piotr_ze_wsi
02.10.10, 19:19
Pochodzę ze wsi i jak sięgnę daleko, daleko wstecz pamięcią, to przypominam sobie, choć z pewnym trudem już, wiejskie baby, które parały się zbieraniem ziół. Chadzały po lasach, łąkach i moczarach, mamrocząc coś pod nosem. Kobieciny zbierane zioła suszyły i sporządzały napary do picia, do smarowania. Pomagać to miało na wszelkie boleści. Czasem też zioła podpalały, by okadzać chałupy.
Czy o takie zatem zioła chodzi prostestującym?