Gość: Rafis
IP: 213.199.196.*
08.07.04, 00:17
Do trzech razy sztuka
Czwartek, 8 lipca 2004r.
Minister odpowiedzialny za polskie drogi nie wie co się dzieje z
najważniejszą wrocławską inwestycją
Naczelny Sad Administracyjny nie może rozpatrzyć sprawy wrocławskiej
obwodnicy autostradowej, bo Ministerstwo Infrastruktury od 9 miesięcy nie
przesłało mu akt w tej sprawie.
Jazda po Wrocławiu to istny horror. Mamy zarejestrowanych ponad 311 tysięcy
pojazdów, w tym 214 tysięcy samochodów osobowych. Jakie są tego skutki widać
na ulicach.
Wąskich gardeł, w których w korkach stoi się zawsze, jest kilka. Skrzyżowanie
ulic Powstańców Śląskich i alei Hallera, węzeł Bielański oraz mosty:
Warszawski, Osobowicki i Grunwaldzki (razem z placem) - tam przejchać jest
zawsze najtrudniej. Hasło "Wrocław jest piekłem kierowców", powtarzamy do
znudzenia co najmniej od dziesięciu lat. Podobnie jak stwierdzenie, że jedyna
nadzieją na wieczne korki w mieście jest szybkie wybudowanie autostradowej
obwodnicy Wrocławia.
Sprawdzę i powiem
Drogowcy są już gotowi. Zakończyli pierwszy etap wyłaniania firm, które
miałyby zaprojektować obwodnicę.
- Z drugim etapem przetargu czekamy na prawomocną decyzję lokalizacyjną
obwodnicy - wyjaśnia Lubomir Gliniecki, dyrektor Generalnej Dyrekcji Dróg
Krajowych i Autostrad we Wrocławiu. Ale przez dziesięć ostatnich lat
urzędnikom administracji rządowej nie udało się takiej wydać. Próbowali
dwukrotnie, ale za każdym razem NSA przychylał się do protestów mieszkańców
Maślic, Żernik i Mirkowa, którzy nie chcą aby obwodnica przebiegała w pobliżu
ich domów. W marcu ubiegłego roku wojewoda już po raz trzeci wydał decyzję
lokalizacyjną autostradowej obwodnicy Wrocławia. Odwołania od niej
rozpatrzyło Ministerstwo Infrastruktury, które we wrześniu podtrzymało jego
decyzję. Sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie i
utknęła. Od dziewięciu miesięcy nie udało się nawet wyznaczyć terminu
rozprawy. Gdy spytaliśmy wczoraj Dariusza Skowrońskiego z Ministerstwa
Infrastruktury, gdy gościł we Wrocławiu, dlaczego nie ma tego terminu
stwierdził tylko: - Poczynań niezawistnego sądu nie będę komentował. Jednak
NSA uważa, że winny opóźnień jest właśnie resort Skowrońskiego.
- Ministerstwo od września nie przysłało do sądu akt sprawy, mimo tego, że
było przez nas do tego kilkukrotnie wzywane - mówi Małgorzata Borowiec,
zastępca przewodniczącej wydziału informacji wojewódzkiego sadu
administracyjnego w Warszawie.
Co na to minister?
- Wydaje mi się, że to nie prawda, ale muszę to sprawdzić w Warszawie -
powiedział. - Zrobię to jeszcze w tym tygodniu i dam znać.
Skończyć za cztery lata
Jak zapewniają sędziowie sprawę można by rozpatrzyć jeszcze we wrześniu.
- Jeśli ministerstwo szybko prześle nam akta to wrześniowy termin rozprawy
jest realny - mówi Małgorzata Borowiec. W przypadku pozytywnej decyzji, czyli
oddalenia protestów jeszcze w tym roku, autostradowa obwodnica mogłaby zostać
ukończona pod koniec 2008 roku. Potrzebny jest rok na prace projektowe i
kolejne trzy na prace archeologiczne i budowę. - Ale jeśli sąd, nie daj Bóg,
znów skieruje sprawę do ponownego rozpatrzenia to rozpoczęty już przetarg na
projekt będę musiał unieważnić - wyjaśnia Lubomir Gliniecki. We Wrocławiu
pojawiły się jednak głosy, że opóźnienia nie są przypadkowe.
- Budowę obwodnicy w połowie lat 90. wyceniono na półtora miliarda złotych.
Gdyby dzisiaj chciano ją zbudować okazałoby się, że potrzeba na to trzech
miliardów. A tylu pieniędzy w budżecie po prostu nie będzie - twierdzi jeden
z wyższych wrocławskich urzędników. Jednak drogowcy zapewniają, że pieniądze
się znajdą.
- Oczywiście, że w jednym budżecie nie będzie miejsca na całą tę kwotę. Ale
obwodnica Wrocławia będzie budowana przez trzy lata - wyjaśnia Dariusz
Skowroński.
300 tysięcy drzew
Zgodnie z planami 300 tysięcy złotych zostanie wydanych na samo
zabezpieczenie ekologiczne obwodnicy autostradowej. Żeby przejeżdżające
samochody nie powodowały zbytnich drgań nawierzchnia będzie swego rodzaju
przekładańcem. Na samym spodzie będzie warstwa wodoodporna. Następnie
mineralna mieszanka wzmacniająca konstrukcję. Dobiera się ją tak, żeby
drgania sie w niej rozchodziły. Potem jest pierwsza, cienka warstwa betonu.
Pokrywa się go okładziną z tworzyw sztucznych zwaną przeciwpoślizgową.
Dopiero na niej jest gruba warstwa betonu. W efekcie większość drgań, które
powodują jadące po drodze pojazdy jest wytłumiana.
Najtrudniejszą kwestią w przypadku budowy drogi jest emisja spalin. Jedynym
efektywnym sposobem na walkę z nimi jest posadzenie wokół drogi jak
największej ilości drzew i krzewów. W przypadku obwodnicy autostradowej
zasadzonych zostanie 300 tysięcy nowych drzew i krzewów. Do tego ekran
akustyczny jest także barierą, jaką musza pokonać zanieczyszczenia. Droga
będzie swoistym tunelem, otwartym od góry, w którym ekrany akustyczne będą
ścianami. Jeśli okaże się, że nie są wystarczającą osłoną i na za nimi
stężenie szkodliwych substancji jest zbyt wysokie ekrany trzeba je będzie
podwyższyć.
Bartłomiej Knapik - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Jakby dziennikarz sie nie zainteresował to bysmy czekali i 2 lata.