wroclawianka87
12.03.12, 17:53
Niedawno szłam Kuźniczą i nagle zobaczyłam lecące na mnie iskry, o mały włos miałabym zniszczone ubranie. Pomyślałam, że jestem strasznie rozkojarzona, skoro włażę na teren budowy. Następnego dnia usiłowałam znaleźć na Kuźniczej przejście obok robót i okazało się, że nie ma takiego, chodniki były ograniczone barierkami, a ten właśnie plac budowy był otwarty dla przechodniów, tak jakby nic specjalnego tam w danej chwili nie robiono. Więc to nie piesi na siłę pchają się w niebezpieczne miejsca, gdyby teren ogrodzono, to chodziliby dookoła.