Gość: edytka
IP: 217.153.67.*
29.09.04, 16:02
Topacz Investment, spółka Marcina Michalaka i Tomasza Kurzewskiego, chce
wznieść hotel w miejscu należącego do nich telewizyjnego Baru. a ulicę
zamienić w deptak. Na nabrzeżu planowana jest przystań śródmiejska. Kurzewski
marzy, by do Wrocławia jachty mogły wpływać już przyszłego lata. Zamierza
przeznaczyć na inwestycję 15 mln zł.
- Nic nie jest jeszcze przesądzone - zastrzega Grzegorz Roman, dyrektor
Departamentu Architektury i Rozwoju. - Wszyscy chcą, by Odra we Wrocławiu
odżyła, ale nie jest powiedziane, że zaakceptujemy ten pomysł mariny.
Zwłaszcza że wymaga on zmiany planu zagospodarowania przestrzennego - mówi.
Przed wojną w miejscu Baru była łaźnia miejska, która nie przesłaniała widoku
na nabrzeże zajmowane przez Uniwersytet. Teraz zgodnie z planem może tu
stanąć budynek co najwyżej trzykondygnacyjny, nie wyższy niż 12 metrów. O
tym, czy miasto zmieni plan uchwalony przed rokiem, muszą zadecydować radni. -
Taka procedura trwa od 10 do 15 miesięcy - tłumaczy Michał Bobowiec,
odpowiedzialny w UM za sprawę mariny. - Powstały dotąd dwie koncepcje, które
od kilku miesięcy są dyskutowane z Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej i
wojewódzkim konserwatorem zabytków - wyjaśnia.
Na początku października zbierze się miejska komisja urbanistyczna, która
rozstrzygnie, czy marina może powstać w ty m miejscu, a jeśli tak, to jaka
ona być powinna.