amarek4
13.10.14, 14:05
W związku ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi i pytaniem co trzeba zmienić we Wrocławiu pozwolę sobie zauważyć, że powinno one raczej brzmieć kogo zmienić, żeby zmienić Wrocław . A niewątpliwie należałoby przede wszystkim zmienić prezydenta Wrocławia, a razem z nim nieco przetrzepać kadrę urzędniczą. Bo przedłużenie kadencji obecnemu włodarzowi spowoduje, że zadłużenie miasta będą spłacać nasze wnuki, a może i prawnuki. Jeżeli nas wcześniej nie zlicytują. Wdzięk z jakim szasta naszymi pieniędzmi obecny prezydent , te mnożące się miejskie spółki żeby zapewnić znajomym "królika' ciepłe posadki, dotowanie Śląska zamiast np. naprawdę potrzebujących, różnego rodzaju wydatki o których nie jesteśmy nawet informowani nie wróżą wrocławianom świetlanej przyszłości. Brak kontroli nad powstającymi inwestycjami, zwłaszcza nad tymi dotyczącymi budownictwa, czy też zagospodarowywania przestrzeni publicznej jak np. szpetny pl. Nowy Targ przypominający kamienną pustynię, masowe wycinanie zieleni spowoduje, że miasto straci charakter od strony architektonicznej. I wreszcie bariera jaką odgrodził się od mieszkańców obecny prezydent.Można by tu przytaczać przykłady złego zarządzania , ale wiem, że muszę się ograniczyć. Boję się tylko, że wrocławianie dadzą się po raz kolejny nabrać na obecnego prezydenta. Dochodzą do tego nieodpowiedzialne działania Jacka Protasiewicza, blokujące wystawienie kontrkandydata ze strony PO. A może mieszkańcy się opamiętają???