jacek.killman
11.07.10, 21:16
O napięciu, z jakim miał do czynienia prezydent Dutkiewicz podczas
spotkania, dobitnie świadczą obgryzione do kości palce. Całe
szczęście, że u portiera znalazła się podręczna apteczka pierwszej
pomocy z lat 90. XX wieku, zawierająca podstawowy lek samorządowców:
plastry. Zatem prezydent jest nadal w jednym kawałku i wszystko
skończy się dobrze. Oprócz pierwszego meczu z udziałem polskiej
reprezentacji.