Co zmieni Orest Lenczyk ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.10, 23:08
W prezencie dla szczekających na Tarasia, Orest w pierwszym składzie wystawi "Sztylę" :) i zmieni ustawienie 4-4-2 na 4-2-3-1 :) dobrze pamiętam, że najwięcej pomyj pseudokibice - pseudoznawcy (Autor Widmo, Zonk i inni) z forum GW wylewali na Tarasia właśnie z tego powodu
Kibicuję Śląskowi, jestem zwolennikiem Tarasia i jak najlepiej życzę Lenczykowi. Lecz psy oczekujące sukcesu natychmiast już niebawem zaczną swój skowyt w proteście przeciw trenerowi albo dla odmiany któremuś z piłkarzy .
Do dzieła nieudacznicy życiowi - to do forumowiczów rzecz jasna
    • Gość: Marna prowokacja Re: Co zmieni Orest Lenczyk ? IP: *.dialog.net.pl 30.09.10, 23:32
      A GW jak zwykle wie wszystko najlepiej hehe, jak będzie to zobaczymy w piatek a ty nie sap tyle.
      ŚLĄSK&WISŁA BSNT
    • Gość: AUTOR WIDMO Re: Co zmieni Orest Lenczyk ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.10, 00:29
      Na wzglad na kobiety i dzieci nie nazwę tego co napisałeś ...no właśnie dopowiedz .Testuj opinie o sobie na innych portalach ,tutaj osobiste wycieczki nikogo nie bawią co najwyżej moga wywołać lekkie zażenowanie .Krzyczysz klawiaturą ,obrażasz innych ,przytaczas kłamliwe insyuacje i po co to ? Jak chcesz powrotu Tarasiewicza to zrób pikietę przed budynkiem stadionu ,napisz swoje hasło wyborcze może ktoś Ciebie posłucha .Walcz o swoje ale nie strzelaj armatami z ukrycia
      • Gość: rycho Re: Co zmieni Orest Lenczyk ? IP: *.opera-mini.net 01.10.10, 07:41

        Witamy Dziadka.

        Dziadek ostatnio się nudził. Chodził od ściany do ściany i zbrzydło mu oglądanie seriali i pamiątek z ubiegłego wieku. I przyjechał do Wrocławia. Na stare śmieci. Do miasta w którym już 30 lat temu był. Jakie to były piękne czasy. Skoszarowana drużyna, potrójne kartki na mięso, podwójne kartki na papierosy. Dowolna ilość piwa i kaszanki. I chciało się grać, bo było o co grać. I były wyniki.
        Teraz po 30 latach, Dziadek myśli że historia się powtórzy.
        Otóż się nie powtórzy. A jeśli to będzie powtórka , to będzie to na poziomie „Sami Swoi” i kabareciku Olgi Lipińskiej.
        Co może zdziałać Dziadek ? Mając te swoje 68 lat i socjalistyczne doświadczenie.
        Napiszę prosto : NIC NIE ZDZIAŁA.
        To nie ta epoka. To zupełnie inne czasy. Tu potrzeba trenera znającego wszystko co jest najnowsze. Trenera bystrzaka, nowatora, otwartego na najnowsze i co ważne, skuteczne metody treningu, analizy gry, potrafiącego wymusić z zawodników 110% ich możliwości.
        NIC NIE ZDZIAŁA TEN DZIADEK.
        Przypomina to sytuację, gdy telefon na korbę chciałby pełnić funkcje I-Poda albo innej Nokii 97. Taka sama różnica w funkcjach, wyglądzie, możliwościach współpracy. Nam potrzeba I-Poda, a nie sprzętu urodzonego w czasie Drugiej Wojny Światowej i wychowanego w czasach Bieruta, Gomułki, Gierka.

        Panie Dutkiewicz, ten statek tonie i jeśli pan mówi „witamy na pokładzie”, to przyczynia się pan w świadomy sposób do przyśpieszenia tej katastrofy i dodatkowych ofiar w postaci Dziadka, jego asystenta i osobistej fizjoterapeutki ( takiej która pomasuje bolące plecy, przyniesie okulary i laskę, zrobi masaż rozgrzewający, zawiąże sznurówki ).

        Jaka piękna katastrofa. Długo o niej nie zapomnimy. Tonie Śląsk, tonie budowa stadionu, tonie Wrocław. Ale pod ręką Dutkiewicza wiele spraw w tym mieście utonęła i wiele jeszcze utonie.
        • Gość: VanVorden Re: Co zmieni Orest Lenczyk ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.10, 10:12
          Ocenianie trenera przez pryzmat jego wieku, przed pierwszym meczem jest idiotyzmem. Nikt przy zdrowych zmysłach nie oczekuje sukcesów natychmiast. Chodzi o to,żeby w klubie posprzątać po radosnej twórczości Tarasiewicza. Posługiwanie się natomiast w stosunku do swoich adwersarzy terminami "psy", "szczekają itp. świadczy o ich autorze, że jest prymitywnym burakiem.
    • Gość: Oldboy Rycho ! IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.10, 09:37
      gadasz głupoty ! może jeszcze aby byc trenerem w dzisiejszych czasach trzeba znac trzy jezyki , programy komputerowe , pilotowac samoloty !
      Piłka jest najprostrza z gier dlatego jest najpopularniejsza i wymaga prostych metod jej trenowania i prowadzenia zespołu a dodam że własnie w czasach Gomułki i Gierka Polska piłka odnosiła najwieksze sukcesy , tak wiec swoje śmieszne wywody sachowaj we własnym poważaniu
      • Gość: rycho Re: Rycho ! IP: *.opera-mini.net 01.10.10, 13:16
        Chcieliście mieć Dziadka, macie Dziadka. Nic mi do tego. Widocznie nie było nikogo chętnego. Wynik jego działalności jest z góry ustalony. Nie jest w stanie zbudować drużyny zdolnej do walki o mistrzostwo czy grze w ligach międzynarodowych.

        Dla porównania, tak to jest u innego Dziadka, który ma 25 lat sukcesów. Mowa o Fergussonie i Manchester United.

        Polskie kluby piłkarskie trzeba zmuszać, by dla własnego dobra - i dobra graczy ponad wszystko - zatrudniły prawdziwego lekarza sportowego, bo inaczej zatrudnią ginekologa albo nikogo. Opowiadał o patologii dr Robert Śmigielski, ja przypomniałem o niej sobie podczas lektury „Medicine Matters”. W kwietniowym wydaniu biuletyn UEFA relacjonuje sztokholmskie sympozjum poświęcone roli nauki w nowoczesnym futbolu. Organizatorzy zagadnęli, co się w tym sporcie przede wszystkim zmieniło, trenera Aleksa Fergusona - bezpośredniego świadka kilku epok, źródło pewniejsze od dzieł najskrupulatniejszych historyków.

        Tytuł „trener” nieco Fergusonowi ubliża. Szefowi drużyny z europejskiej czołówki bliżej dzisiaj do dyrektora generalnego nadzorującego wiele równoległych operacji firmy, stąd używane przez anglojęzycznych określenie „menedżer”. Sztab bezpośrednich współpracowników w Manchesterze United obejmuje dwóch asystentów trenera, lekarza sportowego, pięciu fizjoterapeutów, podiatrę (od stóp), optometrystę (od procesu widzenia), specjalistę od przygotowania atletycznego, trzech specjalistów od przygotowania kondycyjnego i dwóch wideoanalityków. Powtórzmy - to tylko najbliżsi podwładni Fergusona.

        Szkocki trener za najważniejszą zmianę w futbolu uznał inwazję nauki, która zrewolucjonizowała medycynę sportową i dietę, pozwoliła zapobiegać urazom, umożliwiła zindywidualizowanie treningu i nakłonienie organizmu gracza do krańcowego wysiłku, a zarazem sprawiła, że organizm potrafi znieść nieznaną wcześniej intensywność pojedynczych meczów i całego sezonu. - Dzisiaj byłoby niemożliwe pracować tak, jak pracowałem w 1986 roku (wtedy Ferguson przyszedł do MU). Rozrosło się to wszystko do wielkiej bestii, nikt nie zdołałby zajmować się wszystkim osobiście. Kluczowe stało się delegowanie zadań. Poza piłkarzami jest jeszcze około 40 osób, które składają mi raporty - mówi trener MU.

        Nawet bez fergusonowych wyznań wiemy, że w futbolu trwa technologiczny wyścig. Wyścig o tyle bardziej skomplikowany od rywalizacji samochodowych koncernów w Formule 1, że bolidy nie budzą się z chandrą, nie miewają cichych dni z konkubiną, nie bolą ich głowy od ciągłych wyzwań, nie czują strachu. Słowem, nie przeszkadza im psychika. A ponieważ od ułamka sekundy dekoncentracji faceta, którego brukowiec przyłapał na zdradzie, zależą niekiedy dziesiątki miliony euro, niezbędni w boiskowym biznesie stali się jajogłowi. Niejakiego Bruno Michelisa – ściągniętego do Chelsea z MilanLabu, by John Terry i Frank Lampard hasali z piłką do czterdziestki - nazywają w klubie „koordynatorem naukowym”.

        Zapamiętajcie, to nowa istotna funkcja w piłce nożnej - koordynator naukowy. (Synonimem ma być „performance manager”, ale nie umiem przetłumaczyć, by nie brzmiało paskudnie. Jakieś propozycje?)
    • Gość: Oldboy Dziadek? IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.10, 13:27
      Do gry w piłke jest potrzebnych 11 dobrych chłopaków na boisku którzy nogami wiążą krawaty a trener kim by nie byl i jakie miał osiagniecia nic bez odpowiednich zawodników nie zrobi ! czyli zatrudniajac Fergusona Śląsk w obecnym składzie miałby zawojować Europe ? nie badzmy śmieszni , różnego rodzaju wywody na temat fachowosci trenera można włożyć miedzy bajki, jedynie co trenerzy najlepiej robią to biorą solidne pieniadze i robią wokół siebie pijar jak to oni , myslą , kalkulują itd a w sumie bez odpowiednich zawodników są nikim !
      • Gość: rycho Re: Dziadek? IP: *.opera-mini.net 01.10.10, 14:26
        Dla zawodników w Śląsku nie ma w tej chwili żadnego trenera. Z tej mąki nie będzie chleba. Muszą upłynąć długie lata i trzeba ich wszystkich wymienić. Wtedy i Lenczyk może mógłby mówić o sukcesie.

        Aby mieć piłkarzy, trzeba ich wychować.
        A to zrobi tylko sprawny trener i dobry system szkolenia.
        Tak to robią w Manchesterze.

        Nie jest żadną tajemnicą, że Manchester United ma bardzo dobrze rozbudowany system szkolenia młodzieży. Wiele innych czołowych klubów świata chciałoby posiadać taki sprzęt, obiekt czy sztab szkoleniowy przeznaczony dla rozwoju młodych piłkarzy, jaki ma drużyna z Manchesteru.

        W zależności od pory dnia i pogody, piłkarze trenują na halach lub na trawiastych boiskach. Do tych pierwszych należą The Cliff Training Ground, Lower Broughton Road, Salford oraz główna hala - Carrington Training Centre. Boiska trawiaste to Ayrshire Road Training Ground, Carrington Centre, Salford i The Cliff. Wszystkie są zaopatrzone w sztuczne oświetlenie. Treningi na hali odbywają się głównie w okresie jesienno-zimowym (od października do marca). Wymiary każdej z hal wynoszą 80 na 49 metrów. Wyjątkiem jest hala w Carrington, która jest o 11 metrów szersza (80 na 60 metrów). To właśnie na niej odbywa się zdecydowana większość treningów.

        Już od najmłodszych lat gracze muszą stosować się obranych przez specjalistów diet i systematycznie brać udział w długich i ciężkich treningach. Od początku szkoleniowcy zwracają uwagę najmniejsze detale, okazujące się jednak bardzo ważne w dalszym rozwoju.

        Nie zapomina się także o edukacji "Diabełków". Trenerzy są w kontakcie z rodzinami i nauczycielami. Za każde niepowodzenie w szkołach piłkarz może być ukarany.

        Tak jak w każdym innym liczącym się klubie, piłkarze mogą korzystać z bufetu i ośrodka odnowy biologicznej. Dostają także darmowe wejściówki na każdy rozgrywany na Old Trafford mecz pierwszej drużyny United.

        Wychowankowie w nie otrzymują żadnych korzyści materialnych. Jednym z celów jest to, by futbol nie był kojarzony z przykrym obowiązkiem, tylko z dobrą zabawą. To właśnie takie podejście ma pomóc młodziutkim piłkarzom odnieść w przyszłości sukces.

        Pierwszym trenerem zespołu U-18 jest Paul McGuinness. Szkoleniowiec znany jest z dobrego podejścia do piłkarzy, z którymi utrzymuje stosunki, jak wujek z ulubionymi siostrzeńcami. Jednakże, kiedy trzeba, potrafi ostro zganić młodych chłopców za nieprofesjonalne zachowanie lub złe podejście.

        Dyrektorem akademii jest Les Kershaw, który za cel postawił sobie wypromowanie jak największej liczby świetnych piłkarzy. Jest człowiekiem zapracowanym, ale utrzymuje kontakty z piłkarzami i ich rodzinami. Jest szczęśliwy mogąc robić to, co robi.

        Jak najlepsze zdanie o akademii ma menedżer pierwszej drużyny MU, Sir Alex Ferguson, który bardzo liczy na pomoc wychowanków w zdobywaniu kolejnych trofeów. Według Fergusona, to właśnie ci piłkarze będą w przyszłości stanowić o sile Man Utd.

        "Chyba nigdzie młodzież nie odgrywa takiej roli, jak u nas. Wielu z tych młodych chłopców będzie stanowiło o sile naszej drużyny. Nasi juniorzy odnoszą już teraz duże sukcesy, co daje nam podstawy do takiego myślenia." - Mówi o członkach akademii boss United.

        Najsłynniejszymi wychowankami, grającymi ostatnimi czasy w United byli Gary i Phil Neville'owie, David Beckham, Paul Scholes, Ryan Giggs czy Nicky Butt. Właśnie tych piłkarze potocznie nazywamy rocznikiem 92, bo właśnie w 1992 roku ukończyli akademię i wyruszyli na podbój piłkarskiego świata. To właśnie na nich mają się wzorować obecni członkowie akademii, których poniżej krótko przedstawimy.
    • Gość: jkibic Co zmieni Orest Lenczyk ? IP: *.finemedia.pl 01.10.10, 23:52
      Facet popatrz na siebie bo chyba o sobie napisałeś nieudacznik.Szczekasz to tylko ty na tym forum.Pamiętaj to nie jest forum Fan Slaska tam pisz i obrażaj kibiców mających inne zdanie niż ty.Jestem ciekaw co by było jakby twój idol siedział dzisiaj na ławce trenerskiej znowu porażka.Może wreszcie zaświeciło światełko w tunelu.
Pełna wersja