Dodaj do ulubionych

Doktor Wroński: Nadchodzi tsunami oszustw nauko...

26.05.11, 20:27
A kiedy dokladnie to tsunami ruszy, panie doktorze?
Obserwuj wątek
    • bombadilwlocie Naukowiec czy wróżka? 26.05.11, 21:25
      • Gość: szmatan Re: Naukowiec czy wróżka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.11, 22:40
        strzelam, że w dziedzinie onkologii naukowiec, a dziedzinie oszustw naukowych wróżka - ale skuteczna, obawiam się
    • Gość: kobieta sprawiedliwosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.11, 21:35
      rzetelnosci i sprawiedliwosc w uczelniach

      a kiedy pewni zboczeni nauczyciele beda rozliczani z seksualnego napastowania studentek a ich kumple dziekanowie beda rozliczani z nekania studententek i upokarzania ich w imieniu swojego kumpla?

      kto sie tym w Polsce zajmuje? Kto sprawdza ze wladza nie jest naduzyta zeby niszczyc mlode kobiety bo nie chca sie po katach piepszyc z nauczycielami?

      Do kogo ma sie kobieta zwrucic zeby byla sprawiedliwosc? Nie popuszcze wam za to co mi zrobiliscie zbuje z Akademi Medycznej dopuki nie dopadnie was sprawiedliowsc i wymiar prawa za te wszystkie straty ktore zrobiliscie w moim zyciu.

      Mnie nauczyciel naciagal na badania naukowe, obiecywal ze bede partycypowala, zrobil ze mnie tlumaczke i swoja sekretarke za darmo, i mnie seksualnie napastowal a z badan naukowych pomimo obietnic - nici. Puste obietnice i upokarzanie seksualne, nachodzenie na moje prywatne zycie/ Ten sukinsyn wdarl sie w moje prywatne zycie, w moje znajomosci, nawet w moja droge kariery. Bawil sie stary zboczony dziad. Zniszczyl muj ostani rok studi, zniszczyl moje nerwy. Jak odmuwialm jemu to sie zacza znecac nademna. A jak sie od drania oddalam to mie zaczal nekac i napastowac i zastraszac. Naduzyl swojej pozycji jako nauczyciel zeby mnie napastowac seksualnie. Sadysta!!!! A jego kumpel muj dziekan znecal sie nademna administracyjnie. Pobawili sie stare dziady!! Gdzie jest sprawiedliwosc?!!!!!

      Do kogo mam sie o nia zwrucic???? Na uczelni nikt mi nie pomoze, bo znaja tego hama i dziekana! Gdzie jest ku... mac sprawiedliwosc?!!!!
      • Gość: XXX Re: sprawiedliwosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 00:15
        Szkoda, że przy okazji nie nauczył się pisać zgodnie z zasadami ortografii.
      • andrzejto1 Re: sprawiedliwosc 27.05.11, 08:27
        Gość portalu: kobieta napisał(a):

        > rzetelnosci i sprawiedliwosc w uczelniach
        >
        > a kiedy pewni zboczeni nauczyciele beda rozliczani z seksualnego napastowania s
        > tudentek a ich kumple dziekanowie beda rozliczani z nekania studententek i upok
        > arzania ich w imieniu swojego kumpla?
        >
        > kto sie tym w Polsce zajmuje? Kto sprawdza ze wladza nie jest naduzyta zeby ni
        > szczyc mlode kobiety bo nie chca sie po katach piepszyc z nauczycielami?
        >
        > Do kogo ma sie kobieta zwrucic zeby byla sprawiedliwosc? Nie popuszcze wam za
        > to co mi zrobiliscie zbuje z Akademi Medycznej dopuki nie dopadnie was sprawied
        > liowsc i wymiar prawa za te wszystkie straty ktore zrobiliscie w moim zyciu.
        >
        > Mnie nauczyciel naciagal na badania naukowe, obiecywal ze bede partycypowala, z
        > robil ze mnie tlumaczke i swoja sekretarke za darmo, i mnie seksualnie napastow
        > al a z badan naukowych pomimo obietnic - nici. Puste obietnice i upokarzanie s
        > eksualne, nachodzenie na moje prywatne zycie/ Ten sukinsyn wdarl sie w moje pr
        > ywatne zycie, w moje znajomosci, nawet w moja droge kariery. Bawil sie stary z
        > boczony dziad. Zniszczyl muj ostani rok studi, zniszczyl moje nerwy. Jak odmuw
        > ialm jemu to sie zacza znecac nademna. A jak sie od drania oddalam to mie zacz
        > al nekac i napastowac i zastraszac. Naduzyl swojej pozycji jako nauczyciel zeb
        > y mnie napastowac seksualnie. Sadysta!!!! A jego kumpel muj dziekan znecal si
        > e nademna administracyjnie. Pobawili sie stare dziady!! Gdzie jest sprawiedliw
        > osc?!!!!!
        >
        > Do kogo mam sie o nia zwrucic???? Na uczelni nikt mi nie pomoze, bo znaja tego
        > hama i dziekana! Gdzie jest ku... mac sprawiedliwosc?!!!!

        Hmm... Ewidentne braki w polszczyźnie wskazują, że poza podstawówkę nie wyszłaś kobieto.
      • Gość: gość Re: sprawiedliwosc IP: 156.17.131.* 27.05.11, 09:27
        Nie karmić Trola
    • Gość: nauk. Re: Doktor Wroński: Nadchodzi tsunami oszustw nau IP: *.dynamic.mm.pl 26.05.11, 21:53
      To tsunami już od wielu dekad zalewa polską naukę, tyle że większość już dawno doskonale nauczyła się pływać w brudnej wodzie. Gdyby prześwietlić doktoraty, habilitacje czy artykuły naukowe osób, które robiły karierę naukową w latach komunizmu, wtedy okazałoby się, że takich Andrzejaków są tysiące. Przypuszczam, że właśnie dlatego facet nie dopuszcza do siebie winy - on po prostu wie, że nie jest żadnym wyjątkiem i nie rozumie, dlaczego on miałby ponieść konsekwencje, a inni nie. W ostatnich latach bardzo dużo się zmieniło na plus w organizacyjnych kwestiach funkcjonowania polskiej nauki, ale jeszcze kilkanaście lat temu środowisko było nieporównanie bardziej zamknięte, sfeudalizowane, odizolowane od świata zewnętrznego (pierwszy przykład z brzegu: dzisiaj są w miarę czytelne reguły przyjmowania na studia doktoranckie i konkursy - fakt, że zazwyczaj ustawiane - na etaty, kiedyś po prostu profesorowie wybierali sobie takich asystentów, jacy im pasowali - najczęściej miernych, ale wiernych). Nie muszę pisać, że taka sytuacja wyjątkowo sprzyja rozmaitym patologiom. Jeśli nikt nie próbuje obecnie prześwietlać tego środowiska dziś rządzącego polskimi uczelniami, to chyba tylko przez strach przed efektem domina. A ponieważ mentalność bardzo łatwo przechodzi na młodych, którzy żeby zrobić karierę naukową, muszą dostosować się do starszych i lepiej ustawionych, nie wróżę polskiej nauce szybkiego uzdrowienia. Największy plus obecnej sytuacji polskiej nauki jest chyba taki, że tym, którzy nie chcą taplać się w tym błocie, dużo łatwiej wyjechać za granicę.
      • Gość: gość Re: Doktor Wroński: Nadchodzi tsunami oszustw nau IP: 156.17.131.* 27.05.11, 09:42
        W czasach gdy andrzejak i większa część dzisiejszych naukowców robił swoje stopnie (mówię o tych co dr zrobili powiedzmy przed 1995+-5lat) to nie było internetu. Więc doktorat to widział autor 2 recenzentów i czasem może promotor. Niemożliwym było do sprawdzenia czy w jakimś czasopiśmie albo innym doktoracie za granicą praca nie była już opublikowana bo taki recenzent musiałby całe życie spędzić sprawdzając tylko ten jeden doktorat. Dlatego też sprawa wyglądała ta że "ja o tym nie słyszałem więc jest ok". W chwili obecnej gdy 99% wszystkiego co jest publikowane wrzucane jest od razu do sieci znalezienie plagiatów jest miliard razy łatwiejsze.
        Dodatkowo postępująca dygitalizacja i publikowanie w sieci zasobów bibliotek w których to starsze doktoraty, książki, czasopisma są jeszcze przechowywane powoduje że właśnie teraz odkrywane jest większość plagiatów bo pierwszym narzędziem do poszukiwania plagiatów jest program komputerowy który analizując teksty i wychwytuje takie kwiatki. Na początku to były pełne cytaty, teraz już nawet poprzestawiane zdania ze zmienionym szykiem a za kilka lat też teksty przetłumaczone na polski, więc nierzetelni naukowcy nie przetrwają. Jeżeli nawet polska nauka na początku nie będzie reagować to presja zagranicznego środowiska naukowego zrobi swoje :)
    • zetkaf Re: Doktor Wroński: Nadchodzi tsunami oszustw nau 26.05.11, 22:33
      No coz, rozumiem, ze granty moga sprawic, ze wszyscy zaczna masowo oszukiwac, zeby kase dostac, jednak...
      jednak pan doktor zajmuje sie problemem od 10 lat. Od 10 lat brak efektu wychowawczego. Gdyby kazdy wiedzial, ze moze dostac kase na grant, na godne zycie z wyplaty, ale tez poprzez oszustwo rownie dobrze panstwo moze przeznaczyc kase na 10 lat jego godnego zycia za kratkami, moze by sie zastanowil, czy ryzyko nie jest zbyt ogromne.
      Niestety, wie, ze oszustwo pozostanie bezkarne, wiec majac do wyboru, albo kasa z grantu z ktorej cos i jemu skapnie, albo ktos podziamga, podziamga i kary nie bedzie, to czy bycie uczciwym nie robi sie rownoznaczne z byciem frajerem? Niestety, tego wlasnie uczy Polska...
      • zetkaf I moze maly cytacik z artykulu.... 26.05.11, 22:34
        "Wiele osób wykrywa plagiaty, piszą do mnie o nich, ale same boją się je ujawnić ze względu na niechęć środowiska do piętnowania takich przypadków. Tylko upór nielicznych osób powoduje, że wiele z ujawnionych przypadków oszustw zostaje napiętnowana, bo na uczelniach często próbuje się je zamieść pod dywan."
    • Gość: log. Re: Doktor Wroński: Nadchodzi tsunami oszustw nau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.11, 23:23
      Definicja plagiatu (dr. Wrońskiego?, red. Wysockiego?) jest logicznie błędna.
    • gresiek moge panu dorzucic jeden przypadek 27.05.11, 02:47
      taaaak, osobiscie pracowalem swego czasu u takiego oszusta-karierowicza (nauki biologiczne), ktory publikowal swoje prace w "nature" (i robi to do dzis). mam co najmniej 2 lub nawet 3 udokumentowane przypadki naduzyc tego goscia... no ale coz, opublikowal, teraz pozostaje juz tylko naukowa "dyskusja"... a gosciu nadal rosnie i idzie "w gore"...
      • Gość: lore Re: moge panu dorzucic jeden przypadek - Nie IP: 68.185.195.* 27.05.11, 06:18
        Nie zgadzam sie. To Wasza biernosc jest powodem tych oszust. Ja znam przypadek ze osoba wykryla plagiat i od razu zareagowala wysylajac maila do czasopisma ze jest podejzenie o plagiat. Jezeli edytorzy czasopisma to "czcigodny" naukowiec dostanie za swoje. Nalezy tepic oszustow! a nie biernie sie przygladac. Kazda praca moze byc wycofana o kazdym czasie z czasopisma. W USA taki oszust nie ma prawa istnienia jak tylko raz zarzuci mu sie oszustwo. Polska wiele jeszcze musi sie nauczyc. pozdrawiam.
        • Gość: science Re: moge panu dorzucic jeden przypadek - Nie IP: *.dynamic.mm.pl 27.05.11, 12:33
          A teraz wyobraź sobie, że całe środowisko naukowe z danej dyscypliny to wąska klitka, gdzie wszyscy (naukowcy, redaktorzy czasopism) od lat znają się jak łyse konie. Wyślesz takiego e-maila i masz gwarancję, że więcej nie popracujesz naukowo - nie tylko na swojej uczelni, ale dostaniesz wilczy bilet na każdą inną. Teraz pomyśl, co ci się bardziej opłaci i jak postąpiłby każdy "rozsądny" naukowiec.
          • Gość: kto Re: moge panu dorzucic jeden przypadek - Nie IP: *.dynamic.unt.edu 27.05.11, 15:32
            Nie wroci do tego chorego kraju albo z niego wyjedzie jak ma tylko mozliwosc. Po drugie czasy sie zmieniaja i ludzie tez... stare wymiera a mlodzi nie wszyscy sa tak zdegenerowani, szczegolnie CI co byli przez jakis czas poza Polska. Po drugie, nikt nie powinien pozwalac aby ktops sobie robil kariere na Twoje ciezkiej pracy!
            • Gość: Adam Re: moge panu dorzucic jeden przypadek - Nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.11, 23:29
              Plagiaty wśród uczniów i nauczycieli są tak powszechne, jak przekraczanie prędkości wśród kierowców. Robienie z nich zbrodni, zwłaszcza przez dziennikarzy GW, którym też udowadniano plagiaty (np. książka „Odwet. Prawdziwa historia braci Bielskich") to czysta hipokryzja. Tym bardziej, że oskarzenii dziennikarze nie zostali zwolnieni z gazety, wiec tym bardziej to nieetyczne domagać się wyrzucenia rektora z UM.
    • andrzejto1 Jak w końcu pogoni się klimatologów od globcia 27.05.11, 08:25
      na100procent napisała:

      > A kiedy dokladnie to tsunami ruszy, panie doktorze?

      Jak w temacie. Kidy w końcu ludzie się zorientują, że to całe globalne ocipienie to jeden wilki humbug mający na celu wyciąganie kasy.
    • Gość: xxx Re: Doktor Wroński: Nadchodzi tsunami oszustw nau IP: *.play-internet.pl 27.05.11, 09:56
      mnie już nawet sam plagiat tak nie oburza jak naciąganie wyników lub też tworzenie po to by można coś z prowadzonych badań ładnego napisać. Takie dane są kompletnie bzdurne ale ktoś punkty naukowe pozbiera bo musi, kaskę dostanie i wszyscy zadowoleni.
      A jak ktoś z zewnątrz próbuje z tego skorzystać okazuje się, że ni jak nie chce to tak działać...

      Także cieszę się, że zdarzają się ludzie walczący z tego typu patologiami. Jak komuś badania nie poszły jak trzeba to trudno publikacji nie będzie. Trzeba się z tym pogodzić a nie oszukiwać!!
      Ale oczywiście są naukowcy na uczelniach i ich szefowie co jednak mają olej w głowie i poczucie odpowiedzialności za to co się wysyła w świat. Takich ludzi cenię.
      • trzymyszy3 Re: Doktor Wroński: Nadchodzi tsunami oszustw nau 27.05.11, 10:25
        > A jak ktoś z zewnątrz próbuje z tego skorzystać okazuje się, że ni jak nie chce
        > to tak działać...

        To, że nie działa (mówię o naukach technicznych, ale zjawisko występuje szerzej), może mieć zasadniczo dwie przyczyny:

        - Autorzy opisali tylko ogólny zarys bądź fragment rozwiązania, nie publikując szczegółów kluczowych do poprawnego działania. A to szczegóły (wartości parametrów, postępowanie w przypadkach nietypowych itp.) są najważniejsze. Szczegółów nie publikuje się, bo po pierwsze nie ma na to miejsca, po drugie, każdy chce działające rozwiązanie sprzedać, a nie oddać za darmo.

        - Faktyczne naciąganie wyników, bo nie da rady opublikować wyników rzeczywistych. Wyniki podawane w publikacjach dawno straciły kontakt z rzeczywistością. To wynik dodatniego sprzeżenia zwrotnego. Przy czym naciąganie to nie tylko chamskie wpisywanie z głowy. Są bardziej sobtelne metody, przy czym większość sprowadza się do użycia odpowiednio spreparowanej próby testowej - sprawiającej pozory reprezentatywnej, a faktycznie podrasowanej "pod metodę".

        Na skutek "samonakręcania" się wyników w publikacjach pojawił się duży rozdźwięk między wynikami podawanymi przez akademików, a wynikami osiągamy w zastosowaniach przemysłowych. Wydaje się, że nauka jest dużo bardziej zaawansowana niż przemysł, a faktycznie przemysł osiąga wyniki realne, a publikacje podają wyniki mocno podrasowane.
    • cyklista Doktor Wroński bije pianę 27.05.11, 10:55
      Każdy przeciętnie aktywny naukowiec trafia od czasu do czasu na plagiat. Procedura postępowania jest standardowa: list do red. nacz. lub odpowiedniej rady wydziału. Środowisko samo z tym skutecznie walczy. Prawdziwy problem to publikacyjna biegunka, która opanowała środowisko. W artykule wspomniano o profesorze który stworzył 200 publikacji. Licząc średnio 10 stron an sztukę wytworzył tomisko 2 tys. stron. Kto to przeczyta (i po co)? Żeby zapoznać się z dorobkiem w jakiejś dziedzinie trzeba by pewnie obejrzeć dorobek 100 naukowców. Życia nie starczy żeby to przeczytać. Tę publikacyjną sraczkę wygenerował system przyznawania grantów i oceny naukowców. Z tym trzeba by powalczyć, a nie podniecań się plagiatami, które są tylko jednym z wyników chorego systemu.

      Zupełnie innym, bardzo poważnym problemem są plagiaty prac magisterskich - ale o tym się pand dr nawet nie zająknął.
      • Gość: science Re: Doktor Wroński bije pianę IP: *.dynamic.mm.pl 27.05.11, 12:45
        cyklista napisała:

        > Każdy przeciętnie aktywny naukowiec trafia od czasu do czasu na plagiat. Proce
        > dura postępowania jest standardowa: list do red. nacz. lub odpowiedniej rady wy
        > działu. Środowisko samo z tym skutecznie walczy.

        Masz bardzo naiwne pojęcie o środowisku naukowym, bo reszta przeważnie, nawet jak wie o plagiatach, cicho siedzi, bo wie, czym może grozić taka reakcja. Przeczytaj sobie jeszcze raz wywiad z dr. Wrońskim, który podaje nawet przypadki, że sprawa plagiatów doszła do mediów, co wcale nie skłoniło środowiska naukowego do zajęcia się danymi plagiatami. Może po tym zmienisz swoje zdanie na temat samooczyszczających się właściwości środowiska naukowego. Na przykładzie Andrzejaka i AM widać, jak środowisko naukowe skutecznie walczy z plagiatami. Raczej z tymi, którzy zauważają te plagiaty.

        > Zupełnie innym, bardzo poważnym problemem są plagiaty prac magisterskich - ale
        > o tym się pand dr nawet nie zająknął.

        No cóż, od kogoś się uczą i trudno, żeby w tym przypadku było inaczej. Te plagiaty prac magisterskich powstają za przyzwoleniem środowiska naukowego. Na usprawiedliwienie w przypadku prac magisterskich przemawia tylko fakt, że jest to wyłacznie sztuka dla sztuki, ktora przeważnie powędruje do archiwum i nikt juz więcej do niej nie zajrzy. Czego nie można powiedzieć o pracach naukowych, które są (powinny być?) wykorzystywane praktycznie.
        • Gość: lore Re: Doktor Wroński bije pianę IP: *.dynamic.unt.edu 27.05.11, 15:35
          Jacy ludzie tacy naukowcy...jak jest kult klamstwa, cwaniactwa, etc. to nie ma sie czemu dziwic ze Polska jest zerem w wkeszosci dziedzin i do niczego nie dojdzie nawet za 100 lat z takim biernym mysleniem. Szkoda tylko pieniedzy podatnikow, ale to nie moj problem.
          • Gość: science Re: Doktor Wroński bije pianę IP: *.dynamic.mm.pl 27.05.11, 16:01
            Gość portalu: lore napisał(a):

            > Jacy ludzie tacy naukowcy...

            Tyle, że naukowcy swoje bajeczki o samooczyszczających się właściwościach ich środowiska mogą zachować dla siebie (ewentualnie swoich studentów, którzy na tyle mało znają świat, że jeszcze im wierzą). Nie ma czegoś takiego, a wręcz jest na odwrót.
      • Gość: oserwator Re: Doktor Wroński bije pianę IP: 62.93.52.* 13.03.12, 17:29
        W Polskiej w nauce nie szuka się prawdy. W Polsce w nauce zbiera się punkty i robi się tytuły, na czas. I tu jest podstawowy problem. Tu jest przyczyna wszystkich nierzetelności naukowych. Również przyczyna - z tym się zgodzę z dr Wrońskim - nadciągającego Tsunami nierzetelności.
        • Gość: uczony Re: Doktor Wroński bije pianę IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.03.12, 08:09
          Och! Ach!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka