Kozanów - sieć ddr gęstnieje

IP: *.e-wro.net.pl 03.08.12, 19:57


link

Pilczycka, Dokerska, Kozanowska ,Międzyrzecka
    • Gość: benek Re: Kozanów - sieć ddr gęstnieje IP: *.e-wro.net.pl 03.08.12, 19:58
      Miało być Nadrzeczna nie Międrzyrzecka
      • Gość: Neverhood Re: Kozanów - sieć ddr gęstnieje IP: *.internetia.net.pl 03.08.12, 22:44
        Jaka to sieć, skoro to są głownie cyklochodniki dzielone, czyli najgorszy możliwy rodzaj. Niby nakaz z korzystania z wydzielonego fragmentu i ustępowanie na tym fragmencie wszystkim.
        • Gość: benek Re: Kozanów - sieć ddr gęstnieje IP: *.e-wro.net.pl 04.08.12, 06:52
          > Jaka to sieć, skoro to są głownie cyklochodniki dzielone, czyli najgorszy możli
          > wy rodzaj. Niby nakaz z korzystania z wydzielonego fragmentu i ustępowanie na t
          > ym fragmencie wszystkim.

          Pasy w jezdni na Dokerskiej mogą być. Taksówkarze z nich korzystają przy wyładunku
          Początek pasa od wschodu trochę kiepski bo dziura i woda się zbiera.
          Na Pilczyckiej pod lasem nawet próbowali separować tworząc jakieś Y-greki ale ze luzie tam nie chodzą można śmigać po asfalcie.
          No i śmigają link
        • Gość: Roman Re: Kozanów - sieć ddr gęstnieje IP: *.static.korbank.pl 08.08.12, 22:11
          Jakie cyklochodniki? Od Milenijnej do Gwareckiej mamy asfaltową drr i obok chodnik. Malkontenctwo przesłania fakty?
          • Gość: Neverhood Re: Kozanów - sieć ddr gęstnieje IP: *.internetia.net.pl 08.08.12, 23:06
            > nik. Malkontenctwo przesłania fakty?

            A jak.

            Jakie są tam znaki pionowe?
            • Gość: Roman Re: Kozanów - sieć ddr gęstnieje IP: *.static.korbank.pl 12.08.12, 21:55
              > Jakie są tam znaki pionowe?
              O ile pamietam to kompilacja znaku C-13 oznaczająca, że z jednej strony jest ddr a z drugiej chodnik. Wyraźnie różniące się rodzajem nawierzchni. Jesteś zwolennikiem muru między nimi? W zdecydowanej większości przypadków rozgraniczenie jest respektowane przez obie strony.
              • Gość: Neverhood Re: Kozanów - sieć ddr gęstnieje IP: *.internetia.net.pl 13.08.12, 00:05
                > > Jakie są tam znaki pionowe?
                > O ile pamietam to kompilacja znaku C-13 oznaczająca, że z jednej strony jest dd
                > r a z drugiej chodnik. Wyraźnie różniące się rodzajem nawierzchni. Jesteś zwole
                > nnikiem muru między nimi? W zdecydowanej większości przypadków rozgraniczenie j
                > est respektowane przez obie strony.

                Czyli szmelc. U nas nawet prosto z holandii infrastrukturę potrafią rozwalić oznakowaniem. Jakość jest w szczegółach. Ten znak oznacza cyklochodnik dzielony. Jego założenia przy uchwaleniu były takie:
                -pieszy ma wszędzie pierwszeństwo, może łazić po części pieszej jak i rowerowej
                -rowerzysta na drodze ma z przymusem z niego korzystać i nie wolno mu wyjechać poza swój skrawek.
                -cobyś nie zrobił zawsze będzie twoja wina ogłoszona prawomocnym wyrokiem sądu.
                -nie wolno go stosować jak jest duże natężenie ruchu rowerów lub pieszych (szczegóły w rozporządzeniu szczegółowym)

                Jesteś zwole
                > nnikiem muru między nimi? W zdecydowanej większości przypadków rozgraniczenie j
                > est respektowane przez obie strony.

                Jestem zwolennikiem ładnych znaków, ;żadnych nakazów dla rowerzystów dla komfortu kierowców; żadnych szykan fizycznych,psychicznych i mentalnych zwłaszcza "dla ich bezpieczeństwa" ;wszystkie zmiany kosztem autek.
              • Gość: benek Re: Kozanów - sieć ddr gęstnieje IP: *.e-wro.net.pl 13.08.12, 08:52
                > > Jakie są tam znaki pionowe?
                > O ile pamietam to kompilacja znaku C-13 oznaczająca, że z jednej strony jest dd
                > r a z drugiej chodnik. Wyraźnie różniące się rodzajem nawierzchni. Jesteś zwole
                > nnikiem muru między nimi? W zdecydowanej większości przypadków rozgraniczenie j
                > est respektowane przez obie strony.

                Zanim się zaczniemy zastanawiać czy potrzebne nam są żywopłoty między ddr i ddp należałoby znaleźć człowieka, który wiedziałby co to jest ddr i czy ddrip może zawierać ddr.
                Jak na razie ustaliliśmy, że ddrip nie jest ddr, czyli jest chodnikiem o zmienionym lub niezmienionym kolorze.

                Jedyna korzyść z takich ddrip w stosunku do jazdy po chodniku jest taka że policja nie może na nich karać ale tylko do czasu jak jakiegoś pieszego nie potracimy.
                za to policja wzięła się za karanie za nie jeżdżenie po ddrip i tu wyrok z sadu w Zielonej Gorze pokazuje ze rowerzysta nie może się odwołać.
                Mi, że że sad ustalił że ta ddrip w ZG nie jest drogą dla rowerów to i tak uznał ze ukaranie było zasadne bo jak coś dla rowerów zbudowano to trzeba po tym jeździć niezależnie pd tego co mówi PoRD.
                Jak to jest możliwe ?
                Otóż budowa ścieżek postrzegana jest jako narzędzie do usuwania rowerzystów z jezdni.
                to prowadzi do wniosków, że rowerzysta na jezdni jest złem.
                To z kolei sugeruje ze rowerzysta jest kimś gorszym a jazda na rowerze to jakaś mania czy zabawa.

                Stąd moje od dawna wysuwane namowy aby zacząć od podstaw i budować pozycję rowerzysty w oparciu o jasne i powszechnie znane interpretacje prawa.
                Niestety wierchuszka rowerowa nie chce przyznać że fundamenty czyli PoRD jest skaszanione.
                Jak mam tym ludziom wierzyć że rozporządzenie wątpliwości rozproszy ?

                Mam wręcz pewność, że będzie kompromitacja i że nowelizacja PoRD odtrąbiona sukcesem , może się nam jeszcze czkawką odbić.

                Zatem rozumiem obawy i krytykę skoro w mieście nie buduje się ddr-ów, a cyklo-chodniki,
                bo to utrwala pozycję rowerzysty jako gościa na cyklo-chodniku i jezdni.

                najgorsze w tej sytuacji jest budowanie ddrip bez przejazdów i zjazdów w jezdnie, oraz pasów w jezdni przy prawej krawędzi drogi malowanych w wersji jak pasy rozbiegowe dla aut tzn że to nie lewy pas wymusza włączenie się na prawy tylko że jadący prawym muszą poczekać aż lewy będzie pusty w miejscu gdzie się pasy łączą.
                Niby oczywista sprawa ze ten z tyłu powinien ustępować tym z przodu a skoro pas lewy służy do wyprzedzania to oczywiste ze ci z lewego powinni ustępować tym z prawego.

                Co stoi na przeszkodzi aby poprawić malowanie pasa na ul.Peronowej czy Kazimierza Wielkiego ?
                Można zrobić tak jak na Pułaskiego, że w miejscu gdzie się pasy łącza stawia się wysepkę chroniąca przed wjechaniem w plecy rowerzysty, zatem ten śmiało bez oglądania się do tyłu może kontynuować jazdę.
              • Gość: benek Re: Kozanów - sieć ddr gęstnieje IP: *.e-wro.net.pl 13.08.12, 08:53


                Zatem budowanie infrastruktury rowerowej w obecnym kształcie gdzie bardziej stawia się na separacje od pieszych na prostych odcinkach gdzie nie ma zagrożeń jest kierowaniem pieniędzy w złą stronę.
                Nalezy maksymalnie zabezpieczyć miejsca gdzie ruch rowerów przecina się z ruchem aut.
                Zatem np jak przejazd nie ma obniżonego krawężnika to dla aut należy postawić znak STOP.
                należy wywalić słupki z okolicy przejazdów rowerowych i przejść.
                To obłęd aby w sytuacji awaryjnej słupek uniemożliwił lub opóźnił ucieczkę.
                Należy odsunąć wszystkie kioski i zasłony.
                Ostatnio na Rondzie przy ścieżce w miejscu gdzie krzyżuje się ona z chodnikiem ustawiono dwa słupy ogłoszeniowe.
                taki słup zasłania też ścieżkę na pl.Bema .
                Należy natychmiast uzupełnić przejazdy w ciągu ddrip oraz zwiększyć liczbę przejazdów łączących ddrip biegnące po obu stronach drogi a nawet tm gdzie trzeba się z jednej strony jezdni gdzie jest tylko chodnik ewakuować na druga stronę gdzie jest ddrip.

                Przecież nie trzeba być być wielkim specem od inżynierii ruchu, a półgodzinna obserwacja jak jeżdżą rowerzyści daje wiedzę że z powodu braku przejazdów rowerzyści albo jeżdżą po pasach albo nie chce im się zmienić strony jezdni.
                Obecnie daje się zauważyć wyścig za kilometrami czyli przyśpieszanie jazdy po prostej stad pasy w jezdni a brak modernizacji styku starych ddrip z jednią .
                Mam tu na myśli bezpieczne wjazdy, dopasowanie świateł, spowalnianie prawoskrętów dla aut np przez małe progi , wycinanie żywopłotów , stawianie słupków przed przejazdami aby auta nie parkowały i nie zasłaniały itd.

                U nas inwestuje się w wygodę czyli w komfort zamiast w bezpieczeństwo .
          • Gość: benek Re: Kozanów - sieć ddr gęstnieje IP: *.e-wro.net.pl 09.08.12, 06:01
            > Jakie cyklochodniki? Od Milenijnej do Gwareckiej mamy asfaltową drr i obok chod
            > nik. Malkontenctwo przesłania fakty?

            On pisał o całej sieci na Kozanowie a nie o nowopowstałej ddr i pasie w jezdni.
            Patrzać na kilometraż to ma chyba racje bo zarówno ddrip naokoło Kozanowa jak i ta przecinająca Kozanów to cyklochodnik najgorszego rodzaju w mieście.
            Kolekcja zdjęć parkowania na tej ddrip jest duża.
            auta tak często tam parkują i jeżdżą po niej że w meijscach gdzie była drobna separacja trawa jest rozjedzone błocko.
            Błocko trudno nazwać separacją.

            Zastanawiałem się kiedy zlikwidują ddrip na Kozanowie pod parkingi.
            Teraz mamy pas rowerowy w jedni/
            Po Dokerskiej jeździ tak mało aut ze zastanawiające jest po co wykonano pas w jezdni.
            Może to przymiarka do likwidacji ddrip ?
            Ostatnio czytałem ze inwestycja łącznie w T+ kosztowała ponad 800 mln z czego amisto dało chyba 360 mln.
            Zatem trzrba było w coś utopić te pieniądze no i mamy dodatkowe kim do statystyk.Co do scizki na Pilczyckiej to owszem solidna .
            Ale i tu się zastanawiałem na sensem.
            takie scieżki odbierają urok jazdy rowerem po szutrach miejskich wzdłuż parków.
            Jednak ddrip na drodze "parkingowej" wzdłuż osiedla (przy kolistej) to nowa jakość
            kiedyś będzie czas na oceny czy za te kasę nie dałoby się zbudować więcej.
            Pytanie co będą wybierać, czy jazdę przez park od stacji benzynowej do Dokerskiej , czy nowa ścieżkę..
            Zrobią wiadukt i jakąś ścieżkę na ul.Długiej (Starogroblowej ?) to ocena może ulec zmianie.

            Ja bym się jednak starał utrzymać zielone szlaki (poprawiając łączniki) a tym co się śpieszą pozwolić jechać asfaltową Pilczycką.

            Za mało inwestujemy w trasy wzdłuż wałów rzecznych.
            NA Biskupinie wysypano tłuczeń na ddr na wale (bez zawalcowania) i wszyscy zaczęli jeździć i biegać po trawniku obok ścieżki.
            Wał przez park otaczający Kozanów od wschodu (wzdłuż wąwozu do portu) jest błotnisty.


            • Gość: Roman Re: Kozanów - sieć ddr gęstnieje IP: *.static.korbank.pl 12.08.12, 21:43
              > Co do scizki na Pilczyckiej to owszem solidna .
              > Ale i tu się zastanawiałem na sensem.
              > takie scieżki odbierają urok jazdy rowerem po szutrach miejskich wzdłuż parków.
              Już dawno, jak pamiętam, pisałeś o bezsensie tej ddr skoro po przeciwnej stronie ulicy jest park. Rzeczywistość jednak temu przeczy. Droga jest bardzo uczęszczana, wręcz zatłoczona. Po drugiej stronie ulicy zas praktycznie pusto. I nic dziwnego. Po północnej stronie mamy długą i wygodną ddr (a obok chodnik), a po przeciwnej trochę w parku (wspólnej z pieszymi) i dalej (na zachód) wąski cyklochodnik i wąska ddr z czerwonej kostki. Po czym wygodniej jechać?
              • Gość: Neverhood Re: Kozanów - sieć ddr gęstnieje IP: *.internetia.net.pl 13.08.12, 00:07
                >Droga jest bardzo uczęszc
                > zana, wręcz zatłoczona. Po drugiej stronie ulicy zas praktycznie pusto. I nic d
                > ziwnego. Po północnej stronie mamy długą i wygodną ddr (a obok chodnik), a po p
                > rzeciwnej trochę w parku (wspólnej z pieszymi) i dalej (na zachód) wąski cykloc
                > hodnik i wąska ddr z czerwonej kostki. Po czym wygodniej jechać?

                Po równej, czystej, szerokiej i z priorytetem - JEZDNI.
              • Gość: benek Re: Kozanów - sieć ddr gęstnieje IP: *.e-wro.net.pl 13.08.12, 05:39
                > > Co do scizki na Pilczyckiej to owszem solidna .
                > > Ale i tu się zastanawiałem na sensem.
                > > takie scieżki odbierają urok jazdy rowerem po szutrach miejskich wzdłuż p
                > arków.
                > Już dawno, jak pamiętam, pisałeś o bezsensie tej ddr skoro po przeciwnej stroni
                > e ulicy jest park.
                Po obu stronach jest park.
                Piękny park mało znany przez rowerzystów .
                Przecięcie go estakadą na most i Milenijną do ostatniego Grosza nie dość że park zmniejszyło To jeszcze ukierunkowało ruch np wzdłuz Pilczyckiej . W efekcie zabito północną część parku a gdyby nie wał to jeszcze mniej osób by tę część parku odwiedzało.
                Wałem okrążającym Kozanów od wschodu trochę osób głownie piechota się porusza.ale to obrzeże osiedla , zrobiono tam ścieżkę biegową i trochę osób wykorzystuje to jaki skrót do Pilczyckiej (przystanek ?, Legnicka?). Ścieżka jak pisałem zdaje się łatwo zamienia się w błocko więc liczba pieszych się szybko zmniejsza poza sezonem letnim.

                Cześć południowa jest trudniej dostępna po zbudowaniu Milenijnej bo kiedyś dużo osób jeździło tą ulicą między ośrodkiem zdrowia dla inwalidów a tyłami zajezdni w ciągu ul.Jeleniej (?) .
                Zatem z połączenia skanalizowanego ruchu i atrakcyjności parku pozostała relacja główna ukośna od stacji benzynowej np Astry w stronę Dokerskiej.
                Na szczęście trochę ją można modyfikować bo lekko się rozgałęzia.
                Nigdy z tej relacji nie korzystałem bo z Krzyków jadać trzymałem się wału Odry (wzdłuz ulDługiej) lub przez Klecińską ale z ominięciem Gądowianki czyli przez Muchobór, Nowy Dwór, Gadów,Zerniki, Złotniki .
                W drodze powrotnej częściej przez Popowicką i tu często zmęczenie i późna pora kierowały prze Pilczycką.
                W efekcie tez nie jeździło sie przez park bo po ciemku żadna atrakcja a wzdłuż Pilczyckiej była alejka rowerowa z latarniami.
                Ale i o niej rzadko sie jeździło bo rowerzysta jak kot jeździ starymi utartymi szlakami wiec wybierałem stronę północną ulicy bo trudno się Pilczycką przekraczało, szczególnie jak od Dokerskiej jechało się równoległą drogą wewnętrzną.
                Park duży to się rowerzyści po nim rozjeżdżali i nie było ich widać.
                Zresztą Kozanów to pustynia rowerowa mimo najlepszej w mieście sieci rowerowej.
                Dlatego mimo że często fotografowałem auta na ddr na Dokerskiej Kozanowskiej i Ignuta to nie starałem się ich usunąć.
                Wynika to zapewne z duzej odległości od centrum i liczby wieżowców , w których nie ma gdzie trzymać rowerów.
                Co do jazdy wzdluz Pilczyckiej zamiast parkiem to się nie wypowiadam bo nie robiłem porównań.
                Z pewnością powyższe powody decydują o jeździe z przyzwyczajeniami nawet gdyby to było wbrew logice.
                Wczoraj wpadł mi w oczy artykuł o badaniach nad wpływem silników Diesla na raka.
                U nas mało kto jedzie Ślężną czy Waligórskiego bo większość jeździ równoległymi parkami z dala od spalin.
                Zobaczymy czy zwycięży ciekawość tej ddr , czy zdrowy rozsadek.
                Ścieżka z pewnością się przyda w zimie i przy słocie.
                Jak zrobią ścieżkę pod wiaduktem na Starogroblowej to może odciągną trochę od jazdy wałem ,górką Szczepińską, zapleczem stacji Popowice, Parkiem Popowickim. Areną, wałem lub stawkiem między Kozanowem a ruską jednostką.

                Ja wygłosiłem tylko pogląd ze dysponując tak pięknymi zielonymi terenami głupio jest kanalizować rowerzystów na przecinającej ją arterii aby wąchali spaliny.
                Jazda rekreacyjna 2x10 km ( 2x15 ) mija się z sensem jeśli odbywa się po "betonach" .
                W okolicy Kozanowa chyba więcej jazdy rekreacyjnej niż typowej komunikacji.

                Czy pas na Dokerskiej zachęci do rowerów jak ścieżka nie zachęciła ?
                Teoria spiskowa mówi ze ddrip bardzo się przyda pod parking.

                P.S.
                Niedawno odkryłem na nowo po ponad 30 latach ulicę Pałucką (ze żłobkiem i starą pętlą autobusową).
                Kozanów ja wchłonął a resztek nie usunięto i wygląda to jak miasto zbudowane na mieście.


                > Rzeczywistość jednak temu przeczy. Droga jest bardzo uczęszc
                > zana, wręcz zatłoczona.
                Już chyba z miesiąc tam nie byłem ale nie przypominam sobie abym choć jednego rowerzystę tam spotkał.
                Za to tłumy szły z Popowic na basen.




                Po drugiej stronie ulicy zas praktycznie pusto. I nic d
                > ziwnego. Po północnej stronie mamy długą i wygodną ddr (a obok chodnik), a po p
                > rzeciwnej trochę w parku (wspólnej z pieszymi) i dalej (na zachód) wąski cykloc
                > hodnik i wąska ddr z czerwonej kostki. Po czym wygodniej jechać?
                To nie jedyny wybór ja pisałem o jedzie przez park a nie wzdłuż Pilczyckiej.
                Zawsze wygra strona pólnocna nawet gdyby po południowej była lepsza ścieżka.
                Juz pisałem, po poludniowej była sciąka lekko odsunieta od drogi a i tak ejdziłem po wyboistej drodze wewnętrznej po stronie północnej.
                Tam po prostu jest osiedle i ta strona prowadzą szlaki na Maślice , Las Kozanowski itd.

                Moje obawy wynikają z tego ze ludzie jak zwierzęta przyzwyczajają się do stałych ścieżek i po latch odkrywają ze głupio jeździli.
                Dobrze zaprojektowane trasy to podpowiedzenie za pomocą łączników i ułatwionych wjazdów (kłanią się brak przejazdów) gdzie warto jechać.

                Nikt nie dyskutuje ze Pilczycką jest najkrócej od mostu do Dokerskiej.

                Ale czy ona łączy jakieś dwa cele ?
                Ukośna jazda przez park w stronę Astry to spory skrót w drodze do centrum, a i jedzie się w cieniu i z dala od spalin i hałasu.

                To tak jakby mieć coś najlepszego we Wrocławiu i wydawać miliony aby z tego jak najmniej osób korzystało.
Pełna wersja