kaska123
31.05.08, 16:31
Juz nie wiem co zrobic, pracuje w miejscu pelnym ludzi... czesto sie
przemieszczam... od roku nie daje sobie rady z pewnym facetem
starszym ode mnie. Chyba sie w nim zakochalam, jest to facet po tak
zwanych przejsciach, z mojej inicjatywy spotkalismy sie, on jest
bardzo mily, towarzyski, ale nie dzwoni, spotykamy sie wlasciwie
tylko na gruncie zawodowym, pijemy tzw. kawki w pracy i to wszystko.
Raz na jakis czas zadzwoni i zaprasza mnie do domu. Spedzimy mily
wieczor i dalej cisza.Czasem jest to telefon raz na miesiac czasem
raz na 3 miesiace,jestem zmeczona ta sytuacja, chcialabym
zapomniec , ale nie moge, staram sie go unikac ale podswiadomie go
szukam...
wiem ze mu sie podobam, wiem ze nikogo nie ma...
a ja zawsze bylam niesmiala i chetnie zastosowalabym zasade klina,
ale i z tym jest problem,
i tylko siedze i czekam na telefon, a on oczywiscie nie dzwoni...