Pilnie potrzeba rada...

26.05.11, 15:40
witam serdecznie, mam pytanie. Dostałem z sądu polecenie zapłaty za faktury które wystawiła mi spółdzielnia. Mam na to 14 dni. Czy mogę wnosić o rozłożenie tego na raty ?? Gdzie mogę z tym pójść ?? Szukam w google ale ani rzetelnej informacji, ani niczego ... Byłbym wdzięczny cholernie za odp. Pozdrawiam :)
    • pawel_zet Re: Pilnie potrzeba rada... 26.05.11, 17:40
      Forum jakby nie to.
      Spróbuj na www.forumprawne.org
    • sverir Re: Pilnie potrzeba rada... 26.05.11, 17:52
      Najlepiej porozumieć się w tej sprawie z wierzycielem, czyli ze spółdzielnią. Wnosić, do spółdzielni, możesz zawsze.
      • zetkaf Re: Pilnie potrzeba rada... 26.05.11, 20:26
        > Najlepiej porozumieć się w tej sprawie z wierzycielem, czyli ze spółdzielnią. W
        > nosić, do spółdzielni, możesz zawsze.
        Sad, to ostatecznosc. Albo cie spoldzielnia do tej pory nie mogla dorwac i zdecydowala sie na krok ostateczny, wtedy juz masz pozamiatane, albo... albo spoldzielnia jakas nadgorliwa, i niezgodnie z prawem od razu probuje walczyc sadowo, bez podjecia wczesniejszych prob "doscigniecia cie". Jak znam spoldzielnie, to niestety to drugie tez jest bardzo wiarygodne, wiec moze najpierw dowiedz sie, co to za faktury, czy byly ci wczesniej dostarczone, itp. Jesli beda powazne uchybienia ze spoldzielni, to wyciagnij w sadzie te sprawy, zarzuc ich niedopelnieniem procedur i SAM ZAPROPONUJ splate w ratach, sad na pewno przychyli sie do twojej propozycji.
    • straznik.wroclawski . 26.05.11, 21:03
      Otrzymałeś zapewne nakaz zapłaty, po tym, jak wierzyciel skierował sprawę do sądu w związku z Twym ociąganiem się z uregulowaniem zobowiązań. Nie piszesz, czy nakaz został wydany w postępowaniu upominawczym, czy nakazowym, czy uproszczonym, bo taki też chyba istnieje dla drobnych kwot. Przysługuje Ci sprzeciw albo zarzuty w terminie 14 dni od doręczenia nakazu zapłaty. Nie możesz wnioskować o rozłożenie na raty w sądzie, który wydaje nakaz i nie interesuje go więcej Twoja sprawa. Porozumieć się musisz w sprawie trybu uregulowania zadłużenia z powodem/wierzycielem, czyli spółdzielnią. To tak pokrótce, bo kpc przerabiałem już tak dawno, że wiele uleciało z mej pamięci.
      Pozdrawiam serdecznie, strażnik wrocławski;)
      • zetkaf Re: . 26.05.11, 21:24
        > Otrzymałeś zapewne nakaz zapłaty, po tym, jak wierzyciel skierował sprawę do są
        > du w związku z Twym ociąganiem się z uregulowaniem zobowiązań.
        Panie strazniku,
        a czy nakaz zaplaty to sad moze wystawic ot tak sobie, bo go ktos poprosil? Czy nie odbywa sie to w formie rozprawy sadowej, na ktora zazwyczaj dluznik nie przychodzi (i jego strata)? Bo zdaje sie, ze kazdy, w tym takze dluznik, ma w Polsce prawo do obrony, i obowiazkiem sadu jest poinformowac, ze przeciw danej osobie prowadzona jest sprawa sadowa, i moze sie na nia stawic?
        Niestety, z egzekucja prawa w Polsce jest ciezko, wiec wcale bym sie nie zdziwil, ze ze wzgledu na migajacych sie od placenia, poszkodowani zostali ludzie, ktorzy przypadkowo popelnili blad, ale przeciez trzeba scigac cholote nieplacaca - a ze biednemu zuczkowi sie trafi, trudno, straty musza byc...
        • straznik.wroclawski Re: . 26.05.11, 21:55
          a czy nakaz zaplaty to sad moze wystawic ot tak sobie, bo go ktos poprosil?
          Tak to właśnie wygląda, a odbywa się na posiedzeniu niejawnym, na podstawie przedstawionych dokumentów. Wierzyciel załączył też wezwanie do zapłaty, które zostało zignorowane, stąd sprawa trafiła do sądu.
          Czy nie odbywa sie to w formie rozprawy sadowej
          Tak się właśnie odbywa, dopiero po złożeniu zarzutu lub sprzeciwu, jeśli nie mają braków formalnych, ma miejsce rozprawa.
          Bo zdaje sie, ze kazdy, w tym takze dluznik, ma w Polsce prawo do obrony, i obowiazkiem sadu jest poinformowac, ze przeciw danej osobie prowadzona jest sprawa sadowa, i moze sie na nia stawic?
          Tak, każdy ma prawo wiedzieć, a nasz dłużnik dobrze wiedział, jak przypuszczam, że sprawa trafi do sądu, bo pewnie o tym informował go wierzyciel w przedsądowym wezwaniu do zapłaty. Procedura taka przyjęta jest po to, by postępowanie przed sądami ułatwiać. Dłużnik dobrze wie, jakie ma grzeszki i generalnie rzecz ujmując mało kto się odwołuje od nakazu zapłaty, bo to naraża go tylko na dodatkowe koszty.
          Zapoznaj się z kpc, tam wszystko zostało opisane krok po kroku i wygląda tak, jak opisałem;)
          • zetkaf Re: . 26.05.11, 22:30
            > Tak to właśnie wygląda, a odbywa się na posiedzeniu niejawnym, na podstawie prz
            > edstawionych dokumentów. Wierzyciel załączył też wezwanie do zapłaty, które zos
            > tało zignorowane, stąd sprawa trafiła do sądu.
            No coz, skad pan straznik wie, ze zostalo zignorowane? A moze zostalo dostarczone jedynie na papierku? Niestety, nie raz mi sie zdarzylo, ze choc oficjalnie poczta polska miala dokumenty, ze dokument byl awizowany, to w mojej skrzynce awiza nie bylo. Raz mi sie zdarzylo pojsc po awizowana przesylke, a okazalo sie, ze awizowali dwie, w rozne dni... kurozium jest koperta, na ktorej jest rownoczesnie informacja, ze awizowano przesylke dnia bodajze 24-ego, a obok pieczatka PP (na moje wlasne zyczenie) ze odebralem dokladnie dzien wczesniej, przed awizacja. Wiec jak awizowano zanim odebralem? Dodam, ze akurat przy tej przesylce bardzo istotna byla data dostarczenia, od niej musialo minac 7 dni do wydarzenia, o ktorym bylem informowany (oczywiscie nie bylo, jak to zwykle z moim ADM-em bywalo ;)

            > Tak, każdy ma prawo wiedzieć, a nasz dłużnik dobrze wiedział, jak przypuszczam,
            > że sprawa trafi do sądu
            Latwo oskarzac, trudniej sprawdzic. Moze nasz dluznik sie wypowie?

            > bo pewnie o tym informował go wierzyciel w przedsądowym wezwaniu do zapłaty.
            Zdarzylo mi sie dostac z sadu, ze jest prowadzona z inicjatywy ADMu sprawa przeciwko mnie w sadzie. Osobiscie stawilem sie w ADMie, okazalo sie, ze faktycznie dlug mam. Bo mi wyslali pisemko ze mam niedoplate za cieplo. I nawet mieli dowod, ze pisemko zostalo dostarczone - podpis ciecia, ze mi dostarczyl, bo nosil wszystkim, i szczegol, ze przeciez ADM ciagle mi marudzi, ze mnie w domu nie ma i nie moga mi dostarczyc. No, ale ciec potwierdzil, ze dostarczyl? ;) Jak pytalem o wezwanie do zaplaty, to podobnie jak ktos opisywal w watku o ZZK, ze "oczywistym jest, ze trzeba placic, jak sie cieplo zuzylo". Ale ile, jak to policzyli? "oczywistym jest, ze trzeba placic". Potem sie okazalo ze oczywistym jest, ze ADM znowu za duzo policzyli ;)

            > Procedura taka przyjęta jest po to, by postępowanie prz
            > ed sądami ułatwiać.
            Gorzej, gdy jak mowie, procedura okazuje sie nadmiernie uproszczona, a po du... dostaje ktos, kto sie omylil, chetnie by szkode naprawil, ale nie wiedzial. Wlasnie po to jest zapis o wezwaniu do zaplaty, itp. - niestety, nie zawsze przestrzegany przez wierzycieli.

            > Dłużnik dobrze wie, jakie ma grzeszki i generalnie rzecz uj
            > mując mało kto się odwołuje od nakazu zapłaty,
            Malo kto - znaczy, ze jednak tacy sie zdarzaja? Czyli, system uderza takze w niewinnych?

            > Zapoznaj się z kpc, tam wszystko zostało opisane krok po kroku i wygląda tak, j
            > ak opisałem;)
            Ale ja nie twierdze, ze inaczej. Tylko problem, jak PP moze udowodnic, ze zgodnie z zapisami (juz nie z kpc!) przesylke dwukrotnie awizowala? Zdaje sie, ze podpis ciecia, ze dostarczyl wszystkim przesylki, tez nie wystarczy? Obecnie mam problem z PUP, podobno maja nawet dowod, ze mi PITa za zeszly rok wyslali, szkoda, ze nie dostarczyli, czeka mnie walka o uzyskanie kopii (bo oczywiscie, osobiscie tego nie zalatwie, nawet majac papior i dowod potwierdzajacy ze ja to ja, papior musi nabrac waznosci, zanim paniusia laskawie raczy zejsc do archiwum i mi inny papior wyciagniec, oczywiscie, zdobycie formularza graniczy z cudem, zapewne jak napisze pisemko, to mi odpisza, ze na niewlasciwym formularzu)...
            panie strazniku, jak pan widzi, nie zawsze zycie jest takie proste, jak to pozornie wyglada. I jak popieram bezwzgledne sciganie zagorzalych dluznikow, tak niestety zdarza mi sie oberwac odpryskiem granata, jakim panstwo w nich rzuca - i to mi sie nie podoba!
Pełna wersja