Gość: kazimierzp
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.07.04, 19:55
Obejrzałem wczoraj film "Giuseppe w Warszawie". Tak naprawdę powinien nazywać się we Wrocławiu bo większość ulic i kamienic było wrocławskich. Był też Dworzec Wrocławski. Był to Wrocław z 1964 roku. Ale nie to mnie wzruszyło. Z przyjemnością popatrzyłem się na grę Artura Młodnickiego-jednego z najwspanialszych aktorów Teatru Polskiego, Jadwigę Skupnik (chyba nie przekręciłem imienia) też z Teatru Polskiego. Aktor Andrzej Mrozek który w tym filmie wyglądał tak jak dzisiaj jego syn. Mimo, że był to film o okupacji niemieckiej, dla mnie była to wycieczka do Wrocławia mojego dzieciństwa i pierwszych młodzieńczych fascynacji.