zoilzwrocka
10.11.11, 11:41
Tzw. na potrzeby kampanii wyborczej Partacza Węzeł Przesiadkowy Wrocław Południe, czyli po ludzku przystanek przy Dworcu PKS ma wiele tygodni poślizgu. Wczoraj radosnym tonem niejaki M. Szempliński z WI raczył oświadczyć, że "...z powodu pośpiechu przy zatwierdzaniu projektu..." w gotowych chodnikach są usterki w postaci niewłaściwych oznaczeń dla niewidomych, które "są usuwane".
Pytanie sie nasuwa: - dlaczego za partactwo UM i WI my znowu musimy płacić? Bo przecież takich usterek nie usunie wykonawca na swój koszt.
Następne pytanie: - ile miesięcy poślizgu w oddaniu przystanku jeszcze niejaki M. Szempliński przewiduje i czy są w związku z tym naliczane kary dla wykonawcy? Przypomnę, że miało to być gotowe w sierpniu (tego roku, nie 2012).