Dodaj do ulubionych

Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszych

27.12.10, 16:20
wczoraj 26.12.2010 około 14 na wysokości Gaju na Armii Krajowej, radiowóz Kia numer chyba B128 przejechał sobie jak gdyby nigdy nic na czerwonym w kierunku Krakowskiej. Pewno panowie śieszyli się by kawałek dalej za to samo ukarać kogoś pareset złotymi mandatu i 8 punktami. To jest demoralizacja i tacy panowie przyłapani powiedzmy 3 razy na wykroczeniu, won ze służby raz na zawsze plus inne kary
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.31.222.2.edial.pl 27.12.10, 16:39
      Ech, dlaczego nasi "madrzy" politycy nie dodaja w odpowiednich ustawach zapisow, ktore zwalniaja z odpowiedzialnosci za niektore wykroczenia funkcjonariuszy m.in. policji? Oczywiscie chodzi o takie wykroczenia, ktore sa popelnianie w trakcie i w zwiazku ze sluzba.
      • wielki_czarownik Po co? 27.12.10, 16:44
        Istnieje coś takiego, jak stan wyższej konieczności i policjant może bezkarnie np. zaparkować nieprawidłowo, jeżeli dokonuje interwencji, a więc przywraca porządek publiczny czy też ratuje komuś zdrowie czy życie.
        • Gość: aga Re: Po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 17:05
          To ja najwyraźniej ciągle trafiam na policjantów, którzy są w "stanie wyższej konieczności", bo albo np. wyrzucają z jadącego radiowozu śmieci (plastikowa butelka), albo rozmawiają przez komórkę jednocześnie prowadząc radiowóz, albo parkują na zakazach,itp. :P
          • Gość: beeee Re: Po co? IP: *.internetia.net.pl 28.12.10, 07:42
            dobre... też tak myśle...
        • Gość: ja Re: Po co? IP: *.31.222.2.edial.pl 27.12.10, 19:42
          Po to, by wszelkiej masci idiotom i internetowym krzykaczom mozna bylo latwiej ryj przymknac.
          • Gość: qwerty Re: Po co? IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 20:02
            Ej koleś, do budy! Wypad sprzed służbowego kompa na patrol, porządku pilnować!
            • Gość: ja Re: Po co? IP: *.31.222.2.edial.pl 27.12.10, 20:35
              Hehe, nie ma to jak porzadne argumenty. Idz, internetowy krzykaczu, pochwal sie wsrod kolegow, jaki z ciebie kozak, a jak przyjdzie chociazby do spisywania, to skamlaj jak pies!
              • Gość: qwerty Re: Po co? IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 20:54
                Bardzo byś się zdziwił :D

                A poza tym, jak już mówiłem, do budy!
                • Gość: ja Re: Po co? IP: *.31.222.2.edial.pl 27.12.10, 21:00
                  Ano, bardzo bym sie zdziwil. Jednak takie internetowe napinacze inaczej nie umieja, wiec sie nie zdziwie.
                  • Gość: qwerty Re: Po co? IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 21:08
                    Hehe... Właśnie coś podobnego miałem napisać. Dlaczego zawsze takich kozaczków jak ty spotykam tylko i wyłącznie w necie? Jakoś w realu, od razu wzrok na buciku i spierzają...

                    Rzeczywiście policjanci lub SM (jak jest ich minimum 3) na początku kozaczą, ale po wzajemnym okazaniu legitymacji od razu ogonki pod siebie i przepraszają :)
                    • Gość: ja Re: Po co? IP: *.31.222.2.edial.pl 27.12.10, 21:14
                      Taaa... zeby nie wyjsc na osiedlowego dresika, to zaraz wymyslisz, ze jestes z abw/cba/cia/fbi/sks/wc/jeszcze cos innego - tez nie jest to niczym dziwnym u takich antypolicjantach. Pamietaj, prawdziwy pracownik tych sluzb nigdy w zyciu, nawet na takim forum, z uwagi na dobro sluzby, nie przyznalby sie do tego. No ale co ty mozesz o tym wiedziec? Tyle, ile w internecie wyczytasz.
                      • Gość: qwerty Re: Po co? IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 21:21
                        Jesteś zabawny. Sądząc z twojego zacietrzewienia musisz być policjantem :) Ja jestem tylko skromnym, młodym prawnikiem na aplikacji, dającej pewne przywileje w starciach z dziarskimi policjantami.
                        • Gość: ja Re: Po co? IP: *.31.222.2.edial.pl 27.12.10, 21:33
                          Nie twoj interes, na szczescie, kim jestem. Sadzac jednak po wpisach m.in. na ifp, to prawnicy (adwokaci i radcowie prawni) nie sa uprzywilejowani w kontaktach z policja, wrecz przeciwnie. Za to prorocy czy sedziowie - no coz, oni maja immunitet, ale w zdecydowanej wiekszosci wiecej oleju w glowie i kultury osobistej.

                          Zreszta wpisami nizej udowodniles, ze z prawem nie masz nic wspolnego, bo takie bledy, to moze popelnic ktos, kto prawa uczyl sie z porad prawnych w przyjaciolce (o ile sa takie).
                          • Gość: qwerty Re: Po co? IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 21:42
                            Na szczęście nie ty, będziesz oceniał moją wiedzę. Zresztą z twoich wypocin wynika, że nie masz do tego za grosz kwalifikacji. Tak to już jest z policjantami: wiedza o prawie zazwyczaj dość ogólnikowa, ale pewność siebie na poziomie sędziego z 20-letnim stażem. Jak na razie wykazałeś się brakiem znajomości kkw i ustawy o policji w stopniu znacznym. Chcesz zbłaźnić się jeszcze bardziej, to pociągnijmy temat o postępowaniu mandatowym w przypadku zarejestrowania wykroczenia przez tzw. fotoradar :)
                            • Gość: ja Re: Po co? IP: *.31.222.2.edial.pl 27.12.10, 22:39
                              Lol, to ja ci wprost wypunktowalem kompletna nieznajomosc przepisow, a ty smiesz mowic, ze ja sie nie znam, nie podajac zadnego przykladu? Zaiste, juz nie smieszne to, a zalosne. Prosze, podaj konkretne przyklady, gdzie wykazalem sie nieznajomoscia kkw (chociaz w przypadku wykroczen stosuje sie kw, kpw i kpk, jesli kpw tak stanowi, a kodeks karny wykonawczy - no coz, ani razu nie byl potrzebny w moich postach, zreszta, jak sama nazwa wskazuje, jest to kodeks karny wykonawczy, wiec odnosi sie do wykonywania orzeczen <tych o wykroczenia rowniez>, a nie do postepowania w sprawach o wykroczenia) czy tez ustawy o policji?

                              No ale co ja tam moge wiedziec, przeciez ty, wielki prawnik, twierdzisz inaczej, a skoro tak twierdzisz, to automatycznie znaczy, ze tak jest... ale na szczescie, to tylko zart.
                        • sverir Re: Po co? 27.12.10, 22:19
                          > Ja jestem tylko skromnym, młodym prawnikiem na aplikacji, dającej pewne przywileje
                          > w starciach z dziarskimi policjantami.

                          Tacy są najgorsi. Wydaje im się, że jak są na aplikacji to od razu mogą pozwolić sobie na pewne luzy w stosowaniu prawa. W końcu większość policjantów wystraszy się i nie podejmie polemiki. A jak już się trafi wykształcony policjant, to zaczyna się straszenie patronem, ojcem, matką, kolegą i kuzynami.
              • Gość: melek Re: Po co? IP: *.e-wro.net.pl 28.12.10, 13:43
                > Hehe, nie ma to jak porzadne argumenty. Idz, internetowy krzykaczu, pochwal sie
                > wsrod kolegow, jaki z ciebie kozak, a jak przyjdzie chociazby do spisywania, t
                > o skamlaj jak pies!

                i to ci się tak w służbie podoba ?
                • Gość: ja Re: Po co? IP: *.31.222.2.edial.pl 28.12.10, 15:59
                  A skad pomysl, ze jestem w jakiejkolwiek sluzbie?
          • tomboy81 Re: Po co? 27.12.10, 21:31
            Gość portalu: ja napisał(a):

            > Po to, by wszelkiej masci idiotom i internetowym krzykaczom mozna bylo latwiej
            > ryj przymknac.

            Zawsze jestem ciekawy dlaczego te pedzie z palkami zawsze normalnych ludzi idacych sie pobawic? Napewno mysla ze tacy jak my mamy przy sobie pelno trawki czy innego gowna. I to spisywanie imei w telefonie ktory mam kupiony w salonie na dzialalnosc gospodarcza i pytania o karty platnicze i kredytowe czy sa moje?! A na kartach moje nazwisko i imie. Smieszne i zarazem az strach myslec ze ludzie ktorzy nas chronia nie mysla.
        • truten.zenobi Re: Po co? 27.12.10, 19:53
          powiem więcej to samo może zrobić nawet szary obywatel... i nawet strażnicy miejscy są w stanie to zrozumieć...

          oczywiście mówimy o faktycznym a nie wydumanym stanie wyższej konieczności
        • zetkaf Re: Po co? 27.12.10, 23:25
          > Istnieje coś takiego, jak stan wyższej konieczności i policjant może bezkarnie
          > np. zaparkować nieprawidłowo, jeżeli dokonuje interwencji,
          moze dodaj, ze to nie stan wyzszej koniecznosci, a uprawnienia dla POJAZDOW UPRZYWILEJOWANYCH????
          Czy moze wiesz czym sie rozni pierwszy lepszy radiowoz od POJAZDU UPRZYWILEJOWANEGO?
          M.in. tym, ze od razu daje sygnaly, zeby uwazac....
        • Gość: melek Re: Po co? IP: *.e-wro.net.pl 28.12.10, 13:40
          > Istnieje coś takiego, jak stan wyższej konieczności i policjant może bezkarnie
          > np. zaparkować nieprawidłowo, jeżeli dokonuje interwencji, a więc przywraca por
          > ządek publiczny czy też ratuje komuś zdrowie czy życie.


          Ale nie wolno mu łamać prawa.
          Kodeks drogowy wyraźnie mówi że radiowóz powinien mieć włączone światła mijania oraz koguta i sygnał dźwiękowy. Kodeks też mówi kiedy wolno my wyłączyć syrenę.
          Zwykle po zgłoszeniu takich faktów reaguje zastępca komendanta dając upomnienie.
          Ktoś musi dawać dobry przykład.

    • wielki_czarownik Co za problem go namierzyć? 27.12.10, 16:41
      Numer radiowozu widać, czas zajścia jest wiadomy... Co za problem sprawdzić, który funkcjonariusz kierował wówczas tamtym samochodem? Policjant powinien ostro dostać po łapach. Nie tylko za parkowanie, ale za to, że będąc na służbie i w mundurze odmówił podania nazwiska i numeru służbowego. Jeżeli wstydzi się być policjantem, to niech zmieni zawód.
      • Gość: Qwert Re: Co za problem go namierzyć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 16:48
        Policjant jest obowiązany do podania swojego nazwiska gdy podejmuje interwencje wobec osoby, a nie w sytuacji gdy podchodzi jakiś łachmyta i żąda podania tych danych. Od kiedy to każdy posiada prawo do legitymowania?
        • Gość: pablo.gr Re: Co za problem go namierzyć? IP: *.internetia.net.pl 27.12.10, 17:04
          Tak zwana interwencja obywatelska patafianie. Jest uzasadnione podejrzenie popełnienia wykroczenia w ruchu drogowym i nie ważne kto pyta. Pies z kulawą nogą mógłyby pytać i psim obowiązkiem policjanta jest podanie tego numeru i przedstawienie się. W ogóle to powinien zacząć od słów: W czym mogę pomóc. A widać że spieprzył do samochodu z podwiniętym ogonem.
          • Gość: Qwert Re: Co za problem go namierzyć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 21:57
            Patafian to ciebie zrobił patafianie, i na tym kończę tę "dyskusję" z tobą, gdyż z chamem nie sposób dyskutować.
        • wielki_czarownik No nie do końca 27.12.10, 17:06
          A czy tu nie było interwencji? Obywatel poinformował funkcjonariusza o popełnieniu wykroczenia, więc policjant interwencję powinien podjąć. Tym bardziej, że stwierdził iż to nie on parkował (tak wynika z artykułu).
          • Gość: Qwert Re: No nie do końca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 22:06
            Ale nie podjął interwencji wobec owego obywatela, wobec tego ów obywatel nie może oczekiwać, że policjant się jemu przedstawi.
            • wielki_czarownik To strasznie źle! 27.12.10, 23:40
              Bo to może być nawet niedopełnienie obowiązków!
              • Gość: ja Re: To strasznie źle! IP: *.31.222.2.edial.pl 28.12.10, 00:01
                Ja bym od razu proponowal usilowanie zabojstwa! A co, jak szalec, to szalec!
        • Gość: ja Re: Co za problem go namierzyć? IP: *.31.222.2.edial.pl 27.12.10, 19:44
          Umundurowany policjant nie ma obowiazku okazywac swojej legitymacji nikomu, poza przypadkiem kontroli ruchu drogowego. Nawet podczas interwencji i nawet, jesli ktos tego zazada. Jesli ktos twierdzi inaczej, niech poda podstawe prawna.
          • Gość: qwerty Re: Co za problem go namierzyć? IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 20:22
            Policjant jak najbardziej ma obowiązek przedstawienia się kiedy podejmuje interwencję, a jak jest bez munduru, to ma obowiązek pokazać blachę i odszczekać kto zacz...

            W opisywanej sytuacji policja szybko ustali kto prowadził radiowóz i odpowiednio go ukarze. Zostali poinformowani o przestępstwie to muszą podjąc akcję. Poinformować można w dowolnej formie, a nie tak jak się niekórym wydaje - do protokołu. Oczywiście winny tej akcji, mandatu nie dostanie. Co najwyżej pouczenie.

            W każdej "akcji" z policją należy nagrywać wszystko (np. telefonem). Tak dla pewności. Zawsze warto kręcić, bo może na przykład, któryś cwaniaczek powie pod nosem coś niecenzuralnego i już jest powód, żeby wrobić go w grzywnę (maks 1.500zł). Najlepiej odczekać z tydzień przed robieniem jakichkolwiek kroków represyjnych (donos na policjanta), bo wtedy cwaniaczek nie może już zmienić nic w swoich papierach służbowych (raport z patrolu czy inne takie) i nie okaże się nagle, że np. znieważyliśmy policjanta :)

            Policję trzeba tresować, ich własną bronią - przepisami prawa...

            CHWDP!
          • Gość: chyży ruj Ustawa policji IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.12.10, 20:31
            Ustawa o policji
            Art. 61. 1. W przypadkach przewidzianych w art. 60 ust. 2 policjant, wykonujac czynnosci
            dochodzeniowo-sledcze, a take czynnosci okreslone w art. 14 ust. 2 i art. 15 ust. 1 pkt 2-4, obowiazany
            jest okazac legitymacje słubowa w taki sposób, aby zainteresowany miał moliwosc odczytac i
            zanotowac numer i organ, który wydał legitymacje, oraz nazwisko policjanta.
            2. Przy wykonywaniu innych czynnosci administracyjno-porzadkowych nieumundurowany policjant
            obowiazany jest na adanie obywatela okazac legitymacje słubowa lub znak identyfikacyjny w sposób
            okreslony w ust. 1.
            • Gość: ja Re: Ustawa policji IP: *.31.222.2.edial.pl 27.12.10, 20:33
              A przeczytales co to sa za przypadki, inteligiencie? Tylko wtedy, kiedy policjant jest brz munduru...
    • Gość: as Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.xdsl.centertel.pl 27.12.10, 17:00
      Widzę, że przejście jest całkowicie zablokowane i po obu stronach radiowozu zbierają się spore grupy mieszkańców niemogących przejść na drugą stronę.
    • labeo To wyolbrzymianie sytuacji 27.12.10, 17:44
      Akurat ten samochód policyjny zablokował z 0,5m pasa, bardziej tu chodzi o zasady niż uciążliwość tej sytuacji. Gazeta powinna zająć się samochodami (niekoniecznie policyjnymi) całkowicie blokującymi pasy lub chodniki. Zwłaszcza teraz w zimie kiedy ze względu na zalegający śnieg przejścia dla pieszych są bardzo wąskie.
      • zetkaf Re: To wyolbrzymianie sytuacji 27.12.10, 23:30
        > Akurat ten samochód policyjny zablokował z 0,5m pasa, bardziej tu chodzi o zasa
        > dy niż uciążliwość tej sytuacji.
        Poza tym, ze to wlasnie policja ma pilnowac przestrzegania tych zasad, to masz calkowita racje...
        ps. do panow dziennikarzy, moze pora przejsc sie do komendanta miejskiego i powolac na ustawe Prawo prasowe, temu juz troche trudniej bedzie jakies glupie wymowki wymyslic...
    • sverir Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszych 27.12.10, 17:53
      Właściwy tytuł artykułu powinien brzmieć: tak parkują wrocławscy kierowcy. Policjant i tak zostawił przynajmniej trochę miejsca, wielu kierowców nie zostawia nawet tyle. Nie mówiąc o parkowaniu na zakazach czy na ścieżce rowerowej (na Zapolskiej).
      • Gość: miejscowy Do sverir IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.10, 06:47
        No tak. Powinni dac mu medal za to, ze taki z niego prawy obywatel i policjant. Zostawil przeciez, troche wolnego miejsca. A mogl zabic.!
        • sverir Do miejscowego 28.12.10, 11:18
          Medal może niekoniecznie. Ale kto pierwszy jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamieniem. Co zapytać kierowcę na Zapolskiej dlaczego stoi na zakazie albo na ścieżce rowerowej to tłumaczy się niewiedzą, brakiem czasu albo stwierdzeniem, że przewinienie niewielkie. Podobnie z notorycznie zastawionym przejściem na Bogusławskiego (ale od strony teatru). Tam też kierowcy nie widzą niczego złego - jak tłumaczą: i tak niewiele osób tamtędy chodzi a poza tym mogą przejść środkiem ulicy. Jeżeli więc to jest sprawa tak błaha, że tylko świnia wzywa w takiej sprawie SM, to czemu się czepiać policjanta?
          • Gość: miejscowy Do sverir IP: *.dynamic.chello.pl 30.12.10, 17:01
            Zgadzam sie, ze kierowcy sa nie w porzadku, ale to policjant z drogowki. Powinien swiecic przykladem. Z jego zachowania wynika, ze prawo ma daleko i gleboko. Tak byc nie powinno.
    • marek_399 Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszych 27.12.10, 19:36
      W komentarzach zauważyłem mnóstwo bezcelowych ludzi wykrzykujących swoje "widzi mi się" dotyczące legitymowania się przez umundurowanego policjanta. Ponieważ zachowanie takie wymaga na pewno nakładu dużej ilości energii, polecam spożytkować ją w inny, lepszy sposób. Otóż zanim zaczniecie powielać głupie hasła dotyczące tego, iż umundurowany policjant ma obowiązek legitymowania się na każde wezwanie obywatela, zachęcam do zapoznania się z odpowiednimi przepisami - Ustawy o Policji (art. 60 i 61), a także a także Roz. RM z dnia 26 lipca 2005r. (Dz.U.05.141.1186). Są to dwa przepisy, które jako jedyne regulują zasady legitymowania się przez policjantów. I oczywiście krótkie objaśnienie dla tych, którzy jednak nie skuszą się na poświęcenie paru minut, a chcą się dowiedzieć o co mi chodzi. Otóż wszystkie wiążące i obowiązujące normy prawne obowiązek legitymowania się przez policjanta nakładają, owszem, ale tylko w przypadku działań w cywilu. Pokazanie legitymacji przez policjanta umundurowanego na wezwanie obywatela to tak naprawdę, według prawa... jego dobra wola i zrozumienie niepewności jaką może mieć obywatel. :) Tutaj akurat policjant widać mądry, wykorzystał prawo umiejętnie w celu ochrony siebie, bo wykroczenie niewątpliwie popełnił. Ale czy nikomu z nas nigdy nie zdarzają się błędy...?
      • wielki_czarownik Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc 27.12.10, 19:42
        Policjant prawo nagiął, bo stwierdził, że to nie on parkował. Skoro nie on, to powinien podjąć interwencję w stosunku do źle zaparkowanego pojazdu i wówczas już miałby obowiązek wylegitymować się (par. 2 w/w rozporządzenia).
        Pomijając kwestie prawne postąpił nieelegancko i gdyby był to mój podwładny, to zostałby za to przykładnie ukarany. Od policjanta wymaga się więcej, niż od zwykłego człowieka. Szczególnie od policjanta w mundurze i w oznakowanym radiowozie.
        • Gość: ja Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.31.222.2.edial.pl 27.12.10, 19:53
          I co, policjant sam sobie ma sie przedstawiac? Poza tym oficjalnie wykroczenia zglasza sie na komisariacie/komendzie na protokol a laczy sie to z przesluchaniem zglaszajacego jako swiadka. Poza tym rozporzadzenie RM mimo wszystko nie nakazuje okazywania legitymacji, a tylko podanie stopnia, imienia i nazwiska.
          • Gość: qwerty Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 20:57
            Policjant ma obowiązek podjąć interwencje jeśli w jakiejkolwiek formie dotrze do niego informacja o naruszeniu porządku prawnego :)
            • Gość: ja Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.31.222.2.edial.pl 27.12.10, 21:01
              Ale nie ma obowiazku podejmowac jej natychmiast. Poza tym zawsze moze skonczyc sie na pouczeniu, "inteligiencie".
              • Gość: qwerty Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 21:13
                Ależ już kilka postów wyżej napisałem, że skończy sie na pouczeniu. Napisałem też co zrobić, ze by wkurzyć policjanta do białości, a może nawet troszkę mu zaszkodzić.

                Zdradzę Ci sekret. Jeszcze nie tak dawno policjanci po otrzymaniu mandatu, mogli wnioskowac do komendanta o zmianę kary na pouczenie, i oczywiście zawsze im siejakoś udawało :)
                • Gość: ja Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.31.222.2.edial.pl 27.12.10, 21:17
                  Nigdy nie mogli, poniewaz druk mandatu jest drukiem scislego zarachowania, z ktorych policjanci rozliczaja sie z urzedem wojewodzkim, dlatego takie bajki, to mozesz kumplom na dzielni opowiadac.
                  • Gość: qwerty Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 21:25
                    Oj mogli, mogli :) Nie mówię przecież o mandatach wypisywanych na druczku, przez innego policjanta, bo takich inny policjant nie dostanie nigdy. Chodzi o wykroczenia zarejestrowane przez np. fotoradary. Żeby zrozumieć konstrukcję prawnę takiej "akcji" musiałbyć skończyć coś więcej niż tylko "kursik podstawowy z zakresu prawa wykroczeń" :)
                    • Gość: ja Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.31.222.2.edial.pl 27.12.10, 21:37
                      Jasne, sam nie umiesz rozroznic zdjecia z fotoradaru od mandatu, a ze mnie sie smiejesz. Zaiste, komiczne. Zreszta, nie odrozniasz tez przestepstwa od wykroczenia, co chyba jednak "prawnicy po przyjaciolce" potrafia. Dalej, nie potrafisz odroznic blachy od szmaty i wg ciebie policjant pokazuje blache... Dalej, to nie komendant decyduje o karze dla kogokolwiek (policjanta czy cywila), a funkcjonariusz, ktory dana sprawe prowadzi.

                      Tak wiec wniosek jest jeden - z ciebie taki prawnik, jak ze mnie KGP.
                      • Gość: qwerty Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 21:55
                        Nie rozśmieszaj mnie. Z tego co piszesz wynika, że nie wiesz jak jest róznica pomiędzy przestępstwem, wykroczeniem a czynem zabronionym. Taka indolencja dziwi nawet w przypadku policjanta. co do blachy i szmaty polecam lekturę rozporządzenia w sprawie legitymacji służbowych policjantów. Z drugiej strony domyślam się, że czytanie aktu prawnego bez stosownego komentarza przekracza znacząco twoje umiejętności. Dalej: Nie twierdzę, że komendant może zmienić karę na bloczku mandatowym. Wiem jednak, że istniał pewien sposób, żeby policjanci za mandaty z "fotoradaru" nie płacili. KGP z ciebie na pewno nie jest. On chyba wie jak się załatwiało takie sprawy.
                        • Gość: ja Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.31.222.2.edial.pl 27.12.10, 22:47
                          Heh, takiej hipokryzji, to jeszcze na tym forum nie spotkalem. Sam napisales "Zostali poinformowani o przestępstwie to muszą podjąc akcję", kiedy chodzilo o wykroczenie, a ty smiesz mi imputowac nieznajomosc tych terminow. Co do blachy i szmaty - pisales,"a jak jest bez munduru, to ma obowiązek pokazać blachę" - co jest kompletna bzdura, bo, oczywiscie, policjant nie musi nawet przy sobie jej nosic - kolejny twoj blad. Jesli juz, to policjant okazuje legitymacje i to tylko w okreslonych przypadkach.

                          Co do fotoradaru - najprostszym sposobem jest udzielenie pouczenia, co jest w 100% zgodne z prawem i nie jest to zadna tajemnica, czy supertajny sposob, a mozliwosc zakonczenia sprawy przewidziana w przepisach prawa, ignorancie.

                          I to sa kolejne dowody, ze prawnikiem, to moze chcialbys byc, ale nadal sie zastanawiasz, jaka szkole srednia wybrac po skonczeniu gimnazjum. Dobitnie o tym swiadczy ta odzywka, ktora zawarles w swoim poscie - "CHWDP!".

                          • zetkaf Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc 03.01.11, 23:07
                            > Co do fotoradaru - najprostszym sposobem jest udzielenie pouczenia, co jest w 1
                            > 00% zgodne z prawem
                            zwlaszcza, jesli tzw. taryfikator narzuca okreslone kwoty i ilosci punktow karnych?
                            To wtedy pouczenie wystarczy?
                            • Gość: ja Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.31.222.2.edial.pl 04.01.11, 00:43
                              Taryfikator narzuca tylko kwoty. Od punktów karnych jest inne rozporządzenie. Poza tym taryfikator narzuca kwotę tylko w przypadku zakończenia sprawy w drodze mandatu karnego. Art. 41 KW daje możliwość zakończenia sprawy na pouczeniu i jest to jak najbardziej zgodne z prawem.
                • Gość: Qwert Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 22:18
                  I tą wypowiedzią obnażyłeś swoją ignorancję. Nadal będziesz twierdził, że jesteś aplikantem prawniczym? Mandat karny z chwilą jego przyjęcia (podpisania) staje się prawomocny. Zgodnie z art. 101 § 1 K.p.w. prawomocny mandat karny podlega uchyleniu, jeżeli grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie. W kwestii uchylenia prawomocnego mandatu karnego decyzję w drodze postanowienia wydaje sąd - i nikt inny - wbij sobie to do głowy podwórkowy prawniku.
          • zetkaf Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc 27.12.10, 23:37
            > Poza tym oficjalnie wykroczenia zglasza sie na komisariacie/komendzie na protokol
            wiec po co telefony? 997, 112...
            • Gość: ja Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.31.222.2.edial.pl 28.12.10, 00:15
              Do nieoficjalnego zgloszenia. Tak samo mozna zadzwonic na policje, ze sie dostalo cios w twarz. Panowie przyjada, wykonaja niezbedne czynnosci i jesli nie bylo uszkodzenia ciala, ktore powodowaloby rozstroj zdrowia trwajacy wiecej niz 7 dni, to polecaja poszkodowanemu udac sie na komende/komisariat, celem zgloszenia przestepstwa na protokol. Tak samo, jak dzwoni sie na policje, ze np. ktos blokuje brame. W miedzyczasie blokujacy odjezdza, po czym przyjezdza policja - sa watpliwosci, wiec rowniez nie nalozy mandatu na miejscu, a poleci dzwoniacemu, by poszedl zglosic wykroczenie w odpowiedniej jednostce policji.

              A jesli ktos dzwoni i mowi, ze gdzies jest zle zaparkowane auto, policja przyjezdza i stwierdza to naocznie, to w zaleznosci, czy kierowca jest przy pojezdzie, czy nie, to moga ukarac mandatem (konczac postepowanie), wystawic wezwanie/zalozyc blokade/usunac pojazd.

              Tak w skrocie - jesli na telefon alarmowy zglasza sie przestepstwa/wykroczenia scigane na wniosek/z oskarzenia prywatnego, to na 99% i tak trzeba bedzie isc do jednostki zglosic to na protokol. W sprawie wykroczenia sciganego z urzedu (np. drogowego), jesli nie zachodzi watpliwosc co do okolicznosci i co do sprawcy, sprawa konczona jest mandatem, wiec w takim przypadku nie ma koniecznosci zglaszania wykroczenia.
              • zetkaf Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc 02.01.11, 19:43
                > Tak samo, jak dzwoni sie na policje, ze np. ktos bl
                > okuje brame. W miedzyczasie blokujacy odjezdza, po czym przyjezdza policja - sa
                > watpliwosci, wiec rowniez nie nalozy mandatu na miejscu, a poleci dzwoniacemu,
                > by poszedl zglosic wykroczenie w odpowiedniej jednostce policji.
                Taaa, na pewno, i co jeszcze? Jak sam bedziesz chcial, to na odczepnego przyjma od ciebie zgloszenie na komendzie - i sprawe umorza z braku wystarczajacych dowodow.
                Z kolei jesli zlapia goscia jeszcze w bramie - to i bez twojego zgloszenia sie na komendzie zareaguja. Wiec jesli mowa o jakimkolwiek zgloszeniu, to wlasnie telefoniczne powoduje jakiekolwiek reakcje policji...

                > Tak w skrocie - jesli na telefon alarmowy zglasza sie przestepstwa/wykroczenia
                > scigane na wniosek/z oskarzenia prywatnego,
                ale na telefon alarmowy zglasza sie takze przestepstwa/wykroczenia scigane z "automatu" - wtedy wystarczy wlasnie telefon...

                > p. drogowego), jesli nie zachodzi watpliwosc co do okolicznosci i co do sprawcy
                > , sprawa konczona jest mandatem,
                chyba ze nie konczy sie mandatem, a protokolem wystawianym przez policje i kierowanym do sadu grodzkiego - niekonieczne wtedy jest zeznanie zglaszajacego...
                • Gość: ja Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.31.222.2.edial.pl 03.01.11, 17:19
                  Ogólnie to albo piszesz bzdury, albo to samo co ja, tylko innymi słowy (oczywiście niejednocześnie). Napisałem wszystko tak, jak wygląda w rzeczywistości i zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. To, w czym się zgadzasz - jest ok, ale resztę, którą napisałeś, traktuję jako kompletną bzdurę.
                  • zetkaf Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc 03.01.11, 18:30
                    > To, w czym się zgadzasz - jest ok, ale resztę, którą napisałeś, traktuję jako kompletną
                    > bzdurę.
                    Nie ma to jak obiektywne podejscie do dyskusji - kto sie z toba zgadza, ten madry, kto nie - znaczy glupiec? ;)
                    • Gość: ja Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.31.222.2.edial.pl 03.01.11, 19:11
                      Nie. Nie obchodzi mnie kto pisze, a co pisze. Skoro pisze bzdury - to inaczej niż bzdurami nie można tego nazwać (i nie wypowiadam się o osobach, a o tym, co piszą) - tak, zdaje się, nakazywałaby logika. Jeśli masz z nią jednak problem, to ja już i tak nic nie wskóram.
                      • zetkaf Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc 03.01.11, 22:52
                        > tak, zdaje się, nakazywałaby logika. Jeśli masz z nią jednak problem,
                        > to ja już i tak nic nie wskóram.
                        z logika typu "ja jest nieomylny, a kazdy kto uwaza inaczej jest glupi", to ja nie mam zamiaru dyskutowac...
                        pogadamy, jak dorosniesz do dyskusji na jakims rozsadnym poziomie...
                        • Gość: ja Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.31.222.2.edial.pl 04.01.11, 00:43
                          Taaaa... tego się mogłem spodziewać - brak argumentów=czepianie się wszystkiego innego, tylko nie tematu. I to ja mam dorosnąć? Żałosne...
                          • zetkaf Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc 04.01.11, 06:04
                            > Taaaa... tego się mogłem spodziewać - brak argumentów
                            sorry, ale to wlasnie ty podniosles argumenty typu "tylko poglady takie jak moje nie sa bzdurami" bez zadnej argumentacji...
                            A nie czepiam sie "wszystkiego innego" tylko pogladu "ja ma zawsze racje, reszta to glupcy"...
                            • Gość: ja Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.31.222.2.edial.pl 04.01.11, 13:43
                              No to pokazuje, że nadal nie umiesz zrozumieć prostego tekstu. Nie jest założeniem, że kto pisze inaczej niż ja, pisze bzdury. To jest tylko wynikiem tego, że w sytuacjach, w których nie mam pewności, nie wypowiadam się.
          • Gość: melek Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.e-wro.net.pl 28.12.10, 14:23
            > I co, policjant sam sobie ma sie przedstawiac? Poza tym oficjalnie wykroczenia
            > zglasza sie na komisariacie/komendzie na protokol a laczy sie to z przesluchani
            > em zglaszajacego jako swiadka.
            Tylko wtedy gdy świadek chce występować jako oskarżyciel posiłkowy w sądzie.
            W większości wypadków wystarczy mail ze zdjęciem i opisem sytuacji.Mail powinien zawierać wymagane informacje tzn nazwisko zgłaszającego wykroczenie i adres.


            Jeśli jest inaczej to proszę o podanie przepisu
            • Gość: ja Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.31.222.2.edial.pl 28.12.10, 16:06
              Oskarzyciel posilkowy wystepuje tylko w sytuacji, kiedy wykroczenie popelniono na szkode tegoz oskarzyciela, a nie w sytuacji, kiedy jest popelnione wykroczenie przeciwko przepisom ruchu drogowego. Zreszta, nawet zgloszenie wykroczenia jako pokrzywdzony nie jest jednoznaczne z checia wystepowania jako oskarzyciel posilkowy - to sa dwie rozne sytuacje, ktore po prostu mylisz.

              Mail ze zdjeciem nie jest oficjalnym zgloszeniem wykroczenia, w dalszym ciagu istnieje mozliwosc (a czasami obowiazek) wezwania na swiadka, pomimo wyslania zdjecia i opisu sytuacji, gdyz taki mail nie ma zadnego znaczenia procesowego.
              • zetkaf Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc 02.01.11, 19:59
                > Mail ze zdjeciem nie jest oficjalnym zgloszeniem wykroczenia, w dalszym ciagu i
                > stnieje mozliwosc (a czasami obowiazek) wezwania na swiadka, pomimo wyslania zd
                > jecia i opisu sytuacji, gdyz taki mail nie ma zadnego znaczenia procesowego.
                Mail - nie ma znaczenia procesowego, zdjecie jednak moze juz byc dowodem... a mail jest wtedy jedynie forma dostarczenia...
                oczywiscie, moze zaistniec wezwanie osoby robiacej zdjecie celem uwiarygodnienia zdjecia ;)
                • Gość: ja Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.31.222.2.edial.pl 03.01.11, 17:21
                  Umiesz czytać ze zrozumieniem? Samo zdjęcie nie ma żadnej wartości, i i tak, mimo to, muszą być prowadzone dalsze czynności, gdzie w zasadzie obligatoryjnie powinien być przesłuchany zgłaszający. Oczywiście inną sprawą jest, kiedy uwieczniony na zdjęciu przyzna się do wykroczenia - to oczywiście kończy czynności.
                  • zetkaf Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc 03.01.11, 22:53
                    > Umiesz czytać ze zrozumieniem?
                    Tak, ale dopiero po moim poscie napisales, ze kazdy, kto uwaza inaczej niz ty, z zalozenia pisze bzdury. To by w pelni dowodzilo wszystkich twoich tez... o ile oczywiscie przyjmiemy powyzsze zalozenie...
                    • Gość: ja Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.31.222.2.edial.pl 04.01.11, 00:46
                      Czyli nadal nie umiesz przeczytać prostego tekstu ze zrozumieniem. Nie ten, kto pisze inaczej niż ja, a ten, kto pisze błędnie (a przy okazji ewentualnie inaczej niż ja). Dotyczy to spraw, w których mam absolutną pewność - w innych zazwyczaj się nie wypowiadam. I dopiero z tego wynika, że ktoś, kto pisze inaczej, pisze bzdury - ale to nie jest założenie.
                      • zetkaf Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc 04.01.11, 06:06
                        > Czyli nadal nie umiesz przeczytać prostego tekstu ze zrozumieniem.
                        Umiem... tylko ze te proste teksty sa NADMIERNIE UPROSZCZONE - oprocz twoich POGLADOW nie ma zadnego ich uzasadnienia. No, chyba ze uzasadnieniem jest podpis "ja", czyli osoby nieomylnej...

                        > pisze inaczej niż ja, a ten, kto pisze błędnie
                        blednie wedlug twojej opinii - ktorej nie podpierasz zadnymi paragrafami, choc wypowiadasz sie o prawie...

                        > Dotyczy to spraw, w których mam absolutną pewność
                        bo oczywiscie ja sie nigdy nie myli, jak ma pewnosc, to tak wlasnie jest...
                        • Gość: ja Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.31.222.2.edial.pl 04.01.11, 13:48
                          Przepisy łatwo znaleźć - KW i KPW (lub KPOW - jak wolisz). Jednak nie wszystko tam znajdziesz - oczywistą rzeczą jest, że przepisy tam zawarte należy zinterpretować, oczywistym jest również, że na podstawie ustawy są wydawane odpowiednie rozporządzenia oraz zarządzenia KGP w sprawie postępowania policjantów.
                          Moja (i nie tylko) interpretacja jest zgodna zarówno z logiką, przepisami prawa jak i rzeczywistym postępowaniem funkcjonariuszy, które to widzę i uczestniczę w takich na co dzień.
                          • zetkaf Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc 04.01.11, 19:02
                            > Przepisy łatwo znaleźć - KW i KPW (lub KPOW - jak wolisz)
                            Jakby bylo tak latwo, to pewnie dawno bys znalazl, a tak sie na swoje opinie jedynie powolujesz...

                            > Moja (i nie tylko) interpretacja jest zgodna zarówno z logiką, przepisami prawa
                            och, oczywiscie, tys jest doskonaly, ciagle to mowie ;)

                            > jak i rzeczywistym postępowaniem funkcjonariuszy, które to widzę i uczestniczę
                            > w takich na co dzień.
                            np. parkowanie na pasach, anulowanie mandatow za bycie policjantem, itp. Tak, policjanci zawsze maja racje policyjna
                            • Gość: ja Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.31.222.2.edial.pl 04.01.11, 19:06
                              Póki co, to ty nie podałeś ani jednego przepisu, na którym opierasz swoje bzdury, ja podawałem już wcześniej. Skoro jednak uważasz, że _jest inaczej_, to podaj, co napisałem źle.

                              Poza tym ja mówię o czynnościach wykonywanych na podstawie przepisów, a nie o konkretnych zachowaniach konkretnych policjantów.
      • Gość: ja Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.31.222.2.edial.pl 27.12.10, 19:48
        Zapomniales o kontroli ruchu drogowego, gdzie na zadanie kontrolowanego policjant ma obowiazek okazac legitymacje. Reszta oczywiscie racja i tez zawsze mnie smiesza rozne osiedlowe cwaniaczki, ktore za kazdym razem, kiedy ich policja spisuje, prosza o legitymacje, bo mysla, ze policjant musi okazac - a tu guzik.
      • Gość: manindacastle Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: 46.113.123.* 28.12.10, 12:44
        Wykorzystał prawo do zrobienia w ciula obywatela, który go utrzymuje swoimi podatkami. Sherlock Holmes. Każdy pracodawca takich mądrych pracowników wylewa z roboty na zbity pysk.
    • Gość: afrykaniec policja przekracza predkosc w miescie caly czas! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 20:14
      codziennie jade legnicka i to codziennie zgodnie z przepisami. 50km/h. tak sobie postanowilem ze bede jezdzic przepisowo. wyprzedzaja mnie doslownie wszyscy. kazdy tam lekcewazy przepisy! bo 3 pasy to autostrada! nawet mpk. i to ze policjanci rowniez to robia jest dla mnie najdziwniejsze. tak szczerze to mysle ze oni przekraczaja predkosc najbardziej! maja te cale przepisy w d...! i nie tylko predkosc ale tez brak migaczy itp. (zeby bylo jasne to nie jada na sygnale)
      • Gość: tylko_bez_inwektyw Re: policja przekracza predkosc w miescie caly cz IP: *.internetia.net.pl 01.01.11, 21:23
        Chyba nie powiem nieprawdy jak stwierdzę, że nigdy nie widziałem radiowozu jadącego Legnicką z prędkością mniejszą niż 70 km/h. Co więcej, spory odsetek przekracza 90 km/h. Nie ma się więc co dziwić, że kierowcy nie boją się tam łamać przepisów.
        • Gość: tb Re: policja przekracza predkosc w miescie caly cz IP: *.54.19.145.static.telsat.wroc.pl 02.01.11, 15:42
          Skoro tak wielki odsetek łamie tam przepis dopuszczalnej prędkości, to powinni przywrócić podniesienie do 70. Zauważyłem, że często zielone fale działają tam dla 70 i jadąc tyle przejeżdża się kilka skrzyżowań bez konieczności zatrzymywania (falę tą zaburzają jedynie ci dla których 70 to też za mało i koniecznie chcą wszystkich wyprzedzić). Jaki jest sens w fikcyjnym i nie egzekwowanym prawie skoro sami stróże tego prawa uważają je za absurdalne?
    • pawrz Czepialstwo. 27.12.10, 21:14
      Czepialstwo.
      • Gość: tb Re: Czepialstwo. IP: *.54.19.145.static.telsat.wroc.pl 28.12.10, 02:49
        Dokładnie tutaj akurat, to zwykłe czepialstwo. Bo spokojnie można przejść nawet z wózkiem oraz owa droga jest jednokierunkowa, czyli żadnego przez to niebezpieczeństwa nie stworzono. Gorzej, gdy na dwukierunkowej po prawej stronie spotyka się tak zaparkowany pojazd.
        Trochę tutaj podobnie jak czepianie się funkcjonariuszy, gdy pieszy przechodzi na czerwonym świetle gdy nic nie jedzie i nikomu przez to nic nie utrudnia.
        • Gość: gość Re: Czepialstwo. IP: *.e-wro.net.pl 28.12.10, 14:36
          > Dokładnie tutaj akurat, to zwykłe czepialstwo. Bo spokojnie można przejść nawet
          > z wózkiem oraz owa droga jest jednokierunkowa, czyli żadnego przez to niebezpi
          > eczeństwa nie stworzono.

          Błąd to nie jest jednokierunkowa droga, złamano art.49 PoRD.

          > Gorzej, gdy na dwukierunkowej po prawej stronie spotyk
          > a się tak zaparkowany pojazd.
          Właśnie takie wykroczenie popełniła policja.

          > Trochę tutaj podobnie jak czepianie się funkcjonariuszy, gdy pieszy przechodzi
          > na czerwonym świetle gdy nic nie jedzie i nikomu przez to nic nie utrudnia.
          A jednak inaczej.
          Zagrożeń tam jest więcej bo np pod wiaduktem prowadzi ścieżka rowerowa.
          • tbernard Re: Czepialstwo. 28.12.10, 19:57
            Na mapie google istotnie nie ma zaznaczenia strzałką między Świdnicką a Zapolskiej, że jest to odcinek jednokierunkowy. Tylko nie za bardzo wiadomo gdzie miałby ktoś jechać w przeciwnym kierunku. Pod prąd w Świdnicką zważywszy, że tylko tak profil drogi pozwala? Nie bywam tam często to nie będę się spierał.
            Aha, też uważam, że policjanci nawet dla poprawności politycznej nie powinni tak stawać jeśli nie było w tym momencie wyższej konieczności w postaci interwencji. Tym niemniej nie będę udawał, że widzę tu niebezpieczeństwo.
            • Gość: gość Re: Czepialstwo. IP: *.e-wro.net.pl 02.01.11, 16:49
              > Na mapie google istotnie nie ma zaznaczenia strzałką między Świdnicką a Zapolsk
              > iej, że jest to odcinek jednokierunkowy. Tylko nie za bardzo wiadomo gdzie miał
              > by ktoś jechać w przeciwnym kierunku. Pod prąd w Świdnicką zważywszy, że tylko
              > tak profil drogi pozwala?
              Mylisz sie.
              Droga to nie tylko jezdnia.
              W skład drogi wchodzi też np.droga dla rowerów, droga dla pieszych, chodnik .
              Proszę zauważyć że jest tam wjazd na zaplecze UM.

              >Nie bywam tam często to nie będę się spierał.
              > Aha, też uważam, że policjanci nawet dla poprawności politycznej nie powinni ta
              > k stawać jeśli nie było w tym momencie wyższej konieczności w postaci interwenc
              > ji. Tym niemniej nie będę udawał, że widzę tu niebezpieczeństwo.
              Art 49 zabrania parkowania 10 metrów przed przejściem dla pieszych i nie ma tu znaczenia czy ty widzisz niebezpieczeństwo.
              Prawo wyraźnie mówi ze parkowanie na pasach to zagrożenie bezpieczeństwa i uprawnia do wywiezienia auta na lawecie a nie tylko nałożenie mandatu
              • tbernard Re: Czepialstwo. 02.01.11, 18:35
                > Mylisz sie.
                > Droga to nie tylko jezdnia.
                > W skład drogi wchodzi też np.droga dla rowerów, droga dla pieszych, chodnik .
                > Proszę zauważyć że jest tam wjazd na zaplecze UM.

                Wiem, że droga to nie tylko jezdnia, nie wiem, po co się wymądrzasz. Ale w rewanżu przekażę ci pewną wiedzę która może ci się przydać: 2+2=4
                W związku z tym co napisałeś dokładnie w tamtym miejscu przytrafia się ruch samochodów w przeciwnym kierunku omijający tak zaparkowany pojazd z prawej strony? Jest to już zupełnie poza jakimkolwiek wjazdem na zaplecza UM, jedyny możliwy wjazd widzę pod prąd w Świdnicką.

                > Art 49 zabrania parkowania 10 metrów przed przejściem dla pieszych i nie ma tu
                > znaczenia czy ty widzisz niebezpieczeństwo.
                > Prawo wyraźnie mówi ze parkowanie na pasach to zagrożenie bezpieczeństwa i upra
                > wnia do wywiezienia auta na lawecie a nie tylko nałożenie mandatu

                Jasne, że jest to zabronione. Tym niemniej piszesz właśnie o poprawności politycznej: bo prawo wyraźnie zabrania, to na pewno jest zagrożenie. Ale ja bym 100 razy bardziej się czepiał, że na wielu ulicach (dla przykładu Pereca) auta stoją na lub tuż przy przejściach po tej stronie z której je omijam i mi to przejście zasłaniają i policja nic z tym nie robi. A tutaj jest sensacja rozdmuchana i choćbyś nie wiem jak mi tu paragrafami rzucał, to samymi paragrafami nie przekonasz mnie (przyznam racje gdy faktycznie pokażesz dlaczego ten pojazd stworzył niebezpieczeństwo).
                Po prostu mówimy o czymś innym. Zgadzam się, że dla spełnienia litery prawa nie powinni tam stać. Jeśli masz sporo determinacji, to jako obywatel praworządny przypilnuj aby winny otrzymał mandat.
                • Gość: gość Re: Czepialstwo. IP: *.e-wro.net.pl 03.01.11, 17:13
                  > Wiem, że droga to nie tylko jezdnia, nie wiem, po co się wymądrzasz.
                  Nie wymądrzam się.
                  Pisałeś o jedni ze jest jednokierunkowa a ja piszę o drodze.
                  Zasłanianie przejazdu drogą nie jezdnia jest niebezpieczne.
                  Tam jest jednia dwukierunkowa (choć tobie się wydaje że jest jednokierunkowa).
                  Ale nawet jakby jezdnia była jednokierunkowa to już doga jest dwukierunkowa.


                  > W związku z tym co napisałeś dokładnie w tamtym miejscu przytrafia się ruch sam
                  > ochodów w przeciwnym kierunku omijający tak zaparkowany pojazd z prawej strony?
                  I znów zawężasz prawo .
                  To ze na jedni dla samochodów jest ruch jednokierunkowy nie znaczy ze obowiązuje on pozostałych uczestników ruchu.
                  Przykładowo w strefie zamieszkania dopuszczony jest ruch pieszych po jezdni a ich nie obowiązuje znak zakaz wjazdu jaki sie stawia na jednokierunkowych.
                  Z tego co się orientuję tam pod znakiem "jezdnia jednookierunkowa" jest tabliczka T-22 wyłączająca innych uczestników ruchu.
                  Mam tu na myśli rowery.


                  > Jest to już zupełnie poza jakimkolwiek wjazdem na zaplecza UM, jedyny możliwy
                  > wjazd widzę pod prąd w Świdnicką.
                  Bo źle patrzysz ?
                  Jest jeszcze droga rowerowa na południe wzdłuż ulicy Powstańców Śląskich prowadząca tą bramą w świetle której stanął radiowóz.
                  Ulica Bałuckiego niedawno przestała być jednokierunkową o czym zapewne policjant nie wie.
                  Spowodował zagrożenie ruchu . Parkowanie na pasach jest jednym z najcieższych wykroczeń dlatego mandat jest duzow iekszy niż parkowanie an zkazie.
                  Takie parkowanie kwalifikuje pojazd do wózywozki na lawecie.
                  Równie dobrze mógł zaparkować na skrzyżowaniu , zresztą zablokował skrzyżowanie z drogą rowerową bo na nim zaparkował.

                  • zetkaf Re: Czepialstwo. 03.01.11, 18:52
                    > To ze na jedni dla samochodów jest ruch jednokierunkowy nie znaczy ze obowiązuj
                    > e on pozostałych uczestników ruchu.
                    Niektorzy za jedynych uczestnikow ruchu drogowego uwazaja: samochody osobowe (pewnie jeszcze z niepisanym prawem pierwszenstwa), tiry (z ew. obowiazkiem udzielania pierwszenstwa - bo przeciez w razie wypadku moga duze szkody narobic), i piratow drogowych (np. wyjezdzajace znikad karetki, radiowozy i inne, na dodatek dajace po oczach niebieskimi i czerwonymi blyskami i chamskimi syrenami wymuszajace pierwszenstwo) ;)
        • zetkaf Re: Czepialstwo. 02.01.11, 19:57
          > Trochę tutaj podobnie jak czepianie się funkcjonariuszy, gdy pieszy przechodzi
          > na czerwonym świetle gdy nic nie jedzie i nikomu przez to nic nie utrudnia.
          W przypadku wypadkow w pracy, jesli sie okazuje, ze "wszyscy tak robia", za jedna z przyczyn podaje sie: brak dzialan dyscyplinujacych ze strony kierownictwa. Brak dyscypliny powoduje, ze wszyscy traktuja pewne zachowania jak rutynowe - a od rutyny za jakis czas powstaja "odstepstwa". Jednym z takich odstepstw jest wlasnie pchanie sie pieszych na czerwonym (np. tu "nigdy" nic nie jezdzi - i z czasem nie patrza ani na czerwone, ani na to czy cos akurat w tym momencie nie jedzie). Owszem, WIEKSZOSC pieszych przyjmuje rozsadnie granice - czerwone - rozgladamy sie, gorzej ze NIE WSZYSCY. Wlasnie dlatego to "czepialstwo" moze uratowac kilka osob rocznie (w skali miasta, a w skali Polski?). Poza tym "nic nie jedzie" to czesto takze nie rozejrzenie sie w KAZDYM mozliwym kierunku, nieuwzglednienie tego, ze ci co stoja wlasnie maja zolte - i moga ruszyc w momencie, kiedy ty na czerwonym wleziesz na pasy...
          • Gość: tb Re: Czepialstwo. IP: *.54.19.145.static.telsat.wroc.pl 02.01.11, 22:37
            > jedzie). Owszem, WIEKSZOSC pieszych przyjmuje rozsadnie granice - czerwone - r
            > ozgladamy sie, gorzej ze NIE WSZYSCY. Wlasnie dlatego to "czepialstwo" moze ura
            > towac kilka osob rocznie (w skali miasta, a w skali Polski?).

            No to ja właśnie miałem na myśli tych z WIĘKSZOŚCI która się prawidłowo upewnia. A tych kilka nic nie uratuje jak nie mają instynktu samozachowawczego. A ponadto ślepe zaufanie w kolor światełek może równie dobrze doprowadzić do wypadku, gdy kierowca albo oleje swoje czerwone albo skręcając oleje pierwszeństwo pieszych. Tak więc bez względu jaki kolor się świeci lepiej się dobrze rozejrzeć.

            > Poza tym "nic nie
            > jedzie" to czesto takze nie rozejrzenie sie w KAZDYM mozliwym kierunku, nieuwz
            > glednienie tego, ze ci co stoja wlasnie maja zolte - i moga ruszyc w momencie,
            > kiedy ty na czerwonym wleziesz na pasy...

            Takie pojmowanie "nic nie jedzie" charakterystyczne jest dla cymbałów bez instynktu samozachowawczego i na pewno nie miałem ich na myśli. Jestem jak najbardziej za tym aby ich ukarać, gdy wlezą w sposób utrudniający dla innych uczestników ruchu.
            • zetkaf Re: Czepialstwo. 03.01.11, 18:35
              > A tych kilka nic nie uratuje jak nie mają instynktu samozachowawczego.
              Uratuje. Edukacja odpowiednimi metodami (np. poprzez mandaty ;)

              > A ponadto ślepe zaufanie w kolor światełek może równie dobrze doprowadzić do wypadku,
              > gdy kierowca albo oleje swoje czerwone albo skręcając oleje pierwszeństwo pies
              > zych.
              Po pierwsze, znowu temat edukacji (np. poprzez mandaty).
              Po drugie, jednak mysle ze wiecej bylo przypadkow, kiedy kogos rozjechano na czerwonym niz na zielonym...

              > Tak więc bez względu jaki kolor się świeci lepiej się dobrze rozejrzeć.
              Nie. Jak staniesz przepisowo na czerwonym, to rozgladanie sie nic nie pomoze... no, chyba ze nie zauwazyles wczesniej przycisku dla pieszych ;)

              > Takie pojmowanie "nic nie jedzie" charakterystyczne jest dla cymbałów bez insty
              > nktu samozachowawczego i na pewno nie miałem ich na myśli.
              Wiesz, to polowe spoleczenstwa musialbys nazwac cymbalami, zazwyczaj ludzie jednak uwzgledniaja te "najbardziej oczywiste" kierunki...

              > Jestem jak najbardziej za tym aby ich ukarać, gdy wlezą w sposób utrudniający dla innych
              > uczestników ruchu.
              Jak na razie, policja pilnuje przestrzegania PRAWA, a w nim wyraznie pisze: zakaz wchodzenia na czerwonym, BEZ WZGLEDU CZY SIE KOMUS UTRUDNIA RUCH CZY NIE.
              Poza tym, zgodnie z wyrokiem Sadu Najwyzszego, sadowi (i prawu) OBCE JEST POJECIE ZDROWEGO ROZSADKU, do ktorego nawolujesz ;)
    • Gość: M HPB A622 IP: *.wroclaw.vectranet.pl 27.12.10, 21:14
      Dzisiaj ok. 18:45 panowie z tego samochodu (chyba Fiat Ducato) wyjechali na zakazie z ul. Działkowej (od strony Parku Skowroniego, przy końcu ekranów) na ul. Borowską. W tym miejscu możliwy jest tylko skręt w prawo z ul. Borowskiej w ul. Dzałkową, która jest na tym odcinku ulicą jednokierunkową. Miejsce jest bardzo niebezpieczne, gdy ulica jest b. wąska i można nie spodziewać się auta jadącego pod prąd, dodatkowo ekrany zasłaniają widoczność. "Stróże prawa", które mają w głębokim poważaniu.
    • zetkaf Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc 27.12.10, 23:24
      Problem niestety ogolnopolski, co gorsza, BAGATELIZOWANY PRZEZ KOMENDANTOW.
      Sam osobiscie napisalem skarge, ze palant z radiowozu zatrzymal pojazd w SPOSOB ZAGRAZAJACY BEZPIECZENSTWU i co? I dostalem jakas wymijajaca odpowiedz.
      Czy te lajzy maja zapewnic bezpieczenstwo obywateli, czy STWARZAC ZAGROZENIE???
    • aboutblank .:: Z jednej strony sprawa o nic, ale 28.12.10, 00:01
      z drugiej strony, gdybym ja tak zaparkował, to byłbym straszliwym piratem drogowym i kryminalistą.
      Rozwiązanie powinno być takie - albo policja parkuje prawidłowo i kierowcy parkują prawidłowo, albo skoro policja sama tak parkuje, to niech nie zawraca dupy nam kierowcom w przypadku drobnym uchybień w parkowaniu.

      Poza tym, mimo wszystko, do policji mam jeszcze szacunek, ale nie mam szacunku do straży miejskiej, która wiernie strzeże wyłącznie kasy miasta, terroryzując kierowców w okolicach uczelni, gdzie nie ma gdzie parkować.
      • Gość: gośc Re: .:: Z jednej strony sprawa o nic, ale IP: *.e-wro.net.pl 28.12.10, 14:40
        > Poza tym, mimo wszystko, do policji mam jeszcze szacunek, ale nie mam szacunku
        > do straży miejskiej, która wiernie strzeże wyłącznie kasy miasta, terroryzując
        > kierowców w okolicach uczelni, gdzie nie ma gdzie parkować.

        Jak można parkować skoro nie ma gdzie ?
        Lądować tez tam można skoro nie ma lotniska ?
        Pilnowanie przestrzegania prawa nazywasz terrorem ?

        • aboutblank Re: .:: Z jednej strony sprawa o nic, ale 28.12.10, 15:05
          > Jak można parkować skoro nie ma gdzie ?
          > Lądować tez tam można skoro nie ma lotniska ?
          > Pilnowanie przestrzegania prawa nazywasz terrorem ?
          Nie, chodzi o to, że SM poluje na pracowników/doktorantów/studentów (m.in. na PWr), czepiając się, że ktoś parkując w zatoczce (np. na Norwida) tak, że 30cm samochodu wystaje na "chodnik", a raczej część chodnika, która otacza latarnię (swoją drogą bezsensowne rozwiązanie). I to już jest powód żeby zwinąć 100zł.
          Oczywiście, jeżeli ktoś parkuje tak, że zastawia przejście dla pieszych, bramę, wyjazd z garażu - należy się mandat. Ale nienawidzę SM za to, że urządza codziennie polowania w miejscach gdzie (ze względu na trudne warunki parkowania) ludzie parkują bez zastosowania linijki i są drobne braki precyzji w parkowaniu, które przeszkadzają tylko i wyłącznie czepialskim oczom straszaków wiejskich.
          • zetkaf Re: .:: Z jednej strony sprawa o nic, ale 02.01.11, 19:52
            > Nie, chodzi o to, że SM poluje na pracowników/doktorantów/studentów (m.in. na P
            > Wr), czepiając się, że ktoś parkując w zatoczce (np. na Norwida) tak, że 30cm s
            > amochodu wystaje na "chodnik", a raczej część chodnika, która otacza latarnię (
            > swoją drogą bezsensowne rozwiązanie). I to już jest powód żeby zwinąć 100zł.
            alternatywa jest przyjechanie tramwajem, zaparkowanie kawalek dalej i przejscie sie na piechote, prosba do rektorow o zapewnienie miejsc parkingowych, itp.
            Ale co tam, prosciej zaparkowac jak popadnie, a niech sie "nieucywilizowane piesze chamstwo" martwi co ma zrobic...

            > Ale nienawidzę SM za to, że urządza codzinnie polowania
            to jak bys nienawidzil nauczycieli ze odpytuja uczniow...
            parafrazujac reklame pewnej czekolady: po ilu (mandatach) ty wreszcie zmadrzejesz?

            > w miejscach gdzie (ze względu na trudne warunki parkowania) lud
            > zie parkują bez zastosowania linijki i są drobne braki precyzji w parkowaniu,
            "drobne" - 30 cm? moze pora na badania okulistyczne?

            > tóre przeszkadzają tylko i wyłącznie czepialskim oczom straszaków wiejskich.
            ktore tylko lamia prawo - a jakby straznicy ich nie spisali, to by bylo, ze sie z obowiazkow nie wywiazuja...
    • jantos51 Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszych 28.12.10, 00:33
      A gdzie miał zaparkować, piesi mogą przejść.
      • zetkaf Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc 02.01.11, 20:02
        > A gdzie miał zaparkować, piesi mogą przejść.
        A nie mogl przyjsc patrol na piechote? Kawalek dalej ie mogl zaparkowac? A koguta wlaczyc tez nie mogl, bo nie dziala po wylaczeniu silnika? To mogl jeden z policjantow zostac w aucie i pilnowac samochodu z wlaczonym silnikiem ;)
    • Gość: polbin Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.static.tvk.wroc.pl 28.12.10, 10:11
      PROSZE PRZYJECHAC POD KOMEDE FABRYCZNA I ZOBACZYC JAK WYGLADA PARKOWANIE ZA ZNAKIEM ZAKAZU POD OKNAMI KOMENDANTA.TO DOPIERO JEST SKANDAL.
    • sosiu-1 Ciężka jest praca Policji. 28.12.10, 15:28
      Bo znajdzie się potem taki społeczniak i czepia się i myśli, że znalazł temat do brukowca!
      • zetkaf Re: Ciężka jest praca Policji. 02.01.11, 19:46
        > Bo znajdzie się potem taki społeczniak i czepia się i myśli, że znalazł temat d
        > o brukowca!
        Juz w starozytnosci powiedziano: Quis custodiet ipsos custodes?
        A policja ma wlasnie pilnowac prawa - a nie dawac glupi przyklad kierowcy, ktory sie potem tlumaczy - bo ja widzialem, ze policja tez tu parkuje, a oni wiedza, gdzie mozna, a gdzie nie...

        ps. w przypadku naglych interwencji, gdy nie ma czasu na szukanie miejsca parkingowego, policja zawsze moze wlaczyc koguta i wtedy nie obowiazuja ich zasady zawarte w KRD - no, ale to TRZEBA WLACZYC KOGUTA. Chociazby po to, zeby inni uczestnicy ruchu byli wczesniej informowani o zwiekszonym zagrozeniu wynikajacego z (nie)przepisowego zaparkowania pojazdu uprzywilejowanego...
        • Gość: gość Re: Ciężka jest praca Policji. IP: *.e-wro.net.pl 03.01.11, 17:32
          > ps. w przypadku naglych interwencji, gdy nie ma czasu na szukanie miejsca parki
          > ngowego, policja zawsze moze wlaczyc koguta i wtedy nie obowiazuja ich zasady z
          > awarte w KRD -

          Banialuki opowiadasz, policja musi się stosować do prawa.
          Właśnie w KRD jest napisane co ma zrobić policja jak nie ma gdzie zaparkować.
          Zapewniam cię że włączenie koguta to nie wszystko co policja musi zrobić.



          > no, ale to TRZEBA WLACZYC KOGUTA.
          Nie tylko koguta , oraz musi spełnić pewne wymogi.


          Chociazby po to, zeby inni ucz
          > estnicy ruchu byli wczesniej informowani o zwiększonym zagrożeniu wynikającego
          > z (nie)przepisowego zaparkowania pojazdu uprzywilejowanego...

          O właśnie o to chodzi.
          Pojazd ogranicza widoczność rowerzystom i pieszym wyjeżdżającym spod wiaduktu i może dojść do wypadku.
          Jeśli dojdzie do wypadku przez pojazd uprzywilejowany to policjant i tak odpowiada.
          Jeśli dojdzie do wypadku przez radiowóz bez włączonego koguta to ma przechlapane.





          >
          • zetkaf Re: Ciężka jest praca Policji. 03.01.11, 18:44

            > > ngowego, policja zawsze moze wlaczyc koguta i wtedy nie obowiazuja ich za
            > sady z
            > > awarte w KRD -
            > Banialuki opowiadasz, policja musi się stosować do prawa.
            > Właśnie w KRD jest napisane co ma zrobić policja jak nie ma gdzie zaparkować.
            np. Rozdzial 5 KRD, oddzial 4 - o pojazdach uprzywilejowanych?

            > Zapewniam cię że włączenie koguta to nie wszystko co policja musi zrobić.
            Na pewno BEZ WLACZENIA koguta nie ma prawa parkowac na przejsciu dla pieszych. Co oprocz wlaczenia koguta - to juz nie moj, a ich problem.
            Mnie interesuje, ze jak palant zaparkuje na przejsciu dla pieszych BEZ KOGUTA, to nie jestem w zaden sposob informowany o zwiekszonym niebezpieczenstwie...

            > > no, ale to TRZEBA WLACZYC KOGUTA.
            > Nie tylko koguta , oraz musi spełnić pewne wymogi.
            Ale oprocz tych innych wymogow, KOGUTA TEZ TRZEBA WLACZYC? No i wlasnie sie o to "tez" rozchodzi...
            Nie ma koguta - to policja STWARZA ZAGROZENIE RUCHU DROGOWEGO.
            Niestety, to akurat czeste zjawisko...


            > Pojazd ogranicza widoczność rowerzystom i pieszym wyjeżdżającym spod wiaduktu i
            > może dojść do wypadku.
            I sprawia np. ze piesi zamiast na pasach, przelaza na srodku jezdni, i jeszcze byc moze 20 innych powodow. Jeden to juz za duzo, wiec po co wymieniac kolejne? Chodzi o to, ze PALANTY POWINNY WLACZYC KOGUTA A NIE WLACZYLI.

            > Jeśli dojdzie do wypadku przez pojazd uprzywilejowany to policjant i tak odpowi
            > ada.
            jakbym sie po twojemu czepial, to bym sie spytal, czemu policjant odpowiada np. za wypadek z udzialem karetki? ;)
            A na powaznie - pozostaje problem, ze to POLICJA SPISUJE PROTOKOL...
            A po ostatniej skardze na policjantow do komendanta miejskiego nie wierze, zeby nie bylo 500 "byc moze" (nie, nie uzasadnien - a jedynie "byc moze") uzasadniajacych takie a nie inne skandaliczne zachowanie... byc moze kogut sie popsul (i nie wmawiajcie policji, ze jak wlacze koguta a bedzie popsuty to nie sa uprzywilejowani, ze o uzytkowaniu niesprawnego pojazdu nie wspomne), byc moze sie jedynie czestotliwosc przestawila na niepostrzegalna przez zmysly, byc moze policjant "wlasnie wlaczal" koguta, itp. itd.
            • Gość: gosc Re: Ciężka jest praca Policji. IP: *.e-wro.net.pl 03.01.11, 19:28
              > jakbym sie po twojemu czepial, to bym sie spytal, czemu policjant odpowiada np.
              > za wypadek z udzialem karetki? ;)

              Ależ ja się nie czepiam.Stwierdzałem tylko ze kogut to tylko jedno z koniecznych zabezpieczeń jakie wymienia PoRD i nie można go stosować jako jedyne zabezpieczenie a należy postępować dokładnie jak jest w przepisach.
              Każde odstępstwo to wykroczenie.
              Zatem nawet wtedy gdy kierowca radiowozu włączy koguta i sobie pójdzie nawet do interwencji może zostać upomniany za popełnienie wykroczenia.
              Komuś może się to wydawać czepialstwem ale widziałem film na którym dochodzi do wypadku podczas interwencji załogi radiowozu.
              Panowie policjanci byli bardzo zdenerwowani jak im wytknięto ze stanęli w złym miejscu i źle oznakowali miejsce wiec odstąpili od ukarania kierowcy który na nich wpadł i kazali szybko spływać zanim dostanie mandat .
              Zgubiła ich rutyna .Myśleli że kogut wystarczy na oblodzonej jezdni na łuku na estakadzie.
              Gdyby doszło do poważniejszego wypadku prokurator zacząłby od wyliczenia przepisów PoRD jakie złamali.

              > A po ostatniej skardze na policjantow do komendanta miejskiego nie wierze, zeby
              > nie bylo 500 "byc moze" (nie, nie uzasadnien - a jedynie "byc moze") uzasadnia
              > jacych takie a nie inne skandaliczne zachowanie..

              Znam przykłady ukarania policjantów za mniej ordynarne parkowanie.

              • zetkaf Re: Ciężka jest praca Policji. 03.01.11, 22:57
                > Zatem nawet wtedy gdy kierowca radiowozu włączy koguta i sobie pójdzie nawet do
                > interwencji może zostać upomniany za popełnienie wykroczenia.
                A mnie jako kierowce jedynie obchodzi, ze jak wlaczy koguta, to ja wiem, ze mam uwazac bardziej niz normalnie. Reszta to sprawa wydzialu wewnetrznego i komendantow...
                ps. ALE KOGUTA NIECH WLACZY... a potem niech mysli, co jeszcze, no nie? ;)

                > Komuś może się to wydawać czepialstwem ale widziałem film na którym dochodzi do
                > wypadku podczas interwencji załogi radiowozu.
                Wiesz, poza drobna roznica ze pewnie skonczyloby sie na kolizji a nie wypadku, to sam mialem okazje brac udzial w takiej akcji, dodam, ze oprocz radiowozu wspolwinna byla zapisana w KRD "zwiekszona ostroznosc" ;)

                > Zgubiła ich rutyna .Myśleli że kogut wystarczy na oblodzonej jezdni na łuku na
                > estakadzie.
                Na pewno nie przeszkadzil ;)

                > Znam przykłady ukarania policjantów za mniej ordynarne parkowanie.
                Mi wystarczy ze znam UDOKUMENTOWANE przyklady zlania chociazby elementarnego rozeznania sprawy przez komendanta...
    • Gość: Oral Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.01.11, 20:36
      Pięknie, a co by było gdybym ja tak zaparkował?
    • Gość: Ktoś Re: Tak parkuje policja. Na przejściu dla pieszyc IP: *.connecta.pl 01.01.11, 21:55
      Zastanów się dwa razy?, pewnie jesteś zbuntowanym dzieciakiem który jeszcze nie dorósł do życia i wypisuje takie niedorzeczności (po nad to proponuje badanie wzroku i zaprzestania nadgorliwego zachowania)
    • zetkaf Kolejny pirat drogowy - B 570 bodajze 03.01.11, 18:56
      Zmienial pasy z prawego przez srodkowy na lewy...
      nawet pierwszenstwa nie wymusil przypadkowo, ale jakby jadacy srodkowym czy lewym pasem akurat zaczal przyspieszac, to mial pelne prawo nie zauwazyc krociutkich, jednorazowych blyskow migacza, wjezdzajac im PRZEPISOWO w kufer.
      Bo oczywiscie zapis o sygnalizowaniu manewru DO MOMENTU JEGO ZAKONCZENIA policji tez nie obowiazuje?
      A parkowanie przy RUCHLIWEJ DRODZE w sposob SKUTECZNIE ZASLANIAJACY PIESZYCH WCHODZACYCH LUB JUZ BEDACYCH NA JEZDNI - to w zeszlym roku ze 4 razy spotkalem, skarga do komendanta miejskiego skonczyla sie wymyslaniem hipotez bez analizy konkretnej sytuacji...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka