Gość: la bella
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
17.08.01, 23:04
Istnieja Madroglupcy, ktorzy w jakis smutnie pogodzony z wielostronnoscia
zyciowych zjawisk sposob, potrafia zrozumiec kazdego, nawet wielokrotnego
morderce. Nie to zeby go popierali czy akceptowali, nie, nie i jeszcze raz nie!
Potrafia jedynie poczuc jego "logike" myslenia, gre uczuc, zrozumiec nawet
najbardziej dziwaczne motywy postepowania.
Nie ma to tez nic wspolnego z tolerancja, Madroglupcy umieja myslec neutralnie
i
byc moze wlasnie dzieki temu nie potrafia gniewac sie na swoich wrogow, ludzi
ktorzy ich zranili, ekstremalnych glupcow lub deptajacych im po nogach
niezyciowych geniuszy
Oczywiscie rozumieja to tylko wtedy kiedy uruchamiaja myslenie obiektywne,
inteligentne i pragmatyczne,
Jak tylko uwalniaja z uwiezi wlasne uczucia,od razu robia sie
rozmamlani,drobiazgowi, patetyczni, zakochani, oraz maja tendencje do
uzalania
sie nad samym soba,zacinaja nozem przy krojeniu pomidora, gubia klucze i traca
glowe dla byle kogo.Nie byloby nic nowego i dziwnego w tym co pisze gdyby nie
fakt, ze Madroglupcy sa w rzeczywistosci madrzy i glupi dokladnie w tym
samym momencie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nie maja latwego zycia..... w jednym ulamku sekundy maja w dupie rozsadek,
rzeczywistosc, prawde, rownowage, wine i kare. Reaguja spontanicznie sercem,
jak Kali bywaja pokrzywdzeni wtedy, jesli komus "ukradli za malo krow" a
jednoczesnie rozumieja caly swiat, jego porzadek, prawa innych ludzi, ich
uczucia, odczucia i sytuacje i problemy.Jak z tym zyc? Madroglupcy to bardzo
nieszczesliwe stworzenia.
C@ la bella