re: Bela zamierza się przeprowadzić na Maślice 03.08.10, 09:40
                            twoja wypowiedz nic nie wnosi do wątku, poza kolejnym potwierdzeniem
                            agresywnosci rowerzystów. Bo chyba uwazasz sie za rowerzystę,
                            prawda? Wystawiasz świadectwo swojej grupie społecznej.
                            • Gość: benek Re: Bela zamierza się przeprowadzić na Maślice IP: *.e-wro.net.pl 03.08.10, 16:03
                              > twoja wypowiedz nic nie wnosi do wątku, poza kolejnym potwierdzeniem
                              > agresywnosci rowerzystów. Bo chyba uwazasz sie za rowerzystę,
                              > prawda? Wystawiasz świadectwo swojej grupie społecznej.
                              Przeczytaj swój poprzedni wpis, na który ci odpowiedziano i powiedz co tam
                              wniosłeś do wątku ?
                              Jak nie lubisz rowerów to weź hulajnoge i spojrzyj na to z innej perspektywy niż
                              perpektywa baci czy kierowcy.
                              Zrozum ze rowerzysta na chodnku to normalnosc.
                              Zrozum ze duzo zalezy od ciebie jak sie poruszasz.
                              Zrozum ze rowerzysta to nie debil ktory marzy aby spaść z roweru bo wjechanie w
                              ciebie.
                              Ale po co ja to pisze przecież już pisałem i nie dotarło.
                              Wisz ile milionów stłuczej dziej sie an ulicy ?
                              Wisz jak niewielki procent jest zgłaszany jako stłuczka ?
                              Wiesz ile dziasiatkó tysiecy ludi zostaje rannych w wypadkach na jedni ?
                              Wiesz ile tysięcy ludzi ginie na jezdni?
                              Wisz dlaczego to co piszesz jest głupie ?
                              Bo ty nic z tych liczb nie rozumiesz.

                              Gdybyś się trochę postarał to byś wiedział ze nie ma różnicy czy jadę po
                              chodniku 16 czy 12 km /h.Zbyt wolna jazda jest niebezpieczna bo prowadzi do
                              utraty równowagi.
                              Choćbym jechał 2km/h to zawsze się może zdarzyć że pieszy wejdzie pod kolo.
                              Ale po coś są hamulce i strach pieszego powinien tylko go nauczyć większej
                              uwagi.To nie jest tak, że na chodniku tylko rowerzyści mają uważać.


                            • Gość: biker@driver Re: Bela zamierza się przeprowadzić na Maślice IP: *.232.broadband11.iol.cz 04.08.10, 08:41
                              Jestem kierowcą, pieszym i czasami rowerzystą. A ty jesteś schizolem, którego
                              powinno się leczyć na cyklofobię.
                        • Gość: benek Re: Bela zamierza się przeprowadzić na Maślice IP: *.e-wro.net.pl 03.08.10, 15:54
                          > ale jak czytam coś takiego: "Rower to kpina z ludzi dających się z
                          > własnej woli zamknąć do blaszanej trumny którzy ustawiają się na
                          > śmierdzących zaasfaltowanych drogach po to aby wąchać
                          > spaliny poprzednika. W Oświęcimiu gazowano spalinami a dziś ludzie z
                          > własnej woli podjeżdżają pod rurę poprzedzającego pojazdu i
                          > wdmuchują wentylatorem te trucizny do środka swego auta: a napisał
                          > to Benek, to nie widzę szans na normalną dyskusje.
                          A z czym się nie zgadzasz ?
                          Coraz więcej schorzeń dróg oddechowych.Coraz większe stężenie ołowiu we krwi n u
                          dzieci uczących się w szkołach przy ruchliwych drogach.
                          Przecież to obłęd .

                          Rozumiem że trzeba korzystać z auta ale aby nie widzieć jego powiększających się
                          wad to tego nie mogę pojąć.

                          Z paranoicznym
                          > oszołomstwem, które wypisuje takie brednie to po prostu naprawdę
                          > szkoda czasu na rozmowy.
                          Czy to nie w yniku paranoi chodnikowej typowej dla staruszek 80-letnich zaczaleś
                          ten kuriozalny wątek ?
                          Nie odpowiada ci tematyka bo dyskusja poszłą w inną strone niz zaplanowałeś ?
                          Masz prawo się bać .Masz prawo mieć paranoję. Ale nie wymagaj od nas abyśmy się
                          zachowywali tak jak ty. My tez chodzimy pieszo i też mamy oczy i widzimy co się
                          dzieje. Dodatkowo więcej rozumiemy bo jedzmy też rowerami czego chyba ty nie
                          doświadczasz.
                          to tłumaczy te twoje paranoiczne lęki.
                          Jest zasada klina klinem.Wsiądź w ramach kuracji i pojeździj wolniutko po
                          chodnikach to może ci przejdzie.



                          > Polecić wypada tylko przyjmowanie pastylek
                          > na obniżenie progu paranoi i agresji.
                          Sadzę że te co bierzesz nie bedą dobre dla mnie.
                          Dziwisz sie ze kpie z ciebie ?
                          JA szydze głownei z beli bo to osoba poważnei uzalezniona od auta.
                          Ty jesteś przewrażliwony nie wiem z jakiego powdu.
                          Bela potraciła chyba rowerzytę i od tamtego czasu ma pianę na ustach jak włacza
                          sie w jakąkolwiek dyskusję o rowerach.
                          taka jest bela i nikt nie ma złudzeń ze ja sie przekona.
                          My po rpostu szdzimy z jej głupoty wiec jezyk jaki dobieramy jest jaki jest.
                          Ja po prostu chcę beli dopiec .
                          Zyczę beli aby stała godznami w korku i wachała spaliny.
                          Powinna miec internet mobilny i wypisywac z korka ze wnni są temu terorysci na
                          rowerach.
                          Bela jest głupia jak but ale to nic złego.
                          Nie wiem po co bela sie tylko z tą swoja mądroscia obnosi narażając sie na
                          kpiny. Bela to powinna napisać w testamencie ze nie maja jej trumny kupowac a
                          pochowac w autku powypadkowym.



                          > Ale Benkowi już chyba pastylki
                          > nie pomoga: stężenie debilizmu w tej wypowiedzi jest porażające.
                          >
                          > Pa.
                          No widzisz jak mało na temat masz do dodania ?
                          Po co durny wątek założyłeś ?
                          Czy choć jeden rowerzysta dął się przekonać do tego co pisałeś ?



                      • Gość: benek Re: Bela zamierza się przeprowadzić na Maślice IP: *.e-wro.net.pl 03.08.10, 15:38
                        > szacunek dla innych i przestrzeganie przepisów: tylko tyle i aż tyle.
                        Kiedy ostatnio złamałeś przepisy ?
                        Kiedy ostatnio wykazałeś się brakiem szacunku dla innych nazywając rowerzytów
                        terrorystami ?

                        Czy ja nazywam kierowców idiotami tylko dlatego ze kierowca bela gada na okrągło
                        kretynizmy ?

                • Gość: benek Re: Bela zamierza się przeprowadzić na Maślice IP: *.e-wro.net.pl 03.08.10, 15:31
                  > Niesmaczne. Co wpis rowerzysty, to chamówa większa. Nie ma
                  > normalnych ludzi na rowerach tylko same chamidła?

                  Nie ma każdy rowerzysta to cham.
                  Chamem się człowiek staje czytając wypociny idiotów.
                  Jak rada na chamstwo ?
                  Nie wypisywać kretynizmów.

              • Gość: benek Re: Bela zamierza się przeprowadzić na Maślice IP: *.e-wro.net.pl 03.08.10, 15:29
                > Ty też pedałujesz kolego?
                Ty tez masz 3 pedały ?
                • africalibre Re: Bela zamierza się przeprowadzić na Maślice 03.08.10, 17:07
                  Produkujesz te posty, jeden za drugim, jak oszalały, szczeniaku.
                  mamusia kupiła rower i ty się tym rowerkiem podpaliłeś? Powodzenia,
                  ale nie szkoda czasu na produkowanie durnych postów jeden pod
                  drugim?
                  • Gość: benek Re: Bela zamierza się przeprowadzić na Maślice IP: *.e-wro.net.pl 04.08.10, 20:45
                    > Produkujesz te posty, jeden za drugim, jak oszalały, szczeniaku.
                    > mamusia kupiła rower i ty się tym rowerkiem podpaliłeś?

                    I znów wyszedłeś na durnia.
                    Jak synowi kupowałem pierwsze auto to dodałem mu rower aby nie zgłupiał.
                    Od tamtego czasu miał już kilka aut ale i kilka rowerów.



                    Powodzenia,
                    > ale nie szkoda czasu na produkowanie durnych postów jeden pod
                    > drugim?
                    Chciałeś napisać pod durnym wątkiem :)
                    Jak zlewam Belę to się nie włączaj jak nie masz nic ciekawego do powiedzenia.
                    Jak już się włączasz do dyskusji której jesteś gospodarzem to nie obrażaj
                    adwersarzy bo to przejaw chamstwa.
                    Ja rozmawiam z Belą tak długo a tobie powiedziałem krótko co myślę .
                    Masz fobię antyrowerową.
                    Dużo osób ma fobię ale rzadko kiedy na rowery.
                    Rowerów nie cierpią starsze panie tak po 75 roku życia i to można zrozumieć ale
                    jak młoda osoba się trzęsie na widok roweru a nie rozumie ze zginie od auta to
                    coś z nią nie tak.
                    Nie chodź zygzakiem po chodniku i nie wchodź nagle na jednie a nauczysz się
                    współżyć na drodze.
                    W Polsce jedzie rowerami ok 1,5% ludzi ( ruchu).
                    Wyobraź sobie że w Niemczech jeździ 8-11% ( do 15) a w Holandii często ponad 30.
                    Dania chce osiągnąć 50% i już w podróżach do pracy osiągnęła 57%.
                    Tam an wielu ulicach brak ddr i ludzie jeżdzą o chodnikach.
                    Wyobraź sobie ze żyjesz tam gdzie na chodniku prawie tyle samo aut co an jedni.
                    Zawału byś dostał.
                    Sam jak wytrawny rowerzysta w niektórych miastach europejskich za głowę się
                    łapałem co tam rowerzyści wyprawiają .

                    Zatem ciesz się, że żyjesz w Polsce .


                    >Powodzenia,
                    > ale nie szkoda czasu na produkowanie durnych postów jeden pod
                    > drugim?

                    A jak inaczej rozmawiać z durniami ?
                    Jest tylko jeden sposób rozmawiać ich językiem.
                    Mozę i nie jestes durniem ale durnie gadasz i aj to wyśmiewam.
                    Jak nie potrafisz uzasadnić swoich tez to wychodzisz na durnia .
                    Zatem an przyszłosć zastanów się co piszesz jak zaczynasz dyskusję.

          • Gość: benek Re: Bela zamierza się przeprowadzić na Maślice IP: *.e-wro.net.pl 03.08.10, 15:27
            > Kolejna nieagresywna, inteligetna wypowiedz rowerzysty. Do Benka,
            > Bikera, Tezbikera dołacza kolejny pedałujący Umciarumcia. I kolejny
            > dowód na klasę i poziom pedałujących.

            bela zrozum na nic innego nie zasługujesz.
            Są jakieś granice tolerancji na głupotę.Jakbyś powiedziała 100 razy głupotę to
            by cie może tolerowali.Ale ty setki razy mówisz farmazony i nie pamiętam kiedy
            powiedziałaś coś z sensem. Qczywiście można przedstawić swoje niepopularne
            poglądy ale to co ty robisz powtarzając je przy lada okazji setki razy to zwykłe
            trollowanie.
            A trolli się traktuje lekceważąco
        • Gość: benek Re: Bela zamierza się przeprowadzić na Maślice IP: *.e-wro.net.pl 03.08.10, 15:20

          >
          rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,538,112942008,112942008,Maslice_inwestycje_drogowe_poza_stadionem.html
          > Jak już tam zamieszka, to będzie można się na nią przyczaić, rozpędzić się
          > rowerem do 45 km/h i wjechać jej w duрę.

          Przeciez ona doopy z auta nie wystawia
    • oldscoolman 0 samochodów i tylko MPK 03.08.10, 12:17
      Jakież to byłoby piękne gdyby tak zlikwidować całkowicie ruch samochodów osobowych,tirów tylko komunikacja mpk i nic więcej.Nasze miasto byłoby jednym wielkim,ekologicznym deptakiem.Ludzie byliby mniej sfrustrowani bo zlikwidowało by się chamstwo na ulicach.I stalibysmy się naprawdę kulturalnym miastem z prawdziwego zdarzenia:)
      • truten.zenobi aleś Ty naiwny... 03.08.10, 16:08
        Ludzie byliby mniej sfrustrowani bo zlikwidowało by się
        > chamstwo na ulicach.

        czy naprawdę myślisz ze sposób poruszania się wpływa an kulturę osobistą?
        cham pozostanie chamem niezależnie od tego jak się ubiera gdzie mieszka jak się
        porusza..
        • Gość: benek Re: aleś Ty naiwny... IP: *.e-wro.net.pl 03.08.10, 16:23
          > czy naprawdę myślisz ze sposób poruszania się wpływa an kulturę osobistą?
          > cham pozostanie chamem niezależnie od tego jak się ubiera gdzie mieszka jak się
          > porusza..
          Ale kultura osobista wpływa na sposób poruszania się.
          Dodatkowo im bezpieczniejszy pojazd tym niebezpieczniejszy dla otoczenia.
          ale oprócz kultury osobistej daje się zauwazyć "kulturę jazdy".
          Często osoba spokojna jak wsiądzie do auta to dostaje małpiego rozumu.
          • truten.zenobi Re: aleś Ty naiwny... 03.08.10, 17:16
            > Często osoba spokojna jak wsiądzie do auta to dostaje małpiego rozumu.

            ja bym powiedział ze jest inaczej, cham w samochodzie czuje się pewniej i na
            więcej sobie pozwala..
            • Gość: benek Re: aleś Ty naiwny... IP: *.e-wro.net.pl 04.08.10, 20:49
              > ja bym powiedział ze jest inaczej, cham w samochodzie czuje się pewniej i na
              > więcej sobie pozwala..

              Tak właśnie jest.
              Im lepsze poduszki tym niebezpieczniej jeżdżą.
              Im większe auto np TIR tym więcej wymuszają .
              Widziałem niedawno kilku goryli w audi którym roztrzaskali jakieś autko miejskie
              w drobny mak.
              Wyszli z audi otrzepali spodnie i pośmiali się ze łatwo przyszło ławo poszło.
              Testowali zdaje się nowy nabytek i cieszyli się ze przeżyli.
              Co to dla gangsterów zdobyć nowe auto.
              Jakby tak zlikwidować ubezpieczenia to ludzie by ostrożniej jeździli.


      • Gość: benek MPk jawazniejsza IP: *.e-wro.net.pl 03.08.10, 16:17
        > Jakież to byłoby piękne gdyby tak zlikwidować całkowicie ruch samochodów osobow
        > ych,tirów tylko komunikacja mpk i nic więcej.Nasze miasto byłoby jednym wielkim
        > ,ekologicznym deptakiem.Ludzie byliby mniej sfrustrowani bo zlikwidowało by się
        > chamstwo na ulicach.I stalibysmy się naprawdę kulturalnym miastem z prawdziweg
        > o zdarzenia:)


        Całkiem się nie da bo np lekarz musi dojechać do chorego jak najszybciej.Ale
        wyłącza się pewne ulice najczęściej w centrum bo trzeba wybrać. Skoro nie da się
        tam wpuścić wszystkich to nie ma innego klucza do filtrowania.
        Można wprowadzić wysokie opłaty aby stać było tylko najbogatszych ale takie
        rozwiązania jako niedemokratyczne są rzadko używane.
        Z pewnością należy skończyć z sytuacją gdy tramwaj stoi w korku.
        Należy skończyć z sytuacją aby na 8 metrowej jedni nie było miejsca dla
        rowerzystów a ci byli zmuszeni lawirować po chodniku.
        Obecnie na deptaku na ul.Szewskiej można spotkać wiele nielegalnie tam
        parkujących i jeżdżących aut. Np kilka postojów taxi.
        To nie jest normalne.

        Zatem aby ratowac korkowanie się miasta nie potrzba nic wymyślac tylko przeneiśc
        rozwiazania z zachodu.
        Metro i MPK plus rowerowe drogi a do tego miliardy pakowane w remonty dróg.
        Rzeczw tym ze n porawę MPk wystarczy miliard i preferencje np w sygnalizacji a
        do dróg rowerowych kotre mogą przejac ponad 30 % ruchu wystarczy kilkadziesiat
        milionów.
        Czy to nie jest jasne ?
        Nikt nie jest wrogiem auta bo sami nimi jeździmy.Jak ktoś lubi stac w korku to
        niech stoi .
        Dlaczego jednak rowerzyści mają lawirować miedzy autami lub pieszymi tylko
        dlatego ze wybrali rower bo nawet mimo jego wad jest najszybszym i
        najwygodniejszym środkiem transportu ?
        Postawiono w mieście 1500 miejsc parkingowych dla rowerów. W wielu miejscach nie
        ma przy nich już wolnego miejsca .





        • africalibre Re: MPk jawazniejsza 03.08.10, 17:06
          Nie bredź o rozwiązaniach z zachodu, bo na zachodzie wszystkie
          miasta są mniej lub bardziej ale zakorkowane.
          A co do agresji i dobrych obyczajów: jak tę agresje obserwuję u
          pędzących chodnikami rowerzystów albo zajeżdzających drogę
          rowerzystow, albo nie zwalniających w ogóle na podporządkowanych
          ulicach rowerzystów.
          Jeździj sobie szczeniaku na rowerku aż dorosniesz i zrozumiesz, ze
          samochód jest po prostu potrzebny.
          • Gość: benek Re: MPk jawazniejsza IP: *.e-wro.net.pl 04.08.10, 22:01
            > Nie bredź o rozwiązaniach z zachodu, bo na zachodzie wszystkie
            > miasta są mniej lub bardziej ale zakorkowane.
            Ale po 40 altach rozwoju motoryzacji.
            Czy wiesz co bedzie u nas za 25-30 lat ?
            Wiesz ile zachód wydał miliardów na przebudowę dróg ?
            Wiesz ze Polki nie stac na takie wydatki?
            My nawet autostrad nie potrafimy sfnasować.
            U nas 15 lat rozwoju motoryzacji i 5 lat zwożenia szrotów z Holandii zaowocowało
            że Wrocław wg Tom-Tom jest 3 najbardziej zakorkowanym miastem w Europie ale to
            dopiero początek korków. AOW na 2-3 lata troche zmniejszy korki ale co roku
            przybywa kilak % aut i za kilka lat bedzie jeszcze gorzej niż dziś .
            Z akżdym rokiem jest gorzej i na niektórych osiedlach ( nie tylko w centrum) nie
            ma gdzie zaparkować.
            Za zakorkowanie miasta kierowcy wykopią Dutkiewicza.
            Za kilka dni zobaczysz co się będzie działo na Karkonoskiej.
            Korek od Bielan po Rynek.


            Dostaliśmy setki milionów Euro po powodzi i nie za bardzo dobrze je lokowaliśmy
            w drogach.Dzięki tej kasie widać pewna ulgę ale ta kasa się skończyla.
            Teraz my będziemy wpłacać do UE a nie tylko brać, a na dodatek dług publiczny w
            wysokości chyba 700 mld złotych spowoduje, że będą oszczędności na wszystkim.
            Wrocław będzie zaciskał pasa przez 15-25 lat a nasze drogi bedą wyglądały w tym
            czasie jak ser.
            Zresztą co za różnica jak przez korki prędkość podróżna jeszcze spadnie.

            Dlatego nie dziw sie jak w najbliższych a;latach ruch rowerowy wzrośnie
            kilkukrotnie.
            Najpierw w 5-10 lat osiągnie 15 % ( przegonimy Niemców) a potem zaczną się
            prawdziwe inwestycje i wyłączenia ulic z ruchu i za 30 lat przekroczymy udział
            rowerów w ruchu 30%.
            Porównaj to z dzisiejszym ok 1,5% .
            Na metro nie licz .Na parkingi nie licz.
            Jak wprowadzą rowery miejskie to cie chyba rozjadą bo każdy niedzielny
            rowerzysta będzie próbował na rower wsiąść i po chodnikach dymać bo na jednię
            będzie się bał wjechać.
            Jeśli cię ta wizja przeraża to włącz się w lobowanie za budową ddr bo nie ma
            innej drogi. Wielu moich znajomych rowerzystów ze wzgledow bezpieczeństwa
            przesiadło sie an auata ale auto już neidługo straci sens przynajmniej w centrum
            i juz wiele osob czeka na połaczenie ddr w całosc aby się spowrotem przesiaść na
            rower.
            MPK tez nie załatwi problemu bo będzie musiała przejąć większy ruch i mimo
            inwestycji będzie się często rozkraczać bo mamy wszystko stare i nawet kawałka
            torów nie potrafimy położyć aby sie tramwaje nie wykolejały.
            Zanim uporządkujemy komunikację ropa się skończy .Wtedy komunikacja zbiorowa
            typu kolejki elektryczne nabierze znaczenia.
            A auto elektryczne to będzie wspaniała rzecz. Aby nim przejechać 200 km trzeba
            będzie 6,5 godziny je ładować więc przestaną ludzie jeździć nim po zapałki.
            Rowery też nie są rozwiązaniem ale przed autami elektrycznymi powstaną rowery
            elektryczne.
            To będzie dla ciebie horror bo bez zmęczenia tysiące ludzi zaczną nimi jeździć
            po chodnikach z prędkością poóownywalną do skuterów.
            Taki rower jedzie z prędkością 25-50 km/h i to bardzo cichutko .
            Ty wtedy możesz amoku dostać.

            producenci aut zaczynają kumać o co biega i np Volkswagen wypuścił auto
            zintegrowane z rowerkiem (jak z kołem zapasowym).
            Masz dość korka to zjeżdżasz na bok i jedziesz rowerkiem takim składakiem
            pasującym we wnękę bagażnikową.
            Kto wie może to właśnie jest przyszłość.Rowerem cały czas się ładuje z
            alternatora w bagażniku a potem zamiast stać w korku jedziesz 30 km /h bez
            pedałowania.
            Obracając w żart można powiedzieć, że auto stanie się przewoźną ładowarką.
            Auto to byłby idealny pojazd gdyby nie zabierał tyle miejsca.
            Miejsce dla aut można zrobić poza miastami budując nowe drogi ale na poprawę
            sytuacji w miastach nie ma szans.
            Własne przedwczoraj w Londynie otwarto 315 stacji automatycznych wypożyczalni
            rowerów z 5000 rowerów. Z doświadczeń innych miast wynika ze taki rower bywa
            średnio na dobę wypożyczany 24 razy czyli w Londynie ponad 100.000 ludzi dostało
            szansę sprawnej komunikacji .
            Zresztą w Londynie od kilku lat trzeba płacić za wjazd autem do centrum co
            zmniejszyło ilość aut tamże o 30%. Dalej to tylko kwestia podwyższania opłat aby
            jeszcze ruch aut zmniejszyć.
            Na zachodzie mija moda na auta. Największe sukcesy ma Kopenhaga w zmniejszaniu
            ilości aut ale u nich 40 lat temu nie dało się żyć z ich nadmiaru. Adam Gehl
            ojciec tego sukcesu, który obecnie porządkuje Nowy Jork był niedawno we
            Wrocławiu i tłumaczył naszym radnym co mają zrobić. Im później się za to zabiorą
            tym więcej będzie kosztować.
            Ci co nienawidzą rowerów i MPK będą mieli przesrane.










            > A co do agresji i dobrych obyczajów: jak tę agresje obserwuję u
            > pędzących chodnikami rowerzystów albo zajeżdżających drogę
            > rowerzystow, albo nie zwalniających w ogóle na podporządkowanych
            > ulicach rowerzystów.
            Skoro tak jest jak mówisz to poczekaj aż się pozabijają.



            > Jeździj sobie szczeniaku na rowerku aż dorosniesz i zrozumiesz, ze
            > samochód jest po prostu potrzebny.
            Ale ja dorosłem do roweru.Zajeździłem wiele aut przez swoje życie ale wtedy
            miało sens jeżdżenei autem po Wrocławiu.
            NA niektorych ulicach gdzie byłem pewien ze pieszy nie wlezie jedziłem 130 km/h
            . Po autostradzie ejdziłem 200km/ a dziś bym się zabił po paru dniąch tylu
            debili na drodze ktorzy zachowują się nieprzewidywalnie.
            Wolę rowerem jeździć z piskiem hamulcow niz meic kogoś na sumieniu jak mi
            wejdzie przed maskę.
            Moi znajomi, którzy ciągle kasują auta dziwią się jak ja to robię ze całe życie
            jeżdżę i nie nie maiłem nawet zadraśnięcia.
            Dlatego nie ucz ojca dzieci robić i nie pitol mi tu że jazda rowerem po chodniku
            jest niebezpieczna. Połamałem wiele rowerów ale nigdy pieszego nie potrąciłem
            ani rowerem ani autem. Wezmę cię na rower i przejadę z tobą 50 km po
            wrocławskich ulicach po wybranych miejscach, a jak osiwiejesz to odwołasz
            wszystkie głupoty jakie pisałeś.
            Zapewne pisałeś je bo nie masz pojęcia o tych sprawach.
            Ja trochę latałem samolotami akrobacyjnymi ale jako pasażer, a znam się tylko na
            pilotażu glajtów.Dlatego nie piszę na forach o pilotażu bo bym zapewne pisał
            czasem rzeczy z którymi piloci by się nie zgadzali.
            Tobie radze nie pisz o współdzielenie chodników przez pieszych i rowerzystów bo
            nie obejmujesz tematu.
            Lada dzień nowelizacja PoRD dopuści szerzej ruch rowerów na chodnikach i warto
            abyś już dziś zaczął trenować współistnienie na nich. Fobię na pająki leczy się
            pająkami, więc radzę zainteresuj się jazdą rowerem.




            • Gość: benek Re: MPk jawazniejsza IP: *.e-wro.net.pl 05.08.10, 11:42
              Ja wiem to wszystko bo się interesuje, mam znajomego kierowcę w MPK,
              czytam fora w internecie, mam rower i na nim jeżdżę. Jak zostanę
              prezydentem miasta to wszyscy będziecie jeździc na rowerach!

              Jesteście bandą tępych gnoi i ja takimi jak wy gardzę! Bierzecie
              pieniądze od nich! Ja to wiem. Piszecie to bo tak każe wam wasz
              mocodawca.

              Nie wstydzę się swoich pogglądow. Jestem cyklistą, jestem gejem, mam
              nadwage i zepsute zęby i mam gdzieś waszą opinie!

              Wiem jak bedzie wyglądał świat przyszłości. Tacy jak wy nie będą
              mieli tam czego szukać. Zostane pracownikiem MPK i będe motorowym a
              następnie prezesem tej firmy!
              Transport szynowy to przyszłośc wielkich aglomeracji miejskich tylko
              zróżnicowany i wyodrębniony transport szynowy jest w stanie w
              połączeniu z dynamicznie rozwijającym się ruchem cyklistycznym
              uratować naszą cywilizację! Liczne analizy i opinie ktore
              przeczytałem i przeanalizowałem na licznych forach wskazują że mam
              rację a koniec cywilizacji jest bliski.
              Ruch rowerowy bedzie rusl i przejmie odciazy całkowicie strumienie
              samochodowe i zastąpi i uzupełni zróżnicowany transport torowy. Na
              przykładzie Hollandii widzimy doskonale i obrazuje się przed naszymi
              oczyma skala tego problemu oraz wizualizacja najbliższej przyszłośći.
              AOW nie jest rozwiązaniem systemowym tylko na krótki okres 2-3 lat
              zredukuje zróznicowane strumienie pojazdów spalinowych lecz po
              krótkim okresie nastapi wzmożona koniunkcja samochodowa.
              Znam się na samochodach znam się na wielu rzeczach na wszystkim i
              powiem wam jeszcze że kiedyś zmieniałem samochody jak rekawiczki nie
              ja się nie chwale ja mówię prawdę. Rower to wyższy stan świadomości
              to stan życia i nadzieji który ogarnoł mnie i przytulił niczym czułe
              ramiona kochanka. Wiem i rozumiem potrzebe chwili i mam wyczucie. Ja
              • benek.z.gw Re: MPK jest najważniejsza 05.08.10, 19:20
                a wiem to wszystko bo się interesuje, mam znajomego kierowcę w MPK,
                czytam fora w internecie, mam rower i na nim jeżdżę. Jak zostanę
                prezydentem miasta to wszyscy będziecie jeździc na rowerach!

                Jesteście bandą tępych gnoi i ja takimi jak wy gardzę! Bierzecie
                pieniądze od nich! Ja to wiem. Piszecie to bo tak każe wam wasz
                mocodawca.

                Nie wstydzę się swoich pogglądow. Jestem cyklistą, jestem gejem, mam
                nadwage i zepsute zęby i mam gdzieś waszą opinie!


                Biedaku dalej się podszywasz pode mnie :P.
                Pod Romana już cie nie bawi ?
                Pisz sobie pedale mnie nie zdenerwujesz .Nie takich psycholi widziałem w swojej
                pracy .
                Możesz tu sobie odreagowywać ile wlezie w końcu to ci powinno trochę pomoc.
                mam czas i mogę cie nazywac idiotą bez emocji setki razy czyli tyle ile bedziesz
                potrzebował.
                Jeśli bedziesz mieszał będę sie logował jako benek.z.gw
                Ale nie chcę ci psuć zabawy.
                Nie wiem po co tyle o gejach piszesz.Czy ich nie lubisz czy sam nim jesteś ?
                Może wolisz aby wyzywać cię od gejów zamiast od trolli kretynów ?
                Mi naprawdę wszystko jedno a jeślibym mógł ci pomóc to chętnie cię podbuduję.
                Wolisz ty pedale czy ty geju ?
                Nigdy jak obrażam ludzi to się nie denerwuję wiec musisz to brać pod uwagę że
                nie uda ci się mnie sprowokować nawet jak kogoś zmylisz i na mnie napuścisz.
                Piszesz z e-wro jak ja i możesz kogoś zmylić ale trzeba być kretynem aby czerpać
                z tego radość.
                Moją złością się nie nasycisz bo ja się nad osobami chorymi lituję a nie
                złoszczę. Zatem jak jesteś pedałem to nie martw się.nie wiadomo jeszcze ale to
                tez chyba tylko choroba.A jak nie choroba to życzę ci abyś znalazł sobie innego
                pedała i abyś z nim sobie ułożył życie i nie tracił czasu na głupie podszywania
                się na forach.
                Na razie wystarczy geju :)
                Szacunek bo pewnie to nie twoja wina ze życie cie tak pokarało.
                Pozdrawiam i pisz jak będziesz potrzebował aby cię poobrazać.




            • Gość: Magik Re: MPk jawazniejsza IP: 91.90.161.* 05.08.10, 11:46
              z tymi korkami to sie mylisz troszke. Nie jest tak, ze co roku
              przybywa pare procent aut. To nieprawda: rynek aut jest nasycony a
              ludzi we Wroclawiu raczej ubywa, niz przybywa. Miasto zakorkowac
              moze cos innego: zamykanie ulic w centrum spietrza korki. Ty Benek
              nie baw sie w idealistę: nie przesadzisz wrocławian masowo na
              rowery. Tak samo jak nie przesiedli sie Niemcy, Wlosi, Hiszpanie.
              Tak naprawde tylko Dania i Holandia naprawde masowo jezdzi na
              rowerach. Nie pisz o tym, ze Włosi wybrali skutery: owszem, wybrali.
              I teraz na ulicach włoskich jest diabelnie niebezpiecznie, bo
              pędzące jak oszalałe skutery powoduja straszne zamieszanie. Uzywa
              się ich jak rowerów, ale mają wiekszą prędkość i moc.
              Tak naprawde temat wątku obnaża coś innego: to, że rowerzyści
              wrocławscy w większosci chcieliby mieć wszelkie możliwe prawa ale
              żadnych obowiązków. Chamskie wypowiedzi rowerzystów w wątku to
              potwierdzają ale nie tylko. Rowniez te wypowiedzi, ktore są
              merytoryczne. Pisze ktoś, ze nie ma kodeksie nakazu jazdy na
              światłach dla rowerów... Ale ten ktoś już nie bierze pod uwagę że
              tym brakiem swiatła powoduje sytuacje niebezpieczne, dla kierowców,
              dla pieszych ale i dla samych rowerzystów. OK, jedź sobie bez
              świateł ale ryzykujesz,ze ktoś autem połamie ci kości po prostu, bo
              ciebie nie zauważy. Albo ty wjedziesz w pieszego i jego połamiesz,
              bo pieszy, starszy zwłaszcza! ciebie nie zauważy.
              I tak można by godzinami dyskutowac. Chcecie wszystko, ziejecie
              nienawiścią do aut, czujecie sie moralnie wyżej. Ale to droga
              donikąd. Narzekacie na agresję kierowców: ale sami, swoim
              zachowaniem na drogach, tę agresję wzbudzacie. Pora to zrozumieć.
              • Gość: benek Re: MPK jest najważniejsza IP: *.e-wro.net.pl 05.08.10, 16:35
                > z tymi korkami to sie mylisz troszke. Nie jest tak, ze co roku
                > przybywa pare procent aut.
                Przecież liczba aut wzrasta systematycznie i przekroczyła już chyba 400.000.
                Można się zgodzić że tempo przyrostu juz nie jest takei jak w 2005 roku ale co
                to zmienia .
                Korki nie robi liczba auat tylko ubytek miejsca na drodze.
                tzn jelsi przepustowośc drogi jest 30.000 aut na dobę to nie ma znaczenia czy
                jedzi po niej 22.000 czy 27.000 .Ale ma znaczenie czy jedzie 29800 czy 29999.
                Podobni z parkowanie.Nei am znaczenei czy an osiedlu jest 1000 czy 2000 miejsc
                parkingowych. Wązne czy jeśli zostało wolnych meijs 50 to przyrost liczby aut an
                osiedlu tylko o niewielki % produje że o te ostanie meijsca ludzie zacyznają sie
                bic.
                Podobnie na skrzyzowaniach.Jak korek za wolno sie psouwa na na skzyowanie
                wjeżdżaja jeszcze na czerwonym co blokuje ruch poprzeczny.
                Oczywiście ruch każdego dnia jest inny i stad zaskoczenei kieroców ze po drodze
                na kroej codziennei nie ma korkó nagle bez powodu robi sie korek.
                Tak jest jak drogi s bliskie przekroczenia przepustowosci.
                Many jeszcze kilak lat do zakorkowania miasta. Już auta stoją an trawnikach i
                wysepkch. JEszcze mozna dostawic trochę aut światlo przejeśc dla pieszych.
                Ale po tem utrudnienia wzrosną lawinowo.
                PRzy duzej ilosci aut żadne rozwiązania inżynieryjne nei pomogą bo nikt nie
                zechce sie auta szybko pozbyć.
                Zatem korki mozna zmneijszyć za pomocą szykan i zachęcania do MPk ale problemu
                parkowania się nei rozwiaże bo na to porzebne sa sumy jakich miasto nie ma a
                prywatni inwestorzy boją się wyłożyć .
                Potrzebna jest konsekwentna polityka transportowa aby powoli zmniejszac liczbę
                aut wysyłając na początek sygnały.
                ale u nas tyle sie mówi o podłej MPK ze mało kto na powaznie myśli aby z niej
                korzystać.
                nawet jeśli wzrost liczby aut spadł do 3% rocznie to jest to i tak przyrost
                około 15000 aut rocznie. To widać gołym okiem jadąć po ulicach i porównując rok
                do roku. Teraz po mieście jeździ sie swobodnie bo ubyło około 20 % aut.




                > To nieprawda: rynek aut jest nasycony
                jak móiłem liczy sie liczba wolnych miejsc po powrocie z pracy a nei liczba
                aut.jakikoleik nowy parking zrobiony z trawnika ściaga auta z sąsiednich bloków
                i w praktyce w wielu meijsca nie mzoan legalnie zaparkować.
                W tej sytuacji każde nowe auto jest widoczne bo bramy czasem nie można otworzyć.
                Z wielu posesji willowych nie można wyjechać.
                Ludzie się kłócą , rysują auta itd.
                W takiej sytuacji bardzo łatwo zauważyć wzrost ilości aut choćby był niewielki.

                a
                > ludzi we Wroclawiu raczej ubywa, niz przybywa.
                Rozbudowuja sie rpzedmiescia a liczba mieszkańców nie wzrasta bo to poza
                granicami miasta. To właśnei ci ludzi maja więcej aut niz statystyczny
                mieszkaniec bo z tych przedmieśc muszą sie dostac do centrum.
                Zobacz sobie rejon nowych osiedli np ul.Stobrawskiej na Gaju gdzie karetki nie
                mogły dojedzac czy śmieciarka śmietnika nie mogła opróżnić. Wiele budynków z
                podziemnymi garażami dusi się obstawionych autami. Coraz wiecej stłuczek i
                potrąceń pieszych na skrzyżowanirch bo auta zasłaniają widok. PRędkosć podróżna
                na ulicahc z zieloną fala spadła do 11 km/h mimo że zostały wyremontowane.
                To tylko dlatego ze przybywa aut.





                Miasto zakorkowac
                > moze cos innego: zamykanie ulic w centrum spietrza korki.
                Centru nie jest do kumulowania ruchu z każdej przeciwstawnej strony.
                Nie jest tak ze wszyscy pracują na niewielkim obszarze centrum.
                Na świecie zamyka sie centra budując obwodnice bo inaczej wszystkie auta
                spotkały by się w centrum aby przejechać na drugą stronę miasta.



                Ty Benek
                > nie baw sie w idealistę: nie przesadzisz wrocławian masowo na
                > rowery. Tak samo jak nie przesiedli sie Niemcy,
                jak się nei przesiedli ?
                Przecież w jednym miejscu
                2
                mln Niemcow na rowerach się pojawiło

                Niemcy kupli prawie 100 mln roweró ostanio.
                Gonią kraje taki jak Holandia, Belgia ,Dania. W kilka lat osiagnęli już ponad
                10% ruchu na rowerach.
                Neimcy sa leniwi i bogaci , stać ich na mini aytak miesjkie dla młodzieży czy na
                motocykle a jednak rower przeżywa renesans bo auto sprawia zbyt wiele problemów
                w duzym miecia ę.





                > Wlosi, Hiszpanie.
                Tam sa ogromne ilosci skuterów bo klimat cieplejszy ale rowerów też sporo. W
                Hiszpanii wiecej niz we Włoszech np w Barcelonie bardzo popularne są rowery
                miejskie.
                W Barcelonie na wielu ulicach nie zaobaczysz auta na chodniku nie mówiąc o
                trawnikach. Nie wiem ile tam jest aprkingów wielopoziomowych ale musiało ich
                znacznie przybyć od ostaniej wizyty bo obecnie mniej auta na głównych ulicach.
                Choć ludzie narzkaja ze w Barcelonie jest za duzo aut ale 3 miesce jeśli chodzi
                o zakorkowanie włrocławia nie wzieło sie z sufitu.
                Korki wrócałwskei są inne niz europejskie i dlatego dziwimy sie ze W-w tak
                wysoko stoi.
                My mamy mało korków ( do czasu) ale mamy małe prędkosci na wielu ulicach i to
                daje niską srednią czesto poniżej 10km/h.


                > Tak naprawde tylko Dania i Holandia naprawde masowo jezdzi na
                > rowerach.
                Tak to prawda że tam najwiecej ale co to znaczy masowo ?
                W samym Paryzu jest 10.000 rowerów meijskich. W Londynie od kilku dni
                uruchomiono 5000 rowerów miejskich i zapewne przybedzie ich kilka razy tyle.
                Mogę ci pokazać zdjęcia autostrady rowerowej przez Londyn


                > Nie pisz o tym, ze Włosi wybrali skutery: owszem, wybrali.
                No jak 40 lat temu fiaty zastawiły miasta to normalne ze przesiedli się na skutery.

                > I teraz na ulicach włoskich jest diabelnie niebezpiecznie, bo
                > pędzące jak oszalałe skutery powoduja straszne zamieszanie.
                jak sam widzisz skuterem można pędzić w przeciwieństwie do auta.
                Ale najwazniejsze jest ze łatwo go mozna zaparkowac.


                >Uzywa
                > się ich jak rowerów, ale mają wiekszą prędkość i moc.
                Włochy górzyste to skutery są lepsze.Rzym większy od Wrocławia to skuter
                skuteczniejszy.
                Włosi bogatsi to wybrali skutery.
                W Polsce są zimy to skuter się nie sprawdzę.Trzeba mieć skuter i auto. We
                Włoszech najpierw musiało dojść do zakorkowania miast wiec i u nas skutery będą
                powszechne gdy autem nie da się jeździć.
                Dodatkowo we Włoszech było wiele fabryk produkujących skutery.
                Zatem jak maja skutery to trudno u nich modę na rowery zaszczepić i nie ma po co.



                > Tak naprawde temat wątku obnaża coś innego: to, że rowerzyści
                > wrocławscy w większości chcieliby mieć wszelkie możliwe prawa ale
                > żadnych obowiązków.
                Nie znam żadnego rowerzysty który by publikował jakiś manifest co by chciał a
                czego nie, więc uważam dyskusję za jałową.
                Inaczej jeździ 17 latek a inaczej 40 latek.
                Ważne jest ze kiedyś rowerzysta jechał jednią i widać go było z 70 metrów. Dziś
                jedzie byś za busem i nagle kierowca widzi rowerzystę kilka metrów przed maską.
                zatem będzie coraz więcej konfliktów na chodnikach i nie ma o czym gadać. Trzeba
                budować ddr i to najlepiej w jezdni.

                >Chamskie wypowiedzi rowerzystów w wątku to
                > potwierdzają ale nie tylko.
                To pozór.
                Chamstwo u rowerzystów niczym się nie różni od chamstwa pieszych i kierowców.
                Jest tylko przesunięcie wieku. Chamscy są młodzi rowerzyści, starzy piesi i
                kierowcy w średnim wieku.
                Ale to przecież wytłumaczalne.
                • Gość: Bela Re: MPK jest najważniejsza IP: *.wroclaw.mm.pl 05.08.10, 17:21
                  "W samym Paryzu jest 10.000 rowerów meijskich. W Londynie od kilku
                  dni uruchomiono 5000 rowerów miejskich i zapewne przybedzie ich
                  kilka razy tyle.". Tyle Benek. Robia te liczby wrazenie, nie?
                  Tylko ze trzeba na temat spojrzec szerzej. To znaczy wziac pod
                  uwage, ze w Paryzu mieszka ponad 8 a w Londynie ponad 9 milionow
                  ludzi. No a we Wroclawiu 650 tysiecy. No to przeliczmy ile to
                  rowerow powinno byc we Wroclawiu, zeby bylo tak fajnie jak w Paryzu?
                  Wychodzi, ze 800 rowerow miejskich byc powinno.
                  Inaczej to teraz wyglada, prawda?
                  • Gość: benek Re: MPK jest najważniejsza IP: *.e-wro.net.pl 05.08.10, 19:01
                    > "W samym Paryzu jest 10.000 rowerów meijskich. W Londynie od kilku
                    > dni uruchomiono 5000 rowerów miejskich i zapewne przybedzie ich
                    > kilka razy tyle.". Tyle Benek. Robia te liczby wrazenie, nie?
                    No robią bo Wrocław kupuje 140 rowerów a chyba nie jet 70 razy mniejszy od Paryża ?
                    Dodatkowo rower na paryż nie jest tak przydatny jak na Wroclaw.
                    Tu w 10 minut jestem rowerem na drgiej stronie Wroclawia a w 20 na jego
                    przeciwnym skraju.

                    Rower jest idealny na cały Wroclaw i na centrum Paryża.




                    > Tylko ze trzeba na temat spojrzeć szerzej. To znaczy wziac pod
                    > uwage, ze w Paryżu mieszka ponad 8 a w Londynie ponad 9 milionów
                    > ludzi. No a we Wroclawiu 650 tysiecy.
                    We Wrocławiu jest ok 100-200 tys rowerów co przy 140 rowerach miejskich znaczy,
                    że na 1 miejski rower przypada 100 rowerów prywatnych.
                    Zatem na 8 mln Paryż 10.000 rowerów to tak jak na Wrocław 1000 rowerów.
                    Zatem ta proporcja mówi, że w Paryżu jest 7 razy więcej rowerów miejskich w
                    przeliczeniu na liczbę mieszkańców.
                    Już nie liczę ile jest rowerów prywatnych w Paryżu.




                    No to przeliczmy ile to
                    > rowerow powinno byc we Wroclawiu, żeby było tak fajnie jak w Paryzu?
                    > Wychodzi, ze 800 rowerów miejskich być powinno.
                    No wyszło ci podobnie jak mi.
                    To świadczy o zapóźnieniu cywilizacyjnym Wrocławia i braku świadomości że
                    utrzymanie sytemu z mniejsza liczbą rowerów jest kosztowniejsze .


                    > Inaczej to teraz wyglada, prawda?
                    No dałes mi argument ze w paryzu 7 razy wiecej rowerów zkupili niz we Wroclawiu
                    i to niby miało oznaczać, ze Paryż nie rpzykąłda takiej roli do roweru ajk Wroclaw.
                    Był Dutkiewicz w Paryżu i był W lionie i był zachwycony tymi rowerami.Trzeba
                    wszak mieć na uwadzę ze to dopiero poczatki.Stacje są drogie i rowery są
                    drogie/System GPS do kontroli tych rowerów jest skomplikowany.Systemy płacenia
                    smsem czy karty do rejestracji w systemie są nowością.Zatem to pilotaż a to
                    znaczy ze tych rowerów będzie przybywać.
                    Wiem od koleżanki z Anglii że popyt na rowery był taki, że ona często nie mogła
                    tego roweru wypożyczyć.
                    Niech dodadzą do rowerów silniczki elektryczne to jeden pas na każdej jezdni
                    będzie dla autobusów i rowerów a ludzie się o te rowery będą bić.
                    Ale tak naprawdę to ci co znają zalety roweru to sobie rower kupią za 300 zł a
                    nie będą czekać na rowery miejskie.
                    Wrocław to duża wieś gdzie nie raz 2-3 km idę sobie piechotką.
                    Rower nabiera sensu gdy korki są niemiłosierne. U nas wszyscy wierzą w AOW i
                    wiele planów czeka aby je zweryfikować z sytuacją po Euro.
                    Ale nie ma cudów .U nas będzie to co było na zachodzie .
                    Zaczęliśmy motoryzację a już nas stawiają na 3 miejscu w korkach.
                    Tu nie ma co głowy w piasek chować tylko już trzeba jeździć na seminaria i uczyć
                    się jakimi metodami zachęca się kierowców do rezygnacji z aut.
                    Trzeba zrozumieć, że to proces długotrwały (ok 40 lat) i jak się zacznie, to
                    jeszcze z 10 lat liczba aut będzie wzrastać.
                    Dlatego nie można zabierać się dopiero w tedy gdy miasto się zakorkuje
              • Gość: benek Re: MPk jest najważniejsza IP: *.e-wro.net.pl 05.08.10, 17:49
                Pisze ktoś, ze nie ma kodeksie nakazu jazdy na
                > światłach dla rowerów... Ale ten ktoś już nie bierze pod uwagę że
                > tym brakiem światła powoduje sytuacje niebezpieczne, dla kierowców,

                I tu jest pies pogrzebany.Ludzie mylą zagrożenia rowerzystów i kierowców.
                Jeśli rowerzysta nie czuje się zagrożony to jakie zagrożenie ma kierowca ?
                Kierowcy nie boją się jeździć nawet 100 km/h go mają poduszki ABS strefy zgniotu.
                Więc nie przesadzajmy że boją się stuknąć z rowerzystą przy 20-30 km/h.Do dziś
                trwają spory czy wprowadzenie świateł w dzień dla aut miało sens.
                Ostatnio w sejmie udowadniano ze fotoradary są niebezpieczne bo kierowcy przed
                nimi zwalniają tak gwałtownie, że ktoś im może w kufer wjechać.
                Świat zwariował, lobby kierowców z czasem zniesie wszystkie zakazy.

                > dla pieszych ale i dla samych rowerzystów. OK, jedź sobie bez
                > świateł ale ryzykujesz,ze ktoś autem połamie ci kości po prostu, bo
                > ciebie nie zauważy.
                Zlikwiduj coroczne przeglądy aut a zobaczysz z jakimi światłami zaczną kierowcy
                jeździć.


                > Albo ty wjedziesz w pieszego i jego połamiesz,
                Znasz taki przypadek?
                Ja znam tylko jak kierowcy wjeżdżają w dzień w rowerzystę, najczęściej na
                przejeździe rowerowym.

                > bo pieszy, starszy zwłaszcza! ciebie nie zauważy.
                Nie sądzę aby starszy pieszy przestawał zygzakiem chodzić jak rowerzysta na
                światełko.
                Większość starszych nie odróżnia chodnika od drogi dla rowerów i pieszych.

                > I tak można by godzinami dyskutowac.
                Dlatego właśnie mówimy ze te dyskusje do niczego nie prowadzą .A jak bela w
                kółko narzeka na to samo to w końcu ją psikają .

                > Chcecie wszystko, ziejecie
                > nienawiścią do aut,
                Bzdury gadasz. Jeżdżę codziennie autem i nie kieruję nienawiści do aut tylko do
                głupiej części kierowców którzy nie widza ze jak się nie zaczną ograniczać to
                wkrótce autem nie da się jeździć.
                Co do agresji to trudno ją mierzyć ale to co zrobił Tercjak zabijając za to że
                ktoś go wyprzedzając zajechał drogę jest dość typowe z tym ze zwykle nie kończy
                się wbiciem noża.
                Skoro tak długo jeżdżę rowerem i autem to śmieszy mnie mówienie o agresji
                rowerzystów.
                Zwracaj uwagę kierowcom ze coś źle zrobili a zobaczysz co to jest agresja.


                >czujecie sie moralnie wyżej.
                No po takim stwierdzniu to zastanawiam sie czy te sprawy czujesz.


                > Ale to droga
                > donikąd.
                Właśnie o to chodzi aby w dyskusji wskazać drogę zamiast stękać.
                africalibre mógłby swą fobię pokazywać w dyskusji ale zaczynanie wątku o tym
                temacie świadczy o poważnych zaburzeniach.
                bela jest poza dyskusją bo to troll.
                Nie tylko w tym wątku ją obrażają ale jej to nie przeszkadza.

                >Narzekacie na agresję kierowców: ale sami, swoim
                > zachowaniem na drogach, tę agresję wzbudzacie.

                Ja nie narzekam na agresję kieroców.
                Znam zachowania agresywne ludzi i choć auto okrywa te zachowania to jednak osoba
                agresywna we wszystkich sytuacjach zachowuje się po chamsku.

                > Pora to zrozumieć.
                Czy to my założyliśmy ten wątek ?
                Agresja jest jak jest konflikt.
                Rowerzysta ma mniej stresów niż kierowca stojący w korkach.Zatem ty tez zrozum
                że agresja rowerzysto jest mniejsza bo oni unikają konfliktów zostawiając je za
                sobą.
                Zapewniam cie że ze wzrostem ilości rowerzystów nawet 20-krotnie dopiero oni
                będą irytować kierowców wjeżdżając im przed maskę.

                Pora zrozumieć ze dziś przewagę roweru rozumieją tylko rowerzyści.
                Ci co nienawidzą roweru będą mieli problemy aby się na niego przesiąść jak
                miasto się zakorkuje.
                We Wrocławiu 20 razy mniej rowerzystów niż w Holandii a część pieszych ma
                problemy z egzystowaniem z nimi na chodnikach.
                Mi nie przeszkadzają piesi chodzący po ddr a to chyba coś głupszego niż jazda
                rowerem po chodniku .

                Wracając do skuterów to rower w Polsce bardzo by się przyjęła gdy możliwości
                roweru elektrycznego wzrosną.
                To za parę lat będzie osiągnięte.
                Na miasto nawet mini składak z kołami 16 cali się sprawdzi jeśli będzie miał
                silniczek elektryczny.

                • Gość: Bela Re: MPk jest najważniejsza IP: *.wroclaw.mm.pl 05.08.10, 20:22
                  przestan gadac o tym tercjaku. Tak sie zachowac moze tez rybak, tak
                  rybak, niedawno zabił w podobny sposob kajakarza, bo mu po wedkach
                  przejechał. Co za demagogia podawać jednostkowy przypadek oszołoma i
                  bandyty, jako przykład na agresje kierowców???
                  Dajze spokoj, to juz groteska nie dyskusja.
                  • Gość: benek Re: MPk jest najważniejsza IP: *.e-wro.net.pl 07.08.10, 16:35
                    > przestan gadac o tym tercjaku.
                    A co drażni Cię ?
                    Takie zachowania są typowe .
                    Kierowcy się doganiają , wyzywają od baranó ,czasem zajeżdżają drogę i wyciągają
                    za fraki ?
                    Co ma do tego Tercjak ?
                    Chyba tylko to ze użył noża ale zwykle kończy się na mordobiciu lub kopaniu auta.
                    To jest naukowo udowodnione ze auto wzmaga poziom agresji.Jest taka dziedzina
                    psychologi "psychologia transportu" czy jakoś tak która te odruchy bada.
                    To tak typowe zachowania że jak Tercja wcześniej doganiał auta u walił w nie
                    metalowym prętem to go policja puściła na wolność.


                    tak
                    > rybak, niedawno zabił w podobny sposob kajakarza, bo mu po wedkach
                    > przejechał.
                    Dogonił kajakarza wpław ty rzucił w niego nożem?
                    To też "psychologia transportu" powinna się tym zająć.
                    Na ryby jeżdżą ludzie ze starganymi nerwami.
                    Zwykle na te ryby jeździ się autkiem co też nie przynosi ulgi :)


                    > Co za demagogia podawać jednostkowy przypadek oszołoma i
                    > bandyty, jako przykład na agresje kierowców???
                    Wystarczy poczytać Twoje napastliwe posty uogólniające na wszystkich rowerzystów.
                    Zapewniam cię że autem jeżdżę tyle lat że widziałem nie jedną bójkę na drodze.
                    Z niejednym kierowcą rozmawiałem i zauważyłem że mają odchylenia.


                    > Dajze spokoj, to juz groteska nie dyskusja.
                    No dobra temat kiepskich kierowców traktuję jako EOT ale to nie ja uogólniałem.

                    Chodziło mi tylko o to ze zarowno nerwowe reakcje na rowerzystów, nerwowe wpisy
                    an forum jak i nerwowe zachowanie na jedni są bardzo podobne w przyczynach.
                    Zwykle tak się zachowują ludzie którzy myślą ze jeżdżą najlepiej.
                    Tercjak nie działał pod wpływem emocji.
                    Zobacz jak się zachowywał podczas wizji lokalnej.
                    na kilka godzin zamknięto ulicę Hallera a Tercjak nie chciał wyjść z radiowozu.

                    I w odwrotna stronę.
                    jak komuś siadają nerwy to dobrym sposobem na oderwanie się od stresy jest
                    łowienie ryb i jazda rowerem.Wielu ludzi tak robi a ta dyskusja dowodzi ze ty
                    tego nie rozumiesz.
                    Watek jest jużzbyt wąski a ty jesteś ostatnią osoba którą bym chciał na rower
                    namawiać.
                    Ale rower daje niesamowite skutki psychologiczne.Tego nie zauważysz wsiadając
                    kilka razy ana rower.
                    Osoby które zaraziłem rowerem ze złapały bakcyla używaja roweru do jazdy do
                    pracy jak i an wycieczki.
                    Jak takiej osobie proponuje że podrzucę ją autem to stukają się w głowę, że niby
                    trzeba by mieć nie po kolei aby w upał wsiadać do auta jak ma się rower.
                    ZPomijajac wszystkie zalety a pozostając przy tych psychologicznych to z roweru
                    więcej widać.Człowiek mniej się denerwuje.Jest się niezależnym bo można
                    przejechać skrótem przez park czy ogródki.
                    Ma się lepszy kontakt z przyrodą.Spotyka się często znajomych.Ma sie kontakt z
                    obcymi ludźmi i łatwo zagaić rozmowę.
                    Jest się mobilnym.Częściej się odwiedza przyjaciół.
                    Wydziela się więcej endorfin. Czy to deszczyk czy wiaterek zamiast martwić
                    pozwala się cieszyć. Jest lepsze zdrowie i samopoczucie co też ma wpływ na ocenę
                    rzeczywistości czyli psychikę czy zadowolenie z jazdy.Nie wiem czy jest sens o
                    tym mówić.

                    Prawdopodobnie jesteś kobietą więc nie reagujesz tak jak mężczyźni którzy są
                    wzrokowcami.
                    Rowerzysta często wybiera inne trasy aby ciągle coś nowego widzieć.
                    W efekcie osoby jeżdżące rowerem bardzo dobrze znają swoje miasto.
                    Z tego powodu też bardziej się nim interesują.
                    To jest powód dla którego ludzi godzą się na kurz, zmęczenie itp.Dzięki rowerowi
                    nie tracą czas na gimnastykę poranną , siłownię itd.
                    Ja np całe swoje życie do lekarza nie chodzę.
                    Długo by mówić ale z pewnością rowerzyści nie czepią radości ze straszenia
                    pieszych aczkolwiek jako osoby wolne i niezależne a rower te cechy wzmacnia
                    często nie stosują się drobnych zakazów.
                    Jeśli ich porównać do pieszych czy kierowców to mniej zakazów łamią ale dla
                    świętego spokoju przyjmijmy ze niczym się nieróżnią poza tym ze sa pewne róznice
                    w grupach wiekowych.
                    Trzeba skretynieć aby porównywać znajomość PoRD 10 latka z kierowcą po
                    kursach.Podobnie głupie jest myślenie aficalibre ze można narwanego 17 latka
                    ustatkować napomnieniami lub liczyć że będzie jezdził z taka sama prędkością jak
                    40 -latek.

                    • Gość: benek Re: MPk jest najważniejsza IP: *.e-wro.net.pl 07.08.10, 16:36
                      Sorry za te wszystkie uszczypliwe i chamskie uwagi z mojej strony ale naprawdę
                      bela w niejednej dyskusji się udzielasz i masz zbyt sztywne stanowisko.
                      Może owszem pozostawać przy swoim zdaniu ale nie możesz je w kółko dziesiątki
                      razy powtarzać.
                      Rozpiętość wieku rowerzystów jest większa niż kierowców.
                      Ilość miejsca na chodniku jest mniejsza niż na jezdni.
                      Sytuacje są różne.
                      bywa że jak jadę 5-8km po chodniku to dzieciak 10 letni potrafi mi wejść pod
                      koło że ledwo stanę w miejscu.
                      Nie am prędkości bezpiecznej i nie ma odległości wymijania bezpiecznej bo za
                      dużo ludzi i za mało miejsca.
                      Wszelkie uprzedzenia tylko pogarszają bezpieczeństwo bo zaślepiają.
                      Widziałem kiedyś kierowce autobusu który podjechał pod rowerzystkę aby jej
                      klaksonem wskazać ze obok zaczyna się ddr.
                      Tak zatrąbił 2 metry za nią ze ta upadła mu pod maskę.
                      CO kilak dni widzę takich edukatorów i nie chce mis ie o tym pisać.
                      To ta sama podstawa działania co u Tercjaka.
                      Ja wiem lepiej to ci pokażę .
                      Ja jestem wyszkolony na kursie.
                      Ty dzieciaku i ty stara babo stanowicie zagrożenie w ruchu jadąc rowerem.
                      Jakie to prymitywne myślenie.
                      Psycholi poznaje z daleka dzięki temu ze pak długo za kółkiem jeżdżę .Dziwią się
                      moi znajomi jak ja mogłem przewidzieć że za chwile inny kierowca coś głupiego
                      zrobi ina czas się odsunąłem.
                      Podobnie złego kierowce można poznać po gadaniu.
                      Dobry się dostosowuje do zmiennych warunków drogowych. Zły będzie pyszczył i
                      świat zmieniał gębą.

                      Zapewniam ze jeśli spotkasz złego rowerzystę to on jest lub będzie złym kierowcą
                      i całe to gadanie nie ma sensu.
                      Podobnie można wskazać wiele wątków gdzie na rowerzystów napadają piesi.
                      Można łatwo wykazać ze ci piesi nie maja pojęcia o ruchu i przepisach.
                      Najgorsza w ruchu jest psychoza i uprzedzenia (podobne do założyciela wątku).
                      Taka osobą musi wcześniej czy później brać udział w wypadku bo nie umie
                      koncentrować się na tym co ważne.

                      Koleżeńska rada jeśli już rozmawiamy tak długo.
                      Jeśli stawiasz tezę to musisz ja uargumentować.Jak masz mało argumentów to
                      pozostań przy swoim zdaniu ale nie denerwuj innych klepaniem tych samych
                      projekcji w kółko.
                      Każdy z nas ma prawo inaczej patrzyć na te same sprawy.Zapewniam cię że punkt
                      widzenia zależy od punktu siedzenia.
                      Ty się zdradzasz ze z roweru nie korzystasz i to już pozbawia cie połowy szans
                      na przekonanie innych.
                      Ścieżki są psu na budę.
                      Ale właśnie przez takie konflikty trzeba je budować.
                      łatwiej by się separowało dd od jezdni niż od chodnik ale na chodnikach jest
                      więcej miejsca i stad buduje się ddr po których się wolno jeździ
                      CO gorsza ci co decydują gdzie i jak je budować sami nie jeżdżą rowerem.
                      Dlatego jest taki bałagan czy to w przepisach czy w infrastrukturze.

                      Przykładowo utrzymywanie przepisu aby dziecko w wieku 10 lat musiało jeździć
                      rowerem po jezdni między TIR-ami.
                      To właśnie jest powodem ze nie ma co się tak dosłownie do prawa stosować.
                      Ulica się jedzie dwa razy szybciej i jeśli ktoś jedzie chodnikiem to znaczy ze
                      ceni sobie swoje życie.
                      Gdy rozmawiamy o ochronie życia, wszelkie postękiwania na temat niedogodności
                      świadczą ze adwersarze albo są kretynami albo nie wiedzą o czym piszą.


                      Przez Twoje stawianie sprawy zamiast rozmawiać o problemie pyskowaliśmy nawzajem.
                      Mogę ci pokazać filmiki i zdjęcia z zachodu gdzie się ludzi przyzwyczaili do
                      zachowań rowerzystów że u nas nie ma nic nadzwyczajnego a nawet jest o niebo
                      lepiej bo jeszcze rowerzystów u nas mało
                      Ale zapewniam ze lawinowo przybędzie
                      Dopiero co czytałem że w jednym miejscu spotkało się 2 mln Niemców na rowerach a
                      wy piszecie że rower nie ma przyszłości.
                      Niech nie ma. Ważne że ani autem ani MPK tak szybko spraw nie załatwię jak
                      rowerem do tego bezstresowo.
                      Nikogo nie potrąciłem i tylko raz widziałem jak piesza potrąciła rowerzystkę
                      przez ostatnie 10 lat
                      • Gość: benek Re: MPk jest najważniejsza IP: *.e-wro.net.pl 07.08.10, 18:15
                        Jestem wesołym, miśkiem grubaskiem z lekkim niedorozwojem. Total
                        pass. 176/105 z małym penem i fajnymi cyckami. Owłosiony - bear. Mam
                        luźną i wiecznie głodną fajnych penów pupcię, w której często noszę
                        sporego pluga. Lubię załozyć coś babskiego - rajtki, majtki,
                        bluzeczkę i zrobić sobie mały makijaż. Na ulicy nie budzę skojarzeń.
                        Wypnę pupę do głębokiej penetracji. Marzę, by poczuć kiedyś spermę w
                        środeczku, rozłożę uda, obciągne i wypoleruję do ostatniej kropelki
                        wszytkim aktywom, którzy szukają niezobowiązującego seksu i zechcę
                        udostępnić mi swoje ptaki każdych rozmarów, nawet te XXXL. Potrafię
                        KONKRETNIE się odwdzięczyć. Marzy mi sie też GANG BANG i żeby
                        wyruchało mnie ostro naraz kilku menów. Mój profil na gay pl to
                        BENEKpasyw oraz benek.z.gw. (benek zgwałcony). Najchetniej spotkał
                        bym się w H2O w godzinach wczesno
                        popołudniowych. Licżę na konkretne odpowiedzi, tak jak konkretny
                        jest ten anons. Wszytko jest możliwe... .

                        PS. Lubię pisać dłuuuugie posty. Na każdy temat - jestem cyklistą.
    • Gość: mama Re: Rowerowy terror IP: *.wroclaw.mm.pl 05.08.10, 12:59
      Trzeba sobie jasno , raz na zawsze powiedzieć ,kto tak naprawdę jeździ na
      rowerach? Już sama nazwa pewnej części tego pojazdu wykazuje to jasno! Ludzie
      zdrowi, posiadający rodziny i odpowiedzialni , jeżdżą tylko dużymi vanami!
      Reszta to nieudacznicy, lewacy i zboczeńcy! Powinno się tego zakazać! Jak kogoś
      nie stać na porządny samochód to niech siedzi w domu! Komunikację zbiorową też
      zlikwidować! Zachodu się im zachciało! Czy w takiej Moskwie ktoś jeździ po
      mieście na rowerze?
      • Gość: Magik Re: Rowerowy terror IP: 91.90.161.* 05.08.10, 14:42
        po co ten szczeniacki wpis? Probujemy dyskusji z Benkiem na
        argumenty, po co się szczeniacko wcinasz?
        • benek.z.gw Re: Rowerowy terror 05.08.10, 19:26
          Gość portalu: Magik napisał(a):

          > po co ten szczeniacki wpis? Probujemy dyskusji z Benkiem na
          > argumenty, po co się szczeniacko wcinasz?

          Nie reaguj na niego .To ktoś gorszy od trolla. Pod nickiem mama i aproma innymi
          miesza gó...e na forach o rowerach tropiac głównie czechofila. Od miesiaca
          podszywa się od Romana i pode mnie .Abys sie nei zdziwił chodzi po kolegach i od
          roznych provierów pisze tak ze bywa ze udaje mu sie zmylić ludzi podszywajac sie
          od innych userów kotryz pisza bez logowania się.
          Zatem to nie jest szczeniacki wpis tylko wpis osoby chorej, która wiele godzin
          dziennie na róznych forach róznym ludziom stara się zrobic psikusa.

          • Gość: benek Re: Rowerowy terror IP: *.e-wro.net.pl 07.08.10, 18:12
            Jestem wesołym, miśkiem grubaskiem z lekkim niedorozwojem. Total
            pass. 176/105 z małym penem i fajnymi cyckami. Owłosiony - bear. Mam
            luźną i wiecznie głodną fajnych penów pupcię, w której często noszę
            sporego pluga. Lubię załozyć coś babskiego - rajtki, majtki,
            bluzeczkę i zrobić sobie mały makijaż. Na ulicy nie budzę skojarzeń.
            Wypnę pupę do głębokiej penetracji. Marzę, by poczuć kiedyś spermę w
            środeczku, rozłożę uda, obciągne i wypoleruję do ostatniej kropelki
            wszytkim aktywom, którzy szukają niezobowiązującego seksu i zechcę
            udostępnić mi swoje ptaki każdych rozmarów, nawet te XXXL. Potrafię
            KONKRETNIE się odwdzięczyć. Marzy mi sie też GANG BANG i żeby
            wyruchało mnie ostro naraz kilku menów. Mój profil na gay pl to
            BENEKpasyw oraz benek.z.gw. (benek zgwałcony). Najchetniej spotkał
            bym się w H2O w godzinach wczesno
            popołudniowych. Licżę na konkretne odpowiedzi, tak jak konkretny
            jest ten anons. Wszytko jest możliwe...

            Wasz benek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka