jacjerzy
17.09.10, 14:45
Od kilku lat obserwuję zmiany we Wrocławiu. Jeżdżę po Polsce i muszę przyznać, że Wrocławianie się wyróżniali kulturą na ulicy, dobrą jazdą na trasie. Dziś - zaczynają się trąbienia, wymuszanie na drogach - głównie rejestracje obce - pod wrocławskie, lubuskie. Pojawiają się nowi osiedleńcy. Kłócą się z sąsiadami. Traktują wszystko dookoła jak własne morgi - bo wykupili tiu mieszkanie. A ja nie chcę buraków w swoim mieście. Zauważam zachowania typowo Kargulowe - na Pilczycach. Tu nowi osiedleńcy na ul. Górniczej - zagarniają tereny - kiedyś wspólne dla innych mieszkańców. Nadal własnośc miasta- ale co z tego - teraz Kargulów. Kiedyś taki osiedleniec na Murarskiej - postawił w podwórzu tablicę ze znakiem - teren prywatny - :)) Ponieważ to ciekawy przypadek, spytałem - czy część podwórza z trawnikiem został wykupiony? Otórz nie - to Kargul czyli nowy osiedleniec - odmierza morgi palcami.. nieważne że nie wykupił wystarczy że widzi teren z okna... hehehe, więc pewnie dlatego już jest jego. Ten sam Kargul zamieszkał teraz na Górniczej - robi to samo. Jest już bramka do wjazdu na parking - bo to Kargulów. Będzie też ogrodzienie - tak już słyszę. Drodzy krajanie - macie przykłady takich nowych osiedleńców o mentalności z za Buga? Martwie się, bo Wrocław straci na opinii. Niech taki Kargul teraz zawłaszczy nowy stadion - będzie jego bo mieszka niedaleko, z Górniczej do Ślęży tylko kilka minut spacerkiem - potem wszystko już jego.