aeogameo
12.07.12, 13:43
Powiedzmy sobie szczerze: to także (a może przede wszystkim) obniżanie kryteriów rekrutacji na studia sprawia, że choć liczba absolwentów szkół średnich w Polsce maleje, to studentów uczelni w magiczny sposób cały czas rośnie. Inaczej z pustego się nie naleje. Później oczywiście będą płacze na uczelniach, jacy to studenci są dzisiaj głupi, że nic nie potrafią, musimy się z nimi męczyć etc. Jaka będzie wartość takich absolwentów na rynku pracy - też nietrudno przewidzieć. A te "nowe kierunki" to nic innego, tylko stare w nowym opakowaniu, którym bez żadnych skrupułów uczelnie mamią młodych, nieświadomych ludzi. Sztandarowym przykładem może być tu owa komunikacja wizualna - wystarczyło zmienić nazwę, wcisnąć trochę kitów na materiałach reklamowych i od razu walą tłumy kandydatów, myślących, że będą po studiach robić to, co napisano w uniwersyteckich folderkach. Wykładowcy są przecież ci sami, większość przedmiotów zapewne też taka, jak była, zmieni się może co najwyżej ich kolejność na poszczególnych latach studiów.