Dodaj do ulubionych

We Wrocławiu powstanie podstrefa WSSE

IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 01.04.04, 20:28
Podstrefa ekonomiczna we Wrocławiu

We Wrocławiu powstanie podstrefa wałbrzyskiej specjalnej strefy ekonomicznej.
Ma to związek z zaplanowanym na jutro podpisaniem umowy z Whirpolem, który
wybuduje we Wrocławiu fabrykę. Dziś decyzję w tej sprawie podjęli wrocławscy
radni. Powstanie strefy wynegocjowali amerykanie którzy dzięki niej będą
mogli korzystać przez wiele lat z ulg podatkowych. Ze zwolnień będą mogły
korzystać również firmy koperujace z Whirpoolem i powstaną na terenie strefy
na Zakrzowie. Przedsiębiorstwo zainwestuje około 150-ciu milionów euro, a
dzięki temu powstanie tysiąc miejsc pracy.

Paweł Majcher
2004-04-01 18:42:34

prawda to? :)
Obserwuj wątek
    • Gość: erni Re: We Wrocławiu powstanie podstrefa WSSE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.04, 22:18
      Wieczorne Fakty podały informację o utworzeniu tej strefy na zakrzowie obok
      Polaru. Czy strefa będzie w całości nalezec do Whirpoola? Korzystniej by bylo
      gdyby istniało w niej miejsce takze na inne inwestycje w przyszłości.
      Tak na marginesie. Polska aby pozyskac inwestora potrzebuje tworzenia
      specjalnych wydzielonych stref, tymczasem taka słowacja to jedna wielka
      strefa..
      • Gość: GuCiO Re: We Wrocławiu powstanie podstrefa WSSE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.04.04, 00:04
        Na Psim Polu będą tereny Wałbrzyskiej Strefy Ekonomicznej




        Ada Kondratowicz 05-04-2004, ostatnia aktualizacja 05-04-2004 21:20

        Wałbrzyska Specjalna Strefa Ekonomiczna będzie miała swoją podstrefę we
        Wrocławiu. To 84 ha na Psim Polu przeznaczone pod nową inwestycję Whirlpoola i
        jego podwykonawców.

        Do formalnego powstania strefy brakuje już tylko Rozporządzenia Rady Ministrów.
        W czwartek wrocławscy radni podjęli uchwałę wyrażającą zgodę na utworzenie
        strefy.

        Strefa podzielona będzie na dwie części. Pierwsza, ponad 40-hektarowa, znajduje
        się przy ul. Bora-Komorowskiego. Druga, o ponad trzy hektary większa, to
        działka między ul. Mirkowską i Bierutowską. W związku z tym, że uzgodnienia z
        Unią Europejską zakazują Polsce tworzenia nowych stref, tereny pod wrocławską
        podstrefę zostały "przeniesione" ze stref już istniejących w Polsce. - Udało
        się to dzięki korektom granic kilku stref. Można powiedzieć, że złożyły się one
        na tych 84 ha, które zyskaliśmy we Wrocławiu - mówi Mirosław Greber, prezes
        spółki Invest Park zarządzającej WSSE.

        Dzięki powstaniu strefy Whirlpool zyska zwolnienia z podatku dochodowego od
        osób prawnych. W ramach pakietu pomocy publicznej dostanie także m.in. ulgi w
        podatku od nieruchomości i dotacje inwestycyjne przeznaczone na tworzenie
        nowych miejsc pracy. W zamian za to koncern deklaruje inwestycje o wartości
        ponad 600 mln zł. W nowej fabryce sprzętu agd pracę ma znaleźć ok. tysiąca
        osób. Kolejnych 500 miejsc pracy może powstać u podwykonawców koncernu.

        Mirosław Greber: - Pozyskanie takiego inwestora do strefy to dla nas wielki
        prestiż. Nasza pozycja dzięki marce Whirlpool będzie na pewno dużo większa.

        Tereny we Wrocławiu to dziewiąta podstrefa wałbrzyskiej strefy. WSSE ma już
        podstrefy m.in. w Jelczu-Laskowicach, Kudowie Zdroju, Żarowie i Nysie. Włącznie
        z działkami we Wrocławiu WSSE będzie liczyła ok. 570 ha powierzchni. W strefie
        pracuje ponad 7 tys. osób, a wartość inwestycji wynosi prawie 1,5 mld zł.

        • Gość: mag Hmmm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.04.04, 19:40
          Była NRD specjalną strefą ekonomiczną?


          Anna Rubinowicz-Gründler, Berlin 06-04-2004, ostatnia aktualizacja 06-04-2004
          17:00

          Polityka gospodarcza wobec b. NRD to wielka porażka - uważają doradcy rządu
          Schrödera. Lekarstwem mają być specjalne strefy ekonomiczne przy granicy z
          Polską i Czechami

          W b. NRD utopiono do tej pory 1,25 bilionów euro - twierdzi najnowszy
          tygodnik "Der Spiegel", powołując się na ekspertyzę przygotowaną na zlecenie
          ministrów gospodarki i transportu (ten ostatni odpowiedzialny jest też za
          sytuację b. NRD).

          53 mld euro poszły na budowę infrastruktury komunikacyjnej - dróg, połączeń
          kolejowych i wodnych. Ponad 30 mld euro wydano na dotacje do inwestycji, a 20
          mld to ulgi podatkowe dla inwestorów. Większość jednak to wydatki na cele
          socjalne - emerytury dla 4 mln wschodnioniemieckich rencistów, którzy przecież
          nigdy nie płacili składek do zachodnioniemieckich kas emerytalnych, zapomogi
          socjalne, dodatki mieszkaniowe i rodzinne.

          Te gigantyczne pieniądze zostały w znacznej mierze "utopione" w b. NRD, bo nie
          dały oczekiwanego efektu: bezrobocie w NRD jest ponad dwukrotnie wyższe niż na
          zachodzie i wynosi ok. 20 proc., młodzi i wykształceni uciekają na zachód za
          pracą, na wschodzie nie powstają nowe firmy. "Spiegel" cytując ekspertów mówi o
          syndromie włoskiego Mezzogiorno w b. NRD - regionu wiecznie zacofanego i
          wiecznie wiszącego na kroplówce publicznych dotacji.

          - Odbudowa b. NRD odpowiedzialna jest za minimum dwie trzecie problemów
          gospodarczych całych dzisiejszych Niemiec - mówi Klaus von Dohnanyi, b.
          burmistrz Hamburga i szef grupy doradców ministra gospodarki Niemiec, która
          opracowała cytowany przez "Spiegla" raport.

          Eksperci proponują zerwać z dotychczasową praktyką dotowania b. NRD i zamiast
          tego m.in. skupić dotacje inwestycyjne na regionach i branżach o wyraźnych
          szansach wzrostu, np. przemyśle półprzewodnikowym w Dreźnie. Ponadto sugerują,
          że należy przestać inwestować w infrastrukturę, zwiększyć środki na badania
          naukowe w instytutach w b. NRD, zliberalizować prawo budowlane, ekologiczne i
          prawo pracy, długoterminowo zwalniać firmy z podatków w zamian za gwarantowane
          miejsca pracy.

          Zdaniem von Dohnanyi dobrze byłoby, aby to nie same landy decydowały o tym, co
          subwencjonować, lecz aby skoordynować to na szczeblu centralnym, żeby uniknąć
          wyniszczającej konkurencji między regionami. Eksperci sugerują też, aby
          przynajmniej w strefie graniczącej z Polską i Czechami, która wskutek
          rozszerzenia UE wystawiona jest na szczególnie ostrą konkurencję, wprowadzić
          specjalne strefy ekonomiczne - takie jak w Polsce.

          Według wczorajszej "Financial Times Deutschland" minister gospodarki Wolfgang
          Clement pracuje już nad projektem odpowiedniej ustawy. Ale wielu polityków i
          ekspertów jest przeciwko temu pomysłowi.

          - To genialny pomysł, ale spóźniony od 10 lat - uważa ekonomista prof. Klaus
          Zimmermann. Także szef Zielonych Reinhard Bütikofer jest im przeciwny, bo
          wzmacniają one szkodliwą uzależnienie regionów od dotacji.

          Ekonomista z Instytutu Badań Gospodarczych IWH na uniwersytecie w Halle Joachim
          Ragnitz ostrzega, że specjalne strefy ekonomiczne naruszają unijne zasady
          konkurencji i byłyby posunięciem nielogicznym, skoro rząd chce w całym kraju
          raczej likwidować ulgi i dotacje.

          - Firm przynoszących zyski nie trzeba dotować, a słabym nie pomoże się ulgami
          podatkowymi - uważa Ragnitz. Za to - jego zdaniem - na pewno warto uelastycznić
          prawo pracy, uprościć prawo budowlane i ekologiczne oraz zmniejszyć
          biurokrację. Także IWH opowiada się za skupieniem się w dotacjach na najlepiej
          rokujących ośrodkach.

          Politycy regionalni sprawiają w tej dyskusji wrażenie kompletnie
          zdezorientowanych. Potakują, gdy mowa o wspieraniu regionów silnych, które mają
          pociągnąć słabsze, ale dodają, że tych słabych nie można spisać na straty. Rząd
          federalny zaś dzięki przerwie wielkanocnej unika dyskusji. Rzecznik ministra
          transportu powiedział wczoraj tylko, że nie planuje się koordynowania polityki
          dotacji w b. NRD na szczeblu centralnym, ani specjalnych stref ekonomicznych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka