Dodaj do ulubionych

Chcą wyjaśnić tajemnicę wrocławskiego wojennego...

09.10.10, 00:41
Może jeszcze postawmy mu tam tablicę pamiątkową ? "Tu spoczęły doczesne szczątki Heinricha Biskupka, prawdziwego nazisty, wiernego Tysiącletniej Rzeszy i Fuhrerowi, który wolał odebrać sobie życie niż poddać się Sowietom. Meine Ehre heisst Treue".

Zaczyna mi się robić niedobrze, gdy po raz kolejny cackamy się z jakimś cholernym Wehrmachtowcem. Czy naprawdę zapomnieliśmy już, w imię jakich idei walczyli dzielni wojacy ze swastyką na mundurze ?

Niemcy w latach 1939 - 1945 to byli nasi WROGOWIE. Wszyscy. I bynajmniej nie honorowi, nie rycerscy. Nie ważne, że ktoś był "tylko" w Wehrmachcie. Bo za nim stały Einsatzgruppen, za nim były masowe egzekucje, pacyfikacje, niewolnicza praca, obozy koncentracyjne itd.

I jakoś do mnie nie przemawiają tłumaczenia, że ktoś został na siłę wcielony. Bo zawsze mógł się poddać przy najbliższej okazji, jak dziadek Tuska na przykład. Wielu ludzi zaczynających udział w wojnie w mundurze ze swastyką kończyło go w mundurze Polskich Sił Zbrojnych.

A tymczasem Hienrich Biskupek (być może nawet syn powstańca śląskiego) wolał sobie strzelić w łeb zamiast się poddać.
Obserwuj wątek
    • Gość: qwer do kklementa IP: 193.59.73.* 09.10.10, 07:32
      Kklement, masz rację ale nie ma sensu o tym pisać w GW. Maciejewska i wspólnicy poświęcają życie aby wykazać, że niemieckie tradycje są także nasze. Ponieważ wielu wrocławskich naukowców (w tym historyków) nieźle zarabia dzięki współpracy z niemieckimi uczelniami (stypendia, staże, możliwość grantów na "międzynarodowe" projekty itp), to zależy im na grzaniu koniunktury. Będą udowadniać, że ścieżka nad fosą, na której 100 razy umawialiśmy się z dziewczynami to tradycyjny, "od zawsze" i "nasz" Bulwar Staromiejski (choć nikt takiej nazwy nie znał i nie używał), będą w muzeach mówić o "naszej historii" i "naszym mieście" opisując ostatnich 300 lat Wrocławia. I to marudzenie o "wielokulturowości". Taka teraz polityka i tak wypada. A niech szukają krewnych Biskupka i rodzin wszystkich poległych SS- manów, gestapowców i żołnierzy Wermahtu, jak im się nudzi. To minie.
      • Gość: o!o Re: do kklementa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.10, 07:58
        tak szybko nie minie. Niemiecka kasa w postaci różnych (jak napisałeś) grantów, stypendiów itp będzie zasilać poszukiwania. Zważ, że Niemcy ściągnęli wszytkich swoich wywiezionych w głąb Rosji, a Polacy z repatriacją (mimo dobrosąsiedzkich przez 50 lat stosunków) nie moga sobie poradzić. Cóż, patriotyzm nie jedno ma imię.
        • kamyk_wj Patriotyzm niejedno ma imię 11.10.10, 22:33
          Jednym z tych imion jest szowinizm, czyli uznawanie wyższości swojego narodu (kultury, języka) za lepszy od innych, wyróżniony.
          Inna postać patriotyzmu to akceptacja faktu, że kulturę miejsca takiego jak Wrocław towrzyło wiele ludów, a przede wszystkim (najdłużej i z najwidoczniejszym skutkiem) Niemcy. Jeżeli nie przyjmie się do wiadomości, że żyje się w mieście w zasadniczym stopniu niemieckim, to trudno będzie stwierdzić, jaką rolę w jego tworzeniu odegrał i może odegrać pierwiastek polski. Dlatego niektórzy patrioci będą badać losy Wrocławia i Śląska, a inni patrioci wołać, że to zaprzaństwo za niemieckie marki, bo Wrocław był od zawsze polski, a Niemcy to urodzeni oprawcy.
          Bo patriotyzm niejedno ma imię.
    • idepozapalki Skąd w Tobie tyle jadu, człowieku? 09.10.10, 10:21
      Teraz to tylko kości. Na nich chcesz się wyżywać?
      Mimo tego, kim był ten człowiek, to miał rodzinę. Gdzieś tam mogą być teraz dzieci Henryka Biskupka, które z Wermahtem ani z III Rzeszą nie mają nic wspólnego. Chyba zasługują na to, żeby wiedzieć co się stało z ich ojcem.

      Rozumiem, że jesteś zfrustrowanym, biednym i zakompleksionym człowiekiem, który doszukuje się wszędzie ataków na siebie, ale w artykule nic nie było o stawianiu pomnika. Chcą odnaleźć krewnych, rozumiesz? OD-NA-LE-ŹĆ KRE-NYCH. Każdy człowiek zasługuje na wiedzę, co się stało z jego bliskimi. Niezależnie od tego, kim byli.
      • derfflinger1918 Re: Skąd w Tobie tyle jadu, człowieku? 09.10.10, 10:36
        @idepozapalki

        wyluzuj, i tak nie zrozumieją... a do zrozumienia wielokulturowości w przeszłości i teraźniejszości trzeba po prostu dorosnąć i tyle :)
      • kklement Re: Skąd w Tobie tyle jadu, człowieku? 09.10.10, 10:39
        Kolesia pakuje się do czarnego tekturowego pudełka i zakopuje na eleganckim cmentarzu w Nadolicach. Towarzyszy temu notatka do niemieckiej instytucji zajmującej się ewidencją i niech ona szuka pogrążonych w żałobie krewnych Herr Biskupka.

        Jakkolwiek nie będzie to dla nich żadna nowość, ponieważ jak podaje komentowany przez nas artykuł zgon i pochówek Herr Biskupka były odnotowane w dokumentach Festung B.

        Uwierz mi, nie jestem moherowym niemcożercem, nie głosuję na partię wciąż toczącą II Wojnę. Po prostu drażni mnie przegięcie w drugą stronę, bo to cholernie głupie, pozbawione dumy, a w dodatku nikczemne wobec ofiar III Rzeszy, której taki Herr Biskupek był zbrojnym ramieniem. Ostatnio w necie przeczytałem dosadne sformułowanie, które pasuje tu jak ulał: na kolanach i z połykiem.

        P.S. A wiesz, że w Nadolicach leżą też SS-Mani ?
      • Gość: historyk Re: Skąd w Tobie tyle jadu, człowieku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.10, 10:43
        Czytając komentarz kklementa przypomniał mi się gomółkowski bełkot o rewizjonistach z RFN. Nie masz człowieku pojęcia o tym, co działo się na Górnym Śląsku w czasie wojny, jak przebiegała rekrutacja do Wehrmachtu i na które fronty wysyłano Ślązaków. Widać też, że nie wiesz co czyniono z najbliższą rodziną dezertera oraz jakim represjom podlegała. Łatwo się wypowiadać po kilkudziesięciu latach, nie żyjąc w tamtych czasach i nie znając relacji naocznych świadków tamtych zdarzeń. Chyba jest tak, jak napisał mój przedmówca - jesteś biednym, sfrustrowanym człowiekiem, który z nudów wypluwa na forum z siebie ohydny jad. Na szczęście tylko na forum, a ja coraz częściej mam wrażenie, że tego typu media powtały właśnie po to, żeby skanalizować patologiczne emocje takich osobników jak ty.
        • kklement Re: Skąd w Tobie tyle jadu, człowieku? 09.10.10, 11:00
          Nie wiem kim jesteś, może faktycznie biedni Ślązacy z "Gott mit uns" na klamrach pasów są ci bliżsi.

          Mi jednak bliższych jest tych parę milionów Polaków (zginęło 5,6 mln obywateli II RP) zabitych przez Herr Biskupków.

          Nie mówię, żeby jego kości wywalić na śmietnik, więc nie porównuj mnie do komuchów. Powtarzam - czarne pudełko i Nadolice, plus notka do stosownej instytucji w RFN. Ale bez celebry, bez roztkliwiania się, bez poszukiwania krewnych. Był naszym wrogiem, który palnął sobie w łeb na wieść o kapitulacji.
      • Gość: qwer Re: Skąd w Tobie tyle jadu, człowieku? IP: 193.59.73.* 09.10.10, 14:36
        "Gdzieś tam mogą być teraz dzieci Henryka Biskupka, które z Wermahtem ani z III Rzeszą nie mają nic wspólnego. Chyba zasługują na to, żeby wiedzieć co się stało z ich ojcem".
        I twoim zdaniem nasi naukowcy, opłacani z naszych podatków powinni poświęcać czas na szukanie rodzin wszystkich odkopanych hitlerowców? Ciekawe....
        A do rozumienia wielokulturowości rzeczywiście trzeba dorosnąć. I zacząć od rozumienia, że to JEDNOCZESNE trwanie w tym samym miejscu różnych kultur (rozumianych szerzej, niż jeden Eskimos na Sępolnie). Przejmowanie miasta przez kolejne narody nie mają z tym pojęciem nic wspólnego.
        • Gość: historyk Re: Skąd w Tobie tyle jadu, człowieku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.10, 14:59
          Naukowcy na szczęście sami sobie wyznaczają cele swoich badań, nie muszą kierować się wytycznymi forumowych krzykaczy. Dzięki temu może odkryją, czy Biskupek był zaciekłym hitlerowcem, czy tylko jednym z pionków zbrodniczego systemu. Ale to chyba jest dla niektórych na tym forum za trudne do pojęcia.
          • Gość: qwer Re: Skąd w Tobie tyle jadu, człowieku? IP: 193.59.73.* 09.10.10, 15:21
            historyk napisał: (naukowcy)"odkryją, czy Biskupek był zaciekłym hitlerowcem, czy tylko jednym z pionków zbrodniczego systemu".
            Biorąc pod uwagę, że II wojna pochłonęła 72 miliony ofiar, to roboty im nie zabraknie :)
          • Gość: Łoś_bimbacz kto nie pasjonuje się Biskupkiem - zieje jadem! IP: *.ip.netia.com.pl 12.10.10, 16:32
            >Naukowcy na szczęście sami sobie wyznaczają cele swoich badań, nie muszą kierow
            > ać się wytycznymi forumowych krzykaczy.

            Jeśli oprócz samodzielnego wyznaczania, samodzielnie sfinansują POszukiwania innych Biskupków, nie ma problemu.

            >Dzięki temu może odkryją, czy Biskupek
            > był zaciekłym hitlerowcem, czy tylko jednym z pionków zbrodniczego systemu.

            Jakie to ma dzisiaj praktyczne znaczenie???
            Nobel murowany za "PRawdziwe życie Biskupka":))


    • map4 Re: Chcą wyjaśnić tajemnicę wrocławskiego wojenne 09.10.10, 10:36
      O czymś pisać trzeba. A o wielu tematach GóWnu pisać nie wolno.

      Efektem tych ograniczeń są teksty o wojennych kościach. Wyluzuj, kklemencie, Wyborcza zeszła do poziomu "trybuny ludu".
      • Gość: gosc Re: Chcą wyjaśnić tajemnicę wrocławskiego wojenne IP: *.chello.pl 09.10.10, 11:36
        Proponuje zeby Klement dobrowolnie pojechal na sybir drewno robac, jak nasi rodacy od ostatnio, 1940 roku, a potem sie wypowiadal o poddawaniu do niewoli sowietom, moze wtedy zrozumie ze smierc nie jest najgorszym co moze sie czlowiekowi przytrafic.
      • odnowiony_moralnie Re: Chcą wyjaśnić tajemnicę wrocławskiego wojenne 11.10.10, 18:37
        map4 napisał:

        > O czymś pisać trzeba. A o wielu tematach GóWnu pisać nie wolno.

        O czym nie wolno Ci pisać?
        • Gość: R O pogromach na Polakach we Wrocławiu ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.10, 15:13
          > O czym nie wolno Ci pisać?
          Ciągle czekam na artykuł o pogromach na Polakach w niemieckim Wrocławiu po IWŚ.
          Nie wiem czy nie wolno pisać-ale dziwi mnie że niemiecki Wrocław przedstawia się jako miasto wielokulturowe, tolerancyjne prawie, a tymczasem była to twierdza niemieckiego szowinizmu i nacjonalizmu, a póżniej nazistów.
      • Gość: Bela Re: Chcą wyjaśnić tajemnicę wrocławskiego wojenne IP: *.wroclaw.mm.pl 11.10.10, 23:08
        skoro to GóWno, Map4, to po co siedzisz w trym GóWnie i szczujesz? Ty naprawde jestes nienormalny, kklement razem z tobą. Co za palanty.
    • radeberger Re: Chcą wyjaśnić tajemnicę wrocławskiego wojenne 09.10.10, 12:08
      > I jakoś do mnie nie przemawiają tłumaczenia, że ktoś został na siłę wcielony. B
      > o zawsze mógł się poddać przy najbliższej okazji, jak dziadek Tuska na przykład

      Jestem na prawdę ciekaw, czy gdybyś żył w '39 też byłbyś taki wyszczekany na widok patrolu wojska z bronią. Bohater 70 lat później, w czasie pokoju...
    • wrobre Chcą wyjaśnić tajemnicę wrocławskiego wojennego... 09.10.10, 12:25
      Oj dyskutanci , macie kłopoty z przeszłościa a ona była jaka była i nic tego nie zmieni. Mieszkam w tym mieście kilkadziesiąt lat i lubię je wraz z jego bardzo ciekawą , skomplikowaną ale bogatą 1000 letnią historią i wszystkimi mieszkańcami , którzy tą historię przez wieki tworzyli.
    • wielki_czarownik Re: Chcą wyjaśnić tajemnicę wrocławskiego wojenne 11.10.10, 22:42
      To był zwykły żołnierz. Ma prawo mieć grób a rodzina ma prawo wiedzieć, co się z nim stało.
      Pomyśl w drugą stronę - w Katyniu - na rosyjskiej ziemi leżą ci, którzy w 1920 sprali ruskim dupsko, aż się kurzyło. Mają groby, krzyże itp. A dla Rosjan to przecież byli wrogowie, którzy powstrzymali komunizm.
      Nikt nie mówi, żeby temu tutaj stawiać pomniki, ale dobrym zwyczajem cywilizowanych krajów jest to, że polegli w mundurach mają groby.
      BTW średnio mu się dziwię, że w łeb sobie strzelił. Gdyby zdezerterował, to rodzinkę by mu gestapo rozwaliło. Gdyby się dostał w ręce Rosjan, to jako zdrajca (Ślązak, a więc dla nich Polak) by miał dopiero przesrane.
      Jednym zdaniem - kolejna ofiara zbiorowego szaleństwa sprzed 70 lat.
    • tow_rydzyk Zbiera mi sie na wymioty ... 12.10.10, 05:40
      zamierzeniem autora tego artykulu bylo wycisniecie z nas czytajacych lez wspolczucia i solidarnosci z otoczonymi przez bolszewickie hordy bohaterskimi i dumnymi Slazakami dzielnie sluzacymi Wielkiej i niezwyciezonej 1000-letniej III Rzeszy....tymczasem mnie - droga redakcjo - zbiera sie na wymioty...

      Przypomnijcie sobie naszych znajomych w RFN rodem ze Slaska, ktorzy w 1944/45 witali wkraczajacych Sowietow jako Polacy a w latach 70/80-ych pozegnali Polske jako etniczni Niemcy na podstawie odnalezionych na strychu i zakurzonych (raczej skrzetnie odkurzonych) dokumentow potwierdzajacych ich “koniunkturalne” pochodzenie.
      • Gość: Uhn hehehe :-)))) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.10.10, 16:45
        kklement , ty uwazaj zeby sie o twoich pogladach nie dowiedzial lokalny kacyk z PO bo cie nie wpuszcza na nastepne parteijube.
      • Gość: PRAWDZIWY patriota Re: Zbiera mi sie na wymioty ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.10, 14:45
        do tow.rydzyka:
        a mi się chce rzygać jak czytam wypociny takich kmiotów jak ty.Poszukiwacz i inni mają rację.Jedź na sybir i wal młotem w skały oraz rąb drewno przez 10 lat ,to będziesz może bardziej obcykany w tym co to rosyjska niewola
    • Gość: Poszukiwaczbunkrów Re: Chcą wyjaśnić tajemnicę wrocławskiego wojenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.10, 14:34
      kklement ,nie rozumiem cię.

      Człowiek to człowiek ,więc należy mu się godny pochówek.Czy to jego wina była ,że został wcielony do Wehrmachtu?
      Wehrmacht to była zwykła poborowa armia.Nazistów i ochotników było tam jak na lekarstwo.Od nazistów było SS.

      Biskupek nie poszedł do niewoli bo to wstyd i upokorzenie.Przez ruskich zginęło wielu jego przyjaciół.Ciekawe co ty byś na jego miejscu zrobił?Poszedł byś do niewoli aby gnić w nieludzkich warunkach przy temperaturze -50*c ?Cały czas byłbyś tłuczony i poniżany przez ruskich.Szanse na przeżycie w niewoli na sybirze 10-20%.Też byś sobie pewnie w łeb strzelił ,walczył do końca lub uciekał.

      Za obozami koncentracyjnymi i jenieckimi stało Allgemeine SS.Za masowymi egzekucjami i pacyfikacjami stała żandarmeria polowa i SS.
      • kklement Re: Chcą wyjaśnić tajemnicę wrocławskiego wojenne 15.10.10, 11:09
        A Ustawy Norymberskie były tajne, a kolejne Bekanntmachungi o rozstrzelaniu polskich zakładników były nieczytelne, a Żydzi opaski z gwiazdą Dawida nosili dla zabawy. I sami sie wysiedlali w bydlęcych wagonach, tak że ślad po nich ginął. A Soldatenhausach pracowały jako prostytutki same ochotniczki, a Wehrmacht nie był armią podbijającą Europę, ale biurem podróży.

        ŻADEN NIEMIEC NIE BYŁ NIEŚWIADOMY IDEOLOGII, JAKĄ KIEROWAŁA SIĘ TRZECIA RZESZA !
        • Gość: historyk Re: Chcą wyjaśnić tajemnicę wrocławskiego wojenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.10, 12:05
          Już ci tłumaczyłem, że nie masz pojęcia o meandrach historii. Ojciec mojego kolegi, który był w Wehrmachcie i cudem wrócił z frontu wschodniego opowiadał kiedyś, że życie człowieka było wtedy tyle warte, ile kartka papieru. Kartka, czyli zawiadomienie o powołaniu do wojska. Jak byś się nie stawił, to przyszła by po ciebie żandarmeria, dostałbyś wyrok śmierci i nawet znajomość ustaw norymberskich na niewiele by ci się przydała. Dlatego proszę cię, nie pisz o rzeczach, o których nie masz pojęcia. Historia to nie tylko książki N. Davisa, to realne życie, które kogoś kiedyś bardzo mocno doświadczyło.
          • kklement Re: Chcą wyjaśnić tajemnicę wrocławskiego wojenne 15.10.10, 12:40
            A ja Ci tłumaczę w imię czego walczył Wehrmacht. I że nikt nie mógl potem powiedzieć, że nie wiedział o rasistowskiej ideologii, na której opierała się Trzecia Rzesza, ani o okrucieństwach wobec ludności okupowanych ziem. Zakładałeś mundur feldgrau, bo się bałes sądu, bo się bałes represji wobec rodziny, ale nie mogłeś powiedzieć, że jesteś niewinny. Niewinna była Sophie Scholl...
            A Biskupek wolał sobie w łeb palnąć. Czy bał się niewoli, czy był fanatycznyn nazistą, tego się już pewnie nie dowiemy. Ale dla mnie to naprawdę nie ma znaczenia.
            • Gość: historyk Re: Chcą wyjaśnić tajemnicę wrocławskiego wojenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.10, 13:08
              Nie można przykładać dzisiejszej miary do tamtych czasów. Większość ludzi, która szła wtedy do wojska nie miała pojęcia o tzw. Realpolitik. To byli najczęściej prości ludzie, robotnicy, chłopi, którzy rzadko umieli czytać, a co dopiero wyobrażać sobie skalę zbrodni faszystowskich. Pamiętaj, że wtedy nie było TV, a środkowa Europa to były mniej lub bardziej spektakularne dyktatury. Reasumując, człowiek szedł do wojska i nie miał szana na to, żeby zastanawiać się nad stopniem udziału w zbrodniach swojej jednostki. Zastraszenie było tak duże, że każdy chciał jedynie przeżyć i faktycznie wykonywał rozkazy. Tylko nieliczni, świadomi społecznie ludzie umieli w tych czasach odmówić uczestnictwa w tym kosmarze. I najczęściej kończyli tak jak Sophie Scholl.
              • Gość: R Bardzo dobrze znali zbrodnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.10, 15:16
                To byli najczęście
                > j prości ludzie, robotnicy, chłopi, którzy rzadko umieli czytać, a co dopiero w
                > yobrażać sobie skalę zbrodni faszystowskich

                Dokonywali ich na masową skalę sami żołnierze w okupowanej Polsce i ZSRR.

                easumując,
                > człowiek szedł do wojska i nie miał szana na to, żeby zastanawiać się nad stop
                > niem udziału w zbrodniach swojej jednostki.

                Bzdura, niemieccy żołnierze pisali mnóstwo listów z frontu, w których z radością opisywali mordy na Żydach i cywiliach w jakich brali udział.
            • Gość: franek Re: Chcą wyjaśnić tajemnicę wrocławskiego wojenne IP: *.181.188.85.static.crowley.pl 15.10.10, 15:22
              Moze agresywni krytycy nie zauważyli że znaleziony Człowiek był SANITARIUSZEM, poza normalnym KATOLICKIM zainteresowaniem siei opieką nad zmarłym można domniemać że SANITARIUSZ ratuje życie.


              Poza wszystkim , tu szczególna uwaga do "prawdziwych patriotów" pamiętajcie jak sami traktujemy groby i zmarłych obcych krajów tak inni będą traktować nasze.
              Dlaczego krzyczymy nad brakiem opieki naszych grobów , kiedy niemieckie cmentarza w Polsce wyglądają jak xxxxxx , o ile jeszcze są. Zobaczcie jak inne kraje opiekuja się polskimi grobami.
              • kklement Re: Chcą wyjaśnić tajemnicę wrocławskiego wojenne 15.10.10, 15:36
                Nikt nie mówi o wyrzucaniu jego kości na śmietnik, człowieku. Napisałem wyraźnie, że do czarnego kartonika i na elegancki cmentarz w Nadolicach. Tylko po co sie roztkliwiać nad nim, szukac rodziny itp. Niech sobie Niemcy szukają. Dla nas to był wróg. Elementarny szacunek, minumum celebry, zero współczucia.
                • Gość: ślązak Re: Chcą wyjaśnić tajemnicę wrocławskiego wojenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.10, 15:44
                  Wróg? Może dla ciebie. Świat nie jest zero-jedynkowy i np. dla mnie to mógł być ktoś z dalszej rodziny. U mnie wszyscy wujkowie i stryjeczni dziadkowie byli w niemieckiej armii. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
                  • kklement Re: Chcą wyjaśnić tajemnicę wrocławskiego wojenne 15.10.10, 15:52
                    Gdyby wygrali, to dziś byś nie znał ani słowa po polsku.

                    Moi żyjący w czasie II Wojny przodkowie byli Polakami, nie Volksdeutschami, dlatego dla mnie osobiście Herr Biskupek nie jest nikim innym niż ich - a pośrednio zatem i moim - martwym wrogiem.
                    Jeśli Ty masz problemy z poczuciem przynależności narodowej i lojalnością, to pozostaje mi tylko współczuć.
                    • Gość: ślązak Re: Chcą wyjaśnić tajemnicę wrocławskiego wojenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.10, 16:07
                      Nie wiem czy wiesz, ale niepodpisanie Volkslisty na Górnym Śląsku wiązało się z poważnymi konsekwencjami, włącznie z zesłaniem do obozu pracy. Co do przynależności narodowej zaś to nie mam żadnych z tym problemów. Podczas ostatniego spisu powszechnego przyznałem się do narodowości śląskiej, której istnienia wy, Polacy nie chcecie (nie wiedzieć czemu) zaakceptować. Wybacz więc, ale bliżej mi do Herrn Biskupka niż do żołnierzy armii Berlinga "wyzwalających" Polskę i wprowadzających "porządki" w moim Heimacie. To, że mówimy teraz w tym samym języku nie znaczy jeszcze, że jesteśmy tacy sami.
                      • kklement Re: Chcą wyjaśnić tajemnicę wrocławskiego wojenne 15.10.10, 16:33
                        To, że czyjaś prababka puściła się z członkiem innej nacji nie czyni nowego narodu, kolego :} Tu nasuwa się taka kynologiczna analogia i słowo 'kundel'.
                        Zresztą Wasza "ślunsko gadka" jest najlepszym dowodem na Wasz rodowód - zachodniosłowiański dialekt z grupy lechickiej i język niemiecki - pół na pół. Taki pidżyn.
                        Możecie sami siebie nazywać narodem, a swoją mowę językiem, ale równie dobrze moje osiedle może ogłosić się suwerenną Republiką Osiedla Na Koziej - jedno i drugie stanowiłoby raczej happening.
                        • Gość: komentator Re: Chcą wyjaśnić tajemnicę wrocławskiego wojenne IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.10.10, 16:53
                          Ty k ... klemencie jesteś chyba byłym ubekiem, któremu ostatnio słusznie obcięli emeryturę. Wszystko wiesz najlepiej, ale to już nie te czasy, żeby twoje było zawsze górą. Jako sfrustrowany emeryt masz tak dużo czasu, żeby rzygać jadem. Może się kiedyś tym udławisz.
                          • kklement O, i akcent humorystyczny się trafił :) 15.10.10, 16:59
                            Rozbawiłeś mnie do łez, koleś :D
                        • Gość: ślązak Re: Chcą wyjaśnić tajemnicę wrocławskiego wojenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.10, 22:55
                          Twoja niewiedza jest porażająca kklemencie. Na szczęście to nie ty decydujesz o samostanowieniu narodów, to się dzieje samoistnie pod wpływem skomplikowanych i długotrwałych pocesów społeczno-historycznych. Twoje poglądy przypominają mi próby komunistów, a szczególnie Gierka, którzy z kompletnie odrębnych grup etnicznych próbowali sklecić na siłę jeden naród. Sorry, ale mnie kompletnie nic nie łączy z mieszkańcami Suwałk, dużo bliżej mi do mentalnie podobnych Czechów oraz do Twoich "ulubionych" Niemców. Na studiach mieszkałem w akademiku w jednym pokoju z Łemkiem spod Legnicy i, mimo tego że mówilismy w tym samym języku, kolegami nie zostaliśmy. Jego kultura, a raczej jej brak, porażające wręcz chamstwo i przaśne obyczaje stawiały go bliżej kurnych chat przedwojennego Podlasia niż czystych, zadbanych, skanalizowanych familoków. Po tym doświadczeniu ostatecznie zrozumiałem, że ludzie żyjący w Polsce nie są jednym narodem. Także wybacz, ale nic na to nie poradzę, że lepiej się czuję w Berlinie i Wiedniu niż w Łomży i Ciechanowie.
                          • radeberger Re: Chcą wyjaśnić tajemnicę wrocławskiego wojenne 16.10.10, 22:49
                            Zwolennikowi NOPu chcesz tłumaczyć odrębność kulturową ślązaków? W '45 roku jego przodkowie uciekali od żarówek, które u nas były nawet w chlewie. Po co tracić nerwy?
                            • kklement Re: Chcą wyjaśnić tajemnicę wrocławskiego wojenne 17.10.10, 17:41
                              radeberger napisał:

                              > W '45 roku jego przodkowie uciekali od żarówek, które u nas były nawet w chlewie.

                              ... i świeciły twojej babci po oczach, jak ją pluton krasnoarmiejców nitował.

                              Bidni wy jesteście, hanysy. Dla Niemców "Polacken", dla Polaków Volksdeutsche. Popiskujecie "my jesteśmy naród śląski", ale już z kilku kroków to tylko jak ujadanie małego kundelka brzmi. Zjedz sobie krupnioczka, kundelku, to ci wnerw minie :)
                              • radeberger Re: Chcą wyjaśnić tajemnicę wrocławskiego wojenne 17.10.10, 18:09
                                I o tej różnicy kulturowej mowa.

                                Pozdrawiam :-)
                                • kklement Re: Chcą wyjaśnić tajemnicę wrocławskiego wojenne 17.10.10, 18:14
                                  Wzajemnie, Mischlingu :)
                                  • Gość: ślązak Re: przeczytaj to sobie kklement IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.10, 07:07
                                    wyborcza.pl/1,75480,8501287,Co_czwarty_Slazak_i_Kaszub.html
      • Gość: R Re: Chcą wyjaśnić tajemnicę wrocławskiego wojenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.10, 15:14
        Wehrmacht to była zwykła poborowa armia.Nazistów i ochotników było tam jak na lekarstwo
        Oj tu się mylisz-nazistów i ochotników było tam baaaardzo dużo. I ochoczo dokonywali na Wschodzie licznych zbrodni.
    • Gość: gość oj pani redaktor IP: *.adsl.inetia.pl 15.10.10, 23:06
      w 1923 "Godulla-Hütte" od prawie dwóch lat nie nazywała się już "Godulla-Hütte" tylko Orzegów. Weryfikacja tej informacji to kilka sekund.

      W związku z tym Herr Biskupek nie mógł się urodzić w "Godulla-Hütte". Ja rozumiem, że niemieckie stowarzyszenie używa "swoich" nazw (tak jak my np. na Ivanofrankovsk mówimy Stanisławów ;), ale redaktorom gw płacą chyba za to, aby takich baboli nie robili.
      • Gość: i jeszcze Re: oj pani redaktor IP: *.adsl.inetia.pl 15.10.10, 23:17
        włączając w 1959 Orzegów do Rudy Śląskiej podzielono go na dwie części: Orzegów właściwy i Godula
    • Gość: Ania Re: Chcą wyjaśnić tajemnicę wrocławskiego wojenne IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.14, 20:16
      To był brat mojej babci....Jego i drugiego brata siłą wcielili do Wehrmachtu.TAK JAK WIELU ŚLĄSKICH POLAKÓW.Gdy sie nie zgadzales niszczono i przesladowano twoja rodzinę.Nie pamiętam dokładnie ale chyba ten drugi brat zdezerterowal do Aliantów i również słuch po nim zaginął.Do dzisiaj żyje w naszych sercach historia jak prababcia w tym samym czasie dowiedziała sie zaginęło jej dwóch synów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka