Dodaj do ulubionych

Klaustrofobia: Radykalne wnioski z klęski na ma...

03.07.11, 21:46
Fragment artykułu:
"Dopóki w szkołach uczymy dzieci kuć na pamięć, odpisywać z podręczników, bezkrytycznie uznawać autorytet nauczycieli, tłumimy ich wyobraźnię i kreatywność, dopóty nie mamy prawa ich później karać za brak samodzielnego myślenia, krytycyzmu i za plagiaty."

Co autor wie o reformie oświaty 2000r? Reforma ta nakazała dokształcać się, rozwijać i szkolić nauczycielom. Ale nie uczniom! Uczeń po reformie nie musi się uczyć. Uczyć się musi nauczyciel. Wystarczy cofnąć reformę i będzie OK
Obserwuj wątek
    • Gość: L Re: Klaustrofobia: Radykalne wnioski z klęski na IP: *.acn.waw.pl 03.07.11, 22:21
      Prawda. Zresztą dzisiejsza matura to jakaś kpina, przypomina egzamin do liceum sprzed 15 lat niż normalną maturę...
      • Gość: Kloss Re: Klaustrofobia: Radykalne wnioski z klęski na IP: *.e-wro.net.pl 03.07.11, 22:37
        Klaus, wystarczy, że przeczytałem jak się nazywasz i...nie masz racji, pokaż dokumenty!
        Tylko spokojnie Klaus!
    • Gość: JRJ Klausofobia IP: 149.156.14.* 03.07.11, 22:47
      "Kilkanaście lat po wielkiej reformie rządu Buzka konieczna jest nowa reforma." - polegajaca na odwróceniu reform Buzka.

      Trzeba gonić króliczka, a nie go złapać.
    • ten55 Re: Klaustrofobia: Radykalne wnioski z klęski na 03.07.11, 22:58
      "Kilkanaście lat po wielkiej reformie rządu Buzka konieczna jest nowa reforma. Nie chodzi już o racjonalizację systemu edukacji, teraz chodzi o to, aby ten system mógł skutecznie konkurować z systemami innych krajów."
      Teraz, panie profesorze, to jeśli już o coś chodzi, to (swego czasu trener Leo Beenhaker powiedział tak o systemie piłki nożnej w Polsce) chodzi o zburzenie, bo system jest do niczego. Bo przede wszystkim jest to system urzędniczy!!! Tylko pytanie kto ma to zmienić? Wychodzi na to, że ... urzędnicy!!! I kółko się zamknęło. Miłego wieczoru!!!



    • leszko Klaustrofobia: Radykalne wnioski z klęski na ma... 03.07.11, 23:25
      Nie bardzo rozumiem o co chodzi. Czy wszyscy muszą zdać maturę? Kilka lat temu jeden minister (RG) postanowił, że ci, którzy nie zdali - to zdali i było ok ;) ...
      A poważnie, to jeszcze raz pytam, czy matura jest jakimś sprawdzianem, czy nie. Jeśli nie jest i wszyscy muszą zdać, to może lepiej jej nie robić? Jeśli jest, to naturalną koleją rzeczy nie wszyscy zdają.
      Uczniowie z roku na rok przychodzą do szkoły wiedząc więcej niż ich poprzednicy. Jeśli później jest z roku na rok gorzej, to oznacza, że wina tkwi po stronie nauczycieli. Jeśli nauczyciele są z roku na rok gorsi, to winne są uczelnie. Jeśli winne są uczelnie, to oznacza, że ich kadra jest beznadziejna. Kadra jest beznadziejna, ponieważ przychodzący na uczelnie absolwenci szkół są coraz słabsi...
      Potrzebny jest Aleksander Macedoński - a na pewno nie dorastają mu do pięt kolejni ministrowie odpowiedzialni za edukację.
      • Gość: skrzypce1 Edukacja i .... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 04.07.11, 04:43
        ... edukacja. Nie tak dawno mialem okazje skonfrontowac (inaczej, bylem swiadkiem) poziom edukacji z Wroclawia i ze stanu Floryda. Mam na mysli tutaj o Politechnike Wroclawska i jej absolwenta z tytulem mgr inz. i studenta University Central Florida z wydzialu inzynierii lotniczej i astronomii. Absolwent PW jest cenionym pracownikiem w swoim miejscu pracy. Sprawdzil sie on juz na budwie wezlow komunikacyjnych we Wroclawiu. Student UCF - Amerykanin, jest ambitnym, uzdolnionym (nie utalentowanym) ale za to ciezko pracujacym studentem. Poza przedmiotmi matematyczno-fizycznymi, ktore sa podstawa na tym kierunku studiow, amerykanski student partycypuje z grupa swoich kolegow z roku w projektach, ktore moga byc wykorzystane w przemysle. Wlasnie jeden z ich projektow wygral konkurs zorganizowany przez NASA. Nota bene, ten projekt znajduje sie juz w przestrzeni kosmicznej i przechodzi testy. Obaj mlodzi ludzie spotkali sie i zaczeli rozmawic na tematy matematyczno-fizyzne. Gwoli informacji, abslowent PW rowniez mial matematyke i fizyke w programie swoich studiow. Mieli rozwiazac problem - problem, ktory wynikal z pewnych obliczen matematycznych. Mimo, ze probowalismy na rozne strony tlumaczyc istote problemu (zagadnienia) absolwent PW nie byl w stanie dac zadnej odpowiedzi, czy chociaz zasugerowac sposob rozwiazania. Jego odpowiedz brzmiala:- My tego nie przerabialismy na studiach. Student amerykanski tez tego nie przerabial na wykladach i cwiczeniach na uczelni... Po 3 dniach sleczenia w biblitece, w internecie i po rozmowie z profesorami w koncu doszedl do konkluzji i rozwiazal ten nieszczesny problem. To, co stanowi roznice pomiedzy polskim a np amerykanskim wyksztalceniem akademickim jest samodzielne uczenie sie i kreatywnosc w dazeniu do znalezienia rozwiazania. Tematy/zagadnienia studenci opracowuja samodzielnie a z profesorowie zazwyczaj ukierunkowuja ich. Dlatego nie dziwie sie, ze amerykanski student z UCF otrzymal juz oferty pracy w najbardziej prestizowej firmie lotniczno-kosmicznej na swiecie. On jednak wybral kariere pilota...
        • olias Re: Edukacja i .... 04.07.11, 07:03
          no, między węzłami komunikacyjnymi w mieście a tym co potrzeba w NASA jest subtelna różnica. Po kilku latach pracy gość jest ukierunkowany. Aczkolwiek przyznam że twierdzenie "nie przerabialiśmy" dotychczas słyszałem tylko w kabaretach. Na pojedynczym przypadku jednak nie opierałbym opinii o ogółu.
        • Gość: justice sprawiedliwosc IP: *.play-internet.pl 04.07.11, 12:35
          ADarza sie ze w Polskiej uczelni, facet podszywajacy sie za mentora i dziekan usilowuja kobiete ambitna nakierowac do lozka lub w katy zeby sobie zboczony nauczyciel psychopata mial mozliwosc ulzyc po ciezkim dniu pracy, a kiedy studentka odmawia wtedy sie na nia nasyla kumpli zeby ja oduzyli i zgwalcili, potem zastraszal zeby nie pisenla nikomu.

          nie wiem jak cos takiego byloby potraktowne na florydzie, tam chyba do czegos takiego nie dochodzi, przynajmniej w srodowisku akademickim.
      • Gość: academicus Re: Klaustrofobia: Radykalne wnioski z klęski na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.11, 16:15
        leszko napisał:

        > . Jeśli później jest z roku na rok gorzej, to oznacza, że wina tkwi po stronie
        > nauczycieli. Jeśli nauczyciele są z roku na rok gorsi, to winne są uczelnie. Je
        > śli winne są uczelnie, to oznacza, że ich kadra jest beznadziejna. Kadra jest b
        > eznadziejna, ponieważ przychodzący na uczelnie absolwenci szkół są coraz słabsi
        > ...

        Ciąg przyczynowo-skutkowy całkiem logiczny, ale jest jedno "ale". Kadra na uczelniach jest beznadziejna nie dlatego, że przychodzący na uczelnie absolwenci szkół są coraz słabsi, tylko po prostu tam jest selekcja negatywna. Zostają mierni ale wierni, bo tylko tacy mają szansę przetrwać w miejscu, gdzie podstawową siłą i wartością są układy.

        Wiedza, pracowitość, zdolności, kreatywność wciąż nie są cenione na polskich uczelniach i to się niestety odbija szerokim echem. Zdolniejsi młodzi naukowcy albo uciekają za granicę, albo w ogóle rezygnują z uprawiania nauki, przechodząc np. do biznesu.
    • olias Klaustrofobia: Radykalne wnioski z klęski na ma... 04.07.11, 06:59
      w kilkanaście lat po Wielkiej Reformie Buzka .... proponuję wrócić do szkolnictwa z czasów komuny. 8 lat podstawówka, potem liceum (3 lata, przygotowanie do studiów), technikum (4-5 lat, przygotowanie do studiów i do zawodu), zasadnicza szkoła zawodowa (3 lata, przygotowanie do zawodu).
      • pawel_zet Re: Klaustrofobia: Radykalne wnioski z klęski na 04.07.11, 07:21
        A czemu nie tradycyjne czteroletnie liceum? I dlaczego zawsze trzyletnia zawodówka? Myślę, że dwa lata w wielu przypadkach wystarczy do nauki zawodu.
        Wydaje mi się, że należy przywrócić w pełnym wymiarze stan sprzed nieudanej reformy Buzka i będzie OK.
      • Gość: miki Re: Klaustrofobia: Radykalne wnioski z klęski na IP: *.wroclaw.vectranet.pl 04.07.11, 11:19
        Za późo. Tamten system miał podparcie dalej. I nie wdawajmy się teraz w dywagacje pseudopolityczne - chodzi o "miejsce w życiu". Kiedy ktoś się miał zdecydować - liceum, technikum, liceum zawodowe czy zawodówka - z grubsza miał pojęcie, co będzie robić dalej. Nie przywrócisz teraz tych wszystkich polikwidowanych zawodówek, techników - bo nie ma z czym. Zniszczono szkolne warsztaty, budynki pooddawano Starozakonnym, widziałam jak wylgądało przejmowanie jednej z lepiej wyposażonych szkół zawodowych, makabra, pomoce dydaktyczne na trawnikach, w takich stosach, bo Starozakonni (akurat im oddali) po prostu to wychrzanili...

        Zniszczono przemysł, praktycznie do zera. No jaki my mamy własny przemysł? gdzie ma pójść do pracy, po zawodówce, ślusarz, tokarz czy krawcowa... Kiedyś ten system miał pewną ciągłość - teraz - pomijając horrendalne koszty przewrócenia tych szkół zawodowych - absolwenci zostaną na bruku. To se ne vrati.

        We Wrocławiu, przy jednej, długiej ulicy, kiedyś były: fabryka ładowarek, huta metali kolorowych, fabryka automatów tokarskich, elektroniczne zakłady naukowe. Pamiętam, że kiedy szukałam pracy na studiach - wystarczyło przejść tę ulicę i "zapukać". W takim zakładzie produkcyjnym nie tylko byli potrzebni fachowcy - była potrzebna "infrastruktura" - panie kadrowe, płacowe, biurowe, stołówkowe, sprzątające... A to była tylko jedna ulica. Wiesz ile z tego zostało? Dlatego, żeby się uczyć zawodu i pracować w tym zawodzie - proponuje się polskim gimnazjalistom... wyjazd do Niemiec. No cóż. Mieliśmy my być tanią najemną siłą roboczą dla Europy i to się komuś znakomicie udało.
    • czemrok Klaustrofobia: Radykalne wnioski z klęski na ma... 04.07.11, 07:07
      A poco komu matura. Chcesz się dalej kształcić ,zdaj egzamin na wyższe uczelnie. Padają podobno propozycje mini matur już od ukończenia przedszkola.
      • Gość: rikitiki Re: Klaustrofobia: Radykalne wnioski z klęski na IP: *.cht-bng-012.adsl.virginmedia.net 04.07.11, 08:26
        Dopóki w szkołach uczymy dzieci kuć na pamięć, odpisywać z podręczników, bezkrytycznie uznawać autorytet nauczycieli

        ..........................................................................................................................................
        Nie czytalem trafniejszej i zwiezlejszej charakterystyki polskiego "szkolnictwa"
        studenci maja nauczec sie na pamiec tysiecy faktow ale nie musza wyciagac z nich logicznych wnioskow

        Studenci maja kupic ksiazke profesora ktory ich egzaminuje i tych faktow sie z owej ksiazki nauczyc

        Studenci nie powinni natomiast nauczyc sie krytycznie analizowac przyswajane tresci ani stosowac wiedze w praktyce, bo nie jest to systemowi oswiaty do niczego potrzebne.

        Czy wy rozumiecie jak malo sie zmienilo ok upadku komuny? Ona dalej radosnie kwitnie w "systemie edukacji"
        • Gość: gość Re: Klaustrofobia: Radykalne wnioski z klęski na IP: *.play-internet.pl 04.07.11, 11:58
          Święta racja. Pan profesor pisze na podstawie doświadczeń z własnego podwórka. W szkole wszystko już od dawna zmierza w przeciwnym kierunku.
          Uczeń nie musi mieć podręcznika (nie stać mnie, niech mi pani kupi), nie musi uczyć się na pamięć nawet tabliczki mnożenia (to obraża jego intelekt) i nie musi szanować nauczycieli (media, rodzice, urzędnicy kuratoryjni i ministerialni od lat dość skutecznie niszczyli ich autorytet). Więc kiedy czytam "Dopóki w szkołach uczymy dzieci kuć na pamięć, odpisywać z podręczników, bezkrytycznie uznawać autorytet nauczycieli", śmiać mi się chce.
          Uczniowie z jedynkami na świadectwie mogą przechodzić do następnej klasy, jeśłi tylko jedynka jest z przedmiotu kontynuowanego w następnej klasie. Można mieć jedynki z matematyki, polskiego, języka obcego i innych, przecież bez problemu uczeń słaby, który nie poradził sobie w jednym roku opanuje materiał z dwu lat w kolejnym roku:)
          Tak jest w szkole średniej.
          Jeśli wymaga się od nauczycieli, należy wymagać od urzędników, by nie przeszkadzali (dziś jeśłi uczeń poskarży się do kuratorium bez względu na to, czy miał rację, czy nie - zawsze wygrywa w myśl zasady, nawet uczeń, który nic nie umie i nie chodził do szkoły "przy pomocy nauczyciela" może odpowiedzieć na dopuszczający".
          Szkoła od dawna, zgodnie z polityką oświatową, dba tylko o święty spokój, a nie o wykształcenie młodych. Nauczyciele wymagający są na straconej pozycji.
          Inaczej jest tylko w liceach, gdzie uczniowie muszą "wkuwać", bo chcą iść na medycynę np. Nie od dziś wiadomo, że żeby rozumieć, trzeba umieć, żeby umieć, trzeba wiedzieć.
    • woyytek Klaustrofobia: Radykalne wnioski z klęski na ma... 04.07.11, 09:55
      W takiej na przyklad Francji kiedy mature zdaje 75-80% to wszystko jest OK, kiedy liczba zaczyna byc wieksza od 80% to wszyscy narzekaja, ze matura byla zbyt latwa albo, ze oceniajacy zbyt poblazliwi.
    • Gość: zeus kleska polityki wyzysku ludzi IP: *.play-internet.pl 04.07.11, 12:09
      Tusk i mafia ktora wdziera sie do rzadu potrzebuje panstwa tanich glupich lub oglupialych poddajacuch sie roboli tak zrezygnowanych ze zgodza sie na wsztysko i podand wszystko ktorzy nie beda ich krytykowac publicznie ani prywatnie, ale beda tak zlamani ze beda sie dobrowolnie nadstawiac.. i pracowac na dobro i powiekszanie dobra tej mafi i bekartow ktore beda sie z niej wywodzily - ktora bedzie miala wolne pole popisu no i wolnosc jak i wolnosc do prywatnosci, wolnosc ktora bedzie no i chyba juz jest - eksluzywna.
      • Gość: kleska kleska, oj bida nam bida IP: *.play-internet.pl 04.07.11, 12:18
        Potrzebna jest reforma w naszej postawie wobec samych siebie. Trzeba sie dobrze zastanowic na jakie ograniczenia pozwoliwmy na swoj byt narzucic mafi wdzierajacej sie w rzad, co tracimy i stracimy akceptujac mafie w rzadzie, jakiemu ryzyku poddajemy siebie jak i dzieci. Czy raczej jest wygodnie zeby oddac swoja wole, wolnosc, mozliwosc zdobywania wiedzy, dostep do wyzszej edukacji w rece tych bezwzglednych mafiozow. Matura jest potrzebna, bo jest standardowa, ale trzbeba dosjc to senda problemy czy pytania na maturze odzwierciedlaja to co jest uczone i vice versa. Mafia ktora wdziera sie do rzadu jest obstrukcyjna, celem jest pilonwac interesy - ahem malej elity - trzeba zadbac zeby nie odebrala nam mozliwosc rownouprawnienia do wejscia na wyzsze pozycje.

        Sugeruje tutaj ze powoli z wyzszych stanowisk beda wykluczani - nawet dzieci osob ktore nie ida PO POlitycznej lini pewnych partji, co doprowadzi, chociaz jest to moja prywatna opinia ze juz doprowadzilo, do totalitarianizmu.
    • jaankieter Klaustrofobia: Radykalne wnioski z klęski na ma... 04.07.11, 12:13
      Przyznam, że w tekście jest kilka ciekawych spostrzeżeń - mało z kolei wniosków, ale wydaje się, że autorowi o to właśnie chodziło. Niech tak zatem będzie.
      Najbardziej trafna jest pointa:
      >> Ale kto miałby taką reformę przeprowadzić, skoro nie jest ona w niczyim interesie?
      To z resztą nie jest jedyna dziedzina, która boryka się z tym problemem (weźmy np. sądownictwo).
      Moim zdaniem, jedyne słuszne podejście to kompletne odpaństwowienie (ciekawe, że słowo odpaństwowienie jest nierozpoznawalne w edytorze tekstu :) ) edukacji i likwidacja ministerstwa edukacji. Do tego prywatyzacja (na pewno wyższych uczelni, może też reszty).
      Uważam również, że obecna presja społeczna, żeby chodzić do liceów i kończyć studia jest chora i powoduje bardzo wiele patologii w społeczeństwie (pogorszenie jakości edukacji wyższej np.). Trzeba sobie jasno powiedzieć:
      Nie każdy musi studiować (nie każdy z resztą się do tego nadaje - mniejszość się nadaje powiedziałbym nawet)
      Nie każdy musi chodzić do liceum
      Nie każdy musi zdać maturę
      Ale niestety zdaję sobie sprawę z tego, że w dzisiejszym chorym świecie wdrożenie wyżej wymienionych rzeczy jest bardzo trudne. Cóż....pozostaje czekać, że przyjdzie kiedyś ktoś taki, kto będzie miał jaja, w dupie sondaże i zrobi z tym wszystkim porządek.
      • anna-76 Re: Klaustrofobia: Radykalne wnioski z klęski na 06.07.11, 10:57
        nie czekać! wybrać w wyborach kogoś takiego! Wybrać !!!
    • anna-76 Klaustrofobia: Radykalne wnioski z klęski na ma... 06.07.11, 10:53
      po pierwsze matura była w porównaniu do zeszłorocznej kosmicznie trudniejsza,zapewne jakiś pajać w ministerstwie edukacji zorientował się,że rok wcześniej było za lekko,typowe działanie rozchwianych emocjonalenie urzędników
      po drugie odkrywamy kolejny błąd,oto bowiem nie można zdawać w jesiennych poprawkach przedmiotu dodatkowego!, można zdawać obowiązkowe przedmioty jak polski,matematyka,ale przedmiot wybrany przez maturzystę jest wyłączony z możliwości poprawki i przesunięty za rok.
      Nie bardzo rozumiem czemu zamykać rogę na studia jednym,a innym otwierać?
      Tak więc osoby,którym nie wyszedł egzamin z dodatkowego przedmiotu muszą czekac rok na poprawkę.
      Dość frustrujące.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka