Dodaj do ulubionych

Niż demograficzny na razie naszym uczelniom nie...

12.07.12, 13:43
Powiedzmy sobie szczerze: to także (a może przede wszystkim) obniżanie kryteriów rekrutacji na studia sprawia, że choć liczba absolwentów szkół średnich w Polsce maleje, to studentów uczelni w magiczny sposób cały czas rośnie. Inaczej z pustego się nie naleje. Później oczywiście będą płacze na uczelniach, jacy to studenci są dzisiaj głupi, że nic nie potrafią, musimy się z nimi męczyć etc. Jaka będzie wartość takich absolwentów na rynku pracy - też nietrudno przewidzieć. A te "nowe kierunki" to nic innego, tylko stare w nowym opakowaniu, którym bez żadnych skrupułów uczelnie mamią młodych, nieświadomych ludzi. Sztandarowym przykładem może być tu owa komunikacja wizualna - wystarczyło zmienić nazwę, wcisnąć trochę kitów na materiałach reklamowych i od razu walą tłumy kandydatów, myślących, że będą po studiach robić to, co napisano w uniwersyteckich folderkach. Wykładowcy są przecież ci sami, większość przedmiotów zapewne też taka, jak była, zmieni się może co najwyżej ich kolejność na poszczególnych latach studiów.
Obserwuj wątek
    • Gość: też absolwent Re: Niż demograficzny na razie naszym uczelniom n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.12, 13:57
      Tak się przygotowuje większość wykładów na UWR.
      • Gość: leon Re: Niż demograficzny na razie naszym uczelniom n IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.12, 20:03
        Jak zwykle odezwali się eksperci. Ci to by dopiero wiedzieli co zrobić z Uniwersytetem, młodzieżą, Polską i swiatem. Ale cóż - przeszkadzają układy, nepotyzm, stare dziady...
        Gdyby nie było pod górkę, to ho, ho! Ruszyliby wreszcie z posad bryłę swiata! Nad poziomy by wylecieli!
        • Gość: leon, czyli zuza Re: Niż demograficzny na razie naszym uczelniom n IP: *.opera-mini.net 12.07.12, 20:35
          Zuzia, bez względu na to, w jakie piórka się przebierzesz, i tak cię poznamy :-))
          Napisz lepiej, co tam słychać na psychologii, ty nasza forumowa humanistko przez "ch"?
    • angrusz1 Ilu 12.07.12, 20:24
      zostanie po pierwszym roku ?
      Ilu powinno zostać , aby utrzymywać przyzwoity poziom .
      • Gość: zuza Re: Ilu IP: *.opera-mini.net 12.07.12, 20:39
        Tylu, żeby wydział miał zapewnione obciążenia dydaktyczne i odpowiednie dotacje z ministerstwa, wystarczające do wypłacenia pensji pracownikom.
      • Gość: ms Re: Ilu IP: *.internetia.net.pl 12.07.12, 23:04
        Jeśli masz na myśli przyzwoity poziom i realność wyższego wykształcenia- 1/4 maksimum.
        • Gość: Adam Re: Ilu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.12, 11:59
          Angrusz, nie gadaj sam ze sobą! Który niesforny uczeń w twojej zawodówce wsadził ci tym razem śmietnik na głowę?
          • Gość: leon Re: Ilu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.07.12, 09:12
            Niż demograficzny może niestraszny, ale: fizyka 0,42 na jedno miejsce, astronomia 0,72, geografia z biologią - 0,43, fizyka techniczna - 0,31, chemia z informatyką - 0,36, chemia - ochrona srodowiska 0,48. Dla kogo niestraszny, to niestraszny: komunikacja wizerunkowa - 34, psychologia 17...
            • Gość: Janusz Re: Ilu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.12, 12:32
              Straszne są powyższe dane. One świadczą, że nasz uniwerek zamienił się w niedzielną szkółkę, w której sprzedaje się dyplomy. A później się dziwimy, że absolwenci po studiach nic nie umieją...
              • Gość: leon Re: Ilu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.07.12, 14:00
                Bredzisz bez związku i sensu.
                • Gość: Janusz Re: Ilu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.12, 15:44
                  Tylko na taką odpowiedź cię stać? Brawo! Jedyne, co pokazałeś w tej dyskusji, to swój brak kultury.
                  • Gość: leon Re: Ilu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.07.12, 18:41
                    Pokazałem konkrety, a ty absurdalne zarzuty oraz insynuacje bez związku z moim wykazem popularniosci kierunków, swiadczącym tylko o tym, że nie wszyscy mają kłopoty z naborem i demograficznym niżem.
                    • Gość: Janusz Re: Ilu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.12, 19:00
                      Wnioski z owych konkretów nasuwają się same. Wiadomo nie od dzisiaj, że to, co jest popularne, niekoniecznie jest dobre, a że jest popyt na bezwartościowe kierunki, gdzie dyplom kupuje się za czesne, to chyba nikogo nie dziwi. UWr jako duża, publiczna uczelnia z tradycjami powinien mieć trochę większe ambicje niż prowincjonalna szkółka zawodowa w Szczebrzeszynie (nie obrażając Szczebrzeszyna).
                      • Gość: leon Re: Ilu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.07.12, 08:36
                        To czesne tak boli? To, co mało popularne jest koniecznie dobre? Które to kierunki są tak bardzo wartosciowe, ze aż nie ma na nie popytu? Podałem dane dotyczące bezpłatnych stacjonarnych studiów licencjackich (z wyjątkiem niepodzielonej psychologii) więc skąd ta mowa o sprzedawaniu dyplomów i czesnym? Czy ambicje uczelni mają polegać na finansowaniu kierunków, na których maturzysci nie chcą studiować? Czy miarą wartosci kierunku jest nadzatrudnienie i bufonada zbędnych pracowników? Oj, trochę pokory i refleksji by się przydało!
                        • Gość: Janusz Re: Ilu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.12, 14:48
                          Studia, to nie jest szkółka policealna, do której przyjmuje się każdego, kto zapłaci. Bez względu na to, czy płaci z własnej kieszeni (studia zaoczne i wieczorowe), czy płaci za niego ministerstwo (studia dzienne). Już i tak poziom studiów jest dzisiaj bardzo niski, o czym świadczą opinie pracodawców. Fakt, że na uniwersytecie największą popularnością cieszą się najłatwiejsze kierunki, dużo mówi o ambicjach i poziomie tej uczelni. Tam, gdzie nie trzeba rozumieć matematyki, wykazać się umiejętnościami w zakresie logicznego myślenia, a kryteria przyjęć czy zdawania egzaminów można zaniżać w nieskończoność, kandydaci walą drzwiami i oknami. W dyscyplinach wymagających jak widać wybierają inne uczelnie. Odpowiednio do tego kształtuje się później rozkład studentów, a także absolwentów, którzy wkraczają po studiach na rynek pracy i nie umieją nic. Podane przez ciebie dane pokazują, że UWr zapomniał o ambicjach dydaktycznych i rzucił się na kasę, zaś poziom tej uczelni osiągnął dno.
                          • Gość: leon Re: Ilu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.07.12, 16:38
                            Na komunikacji wizerunkowej jest 50 miejsc, ale kandydatów 1703; na matematyce 200 (!), na biotechnologii 150 miejsc, na psychologii 65 miejsc, na informatyce 185 miejsc, na fizyce 160 (kandydatów 67), na fizyce technicznej 110 (34 chętnych), na dziennikarstwie 90 miejsc (1353 chętnych), na chemii 160 miejsc (125 chętnych), na chemii srodowiska 95 miejsc (46 chętnych).
                            No to kto według twoich kryteriów leci na kasę, kto zaniża kryteria przyjęć, żeby wyżywić rozdęty personel? Kto "przyjmuje każdego, żeby uzasadnić swoje istnienie w wymiarze przekraczającym popyt i potrzeby? Z mysleniem logicznym cos u ciebie nie za bardzo - chyba jestes humanistą (wg twoich wyobrażeń). Skąd wiesz, że "absolwenci nie umieją nic"? Prowadziłes badania? Od kiedy rzekome opinie pracodawców są miarą poziomu studiów? Ciemni i prymitywni w większosci własciciele małych i srednich firm (ponad 90% firm nalezy do tych kategorii) nie potrafią nawet zdefiniować wymagań, a oczekują, że absolwenci będą dla nich znosić złote jaja. Uniwersytet zresztą to nie jest szkoła zawodowa. Nigdy i nigdzie nią nie był i być nie powinien.
                            • Gość: Janusz Re: Ilu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.12, 18:07
                              Więc sprawdź sobie, ile jest miejsc na socjologii, psychologii, pedagogice, prawie, administacji, politologii i wielu innych humanistycznych kierunkach. Podpowiem, że przeważnie liczba wolnych miejsc zaczyna się tam od drugiej setki. Poziom studiów jest przy tym - powiedzmy sobie szczerze - dramatyczny, co potwierdzają sami wykładowcy uniwersyteccy. Chyba nie podważasz opinii ludzi, którzy mają najbliższy kontakt ze studiami i studentami? Potwierdza to zresztą całkowicie później rynek pracy, gdzie absolwenci dzisiejszych studiów humanistycznych znajdują prace na mało wymagających stanowiskach typu sekretarka, pracownik biurowy czy nawet kasjerka w hipermarkecie, a gros wręcz ląduje na przysłowiowym zmywaku w krajach zachodnich. Takie są po prostu fakty, a doprowadziła do tego pogoń za kasą naszych uczelni i systematyczne obniżanie poziomu studiów. Chyba zgodzisz się ze mną, że poziom dydaktyczny wydziałów humanistycznych na Uniwersytecie Wrocławskim jest fatalny, a naukowy jeszcze gorszy?
                              • Gość: leon Re: Ilu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.07.12, 08:33
                                Na socjologii, psychologii, pedagogice, prawie, administracji w ogóle nie ma wolnych miejsc, bo ilosć kandydatów na jedno miejsce wahała się tam w granicach ode kilku do kilkunastu osób. Nie wiesz, o czym mówisz i piszesz. Dotyczy to również poziomu studiów na poszczególnych kierunkach. A nawiasem mówiąc: jaki może być poziom studiów na fizyce, chemii czy biologii, gdzie praktycznie przyjmują na zapisy wszystkich, którzy nie dostali się na inne uczelnie czy kierunki? A na zmywaku lądują równo uniwersyteccy chemicy, fizycy, biologowie i polonisci. Kolejek pracodawców nie widziałem ani na Grunwaldzkim, ani na Tumskim ani na Maksa Borna. Kończę, bo nie mam czasu na terapię kompleksów moich niedocenionych przez swiat kolegów. Zacznijcie w końcu robić kasę na grantach jesli nie potraficie na studentach i przestańcie cierpieć z powodu stanu studiów humanistycznych. Nie jestesmy winni ani waszej gnusnosci ani nieporadnosci.
                                • Gość: Janusz Re: Ilu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.12, 14:05
                                  No właśnie o tym cały czas piszę - nie ma wolnych miejsc na psychologii, socjologii czy prawie, bo wszystkie zostały wyczerpane przez kandydatów, których przyjmuje się praktycznie bez żadnych wymagań. Liczba osób przyjętych na studia na tych kierunkach idzie w setki i jest kilkakrotnie większa od fizyki, chemii czy matematyki. Na tych kierunkach, owszem, czasami też się przyjmuje studentów jak leci, ale po pierwszym roku dużo osób wypada ze studiów. Czyli jednak jakaś dbałość o poziom studiów jest. Natomiast z przykrością muszę zauważyć, że Twoja kultura dyskusji jest na bardzo niskim, wręcz żenującym poziomie. Jak domyślam się z poprzedniego postu, jesteś reprezentantem środowiska humanistów, a więc dajesz bardzo wymowne świadectwo o zachowaniu twojego środowiska tak podczas dyskusji na forum, jak i przypuszczam również w innych sferach. Ja nie pracuję na uczelni i dziwi mnie, że ktoś podający się za pracownika tej instytucji dyskutuje w takim stylu.
                                  • katonzwybiorczej na zielonej wyspie magistrów nam nie trzeba! 16.07.12, 14:28
                                    No dobrze, ale czy na naszej zielonej wyspie potrzeba tak dużo ludzi z wyższym wykształceniem?
                                    Oczywiście, absolwentów matematyki można skierować do liczenia aut, które zaczną korkować miasto po wprowadzeniu opłat na AOW, co ma nastąpić już wkrótce.
                                    Absolwent prawa bez znajomości, może znajdzie pracę jako magazynier lub na budowie.
                                    Ale czy nie lepiej dla nas wszystkich jest wprowadzić obowiązkowe opłaty za studia?
                                    Oczywiście najpierw należy wykopać poOSŁÓW, którzy ewentualne oszczędności wrzucą np. na 13 emeryturkę dla Greków czy dla emeryta z Mediolanu.
                                    • Gość: Janusz Re: na zielonej wyspie magistrów nam nie trzeba! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.12, 20:15
                                      Oczywiście masz rację. Wyższe wykształcenie w ten sposób się dewaluuje, gdyż osoby po studiach zajmują się teraz tym, czym dawniej zajmowały się osoby po maturze. Dotyczy to przede wszystkim szeroko rozumianych kierunków humanistycznych, które stanowią po prostu przedłużenie liceum, nie dając żadnej konkretnej wiedzy przydatnej w praktyce. Takie kierunki wypuszczają też najwięcej absolwentów - pewnie dlatego, że kształcenie studenta jest na nich najtańsze. Dla mnie smutną konstatacją jest fakt, że na uczelniach są pracownicy akademiccy tacy jak "leon", którzy nie widzą niczego złego w takim systemie "kształcenia" (a właściwie tylko wyciągania pieniędzy od naiwnych). Można to wytłumaczyć tylko tym, że po prostu bronią swoich miejsc pracy. Odnośnie opłat za studia nie byłbym taki pewien, czy ich wprowadzenie coś zmieni. Zauważ, że na takich kierunkach jak psychologia, prawo czy pedagogika studentów niestacjonarnych (płacących za studia) jest kilkakrotnie więcej niż dziennych, co oznacza, że gros studentów jest w stanie nawet zapłacić za bezwartościowy dyplom. Oczywiście poziom studiów jest później adekwatny do jakości kandydatów. Szkodliwa działalność wydziałów humanistycznych powoduje, że cały uniwersytet traci dobrą opinię w społeczeństwie i środowisku naukowym, a także spada jego pozycja w rankingach uczelni.
      • Gość: As Zobaczyłem ilu chętnych na jaki kierunek i padłem. IP: *.play-internet.pl 16.07.12, 17:04
        Kilka dni temu przeczytałem w gazecie ilu jest chętnych na poszczególne kierunki, na różnych uczelniach we Wrocławiu. Okazało się,że najwięcej chętnych, bodajże ponad 20 osób na miejsce(!) jest na marketing polityczny!To jest po prostu niewiarygodne. Kolejne miejsca okupowały kierunki typu dziennikarstwo i socjologia. Na szarym końcu zainteresowania niezmiennie kierunki inżynierskie, po 2 do 4 kandydatów. Ludzie, okazuje się,że mamy przed sobą kolejne pokolenie kompletnych przygłupów. Jakim skończonym kretynem trzeba być,żeby zdecydować się na poświęcenie 5 lat swojego młodego życia, w okresie największej aktywności i sprawności na "studiowanie" czegoś takiego jak "marketing polityczny"?Od lat w każdym miejscu, setki artykuł, gdzie trąbią o tym,że po takich kierunkach nie ma absolutnie żadnej pracy, a dalej stado matołów idzie na takie kierunki. I szlag mnie trafia , jak pomyślę, że te przygłupy będą za 5 lat płakać, jak to nie ma pracy dla nich, albo muszą za 1500 w biedronce na kasie robić, oni-wielcy magistrzy marketingu politycznego.
        • Gość: magister Re: Zobaczyłem ilu chętnych na jaki kierunek i pa IP: *.adsl.inetia.pl 18.04.13, 17:22
          Co prawda, nie jestem studentką kierunków dla 'przygłupów', ale uważam, że jednak nie masz prawa oceniać ludzi, którzy wybierają się na kierunki 'inne'. Osobiście jednak uważam, że lepiej studiować i robić w życiu coś, co sprawia nam satysfakcję i radość. Znam ludzi, którzy po kierunkach typu socjologia, pracują w zawodzie i nieźle zarabiają, dlatego jeżeli ktoś jest dobry w tym co robi i ambitny oraz odważny, to taka osoba ma szansę na dobrą przyszłość. A Ty żebyś nie żałował wypowiedzianych słów, jak po swych technicznych studiach, będziesz miał tylko papier a żadnych umiejętności i to Ty będziesz pracował w biedronce. Choć uważam, że żadna praca nie hańbi, ale widać, że niektórzy muszą do tego dorosnąć. Wydaję mi się, że pracodawca zwraca uwagę na to co w głownej mierze umiesz, bo osobiście mając do wyboru pracownika z papierem, który nie potrafii zrobić podstawowej czynności, pracownika po studiach humanistycznych znający się na rzeczy- wybiorę kandydata nr 2. A poza tym.. czy to Twój życiowy wybór? Ty będziesz żałować? Zajmij się swoimi planami na przyszłość :)
          • Gość: absolwent [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.13, 17:36
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: wll;w Re: Niż demograficzny na razie naszym uczelniom n IP: *.217.146.194.generacja.pl 07.06.13, 18:25
      To daj przyklad i wyslji swoje dziecko do zawodowki
      • Gość: en Re: Niż demograficzny na razie naszym uczelniom n IP: *.viewmangaonline.com 07.06.13, 18:51
        Zapewniam cie, ze wiecej jest pozytku z osobami po zawodowkach niz kolejnymi absolwentami markietingu czy innej socjologii, w tym tzw. "nowych" kierunkow a w istocie starych smieci sprzedawanych pod nowa nazwa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka