marcin_wrc
23.04.04, 22:31
Bylem i jestem przeciwny takim maratonom w centrum miasta. Pomysl z petla
przez cale miasto niczego nie zmieni - bedzie jeden wielki korek, nigdzie sie
nie da dojechac. Oczywiscie zaraz odezwa sie glosy, ze to jeden taki dzien,
ze mozna wsiasc na rower, isc na spacer, ze to lepiej dla zdrowia, dla
srodowiska, ze promocja sportu itd... Coz, mnie to nie przekonuje, bo jezdnia
jest dla samochodow, a bieznia dla biegaczy. Czy biegi uliczne, maratony
wsrod spalin, miejskiego kurzu i innych zanieczyszczen promuja sport? Watpie.