Dodaj do ulubionych

Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komunik...

24.01.13, 07:58
Szkoda, że jeśli chcą zachęcić kierowców do przesiadki do pociągu, to nie zrobią darmowego przejazdu dla osób posiadających dowód rejestracyjny samochodu.
Można byłoby podjechać pod dworzec stacji kolejowej samochodem i wsiąść do pociągu.
A tak, muszę kupić kartę na przejazd minimum dwie linie MPK, czekać na tramwaj (nie daj Boże się spóźni), potem z przystanku na pociąg.
Obserwuj wątek
    • gosc_nty do Magnolii via mikolajow, a czemunie bezposrednio 24.01.13, 08:17
      Mieszkam koło Dworca Głównego, ale nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby na przykład na zakupy do Magnolii jechać pociągiem. Na Dworcu Mikołajów byłabym w pięć minut. Potem musiałabym tylko się przesiąść i podjechać jeden przystanek tramwajem.

      wystarczylo aby pociag jechal przed wroclaw gadow, na zapleczu magnolii
      • Gość: janisko Re: do Magnolii via mikolajow, a czemunie bezposr IP: *.man.tk-internet.pl 24.01.13, 08:46
        "Wystarczyłoby"... mowa torach kolejowych i rozjazdach które istnieją, działają i które nie wymagają nakładu inwestycyjnego. Reaktywacja reszty to ogromna kasa i chwilowo chyba nas na to nie stać.
        • Gość: sadana Re: do Magnolii via mikolajow, a czemunie bezposr IP: 94.42.104.* 24.01.13, 10:38
          Magda Nogaj: nie za darmo, tylko za grube pieniądze za urbancarda. Taka doświadczona dziennikarka powinna wiedzieć, że nie ma darmowych obiadów. Chyba że klikalność ważniejsza.
        • tbernard Re: do Magnolii via mikolajow, a czemunie bezposr 24.01.13, 10:50
          Nie wiem jaki jest stan tego kawałka, ale nie jest to długi odcinek i nawet jeśli wymaga nakładów, to akurat tu warto. Bliskość Magnolii była by ogromną szansą na zauważalne ożywienie.
          • svarte_sjel Re: do Magnolii via mikolajow, a czemunie bezposr 24.01.13, 13:06
            tbernard napisał:
            > Nie wiem jaki jest stan tego kawałka, ale nie jest to długi odcinek i nawet jeś
            > li wymaga nakładów, to akurat tu warto. Bliskość Magnolii była by ogromną szans
            > ą na zauważalne ożywienie.

            Pleeeease zlituj się nad jeżdżacymi Robotniczą.
            • Gość: sprawiedliwy Re: do Magnolii via mikolajow, a czemunie bezposr IP: *.free.aero2.net.pl 24.01.13, 13:26
              svarte_sjel napisał:

              > Pleeeease zlituj się nad jeżdżacymi Robotniczą.
              >

              Robotnicza i odcinek strzegomskiej między pl. strzegomskim a gądowianką powinny być traktowane jako DOJAZDOWE do firm się tam znajdujących a nie jako TRANZYT między śródmieściem a Muchoborem/Nowym dworem. Nie po to wyłożono miliardy na legnicką/gądowiankę i AOW żeby ludzie stali w korkach na strzegomskiej. Trzeba być kretynem, żeby czołgać się pół godziny dłużej "niby krótszą" strzegomską niż wygodnie przejechać legnicką/AOW lub legnicką/gądowianką. Naprawdę, czasami nie rozumiem niektórych i ich motywacji! Jak to zrozumiecie, to zamknięty przejazd na robotniczej będzie dla Was OBOJĘTNY
              • Gość: warg Re: do Magnolii via mikolajow, a czemunie bezposr IP: *.provider.pl 24.01.13, 13:36
                pierdoły, na gądowiance i legnickiej też są korki/światła, a trasa dłuższa
                • tbernard Re: do Magnolii via mikolajow, a czemunie bezposr 24.01.13, 13:43
                  Od strony ND/MW do Legnickiej raczej korków nie ma na Gądowiance i Ostatnim Groszu ale jest sporo świateł i dłuższa trasa. Ćwiczyłem oba warianty i Strzegomska/Robotnicza jest trochę lepsza. Czołganie jest tylko na odcinku od estakad do Wyższej Szkoły Bankowej i głównie spowodowane przejściem dla pieszych w okresie gdy masa studentów przewija się. Ale tego czołgania jest średnio do 5 minut. Potem jedzie się w miarę swobodnie.
                  • polujacy_na_kaczki Re: do Magnolii via mikolajow, a czemunie bezposr 24.01.13, 21:38
                    tbernard napisał:

                    > Od strony ND/MW do Legnickiej raczej korków nie ma na Gądowiance i Ostatnim Gro
                    > szu ale jest sporo świateł i dłuższa trasa. Ćwiczyłem oba warianty i Strzegomsk
                    > a/Robotnicza jest trochę lepsza. Czołganie jest tylko na odcinku od estakad do
                    > Wyższej Szkoły Bankowej i głównie spowodowane przejściem dla pieszych w okresie
                    > gdy masa studentów przewija się. Ale tego czołgania jest średnio do 5 minut. P
                    > otem jedzie się w miarę swobodnie.
                    W godzinach szczytu "czołganie" zaczyna się pod Gądowianką, a kończy za wiaduktem kolejowym. Czasem ciągnie się aż do przejazdu kolejowego. W drugą stronę jest podobnie- korek od przejazdu do wiaduktu. Czasem szybciej tę trasę pokonać można na piechotę.
                    • tbernard Re: do Magnolii via mikolajow, a czemunie bezposr 25.01.13, 08:30
                      > W godzinach szczytu "czołganie" zaczyna się pod Gądowianką, a kończy za wiaduktem kolejowym ...

                      Nie wiem jaki wiadukt masz na myśli i jakie godziny szczytu.
                      Ja pisałem o godzinach porannych 7.30-8.00 w stronę centrum. Czasem to czołganie zaczyna się przed Gądowianką i ciągnie się za wiadukt aczkolwiek po połączeniu w jeden pas czołganie zamienia się w powolne tempo (szybsze od czołgania) z przerwami spowodowanymi głównie Tym przejściem dla pieszych obok przystanku plus uprzejmość dla wyjeżdżających lub skręcających w lewo. Jak już się przejedzie to miejsce to w zasadzie można jechać swobodnie ale sporo kierowców śpi jeszcze i dociera to do nich dopiero za torami ok 80 metrów dalej. Przez tych zaspanych fala zaporowa potrafi trwać nawet kilka minut po przejściu pieszych.
                      Tak czy owak, rzadko ten najgorszy odcinek czołgania i powolnego ślimaczego tempa trwa dłużej niż 5 minut. Porównywałem parę razy wariant Muchobór Mały->Klecińska->Gądowianka->Bystrzycka ... Czasem (bardzo rzadko) wychodziło do 5 minut szybciej a najczęściej na to samo. Ale cudów nie ma, aby było szybciej należy tam gdzie warunki pozwalają przygrzać sporo więcej niż przepisy dopuszczają aby zwiększyć szanse na załapanie się na zielone, czy wczesne żółte. Wiąże się to z tasowaniem i wyścigami. Nie wszystkim taki styl jazdy na wariata odpowiada.
                      • polujacy_na_kaczki Re: do Magnolii via mikolajow, a czemunie bezposr 27.01.13, 10:26
                        tbernard napisał:

                        > Nie wiem jaki wiadukt masz na myśli i jakie godziny szczytu.
                        Chodzi o to miejsce. Korki na Strzegomskiej są tak rano, jak i wieczorem. Choć, przyznaję, ostatnio mniejsze.
                        > z przerwami spowodowanymi głównie Tym przejści
                        > em dla pieszych obok przystanku
                        Bez przesady- z tego przejścia korzystają tylko pasażerowie autobusu, kilka osób przechodzących (grupą) raz na kilkanaście minut nie powoduje korków, zastanów się co piszesz
                        > plus uprzejmość dla wyjeżdżających lub skręcają
                        > cych w lewo.
                        Jeżeli już, to problemem są zjeżdżający z wiaduktu- za jednym przepuszczonym wciśnie się kilku cwanych du...ów.
                        > Ale cudów nie ma, aby było szybci
                        > ej należy tam gdzie warunki pozwalają przygrzać sporo więcej niż przepisy dopus
                        > zczają aby zwiększyć szanse na załapanie się na zielone, czy wczesne żółte.
                        a myślałem, że dyskutuję z kierowcą. Wczesne żółte? Może od razu przejeżdżaj na czerwonym (tylko się nie tłumacz, że wszyscy jeżdżą na żółtym, bo to wykroczenie i tyle). A szaleńcza jazda tylko po to, by oszczędzić 5. minut to idiotyzm (ale idiotów za kierownicą nie brakuje w Polsce) i marnowanie paliwa. Ale można oszczędzić np. na Legnickiej przekraczając nieznacznie prędkość- po zmniejszeniu dopuszczalnej prędkości na Legnickiej nie przestawiono sygnalizacji i żeby załapać się na "zieloną falę" trzeba jechać 60km/h
                        • tbernard Re: do Magnolii via mikolajow, a czemunie bezposr 27.01.13, 15:48
                          > > Nie wiem jaki wiadukt masz na myśli i jakie godziny szczytu.
                          > Chodzi o to miejsce. Korki na Strzegomskiej
                          > są tak rano, jak i wieczorem. Choć, przyznaję, ostatnio mniejsze.

                          W godzinach porannych, gdy ja jadę (7.30-8.00) w kierunku centrum tu przy wjeździe na wiadukt już korka nie ma. W godzinach powrotnych (16-17) jest korek w stronę Nowego Dworu.

                          > Bez przesady- z tego przejścia korzystają tylko pasażerowie autobusu, kilka osó
                          > b przechodzących (grupą) raz na kilkanaście minut nie powoduje korków, zastanów
                          > się co piszesz

                          Ale jest zjawisko fali które opisałem. Przejdą sobie piesi grupą, auta stoją, potem te pierwsze auta ruszają a przez kilka minut z tyłu będą się albo zatrzymywać albo do ślimaczego tempa zwalniać i po jakimś czasie zupełnie nie widać tej przyczyny. Tylko jakaś magia zaczyna działać po przejechaniu przejścia, skrzyżowania i przy torach (tych od lat nieużywanych) już jazda zaczyna się swobodna. Aby nie było nieporozumień, mam teraz na myśli godziny poranne w kierunku centrum. Zjawisko to łatwo skojarzyć wraz z rozpoczęciem roku akademickiego, gdy z autobusu dużo studentów wychodzi i korzysta z przejścia.

                          > a myślałem, że dyskutuję z kierowcą. Wczesne żółte? Może od razu przejeżdżaj na
                          > czerwonym (tylko się nie tłumacz, że wszyscy jeżdżą na żółtym, bo to wykroczen
                          > ie i tyle).

                          Może określę to tak. Czasem zdarzy mi się przejechać na wczesnym żółtym ale nigdy mi się nie zdarzyło wyprzedzać lub wręcz omijać tych którzy podjęli decyzję o zatrzymaniu. Za to bardzo często jestem w takich okolicznościach wyprzedzany i omijany przez "kierowców", którzy jeszcze postanowili się załapać (i to na pewno już nie na żółtych). Nie mam wątpliwości, że gdybym zawsze za wszelką cenę starał się nie wjechać na żółtych waląc ostro w hamulce, to już nie raz miałbym w bagażniku zaparkowany inny pojazd.

                          > ie i tyle). A szaleńcza jazda tylko po to, by oszczędzić 5. minut to idiotyzm (
                          > ale idiotów za kierownicą nie brakuje w Polsce) i marnowanie paliwa.

                          Jak już napisałem nie każdemu taki styl odpowiada, na przykład mnie.

                          > Ale można
                          > oszczędzić np. na Legnickiej przekraczając nieznacznie prędkość- po zmniejszeni
                          > u dopuszczalnej prędkości na Legnickiej nie przestawiono sygnalizacji i żeby za
                          > łapać się na "zieloną falę" trzeba jechać 60km/h

                          Ale startując ze Strzegomskiej, gdzie należy dokonać wyboru: dalej Strzegomską, czy na Gądowiankę i do Legnickiej, to już ta oszczędność czasowa jest pod znakiem zapytania. Czasem jest nieco lepiej, czasem nie ma różnicy. Dla ustalenia uwagi przyjmuję jako punkt kontrolny skrzyżowanie Legnickiej ze Stacyjną.
              • svarte_sjel Re: do Magnolii via mikolajow, a czemunie bezposr 24.01.13, 14:08
                Gość portalu: sprawiedliwy napisał(a):
                > egnicką/gądowiankę i AOW żeby ludzie stali w korkach na strzegomskiej. Trzeba b
                > yć kretynem, żeby czołgać się pół godziny dłużej "niby krótszą" strzegomską niż

                Zapominasz, że Strzegomską i Robotniczą jeżdżą autobusy. I właśnie dołem, przez przejazdy, a nie wiaduktem.

                A rady z dojazdem naokoło to są dobre dla nowodworzan.
                • tbernard Re: do Magnolii via mikolajow, a czemunie bezposr 25.01.13, 08:32
                  > A rady z dojazdem naokoło to są dobre dla nowodworzan.

                  Bardziej Muchoborzan Małych i to głównie tych, co mają bliżej do Klecińskiej.
    • mistrz_zet Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun 24.01.13, 08:21
      To może zróbmy wszystko za darmo... Dlaczego sam fakt posiadania samochodu ma upoważniać do darmowych przejazdów? Ten typ myślenia pokazuje, że osoby, które nie posiadają samochodów i płacą za przejazdy MPK i pociągami, to po prostu zwykłe głupki i naiwniaki.

      Jak wygodnictwo, to do samego końca. Jeździć samochodem, wozić powietrze i jeszcze mieć komunikację miejską za darmo...
      • Gość: Alex Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun IP: *.tktelekom.pl 24.01.13, 09:25
        Bo napisali: "Darmowe pociągi we Wrocławiu."
        To darmowe w końcu, czy trzeba płacić?
        • tbernard Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun 24.01.13, 10:52
          Jak w wielu "okazjach" i "promocjach". Za darmo jak zapłacisz ;)
    • Gość: Antoni Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.13, 08:24
      Proponujesz doskonałą zachętę... do kupna samochodu, o to chodziło?
      • czechofil Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun 24.01.13, 08:54
        Rozumiem, że od czegoś trzeba zacząć, ale to są tylko półśrodki. Bez funkcjonalnego systemu szybkich połączeń decyzja ta pozostanie tylko mrzonką dla naiwnych. A żeby stworzyć taki system, trzeba byłoby uruchomić połączenia po torach wykorzystywanych jedynie przez pociągi towarowe, wtedy można byłoby bez niepotrzebnej przesiadki na Dworcu Głównym dojechać np. z Leśnicy na Psie Pole. Nie wyobrażam sobie również istnienia SKM-u we Wrocławiu bez przywrócenia ruchu na liniach na Bielany oraz do Wojnowa. Trzeba byłoby również wybudować nowe przystanki, ale w tej materii coś się przynajmniej wreszcie ruszyło...
        • Gość: do czechofila Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.13, 09:37
          a ty po co się wtrącasz? rowerkiem jeździj a nie- pociągu się zachciewa... czyli wszystko jasne, twoja awersja do samochidów nie jest z miłości do rewerów tylko z braku forsy. Dlatego zapominasz, ze większośc ludzi mających auta ma także i rower... wszystko jasne
          • wojtas71 Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun 24.01.13, 09:59
            Gość portalu: do czechofila napisał(a):

            > a ty po co się wtrącasz? rowerkiem jeździj a nie- pociągu się zachciewa... czyl
            > i wszystko jasne, twoja awersja do samochidów nie jest z miłości do rewerów tyl
            > ko z braku forsy. Dlatego zapominasz, ze większośc ludzi mających auta ma także
            > i rower... wszystko jasne

            policzylem 10 moich znajomkow zapalonych rowerzystow, wszyscy maja samochody.
            • jureek Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun 24.01.13, 10:06
              wojtas71 napisał:

              > policzylem 10 moich znajomkow zapalonych rowerzystow, wszyscy maja samochody.

              A ja nie mam. Już od prawie 3 lat. I dobrze mi z tym. Jak naprawdę potrzebuję auta, to biorę z wypożyczalni. Ale nie muszę zawracać sobie głowy jakimiś przeglądami, ubezpieczeniami, oponami zimowymi, wymianami oleju itd. Niech się tym martwi właściciel wypożyczalni, a jak auto nawali (raz mi się zdarzyło), to podstawi mi nowe.
              Jura
    • sfajros Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komunik... 24.01.13, 09:08
      Tytuł tego artykułu wprowadza w błąd. Przejazdy wcale nie są darmowego. Trzeba posiadać odpowiedni bilet MPK, za które trzeba zapłacić. Też się cieszę, że będę mógł jeździć pociągami po mieście, ale ten entuzjazm nie powinien przekreślać dziennikarskiej rzetelności.
      • krasnaladamu Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun 24.01.13, 09:42
        Zainteresował mnie tytuł, więc przejrzałem szybko artykuł... który niestety jest nie na temat.
    • Gość: ms Brakuje Świebodzkiego IP: *.internetunion.pl 24.01.13, 09:22
      Brakuje Świebodzkiego. To naturalny centralny punkt dla kolei miejskiej. Okolice głównego ciężko nazwać pępkiem miasta. Poza samym dworcem właściwie nic tam nie ma. Jadąc z Leśnicy czy Psiego Pola do rynku szybciej i tak będzie mpk albo autem. Niemniej wielu ludziom będzie to na rękę. Szczerze gratuluję tym którzy doprowadzili do porozumienia z kolejarzami, bo ten idealny beton był nie do ruszenia przez długie lata.
      • svarte_sjel Re: Brakuje Świebodzkiego 24.01.13, 13:06
        Gość portalu: ms napisał(a):
        > Brakuje Świebodzkiego. To naturalny centralny punkt dla kolei miejskiej. Okolic
        > e głównego ciężko nazwać pępkiem miasta. Poza samym dworcem właściwie nic tam n

        Świebodzkiego tym bardziej.,

        > ie ma. Jadąc z Leśnicy czy Psiego Pola do rynku szybciej i tak będzie mpk albo

        Jaki odsetek ludzi jedzie akurat do Rynku?
    • gregviii Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komunik... 24.01.13, 09:23
      Po pierwsze by to miało sens to samochody w mieście przyjeżdżają głównie NIE Z OKOLIC RYNKU a z granic miasta!
      I tam należało by pobudować duże parkingi i możliwość zakupu/kodowania biletu.
      Po drugie kolej miejska [wypadało by mieć 4-6 składów] powinna śmigać często w godzinach szczytu pomiędzy pociągami dalszych relacji.

      Ale wpierw PARKINGI i ulgi dla pozostawiających samochód - np. cena parkingu i przejazdu pociągiem w jednym wraz z przystępną ceną.

      A nie najpierw naklejeczki na urbancard i zawieszający się system, zamykanie dróg i ich zwężanie a potem myślenia czemu to kierowy nie chcą wysiąść z samochodu i przeciskać się niesprawną komunikacją miejską.
    • roembden Cudownie! 24.01.13, 09:35
      Wreszcie dzięki pociągam będzie można ominąć korki! Wczoraj znowu np. czekałem w korku 20 minut w kolejce przed przejazdem kolejowym, bo przejeżdżał pociąg.
    • Gość: on sight tutaj szczegółowa mapka połączeń: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.13, 09:47
      d.polskatimes.pl/k/r/8/d8/3c/50fe2c301a240_z.pdf
      można sobie sprawdzić czasy przejazdów
    • polujacy_na_kaczki Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun 24.01.13, 09:59
      tillig napisał:

      > Szkoda, że jeśli chcą zachęcić kierowców do przesiadki do pociągu, to nie zrobi
      > ą darmowego przejazdu dla osób posiadających dowód rejestracyjny samochodu.
      > Można byłoby podjechać pod dworzec stacji kolejowej samochodem i wsiąść do poci
      > ągu.
      > A tak, muszę kupić kartę na przejazd minimum dwie linie MPK, czekać na tramwaj
      > (nie daj Boże się spóźni), potem z przystanku na pociąg.
      To trochę bez sensu. Oznaczało by bowiem, że pasażerowie nie posiadający samochodów (a więc w pewnym sensie zmuszeni do korzystania np. z pociągu) kupując bilety płacili by za tych, którzy mają samochód, ale wybierają kolej. Rozwiązanie byłoby więc tak niesprawiedliwe, jak i niezgodne z zasadami solidarności społecznej (biedniejsi fundują bilety lepiej sytuowanym). Lepiej już wprowadzić opłatę za wjazd do centrum i z niej finansować komunikację zbiorową.
      • tillig Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun 24.01.13, 11:10
        > To trochę bez sensu. Oznaczało by bowiem, że pasażerowie nie posiadający samoch
        > odów (a więc w pewnym sensie zmuszeni do korzystania np. z pociągu) kupując bil
        > ety płacili by za tych, którzy mają samochód, ale wybierają kolej. Rozwiązanie
        > byłoby więc tak niesprawiedliwe, jak i niezgodne z zasadami solidarności społec
        > znej (biedniejsi fundują bilety lepiej sytuowanym). Lepiej już wprowadzić opłat
        > ę za wjazd do centrum i z niej finansować komunikację zbiorową.

        Masz rację, oczywiście.
        Po przemyśleniu wycofuje się z mojego wcześniejszego założenia.
        Problem tylko w tym, że przejazd koleją nie byłby darmowy.
        Idąc w drugą stronę, ja mimo że jeżdżę do pracy samochodem, musiałbym kupić kartę Urbancard na 2 linie, choć ani razu nie wsiadłbym do tramwaju czy autobusu.
        Podjeżdżam pod dworzec i idę na pociąg.

        Też niesprawiedliwe.
        • polujacy_na_kaczki Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun 24.01.13, 12:21
          tillig napisał:


          > Masz rację, oczywiście.
          > Po przemyśleniu wycofuje się z mojego wcześniejszego założenia.
          > Problem tylko w tym, że przejazd koleją nie byłby darmowy.
          > Idąc w drugą stronę, ja mimo że jeżdżę do pracy samochodem, musiałbym kupić kar
          > tę Urbancard na 2 linie, choć ani razu nie wsiadłbym do tramwaju czy autobusu.
          > Podjeżdżam pod dworzec i idę na pociąg.
          >
          > Też niesprawiedliwe.

          Można by wprowadzić zniżkowe (lub nawet darmowe) przejazdy na podstawie ważnego biletu parkingowego. To zmniejszyłoby korki w centrum, bo kierowcy mogliby dojechać w jego pobliże samochodami i po opłaceniu parkingu za darmo (lub ze sporą zniżką) pojechać dalej komunikacją miejską. Niestety to wymagałoby budowy płatnych parkingów na obrzeżach centrum. Ale mogłoby rozwiązać problem korków. Dziś wielu kierowców zmuszonych jest dojeżdżać do pracy samochodami, bo komunikacja między przedmieściami a centrum leży na całej linii. No i jeszcze kwestia cen biletów MPK i parkingowych- dziś często bardziej opłaca się pojechać do centrum samochodem i zapłacić za parking, niż korzystać z MPK ( w strefie B za dwie godziny parkowania zapłacimy 6,15zł, za przejazd w obie strony MPK przynajmniej 6zł). Przy krótkim pobycie w centrum komunikacja miejska jest po prostu nieopłacalna.
          • tillig Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun 24.01.13, 12:44
            > Można by wprowadzić zniżkowe (lub nawet darmowe) przejazdy na podstawie ważnego
            > biletu parkingowego. To zmniejszyłoby korki w centrum, bo kierowcy mogliby doj
            > echać w jego pobliże samochodami i po opłaceniu parkingu za darmo (lub ze sporą
            > zniżką) pojechać dalej komunikacją miejską. Niestety to wymagałoby budowy płat
            > nych parkingów na obrzeżach centrum. Ale mogłoby rozwiązać problem korków. Dziś
            > wielu kierowców zmuszonych jest dojeżdżać do pracy samochodami, bo komunikacja
            > między przedmieściami a centrum leży na całej linii. No i jeszcze kwestia cen
            > biletów MPK i parkingowych- dziś często bardziej opłaca się pojechać do centrum
            > samochodem i zapłacić za parking, niż korzystać z MPK ( w strefie B za dwie go
            > dziny parkowania zapłacimy 6,15zł, za przejazd w obie strony MPK przynajmniej 6
            > zł). Przy krótkim pobycie w centrum komunikacja miejska jest po prostu nieopłac
            > alna.

            Według mnie trafny pomysł.
            Ja mam dosyć blisko do stacji Wr. Mikołajów.
            Po drugiej stronie ulicy Stacyjnej (za dworcem PKP) jest sporo miejsca na taki parking.
            Bardzo chętnie zostawiałbym tam swoje auto i przesiadał się na pociąg - już tak robiłem.
            Jeździłem tak, kiedy można było kupić szybko i bez dodatkowych opłat bilet u konduktora (Wr. Mikołajów - Wr. Gł. = 3 zł). Od 2 lat dopłata za zakupienie biletu u konduktora to 5 zł, czyli cena biletu 8 zł.
            A kolejki rano na stacji sięgają po kilkadziesiąt osób.
    • brown-szesze Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komunik... 24.01.13, 10:41
      Mieszkam koło Dworca Głównego, ale nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby na przykład na zakupy do Magnolii jechać pociągiem. Na Dworcu Mikołajów byłabym w pięć minut. Potem musiałabym tylko się przesiąść i podjechać jeden przystanek tramwajem.

      Po południu pociągi na tej trasie kursują co mniej więcej 10 minut, czyli prawie tak często jak tramwaje plus w szczycie. Skodą jechałabym jednak trzy razy dłużej. Samochodem natomiast w pięć minut minęłabym może z dwa skrzyżowania, biorąc pod uwagę wrocławskie korki.


      O godzinie 9:00 z dwoma kolegami wyszliśmy z pracy przy ul. Dworcowej z zadaniem, kto szybciej dotrze do Magnolii. Jeden MPK, drugi PKP, trzeci autem.
      MPK: Nie zdązył na autobus 9:01, więc podskoczył pod Galerię Dominikańską i wsiadł do tramwaju 3, punktualnie 9:30 wysiadł pod Magnolią, 9:35 był w środku Magnolii, nieco zziębnięty.
      PKP: Godzinka czekania na dworcu i o 10:02 wsiadł w Interregio Rudawy, po pięciu minutach był na Mikołajowie, szybki tramwaj i o 10:22 pojawił się w Magnolii. Oczywiście, trzeba przyznać, że gdybyśmy wszyscy wyszli o 8:30, to kolega z PKP miałby dogodny pociąg (do Ełku) znacznie wcześniej i w Magnolii byłby o 9:10. Tyle, że wtedy kolega z MPK byłby w Magnolii dokładnie o tej samej porze (jechaliby od Mikołajowa nawet tym samym tramwajem).
      Auto: wsiadłem do auta i o 9:21 byłem w środku Magnolii. Gdybyśmy wyszli o 8:30, w Magnolii byłbym o 8:51.

      Żeby nie dobijać fanów PKP i MPK nie wspominam o różnicy kosztów, bo podróż autem kosztowała mnie 3 złote.

      Oczywiście historia zmyślona, ale tak samo zmyślona, jak opowieść Pani redaktor, jak to pociągiem będzie szybciej, niż MPK, a już szczególnie niż autem, dotrzeć do Magnolii.
      Nie jest natomiast zmyślone to, że miasto chce przeznaczyć 2,5mln zł na sfinansowanie podróży 250 Wrocławian pociągiem po mieście. To wychodzi 10 000 zł rocznie na osobę. Za tą cenę można każdemu kupić po dwa skutery i to takie z zadaszeniem, żeby na zimę były OK :P
      • Gość: cz Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun IP: *.as13285.net 24.01.13, 11:38
        > Żeby nie dobijać fanów PKP i MPK nie wspominam o różnicy kosztów, bo podróż autem kosztowała mnie 3 złote.
        Widzisz, ale nie każdy ma darmowe auto od rodziców czy służbowe od firmy. Większość ludzi musi jeszcze to auto kupić, opłacić różne ubezpieczenia, itp. Nie każdy ma też możliwość zaparkowania za darmo. A jak już doliczysz te wszystkie koszty, to okaże się, że ta podróż kosztowała Cię dużo więcej niż te 3 złote.

        Ja auto sprzedałem 2 lata temu i dobrze mi z tym - do pracy jeżdżę komunikacją miejską (wychodzi taniej, bo np. nie muszę płacić 200zł miesięcznie za abonament parkingowy w centrum), a jak naprawdę potrzebuję auta to albo biorę taksówkę (powrót z zakupów, wyjście do pubu itp.), albo wypożyczam samochód (wyjazd za miasto).
        • Gość: z Nie każdy ma przystanek pod nosem albo mieszka w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.13, 11:47
          centrum. Jak do pracy trzeba "zaliczyć" ze 2 przesiadki w jedną stronę, to nie jest już tak słodko z KM.
          A co do kosztów, to i owszem, przegląd, ubezpieczenie i naprawy kosztują. Za to od czasu jak zacząłem jeździć na co dzień samochodem (a to już ponad 30 lat) to przestałem mieć problemy z przeziębieniami, grypami itd. - a to także bardzo mocno bije po kieszeni,pomijając uszczerbek na ogólnym zdrowiu. I praktycznie zawsze zdążam na czas tam, gdzie potrzeba. Nie wspomnę o zaoszczędzonym czasie (też trzeba doliczyć do bilansu) oraz np. zdartych butach (skoro już wszystko wliczamy) ;)
          • svarte_sjel Re: Nie każdy ma przystanek pod nosem albo mieszk 24.01.13, 13:10
            Gość portalu: z napisał(a):
            > centrum. Jak do pracy trzeba "zaliczyć" ze 2 przesiadki w jedną stronę, to nie
            > jest już tak słodko z KM.

            Jest.
            I w dodatku taniej niż samochodem, choć pewnie ze dwa razy dłużej.

            > mocno bije po kieszeni,pomijając uszczerbek na ogólnym zdrowiu. I praktycznie z

            Teoria mówi, że jazda samochodem nędznie na zdrowie wpływa. Za mało ruchu :-P

            > też trzeba doliczyć do bilansu) oraz np. zdartych butach (skoro już wszystko wl
            > iczamy) ;)

            Praktyka pokazuje, że sposób poruszania się ma niewielki wpływ na tempo zdzierania się butów.
          • Gość: tantus Re: Nie każdy ma przystanek pod nosem albo mieszk IP: 156.17.6.* 24.01.13, 13:53
            Niestety faktem jest, że komunikacja miejska we wrocławskim wydaniu czasowo zawsze przegrywa z samochodem. Jest po prostu przestarzała i niewydolna, zupełnie nie dostosowana do dzisiejszych realiów i potrzeb. W zasadzie we Wrocławiu komunikacja miejska jest konkurencyjna tylko w przypadku, gdy masz bezpośrednie połączenie. Każda przesiadka to masakryczna strata czasu i drastyczne obniżenie średniej prędkości podróży. Jednak to wcale nie oznacza, że tak musi być. System KM trzeba po prostu zreformować, ale nasze władze mają pilniejsze priorytety...
            • svarte_sjel Re: Nie każdy ma przystanek pod nosem albo mieszk 24.01.13, 14:08
              Gość portalu: tantus napisał(a):
              > ączenie. Każda przesiadka to masakryczna strata czasu i drastyczne obniżenie śr

              Uwierzyłbym gdyby nie praktyka.
              • Gość: tantus Re: Nie każdy ma przystanek pod nosem albo mieszk IP: 156.17.6.* 24.01.13, 14:31
                Praktyka? Proszę bardzo: podróż dom-praca - 114 odjeżdża o 6:47 z przystanku "Chińska". Na przystanku "Komuny Paryskiej" jest ok. 7:08. Tu mam przesiadkę na tramwaj 0L. Niestety odjechał o 7:06, czyli 2 minuty temu. Więc czekamy na następny - 10 minut (jak się nie spóźni). Dojazd do pl. Grunwaldzkiego to kolejne 8 minut. Później kilkusetmetrowy spacer i w pracy jestem ok. 7:35, czyli łączny czas podróży ok. 50 minut, z czego 10 to bezproduktywne oczekiwanie. Samochodem tę trasę pokonałbym w ok. 20 minut. Z powrotem jadę zazwyczaj inną trasą: tramwajem lub autobusem do dworca pkp, przejście przez dworzec i przesiadka w autobus 125. Jeśli wychodzę punktualnie z pracy, łapię się na popołudniowy szczyt i oczekiwanie nie trwa zwykle dłużej niż 10 minut, więc mieszczę się w 60 minutach dojazdu (drzwi-w-drzwi). Nie daj Bóg jednak zostać dłużej w pracy - ok. 17:00 kończy się szczyt i autobusy jeżdżą co pół godziny. Jeżeli nie trafię dobrze w przesiadkę, czeka mnie więc 30 minut czekania, a łączny czas podróży wynosi wtedy ok. 1,5 h.
                • svarte_sjel Re: Nie każdy ma przystanek pod nosem albo mieszk 24.01.13, 16:06
                  Gość portalu: tantus napisał(a):
                  > Praktyka? Proszę bardzo: podróż dom-praca - 114 odjeżdża o 6:47 z przystanku "C

                  OK, zaczyna się kiepsko od jednej linii do wyboru.

                  > hińska". Na przystanku "Komuny Paryskiej" jest ok. 7:08. Tu mam przesiadkę na t
                  > ramwaj 0L. Niestety odjechał o 7:06, czyli 2 minuty temu. Więc czekamy na nastę

                  Przesiadka w 3/5 na Krakowskiej i
                  • Gość: tantus Re: Nie każdy ma przystanek pod nosem albo mieszk IP: 156.17.6.* 25.01.13, 10:20
                    "> OK, zaczyna się kiepsko od jednej linii do wyboru."

                    Do wyboru są niby jeszcze 125 i 133, ale tymi liniami trudno dojechać w miejsce, gdzie dałoby się rozsądnie przesiąść na coś jadącego w kierunku pl. Grunwaldzkiego. Jest niby 145/146, ale ten zestaw linii jest wiecznie przeciążony i połowę trasy pokonuje w korku.

                    "Przesiadka w 3/5 na Krakowskiej i
                    • svarte_sjel Re: Nie każdy ma przystanek pod nosem albo mieszk 25.01.13, 13:03
                      Gość portalu: tantus napisał(a):
                      > "> OK, zaczyna się kiepsko od jednej linii do wyboru."
                      > Do wyboru są niby jeszcze 125 i 133, ale tymi liniami trudno dojechać w miejsce

                      Napisałem, że jedna linia, bo każda jedzie w innym kierunku.

                      > No niby można, ale to kolejna przesiadka, a więc kolejna potencjalna strata cza
                      > su.

                      Przesiadka w miejscu, to samo stanowisko...

                      > "A jeśli nie
            • polujacy_na_kaczki Re: Nie każdy ma przystanek pod nosem albo mieszk 24.01.13, 18:57
              Władze miejskie absolutnie nie rozumieją jaki jest sens komunikacji miejskiej w dzisiejszych czasach. Miejscy radni z Panem Prezydentem (o władzach MPK nie wspomnę) żyją bowiem w głębokim PRLu, kiedy dla wielu ludzi komunikacja miejska była jedynym sposobem dojazdu do pracy. Dziś większość ludzi stać na własny samochód, a rolą komunikacji zbiorowej w dużym mieście jest odciążenie dróg miejskich. Dla tego powinna ona być tak zorganizowana, by bardziej opłacalne było poruszanie się po mieście z jej wykorzystaniem, a nie samochodem. Komunikacja miejska ma zmniejszać ilość samochodów w mieście (głównie w centrum), redukować emisję spalin i hałas. Dla tego idiotyzmem jest myślenie o opłacalności linii autobusowej/tramwajowej/kolejowej w obrębie miasta, bo nie sposób policzyć ile miasto zaoszczędzi na remontach dróg i parkingów, ile na leczeniu ludzi (zanieczyszczenie powietrza, brak ruchu), czy na czasie, jaki Wrocławianie marnują stojąc w korkach. Nie mówiąc już o tym, jak korki w mieście wpływają na zamieranie centrum miasta (bardziej opłacalne jest wybudowanie centrum handlowo-rozrywkowego przy dużym osiedlu, niż utrzymywanie sklepów, kin czy teatrów w centrum, gdzie mieszka relatywnie mało ludzi, a mieszkańcy osiedli potrzebują dużo czasu, by tam dojechać). Władze miasta i MPK nie zauważają też nowych inwestycji drogowych (ile autobusów jeździ obwodnicą śródmiejską i Mostem Milenijnym, ile przejeżdża przez Gądowiankę?), choć za ich budowę odpowiada właśnie miasto. Skutkiem tego wciąż mamy schemat komunikacji miejskiej będący tylko trochę zmodyfikowanym schematem z lat 70-tych ubiegłego wielu. Przy czym większość zmian polegała na skróceniu lub likwidacji linii, a nie na ich przesunięciu. Dla tego wiele autobusów wciąż jeździ do tych samych zakładów, co 40. lat temu, choć pracuje w nich znacznie mniej ludzi.
      • polujacy_na_kaczki Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun 24.01.13, 12:30
        A teraz zrób, proszę, prawdziwy test. Tym razem wybierz się do Magnolii o 18:00. Albo lepiej- z Magnolii na Dworzec Główny. Dolicz koszt parkowania samochodu.
        Inny przykład: z Nowego Dworu na Główny dojadę pociągiem w około 10 minut (2. razy szybciej niż autobusem, trzy razy szybciej niż autobusem w godzinach szczytu) i zapłacę około 4zł (czyli o 1zł więcej niż MPK). Problem w tym, że pociągi odjeżdżają średnio co pół godziny, a na stację muszę iść 10. minut (lub jechać autobusem 5. minut za 3zł).
        • brown-szesze Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun 24.01.13, 13:05
          polujacy_na_kaczki napisał:

          > A teraz zrób, proszę, prawdziwy test. Tym razem wybierz się do Magnolii o 18:00
          > . Albo lepiej- z Magnolii na Dworzec Główny. Dolicz koszt parkowania samochodu.
          > Inny przykład: z Nowego Dworu na Główny dojadę pociągiem w około 10 minut (2. r
          > azy szybciej niż autobusem, trzy razy szybciej niż autobusem w godzinach szczyt
          > u) i zapłacę około 4zł (czyli o 1zł więcej niż MPK). Problem w tym, że pociągi
          > odjeżdżają średnio co pół godziny, a na stację muszę iść 10. minut (lub jechać
          > autobusem 5. minut za 3zł).

          MPK: wsiadam o 18:12 w tramwaj 33+ pod Galerią mam 2 minuty na przesiadkę w tramwaj nr 5, załóżmy że zdążam, 18:39 jestem w pracy przy ul. Dworcowej.
          PKP: wsiadam w pociąg do Jeleniej Góry, jestem w pracy przy ul. Dworcowej jakąś minutę/dwie szybciej, niż MPK.
          Auto: nie ma takiej możliwości, by podróż zajęła mi więcej, niż 25 minut, nie wspominając o 40 minutach, które spędzę w tramwaju bądź pociągu.
          Koszty? MPK zapłacę 3 zł, ale mam do przejścia pieszo 700 metrów plus jestem dobre 15 minut później.
          Autem kosztuje mnie to 2,46 zł:
          5,1 km * 9 litrów na setkę * 5,35 zł za litr (wszystkie dane celowo zawyżone)
          Nawet uwzględniając dodatkowe koszty związane z autem, to i tak kwadrans zysku dla przeciętnej osoby wyceniającej swój czas na 20 zł za godzinę to oszczędność 5 złotych, co oznacza, że autem i tak się opłaca. Ale nie o tym, czym jest taniej jest tu dyskusja, tylko czym szybciej.
          • svarte_sjel Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun 24.01.13, 14:11
            brown-szesze napisała:
            > MPK: wsiadam o 18:12 w tramwaj 33+ pod Galerią mam 2 minuty na przesiadkę w tra
            > mwaj nr 5, załóżmy że zdążam, 18:39 jestem w pracy przy ul. Dworcowej.
            > Koszty? MPK zapłacę 3 zł, ale mam do przejścia pieszo 700 metrów plus jestem do

            Tylko kto normalny jeździ regularnie (praca, szkoła itp.) na jednorazówkach?
            Sieciówka na wszystkie linie kosztuje ca. 2,50 zł na dobę, bilet na dwie linie jeszcze mniej.
          • polujacy_na_kaczki Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun 24.01.13, 18:44
            W godzinach szczytu samochodem zawsze najwolniej. No, prawie zawsze, bo Wrocław wciąż nie może doczekać się buspasów i wydzielonych torowisk. A na dłuższych trasach najszybszy jest pociąg. Choć głównie teoretycznie- torowiska kolejowe na terenie miasta są w tak kiepskim stanie, że pociągi muszą się po nich wlec niemiłosiernie. Nie mniej jest to jakiś punkt wyjścia do zbudowania systemu komunikacji zbiorowej.
      • tillig Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun 24.01.13, 12:52
        Przez rok czasu podjeżdżałem autem na Mikołajów, a potem wsiadałem w pociąg.
        To było najszybsze połączenie, jakie można sobie wyobrazić.
        Szybsze od metra gdyby było.
        Czas przejazdu pociągiem to 7 minut.
        Z domu do pracy jechałem łącznie 23 minuty (z auta na Mikołajów, z Mikołajowa czekając na pociąg, przejazd pociągiem, z pociągu do pracy około 7 minut). Czas przejazdu samochodem do pracy, również 23 minuty.
        Ale powrót z pracy do domu już 40-50 minut. A czas przejazdu pociągiem z powrotem, max. 25 minut.
        Jedyny minus to przesiadka z peronu na peron.
        Trzeba było skakać po torach, bo nie ma wyjścia na legnicką z peronu 1 (tylko tunel).

        Pozdrawiam.
        • Gość: H Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun IP: *.dip.t-dialin.net 24.01.13, 14:57
          tillig napisał:
          > Przez rok czasu podjeżdżałem autem na Mikołajów


          Teraz pora na eksperyment z rokiem przestrzeni.
          • tbernard Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun 25.01.13, 08:56
            > tillig napisał:
            > > Przez rok czasu podjeżdżałem autem na Mikołajów
            >
            >
            > Teraz pora na eksperyment z rokiem przestrzeni.

            Ale tu już kontrola typów (jednostek) daje niezgodność.
    • watashi-no zdjecie 24.01.13, 10:50
      a to zdjecie romarzonej autorki to w jakim celu zamiescili?wyglada jak matrymonialne.
      • Gość: z To całkiem możliwe :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.13, 11:48
        Ale fakt, brzydka nie jest :P
        • Gość: kk Re: To całkiem możliwe :) IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.13, 21:16
          Ma potencjał ;) Jakby zapuściła włosy, to już w ogóle ;)
    • pe-ha Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komunik... 24.01.13, 11:38
      Szanowny Magistracie, wykorzystajcie wreszcie potencjał jaki posiada Dworzec Świebodzki. Tam można przenieść ruch pociągów Kolei Dolnośląskiej i połączyć ten dworzec z tramwajami i to wszystko w jednym torowisku. Poza tym doprowadźcie wreszcie połączenie kolejowe lub tramwajowe do lotniska i do Bielan Wrocławskich. Chyba nie zdajecie sobie sprawy z tego ile osób dziennie korzystałoby z tego transportu.
      • droch Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun 24.01.13, 12:12
        Do lotniska? Ale po co, muchy chcesz tam wozić?
        • Gość: dron Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.13, 12:26
          droch napisał:

          > Do lotniska? Ale po co, muchy chcesz tam wozić?

          Pasażerów linii lotniczych, mówi ci to coś?
          • polujacy_na_kaczki Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun 24.01.13, 12:33
            Gość portalu: dron napisał(a):

            > droch napisał:
            >
            > > Do lotniska? Ale po co, muchy chcesz tam wozić?
            >
            > Pasażerów linii lotniczych, mówi ci to coś?
            Na lotnisko kursuje jeden autobus- 406. Często z niego korzystam i rzadko kiedy jest przepełniony. Pociąg byłby po prostu pusty.
            • svarte_sjel Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun 24.01.13, 13:11
              polujacy_na_kaczki napisał:
              > Na lotnisko kursuje jeden autobus- 406. Często z niego korzystam i rzadko kiedy
              > jest przepełniony. Pociąg byłby po prostu pusty.

              Szczęściaż.
              Tych ludzi w 406 bardzo wielu nie jest, ale gdy akurat grupą na jakiegoś RyanAira jadą (a jeszcze bardziej gdy wracają) ścisk jest naprawdę spory. Od ich bagażu.
          • droch Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun 24.01.13, 12:36
            Których pasażerów? Tych, co zapełniają góra połowę krótkiego 406, kursującego 3x godzinę?
            Bez żartów, kolejką lepiej pobawić się w skali TT, zanim w realu wyda się ciężkie miliony. Wydaje się, że w pierwszej kolejności powinny zostać zrealizowane inne inwestycje w komunikację.
            • svarte_sjel Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun 24.01.13, 13:05
              droch napisał:
              > Których pasażerów? Tych, co zapełniają góra połowę krótkiego 406, kursującego 3
              > x godzinę?

              Nie wiem gdzie ty widziałęś 406 solo 3 razy na godzinę.
    • lunch Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komunik... 24.01.13, 13:24
      "Wreszcie zapadła też decyzja, by zlikwidować absurdalny znaczek dopłaty kolejowej. Co więcej, po mieście będzie można za darmo jeździć pociągami Regio spółki Przewozy Regionalne oraz Kolejami Dolnośląskimi. Wystarczy mieć urbancard imienną lub na okaziciela, a na niej zakodowany bilet na dwie dowolne linie, na linie normalne lub wszystkie linie, albo bilet semestralny."

      Tak debilnego zbitka trzech zdań już dawno nie czytałem. Drugie z trzecim brzmią groteskowo, co kilka osób już zauważyło. "Można jeździć za darmo, wystarczy mieć jednak kawałek plastiku, a niej nagrany bilet". Na tej zasadzie to ja za darmo mogę wchodzić do kina, wystarczy tylko, że mam w kieszeni portfel, a w nim bilet wstępu wraz z paragonem.

      Natomiast pierwsze zdanie mówi, że znaczek zlikwidowano. I co? Zlikwidowano, czyli źle czy dobrze? Z zajawek w pierwszej części tekstu wiemy, że dobrze. Co ciekawe, kolejne zdanie zaczyna się od "Co więcej", mimo że to jest wciąż ta sama myśl.

      I jeszcze coś. Na mapce widziałem info o biletach 24-, 48-godzinnych itp., a w tekście jest o plastikowej zabawce miejscowych polityków.
    • Gość: Martamisiepodoba Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun IP: 80.51.51.* 24.01.13, 14:58
      Z tego całego projektu, to najbardziej mi się podoba autorka tego newsu. Ładna dziewczyna. Szkoda, że nie pokazli więcej zdjęć. Może w CKM-ie albo Playboy'u będą jakieś.
      Czekamy Pani Marto.
      • Gość: Magdamisiepodoba Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun IP: 80.51.51.* 24.01.13, 15:00
        Miała być Magda
        • Gość: Łoś_bimbacz wrzutka medialna Dynamistów.....:) IP: *.internetia.net.pl 24.01.13, 15:21

          >Do tego czasu miasto zamierza podpisać odpowiednie umowy z przewoźnikami kolejowymi

          i wszystko jasne:)

    • lokomotywa-1 Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komunik... 24.01.13, 17:21
      Jestem jak najbardziej za włączeniem komunikacji kolejowej do publicznego transportu pasażerskiego we Wrocławiu. Ale jeśli ktoś myśli ze to się da zrobić w taki prosty sposób i bezinwestycyjnie to się mocno myli. Zmorą w Polsce jest że w różnych działaniach zamiast fachowców, specjalistów wykorzystuje się przypadkowych ludzi.
    • Gość: "/" Re: Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komun IP: *.dip.t-dialin.net 24.01.13, 17:59
      Szanowna pani Nogaj, tym niefortunnym tytułem zrobiła pani całej sprawie, conajmniej tyle samo złego co dobrego.
    • qwerfvcxzasd Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komunik... 24.01.13, 18:15
      Musiałbym być debilem, żeby jeździć śmierdzącymi pociągami i obijać się o meneli na dworcach. Poza tym powinna być doskonała informacja na pociagach - gdzie i kiedy zatrzymuje sie dany skład, zeby nie wylądowac w Rawiczu. W PKP to niemożliwe.
    • vikin9 Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komunik... 24.01.13, 18:44
      Nie dadzą rady. To by było zbyt piękne i zbyt fajne dla ludzi. Musi coś nawalić, tak to już bywa w tym kraju.
    • rabin_zec Nie darmowe... 24.01.13, 22:58
      To nie tak jak pani pisze, nie będą darmowe tylko w ramach biletu okresowego czy jak to zwał. Tak powinno być już od dawna a nie jakiś kretyński znaczek. Oczywiście też powinno dotyczyć to biletów czasowych i jednorazowych. Oczywiście dalszy etap uruchomienie kolei miejskiej z prawdziwego zdarzenia. Linia na lotnisko z Świebodzkiego i z Głównego? Owszem tak, tylko może przystanek na lotnisku zamiast czołowego to przelotowy np do Leśnicy i dalej?
    • indywidualismus Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komunik... 29.01.13, 00:00
      Nie będzie przełomu, pani Magdo. Potrzebne są dodatkowe przystanki, dodatkowe pociągi. Np. przy Świdnickiej, Grabiszyńskiej (koło Pereca), przy Boya Żeleńskiego, o Gaju nie wspomnę (obecnie linia towarowa). Nie każdy mieszka tuż koło dworca głównego. No i pociągi co godzinę lub rzadziej też niczego nie załatwią. Musiałyby jeździć regularnie co kwadrans (co najmniej).
      Co nie ma na to pieniędzy? No tak, poszły na stadion!
    • jaro_karo Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komunik... 29.01.13, 11:44
      Kiedy ta pania na zdjeciu pod tym artykulem zobaczymy w CKM?
    • Gość: WK Odkrycie co kilka lat IP: 156.17.73.* 29.01.13, 17:18
      Co kilka lat urzędnicy z Ratusza "odkrywają", że Wrocław ma najgęstszą sieć torów kolejowych w Polsce i ogłaszają, że już wkrótce będzie można z nich efektywnie korzystać w komunikacji miejskiej. Zachwyceni (a może i zmęczeni?) tym odkryciem idą spać na następne kilka lat. Podana na załączonej mapce liczba dobowych połączeń na każdej z linii kolejowych na obszarze miasta - raptem kilkanaście, czyli średnio najwyżej raz na pół godziny - pokazuje, jaka przepaść dzieli istniejące połączenia kolejowe od liczby połączeń potrzebnej dla użytecznej komunikacji miejskiej.
      Miliard złotych wywalony ostatnio na T+ na trasie równoległej do linii kolejowej z Dworca Głównego na Stadion dowodzi zaś jak faktycznie wygląda włączanie linii kolejowych do transportu miejskiego.
      Jak to było? Żadnych marzeń, Panowie (i Panie). Nic nie będzie.
    • aagaj Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komunik... 02.02.13, 09:48
      jeszcze kierunek południowy - Bielany Wrocławskie na razie zamknięty
    • vaude Darmowe pociągi we Wrocławiu. Przełom w komunik... 08.04.13, 20:44
      miało ruszyć w połowie lutego.. mamy kwiecień.
      coś mnie ominęło, czy chodziło o luty, ale innego roku?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka