Gość: lewy IP: *.kom / *.kom-net.pl 29.06.04, 23:00 biedny pan Maciejewski. zamiast z honorem przyznać się do błędu, musi szlajać się po sądach. a może czas, by Jolanta Pieńkowska dała się w klatce zamknąć w obronie Maciejewskiego? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Zielony Wyrok dla dziennikarza IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.06.04, 23:01 Chopie, nie daj się wrobić! Sąd sądem, a sprawiedliwości bez granata nie bedziesz miał! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czas Re: Wyrok dla dziennikarza IP: *.coxfiber.net 29.06.04, 23:28 Takie bzdury!!! gazeta napisala a Pani Prezes sie obraza za burdel w swoim grajdole. Jeszcze inny sad i sedzia /a jakze/sie tym zajmuje jako ze sa podstawy do tego. Dajcie wszystkim siana i nie robcie obciachu na caly swiat. To nie grzech , to wszystko z nudow panie hrabio!. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Wyrok dla dziennikarza IP: *.range217-43.btcentralplus.com 30.06.04, 01:52 Czegos tu nie rozumiem , jezeli napisał prawde - co sad stwierdził - to o cochodzi z tym wydźwiekim . Rozumując logicznie to prawda nie ma dobrego wydźwieku dla sądu . Jeżeli tak to kazde stwierdzenie , nawet najprawdziwsze moze mieć dla sadu zły wydxwiek i kazdego można posłać za to do wi.ęzienia ( oczywiście szczególnie jeżeli ta prawda mówi coś o sądach albo o sędziach ) . Czyli jeżeli , że pani sędzina jest brzydka jak noc i łysa jak kolano to z powodu złego wydźwięku mogę zostać ukarany - nawet jezeli rzeczywiście ona wygląda jak Kinsky jako Nosferatu . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojh Re: Wyrok dla dziennikarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.04, 08:57 Lewy, skąd znasz kulisy sprawy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrobin Re: Wyrok dla dziennikarza IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.06.04, 10:33 Przewietrzyć sądy - to jedyna władza, która nie pochodzi z wyboru a nominacji- może by to zmienić - bo robi co chce i obraża się jak się ją krytykuje ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czyt Re: Wyrok dla dziennikarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.04, 10:35 Czas najwyższy by również dziennikarze zaczęli ponosić odpowiedzialność za to jak niszczą i wykanczają ludzi, byleby ich wierszówka znalazła sie w Gazecie. Czym innym jest informowanie, ujawnianie a czym innym mieszanie z błotem i tanie sensacyjki. Dziennikarstwo to odpowiedzialny zawód wymagający kultury i etyki. Czas by wykonywali go odpowiedzialni ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafis Re: Wyrok dla dziennikarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.04, 12:23 Jesyem za, ale po sędziach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czas Re: Wyrok dla dziennikarza IP: *.coxfiber.net 30.06.04, 15:22 Oooo czas najwyzszy, najwyzszy!...jest jeszcze Hrabinia ktora placi za takie 'bloto' do czytania. Podzial tematyczny powinien byc wyrazniej zarysowany. Jest tzw. 'reporterka dochodzeniowa' i tutaj powinien byc delegowany dziennikarz odpowiedniego kalibru. Jak wiadomo nie jest to najmocniejsza strona w naszej rzeczywistosci. Oj czas najwyzszy...uh! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Maciejewski Re: Wyrok dla dziennikarza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.07.04, 00:37 Szanowni Państwo! Dziękuję za wypowiedzi. Nie oczekuję, aby ktokolwiek w mojej obronie miał zamykać się w klatce, ani też nie uważam, że powinienem być poza odpowiedzialnością. Spójrzymy na fakty i powód sporu. W roku 1998 toczył sie proces przeciwko komornikowi z Krzyków oskarżonemu o kradzież 370 tys. zł służbowych pieniędzy. Wyszło też, że komornik notorycznie łamał procedury. I toczył się proces przeciwko przewodniczącej wydziału cywilnego tegoż sądu - Mariannie K. za łamanie przepisów podczas licytacji nieruchomości po upadłych firmach. Skutkiem tego Sąd Najwyższy licytacje te unieważnił. Firmy, które zdążyły zainwestować - straciły. Tylko koncern naftowy BP zapowiadał wówczas proces o odszkodowanie od skarbu państwa (czyli od nas, podatników) w wysokości 70 milionów nowych złotych. Toczy się proces o odszkodowanie w wys. 3,6 miliona zł z powództwa firmy L. Pani sędzia została skazana, podobnie jak komornik. Kiedy sąd oficjalnie pomstował na złego komornika, mnie zaintrygowało mnie, jak wyglądała praca sądu, który doprowadził do takiej sytuacji. Czy nikt nie widział, że komornik łamie procedury? Okazało się, że prawo w tym sądzie w ogóle traktowane było nader lekko. W trakcie szukania odpowiedzi odkryłem kradzież z kancelarii komorniczej cennych trofeów myśliwskich (w Legnicy toczy się proces o odszkodowanie w wys. 200 tys zł). I wyszło, że pani prezes Wiera G. przekazała kancelarię komorniczą drugiemu komornikowi bez protokołu zdawczo- odbiorczego, co jest poważnym uchybieniem, a złodziejowi ułatwiło kradzież. I wykryłem fałszerstwo dokumentu, i posłużenie się przez sąd sfałszowanym dokumentem, i przerobienie tegoż dokumentu, a potem uwierzytelnienie przez sędziego J. kserokopii tegoż dokumentu jako zgodnego z oryginałem, mimo że od oryginału kserokopia ta znacząco się różniła. Prokurator Anna P., prowadząca śledztwo w sprawie kradzieży trofeów myśliwskich w rozmowach nie ukrywała, że sędzia Tomasz K., który z aktami tej sprawy się zapoznał, to powiedział, cytuję: "To jest bagno". Ktoś wypowiedź pani prokurator nagrał, taśma trafiła do sądu, prokuratury, Ministerstwa Sprawiedliwości. Polecam artykuł "Co dalej z tym bagnem" z 28 maja 2004 r. Nie wchodząc w szczegóły - pani prezes Wiera G. uważa, że była b. dobrym prezesem, bo to ona złożyła doniesienie o przestępstwie na komornika. Ja z kolei uważam, że dobry prezes to taki, który nie dopuszcza do takich zachowań podwładnych lub gdy w porę reaguje. Pani prezes uważa, że podwładni nadużyli jej zaufania. Ja z kolei uważam, że ktoś, kto faktycznie nie sprawuje nadzoru, a jedynie swoją wiedzę opiera na ufności do ludzi - na przełożonego się nie nadaje. Czy naruszyłem dobra osobiste pani prezes? Ja uważam że nie, zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, który uważa, że ochrona dóbr osobistych nie przysługuje osobie, która sama narusza zasady współżycia społecznego. Wrocławski Sąd Apelacyjny jest innego zdania, czekam na uzasadnienie na piśmie. Niemniej - w moim odczuciu - ewentualne przeprosiny nie są tu najistotniejsze. Zasadniczy problem widzę gdzie indziej - gdyby pani prezes G. zamiast na mnie się oburzać, wyciągnęła z moich artykułów wnioski, i gdyby dostrzegła we mnie sprzymierzeńca, być może dziś sami pracownicy wymiaru sprawiedliwości nie mówiliby o swoim środowisku, że jest to "bagno". Marian Maciejewski Odpowiedz Link Zgłoś
drom75 Re: Wyrok dla dziennikarza 01.07.04, 15:32 jak dla mnie ta sprawa radyklanie rozni sie od sprawy dziennikarza ktory ewidentanie pomowil urzednika i jako ze nie chcial tego przyznac zostal za to skazany. nie znam akt sprawy a wiec i szczegolow ale mysle ze warto powalczyc o calkowite oczyszczenie z zarzutu - powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: forte Re: Wyrok dla dziennikarza IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 01.07.04, 17:44 Czytając Pańskie artukuły mam nieodparte wrażenie , że ze sprawy , którą Pan opisywał zrobił Pan temat życia niestety obrażajac przy okazji wiele osób , co znalazło swój wyraz w wyrokach sądy cywilnego i karnego w sprawach prowadzonych przeciwko Panu. Jak czytam Pańską odpowiedź to widzę , że pomimo zapadłych wyroków niczego Pan jednak nie zrozumiał Gdyby Pan nabrał dystansu do tej sprawy to pewnie by Pan dostrzegł , że ze wszystkich "rewelacji" , które jakoby przez Pana zostały ujawnione / wykrycie kradzieży - no to już chyba przesada , że to Pan odkry; fałszerstwa dokumentów itp. / jak dotychczas żadna nie znalazła swojego finału w sądzie , ani nie została przez prokuraturę uznana za przestępstwo. Przeciwnie prokuratura umarzała postępowania pomimo wielokrotnych odwołań, a sąd uniewinnił człowieka , który - według Pana - miał być złodziejem. Jak dotąd to jedynie Pański informator został prawomocnie skazany wyrokiem sądu karnego. Gdyby Pan odkrył rzeeczywiste nieprawidłowości w sądzie, to zapewne za czasów gdy ministrem był p.Lech Kaczyński z całą pewnością wszczęte byłyby postępowania dysyplinarne wobec sędziów , bo On wyjątkowo wrażliwy był na tym punkcie . Jak Pan wie nic takiego się nie stało. Miesza Pan przy okazji nieprawidłowości , które ponoć Pan odkrył, ze skazaniem jednego z sędziów . Czas zatem przyznac się do błędów , braku rzetelności /być może wynikajacej z opierania sie na relacjach niewiarygodnych osób/ . Pisze Pan , że w tej całej sprawie pzreprosiny nie sa najważniejsze. Ja myślę jednak , ze to własnie o nie chodzi , bo oto zamieszczając przeprosiny w Gazecie na mocy wyroku sądu traci Pan całkowicie wiarygodność jako dziennikarz. Dziennikarstwo jak to ktoś wcześniej powiedział to misja i powołanie . Pańskie "dziennikarstwo" przeczy temu całkowicie. Obrażając i pomawiając wiele osób sam się Pan określił , bo z wysuwanych pomówień żadne nie zostało potwierdzone. Styl Pańskiego pisania , używanie inwektyw doprowadziło do tego , ze dzisiaj ponosi Pan odpwiedzialność cywilną i karną . Tak jak w życiu trzeba ponosić odpowiedzilnosć za słowo. Tej odpowiedzialnosci niestety Panu zabrakło. Jakkolwiek byście Państwo nie interpretowali ,w relacjach z Pańskich procesów, treści wyroków / vide wczorajszy artykuł/ , prosze mi wierzyć czytają was ludzie , którzy wiedzą o co chodzi i rozumieją materię przez was opisywaną. Wiecej szacunku dla czytelnika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Maciejewski Re: Wyrok dla dziennikarza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.07.04, 21:17 Odpowiedź dla forte Szanowny Panie! Różnica między nami polega na tym, że ja mam odwagę podpisywać się pod tym, co piszę, a Pan - nie. I jeszcze jest taka, że ja mam potwierdzone przez prokuraturę dowody - a Pan sobie po prostu anonimowo, za to z zajadłością, mnie zniesławia i pomawia. Gdyby uważniej przeczytał Pan mój tekst, nie pisałby Pan, że mieszam skazanie sędzi z moimi odkryciami kradzieży. Napisałem wyraźnie, że zaintrygowało mnie, jak mogło do takiej sytuacji dojść, że komornik i sędzia zasiedli na ławie oskarżonych, i zacząłem szukać na to odpowiedzi. Wtedy to odkryłem kradzież i wiele innych nieprawidłowości. Podważając moją wiarygodność, podważa Pan wiarygodność sędziów i prokuratorów, którzy zeznając potem w charakterze świadków - wszystko to potwierdzili. Wbrew Pańskiej sugestii, sprawca kradzieży nie został uniewinniony. W listopadzie 2001 r. prokuratura skierowała przeciwko niemu do sądu akt oskarżenia, a że popełniła błędy proceduralne, sąd akta zwrócił do uzupełnienia. Wówczas prokuratura sprawę umorzyła wbrew faktom, dowodom i logice. Od roku prokurator okręgowy uchyla się od odpowiedzi na moje pytania, dotyczące niezbitych dowodów - tak dwa lata temu określała je prowadząca śledztwo prokurator Anna P. - i one nadal są niezbite. Ale są pomijane. Podtytuł artykułu, który tak sędziów oburzył, a za który sąd mnie skazał, brzmiał: "złodzieje w wymiarze sprawiedliwości". Rzecz w tym, że komornik, który był pracownikiem wymiaru sprawiedliwości, został prawomocnym wyrokiem skazany za kradzież. Złodzieje skradli też z gmachu sądu trofea myśliwskie. Fakty te, prawomocnie potwierdzone przez prokuraturę i sąd (oficjalnie śledztwo umorzono z powodu nie wykrycia sprawców) nazywa Pan pomówieniem. Czyli po raz kolejny podważa Pan wiarygodność prokuratury i sądu! I równocześnie przyznaje Pan, że... komornik został prawomocnie skazany. No właśnie - za kradzież. To może Pan się wreszcie określi, czy potwierdzając kradzież sędziowie i prokuratorzy skłamali? No i skoro sąd uznał, że komornik ukradł, to są złodzieje w wymiarze sprawiedliwości, czy skazani za kradzież ludzie uczciwi? Usiłuje mnie Pan zdyskredytować, twierdząc, że mój informator, ów komornik, został skazany. Ale przemilcza Pan, że komornik był jednym z wielu moich informatorów, wśród których byli też sędziowie i prokuratorzy; i przemilcza Pan, że oni nadal wykonują swoje obowiązki, i nadal mi sprzyjają. Nie sądzę, aby - wbrew Pańskiej insynuacji - miał to być temat mojego życia, bo zamierzam jeszcze trochę napisać. Po prostu staram się być konsekwentny, w tym, co robię. A jak dotąd każdy z moich adwersarzy chowa przed argumentami głowę w piasek. A może Pan będzie pierwszy, który odważy się na konfrontację z dowodami? Proponuję spotkanie, zaprośmy biorących udział w tej dyskusji (ja stawiam napoje), i podyskutujmy na argumenty i dowody, a nie na inwektywy zza węgła. Marian Maciejewski PS. Acha, i to Pan, anonim, mówi o odpowiedzialności za słowo? Gratuluję odpowiedzialności i cywilnej odwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
ed_norton Re: Wyrok dla dziennikarza 01.07.04, 22:06 widzi Pan, panie Marianie, nie kazdemu starcza odwagi, checi czy po prostu JAJ zeby sie ujawnic. siec jest jednak tylko pozornie anonimowa, taka jej przypadlosc. nie wiem tylko czy Panska propozycja spotkania i dysputy spotka sie z odzewem kogokolwiek. szczerze mowiac jestem przekonany, ze nikt nie odwazy sie pokazac twarzy. niemniej trzymam kciuki za walke z balaganem w tym dziwnym badz co badz kraju. pozdrawiam ed Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Maciejewski Re: Wyrok dla dziennikarza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.07.04, 22:59 Ja już do tego przywykłem, że moim adwersarzom starcza odwagi tylko na dyskredytowanie mnie, a już nie na konfrontację z dowodami. Ale dajmy Panu Forte czas. Może się zdecyduje. 10 września 2002 r. rzecznik prasowy Sądu Okręgowego sędzia Bogusław Tocicki napisał nieprawdę do mojego szefa Adama Michnika, że ja niczego nie odkryłem, bo nieprawidłowości w sądzie odkryła wewnątrzna kontrola, a ja tylko wykorzystałem jej ustalenia i dodałem własny komentarz. Zarzuciłem sędziemu kłamstwo i dyskredytowanie mnie przy pomocy kłamstwa. Równocześnie zażądałem wyjaśnień, jaka to rzekomo kontrola odkryła kradzież trofeów myśliwskich. Odpisał mi enigmatycznie, że nie będzie mi odpowiadał, bo... przeciwko mnie prowadzona jest sprawa karna. A sprawa karna, to rzekome pomówienie pracowników sądów, czyli nazwanie skazanych za kradzież pracowników sądu - złodziejami. A jakaż to sprawa karna upoważnia Sąd do posługiwania się nieprawdą i oszczerstwem? 16 czerwca tego roku ponownie zadałem te pytania, tym razem skierowałem je do prezes Sądu Okręgowego Wacławy Macińskiej, i znów otrzymałem odpowiedź, że sędzia mi nie odpowie, bo... mam sprawę karną. A ja mimo wszystko będę dociekał, co też takiego uprawnia sąd do posługiwania się kłamstwem. No i będę dociekał, na czym polega godność, wiarygodność i autorytet takiego sądu, który za nic ma prawdę. Marian Maciejewski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIOTR Re: Wyrok dla dziennikarza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.07.04, 12:05 A ja bym się chętnie spotkał z anonimowym panem forte i panem Maciejewskim. Sprawa ta zaczęła mnie bardzo nurtować i chciałbym poznać kulisy pracy naszego wymiaru sprawiedliwości. Chciałbym zobaczyć człowieka, który tak zaciekle broni choć nie ujawnia właściwie czego broni? Godności wymiaru sprawiedliwości czy swoich kolegów sędziów i prokuratorów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poseł nowak Re: Wyrok dla dziennikarza IP: 62.233.163.* 17.07.04, 21:51 ... za to bedzie musiał mi pokazac protokól pokontrolny z wizytacji lub lustracji. Zapewaniam, ze Pan prezes go pokaze. Zobaczymy wtedy, czy nie doszło do oszustwa lub falszywego oskarzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poseł nowak Do Forte! IP: 62.233.163.* 17.07.04, 21:48 Drogi Pani Forte! Mocno sie usmialem jak przeczytalem, ze Kaczynski byl wrazliwy na uchybiebnie popelnianie przez sedziów. On nie był wrazliwy na nic - jedyne o co mu chodzilo to wydzwiek w prasie, kiedy udawał szeryfa zwalniajacego prokuratorów. Robił to dopiero wtedy, gdy prasa napisała o jakis nieprawidlowościach- np prokuratorzy w Bydgoszczy. Chodzilo mu o tworzenie PiS,u. Są inne okregi, gdzie duo Kaczynski - Wasserman petryfikowali nieprawidlowosci. Takimi okręgami są przedewszystkim Kielce Czy Pan wie jak skonczyła sie sprawa kampani Krzaklewskiego, dlaczego robiono ja akurat w Tranowie, co to jest afera kielecka, kto umorzył koledze Wassermanna, prokuratorowi PO w Krakowie 40 czynów- uwaga- na niepoczytalnosc? Falszowanie dokumentow, poswaidczanie nieprawdy, oszukiwanie prokuratury itd Wiele spraw nie ma sadowego finału bo bo niestety sprawy są ukręcane, dowodem miedzy innymi na to jest przymykanie oczu na przestepcza działalnosc pscyhiatrów na DOlnym Slasku. Czy prokuratorzy i sedziowie tego nie widzieli? Do tego jeszcze ten Kaucz! Nie wspomnie o Apelacyjnym. Jeszcze jedno- jezeli jest pan tak rzeczowy, rztelny i prawdomówny, to dlaczego sie pan nie przedstawi. Brak odwagi???? Poseł na Sejm Zbigniew NOWAK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czas Re: Wyrok dla dziennikarza IP: *.coxfiber.net 01.07.04, 19:20 Maniek, lepiej czy gozej trzeba gdzies zaczac. Trzymaj sie faktow i zostaw opinie dla czytelnikow, sadow, prokuratorow itp. W twoim pisaniu nie widno tzw. sugerowanej reporterki i tak trzeba, to klucz do dobrego dziennikarstwa dochodzeniowego. Wal fakty i prawde prosto jak Jesus, bo Jesus prawda jest a prawda boli. Juz 2 tysiace lat z hakiem rozne sady sadza go i co z tego?. Sady sie zmieniaja a on nie, a ty martwisz sie jakas tam "sedzina". Zostaw to krasnodupomowcom ktory mysli ze cos wie jak mowi. Kretactwo ma dni policzone. Nie trac czasu na pierdoly i idz do innej roboty. Jutro, jest inny dzien i inna krucjata. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wydra Re: Wyrok dla dziennikarza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.04, 16:10 absolutnie i kategorycznie nie zgadzam się z szanownym Panem. jak się dziennikarz za sprawę bierze to niech doprowadza ją do końca. nie mam zamiaru czytać gazety w której dziennikarze piszą same zajawki, z których nic nie wynika i skaczą z tematu na temat jak z kwiatka na kwiatek nie interesując się sprawą którą zaczęli opisywać. kiedy czytam na temat złodziejstawa w Wymiarze Polskiej Sprawiedliści i próbach tuszowania bagna to chcę się dowiedzieć jak sprawa się zakończy, a od dziennikarza domagam się żeby nie pozwolił zbyt łatwo na uwalenie sprawy, a jak sprawa zostanie uwalona to niech to też opisze. gazety mają tą niezaprzeczalną zaletę że drukuje się je w wielu egzemplarzach i nigdy nie uda się zniszczyć ich wszystkich i kiedyś choć po latach ktoś jeszcze będzie mógł je przeczytać. Jezus żyje dzięki bibli bo była pisana w milionach egzemplarzy. gdyby ktoś kiedyś machnął ręką na przepisywanie biblii ("zostawił to")to co by było z Jezusem. Dziennikarstwo musi być oparte na konsekwencji tylko wtedy ma sens nazywać się dziennikarstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wydra Re: Wyrok dla dziennikarza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.04, 16:13 i załączam serdeczne pozdrowienia dla P. Maciejewskiego. i życzę sukcesów i korzyści z Jego pracy : jemu, sobie i nam wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryżul Re: Wyrok dla dziennikarza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.07.04, 11:28 Też się przyłączam do pozdrowień dla P. Maciejwskiego i życzę wytrwałości w walce o prawdę. Trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś