Dodaj do ulubionych

Liście na ścieżce zagrażają bezpieczeństwu rowe...

20.11.12, 16:30
Liście leżą w całym Wrocłaiu,bo to jesein i ciągle spadają ....
Proponuje jeżdzić wolniej,założyc dobre lampki dobrze oświetlajace drogę itp czyli dostosowac jazdę do warunków panujących na drodze albo .. poprosic stwórce ,aby liście przestały spadac z drzew ...
Obserwuj wątek
    • Gość: Kvs Re: Liście na ścieżce zagrażają bezpieczeństwu ro IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.11.12, 16:39
      Głupiaś... że ręce opadają...
      • wojtas771 Re: Liście na ścieżce zagrażają bezpieczeństwu ro 20.11.12, 16:45
        miasto powinno zbudować dachy nad sciezkami rowerowymi, dla bezpieczenstwa rowerzystów. Lekkie dachy z kompozytów, zamocowane do drzew i latarni.
        • Gość: xyz Re: Liście na ścieżce zagrażają bezpieczeństwu ro IP: 62.128.26.* 20.11.12, 17:04
          nie podpowiadaj Przydupasom Partacza z Mikstatu, bo a nuż okaże się, że jacyś ich koledzy (tzn. Koledzy Przydupasów Partacza z Mikstatu) mają firmę, która takowe produkuje i rozpiszą przetarg, coby się Koledzy nachapali.

          A tak bardziej serio --> ciesz się, że jest ścieżka, bo chodnik przed moim domem wygląda jak wyrzygany i nikt się nim nie zajmie. Odsetki od kredytu, kredyt, bale VIP-óf w Hali --> to wszystko kosztuje. A kto zapłaci? Ja, ty, on, ona, ono. Tylko się Koledzy Przydupasów Partacza z Mikstatu nachapią.
      • koloratura1 Re: Liście na ścieżce zagrażają bezpieczeństwu ro 21.11.12, 08:56
        Gość portalu: Kvs napisał(a):

        > Głupiaś... że ręce opadają...

        Chyba to nie ona głupia, tylko ktoś inny (nie wytykając palcem...).
    • czechofil Re: Liście na ścieżce zagrażają bezpieczeństwu ro 20.11.12, 17:13
      madampompadur napisała:

      > Liście leżą w całym Wrocłaiu,bo to jesein i ciągle spadają ....
      > Proponuje jeżdzić wolniej,założyc dobre lampki dobrze oświetlajace drogę itp c
      > zyli dostosowac jazdę do warunków panujących na drodze albo .. poprosic stwórc
      > e ,aby liście przestały spadac z drzew ...

      Bzdury piszesz, ponieważ oczyszczanie dróg, w tym również rowerowych należy do zasranych obowiązków ZDiUM-u link. Liście leżące na drodze rowerowej stwarzają poważne zagrożenie dla cyklistów, nawet jak wolno jadą, ponieważ pod nimi może być bardzo ślisko...
      • Gość: rabi Re: Liście na ścieżce zagrażają bezpieczeństwu ro IP: *.red.bezeqint.net 20.11.12, 18:15
        Lezace lisce stanowia zagrozenie dla pieszych. Poniewaz tych ostatnich jest wiecej najpierw nalezy uprzatac chodniki a dopiero na koncu zajac sie sciezkami dla cyklistow.
      • Gość: 45 Re: Liście na ścieżce zagrażają bezpieczeństwu ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.12, 22:17
        Cóż... To niech dostosują prędkość do warunków panujących na drodze.
        • Gość: wania Re: Liście na ścieżce zagrażają bezpieczeństwu ro IP: *.internetia.net.pl 21.11.12, 14:17
          > Cóż... To niech dostosują prędkość do warunków panujących na drodze.
          Rower jest jednośladem i może się okazać, że taka prędkość nie istnieje. To nie jest samochód, że się zatrzyma, pomedytuje, poturla. Tu działa grawitacja i liście(tego się panicznie boją kierowcy) nie zrobią poślizgu a wielkie bach rowerzysty.
    • czujesz.to Liście na ścieżce zagrażają bezpieczeństwu rowe... 20.11.12, 17:51
      Trzeba być niespełna rozumu żeby jeździć o tej porze roku na rowerze. Niedługo przyjdzie zima i też kilku szaleńców się znajdzie. Na szczęście jeżdżę na letnich oponach i jak co roku nie zdążę zahamować przed takim.
      • Gość: smuta Re: Liście na ścieżce zagrażają bezpieczeństwu ro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.12, 17:59
        biedni ci rowerzysci... nawet liscie im spadają na ścieżki....
      • Gość: borgingorghur Re: Liście na ścieżce zagrażają bezpieczeństwu ro IP: *.e-wro.net.pl 20.11.12, 19:12
        "Trzeba być niespełna rozumu żeby jeździć o tej porze roku na rowerze. Niedługo przyjdzie zima i też kilku szaleńców się znajdzie. Na szczęście jeżdżę na letnich oponach i jak co roku nie zdążę zahamować przed takim."

        Nawet nie wiesz, jak jesteś niepoważny/niepoważna/niepoważne. Wróć się do pokoju odrabiać lekcje, jutro środa, nie sobota.
      • Gość: rowerzysta Re: Liście na ścieżce zagrażają bezpieczeństwu ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.12, 21:48
        > Trzeba być niespełna rozumu żeby jeździć o tej porze roku na rowerze.

        A konkretnie czemu?

        Na szczęście jeżdżę na letni
        > ch oponach i jak co roku nie zdążę zahamować przed takim.

        Módl się żeby nie trafiło na mnie, bo mam bardzo mściwych kumpli, a żona zna świetnego prawnika, który wygrał już niejedno wysokie odszkodowanie.
        • koloratura1 Tyż piknie, a co?! 21.11.12, 08:53
          Gość portalu: rowerzysta napisał(a):

          > > Trzeba być niespełna rozumu żeby jeździć o tej porze roku na rowerze.
          >
          > A konkretnie czemu?

          A temu, że, na przykład:
          - Można się pośliznąć na liściach, upaść i zrobić sobie krzywdę;
          - Łatwiej, niż np latem, się przeziębić i dostać nawet zapalenia płuc, a to fatalna choroba.

          > żona zna świetnego prawnika, który wygrał już niejedno wysokie odszkodowanie.

          Dużo Ci z tego odszkodowania przyjdzie, jeżeli będziesz leżał w charakterze roślinki czy tp.!
          No - chyba że będziesz czerpał z sytuacji masochistyczną przyjemność, obserwując jak żona baluje (z tym świetnym prawnikiem ?) za pieniądze z odszkodowania...
          • czechofil Re: Tyż piknie, a co?! 21.11.12, 09:10
            > - Można się pośliznąć na liściach, upaść i zrobić sobie krzywdę;

            Na tej samej zasadzie człowiek nie powinien w ogóle wychodzić w zimie z domu, bo może pośliznąć się na oblodzonym chodniku i również zrobić sobie krzywdę. A prawda jest taka, że odpowiednie służby powinny utrzymywać chodniki, jezdnie, drogi rowerowe w możliwie najlepszym porządku. Za Za to im się płaci i należy to do ich obowiązków...

            > - Łatwiej, niż np latem, się przeziębić i dostać nawet zapalenia płuc, a to fat
            > alna choroba.

            Bzdura. Jeżdżę na rowerze cały rok i nie pamiętam kiedy byłem ostatni raz chory, ba, nawet przeziębiony. Człowiek aktywny fizycznie zasadniczo NIE CHORUJE, nawet w zimie...

            • radeberger Re: Tyż piknie, a co?! 21.11.12, 14:16
              czechofil napisał:

              > Bzdura. Jeżdżę na rowerze cały rok i nie pamiętam kiedy byłem ostatni raz chory
              > , ba, nawet przeziębiony.

              Sie ciesz, ze odpowiednia ustawa zabrania stawiania rozpoznan przez np. internet..

              > Człowiek aktywny fizycznie zasadniczo NIE CHORUJE, na
              > wet w zimie...

              Jak glupio myslisz, tak glupio gadasz.
              • Gość: joe brody Re: Tyż piknie, a co?! IP: *.wroclaw.mm.pl 23.11.12, 08:35
                Zabawne, że miłośnikom "aktywności" polegającej na popijaniu piwka w fotelu najtrudniej wytłumaczyć znaczenie takich prostych pojęć, jak "hartowanie organizmu" lub "nabyta odporność"...
            • koloratura1 Re: Tyż piknie, a co?! 10.12.12, 10:55
              czechofil napisał:

              > > - Można się pośliznąć na liściach, upaść i zrobić sobie krzywdę;
              >
              > Na tej samej zasadzie człowiek nie powinien w ogóle wychodzić w zimie z domu, b
              > o może pośliznąć się na oblodzonym chodniku i również zrobić sobie krzywdę.

              - Jednak - mniejsza szansa.
              - Wychodzenie z domu jest koniecznością (praca, zakupy...), przejażdżki rowerowe - nie są.

              > rawda jest taka, że odpowiednie służby powinny utrzymywać chodniki, jezdnie, dr
              > ogi rowerowe w możliwie najlepszym porządku. Za Za to im się płaci i należy to
              > do ich obowiązków...

              Prawda, tylko - co z tego? Jak je zmusisz?

              > > - Łatwiej, niż np latem, się przeziębić i dostać nawet zapalenia płuc, a
              > to fat
              > > alna choroba.
              >
              > Bzdura. Jeżdżę na rowerze cały rok i nie pamiętam kiedy byłem ostatni raz chory
              > , ba, nawet przeziębiony. Człowiek aktywny fizycznie zasadniczo NIE CHORUJE, na
              > wet w zimie...

              Raczej - masz / miałeś dużo szczęścia; gratuluję.
              • czechofil Re: Tyż piknie, a co?! 10.12.12, 11:16
                > - Wychodzenie z domu jest koniecznością (praca, zakupy...), przejażdżki rowerow
                > e - nie są.

                Nie rozmawiamy o żadnych "przejażdżkach rowerowych", tylko o codziennym przemieszczaniu się po Wrocławiu na rowerze. Widać, że się nie orientujesz, że dla wielu wrocławian jest to obecnie najbardziej rozsądna i logiczna forma poruszania się po mieście. Inaczej mówiąc czynią to oni bardziej z konieczności, niż dla przyjemności, choć jazda na rowerze jest na pewno dużo bardziej przyjemna, niż jazda autem...

                > Prawda, tylko - co z tego? Jak je zmusisz?

                Składając skargi do ZDiUM, a ja nie pomaga, to do Straży Miejskiej, a nawet (jak w tym przypadku) do mediów...


                > Raczej - masz / miałeś dużo szczęścia; gratuluję.

                Nie trzeba być lekarzem, ani statystykiem, żeby choć pobieżnie się orientować, że regularny ruch, a zwłaszcza na świeżym powietrzu raczej sprzyja zdrowiu niż chorobom. Znam sporo ludzi jeżdżących cały rok na rowerze i właściwie wszyscy z nich są okazami zdrowia. A są to niejednokrotnie osoby w dość zaawansowanym wieku...
                • koloratura1 Re: Tyż piknie, a co?! 11.12.12, 09:22
                  Każdy robi co (i jak chce). Tobie też wolno, oczywiście.
          • Gość: rowerzysta Re: Tyż piknie, a co?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.12, 11:10
            > - Łatwiej, niż np latem, się przeziębić i dostać nawet zapalenia płuc, a to fat
            > alna choroba.

            Zgadza się, dlatego trzeba się odpowiednio ubierać, zrezygnować z bawełny na rzecz technicznych tkanin, przewiewnej bielizny i wiatrochronnej warstwy wierzchniej. Nosić czapeczkę, rękawiczki... ale tego już w przedszkolu uczą.
            IMO z własnych obserwacji widzę, że o wiele łatwiej jest się załatwić podróżując MPK. Nagromadzenie nosicieli, parno, duszno, duże różnice temperatur i ciągłe przewiewanie na przystankach.

            > Dużo Ci z tego odszkodowania przyjdzie, jeżeli będziesz leżał w charakterze roś
            > linki czy tp.!

            To nie mi ma przyjść korzyść, tylko to ma być ostrzeżenie dla podobnych bajkopisarzy. Chce skończyć jako bezzębny mieszkaniec przytułku? Niech się bawi się dalej w próby wymuszeń na rowerzystach. Prewencja przede wszystkim.
            • koloratura1 Re: Tyż piknie, a co?! 10.12.12, 11:02
              Gość portalu: rowerzysta napisał(a):

              > > - Łatwiej, niż np latem, się przeziębić i dostać nawet zapalenia płuc, a
              > to fatalna choroba.
              >
              > Zgadza się, dlatego trzeba się odpowiednio ubierać, zrezygnować z bawełny na
              > rzecz technicznych tkanin, przewiewnej bielizny i wiatrochronnej warstwy wierzchniej.
              > Nosić czapeczkę, rękawiczki...

              ...oraz kożuch. I w tym wszystkim - na rower.
              Jak ktoś chce - może. Taż ja mu nie bronię!

              • czechofil Re: Tyż piknie, a co?! 10.12.12, 11:20
                > ...oraz kożuch. I w tym wszystkim - na rower.
                > Jak ktoś chce - może. Taż ja mu nie bronię!

                Dość prymitywny sarkazm, a przecież twój przedmówca wyraźnie napisał, że obecnie na rynku dostępna jest specjalna odzież do jeżdżenia na rowerze w niskich temperaturach i nie jest ona bynajmniej ciężka jak kożuch...
                • Gość: rozbawiony Re: Tyż piknie, a co?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.12, 13:40
                  tak Czechofil, szalenie przyjemna jest jazda rowerem w zimie:)) szalenie przyjemne jest potem robienie jakichś zakupów wracając do domu i tak dalej. Ja na przykład nosze ze sobą torbę, na kierownicy ośnieżonegoi roweru jak znalazł:)))
                  Rozkoszny jestes. To co, w święta swoim zwyczajem znów tutaj posiedzisz i coś fajnego napiszesz:))?
                  • Gość: as Re: Tyż piknie, a co?! IP: *.xdsl.centertel.pl 11.12.12, 10:26
                    To co dla ciebie jest niewykonalne, dla innych jest codziennością i rutyną, ale skąd tak ograniczona osoba jak ty może to wiedzieć?
                • koloratura1 Re: Tyż piknie, a co?! 11.12.12, 09:23
                  I BARDZO DOBRZE !!!
              • Gość: rowerzysta Re: Tyż piknie, a co?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.12, 17:05
                koloratura1 napisała:
                ...oraz kożuch. I w tym wszystkim - na rower.

                W kożuchu zagotowałbyś się po pierwszym km. :)
                Kożuch jest dobry jak stoisz na mrozie i handlujesz karpiami albo oscypkami z Radomia.
      • Gość: ty.poczujesz chyba razem z liśćmi spadło twoje IQ IP: *.am.wroc.pl 21.11.12, 11:03
        strata dla Ciebie koleś jak wyhamować nie zdążysz, bo w przeciwieństwie do Ciebie opony zimowe zmieniam zarówno w samochodzie jak i w rowerze, a twój lakier już nie będzie taki sam po spotykaniu z kilkoma z 240 stalowych kolców obecnych w moich zimówkach rowerowych, pozdro lamusie!
        • Gość: rowerzysta Re: chyba razem z liśćmi spadło twoje IQ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.12, 11:26
          Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu

          Brawo!!!
          • Gość: rowerzysta Re: chyba razem z liśćmi spadło twoje IQ IP: *.am.wroc.pl 21.11.12, 13:25
            nie ma czym się cieszyć, Ameryki nie odkryłeś; a co lekarz w zimę na rowerze pośmigać nie może?
            • Gość: rowerzysta Re: chyba razem z liśćmi spadło twoje IQ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.12, 13:43
              Chodzi mi raczej o poziom dyskusji w konfrontacji z rzekomą renomą studiów.
              • Gość: rowerzysta Re: chyba razem z liśćmi spadło twoje IQ IP: *.am.wroc.pl 21.11.12, 13:53
                Stwierdzam tylko fakty, w odpowiedzi na fantasmagorie użytkownika @czujesz.to.
                A renoma studiów już od wielu lat nie idzie w parze z poziomem absolwentów, najlepiej świadczą o tym wyniku ostatniego LEP'u w porównaniu z innymi UM w Polsce i do tego jeszcze ogromne zadłużenie...
    • Gość: motorniczy Prawdziwe zagrożenie! IP: 79.162.128.* 20.11.12, 18:50
      Chciałbym zauważyć, że prawdziwym zagrożeniem są liście leżące na szynach. Przejeżdżające tramwaje rozgniatają liście na śliską breję, przez którą mamy ogromne problemy z ruszaniem, a jeszcze większe z hamowaniem.
      Problem głownie pojawia się na ulicach Hallera, Osobowickiej, Olszewskiego, przy Dolmedzie i paru innych miejscach. Sytuację na innych ulicach poprawia fakt, że jeżdżą tamtędy nowsze tramwaje wyposażone w piasecznice.
      Wrocławskie szyny nie widziały specjalnego tramwaju-piaskarki od około 4-5 lat (ostatnio jeździła na Wszystkich Świątych parę lat temu)
      Pomimo naszych raportów o takim stanie rzeczy, jest brak reakcji władz firmy i miasta.
      Nikt nie zbiera liści z torowisk, nikt nic z tym nie robi.
      Naprawdę czekamy na tragedię...
      • Gość: rowerzysta Re: Prawdziwe zagrożenie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.12, 21:50
        Spokojnie, dziennikarze mają to tak głęboko w d. że dopóki tramwaj nie rozwali któregoś z nich, nie zareagują. Podobnie jak totalnie zignorowali sprawę skandalicznego stanu technicznego autobusów.
    • Gość: stadion dołuje Ww Stadion jest niepotrzebny - rozebrać! IP: *.wroclaw.vectranet.pl 21.11.12, 08:00
      lub sprzedać za psie pieniądze a będą środki na sukcesywne sprzątanie liści i śmieci z ulic Wrocławia.
    • kaziuniek-is-one Re: Liście na ścieżce zagrażają bezpieczeństwu ro 04.12.12, 22:01
      A w szczególności liście spadają układając się samoczynnie w kupki do zgarnięcia, dokładnie na połowie szerokości drogi dla rowerów. Skoro mamy inteligentne komputery, to czemu nie możemy mieć inteligentnych liści?

      -----------------------------
      Wrocław dla mieszkańców?
      www.youtube.com/watch?v=Gw-jJHmYFJk
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka