Dodaj do ulubionych

problem ze świadkową :(

11.08.05, 09:06
hej dziewczyny. ój slub za dwa miesiące. wybrałaś swiadkową wsród swoich
najlepszych koleżanek. jednak rodzina narzeczonego upiero się aby śwaidkowa
była jego siostra. nie zgodziłam sie zbyt duzo by tu pisac dlaczego bo
napewno mnie zrozumiecie. problem w tym że tearz chcą aby były dwie śwaidkowe
zamiast świadek + świadkowa. zupełnie mi sie ten pomysł nie podoba. jak ja
mam sie zachować? jak im to wytłumaczyć że to mój dzeń a nie dzień siostry
narzeczonego?
Obserwuj wątek
    • justus007 Re: problem ze świadkową :( 11.08.05, 09:08
      dodam że jest to którko mówiąc "wielka gwaizda" jeśli rozumiecie co mam na mysli
    • leeloo26 Re: problem ze świadkową :( 11.08.05, 09:14
      Najlepiej, zeby Narzeczony włączył się te dyskusje i wytłumaczył rodzinie, ze
      on wybiera świadka, a Ty świadkinię. Więc gdyby siostra była bratem, to co innego.
      Albo powiedzcie, ze Twoja rodzina jest radycyjna i jest przezwyzajona do pary
      mieszanej śiwadków.
      • kartom9 Re: problem ze świadkową :( 11.08.05, 09:18
        Ja też mam taki kłopot ale z własną siostrą "gwiazdą".Trudno jest wytłumaczyć
        że świadkiem będzie przyjaciółka a nie siostra.
        • justus007 Re: problem ze świadkową :( 11.08.05, 09:23
          no to widze że chyba mnie rozumiesz. powiedz jej że kiedys sama będzie wybierać
          śwaidkową i zobaczy jakie to jest ważne żeby miec tego dnia za plecami
          przyjaciółkę
        • bazyl79 Re: problem ze świadkową :( 11.08.05, 13:17
          Znam to. Moja siostra też się obraziła że na świadkową wybrałam swoja
          przyjaciółkę a nie ją.Dodam że siostra jest ode mnie o 5 lat młodsza i nigdy
          nie miałam z Nią za dobrego kontaktu.Poza tym Ona uwielbia byc w centrum
          zainteresowania i zawsze coś takiego wywinie żeby wszyscy na nia zwrócili
          uwagę. Chciałam sobie tego po prostu oszczędzić bo to w końcu mój dzień.
    • gaga82 Re: problem ze świadkową :( 11.08.05, 11:54
      ja miałam podobny problem.Rodzice narzeconego też chcieli swoją córkę jako moją
      świadkową ale ja się nie zgdzilam bo uu mnie jest tradycje za ruhna od pani
      mlodej i drozba od pana mlodego.pewnie mieli wąty ale mi nic nie mowili
      doslownie.Pozniej okazalo sie ze narzeczony nie ma drozby z pewnych powodow to
      chcialam isc na kompromis ze wezme jego siore a za droze mojego kuzyna.Ale
      siostrunie sie juz nie zgodzila.wiec mam kuzynke drozke i kolege narzeczonego
      drozbe.
      !!!!!!To twoje wesele i nie przejmuj sie nimi!!!! to ma byc twoj wybor a nie
      tesciowej!!!
      • justus007 Re: problem ze świadkową :( 11.08.05, 12:00
        dzięki smile
    • viinga Re: problem ze świadkową :( 11.08.05, 12:14
      U nas było dwie pary funkcyjne. swiatkowie ( moja siostra z chłopakiem),
      starostowie (brat męża z żoną). wszyscy byli zadowoleni, bo z obu stron był
      ktoś funkcyjnym na weselu. czasem te dwie pary sa dobrym rozwiazaniem.
      • justus007 Re: problem ze świadkową :( 11.08.05, 12:17
        więc myslisz że moge poprosic aby kolezanka wystapiła z chłopakiem i siostra
        narzeczonego ze swoim? bedzie dobrze?
        • viinga Re: problem ze świadkową :( 11.08.05, 13:41
          w naszym regionie jest to praktykowane. siostra moja z chłopakiem podpisywała
          się w kościele, a starosta roznosił alkohol, starościna rzucała cukierki
          dzieciom- taki u nas zwyczaj. Może w waszym przypadku tez by sie przyjęło
    • chmurka30 Re: problem ze świadkową :( 11.08.05, 12:49
      Hej byłam świadkową młodej pani 30 lipca. Nie chciałam być świadkiem wogóle,
      jestem po rozwodzie i bałam się że bedę ryczeć w kościele. Dodam że jestem
      siostrą młodego. I wtedy przyszła do mnie przyszła bratowa i poprosiła bym była
      jej świadkiem... Byłam i bardzo sie sttarałam aby wszystko dobrze poszło.
      Dzielnie biegałam z wódką na 14 cm obcasach. I tylko dwie łezki mi poleciały
      jak składali sobie przysięgę. I chyba było dobrze bo mój brat bardzo mi
      dziękował. pozdrawiam
      była świadkowa
    • annaagata Re: problem ze świadkową :( 11.08.05, 22:56
      Sprawy sporne powinien zalatwic twój narzeczony - to jego rodzina i jeśli ty
      zaproponujesz kompromisowe rozwiązanie (dwie pary: świadkowie/starostowie), to
      skrytykują i będziesz be. A poza tym niechciana panna i tak będzie gwiazdą jeśli
      poprosisz by byla starościną.
      Pogadaj z chłopakiem - on cie zrozumie (powinien). Niech powie, ze sprawa
      postanowiona i dziękujecie za dobre rady. Mój mąż zawsze ucina dyskusje z
      teściami i rodziną, zebym nie tracila zdrowia na tłumaczeniu,że biale to biale.
      • emiliag Re: problem ze świadkową :( 12.08.05, 14:27
        A czy starościna nie powinna być mężatką??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka