Dodaj do ulubionych

Nowa Prawica przeciw nowym wrocławskim fotoradarom

12.03.12, 13:09
Typowe korwinowe pieprzenie. Niech się zabiorą z patrolem straży pożarnej na akcję i zobaczą, jak doskonale wolność się sprawdza na polskich drogach i jak wygląda efekt fantazyjnej jazdy rodaków.

Tym facetom całkowicie te bajania JKM odebrały rozum. Dla nich liczy się tylko idea, wolność jako kategoria abstrakcyjna. A to jak to przekłada się na rzeczywistość, to już nie ma najmniejszego znaczenia.
Obserwuj wątek
    • kklement Nareszcie głos rozsądku. Mają mój głos ! 12.03.12, 13:14
      j.w.
      • Gość: Wrocławianka Re: Nareszcie głos rozsądku. Mają mój głos ! IP: *.182.163.189.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.03.12, 19:05
        Mój też - mają głos! przekonał mnie na 200% dziś widok przystanku na Grabiszyńskiej/Pereca po godzinie 7 chwile i wraku samochodu!!!
    • Gość: wiedźmin Fotoradary to kolejny podatek... IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.03.12, 13:24
      Zdecydowana większość radarów stawiana jest aby zarobić, a nie poprawić bezpieczeństwo.
      Jeżeli jakiś polityk mówi inaczej - zwyczajnie kłamie.

      Mandaty dostają "normalni" kierowcy, jak jedzie nachlany bez prawka, to ma w d..pie czy tam jest radar czy go nie ma...
      • czechofil Durniów nigdy nie zabraknie... 12.03.12, 13:54
        Typowa dla kanapowej partyjki apel w mediach, mający zwrócić uwagę na to, że ona gdzieś tam w piwnicy jeszcze funkcjonuje. Ale skomentować te bzdury jednak trzeba:

        "1. Celem ruchu drogowego oprócz bezpieczeństwa jest szybkość i przepustowość. Istnienie fotoradarów na prostych odcinkach ulic uniemożliwia szybki ruch drogowy i jest powodem jeszcze większego zakorkowania miast..."

        Szybkość z przepustowością nie ma nic wspólnego, dobra to ona jest na autostradach, ale nie w miastach. W mieście najważniejsza jest płynność jazdy. Można się sprzeczać, czy miejsca wybrane przez SM na postawienie fotoradarów są sensowne, ale na pewno fotoradar na Jarnołtowskiej, gdzie ruch jest stosunkowo niewielki, nie spowoduje, że na tej arterii będą robić się korki...

        "2. Nowa Prawica kategorycznie potępia uznawanie kierowców przez kliki rządowe za nieumiejących o siebie zadbać drogowych samobójców. Ludzie są wystarczająco odpowiedzialni, aby mogli sami zadbać o siebie i w tym praworządne państwo nie może im przeszkadzać. Jeżeli człowieka nie powstrzymuje groźba śmierci w wypadku, to nie powstrzyma go również groźba mandatu..."

        Niestety, ale państwo musi nad tym panować, ponieważ kierowcy w tym kraju nie dorośli jeszcze do funkcjonowania w komunikacyjnym ładzie. Poza tym tu nie chodzi o to, czy ktoś się boi śmierci, czy nie, tylko czy swoim bezmyślnym zachowaniem nie spowoduje krzywdy innym uczestnikom ruchu drogowego...

        "3. Istnienie fotoradarów skutkuje zmniejszeniem bezpieczeństwa na drodze. Uwaga kierowcy nie jest poświęcona uważnemu obserwowaniu drogi, tylko oglądania się za fotoradarami, co w konsekwencji prowadzi do wypadków..."

        Ta wypowiedź jest tak absurdalna, że ciężko ją z powagą komentować... Czyli gdyby nie było fotoradarów, to bezpieczeństwo by się zwiększyło? To skąd się biorą te tysiące ofiar na polskich drogach? Stąd, że jeden z drugim musiał nagle hamować przed fotoradarem? Przeczytajcie sobie jeszcze raz ten wykwit waszej chorej wyobraźni i zastanówcie się poważnie nad swoją kondycją psychiczną...

        "4. Nowa Prawica nie zgadza się, by fotoradary stały się przydrożną filią urzędu skarbowego. Z uwagi na fakt, że kupno takiego urządzenia zwraca się już po pół roku, potępiamy zachowanie gmin, łatających dziurę budżetową wpływami z mandatów..."

        Jeździjcie zgodnie z przepisami, a zwłaszcza z dopuszczalną prędkością, to nie trzeba będzie kupować fotoradarów. Problem sam zniknie, tak trudno to pojąć...?















        • arturpio Tak. plynnosc a nie szybkosc... 12.03.12, 14:48
          "Szybkość z przepustowością nie ma nic wspólnego"

          Tak. Ktos tam kiedys we Fr policzyl ze na 3strumieniowej autostradzie wylotowej z miasta, najwieksza przepustowosc jest przy 60 km/godz, bo wtedy wlasnie jest najlepsza plynnosc ruchu...

        • Gość: Wrocławianka Re: Durniów nigdy nie zabraknie... IP: *.182.163.189.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.03.12, 19:07
          ja chcę na Grabiszyńskiej ze 4 od razu! widok dzisiejszego wypadku mnie przeraził ! i na szczęście nie stałam na tym przystanku!
        • Gość: Wrocławianka Re: Durniów nigdy nie zabraknie... IP: *.182.163.189.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.03.12, 19:13
          taki dziś idiota , który na Grabiszyńskiej jechał ze 100 ( taki widok po wypadku 5 minut) wnioskuję za fotoradarami na ul. Grabiszyńskiej ze 4 od razu! dziękuję losowi, że akurat tam nie stałam!!!! powinien za to słono zapłacić! Straszyłabym go chyba całe życie jakbym przez niego i jego głupotę wrodzoną straciła moje bezcenne życie!
      • kklement Spirala złodziejstwa 12.03.12, 13:57
        Im bardziej opłaca się karać za prędkość, tym bardziej opłaca się spowalniać ruch nieadekwatnymi ograniczeniami. Postawmy 50 km/h na długim prostym odcinku, obok fotoradar, to lepsze od kopalni złota. Durne pismaki napiszą o sukcesach policji w łapaniu "piratów drogowych", podchwyci to skretyniała tłuszcza pokroju tego dupka czechofila bijąc brawo, za parę lat zmniejszymy te 50 do 40, potem do 30...
        • czechofil Re: Spirala złodziejstwa 12.03.12, 14:13
          > Durne pismaki napiszą o sukcesach po
          > licji w łapaniu "piratów drogowych", podchwyci to skretyniała tłuszcza pokroju
          > tego dupka czechofila bijąc brawo, za parę lat zmniejszymy te 50 do 40, potem d
          > o 30...

          Po autostradzie możesz sobie jeździć nawet 200 km/h. Jak masz mocną brykę, to nic mi do tego. Ale w mieście trzeba prędkość ograniczać, ponieważ według statystyk jest ona powodem większości wypadków. Piesi, rowerzyści, tramwaje, prawie same kolizyjne skrzyżowania... Ludzie popełniają błędy i tylko zmniejszenie prędkości może spowodować, że nie będą bezsensownie ginąć. Poza tym co z tego, że na takiej Legnickiej rozpędzisz się do 100 km/h, skoro i tak na najbliższych światłach będziesz musiał czekać minutę na przejazd przez skrzyżowanie? Średnia prędkość poruszania się autem po Wrocławiu oscyluje w okolicy 20 km/h i choćbyś na krótkich odcinkach Żmigrodzkiej, Legnickiej, Klecińskiej itp. zapieprzał 100 km/h, to i tak nie będziesz u celu szybciej, niż ten, który jedzie 50 km/h. Nawet jak przeskoczysz jedne światła, to zatrzymają cię następne. To są dawno zbadane i opisane prawa komunikacyjne, więc nie pojmuję, czemu ty, człowiek wykształcony je kontestujesz. Wychodzisz przez to na pieniacza i dyletanta...
          • arturpio Re: kklement 12.03.12, 14:50
            @czechofil : z tym "kklement " nie warto dyskutowac. On nie tylko ze nie wie co to jest prawo i jego przestrzeganie, czyli "wolnosc", ale do tego jest wulgarny... nie zasluguje wiec na uwage.


          • zetkaf Re: Spirala złodziejstwa 14.03.12, 06:36
            > ponieważ według statystyk jest ona powodem większości wypadków.
            Dodajmy: według POLICYJNYCH statystyk. Według statystyk tych, co nie jeżdżą już nieoznakowanymi wozami, bo dostali fotoradary i nie chce im się przemęczać. Według tych, do których dodzwonić się nie można, gdy ktoś wyjątkowo agresywnie jedzie po drodze, sprawia wrażenie pijanego, itp. Więc teraz trzeba (przy pomocy statystyk) pokazać społeczeństwu, że nie ma sensu ruszać du... z fotela, bo fotoradar robotę za nich odwali.
            To teraz się zastanów, co jest bardziej niebezpieczne:
            - jazda Legnicką z prędkością 70kmph, gdzie każde przejście jest ze światłami i z daleka widać, że jest czerwone i trzeba się zatrzymać, gdzie masz wydzielone jezdnie w każdym kierunku, po kilka pasów, itp.
            - jazda z przepisową prędkością, albo nawet ze zredukowaną do 40kmph, i wyprzedzanie pojazdu, który akurat zwalnia, na pasach - jakie masz szanse wyhamowania, gdy nagle okaże się że zwalniał aby przepuścić pieszego, który sprzed tego auta wyłazi ci prosto pod koła, w dobrej wierze zakładając że nie wyprzedzasz bo nie masz prawa? Dodajmy, że nie mówimy o ważącym kilka kg rowerze, gdzie ty stanowisz główną część bezwładnej masy, ale o samochodzie, który ma kilkaset kilo, albo w ogóle 1,5 tony?

            > Ludzie popełniają błędy i tylko zmniejszenie prędkości może spowodować, że nie będą
            > bezsensownie ginąć.
            Podobno w starym aucie (bez nowoczesnych gadżetów chroniących życie), zginąć można jadąc z prędkością 50kmph i uderzając w przeszkodę. To prędkość PRZEPISOWA. O zabiciu pieszego nie wspominam, bo tu pewnie granicą jest 20-30kmph. Rzadko kiedy wypadki wynikają z jednego błędu, jednak zdecydowana większość wynika z notorycznego olewania przepisów - jak nieprawidłowe wyprzedzanie. Nie z błędów typu omyłka, złe oszacowanie prędkości jadącego z naprzeciwka (tu zazwyczaj kończy się na stłuczkach), ale z błędnych świadomych decyzji typu "jakoś się uda". Przynajmniej w mieście.

            > Średnia prędkość poruszania się autem po Wrocławiu oscyluje w okolicy 20 km/h
            po nocy można się rozpędzić i do 100 - i zabić kogoś.

            > zapieprzał 100 km/h, to i tak nie będziesz u celu szybciej, niż ten, który jedzie 50 km/h.
            Po Legnickiej jeżdżę ok. 70kmph. Nie raz zdarzyło mi się, że dzięki temu jeszcze załapałem się na zielone. Nie raz nie zdążyłem między skrzyżowaniami na zielone, bo łajza przede mną jechała niecałe 40...

            > To są dawno zbadane i opisane prawa komunikacyjne
            Dawno zbadane i przetestowanie rozwiązanie komunikacyjne to tablice pokazujące optymalną prędkość, jedziesz nią, i łapiesz się na kolejnym skrzyżowaniu na zielone. Niestety, usunięte z polskich dróg jakieś 20 lat temu...
        • Gość: Jonasz dej se chopie spoko IP: *.wroclaw.mm.pl 12.03.12, 19:02
          kklement 12.03.12, 13:57

          Im bardziej opłaca się karać za prędkość, tym bardziej opłaca się spowalniać ruch nieadekwatnymi ograniczeniami. Postawmy 50 km/h na długim prostym odcinku, obok fotoradar, to lepsze od kopalni złota. Durne pismaki napiszą o sukcesach policji w łapaniu "piratów drogowych", podchwyci to skretyniała tłuszcza pokroju
          > tego dupka czechofila bijąc brawo, za parę lat zmniejszymy te 50 do 40, potem d
          > o 30...


          Czas na odpoczynek. Odpocznij od forum, bo zaczynasz wypisywać głupoty w każdym wpisie!
        • Gość: Wrocławianka Re: Spirala złodziejstwa IP: *.182.163.189.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.03.12, 19:09
          taki dziś idiota , który na Grabiszyńskiej jechał ze 150 ( wnioskuje po widoku start!) wnioskuję za fotoradarami na ul. Grabiszyńskiej ze 4 od razu! dziękuję losowi, że akurat tam nie stałam!!!! powinien za to słono zapłacić!
    • Gość: misiek Re: Nowa Prawica przeciw nowym wrocławskim fotora IP: 194.181.136.* 12.03.12, 13:36
      Twoje i rudego pieprzenie sprowadza się do wkładania łapy do czyjejs kieszeni, pod osłoną bełkotu o bezpieczeństwie. Tacy durnie to dopiero niebezpieczeństwo !!!!!
    • Gość: odpo Re: Nowa Prawica przeciw nowym wrocławskim fotora IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.12, 14:11
      Dlatego Nowa Prawica ma 1% głosów w wyborach. Korwin zwykle mówi z sensem, ale czasami walnie jak łysy o beton.
    • connanzcymmerii uznawanie kierowców za nieumiejących o siebie zad 12.03.12, 14:18
      bać drogowych samobójców" Też jestem pieszym, nie przesiaduję w aucie non stop. Jako pieszy i posiadający rodzinę w tym dziecko poruszające się od czasu do czasu ulicami Wrocka mam głęboko w doopie, czy kierowcy potrafią zadbać o SWOJE bezpieczeństwo. Bardziej interesuje mnie, czy potrafią zadbać o bezpieczeństwo innych, a z obserwacji pobieżnych widać, że oni moje bezpieczeństwo mają dokładnie tam gdzie ja ich. Nie jestem tylko pewien, czy kolejne fotoradary cokolwiek w tej kwestii zmienią. Nie od dziś wiadomo, że jedynie nieuchronność kary i jej dotkliwość bywają dobrym straszakiem na osłów z kompleksami za kierownicą. W tym konkretnym przypadku podejrzewam, że chodzi tylko o zarobienie łatwej kasy dla pustego jak bęben budżetu.


    • arturpio wyhamowac Nowa Prawice.... 12.03.12, 14:45
      "prostych odcinkach ulic uniemożliwia szybki ruch"

      informuje sz. pt. "nowych" ze "szybki ruch" na ulicach terenow zabudowanych jest ograniczony prawem do 50 km / godz, maksimum. Jesli to do sz. pt. "nowych" jeszcze to nie dotarlo (nie umieja czytac? analfabetyzm? glusi? nie dosluchali na kursie?) no to uwazam ze trzeba "przypominac". Czyli jesli prawo nie dociera, to dotra mandaty. Do skutku.

      Postawic automatyczny radar co 100m, tak jak w UK. Podniesc cene mandatow. Zabierac wiecej punktow i odbierac prawo jazdy. Konfliskowac narzedzie zbrodni... Zakladac automatyczne ograniczniki szybkosci... Wysylac obowiazkowo na pogrzeby ofiar... itd. itd.

      Moze ich to wyhamuje...
    • jureek Re: Nowa Prawica przeciw nowym wrocławskim fotora 12.03.12, 16:33
      Prawica przeciw egzekwowaniu prawa. Hm, ciekawe. To chyba bardziej anarchiści niż prawica.
      Jura
    • 13monique_n Nowa Prawica przeciw nowym wrocławskim fotoradarom 12.03.12, 16:53
      Proponuję Nowej Prawicy zbiorowo wsiąść do pojazdu, poszukać dobrego muru i j...nąć czołowo z dużą prędkością. To pozwoli normalnym ludziom bezpiecznie poruszać się po Wrocławiu innymi pojazdami, bądź pieszo (na przejściach dla pieszych bez obaw, że jakiś nowoprawicowy dżygit napieprza z gigantyczną prędkością po Wrocławiu).
    • hrabiaa My som inni 12.03.12, 17:46
      W Niemczech, szczególnie na obszarze byłego DDRu, w każdej miejscowości stoją co najmniej 2 radary. Niemiaszki z wielką starannością przestrzegają ograniczeń prędkości. Nie narzekają.
      A u nas ? No, my są inni!
      • Gość: sceptyk Re: My som inni IP: 217.173.202.* 13.03.12, 10:07
        jeżeli myślisz że w niemczech tak przestrzegają wszystkich ograniczeń to zapraszam do monachium. Większość wypowiada się, że bezpieczeństwo, że prawo itd a ilu z Was, nieskazitelnych kierowców nigdy nie przekroczyło dopuszczalnej prędkości. Co drugi kierowca uważa na radary by po ich minięciu docisnąć gaz, HIPOKRYZJA
        • hrabiaa Re: My som inni 13.03.12, 13:08
          Gość portalu: sceptyk napisał(a):

          > jeżeli myślisz że w niemczech tak przestrzegają wszystkich ograniczeń to zapras
          > zam do monachium. Większość wypowiada się, że bezpieczeństwo, że prawo itd a il
          > u z Was, nieskazitelnych kierowców nigdy nie przekroczyło dopuszczalnej prędkoś
          > ci. Co drugi kierowca uważa na radary by po ich minięciu docisnąć gaz, HIPOKRYZ
          > JA



          Wyraźnie napisałem o DDR-ach. Sprawdź wokół Berlina - w Woltersdorfie, Blankenfelde, na Schoenefeldzie, i wielu innych ( po drodze do Polski), jak jeżdżą Niemiaszki dederowskie.
          Jest ograniczenie do 30 km, jadą 30 km. Znam to z autopsji, gdyż rok pracowałem na BBI.

          • zetkaf Re: My som inni 13.03.12, 22:16
            > Jest ograniczenie do 30 km, jadą 30 km. Znam to z autopsji, gdyż rok pracowałem
            > na BBI.
            Zwróć uwagę na coś innego. W Niemczech, da się określić kiedy jest ograniczenie do 70, kiedy do 30. Poza miastem, trochę bardziej kręta droga - od razu 70. I tak jak mogę się kłócić bo według mnie tam 90 jest jeszcze bezpieczne, to jednego mogę być pewien - 100 km dalej, jak droga będzie podobnie kręta, to też będzie 70.
            W Polsce... droga wyprofilowana łukiem o b. duuużym promieniu (że pewnie pociąg by się wyrobił na zakręcie)dwa pasy w jedną, dwa pasy w drugą, pomiędzy naprawdę szeeeeroki pas zieleni, że na autostradach tak szerokiego nie ma, jedno przejście dla pieszych nadziemne, gdzieś w oddali skrzyżowanie ze światłami, budynków mieszkalnych w zasięgu wzroku żadnych - ograniczenie do 50. Bo żeby do niego dojechać, przejeżdżasz 200 metrów w terenie zabudowanym, po czym wjeżdżasz na "dzicz".
            Z kolei teren niezabudowany, jadę sobie na pewniaka "przepisowo" 90, po czym nagle daję po hamulcach, bo zakręt wydaje się niezmiernie ostry, przy 50 osobówką ledwo się mieszczę w zakręcie NA SUCHEJ DRODZE. Prędkość dopuszczalna według przepisów: 90... mimo iż jest to niewykonalne. Bo tambylcy znają ten zakręt na pamięć, a śmiercią obcego nikt się nie przejmie...
    • zetkaf Co oni, zderzenie z tirem przeżyli?? 13.03.12, 17:27
      Inaczej się nie da wytłumaczyć takiej głupoty, bo nawet te wrodzone przypadki takie "gijenialne" nie są.
      1. "Celem ruchu drogowego oprócz bezpieczeństwa jest szybkość i przepustowość"
      Co mi z szybkości i przepustowości, jak nie dojadę do domu? Szybciej będzie dojechać z prędkością 30kmph, niż z prędkością 70kmph zaliczyć drzewo i nie dojechać do domu w ogóle. Szybkość i przepustowość nie są OBOK bezpieczeństwa - bezpieczeństwo jest wymogiem minimalnym, bez którego spełnienia w ogóle nie można mówić o ruchu.

      2. "Ludzie są wystarczająco odpowiedzialni, aby mogli sami zadbać o siebie"
      Co widać po ilości zabitych.
      "Jeżeli człowieka nie powstrzymuje groźba śmierci w wypadku..."
      Problem w tym, że zabije nie tylko siebie, ale i innych, bogu ducha winnych. Poza tym wypadki "zdarzają się innym" gdy ma się zbyt małą wyobraźnię, więc jego siła odstraszająca jest żadna - mi się przecież nie zdarzy, ja jeżdżę bezpiecznie, przecież ja nigdy nie miałem wypadku. Mandat - BĘDZIE SKUTECZNIEJSZY, bo choć kara mniejsza od śmierci, to jednak przytrafiająca się. Przypomnę pewien stary wywód JKM, w którym wyraźnie mówi, że nie wysokość kary się liczy, ale iloczyn wysokości kary i prawdopodobieństwa jej przytrafienia się.

      3. Uwaga kierowcy nie jest poświęcona uważnemu obserwowaniu drog"
      No tak, zaraz się w ogóle okaże, że to fotoradary rozjeżdżają pieszych, wymuszają pierwszeństwo, itp.? Skoro kierowca rozgląda się uważnie za radarem, to trzeba je ustawić co 100 metrów, żeby kierowca wiedział: tu co chwila stoją radary, więc nie muszę ich wypatrywać. Jak się za nimi stęsknię, to i tak za chwilę je zobaczę - więc co je wypatrywać? Jak przegapię jeden, to i tak będzie jeden ze stu :)

      4. "Nowa Prawica nie zgadza się, by fotoradary stały się przydrożną filią urzędu skarbowego."
      A co mają robić z wpływami z mandatów? Oddawać partiom? Ooo, niedoczekanie wasze... co najwyżej wprowadziłbym zapis, że ileś tam procent z mandatów musi iść na policję i remont dróg. Skoro ludzie lubią w danym miejscu jeździć niebezpiecznie - to trzeba częściej drogę remontować (bo na dziurawej jest dłuższa droga hamowania), częściej pasy malować żeby były z daleka widoczne, barierki być może gdzieniegdzie ustawić żeby pieszy nie wbiegał na jezdnię i po pijaku się na nią nie wywracał, chodnik wyremontować, żeby pieszy nie wywrócił się na jezdnię (jak nie, to zrobić, żeby po jezdni nie łaził), itp. itd.
      Najlepiej - 70-90% na podane powyżej cele, można też na szpitale, ratownictwo, straż pożarną, itp. :)
      • czechofil Nadmierna prędkość najczęstszą przyczyną wypadków. 13.03.12, 18:54
        Polecam Nowej Prawicy link umieszczony poniżej. Sprawcy tych wszystkich wypadków to pewnie ci, co hamowali przed fotoradarami...

        moto.pl/MotoPL/1,88571,11332603,Wypadki_w_2011_roku___raport_policji.html
        A tak na poważnie to radzę dokładnie przyjrzeć się tym statystykom, a szczególnie polecam zwrócić uwagę na punkt pierwszy, czyli na najczęstszą przyczynę wypadków. Może po tej lekturze dotrze do was panowie prawicowcy, czemu u nas bez fotoradarów najzwyczajniej obejść się nie da...
        • zetkaf Re: Nadmierna prędkość najczęstszą przyczyną wypa 13.03.12, 21:58
          > A tak na poważnie to radzę dokładnie przyjrzeć się tym statystykom
          a słyszałeś, że są małe kłamstwa, duże kłamstwa, i statystyki?
          Zacznijmy od tego, że bardzo często pod "z powodu nadmiernej prędkości" kwalifikuje się wypadki PRZY NADMIERNEJ PRĘDKOŚCI, gdzie główną przyczyną jest np. nieprawidłowe wyprzedzanie, a prędkość nie ma żadnego znaczenia - jak ci ktoś wypadnie zza zakrętu z naprzeciwka, to i przy przepisowych 90 nie wyhamujesz. A jakim cudem ci wypadnie zza zakrętu? A no jak się w połowie zakrętu rozpoczyna wyprzedzanie, mimo braku widoczności, to co się potem dziwić.... a według policji będzie "z powodu nadmiernej prędkości". Z kolei wyprzedzanie typu "prawie się zmieściłem" to wręcz "z powodu ZBYT MAŁEJ PRĘDKOŚCI" (a właściwie: z powodu nieprawidłowego wyprzedzania), a policja dalej uparcie swoje: nadmierna (czyt. przekroczona) prędkość.

          > Może po tej lekturze dotrze do was panowie prawicowcy, czemu u nas bez fo
          > toradarów najzwyczajniej obejść się nie da...
          I widzisz, po raz kolejny wyszło, że jesteś samochodowym analfabetą. Oczywiste jest, że statystyki opracowuje policja na swoje potrzeby - żeby pokazać, że radary będą najskuteczniejszą formą "zapewnienia bezpieczeństwa". Sam osobiście znam przypadek, gdzie uparcie łapali kierowców za nadmierną prędkość (bo niebezpieczna), a po 2 latach sami wystąpili z wnioskiem o zwiększenie dopuszczalnej prędkości - i nagle ta sama prędkość stała się bezpieczna? ROTFL... Ale to wygodnie, takie "radarnictwo", zawiezie się radar na słupek, wygrzeje du... w fotelu, a potem się wmówi wszystkim, jak to się dużo mandatów wystawiło. A jak idiota ci zajedzie drogę mimo iż masz pierwszeństwo - no trudno, zdarza się....
          Ja bym zostawił policji limit mandatów (minimalny) na poziomie takim, jaki osiągają dzisiaj... z zastrzeżeniem: zakaz używania fotoradarów. Do autka panowie funkcjonariusze, i patrolujemy drogi. Nieprzepuszczony pieszy - mandat, przejazd rowerem przez przejście - mandat, wymuszenie pierwszeństwa - mandat, nadmierna prędkość (jak się trafi) - mandat.
          Pamiętaj, przy przepisowej prędkości też można zabić... a fotoradar nie wyłapie pijaków...
          • czechofil Re: Nadmierna prędkość najczęstszą przyczyną wypa 13.03.12, 23:33
            > > A tak na poważnie to radzę dokładnie przyjrzeć się tym statystykom
            > a słyszałeś, że są małe kłamstwa, duże kłamstwa, i statystyki?

            Jeśli ktoś wyprzedzał i rozwinął nadmierną prędkość, to... nie rozwinął tej prędkości? To po co wyprzedał, jak nie miał do tego warunków? Codziennie doświadczam tego we Wrocławiu zarówno jako kierowca, jak i rowerzysta. Jadę z maksymalną dopuszczalną prędkością, a zawsze znajdzie się jakieś kretyn, który musi jechać ode mnie szybciej...

            > I widzisz, po raz kolejny wyszło, że jesteś samochodowym analfabetą. Oczywiste
            > jest, że statystyki opracowuje policja na swoje potrzeby - żeby pokazać, że rad
            > ary będą najskuteczniejszą formą "zapewnienia bezpieczeństwa".

            Analfabetyzm ma różne oblicza. U ciebie na przykład objawia się on brakiem wyczucia przeróżnych form przenośni, porównań, hiperboli... Czy ty naprawdę myślisz, że ja wierzę w sprawczą moc fotoradarów? Za bardzo wczytujesz się w dosłowności, popatrz na to trochę szerzej. Słowo ma różne oblicza i przez to bardzo szeroką skalę swojego oddziaływania...

            • zetkaf Re: Nadmierna prędkość najczęstszą przyczyną wypa 14.03.12, 06:22
              > Jeśli ktoś wyprzedzał i rozwinął nadmierną prędkość, to... nie rozwinął tej prę
              > dkości?
              To przyczyną wypadku nie jest prędkość, tylko wyprzedzanie mimo braku miejsca...
              Czasem wystarczy, że jechałby szybciej i by się zmieścił - więc skoro jadąc SZYBCIEJ uniknąłby wypadku, a jadąc wolniej i mimo to wyprzedzając, też by uderzył - to znaczy jechał ZA WOLNO...

              > To po co wyprzedał, jak nie miał do tego warunków?
              No właśnie, po co? Więc nie prędkość była przyczyną - ale właśnie NIEPRAWIDŁOWE WYPRZEDZANIE. Bo nie powinien wyprzedzać, a wyprzedzał...

              > Jadę z maksymalną dopuszczalną prędkością, a zawsze znajdzie się jakieś kretyn, który musi
              > jechać ode mnie szybciej...
              i co, zabił cię? Masz chociaż pogięte blachy?
              ps. tak mało wiarygodnie brzmi:
              "Codziennie doświadczam tego we Wrocławiu zarówno jako kierowca, jak i rowerzysta. Jadę z maksymalną dopuszczalną prędkością"
              Jako rowerzysta jedziesz z maksymalną dopuszczalną prędkością? ROTFL... Kolarze na Tour de France jeżdżą zdaje się z prędkością 50-60kmph... a ty po mieście pomykasz z tą samą prędkością co najlepsi kolarze?

              > Czy ty naprawdę myślisz, że ja wierzę w sprawczą moc fotoradarów?
              Sądząc po twojej ich obronie - tak.

              > Za bardzo wczytujesz się w dosłowności, popatrz na to trochę szerzej. Słowo ma różne
              > oblicza
              90% przekazu to przekaz niewerbalny, którego w internecie brak...
              • czechofil Re: Nadmierna prędkość najczęstszą przyczyną wypa 14.03.12, 08:14
                > To przyczyną wypadku nie jest prędkość, tylko wyprzedzanie mimo braku miejsca..
                > .
                > Czasem wystarczy, że jechałby szybciej i by się zmieścił - więc skoro jadąc SZY
                > BCIEJ uniknąłby wypadku, a jadąc wolniej i mimo to wyprzedzając, też by uderzył
                > - to znaczy jechał ZA WOLNO...

                Bzdura. Jest dopuszczalne 90 km/h, więc NIE WOLNO ci wyprzedzać, jak ktoś przed tobą jedzie z tą prędkością...

                > i co, zabił cię? Masz chociaż pogięte blachy?

                A co to ma do rzeczy? Nie muszę mieć pogiętych blach, żeby uważać za kretyna kogoś, kto przekracza dozwoloną prędkość...

                > Jako rowerzysta jedziesz z maksymalną dopuszczalną prędkością? ROTFL... Kolarze
                > na Tour de France jeżdżą zdaje się z prędkością 50-60kmph... a ty po mieście p
                > omykasz z tą samą prędkością co najlepsi kolarze?

                Widać, że jesteś totalnym ignorantem w tej dziedzinie... Sprawdź sobie na ilu ulicach w mieście jest dopuszczalne tylko 30 km/h. Pewnie nie słyszałeś też o drogach wewnętrznych oraz strefach zamieszkania...?

                > > Czy ty naprawdę myślisz, że ja wierzę w sprawczą moc fotoradarów?
                > Sądząc po twojej ich obronie - tak.

                Każda forma jest walki z piratami drogowymi jest warta uwagi. Bez względu na środki...

                > 90% przekazu to przekaz niewerbalny, którego w internecie brak...

                Skup się na przekazie słownym, bo odbiór niewerbalny nie za bardzo ci wychodzi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka