Dodaj do ulubionych

Absurd dostaw w centrum!

19.02.12, 22:20
Kto intelignety ustawiał znaki w centrum? Pomijam juz samo wydzielanie pasow, likwidowanie miejsc parkingowych oraz CAŁKOWITY brak miejsc dla dostawcow. W samym rynku dostawy mozna robic od poniedzialku do czwartku do godziny 9,a w piatki do 10. Czyli jak wjade o 6rano to mam prawo stac sobie nawet pod Pregierzem praktycznie do 10. Wiec bedac w centrum w piatek najpierw "zalatwilem" rynek, po czym o 9 30 wyjechalem i stanalem na bocznej ulicy Szewskiej z tego co kojarze jest to Marii Maglaleny. Po ok 2min przybiegla dzielna strazniczka miejska i co? Wypisala mandat na 100zl! Postoj trwal by ok 3-4min gdyby nie wypisywanie mandatu. Dzielna pani o nr funkcjonariusza 131 nie majac mozliwosci wypisania mandatu za "zakaz parkowania i zatrzmywania sie", dumnie znalazla przepis ze w "strefie zamieszkania" mozna parkowac tylko w wyznaczonych miejscach. W takim razie pytam sie jak dostarczyc przesylke o wadze 300kg? Dzielna pani z wasami odpowiada "zgodnie z przepisami"... Przeciez to jest smiech na sali. Czy SM naprawde nie ma za krzty honoru? W takim razie jedyne najblizsze miejsce na auto do 3.5t ktore posiada winde przy jej otwarciu zajmuje jakies 6-7m. Moze i by sie udalo zaparkowac na Wita Stwosza po spedzeniu tam 40min i czekaniu az sie zwolni miejce, tylko jak ciagnac taka palete przez 300-400m po oblodzonych i zasniezonych chodnikach? Moze ktos z urzedu miejskiego mogl by zwrocic uwage na ten problem, bo jesli ktos w pracy ma rejon centrum to bedzie musial dokladac do wyplaty by zaplacic mandaty. Chcecie zamykac cale centrum, marzeniami sa tam tlumy turystow i wrocławian ktorzy oprocz zwiedzania zostawiaja tam swoje pieniadze na zakupach, tylko skad tam ma sie wziac towar? Moze dzielni funkcjonariusze SM lub urzednicy beda doplacac do dostaw helikopterem na linach? Nikt Wam nie bedze jezdzil po pustych ulicach i nikt Wam bezczelnie nie zaparkuje "w strefie zamieszkania" za cale 3min. Tylko z czego bedziecie zyc?
Obserwuj wątek
    • Gość: zenek "zezwolenie na nieprzestrzeganie znaku B-1"... IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.02.12, 22:46
      ... SM rezerwuje dla dworskich fircyków. Wystarczy spojrzeć na Kurzy Targ. Codziennie - od rana do wieczora. I nie rozśmieszaj pytając o honor w SM...
      Smród zalatuje z Ratusza i Sukiennic ...
    • sverir Re: Absurd dostaw w centrum! 20.02.12, 06:27
      A trzeba było odmówić przyjęcia mandatu, może sąd zgodziłby się z Twoim stanowiskiem, że SM "nie ma za krzty honoru".
    • Gość: And Re: Absurd dostaw w centrum! IP: *.play-internet.pl 20.02.12, 13:23
      Zgodził by sie, lub dołożył kolejne 100 zl kosztów sądowych...
    • Gość: benek Re: Absurd dostaw w centrum! IP: *.e-wro.net.pl 20.02.12, 14:40
      > Kto intelignety ustawiał znaki w centrum?
      Płacimy podatki na UM w którym jest odpowiedni wydział WIM (Inżynierii Miejskiej).
      Ten wydział m.in. pilnuje aby auta nie zastawiły całego centrum.

      >Pomijam juz samo wydzielanie pasow,
      Nie podoba ci się wydzielanie pasów ?
      A podobałoby ci się wydzielenie miejsc dla dostawców ?
      Pasy właśnie po to się wydziela aby auta nie zastawiły całego miasta i aby odbywała się sprawna komunikacja czy to zbiorowa czy to rowerowa.

      > ikwidowanie miejsc parkingowych
      A po co ci miejsca parkingowe ?
      We Wrocławiu w ostatnich latach wybudowano wiele parkingów ale kierowcy raz, że nie lubią płacić a dwa ze chcieliby podjeżdżać pod drzwi sklepu.
      Likwidacja miejsc parkingowych ma m.in na celu skłonienie kierowców do korzystania z parkingów.

      >oraz CAŁKOWITY brak miejsc dla dostawcow.
      Tak to jest problem.
      Aby takie miejsca wyznaczyć należałoby wyrzucić dużo aut z centrum.
      Niestety UM ugina się przed terrorem kierowców i praktycznie wszędzie gdzie można wyznacza miejsca parkingowe i mimo, że Rada Miasta już kilkanaście lat temu nakazała systematyczne wyrzucanie aut z centrum .


      >W sam
      > ym rynku dostawy mozna robic od poniedzialku do czwartku do godziny 9,a w piatk
      > i do 10. Czyli jak wjade o 6rano to mam prawo stac sobie nawet pod Pregierzem p
      > raktycznie do 10. Wiec bedac w centrum w piatek najpierw "zalatwilem" rynek, po
      > czym o 9 30 wyjechalem i stanalem na bocznej ulicy Szewskiej z tego co kojarze
      > jest to Marii Maglaleny.
      Nie tylko w Rynku są wyznaczone godziny dostaw.
      Akurat Szewska jest deptakiem o podobnym statusie co rynek.To strefa Zamieszkania czyli deptak i nie ma tam miejsc parkingowych (z drobnymi wyjątkami dla mieszkańców) .
      Szkoda ze nie napisałeś po co stanąłeś na ul.Marii Magdaleny.
      Tam po pierwsze jesteś an celowniku strażnika pilnującego ul.Kurzy Targ a po drugie auta są eliminowane przez obsługę hotelu bo hotel ma tam zdaje się wyznaczone miejsca parkingowe dla taxi i gości.
      Zatem portier wykonał telefon po strażnika.

      >Po ok 2min przybiegla dzielna strazniczka miejska
      A dlaczego dzielna ?
      Kazali jej szybko reagować to się stara.
      Nie tylko ty zarabiasz an chleb.

      > i c
      > o? Wypisala mandat na 100zl!
      Ten wykrzyknik to chyba dlatego ze mandat taki śmiesznie mały ?
      No niestety od wielu lat mandaty nie były rewaloryzowane co widać po tym jak kierowcy parkują bo tak niskich mandatów się nie boją.
      Właśnie dlatego że te mandaty takie niskie, dostawcy nie mają gdzie stawać.
      Po przeciwnej stronie Szewskiej przy wjedzie na Rynek jest kilka miejsc dla dostawców.

      > Postoj trwal by ok 3-4min gdyby nie wypisywanie ma
      > ndatu.
      Z praktyki wynika że przy Szewskiej dostawcy blokują deptak na kilkadziesiąt minut.

      > Dzielna pani o nr funkcjonariusza 131
      Fajnie ze podajesz jej numer.
      W SM pracuje wielu leni i często przymykają oczy.
      Powinni jej dać premię, że tak szybko zainterweniowała.
      Pewnie miała powód o którym nam zapewne nie napiszesz.
      Zwykle dostawców tylko przeganiają a nie karzą.
      Pewnie byleś arogancki co wynika z twego postu .
      Podajesz numer strażnika starasz się ośmieszyć funkcjonariusza nazywając ją "dzielną".
      Nie wykluczone ze dała ci mandat za tzw "niewyparzona gębę " :)
      Może upierałeś się ze ciebie przepisy ruchu drogowego nie obowiązują.
      Może nazwałeś idiotami tych co stawiają znaki w centrum.


      > nie majac mozliwosci wypisania man
      > datu za "zakaz parkowania i zatrzymywania sie",
      Nie potrzeba zakazu w formie znaku B35 lub B36.
      Centrum Wrocławia objęte jest Płatną strefą parkowania.
      Nie zauważyłeś znaków przy wjedzie do centrum ?
      Parkowanie jest dozwolone tylko w meijscach wyznaczonych, a wszędzie indziej zakazane.
      Dodatkowo na ul.MM jest Strefa Zamieszkania czyli podwójny zakaz.

      > dumnie znalazla przepis ze w "st
      > refie zamieszkania" mozna parkowac tylko w wyznaczonych miejscach.
      Jak to znalazła i dlaczego dumnie ?
      Przecież to każdy wie , czyżbyś tego przepisu nie znał ?
      Się ciesz że ci nie założyli blokady lub nie wywieźli auta bo to dużo droższe a na tej ulicy działa stały patrol z blokadami.
      Gdyby nie on to byś tam swoim dostawczym autem nawet tam nie wjechał.


      >W takim razi
      > e pytam sie jak dostarczyc przesylke o wadze 300kg?
      Tak samo jak te o wadze 50 kg.
      Spytaj tego kto u ciebie towar zamawiał w jakich godzinach są dostawy i gdzie można stanąć.
      Każda firma może wykupić kopertę ale to kosztuje ponad 00 zł.
      Jeśli sklepowi się nie chce płacić to jego problem gdzie dostawca zaparkuje.Chytry sklepikarz przerzuca ryzyko na siebie.Dopisz mu do faktury wyższą cenę dostawy.

      >Dzielna pani z wasami odpow
      > iada "zgodnie z przepisami"...
      A jak ci miała odpowiedzieć ?
      Jeśli policjant źle zaparkuje radiowóz to jest karany.
      Zostań kierowcą karetki ratującej życie. Oni mogą łamać przepisy.
      • tomek854 Re: Absurd dostaw w centrum! 20.02.12, 17:47
        > A podobałoby ci się wydzielenie miejsc dla dostawców ?

        Mi by się bardzo podobało. Byłoby jak w normalnych miastach na zachodzie Europy.

        Tak się składa, benku, że zawodowo własnie tym się zajmuję - pracuję w firmie przewożącej ekspresowe przesyłki po całej Europie. Od kilku miesięcy już sam nigdzie nie jeździłem, ale w ostatnim roku zjeździłem całą Europę i wiele z dostaw było do miejsc w ścisłych centrach miast.

        Nie dość, że są tam zwykle wydzielone miejsca do zatrzymania auta dostawczego, to jeszcze jak nie ma, policja miejska oferuje pomoc: np. w Szwajcarii policjant zaproponował, że postoi i popilnuje towaru który wyładujemy (z jego pomocą) na chodnik, a ja tym czasem pojadę kilkaset metrów dalej zaparkować auto i wrócę piechotą.

        We Francji policja miejska regulowała ruch wokół mojego pojazdu przez te 4 minuty które zajęło mi rozładowanie palety towaru.

        > >oraz CAŁKOWITY brak miejsc dla dostawcow.
        > Tak to jest problem.

        Widze, ze sam to widzisz. Branża przesyłek kurierskich jest niestety branżą, w której komunikacja zbiorowa tudzież rowerowa nie znajdzie zastosowania.

        Cała Twoja tyrada o kierowcach którzy chcieliby podjeżdzać pod drzwi sklepu jest nie na temat.

        > Z praktyki wynika że przy Szewskiej dostawcy blokują deptak na kilkadziesiąt mi
        > nut.

        Bo, znając rynek (kiedyś przez pewien czas pracowałem jako taki zwykły miejski kurier) w centrach wielkich miast nie ma gdzie parkować a jest bardzo dużo dostaw nagromadzonych na małym obszarze. Dlatego zostawia się busa, bierze kilka pierwszych paczek, dostarcza je, wraca, bierze kolejne naręcze i tak dalej i tak dalej. Auto stoi tam przez dłuższy czas, ale ilość czasu w przeliczeniu na jedną dostawę cały czas wynosi jedynie kilka minut.

        > Zwykle dostawców tylko przeganiają a nie karzą.

        I bardzo dobrze. Po prostu pilnują, że nie zatrzymują się oni na dłużej, niż to konieczne. Tak jest w całej Europie.

        Oczywiście Strażnicce się dostało bo jest na pierwszej linii frontu i że tak powiem "twarzą" odpowiada za głupią politykę miasta uniemożliwiającą robienie dostaw w cywilizowany sposób. Kurier w centrum Wrocławia albo łamie prawo, albo wylatuje z pracy bo nie jest w stanie wykonać swoich obowiązków...

        Tu chodzi o zwykłe ludzie podejście, ale niestety tego w Polsce brakuje.

        Wiesz, u mnie w firmie ludzie zdają sobie sprawę z tego, że czasem nie jest się w stanie wykonać dostawy nie stając na zakazie. Dlatego w takich sytuacjach po uprzednim poinformowaniu biura można przepis złamać a mandat zapłaci firma. Pracuję w niej nieco ponad rok i taka sytuacja zdarzyła sie dwa razy: w Krakowie i w Warszawie.

        > Parkowanie jest dozwolone tylko w meijscach wyznaczonych, a wszędzie indziej za
        > kazane.

        Przy czym zatrzymanie się dla rozładunku pojazdu nie jest parkowaniem. Niestety tylko do jednej minuty.

        > Spytaj tego kto u ciebie towar zamawiał w jakich godzinach są dostawy i gdzie m
        > ożna stanąć.

        Taki kurier ma do 100 paczek dziennie. Ty myślisz, że to jest możliwe, żeby każdą z nich dostarczyć w określonych godzinach?

        Owszem, można sobie zamawiać przesyłki z dokładnie określonym czasem dostawy. Ale raz, że kostuje to znacznie drożej, a dwa, że w takim przypadku gdyby wszyscy w centrum to zrobili, centrum byłoby sparaliżowane przez auta dostawcze, bo zamiast 100, na każdym z nich znajdowało by się 15 paczek.

        > Jeśli policjant źle zaparkuje radiowóz to jest karany.?

        Toś mnie teraz rozbawił :)
        • zetkaf Re: Absurd dostaw w centrum! 20.02.12, 19:12
          > Bo, znając rynek (kiedyś przez pewien czas pracowałem jako taki zwykły miejski
          > kurier) w centrach wielkich miast nie ma gdzie parkować a jest bardzo dużo dost
          > aw nagromadzonych na małym obszarze. Dlatego zostawia się busa, bierze kilka pi
          > erwszych paczek, dostarcza je, wraca, bierze kolejne naręcze i tak dalej i tak
          > dalej. Auto stoi tam przez dłuższy czas, ale ilość czasu w przeliczeniu na jedn
          > ą dostawę cały czas wynosi jedynie kilka minut.
          To w takim razie, skoro masz setki małych przesyłek, to sobie zaparkuj busa gdzieś, gdzie wolno, i roznoś przesyłki. Na tym polega konkurencja - że masz mieć takie same warunki, jak np. Poczta Polska. A ta też nie ma prawa parkować gdzie popadnie wokół rynku. Się nie opłaca - podwyższ ceny, odmów dostarczania przesyłek w tym rejonie, czy co. Że będziesz za drogi - TWÓJ problem, nie może być tak, że pada Poczta Polska, bo oni przestrzegają prawa, a ty nie.
          A niestety, żeby zaoszczędzić chwilę, to często właśnie kurierzy stają gdzie popadnie, często stwarzając zagrożenie - bo akurat tutaj musi dowieźć jakąś przesyłkę, niekoniecznie dużą i ciężką.
          Co innego, gdy mówimy o jednej, DUŻEJ I CIĘŻKIEJ przesyłce, którą szybko rozładujesz, a ciężko (i wbrew przepisom prawa pracy) było by ją wozić ręcznie kilkaset metrów... ale z drobnicą, to sobie możesz chodzić, a nie koniecznie dojeżdżać pod sam sklep. Bo to podobnie jak z tymi klientami sklepów, co muszą swoją du... prosto przed kasę dowieźć, żeby się nie zmęczyć.

          > I bardzo dobrze. Po prostu pilnują, że nie zatrzymują się oni na dłużej, niż to
          > konieczne. Tak jest w całej Europie.
          Kilkadziesiąt minut pozostawienia auta? A po co stworzono SPP??? A jaką masz pewność, że przy okazji kurier nie wyskoczył sobie prywatnie do banku - a to już jest dłużej niż koniecznie.

          > Oczywiście Strażnicce się dostało bo jest na pierwszej linii frontu i że tak po
          > wiem "twarzą" odpowiada za głupią politykę miasta uniemożliwiającą robienie dos
          > taw w cywilizowany sposób.
          Szkoda tylko, że rozładowującego się kilka minut dostawcę dorwała prawie natychmiast, za to setki samochodów STWARZAJĄCYCH zagrożenie (np. przy przejściach) nie potrafią złapać przez kilka godzin postoju.

          > Przy czym zatrzymanie się dla rozładunku pojazdu nie jest parkowaniem. Niestety
          > tylko do jednej minuty.
          A gdzie w prawie rozróżnia się zatrzymanie dla rozładunku i inne rodzaje zatrzymania? Sam czas trwania zatrzymania sugeruje, że o rozładunku nie ma mowy, co najwyżej o wysadzeniu pasażera.
          • tomek854 Re: Absurd dostaw w centrum! 20.02.12, 20:21
            > To w takim razie, skoro masz setki małych przesyłek, to sobie zaparkuj busa gdz
            > ieś, gdzie wolno, i roznoś przesyłki.

            Myslałem, że mowa jest o miejscach parkowania dla pojazdów dostawczych - w takim przypadku stanie tam na czas rozwiezienia wszystkich przesyłek jest jak najbardziej uprawnione - mogę alternatywnie za każdym razem jak przychodze do auta podjezdzać pół metra w przód albo w tył, ale to chyba nie ma sensu?

            > Kilkadziesiąt minut pozostawienia auta? A po co stworzono SPP??? A jaką masz pe
            > wność, że przy okazji kurier nie wyskoczył sobie prywatnie do banku - a to już
            > jest dłużej niż koniecznie.

            Jesli mamy 10 przesyłek i dostarczenie kazdej zajmie nam 3 minuty, to się robi z tego pół godziny. Jeśli to jest problem, to czas zajmowania stanowiska dla zaopatrzenia można ograniczyć. Może być oznakowane "na czas potrzebny do rozładunku" albo "do 20 minut". To drugie rozwiązanie jest popularne w UK. "Do 20 minut, powrot nie wczesniej niż za 40 minut". Czyli po 20 minutach ja się muszę zabrać, a swoje przesyłki może zacząć dostarczać furgonetka poczty.

            > A gdzie w prawie rozróżnia się zatrzymanie dla rozładunku i inne rodzaje zatrzy
            > mania? Sam czas trwania zatrzymania sugeruje, że o rozładunku nie ma mowy, co n
            > ajwyżej o wysadzeniu pasażera.

            Z praktyki mogę Ci powiedziec, że wszędzie. W teorii jestem w stanie przywołać Ci jedynie przykład Wielkiej Brytanii - gdzie "parking" i "loading" to są dwie różne rzeczy.

            Linie żółte i czerwone

            Jak już jesteśmy przy liniach, to warto wiedzieć, co oznaczają ciągłe linie wzdłuż krawężników, bo o ile większość z nas orientuje się, że to jest zakaz parkowania, to już nie każdy zna szczegóły. I tak: pojedyncza żółta linia oznacza zakaz postoju w godzinach podanych na znajdujących się w pobliżu tabliczkach. Podwójna żółta linia oznacza całodobowy zakaz postoju, natomiast zwykle nic nie stoi na przeszkodzie, aby zatrzymać się w celu np. rozładowania pojazdu (w tym ciężarówek) lub wysadzenia pasażera – chyba, że oprócz podwójnej żółtej są także tabliczki z napisem „No loading” lub/oraz poprzeczne kreski na krawężniku. W takim przypadku analogicznie do linii podłużnych pojedyncza oznacza zakaz zatrzymywania się w podanych godzinach a podwójna – o dowolnej porze.

            Pewną wariacją na temat żółtych linii są linie czerwone oznaczające tzw. Red Route. W tym przypadku zakazy dotyczą tak zatrzymywania się jak i postoju, natomiast podwójna linia wciąż oznacza zakaz całodobowy, a pojedyncza tylko w określonych godzinach.


            wapnet.eu/mity-i-ciekawostki-czyli-jak-jezdzic-autem-w-zjednoczonym-krolestwie
            • zetkaf Re: Absurd dostaw w centrum! 20.02.12, 22:25
              > Myslałem, że mowa jest o miejscach parkowania dla pojazdów dostawczych - w taki
              > m przypadku stanie tam na czas rozwiezienia wszystkich przesyłek jest jak najba
              > rdziej uprawnione - mogę alternatywnie za każdym razem jak przychodze do auta p
              > odjezdzać pół metra w przód albo w tył, ale to chyba nie ma sensu?
              Nie zrozumiałeś - miałem na myśli zaparkowanie poza "strefą rynku" i wzięcie torby, jak robią to listonosze. I co mnie obchodzi, że masz setkę przesyłek - a listonosz w obszarze rynku ma niby mniej?

              > Jesli mamy 10 przesyłek i dostarczenie kazdej zajmie nam 3 minuty, to się robi
              > z tego pół godziny.
              A dopiero co mówiłeś, że 15 to po dywersyfikacji będzie... więc po dywersyfikacji będzie 45 minut, teraz jest kilka godzin?

              > Może być oznakowane "na czas potrzebny do rozładunku" albo "do 20 minut".
              Ooo, to jest fajne. I naklejane zegary jak w Holandii lub papierowe zegary za szybę jak w Niemczech. Tyle, że mają jedną wadę - rozniesiesz 5 przesyłek, wracasz, przestawiasz, i razem stoisz 2 godziny za frajer? Nie o to chodziło w SPP.

              > > A gdzie w prawie rozróżnia się zatrzymanie dla rozładunku i inne rodzaje
              > Z praktyki mogę Ci powiedziec, że wszędzie.
              Z praktyki - co do prawa, to z założenia mówimy o TEORII, czyli ustawach. Praktyka nieróbstwa ze strony policji i SM, a jak ktoś wreszcie zacznie coś robić - to płacz?

              > W teorii jestem w stanie przywołać Ci jedynie przykład Wielkiej Brytanii
              Gdzie W POLSKIM PRAWIE (bo jak byś nie zauważył, to Wrocław leży w Polsce, a w strefie wpływów brytyjskich to chyba nigdy nie był?)
              • Gość: andrzej Re: Absurd dostaw w centrum! IP: *.devs.futuro.pl 20.02.12, 23:16
                Śmialo zapakuj torbe palete 300kg i biegnij ja doreczyc - do tego zyj w swiadomosci ze jak tego nie zrobisz to dostaniesz kare.
                • zetkaf Re: Absurd dostaw w centrum! 21.02.12, 18:58
                  > Śmialo zapakuj torbe palete 300kg
                  A czytać umiesz? Jeśli tak, to z pewnością przeczytałeś, że dosyć wyraźnie podkreślam:
                  duże, ciężkie nieliczne przesyłki, których wypakowanie trwa kilka minut - jak najbardziej tak. Parkujesz, wyładowujesz, podbijasz kwity - ODJEŻDZASZ.
                  Co innego zaparkowanie auta i chodzenie od jednego sklepu do drugiego, 20 punktów jeden po drugim, może 10 kg (a może i nie) wagi i blokowanie parkingu przez godzinę, dwie... a taki co ma paletę 300kg, nie ma gdzie zaparkować.
              • tomek854 Re: Absurd dostaw w centrum! 21.02.12, 16:47
                > Nie zrozumiałeś - miałem na myśli zaparkowanie poza "strefą rynku" i wzięcie to
                > rby, jak robią to listonosze. I co mnie obchodzi, że masz setkę przesyłek - a l
                > istonosz w obszarze rynku ma niby mniej?

                Listonosz nosi listy, a nie paczki. A paczki są od małych pudełek po kilkaset kilo na palecie. Wrzuć sobie to do torby i maszeruj, powodzenia :-)

                Do paczek z poczty jeździ osobna furgonetka, ktora działa tak samo jak zwykły kurier, z tym że ma klienta w dupie i zamiast dostarczać wszystko wrzuca tylko awiza do skrzynek.

                > A dopiero co mówiłeś, że 15 to po dywersyfikacji będzie... więc po dywersyfikac
                > ji będzie 45 minut, teraz jest kilka godzin?

                Mówiłem, że tak by musiało być, gdyby każda paczka musiała być dostarczana o konkretnej godzinie - czytaj uważnie.

                > Ooo, to jest fajne. I naklejane zegary jak w Holandii lub papierowe zegary za s
                > zybę jak w Niemczech. Tyle, że mają jedną wadę - rozniesiesz 5 przesyłek, wraca
                > sz, przestawiasz, i razem stoisz 2 godziny za frajer? Nie o to chodziło w SPP.

                Czytaj uważnie jeszcze raz.

                > Z praktyki - co do prawa, to z założenia mówimy o TEORII, czyli ustawach. Prakt
                > yka nieróbstwa ze strony policji i SM, a jak ktoś wreszcie zacznie coś robić -
                > to płacz?

                Płacz autora wątku wynika nie z tego, że SM coś robi, tylko ze działa jak bezduszna maszyna zamiast popatrzeć jakie są realia.

                > Gdzie W POLSKIM PRAWIE (bo jak byś nie zauważył, to Wrocław leży w Polsce, a w
                > strefie wpływów brytyjskich to chyba nigdy nie był?)

                Już podałem, czytaj uważnie. Problem w tym, że w polskim prawie jest to tylko do minuty - ale zapewne starczyłoby żeby stanąć pod drzwiami i podać paczkę pani na portierni.
                • zetkaf Re: Absurd dostaw w centrum! 21.02.12, 19:15
                  > Listonosz nosi listy, a nie paczki.
                  To w takim razie kto mi przynosił paczki do domu (o ile mu się chciało wejść, bo parę razy dostali opr za to, że byłem w domu, nikt nie dzwonił a w skrzynce nagle pojawiło się awizo "w związku z niezastaniem w domu" ;)

                  > A paczki są od małych pudełek po kilkaset kilo na palecie.
                  Och, o nazewnictwo będziesz się czepiał? Więc powiedz mi, czy ty takie paczki po kilkaset kilo roznosisz od punktu do punktu, czy może pod każdy podjeżdżasz? Jeśli podjeżdżasz, to pod każdym punktem parkujesz kilka minut i odjeżdzasz, a nie chodzisz z torbą pełną paczek przez 40 minut. Więc co, bierzesz 10 paczek po 100 kg i chodzisz do kolejnych 10 sklepów, razem przez 40 minut? Nie wierzę. Jeśli stoisz przez 40 minut nie odwiedzając swojego samochodu celem uzupełnienia - znaczy że roznosisz DROBNICĘ. Więc nie wyskakuj mi z paczkami po kilkaset kilo...

                  > Mówiłem, że tak by musiało być, gdyby każda paczka musiała być dostarczana o ko
                  > nkretnej godzinie - czytaj uważnie.
                  Właśnie to ująłem w pojęciu "dywersyfikacji" - tutaj właśnie dywersyfikacji ze względu na narzuconą godzinę odbioru.
                  Więc może jeszcze raz wytłumaczę, bo widzę że masz problemy z kojarzeniem.
                  Najpierw piszesz o tym, że jak się będzie dostarczało na konkretne godziny, to wypadnie 15 przesyłek. Jednak teraz piszesz o parkowaniu "przy stanie obecnym" (czyt. wszystkie przesyłki z całego dnia na raz, a nie na 5 czy 10 dostaw o wyznaczonych godzinach) i nagle okazuje się że masz 10 przesyłek i tylko pół godziny stania. Więc jak te 10 przesyłek o których piszesz rozdzielisz na kilka godzin, to jakim cudem wyjdzie ci 15 przesyłek w każdej dostawie?
                  No, chyba że celowo zaniżyłeś liczbę przesyłek, aby wmówić wszystkim że stoisz krócej, niż ma to miejsce naprawdę?

                  > Płacz autora wątku wynika nie z tego
                  Ja nie pytam o płacz autora tylko o odpowiedź na moje pytanie: gdzie w polskim prawie rozróżnia się zatrzymanie dla rozładunku i inne rodzaje zatrzymania? Bo wyraźnie w twoim poście z 20.02, g. 17:47 sugerujesz, ze zatrzymanie dla rozładunku to jakiś szczególny rodzaj zatrzymania się.

                  > że SM coś robi, tylko ze działa jak bezduszna maszyna zamiast popatrzeć jakie są realia.
                  SM nie są od stanowienia prawa czy oceniania jego słuszności - oni są jedynie od EGZEKWOWANIA prawa. Jak jakiś idiota w sejmie wymyśli zakaz chodzenia pieszych po chodniku - to cóż, przyjdzie im wystawiać mandaty. Owszem, dziwi to, że SM przyleciała po 2 minutach od zaparkowania auta dostawczego i (zdrowo rozsądowko) powinna sobie odpuść, za to przejść się po nielegalnie zaparkowanych osobówkach stojących po kilka godzin przy przejściach dla pieszych... zdrowy rozsądek to (zgodnie z orzecznictwem SN) pojęcie obce sądowi :)
                  Mimo wszystko, zdroworozsądkowych powodów do bycia chamem i parkowania przy przejściach, na chodnikach blokując drogę matkom z dzieckiem, na jazdę po pijaku, za szybką, itp. znajdzie się tysiące,... i co, SM powinna w ogóle nie reagować?

                  > Już podałem, czytaj uważnie.
                  Mam wrażenie, że to TY czytasz nieuważnie - w pytaniu wyraźnie padło odwołanie do Polski, kraju leżącego nad Odrą i Wisłą, a ty podałeś jedynie przykłady z Wielkiej Brytanii. Choć może zdziwić używanie tych samych języków w obydwu krajach, to jednak są to zdecydowanie dwa niezależne państwa.

                  > Problem w tym, że w polskim prawie jest to tylko do minuty
                  No, więc do minuty możesz parkować - powyżej nie. Kiedyś było do 3, ale trzeba było ograniczyć, bo zbyt dużo aut było...

                  > - ale zapewne starczyłoby żeby stanąć pod drzwiami i podać paczkę pani
                  > na portierni.
                  Może i by starczyło... autorowi wątku jak widać nie starczyło, a pani strażniczka, zgodnie z obowiązującym prawem (choć nie zdroworozsądkowo) dała mu jeszcze 100% czasu rezerwy. Potem już nie było wątpliwości, że przekroczone zostało ustawowe 60 sekund...
                  • tomek854 Re: Absurd dostaw w centrum! 21.02.12, 21:33
                    > To w takim razie kto mi przynosił paczki do domu (o ile mu się chciało wejść, b
                    > o parę razy dostali opr za to, że byłem w domu, nikt nie dzwonił a w skrzynce n
                    > agle pojawiło się awizo "w związku z niezastaniem w domu" ;)

                    Jak jeszcze mieszkałem w polsce, to jeden listonosz był od listów i ew. malutkich paczuszek, a od większych był inny listonosz, który jeździł pomarańczowym lublinem.

                    Oczywiście rzadzko się zdarzało że dojechał, przeważnie po prostu listonosz od listów tak jak mowisz ograniczał się do tego, że donosił awizo (co jest plagą nie tylko polską niestety).

                    > Och, o nazewnictwo będziesz się czepiał? Więc powiedz mi, czy ty takie paczki p
                    > o kilkaset kilo roznosisz od punktu do punktu, czy może pod każdy podjeżdżasz?
                    > Jeśli podjeżdżasz, to pod każdym punktem parkujesz kilka minut i odjeżdzasz, a
                    > nie chodzisz z torbą pełną paczek przez 40 minut. Więc co, bierzesz 10 paczek p
                    > o 100 kg i chodzisz do kolejnych 10 sklepów, razem przez 40 minut? Nie wierzę.
                    > Jeśli stoisz przez 40 minut nie odwiedzając swojego samochodu celem uzupełnieni
                    > a - znaczy że roznosisz DROBNICĘ. Więc nie wyskakuj mi z paczkami po kilkaset k
                    > ilo...

                    Nie rozumiesz. Mam 10 paczek po 10 kilo w promieniu 200 metrów od zaparkowanego samochodu. Nie będę niósł wszystkich 10 paczek na raz, bo 100 kilo bardzo mi przykro ale nie uniose. Nie wezmę ich wszystkich na wózek, bo wiele z tych miejsc jest po schodach, a przecież nie zostawię wózka z 9 paczkami na ulicy bez opieki.

                    Więc biorę paczkę albo dwie, dostarczam, wracam do auta, biorę kolejne i tak dalej. Tak to się robi na całym świecie (aczkolwiek moze się coś zmieniło od czasu kiedy dorywczo bywałem kurierem, jeśli tak, to chętnie się nauczę).

                    > Najpierw piszesz o tym, że jak się będzie dostarczało na konkretne godziny, to
                    > wypadnie 15 przesyłek. Jednak teraz piszesz o parkowaniu "przy stanie obecnym"
                    > (czyt. wszystkie przesyłki z całego dnia na raz, a nie na 5 czy 10 dostaw o wyz
                    > naczonych godzinach) i nagle okazuje się że masz 10 przesyłek i tylko pół godzi
                    > ny stania. Więc jak te 10 przesyłek o których piszesz rozdzielisz na kilka godz
                    > in, to jakim cudem wyjdzie ci 15 przesyłek w każdej dostawie?

                    Bo ty nie rozumiesz.

                    Spróbuję to wyjaśnić: możemy wrzucić na furgonetkę 100 paczek które kierowca będzie miał dostarczyć między godziną 7 rano a 18 wieczorem. Sam sobie zoptymalizuje trasę i w rezultacie czas dostawy do poszczególnych miejsc.

                    Jesli każda z paczek będzie musiała być dostarczona o konkretnej godzinie, to będzie musiał jechac z gory narzuconą mu trasą, niekoniecznie najkrótszą, bo dla róznych klientów rózne godziny mogą być odpowiednie. To już dodatkowo wydłuży mu średni czas na dostarczenie każdej z przesyłek, bo będzie musiał pokonać większy dystans. Dodatkowo będzie musiał wziąść pod uwagę rezerwy czasowe na nieprzewidziane wydarzenia (np. korki czy inne komplikacje) i tak dalej. W normalnym przypadku jeśli utknie w korku na pół godziny, to po prostu paczki będzie dostarczał pół godziny dłużej. W przypadku dostaw czasowych jeśli nie zostawi sobie odpowiedniego marginesu, to znaczy, że wszysktie kolejne paczki będą opóźnione.

                    Dlatego jeśli chce mieć pewnosc, że każdą z paczek dostarczy dokładnie o zamówionej godzinie, musi założyć na dostawę każdej z nich (całą, nie tylko parkowanie ale też dojazd i margines czasowy) kilkakrotnie więcej czasu niż na paczki, które może odstarczyć o dowolnej porze kiedy będzie mu po drodze. Dlatego ze 100 robi się 15. Liczba jest oczywiscie szacunkowa, ale wierz mi że całkiem realna.

                    Mam wrażenie, że Tobie się pomyliło i myślisz, że mi chodzi o sytuację, kiedy on 6 razy dziennie jedzie do miasta za każdym razem mając na pace 15 paczek. Mam nadzieję, że już wyjaśniłem o co mi chodzi.

                    > Ja nie pytam o płacz autora tylko o odpowiedź na moje pytanie: gdzie w polskim
                    > prawie rozróżnia się zatrzymanie dla rozładunku i inne rodzaje zatrzymania? Bo
                    > wyraźnie w twoim poście z 20.02, g. 17:47 sugerujesz, ze zatrzymanie dla rozład
                    > unku to jakiś szczególny rodzaj zatrzymania się.

                    NIe mówiłem że rozróżnia się zatrzymanie od rozładunku od innego rodzaju zatrzymania. Mówiłem, że zatrzymanie się do rozładunku o ile trwa którcej niż minutę to nie jest parkowanie. To jest jasno napisane w kodeksie drogowym.

                    > SM nie są od stanowienia prawa czy oceniania jego słuszności - oni są jedynie o
                    > d EGZEKWOWANIA prawa. Jak jakiś idiota w sejmie wymyśli zakaz chodzenia pieszyc
                    > h po chodniku - to cóż, przyjdzie im wystawiać mandaty. Owszem, dziwi to, że SM
                    > przyleciała po 2 minutach od zaparkowania auta dostawczego i (zdrowo rozsądowk
                    > o) powinna sobie odpuść, za to przejść się po nielegalnie zaparkowanych osobówk
                    > ach stojących po kilka godzin przy przejściach dla pieszych... zdrowy rozsądek
                    > to (zgodnie z orzecznictwem SN) pojęcie obce sądowi :)
                    > Mimo wszystko, zdroworozsądkowych powodów do bycia chamem i parkowania przy prz
                    > ejściach, na chodnikach blokując drogę matkom z dzieckiem, na jazdę po pijaku,
                    > za szybką, itp. znajdzie się tysiące,... i co, SM powinna w ogóle nie reagować?

                    No własnie. SM ma obowiązek reagować, ale ponieważ nie jest w stanie reagować na WSZYSTKIE wykroczenia, powinna reagować w pierwszej kolejności na te bardziej uciążliwe. Dostawcza furgonetka zatrzymana w bocznej uliczce na 2 minuty zmuszona do tego koniecznością wykonania dostawy jest mniej uciążliwa niż np. nielegalnie zaparkowany na chodniku samochód stojący tam 8 godzin bo kierowcy nie chce się przejść 5 minut po pracy na legalny parking.

                    > Mam wrażenie, że to TY czytasz nieuważnie - w pytaniu wyraźnie padło odwołanie
                    > do Polski, kraju leżącego nad Odrą i Wisłą, a ty podałeś jedynie przykłady z Wi
                    > elkiej Brytanii. Choć może zdziwić używanie tych samych języków w obydwu krajac
                    > h, to jednak są to zdecydowanie dwa niezależne państwa.

                    Może Ty jesteś z Wielkiej Brytanii? Bo z czytaniem po polsku masz najwyraźniej problemy...

                    > No, więc do minuty możesz parkować - powyżej nie. Kiedyś było do 3, ale trzeba
                    > było ograniczyć, bo zbyt dużo aut było...

                    Błąd. Poniżej minuty to nie jest parkowanie a zatrzymywanie się.
                    • zetkaf Re: Absurd dostaw w centrum! 21.02.12, 23:09
                      > Jak jeszcze mieszkałem w polsce, to jeden listonosz był od listów i ew. malutki
                      > ch paczuszek, a od większych był inny listonosz, który jeździł pomarańczowym lu
                      > blinem.
                      Ale ja ciągle powtarzam: wjeżdżaj sobie swoim busem Z DUŻYMI przesyłkami, które dostarczasz przez chwilę i odjeżdżaj. Sprzeciwiam się tylko pozostawianiu twojego busa i roznoszeniu dziesiątek i setek drobnych przesyłek i listów, które i tak nosisz w torbie, i tak, ale ciągle zasłaniasz się dużymi przesyłkami których w torbie nie nosisz.

                      > Oczywiście rzadzko się zdarzało że dojechał, przeważnie po prostu listonosz od
                      > listów tak jak mowisz ograniczał się do tego, że donosił awizo (co jest plagą n
                      > ie tylko polską niestety).
                      Co jest chamskim oszustwem klientów, i co, gdyby się udało udowodnić, byłoby podstawą do żądania zwrotu opłaty ze względu na celowe niewywiązanie się z obowiązków. Niestety, koszty udowodnienia tego przekraczają zwrot, i na tym bazuje PP.

                      > Nie rozumiesz. Mam 10 paczek po 10 kilo w promieniu 200 metrów od zaparkowanego
                      > samochodu.
                      Oki, nie przejeżdżaj z każdego punktu do kolejnego - ale paczkę w promieniu 200 metrów rozniesiesz do punktu w ciągu 5 minut, 10, i wracasz po kolejną - ale nie 40! A o tak długim pozostawianiu auta ktoś wspominał. Nie wmówisz mi, że bierzesz 10 paczek po 10 kilo, roznosisz je do 10 punktów w promieniu 200metrów i wracasz po 40 minutach?

                      > Nie będę niósł wszystkich 10 paczek na raz, bo 100 kilo bardzo mi p
                      > rzykro ale nie uniose.
                      Więc jak uzyskujesz 40 minut z dala od pojazdu? Bo inaczej niż zabranie 100 kilo na raz tego nie wytłumaczysz.

                      > Bo ty nie rozumiesz.
                      Bo tak kiepsko tłumaczysz ;)

                      > Jesli każda z paczek będzie musiała być dostarczona o konkretnej godzinie, to b
                      > ędzie musiał jechac z gory narzuconą mu trasą, niekoniecznie najkrótszą, bo dla
                      > róznych klientów rózne godziny mogą być odpowiednie.
                      Bo w obszarze rynku możemy mówić o tak zaawansowanej optymalizacji trasy, że ho-ho... :)

                      > kszy dystans. Dodatkowo będzie musiał wziąść pod uwagę rezerwy czasowe na niepr
                      > zewidziane wydarzenia (np. korki czy inne komplikacje) i tak dalej.
                      O ile wyjeżdżasz poza obszar rynku... mówiliśmy o OBSZARZE rynku. Jak nie zmarnujesz rezerwy stojąc w korku, to sobie postój na parkingu na JPII, a nie na rynku :)

                      > Mam wrażenie, że Tobie się pomyliło
                      podobne wrażenie mam o twoich wypowiedziach...

                      > NIe mówiłem że rozróżnia się zatrzymanie od rozładunku od innego rodzaju zatrzy
                      > mania. Mówiłem, że zatrzymanie się do rozładunku o ile trwa którcej niż minutę
                      > to nie jest parkowanie.
                      Dodajmy, że zatrzymanie inne niż do rozładunku, o ile trwa krócej niż minutę, też nie jest parkowaniem. Więc nie wiem czemu w zdaniu dodajesz "do rozładunku"?

                      > Dostawcza furgonetka zatrzymana w bocznej uliczce na 2 minuty
                      oki, przyznaję ci rację, są ważniejsze sprawy niż furgonetka zaparkowana na 2 minuty... pytanie, czy akurat strażniczka nie przychodziła tamtędy akurat przypadkiem i autor wątku nie miał pecha, że akurat na nią trafił?
                      Znaczy co, miała olać NIELEGALNIE PARKUJĄCEGO dostawczaka, bo nie haltuje chamów zasłaniających mi pieszego wchodzącego na pasy na Nowowiejskiej?

                      > Może Ty jesteś z Wielkiej Brytanii? Bo z czytaniem po polsku masz najwyraźniej
                      > problemy...
                      Skoro mam problemy, to odpowiedz mi, w którym poście podałeś przykłady z POLSKIEGO prawa?

                      > > No, więc do minuty możesz parkować - powyżej nie. Kiedyś było do 3, ale t
                      > rzeba
                      > > było ograniczyć, bo zbyt dużo aut było...
                      > Błąd. Poniżej minuty to nie jest parkowanie a zatrzymywanie się.
                      Och, znowu czepiamy się słówek - a co w treści merytorycznej postu? Wciąż masz 1 minutę na wyładowanie.... kiedyś miałeś 3, ale z powodów funkcjonalnych zostało to skrócone i raczej nikt nie wróci do przeszłości...
                      • tomek854 Re: Absurd dostaw w centrum! 22.02.12, 01:47
                        > Ale ja ciągle powtarzam: wjeżdżaj sobie swoim busem Z DUŻYMI przesyłkami, które
                        > dostarczasz przez chwilę i odjeżdżaj. Sprzeciwiam się tylko pozostawianiu twoj
                        > ego busa i roznoszeniu dziesiątek i setek drobnych przesyłek i listów, które i
                        > tak nosisz w torbie, i tak, ale ciągle zasłaniasz się dużymi przesyłkami któryc
                        > h w torbie nie nosisz.

                        Zdajesz sie nie zauważać najliczniejszej grupy przesyłek. Czyli nie wielkich ciężkich pudeł czy palet, ani nie małych listów, ale paczek średnich. Od 1 kg do 25 kg. Z takimi w torbie nie da się latać.

                        > Co jest chamskim oszustwem klientów, i co, gdyby się udało udowodnić, byłoby po
                        > dstawą do żądania zwrotu opłaty ze względu na celowe niewywiązanie się z obowią
                        > zków. Niestety, koszty udowodnienia tego przekraczają zwrot, i na tym bazuje PP

                        Taaa, jeśli to jakaś pociecha to w UK jest dokładnie tak samo...

                        > Oki, nie przejeżdżaj z każdego punktu do kolejnego - ale paczkę w promieniu 200
                        > metrów rozniesiesz do punktu w ciągu 5 minut, 10, i wracasz po kolejną - ale nie 40?

                        Ale dlaczego nie 40? Jeśli 40 klientow dostaje przesyłkę, to się dostarcza 40 paczek. W sumie to i tak lepiej, bo te wszystkie 40 paczek dojeżdża jednym autem a nie dziesięcioma.

                        Nie wmówisz mi, że bie
                        > rzesz 10 paczek po 10 kilo, roznosisz je do 10 punktów w promieniu 200metrów i
                        > wracasz po 40 minutach?

                        Nie wracam po 40 minutach, ale w ciągu tych 40 minut wielokrotnie wracam po kilkuminutowych wypadach z paczką lub dwoma.

                        > Bo tak kiepsko tłumaczysz ;)

                        Sorki, ciężko jest tłumaczyć komuś, kto z góry ma założoną tezę, że ja nie mam racji ;-)

                        > Bo w obszarze rynku możemy mówić o tak zaawansowanej optymalizacji trasy, że ho
                        > -ho... :)

                        W obszarze rynku (a ściślej rzecz biorąc w centrach miast) jest najgorzej - nie ma gdzie parkować, wszedzie zakazy skrętu, wjazdu albo jednokierunkowe. Masakra. Normalnie człowiek by sobie zaparkował i podszedł te kilkaset metrow, ale jak się ma dostawy co kilkaset metrów, to trzeba jednak auto przestawiać, bo inaczej by się skończyło jak ta blondynka, co to pasy na drodze malowała (i coraz gorzej jej szło, bo miała coraz dalej do wiadra, jakbyś nie znał). A czasem żeby przestawić samochód o 500 metrów trzeba jechać z 10 minut dookoła.

                        > O ile wyjeżdżasz poza obszar rynku... mówiliśmy o OBSZARZE rynku. Jak nie zmarn
                        > ujesz rezerwy stojąc w korku, to sobie postój na parkingu na JPII, a nie na ryn
                        > ku :)

                        Oczywiście, tak się własnie robi. Nasza firma zajmuje się własnie długodystansowymi przesyłkami na konkretną godzinę - jak jedziemy przez pół Europy to jak nam została rezerwa to sobie siedzimy w restauracji albo w hotelu.

                        > podobne wrażenie mam o twoich wypowiedziach...

                        Z tym, że prawdopodobieństwo jest większe, że to Tobie się pomyliło - bo ja znam tą branżę z autopsji, tak z biura jak i zza kółka.

                        > Dodajmy, że zatrzymanie inne niż do rozładunku, o ile trwa krócej niż minutę, t
                        > eż nie jest parkowaniem. Więc nie wiem czemu w zdaniu dodajesz "do rozładunku"?

                        Bo skoro zatrzymanie w dowolnym celu poniżej minuty nie jest parkowaniem, to "do rozładunku" należy do zbioru zatrzymań poniżej minuty które nie jest parkowaniem :) Mam nadzieję, że teraz wytłumaczyłem to jasno? :)

                        > Znaczy co, miała olać NIELEGALNIE PARKUJĄCEGO dostawczaka, bo nie haltuje chamó
                        > w zasłaniających mi pieszego wchodzącego na pasy na Nowowiejskiej?

                        Nie olać, tylko wybrać ważniejsze priorytety. No chyba, że naprawdę nie było nikogo innego na całym starym mieście do kogo można by się było przyczepić :-)

                        > Skoro mam problemy, to odpowiedz mi, w którym poście podałeś przykłady z POLSKI
                        > EGO prawa?

                        W tym dokładnie do którego się odnosisz. Pomogę Ci trochę:
                        "Przy czym zatrzymanie się dla rozładunku pojazdu nie jest parkowaniem. Niestety tylko do jednej minuty. " To jest z polskiego prawa.

                        > Och, znowu czepiamy się słówek - a co w treści merytorycznej postu? Wciąż masz
                        > 1 minutę na wyładowanie.... kiedyś miałeś 3, ale z powodów funkcjonalnych zosta
                        > ło to skrócone i raczej nikt nie wróci do przeszłości...

                        Własnie widzimy w tym wątku jakie to skrócenie jest funkcjonalne ;-)
                        • zetkaf Re: Absurd dostaw w centrum! 22.02.12, 17:27
                          > Ale dlaczego nie 40?
                          Bo przez 40 minut blokujesz miejsce - a w tym czasie mogłoby z niego skorzystać 10 dostawców, którzy naprawdę tylko na chwilę.
                          Btw, skoro na 40 minut odchodzisz od auta, znaczy bierzesz do torby więcej niż jedną paczkę. Znaczy da się. Wkładasz do torby, plecaka, a uparcie podkreślasz, że nie można brać wielu wielkich paczek do torby. Teraz udowadniasz, że jednak się da, znaczy że nie są tak super ciężkie. Skoro nie są super ciężkie i możesz ich nosić 10 na raz - to możesz nosić ich 10 z placu JPII.

                          > Nie wracam po 40 minutach, ale w ciągu tych 40 minut wielokrotnie wracam po kil
                          > kuminutowych wypadach z paczką lub dwoma.
                          Oki, o ile są to tak duże paczki, że nie da się więcej niż jedną czy dwie na raz, to sytuacja uzasadniona - ale cała dyskusja zaczęła się od sytuacji, w której nie wracasz kilkukrotnie, tylko pozostawiasz swój samochód na 40 minut. Więc czemu próbujesz teraz opisywać inną sytuację aby udowodnić, że tamta sytuacja jest uzasadniona?

                          > Sorki, ciężko jest tłumaczyć komuś, kto z góry ma założoną tezę, że ja nie mam
                          > racji ;-)
                          Nie, takiej tezy nie mam - po prostu odwołuje się do sytuacji opisanej na początku (pozostawienie auta na 40 minut, a więc najprawdopodobniej zabranie kilku drobnych przesyłek do torby i ich roznoszenie niczym listonosz) a ty ciągle lawirujesz między różnymi sytuacjami...

                          > W obszarze rynku (a ściślej rzecz biorąc w centrach miast) jest najgorzej - nie
                          > ma gdzie parkować, wszedzie zakazy skrętu, wjazdu albo jednokierunkowe.
                          No i 10 kółeczek w tą czy w tamtą, to jakieś 5 km więcej :) Co innego, gdy masz jechac z Bielan na Psie Pole, potem na Krzyki... ale mówimy o jazdach w obrębie rynku!

                          > > podobne wrażenie mam o twoich wypowiedziach...
                          > Z tym, że prawdopodobieństwo jest większe, że to Tobie się pomyliło - bo ja zna
                          > m tą branżę z autopsji, tak z biura jak i zza kółka.
                          ale patrzysz bardzo jednostronnie, mając gdzieś całą resztę świata.

                          > Bo skoro zatrzymanie w dowolnym celu poniżej minuty nie jest parkowaniem, to "d
                          > o rozładunku" należy do zbioru zatrzymań poniżej minuty które nie jest parkowan
                          > iem :) Mam nadzieję, że teraz wytłumaczyłem to jasno? :)
                          No, i właśnie to od początku ci próbuję wytłumaczyć - że zatrzymanie poniżej minuty nie rozdziela się na zatrzymanie do rozładunku (na które się powołujesz) i inne zatrzymania poniżej minuty.

                          > Nie olać, tylko wybrać ważniejsze priorytety.
                          Ale ona była w tym miejscu, widziała złamanie prawa - a pójście dalej byłoby właśnie zignorowaniem (olaniem) wykroczenia. Co innego, gdy siedzi sobie w ciepłej izdebce w komendzie, popija kawkę i naraz dostaje dwa zgłoszenia - do busa postawionego przed chwilą i do auta stojącego przy pasach od 8 godzin. Wtedy może wybierać priorytety. Jeśli jednak akurat przechodziła i wykryła wykroczenie, nie powinna go olewać.

                          > No chyba, że naprawdę nie było nikogo innego na całym starym mieście
                          A skąd miała wiedzieć, co jest za rogiem? Rentgen w oczach nie jest umiejętnością wymaganą w SM, sądząc po opiniach niektórych wręcz odwrotnie, w SM nie przyjęli żadnego supermena :)

                          > Własnie widzimy w tym wątku jakie to skrócenie jest funkcjonalne ;-)
                          Niefunkcjonalne z JEDNEGO PUNKTU WIDZENIA PERSPEKTYWY. Jakbyś nie zauważył, poza dostawcami przesyłek, istnieje jeszcze wiele grup uczestników ruchu. Ale tego nie zrozumie ktoś, kto kieruje się tylko i wyłącznie swoim interesem.
                          Wiesz, taksówkarze czy dostawcy też by więcej zarabiali, gdyby nie stali na czerwonym, zawsze przejeżdżali przed tymi co mają pierwszeństwo, nie przepuszczali pieszych na przejściach, pędzili po wszystkich uliczkach (nawet tych w obrębie rynku) 100kmph... (to wszystko strata czasu, w ciągu którego mógłby zarobić więcej).
                          • tomek854 Re: Absurd dostaw w centrum! 22.02.12, 22:50
                            > Bo przez 40 minut blokujesz miejsce - a w tym czasie mogłoby z niego skorzystać
                            > 10 dostawców, którzy naprawdę tylko na chwilę.

                            I każdy z nich dostarczyłby po 2 paczki. Ja stanę na 40 minut i dostarczę 20. Nie patrz na to ile kto stoi, tylko ile kto dostarczy.

                            To jest własnie różnica między parkowaniem, a dostawą.

                            > Btw, skoro na 40 minut odchodzisz od auta, znaczy bierzesz do torby więcej niż
                            > jedną paczkę. Znaczy da się. Wkładasz do torby, plecaka, a uparcie podkreślasz
                            > , że nie można brać wielu wielkich paczek do torby. Teraz udowadniasz, że jedna
                            > k się da, znaczy że nie są tak super ciężkie. Skoro nie są super ciężkie i może
                            > sz ich nosić 10 na raz - to możesz nosić ich 10 z placu JPII.

                            Aleś wymyślił. Najlepiej z centralnej sortowni będę nosił.

                            Poza tym nie mowiłem, że mogę ich nosić 10 na raz, sam sobie to wymyśliłeś.

                            Oki, o ile są to tak duże paczki, że nie da się więcej niż jedną czy dwie na ra
                            > z, to sytuacja uzasadniona - ale cała dyskusja zaczęła się od sytuacji, w które
                            > j nie wracasz kilkukrotnie, tylko pozostawiasz swój samochód na 40 minut. Więc
                            > czemu próbujesz teraz opisywać inną sytuację aby udowodnić, że tamta sytuacja j
                            > est uzasadniona?

                            Bo ja o tamtej sytuacji w ogóle nie mowiłem. Od razu mówiłem, że auto stoi na czas potrzebny mi do dostarczenia wszysktich paczek,. a nie, że parkuję na 40 minut, żeby dostarczyć jedną paczkę i pójść na lody.

                            To Ty mi imputujesz coś, czego nie mówię, bo Ci to potrzebne do potwierdzenia Twojej tezy.

                            > Nie, takiej tezy nie mam - po prostu odwołuje się do sytuacji opisanej na począ
                            > tku (pozostawienie auta na 40 minut, a więc najprawdopodobniej zabranie kilku d
                            > robnych przesyłek do torby i ich roznoszenie niczym listonosz) a ty ciągle lawi
                            > rujesz między różnymi sytuacjami...

                            Nieprawda, cały czas mowię o tym samym. Może nie od razu napisałem że dostarczając te paczki wraca się co chwilę do auta, wydawało mi się to oczywiste.

                            > No i 10 kółeczek w tą czy w tamtą, to jakieś 5 km więcej :) Co innego, gdy masz
                            > jechac z Bielan na Psie Pole, potem na Krzyki... ale mówimy o jazdach w obrębi
                            > e rynku!

                            5 km więcej. A do tego dodatkowe auto korkujące i tak zapchane centrum.

                            Żaden z kurierów raczej nie ma chyba takiego wielkiego terenu żeby obskakiwać i Psie Pole, i Bielany. W firmie w której pracowałem na samo Glasgow i podmiejskie wioski było kilkadziesiąt busów. A nie była to największa z firm kurierskich - takie to w Glasgow mają po kilka baz.

                            > ale patrzysz bardzo jednostronnie, mając gdzieś całą resztę świata.

                            Cała reszta świata chce mieć paczki dostarczone na próg, szybko i tanio. W interesie wszystkich jest ułatwienie pracy kurierom - tak jak w interesie wszystkich jest ułatwienie pracy śmieciarkom, bo chca mieć śmieci wywiezione szybko i sprawnie. Oczywiście nie mówię, żeby zaraz kurierzy dostawali koguty na dachu, ale np. wprowadzenie regulacji umożliwiającej im krótkotrwałe zatrzymywanie się czy wjazd na deptak w określonych godzinach - tak jak to ma miejsce w wielu innych europejskich krajach - chyba nie byłoby problemem.

                            > No, i właśnie to od początku ci próbuję wytłumaczyć - że zatrzymanie poniżej mi
                            > nuty nie rozdziela się na zatrzymanie do rozładunku (na które się powołujesz) i
                            > inne zatrzymania poniżej minuty.

                            Oczywiście, że się nie rozdziela. Mogę się zatrzymać do minuty, żeby sobie popierdzieć albo widoki pooglądać. Natomiast zatrzymanie dla rozładunku (podobnie jak inne zatrzymania do minuty) różni się od prakowania, i o tym cały czas mowię.

                            Zetkaf, myśmy już nie raz na forum dyskutowali i choć się często nie zgadzaliśmy to zawsze były to jednak mniej lub bardziej sensowne dyskusje. Dziś jest zupełnie inaczej: Ty chyba masz jakiś trudny okres, bo cała ta dyskusja polega na tym, że Ci w kółko tłumaczę, że pisałem co innego niż Ty chcesz widzieć. Może Ci potrzeba więcej wypoczynku? (I wbrew pozorom nie piszę tego sarkastycznie czy złośliwie, szczerze to piszę po starej forumowej znajomości).

                            > Ale ona była w tym miejscu, widziała złamanie prawa - a pójście dalej byłoby wł
                            > aśnie zignorowaniem (olaniem) wykroczenia. Co innego, gdy siedzi sobie w ciepłe
                            > j izdebce w komendzie, popija kawkę i naraz dostaje dwa zgłoszenia - do busa po
                            > stawionego przed chwilą i do auta stojącego przy pasach od 8 godzin. Wtedy może
                            > wybierać priorytety. Jeśli jednak akurat przechodziła i wykryła wykroczenie, n
                            > ie powinna go olewać.

                            Jakoś na co dzień chodzą koło setek źle zaparkowanych aut i im to nie przeszkadza...

                            > A skąd miała wiedzieć, co jest za rogiem? Rentgen w oczach nie jest umiejętnośc
                            > ią wymaganą w SM, sądząc po opiniach niektórych wręcz odwrotnie, w SM nie przyj
                            > ęli żadnego supermena :)

                            Nie wiedziała. I nigdy się nie dowie, bo się zajęła wlepianiem mandatu kurierowi ;-)

                            > Niefunkcjonalne z JEDNEGO PUNKTU WIDZENIA PERSPEKTYWY. Jakbyś nie zauważył, poz
                            > a dostawcami przesyłek, istnieje jeszcze wiele grup uczestników ruchu. Ale tego
                            > nie zrozumie ktoś, kto kieruje się tylko i wyłącznie swoim interesem.
                            > Wiesz, taksówkarze czy dostawcy też by więcej zarabiali, gdyby nie stali na cze
                            > rwonym, zawsze przejeżdżali przed tymi co mają pierwszeństwo, nie przepuszczali
                            > pieszych na przejściach, pędzili po wszystkich uliczkach (nawet tych w obrębie
                            > rynku) 100kmph... (to wszystko strata czasu, w ciągu którego mógłby zarobić wi
                            > ęcej).

                            Demagogia. Nigdzie nie piszę o jeżdżeniu na czerwonym i pędzeniu 100 km na godzinę. Tanie i kulą w płot.

                            Jedyne co postuluję to możliwość krótkotrwałego zatrzymania auta dostawczego w miejscu w którym choć może nie jest to dozwolone, to nie blokuje to ruchu, a kurier wciąż znajduje się w zasięgu wzroku, tak że jak auto trzeba usunąć (bo np. jedzie ciężarówka albo jest pożar) to może to zrobić w ciągu kilkunastu sekund. Tak jak jest np. w Wielkiej Brytanii - autka kurierów mogą np. zatrzymać się do rozładunku tuż przy rogach ulic gdzie parkowanie jest niedozwolone. Autka kurierów mogą wjeżdżać (w określonych godzinach) na deptaki. I różne inne takie.

                            Wcale nie piszę to z mojego punktu widzenia - ja jeśli bywałem kurierem, to była to dla mnie praca dorywcza, stawka godzinowa, im dłużej tym lepiej. Ale jak było za długo, to paczki wracały do bazy, bo było za późno aby je dostarczać. Mi to nie robiło różnicy, osobom które na nie oczekiwały robiło.

                            Z mojego punktu widzenia kiedy siedzę za kółkiem to najlepiej jest jak jest STRASZNY WYPADEK i OLBRZYMI KOREK, bo wtedy radyjko, nóżki na deskę, książka w dłoń i sobie czytam, a pieniązki lecą.
                            • zetkaf Re: Absurd dostaw w centrum! 26.02.12, 18:46
                              > > Btw, skoro na 40 minut odchodzisz od auta, znaczy bierzesz do torby więce
                              [...]
                              > > sz ich nosić 10 na raz - to możesz nosić ich 10 z placu JPII.
                              > Aleś wymyślił. Najlepiej z centralnej sortowni będę nosił.
                              Nie, z najbliższego miejsca, na którym możesz LEGALNIE zaparkować.

                              > Poza tym nie mowiłem, że mogę ich nosić 10 na raz, sam sobie to wymyśliłeś.
                              40 minut - to ktoś podał. 4 minuty na paczkę - to już twoje dane. To teraz wystarczy elementarna matematyka, na poziomie podstawowki...

                              > Bo ja o tamtej sytuacji w ogóle nie mowiłem. Od razu mówiłem, że auto stoi na c
                              > zas potrzebny mi do dostarczenia wszysktich paczek,. a nie, że parkuję na 40 mi
                              > nut, żeby dostarczyć jedną paczkę i pójść na lody.
                              Ten ktoś nie rozwlekał się, czy na lody, czy roznieść paczki - pisał 40 minut. Twoje "wszystkich paczek" trwa być może więcej, choć już nie wiem, czy masz ich pińcset, czy tylko 10, bo żonglujesz liczbami bez zastanowienia się co one znaczą....

                              > Nieprawda, cały czas mowię o tym samym. Może nie od razu napisałem że dostarcza
                              > jąc te paczki wraca się co chwilę do auta, wydawało mi się to oczywiste.
                              No właśnie dyskusja była o 40 minutowej przerwie, co ciągle podkreślam. Więc albo masz problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego, no chyba że 40 minut to dla ciebie "co chwila".

                              > Cała reszta świata chce mieć paczki dostarczone na próg, szybko i tanio.
                              Nie, to jest wąski kawałek reszty świata. Są jeszcze turyści, mieszkańcy którzy chcieliby chodników aby dojść na rynek, itp.

                              > W interesie wszystkich jest ułatwienie pracy kurierom
                              zaraz okaże się, że kurierzy są najważniejszą grupą społeczną dla funkcjonowania społeczeństwa?

                              > Oczywiście nie mówię, żeby zaraz kurierzy dostawali koguty na dachu
                              No widzisz, a śmieciarki dostają bez niczego - może to ci powinno dać do zrozumienia że twoje znaczenie jest dużo mniejsze niż śmieciarki...

                              > e np. wprowadzenie regulacji umożliwiającej im krótkotrwałe zatrzymywanie się c
                              > zy wjazd na deptak w określonych godzinach
                              oki, ale nie 40 minut... ile razy mam ci powtarzać to samo? TAK dla krótkich dostaw, NIE dla długotrwałego parkowania, nawet jeśli uzasadnione setką paczuszek...

                              > Oczywiście, że się nie rozdziela. Mogę się zatrzymać do minuty, żeby sobie popi
                              > erdzieć albo widoki pooglądać. Natomiast zatrzymanie dla rozładunku (podobnie j
                              > ak inne zatrzymania do minuty) różni się od prakowania, i o tym cały czas mowię
                              A ten dalej swoje... zatrzymanie żeby popierdzieć i widoki pooglądać nie różni się niczym od zatrzymania dla rozładunku z prawnego punktu widzenia.

                              > łnie inaczej: Ty chyba masz jakiś trudny okres, bo cała ta dyskusja polega na t
                              > ym, że Ci w kółko tłumaczę, że pisałem co innego niż Ty chcesz widzieć.
                              Może wystarczy poczytać co piszę? Bo ciągle się kłócisz, żeby obalić moją tezę, po czym... piszesz rzeczy genialne w swej prostocie, które nagle są "twoimi" myślami, a tak naprawdę są powtórzeniem moich myśli.

                              > Jakoś na co dzień chodzą koło setek źle zaparkowanych aut i im to nie przeszkad
                              > za...
                              A widziałeś ich, że chodzą? To zrób zdjęcie, i skarga do komendanta :)

                              > Demagogia. Nigdzie nie piszę o jeżdżeniu na czerwonym i pędzeniu 100 km na godz
                              > inę.
                              Ale piszesz o łamaniu przepisów PORD w imię "wyższych zasad". Więc przykład jest dokładnie tym samym... Może i tanie, ale ironicznie pokazujące wywyższanie się jednych nad drugimi. Jestem ciekaw, ile z pędzących "trochę szybciej" niż przepisowo mają równie głupie tłumaczenia? Jak pooglądasz Uwaga Pirat zobaczysz, że może i tanie... ale jakże życiowe.

                              > Jedyne co postuluję to możliwość krótkotrwałego zatrzymania auta dostawczego w
                              > miejscu w którym choć może nie jest to dozwolone, to nie blokuje to ruchu, a ku
                              > rier wciąż znajduje się w zasięgu wzroku, tak że jak auto trzeba usunąć (bo np.
                              > jedzie ciężarówka albo jest pożar) to może to zrobić w ciągu kilkunastu sekund
                              I do tego tzw. "zegar" za szybą. Jak różnica między czasem "teraz" a czasem na zegarze wyższa niż 10 minut - mandat. O tak, to mi się podoba :)
        • Gość: benek Re: Absurd dostaw w centrum! IP: *.e-wro.net.pl 22.02.12, 14:19
          > > A podobałoby ci się wydzielenie miejsc dla dostawców ?
          >
          > Mi by się bardzo podobało. Byłoby jak w normalnych miastach na zachodzie Europy
          > .
          Przecież Wrocław nie jest normalnym miastem.
          Po latach biedy dla wielu auto jest symbolem statusu.
          Prezydent zakazał SM nakładania większej ilości mandatów bo chciał byc wybrany na kilak kadencji.
          Dla nigo liczba aut przypadajaca na 100 mieszkanców miała w ROczniku Statystycznym byc dowodem na dynamiczny rozwój maista.
          Dodatkowo prezydentowi zależało aby Wrocław zbliżył się do liczby miliona i po to rozbudowuje się osiedla podwrocławskie.
          Dla tych ludzi auto jest konieczne.
          Duże inwestycje popowodziowe w drogi poparte akcesem unijnym i wynikającymi z tego dotacjami doprowadziły do sytuacji ze miasto zaczęło oszczędzać na KZ aby zasilać ją mniejszymi dotacjami.
          Filozofia cepa brzmiała tak, że skoro ludzie chcą jeździć autami to nie ma co ich na siłę wpychać do MPK.
          Polak nigdy nei miał szacunku dla prawa, nie lubi też płacić np za aprking skoro moze zaparkowac na trawniku.
          Od 10 alt nie naprawia się we Wroćławiu trawników i chodników.
          Wiekszość chodników powstała w altach 70tych i teraz zwietrzałe 40 letnie płytki pękaja pod kołami aut.
          Te trawniki jakie ja zakładałem i pielęgnowałem dziś są klepiskami zajeżdżonymi przez auta ,.
          Moja mama już kilak razy przewróciła się na uszkodzonych chodnikach i połamała kości dziś chodzi o kulach.
          2 lata wyrwane z życia spędzone w łóżku i jak to przy osteoporozie konieczne były przeszczepy kości.
          Ja kilak dni temu wyrżnałem na śliskim chodniki i sprawzdiłem dlaczego , okazało się że pod śniegiem chodnik był zniszczony.
          Wrocław to wieś , ma tylko 35 pługopiaskarek gdy np Kraków ma 200.
          Od kilka lat nie ma odmalowywanych znaków poziomych na drogach rowerowych tak ze piesi chodzą po nich jak po chodnikach bo piktogramy roweru i linie sa starte.
          nie ma pieniędzy na odśnieżanie chodników.
          Od kilku lat w zimie wyrębuje w lodzie przejścia na kilku szykowaniach w okolicy domu matki.
          Całą kasa idzie na drogi i kierowcom się we łbach poprzewracało bo myślą że są pępkiem świata a auto królem.
          Szare brudne miasto zastawione autami które coraz rzadziej jeżdżą bo połowy już nie stać na benzynę.
          Na szczęście podniesiono cenę biletów MPK to znów jazda autem będzie opłacalna.
          Wszyscy zdrowo myślący czekają aż Wrocław całkowicie się zakorkuje aby prezydent nie bał się wykonać radykalnych ruchów.
          W zasadzie przesiadłem się już na rower bo stojąc w korkach czuje się jak idiota.
          Nie jak kier-owca ale jak kier-baran, który owczym pędem korkuje miasto zaprojektowane w 1243 roku.

          Ze starówki ponad połowa aut musi zniknąć
        • Gość: benek Re: Absurd dostaw w centrum! IP: *.e-wro.net.pl 22.02.12, 14:27
          > Tak się składa, benku, że zawodowo własnie tym się zajmuję - pracuję w firmie p
          > rzewożącej ekspresowe przesyłki po całej Europie.
          Tak się skalda ze również zawodowo zajmowałem się dostarczaniem towarów do ludzi.
          W tym mieście nie da się używać auta do biznesu bo stada baranów muszą podjechać pod drzwi.


          > Od kilku miesięcy już sam nig
          > dzie nie jeździłem,
          Od kilku miesięcy sam nigdzie nie jeździłem bo stanie w korku uwłacza mojej godności i inteligencji.


          > ale w ostatnim roku zjeździłem całą Europę i wiele z dostaw
          > było do miejsc w ścisłych centrach miast.
          W ostatnich latach mniej jeżdżę po Europie zachodniej i nie wiem jak się zmieniło (choć często znajomi zdają mi relację a i ja sprawdzam w StreetViev znajome mi miasta jak tam się zmienia)
          teraz więcej jeżdżę po Europie wschodniej.
          Widzę, że ludzie dbają aby auta nie zastawiały starówkę.
          Najgorzej jest w Rzymie.
          Moskwa też dogorywa.
        • Gość: benek Re: Absurd dostaw w centrum! IP: *.e-wro.net.pl 22.02.12, 14:41
          > Nie dość, że są tam zwykle wydzielone miejsca do zatrzymania auta dostawczego,

          u nas też są takie miejsca ale trzeba za nie płącic.
          Miasto zarabia na dzierżawie miejsca pod działalność to dlaczego miałoby oddawać za darmo przestrzeń przed sklepem ?
          Koperta kosztuje w strefie A 850 zł a w strefie B połowę z tego.
          Kilka tygodni temu pod jedną szkołą wymalowano takie miejsce dla autobusu.


          > to jeszcze jak nie ma, policja miejska oferuje pomoc: np. w Szwajcarii policjan
          > t zaproponował, że postoi i popilnuje towaru który wyładujemy (z jego pomocą) n
          > a chodnik,
          U nas mamy policję miejska a ta też idzie na rękę i np pod feniksem przymyka oczy na wielogodzinne blokowanie deptaka wielkim autami dostawczymi.
          Gościu musiał dobrze pyskować ze dostał mandat.

          > a ja tym czasem pojadę kilkaset metrów dalej zaparkować auto i wrócę
          > piechotą.
          A dlaczego u nas ktoś z załogi sklepu nie mógłby przypilnować towaru lub odebrać palety ?
          U nas jest wolna amerykanka bo się nie karze za zablokowanie drogi.



          > We Francji policja miejska regulowała ruch wokół mojego pojazdu przez te 4 minu
          > ty które zajęło mi rozładowanie palety towaru.
          A u nas na drodze szerokiej na 8 metrów stajo 4 rzędy aut ( 2 na chodniku i 2 na jezdni).
          Porzyjezdża 5 tonowa ciężarówka do Żabki z rozsypujacymi się paletami bo na nich zafoliowane jest wszystkiego po kilak sztuk.
          Ciężarówka stoi co najmniej 20 minut zanim sie wózkiem wyminie auta i wtoczy towar do sklepu,Potem targowanie się o faktury , Przyjmowanie zamówień, rozpakowywanie towaru, Odbieranie pustych opakowań zwrotnych.
          Droga zwężona jest przez 20 minut do 4 metrów na których stoi ciężarówka.
          szeroka na 240 cm. Zostaje 160-180 cm dla aut które jada wolniutko aby nie pourywać lusterek.
          Oczywiście jadą tylko z jednego kierunku więc robi się korek.
          Na drodze wojewódzkiej jaka jest główna ulica Piłsudskiego robią dostawy w środku dnia mimo ze ta ulica została zwężona do jednego pasa.
          Wystarczy włączyć światła awaryjne a kierowcy jeżdżą po torowisku przekraczając ciągłą.
        • Gość: benek Re: Absurd dostaw w centrum! IP: *.e-wro.net.pl 22.02.12, 14:48
          > > >oraz CAŁKOWITY brak miejsc dla dostawcow.
          > > Tak to jest problem.
          >
          > Widze, ze sam to widzisz. Branża przesyłek kurierskich jest niestety branżą, w
          > której komunikacja zbiorowa tudzież rowerowa nie znajdzie zastosowania.

          Wręcz odwrotnie.
          Wystarczy postawić auto kilkaset metrów od odsługiwanego rejonu ( an naszej starówce to max 300 m) i rowerem czy skuterem towarowym rozwozić przesyłki ważące zwykle około kilograma.
          Zapewniam cię że kurierzy UPS jakby rozdzielili przesyłki
          na małe i duże to rowerami podjechaliby pod same drzwi.Zresztą kurierzy rowerowi coraz większa konkurencje robią (cenową i czasową) dużym firmom.
          Wystarczyłoby aby firmy podpisały umowy an ostania mile z rowerowymi kurierami.
          Na kilku osiedlach punkty do sortowania przesyłek i auta kurierskie nie stawałyby już na środku trawników czy ścieżek rowerowych oraz nie tamowałyby ruchu.
        • Gość: benek Re: Absurd dostaw w centrum! IP: *.e-wro.net.pl 22.02.12, 15:09
          > Cała Twoja tyrada o kierowcach którzy chcieliby podjeżdzać pod drzwi sklepu jes
          > t nie na temat.
          >

          Ależ jest.
          Miejsca przed sklepami są zastawione przez osobowe auta często na cały dzień i nie można wyznaczyć miejsc do dostawy.
          W NY jest dużo takich miejsc ale auta cywilne nie parkują na chodnikach.
          U nas idioci już zaczęli parkować na torowiskach licząc ze wrócą zanim tramwaj nadjedzie.


          >Bo, znając rynek (kiedyś przez pewien czas pracowałem jako taki zwykły miejski
          > kurier) w centrach wielkich miast nie ma gdzie parkować a jest bardzo dużo dost
          > aw nagromadzonych na małym obszarze.
          U ans pod Feniksem keiroca musi wpakowac towar do windy iz awieść na stoisko czy magazyn.
          Tak nie powinno być.
          Jedzie z pomocnikiem który przejmuje paletę lub przekazuje obsłudze sklepu i sam odjeżdża .
          To musimy zmienić bo inaczej niedługo zginie na Szewskiej rowerzysta objeżdżający ciężarówkę tak, że wjeżdża na torowisko a w plecy wjezdża mu cicha Skoda, której nieprzytomny motorniczy nie przewidział że rowerzysta się nie teleportuje przez ciężarówkę.
          Zresztą przepisy też mamy do bani bo jak ten deptak jest Strefą Zamieszkania to tramwaj powinien ustępować miejsca pieszym a nie jechać jak po wydzielonym torowisku.




          > Dlatego zostawia się busa, bierze kilka pi
          > erwszych paczek, dostarcza je, wraca, bierze kolejne naręcze i tak dalej i tak
          > dalej.
          Na zakazie to od biedy można dostarczyć jedna paczkę a nie robić sobie postój na dłużej.
          Akurat na Szewskiej jest parking wielopoziomowy jakieś 100-150 m od Fenksu .
          Na wielu okolicznych ulicach wolno parkować ale najłatwiej an pustym deptaku bo nie trzeba szukać wolnego miejsca a przecież czas kuriera jest cenniejszy niż prezydenta .Rzemieślnik może dostać mandat jak podjeżdza aby wyładować towar i narzędzia.
          Kurier jest święty ?

          > Auto stoi tam przez dłuższy czas, ale ilość czasu w przeliczeniu na jedn
          > ą dostawę cały czas wynosi jedynie kilka minut.
          A co to ma do zakazu zatrzymywania się na Szewskiej, który nie dopuszcza stania nawet jednej minuty ?


          > Zwykle dostawców tylko przeganiają a nie karzą.
          >
          > I bardzo dobrze. Po prostu pilnują, że nie zatrzymują się oni na dłużej, niż to
          > konieczne. Tak jest w całej Europie
          I dlatego deptak na Szewskiej nie jest deptakiem bo często widzę na nim po kilkanaście aut z czego ciężarówki powodują spore zagrożenie.
          Wyjeżdża taki rowerzysta ( jest tam ddr) zza ciężarówki a tu 70 cm od burty jest szyna i na wprost roweru jedzie rozpędzona Skoda o masie 33 ton.
          Droga hamowania rowerzysty to 1,5 metra a Skody 20 metrów.
          Jeśli zginie tam pierwszy rowerzysta to osobiście sfotografuję do ukarania wszystkie auta tam parkujące i postaram się aby rozładunek był tylko z wyznaczonych godzinach i z wyznaczonych miejsc np tych na Kurzym Targu.
          No ale najpierw SM musi przeganiać z tych miejsc auta osobowe bo na B36 jest zdaje się ograniczenia parkowania do 15 minut.
          Zatem są to typowe miejsca do rozładunku bo pod Domem Handlowym.


          • tomek854 Re: Absurd dostaw w centrum! 22.02.12, 22:59
            > Akurat na Szewskiej jest parking wielopoziomowy jakieś 100-150 m od Fenksu .

            Ale na taki parking nie wjedzie się busem, bo jest za wysoki.

            > Na wielu okolicznych ulicach wolno parkować ale najłatwiej an pustym deptaku bo
            > nie trzeba szukać wolnego miejsca a przecież czas kuriera jest cenniejszy niż
            > prezydenta

            NIe chodzi o czas kuriera. Chodzi o możliwość dostawy. Jak Ty niesiesz babci toster, który jej kupiłeś, to taki toster możesz wieźć tramwajem a potem przejść z nim 2 km. Jak masz 100 takich tosterów, dzień w dzień, to już nie jest to realne.

            .Rzemieślnik może dostać mandat jak podjeżdza aby wyładować towar i
            > narzędzia.

            Rzemieślnik jeśli ma do dostarczenia dużo, to powinien jak najbardziej móc podjechać i wyładować towar. Jesli wszystko co ma w aucie to skrzynka z narzędziami, to powinien zaparkować dalej i dojść/dojechać. Rzemieślnik nie odwiedza 100 klientów dziennnie i dostarczanie skrzynki z narzędziami nie jest istotą jego zawodu.

            > A co to ma do zakazu zatrzymywania się na Szewskiej, który nie dopuszcza stania
            > nawet jednej minuty ?

            Ktoś mówił, że są tam specjalne koperty dla zaopatrzenia i o nich mówimy.

            Poza tym masz dużo pięknych spostrzeżeń dotyczących tego jakby to było wspaniale, gdyby było idealnie z ktorymi się zgadzam, co więcej uważam, ze niektóre z tych pomysłów są do całkiem prostej realizacji przy odrobinie dobrej woli, ale mi się nie chce na to wszystko odpowiadać.

            Pzdr
            • Gość: benek Re: Absurd dostaw w centrum! IP: *.e-wro.net.pl 26.02.12, 14:38
              > > Akurat na Szewskiej jest parking wielopoziomowy jakieś 100-150 m od Fenks
              > u .
              >
              > Ale na taki parking nie wjedzie się busem, bo jest za wysoki.
              Jak ktoś robi dostawy do centrum to nie powinien brać najwyższego busa.



              > > Na wielu okolicznych ulicach wolno parkować ale najłatwiej an pustym dept
              > aku bo
              > > nie trzeba szukać wolnego miejsca a przecież czas kuriera jest cenniejszy
              > niż
              > > prezydenta
              >
              > NIe chodzi o czas kuriera. Chodzi o możliwość dostawy. Jak Ty niesiesz babci to
              > ster, który jej kupiłeś, to taki toster możesz wieźć tramwajem a potem przejść
              > z nim 2 km. Jak masz 100 takich tosterów, dzień w dzień, to już nie jest to rea
              > lne.
              Dowoziłem też ciężkie towary do klientów w centrum, ktorych nie dał rady dźwignąć jeden człowiek a zwykle 2-3 ludzi.
              Zawsze dawałem radę podwieźć wózkiem pod bramę.
              Dużo gorsze było wtarganie na wyrokiem piętro średniowiecznej kamienicy z wąska klatką i trzeszczącymi schodami.
              Przewiezienie wózkiem towaru przez 50 metrów to nei problem nawet jęsli dostawa wynosi 100 tosterów.
              Trzeba kilka razy przejść od auta do sklepu a nie łamać zakaz i mieć w doopie spacerowiczów na deptaku.
              Ja nigdy nie dostałem mandatu za zakazy i nie pamiętam abym je łamał wiec jeśli to zrobiłem to tak sporadycznie że nie pamiętam.
              No bbo jeśli dostawca tosterów moze to kazdy mzoę . Listonosz bo nie bezie tysiać razy do auta chodził. dostawca pizzy bo mu klient zrezygnuje albo pizza ostygnie. Hydraulik bo ciezkiej torby i rury nie będzie nosił, budowlaniec i elektryk i ten od domofonów i ten od budek telefonicznych i ten od automatów urbancart.
              Także ci co nagłaśniają z megafonów na autach bo z sąsiedniej ulicy nie będzie słychać.
              także taksówkarze podjeżdżający pod klienta.
              I sprzedawca nieruchomości bo ma w aucie laptopa aparat , drabinę i dokumenty.
              każdy kto w pracy posługuje sie autem (a kto dziś dociera do klienta bez auta ) chciałby mieć prawo do łamania zakazów.
              Niestety takiego prawa nie ma nawet policja z czego sie śmiałeś a ja wiem ze każdy przypadek złamania zakazu przez policje jest wyjaśniany przez zastępcę komendanta.
              jedni by tłumaczyli koniecznością dźwigania a inni brakiem czasu i mnogością obowiązków (listonosz, policjant).
              Przykładowo właściceiel sklepu lub restauracji rezerwowałby sobie prawo do trzymania swego auta pod lokalem i wymyśliłby sobie wiele powodów dlaczego musiał podjechać.
              Dla przykładu jak remontowano w Rynku kamienice Rynek 60 to robotnicy prywatne auta osobowe trzymali na ul.Św.Mikołaja 15 m od budowy wkładając kartkę za szybę ze to obsługa budowy.
              Nie wiem dlaczego zakazywać jazdy po deptaku aut osobowych a dopuszczać ciężarowe o pogorszonej widoczności.
              Znam dwa śmiertelne wypadki rozjechania pieszego przez śmieciarkę w Strefie Zamieszkania.
              Nie wiem dlaczego dostawa 100 tosterów codziennie ( który dom towarowy tyle sprzeda przez miesiąc ?) nie miałaby się odbywać z rana w wyznaczonych na znakach godzinach ?
              To tylko wygoda obsługi sklepu, że nie chce przychodzić do sklepu przed otwarciem.
              Przyglądam się dostawom do DH Feniks i zwykle są to niewielkie paczki wozone wiele razy windą a w tym czasie auta blokują deptak np na 30 minut.


              > .Rzemieślnik może dostać mandat jak podjeżdza aby wyładować towar i
              > > narzędzia.
              >
              > Rzemieślnik jeśli ma do dostarczenia dużo,
              A ile to dużo ?
              Torba z narzędziami i materiały to dużo ?
              tylko budowlańcy wożący duże płyty mogliby z tego prawa korzystać ?
              Uważam że na każdą taką "przeprowadzkę" należałoby wystąpić do SM o przepustkę z podaniem godzin.
              Szewska przecinają przecznice co kilkadziesiąt metrów więc albo z jednej albo z drugiej jest to mniej niż połowa odległości miedzy nimi. Do tego są wózki ręczne a paletę to duży DH może przewieź elektrycznym wózkiem. Zresztą duże sklepy mają dziedzińce do rozładunku, a małe mają tylne wejścia od podwórka

              > to powinien jak najbardziej móc podj
              > echać i wyładować towar.
              Może i wyładować tak, ale nie wnosić go na górę partiami i wykonywać pracę co chwile schodząc do auta po narzędzia.
              Zawsze powinien być pomocnik i po wyładowaniu towaru na chodnik kierowca powinien natychmiast odjechać.



              >Jesli wszystko co ma w aucie to skrzynka z narzędziami
              > , to powinien zaparkować dalej i dojść/dojechać.
              A np części do napraw .Nigdy nie wiadomo co będzie potrzebował i ile razy będzie musiał schodzić do auta.

              > Rzemieślnik nie odwiedza 100 k
              > lientów dziennnie i dostarczanie skrzynki z narzędziami nie jest istotą jego za
              > wodu.
              Który rzemieślnik nie potrzebuje do pracy narzędzi ?
              Który nie potrzebuje materiałów ?
              Ludziom się psuje wszystko od domofonu po antenę na dachu.
              Mieszkań jest w centrum więcej niż sklepów, więc auta rzemieślników częściej tam jeżdżą niż auta dostawców.
              Na dodatek usługa trwa dłużej niż dostarczenie tosterów. Wtedy takie auto stałoby kilka godzin a może i kilka tygodni w przypadku usług budowlanych

              > > A co to ma do zakazu zatrzymywania się na Szewskiej, który nie dopuszcza
              > stania
              > > nawet jednej minuty ?
              >
              > Ktoś mówił, że są tam specjalne koperty dla zaopatrzenia i o nich mówimy.
              >
              Koperty to mogą być na bocznych ulicach a nie na deptaku.
              Są dwie koperty pod Kameleonem ale dla inwalidów.
              Są też zatoczki an auta mieszkańców ktorych zakaz ruchu nie dotyczy.
              Niestety większość dostawców łamie zakazy toteż chyba nigdy nie widziałem aby deptak był wolny od aut. W dzień blokują go ciężarówki a wieczorem taksówki.


              > Poza tym masz dużo pięknych spostrzeżeń dotyczących tego jakby to było wspanial
              > e, gdyby było idealnie z ktorymi się zgadzam, co więcej uważam, ze niektóre z t
              > ych pomysłów są do całkiem prostej realizacji przy odrobinie dobrej woli, ale m
              > i się nie chce na to wszystko odpowiadać.
              >
              Powinny być miejsca do rozładunku jak W Nowym Jorku ale u nas kierowcy osobówek zaraz by je zablokowali tak jak blokują miejsca dla inwalidów.
              Gdyby poprawić kulturę parkowania aut osobowych to i kierowcy ciężarówek by się samo-dyscyplinowali i znajdywaliby miejsca mniej konfliktogenne z pieszymi.
              Ja czekam na pierwszego trupa rowerzystę pod tramwajem na Szewskiej i pokażę że w miesiąc wszystkie auta z Szewskiej znikną.
              Z jednego końca będzie stała SM a z drugiego policja a jak z grubsza uporządkują parkowanie to resztę załatwią zdjęcia.

            • zetkaf Re: Absurd dostaw w centrum! 26.02.12, 18:49
              > NIe chodzi o czas kuriera. Chodzi o możliwość dostawy. Jak Ty niesiesz babci to
              > ster, który jej kupiłeś, to taki toster możesz wieźć tramwajem a potem przejść
              > z nim 2 km. Jak masz 100 takich tosterów, dzień w dzień, to już nie jest to rea
              > lne.
              A co jak 100 takich benków niesie toster dla babci? A teraz sytuacja odwrotna: czy nie można zatrudnić więcej kurierów, aby dowieźli te 100 tosterów?

              > Jesli wszystko co ma w aucie to skrzynka z narzędziami
              hmmm... akurat robię remont, więc niech podniosę swoją skrzynkę... oj, chyba cięższa od torby listonosza, a ja i tak mam w niej mało jako ledwie domowy majsterkowicz...
        • Gość: benek Re: Absurd dostaw w centrum! IP: *.e-wro.net.pl 22.02.12, 15:36
          > Oczywiście Strażnicce się dostało bo jest na pierwszej linii frontu i że tak po
          > wiem "twarzą" odpowiada za głupią politykę miasta uniemożliwiającą robienie dos
          > taw w cywilizowany sposób. Kurier w centrum Wrocławia albo łamie prawo, albo wy
          > latuje z pracy bo nie jest w stanie wykonać swoich obowiązków...
          Ależ są miejsca na zatrzymanie auta i są godziny gdzie zakazy nie obowiązują i można jeździć dla dostaw po deptakach.
          Ale kurier tego nie wie lub nie chce wiedzieć a sklep mu tej informacji nie przekazuje bo to nie jest w jego interesie aby ktoś odbierał towar przed 9-tą czyli przed otwarciem sklepu.


          > Tu chodzi o zwykłe ludzie podejście, ale niestety tego w Polsce brakuje.
          Jak się pozwoli łamać prawo kurierom to dlaczego nie taksówkarzom lub dostawcom pizzy ?

          > Przy czym zatrzymanie się dla rozładunku pojazdu nie jest parkowaniem. Niestety
          > tylko do jednej minuty.
          Na Szewskiej jest zakaz zatrzymywania się , nie tylko postoju.
          Mimo ze nie wolno stawać nawet an 20 s stoi sie pól godziny wielkim dostawczym autem a często widzę kilka ciężarówek czekających na zwolnienie windy.
          Taksówkarze to widzą i zrobili sobie tam 3 dzikie postoje.
          Mógłbym wymieniać długo tych co lamią zakazy an Szewskiej bo jak się pozwoli jednemu to zaczyna się syf.


          > Wiesz, u mnie w firmie ludzie zdają sobie sprawę z tego, że czasem nie jest się
          > w stanie wykonać dostawy nie stając na zakazie.
          Ale jednej dostawy a nie kilkunastu.
          Dostawa powinna się odbywać z rąk do rąk , po coś są komórki.



          > Dlatego w takich sytuacjach po
          > uprzednim poinformowaniu biura można przepis złamać a mandat zapłaci firma. Pr
          > acuję w niej nieco ponad rok i taka sytuacja zdarzyła sie dwa razy: w Krakowie
          > i w Warszawie.
          Na szczęście są jeszcze punkty karne dla kierowcy.
          Sam widziałem kiedyś jak kierownik jednej firmy namawiał kierowców do łamania prawa i ze będzie za nich płacił mandaty i w nosie miał że auto uniemożliwiało przejście pieszym.Kazał dzwonić po SM.

          Więc jeszcze raz,
          Ty nie możesz stanąć na trawniku czy na wprost zebry.
          Kurier może codziennie setki razy i tak się nauczyli ze stale w tych samych meijscach parkują mimo ze opodal jest wolne miejsce.Szkoda mu iść 30 metrów dalej.


          > Taki kurier ma do 100 paczek dziennie. Ty myślisz, że to jest możliwe, żeby każ
          > dą z nich dostarczyć w określonych godzinach?
          Dlatego prawo nie powinno kuriera obowiązywać,
          albo szef powinien policzyć ile kurier może dostaw zrobić aby nie narażać się przy każdym zatrzymaniu na mandat.
          Szef waży ryzyko a ryzyko dostania mandatu jest tak małe, że praktycznie pomijalne w kosztach firmy.
          To można zmienić.
          Nie podoba mi się, że jeden z trawników w mojej okolicy praktycznie zniszczył tylko kurier UPS parkujący na nim codziennie.

          > Owszem, można sobie zamawiać przesyłki z dokładnie określonym czasem dostawy. A
          > le raz, że kosztuje to znacznie drożej,
          I tu jest pies pogrzebany.
          Po co płacić drożej jak można złamać prawo i np narazić pieszych na niebezpieczeństwo przepychając ciężarówkę przez deptak w godzinach szczytu ?





          > a dwa, że w takim przypadku gdyby wszysc
          > y w centrum to zrobili, centrum byłoby sparaliżowane przez auta dostawcze, bo z
          > amiast 100, na każdym z nich znajdowało by się 15 paczek.
          Nie widzę związku z ładownością auta a ilością paczek załadowanych na wózek do rozwiezienia po ścisłym centrum.
          Potrzebny jest tylko pomocnik do pilnowania auta który w tym czasie mógłby rozwozić paczki tam gdzie nie ma problemów z parkowaniem.


          > > Jeśli policjant źle zaparkuje radiowóz to jest karany.?
          >
          > Toś mnie teraz rozbawił :)
          Tak wnioskujemy o ukaranie policjantów niestosujących się do PoRD i kierownictwo Policji jest zmuszone kary nakładać.
          Przyjdzie czas, że kurierzy będą mieli przekiwane.
          Na razie przymyka się oczy na to co robią a oni to wykorzystują i zachowują się coraz zuchwalej.
          • zetkaf Re: Absurd dostaw w centrum! 22.02.12, 17:59
            > Sam widziałem kiedyś jak kierownik jednej firmy namawiał kierowców do łamania p
            > rawa i ze będzie za nich płacił mandaty i w nosie miał że auto uniemożliwiało p
            > rzejście pieszym.Kazał dzwonić po SM.
            Kiedyś natrafiłem na idiotę, który parkował przed budynkiem tak, że osobie szczupłej ciężko było wyjść z klatki i obchodzić pół auta (oczywiście obchodząc samochód jedynie z tyłu, bo z przodu to już nikt by się nie zmieścił między lusterkiem a budynkiem, chyba że dziecko o wzroście niższym od wysokości zamocowania lusterka). Stwierdził, że jak jego znajomy prezydent miasta mu nie powie co to za paragraf mu zabrania tak parkować, to on tu sobie będzie parkował.
            Kawałek dalej jechała policja... widać mieli lepszy talent dydaktyczny, bo gościowi wytłumaczyli że nie parkuje się w promieniu 3 km od tej klatki (bo bliżej go już nigdy nie spotkałem, mimo iż wcześniej widywałem go systematycznie, choć zazwyczaj udawało mu się znaleźć mniej uciążliwe miejsce). Nie pytajcie mnie, z jakiego to paragrafu, być może i bez paragrafu - ale jak widać odległość od klatki ustalili mu całkiem dobrą :) I nie sądzę żeby posłużyli się w tym celu prezydentem, widać mieli u gościa wyższy autorytet niż sam prezydent miasta, rzekomo jego znajomy :)
    • Gość: benek Re: Absurd dostaw w centrum! IP: *.e-wro.net.pl 20.02.12, 15:00
      >Przeciez to jest smiech na sali.
      Tak Wrocław to wielka więc zastawiona autami.
      Z powodu nadmiaru aut ie tylko ty masz problem z dotarciem do klienta.
      W Nowym Jorku jest zakaz parkowania na chodniku i są wyznaczone miejsca do rozładunku.
      My nie dorośliśmy jeszcze do tego cywilizacyjnie.

      >Czy SM naprawde
      > nie ma za krzty honoru?
      Chodzi ci o to że przymykają oczy na wykroczenia?
      Jest w tym sporo racji ale na szczecie są tacy strażnicy jak ta co cię zdyscyplinowała.


      > W takim razie jedyne najblizsze miejsce na auto do 3.5
      > t ktore posiada winde przy jej otwarciu zajmuje jakies 6-7m. Moze i by sie udal
      > o zaparkowac na Wita Stwosza po spedzeniu tam 40min i czekaniu az sie zwolni mi
      > ejce, tylko jak ciagnac taka palete przez 300-400m po oblodzonych i zasniezonyc
      > h chodnikach?
      Jak jesteś dostawcą to powinieneś lepiej się orientować gdzie np taki wielki dom towarowy jak Feniks (stałeś pod nim) ma miejsca do rozładunku.
      300-400 metrów to więcej niż ma promienia ścisłe centrum.
      Nie cuduj bo w tym centrum codziennie parkuje prawie 10.000 aut i dostawy odbywają się bez łamania prawa.
      Niestety przekleństwem miasta i twoim jest nadmiar aut i do kierowców jeżdżących po pietruszkę powinieneś kierować pretensje.
      Gdyby kierowcy nie łamali prawa nie byłoby SM i mógłbyś sobie na krótko stawać nielegalnie.
      Ale jest jak jest i trzeba to porządkować a nic nie działa tak dyscyplinująco jak kary.
      Niestety są one tak niskie, że będziesz miał problem z parkowaniem jeszcze długo.


      > Moze ktos z urzedu miejskiego mogl by zwrocic uwage na ten proble
      > m,
      Problem jest znany.Auta mają zniknąć z centrum ale prezydent boi się wykonać uchwałę Rady miasta bo straciłby poparcie wyborach.
      Zatem z tchórzostwa pozwala pakować jak w dziczy a SM udaje że pracuje.
      Te miejsca gdyby ej wyznaczyć zajęliby kierowcy.Oni parkują nawet na meijscach dla inwalidów mimo ze mandat wynosi 500 zł.
      Kierowcy są jak zaraza czy stonka ziemniaczana.
      Obsiądą wszystko bo mandat to tylko 100 zł.

      >bo jesli ktos w pracy ma rejon centrum to będzie musiał dokładać do wyplaty
      Nie udawaj Greka jak twój szef.
      Mów jemu a nie nam o trudnościach, aby ci płacił więcej za taki rejon.

      > by zaplacic mandaty.
      W każdej działalności jest inne ryzyko handlowe.
      Bierzcie za dostawy do centrum więcej.
      Firmy działające w centrum też biorą więcej od swoich klientów.

      >Chcecie zamykac cale centrum,
      musimy bo inaczej zamieni się w parking.
      Każdy kto tam chce wjechać mówi że musi.

      >marzeniami sa tam tlumy tury
      > stow i wrocławian ktorzy oprocz zwiedzania zostawiaja tam swoje pieniadze na za
      > kupach, tylko skad tam ma sie wziac towar?
      A to problem sklepów .
      Wyobraź sobie że towar dostarczają na szczyty gór do schronisk.Jak nie działa wyciąg to noszą na plecach.
      Wyobraź sobie ze jak nie było aut to w Breslał było więcej sklepów niż dziś.
      Nie widzę żadnego problemu aby sklepy wynajęły tragarzy. który będą odbierać palety od aut zatrzymujacych sie tylko na spuszczenie aplety.
      Dziś są komórki i mozna zsynchornizowac operacje co do sekundy.
      Wyładowanie palety trwa 20 sekund i auta poczekają za tobą.

      >Moze dzielni funkcjonariusze SM lub
      > urzednicy beda doplacac do dostaw helikopterem na linach?
      Przecież to my klienci płacimy sklepom zawyżone ceny za to że sie ulokowały w centrum.
      Dostarczasz do centrum to też bierz więcej.
      Dostarczaj do hipermarketów to jak nie przyjedziesz na punkt to stracisz kolejkę.


      >Nikt Wam nie bedze je
      > zdzil po pustych ulicach i nikt Wam bezczelnie nie zaparkuje "w strefie zamiesz
      > kania" za cale 3min. Tylko z czego bedziecie zyc?
      Zamknieto we Wrocławiu wielkie fabryki i jakoś zayjemy,
      Sklepy sobie poradzą.
      Muszą powstać centra logistyczne do przeładowywania z ciężarówek na małe furgony.
      Dostawy muszą być małe i robione na wózkach .
      Na zapleczu wielu sklepów są dziedzińce gdzie parkują auta załogi.
      Jak ci się nie opłaca dostarczać do centrum dostarczają na peryferia.Zarobisz więcej i mandatów nie będziesz płacił.
      W Polsce jest kilka milionów form i każdy chciałby zaparkować w centrum nawet jak niesie skrzynkę narzędziową ważąca 5 kg.
      Dlaczego niby szklarz ma nosi okna a ty miałbyś mieć prawo do parkowania poza zakazem ?
      Skoro tak się faflasz o ten mandat to znaczy że rzadko go płacisz i to jest właśnie chore.Ale wystarczy ruszyć mózgownicą aby zrozumieć ze ten chlew nie może być wieczne.
      Policja i SM uczą się jak walczyć z nielegalnym parkowaniem i z roku an rok będą stosować coraz skuteczniejsze metody aż dogonimy zachód w poszanowaniu prawa.

      A na koniec powiedz co ty zrobiłeś aby wyznaczyć miejsca do rozładunku ?
      Jakieś pismo w tej sprawie wysłałeś do UM ?
      A może liczysz ze ci forumowicze to załatwia bo chyba nie chodzi ci o to aby potępić uczciwie pajacując strażniczkę ?
      Czy ty jakbyś został strażnikiem to byś się opie...ła albo przymykał oczy na łamanie prawa tylko przez niektórych ?
      Jakbym dostarczał pizzę albo paczkę to byś mi wlepił mandat ?
      Karałbyś kurierów ?
      Jakbyś zobaczył że kolega strażnik złamał w cywilu lub w mundurze prawo to byś wystawił mu mandat czy po znajomości udał ,że wszystko w porządku ?
      Odpowiedzi chyba znam .
      Prawo jest nie dla wszystkich.
      Zmień kraj na taki gdzie dostawca może prawo łamać i nie będziesz musiał zmieniać zawodu.
      • Gość: mundrol z ratusza ale się naklepałeś... w godzinach pracy. IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.02.12, 16:35
        Ja krócej: oczywiście potępiasz stosowanie reguły "zezwolenie na nieprzestrzeganie znaku B-1" przez dworzan Dutkiewicza. I potępiasz fakt pilnowania łamania prawa przez strażników miejskich na Kurzym Targu. Musisz potępiać, wszak taki prawomyślny jesteś. I logicznie myślący.
      • Gość: joe brody Re: Absurd dostaw w centrum! IP: *.wroclaw.mm.pl 20.02.12, 17:14
        > Zamknieto we Wrocławiu wielkie fabryki i jakoś zayjemy,
        > Sklepy sobie poradzą.
        A jeśli sobie nie poradzą?
        www.gazetawroclawska.pl/artykul/512093,dutkiewicz-przed-sad-za-upadajacy-rynek,id,t.html
        Kto poniesie koszt centrów przeładunkowych? Co z nowymi dostawcami, dopiero wchodzącymi na rynek? Przecież z małymi sklepami, a takie właśnie są w centrum, można nawiązać współpracę tylko w jeden sposób: przyjechać i zaprezentować właścicielowi ofertę...
        • zetkaf Re: Absurd dostaw w centrum! 20.02.12, 18:54
          > Kto poniesie koszt centrów przeładunkowych?
          A od ilu lat wiadomo o decyzji Rady Miejskiej, która nakazuje zamykać ruch?
          A w ilu DUŻYCH miastach na zachodzie masz firmy potrzebującego dużej bazy transportowej w samym centrum miasta? Btw, znam dużą firmę wrocławską, która tylko czekała na otwarcie AOW, aby się wynieść z okolic rynku właśnie w te okolice - bo korki w mieście za bardzo utrudniały pracę.

          > Co z nowymi dostawcami, dopiero wchodzącymi na rynek?
          A co z tymi, co pobudowali sobie domki na środku bagna? Wiedzieli co robią, ale co tam, niech cała Polska im bagno osusza - bo oni dom zbudowali?

          > Przecież z małymi sklepami, a takie właśnie są w centrum, mo
          > żna nawiązać współpracę tylko w jeden sposób: przyjechać i zaprezentować właści
          > cielowi ofertę...
          Nie przejmuj się, jak przedstawiciel handlowy będzie chciał, to jakoś dojedzie. A właściciel też może poszukać czegoś w sieci (w rynku jest strefa bezpłatnego wifi miejskiego ;) i poprosić o przysłanie próbek...
          • Gość: joe brody Re: Absurd dostaw w centrum! IP: *.wroclaw.mm.pl 20.02.12, 22:27
            > > Co z nowymi dostawcami, dopiero wchodzącymi na rynek?
            > A co z tymi, co pobudowali sobie domki na środku bagna? Wiedzieli co robią, ale
            > co tam, niech cała Polska im bagno osusza - bo oni dom zbudowali?
            Aleś wynalazł porównanie... Słyszałeś coś kiedyś o swobodzie działalności gospodarczej? To może zadekretujmy od razu, że ona od dzisiaj nie obowiązuje, niech nikt nie otwiera nowych firm, nie oferuje nowych towarów i usług - przecież te już obecne na rynku tak świetnie sobie radzą...
            • zetkaf Re: Absurd dostaw w centrum! 21.02.12, 19:43
              > Aleś wynalazł porównanie... Słyszałeś coś kiedyś o swobodzie działalności gospo
              > darczej?
              Tak, słyszałem. Jednak ustawa o swobodzie działalności gospodarczej nie zwalnia z przestrzegania prawa i z odpowiedzialności. Przecież wciąż nikt ci nie broni zakładania sklepu wymagających przewozu wysyłek 2 tonowych w centru miasta. Jedynie nie zapewnia ci, że nie będziesz mógł tam wjechać tirem - ale wciąż możesz zatrudnić setkę kurierów pieszych donoszących to do tira. A że to ci się nie opłaca - swoboda działalności gospodarczej nie zapewnia ci opłacalności...

              > To może zadekretujmy od razu, że ona od dzisiaj nie obowiązuje
              ale zakaz wjazdu do rynku nie zakazuje ci prowadzenia tam działalności...
              Btw, jak widać po firmach sprzedających dopalacze, nie gwarantuje nawet, że po roku działalności wciąż będziesz miał prawo prowadzić biznes, który dziś jest legalny.

              > nikt nie otwiera nowych firm, nie oferuje nowych towarów i usług - przecież te
              > już obecne na rynku tak świetnie sobie radzą...
              I skoro sobie radzą, mimo obowiązujących ograniczeń, to czemu ty miałbyś robić im konkurencję na nierównych zasadach? Czemu do ciebie ma być zapewniony dojazd a do nich nie? Zdaje mi się, że polskie prawo zapewnia uczciwą konkurencję i porównywalne warunki do rozwoju...
              • Gość: joe brody Re: Absurd dostaw w centrum! IP: *.wroclaw.mm.pl 21.02.12, 22:11
                Jak ostatnio widać właśnie na przykładzie dopalaczy, nawet dla tzw. wyższych celów nie wolno naruszać prawa. A prowadzenie sklepu w ścisłym centrum nie powoduje uszczerbku na zdrowiu obywateli, ani nie wywołuje uzależnień... Jeśli otwieram firmę wymagającą dostaw tirem w miejscu, do którego ów tir ma prawo dojechać, a potem jakiś urzędnik stawia ograniczenie i nie dopuszcza żadnych wyjątków, to należy mi się odszkodowanie. W cywilizowanym kraju, oczywiście, nie w dzikim... Co do ostatniego punktu, ja to widzę od odwrotnej strony - patrzę z punktu widzenia dostawcy, który nagle zostaje pozbawiony możliwości zaprezentowania swojej oferty w sklepach położonych w ścisłym centrum. Pozbawiono mnie możliwości konkurowania z dostawcami, którzy dotarli tam przed postawieniem ograniczeń - a to już nie jest wolna konkurencja i porównywalne warunki rozwoju...
                • zetkaf Re: Absurd dostaw w centrum! 21.02.12, 23:17
                  > Jak ostatnio widać właśnie na przykładzie dopalaczy, nawet dla tzw. wyższych ce
                  > lów nie wolno naruszać prawa.
                  Ale można je zmienić. Np. wprowadzić zakaz wjeżdzania samochodem do rynku.

                  > A prowadzenie sklepu w ścisłym centrum nie powodu
                  > je uszczerbku na zdrowiu obywateli, ani nie wywołuje uzależnień...
                  Hmmm... o ile nie mówimy o sklepie z dopalaczami albo wręcz z narkotykami :) ale pozostawmy czepianie się niezamierzonych skojarzeń, nikt nikomu nie zakazuje prowadzenia sklepu w ścisłym centrum. Jedynie mówi: słuchaj, w rynku na razie są takie ograniczenia, za rok będą większe - chcesz, pakuj się w to. Twój problem, jak rozwiążesz problemy logistyczne, ale nikt ci nie zabrania.
                  PS. na wielu osiedlach w Polsce jest zakaz wjeżdżania tirów, albo zakazu nie ma, ale tir nie wjedzie ze względu na rozmiary. I nikt nie zakazuje tam tworzenia wielkiej hurtowni - jedynie problem jej właściciela, jak dostarczyć towary i jak klienci mają je wywieźć.

                  > Jeśli otwieram firmę wymagającą dostaw tirem w miejscu, do którego ów tir ma prawo
                  Jeśli otwierasz firmę wymagającą dostaw tirem w miejscu, co do którego zostało powiedziane że wkrótce zakaże się wjazdu tirem, to jak dla mnie jesteś idiotą.
                  Btw, co znaczy "wymagająca dostaw tirem"? Pewnie dostawy możesz wykonać busem, ew. 20-ma busami. Ile za to zapłacisz to TWÓJ problem. Może jeszcze odszkodowanie, bo twoja rentowność zakładała, że z miasta w godzinach szczytu wyjedziesz w czasie takim samym, jak w środku nocy - a tu nagle okazuje się, że zamiast 20 busów potrzebujesz 100, bo 80% czasu spędzają w korkach?

                  > W cywilizowanym kraju, oczywiście, nie w dzikim
                  W cywilizowanym kraju nie rozpocząłbyś działalności wiedząc, że wkrótce zmieni się prawo...

                  > ... Co do ostatniego punktu, ja to widzę od odwrotnej strony - patrzę z punktu
                  > widzenia dostawcy, który nagle zostaje pozbawiony możliwości zaprezentowania sw
                  > ojej oferty w sklepach położonych w ścisłym centrum.
                  Ale co znaczy "pozbawiony możliwości prezentowania oferty"? Jak będzie miał biznes to wierz mi, znajdzie sposób.

                  > Pozbawiono mnie możliwości konkurowania z dostawcami, którzy dotarli tam przed
                  > postawieniem ograniczeń
                  ale ci dostawcy już jakoś dostarczają swój materiał... mimo, że mają ograniczenia. Oni mogą przywieźć 100 gotowych produktów, a ty nie jesteś w stanie dowieźć JEDNEGO takiego produktu na prezentację?
                  • tomek854 Re: Absurd dostaw w centrum! 22.02.12, 01:55
                    > PS. na wielu osiedlach w Polsce jest zakaz wjeżdżania tirów, albo zakazu nie ma
                    > , ale tir nie wjedzie ze względu na rozmiary. I nikt nie zakazuje tam tworzenia
                    > wielkiej hurtowni - jedynie problem jej właściciela, jak dostarczyć towary i j
                    > ak klienci mają je wywieźć.

                    Zakazuje - plan zagospodarowania przestrzennego. Tylko że u nas urzędnicy się nie śpieszą z uchwalaniem takowych bo wolą w łapę brać za wydawanie dogodnych decyzji. I dlatego to o czym mowisz,

                    > W cywilizowanym kraju nie rozpocząłbyś działalności wiedząc, że wkrótce zmieni
                    > się prawo...

                    co ma miejsce w krajach zachodnich ze sprawa jest jasna "można/nie można/jeszcze można, ale wkrótce to się zmieni" w Polskich realiach nie ma zastosowania - bo w Polsce nigdy nic nie wiadomo.

                    > Jeśli otwierasz firmę wymagającą dostaw tirem w miejscu, co do którego zostało
                    > powiedziane że wkrótce zakaże się wjazdu tirem, to jak dla mnie jesteś idiotą.
                    > Btw, co znaczy "wymagająca dostaw tirem"? Pewnie dostawy możesz wykonać busem,

                    Pewne możesz, a pewnych nie możesz.
                    • zetkaf Re: Absurd dostaw w centrum! 22.02.12, 17:34
                      > Zakazuje - plan zagospodarowania przestrzennego. Tylko że u nas urzędnicy się n
                      > ie śpieszą z uchwalaniem takowych bo wolą w łapę brać za wydawanie dogodnych de
                      > cyzji.
                      Ale była wcześniej uchwała rady miejskiej nakazująca ograniczanie ruchu samochodowego w centrum - a więc tworzący sklepik przedsiębiorca WIEDZIAŁ, że wkrótce nie będzie jak dojechać. A mimo to się zdecydował...

                      > co ma miejsce w krajach zachodnich ze sprawa jest jasna "można/nie można/jeszcz
                      > e można, ale wkrótce to się zmieni" w Polskich realiach nie ma zastosowania - b
                      > o w Polsce nigdy nic nie wiadomo.
                      Ale było wiadomo, że podjęto stosowną uchwałę rady miejskiej, i że prezydent będzie zobowiązany ją wdrażać. Aha, ktoś liczył, że stworzyło się prawo, ale wszyscy je oleją - jego problem, szacunku do prawa niestety trzeba jeszcze wielu uczyć w Polsce.

                      > Pewne możesz, a pewnych nie możesz.
                      Konkretniej może? Ile masz w rynku firm, które wymagają ciągłych dostaw tirem, których nie da się wykonać busem? O dostawach czego konkretnie mówisz?
                      Oczywiście nie kwestionuję sporadycznych dostaw czegoś super ciężkiego np. na potrzeby wystroju - ale te są sporadycznie, i można odpowiednio wcześniej załatwić odpowiednie zgody, sam osobiście korzystałem z pojazdu, który standardowo nie miałby zgody na legalny wjazd na rynek - ale tego typu zgodę uzyskał i wjechał na sam rynek (zresztą, kto był na WOŚP widział ileś wozów wojskowych, i nikt ich nie ścigał, więc przypuszczam że legalnie).
      • tomek854 Re: Absurd dostaw w centrum! 20.02.12, 17:54
        > W Nowym Jorku jest zakaz parkowania na chodniku i są wyznaczone miejsca do rozł
        > adunku.
        > My nie dorośliśmy jeszcze do tego cywilizacyjnie.

        W Większości zachodniej Europy też tak jest...

        > Chodzi ci o to że przymykają oczy na wykroczenia?
        > Jest w tym sporo racji ale na szczecie są tacy strażnicy jak ta co cię zdyscypl
        > inowała.

        Naprawdę uważasz, że to że on dostał mandat jest z zyskiem dla wszystkich?

        Uważam, że Straż Miejska powinna inaczej traktować ludzi, którzy parkują gdzie im wygodnie, bo nie chce im się dupy ruszyć i przejść pięć minut piechotą, a inaczej kogoś, kto musi dostarczyć towar.

        > Nie udawaj Greka jak twój szef.
        > Mów jemu a nie nam o trudnościach, aby ci płacił więcej za taki rejon.

        Benek, benek i jego oderwanie od rzeczywsitości... ;-)

        > Nie widzę żadnego problemu aby sklepy wynajęły tragarzy. który będą odbierać pa
        > lety od aut zatrzymujacych sie tylko na spuszczenie aplety.
        > Dziś są komórki i mozna zsynchornizowac operacje co do sekundy.
        > Wyładowanie palety trwa 20 sekund i auta poczekają za tobą.

        To jest akurat dobry pomysł i ten również często spotyka się na zachodzie.

        > Muszą powstać centra logistyczne do przeładowywania z ciężarówek na małe furgon
        > y.

        To już przerabialiśmy, ten pomysł jest bez sensu. Duże ilości towarów dostarcza się dużymi pojazdami, małe małymi. Inaczej mamy paraliż miasta, bo każdy TIR zastąpiony jest 26 autami dostawczymi.

        > Policja i SM uczą się jak walczyć z nielegalnym parkowaniem i z roku an rok będ
        > ą stosować coraz skuteczniejsze metody aż dogonimy zachód w poszanowaniu prawa.

        Poszanowanie prawa nie bierze się z groźności Straży Miejskiej i z wysokości mandatów, tylko z tego, że prawo jest rozsądne i przystaje do rzeczywistości.

        > Zmień kraj na taki gdzie dostawca może prawo łamać i nie będziesz musiał zmieni
        > ać zawodu.

        Widzisz, bajer polega na tym, że w innych krajach prawo jest podobne, ale nikt się nie trzyma ściśle prawa tylko dla wyrobienia normy mandatowej. Najpierw patrzy się jaka będzie korzyść społeczna z egzekwowania prawa w danej sytuacji - i jeżeli korzysć społeczna przeważa straty wynikłe z tego prawa łamania odstępuje się od wymierzania kary.
        • Gość: joe brody Re: Absurd dostaw w centrum! IP: *.wroclaw.mm.pl 20.02.12, 22:38
          > Nie widzę żadnego problemu aby sklepy wynajęły tragarzy. który będą odbierać pa
          > lety od aut zatrzymujacych sie tylko na spuszczenie aplety.
          > Dziś są komórki i mozna zsynchornizowac operacje co do sekundy.
          > Wyładowanie palety trwa 20 sekund i auta poczekają za tobą.
          To jest akurat dobry pomysł i ten również często spotyka się na zachodzie.

          Ale nie w zabytkowym centrum, w którym jest nierówny bruk. Paleciak nie przejedzie. Chyba, że znajdziesz tak silnych tragarzy, że w kilku wezmą paletę pod pachy i zaniosą do sklepu...
    • dostawcaaaa Re: Absurd dostaw w centrum! 20.02.12, 23:25
      Skoro wszyscy macie tak wspaniale pomysly - napiszcie w jakis sposob dowiesc towar na ulice szewska (poza feniksem - bo ma koperty), skoro tam dostaw wg prawa nawet nie mozna robic w nocy. Darujcie sobie pisanie o tragarzach i ciaganiu palet po kostce brukowej, bo albo sam nie dasz rady tego zrobic, albo ona po prostu sie przewroci na pierwszych metrach. A skoro dla Was mandat 100zl jest o wiele za maly to gratuluje dobrze platnej pracy - bo dla mnie jest to dniowka w plecy. Czy naprawde wielkim wysilkiem bylo by zniesienie zakazu miedzy godzina 6 a 10?
      • Gość: Isia Re: Absurd dostaw w centrum! IP: *.internetia.net.pl 21.02.12, 15:07
        Rozumiem Twoj problem,ale przepis jest przepisem i straz miejska niestety musi go egzekwowac.Pomysl o jakims wózku na czterech kolach,wtedy bedzie Ci łatwiej dowiesc przesyłke.
        • jureek Re: Absurd dostaw w centrum! 21.02.12, 19:46
          Gość portalu: Isia napisał(a):

          > Rozumiem Twoj problem,ale przepis jest przepisem i straz miejska niestety musi
          > go egzekwowac.Pomysl o jakims wózku na czterech kolach,wtedy bedzie Ci łatwiej
          > dowiesc przesyłke.

          Ale przecież nie ma gdzie tego wózka zaparkować ;)
          Jura

        • Gość: Łoś_bimbacz to dynamiczny Absurt dostaw w centrum! IP: *.ip.netia.com.pl 21.02.12, 20:34
          > Rozumiem Twoj problem,ale przepis jest przepisem

          głupie dynamiczne PRzepisy są po to by je zmieniać...

          >Pomysl o jakims wózku na czterech kolach,wtedy bedzie Ci łatwiej
          > dowiesc przesyłke.

          bez komentarza.....
      • zetkaf Re: Absurd dostaw w centrum! 21.02.12, 19:48
        > plecy. Czy naprawde wielkim wysilkiem bylo by zniesienie zakazu miedzy godzina
        > 6 a 10?
        Sorry, ale dla mnie to nadmierny liberalizm, bo zaraz ci się zjadą setki aut i z deptaka zrobi się parking. Jeśli już, to tabliczka "nie dotyczy dostawców w godzinach 6-10", do tego ograniczenie np. do 5 (10?) minut. Przyjeżdżasz, wypakowujesz, odjeżdżasz. Musisz, i to robisz. Tałatajstwu nie dając prawnej możliwości zaparkowania.
        • tomek854 Re: Absurd dostaw w centrum! 21.02.12, 21:38
          > Sorry, ale dla mnie to nadmierny liberalizm, bo zaraz ci się zjadą setki aut i
          > z deptaka zrobi się parking. Jeśli już, to tabliczka "nie dotyczy dostawców w g
          > odzinach 6-10", do tego ograniczenie np. do 5 (10?) minut. Przyjeżdżasz, wypako
          > wujesz, odjeżdżasz. Musisz, i to robisz. Tałatajstwu nie dając prawnej możliwoś
          > ci zaparkowania.

          Na świecie brzmi to zwykle "nie dotyczy dostawców w godzinach X-Y na czas dostawy". Bo jak na deptaku jest supermarket do którego TIR przywozi 20 palet towaru, to 5 minut może nie wystarczyć.
          • zetkaf Re: Absurd dostaw w centrum! 21.02.12, 23:19
            > Na świecie brzmi to zwykle "nie dotyczy dostawców w godzinach X-Y na czas dosta
            > wy". Bo jak na deptaku jest supermarket do którego TIR przywozi 20 palet towaru
            > , to 5 minut może nie wystarczyć.
            Sorry, ale nigdzie nie widziałem supermarketu, do którego przyjeżdżałyby tiry, a nie przewidziałby odpowiedniego miejsca na to.,
            Btw, polecam wizytę w okolicy Ścinawskiej/Litomskiej, stojący tam duży sklep spożywczy ma przewidziane oddzielne miejsce specjalnie dla dostawców. Oni jakoś sobie poradzili... do Feniksa też jakoś dowożą produkty...
            • tomek854 Re: Absurd dostaw w centrum! 22.02.12, 01:59
              A ja widziałem mnóstwo takich. Tylko z okolicy w której mieszkałem w Polsce: Alf na powstańców, Rumcajs (co tam teraz jest, Plus, zdaje się, niby dojazd jest od tyłu, ale po pierwsze nie dla tira, a po drugie zawsze zastawiony), liczne pomniejsze supermarkety w rodzajuy SPAR i tak dalej.

              Swoją drogą to nie tylko polska specyfika.
    • Gość: andrzej Re: Absurd dostaw w centrum! IP: *.adsl.inetia.pl 21.02.12, 22:50
      A powiedzcie czym się różni wywóz śmieci od dostarczania towaru, przesyłek? Oczywiście oprócz przywóz-wywóz. Może też wszyscy broniący absurdalnych przepisów zaproponujecie by kubeł ciągneli na kółkach na najbliższy parking, lub przepakowywali w małe woreczki i nosili na plecach niczym tragarze? Przecież taka śmieciarka, większa od 90% dostawców w centrum jeszcze bardziej tamuje deptaki.
      • zetkaf Re: Absurd dostaw w centrum! 21.02.12, 23:21
        > A powiedzcie czym się różni wywóz śmieci od dostarczania towaru, przesyłek?
        A widziałeś śmieciarkę zbierającą śmieci stojącą w jednym miejscu 40 minut? Btw, czym się różni - a no tym, że odpowiedni urzędnik zezwolił na używanie żółtego "koguta". Co znaczy żółty "kogut", doczytaj w PORD.

        > Przecież taka śmieciarka, większa od 90% dostawców w centrum jeszcze bardziej tamuje
        > deptaki.
        Ale taka śmieciarka blokuje deptak przez kilka minut dziennie. Dostawcy - jak podano już wcześniej, jeden potrafi blokować miejsce parkingowe nawet przez kilka godzin...
        • Gość: andrzej Re: Absurd dostaw w centrum! IP: *.adsl.inetia.pl 22.02.12, 11:55
          To co, kurier montujac koguta rowzniez moze przestawiac auto co 3min do przodu i stac na zakazie? Druga sprawa to ze dostawcy z paletami zazwyczaj zatrzymuja sie, zrzucaja palete i jada dalej - a i w tym czasie czesto latwo o madnat, chociaz trwa to max 3-4min.
          • zetkaf Re: Absurd dostaw w centrum! 22.02.12, 17:38
            > To co, kurier montujac koguta rowzniez moze przestawiac auto co 3min do przodu
            > i stac na zakazie?
            O ile zamontuje go LEGALNIE - to tak, może. Dokładniej co może, określa ustawa PoRD. Powiem więcej: jeżeli dostanie odpowiednie zezwolenie i zamontuje koguta czerwonego lub niebieskiego (co do szczegółów odsyłam do PoRD i rozporządzeń wykonawczych) i dźwiękowego, to po jego włączeniu nie musi nawet stać na czerwonym świetle.

            > Druga sprawa to ze dostawcy z paletami zazwyczaj zatrzymuja
            > sie, zrzucaja palete i jada dalej - a i w tym czasie czesto latwo o madnat, cho
            > ciaz trwa to max 3-4min.
            Ale podkreślam: jestem za wprowadzeniem dodatkowych tabliczek pod zakazem parkowania, zezwalających właśnie na takie krótkie zaparkowania w celach rozładunku towarów (lub wysadzenia pasażera o obniżonej sprawności fizycznej). I wtedy nie będzie można im wystawiać mandatów.
            • Gość: 45 Re: Absurd dostaw w centrum! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 21:46
              A gdzież to w przepisach jest coś o legalności lub nie koguta żółtego, a? Numer artykułu można?
              • zetkaf Re: Absurd dostaw w centrum! 26.02.12, 19:04
                Art. 54 PoRD:
                "Art. 54. 1. Pojazd wykonujący na drodze prace porządkowe, remontowe lub modernizacyjne
                powinien wysyłać żółte sygnały błyskowe.
                [...]
                3. Pojazd, który ze względu na konstrukcję, ładunek lub nietypowe zachowanie na drodze może
                zagrażać bezpieczeństwu w ruchu drogowym, powinien wysyłać żółte sygnały błyskowe.
                4. Zabrania się, z zastrzeżeniem art. 31 ust. 1 pkt 5, używania żółtych sygnałów błyskowych do innych celów niż określone w ust. 1 i 3."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka