Gość: !
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
21.10.04, 23:55
Obwodnica śródmiejska potrzebna za mostem
Marek Szempliński 21-10-2004 , ostatnia aktualizacja 21-10-2004 19:41
Przedłużenie obwodnicy śródmiejskiej za most Milenijny może napotkać na
kłopoty formalne, jeśli szybko nie zostaną uchwalone plany zagospodarowania
przestrzennego
Wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że most Milenijny pełną wartość zyska
dopiero po zbudowaniu nowej drogi, która połączy go przynajmniej z wylotem na
Poznań. Na razie jednak nie ma co liczyć na rozpoczęcie budowy. Na
przeszkodzie stoją nie tylko pieniądze, czy raczej ich brak, ale przede
wszystkim formalności.
Odcinek obwodnicy śródmiejskiej między mostem a ulicą Żmigrodzką według
wstępnych koncepcji miał biec wzdłuż torów kolejowych na tyłach terenów
wojskowych, a potem przez wiadukt nad torami kolejowymi w kierunku ul.
Obornickiej, wreszcie ul. Irysową dochodzić do Żmigrodzkiej.
Ostatnio te założenia trzeba było skorygować - teraz droga ma przeciąć tory
bliżej ul. Ćwiczebnej, a wtedy, żeby było taniej i aby dwukrotnie nie
przecinać torów, powinna połączyć się z Irysową już za Obornicką.
Według pierwotnych zamiarów obwodnica musiałaby biec po terenach wojskowych,
a formalności z ich pozyskaniem są bardzo skomplikowane i długotrwałe. Nowa
koncepcja też ma feler - droga przejść ma przez teren miejski, ale oddany w
dzierżawę Targpiastowi.
W tej sytuacji brak planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru między
Obornicką i Żmigrodzką oznaczać może duże kłopoty.
- Plan szykujemy, ale będzie gotowy najwcześniej na wiosnę. Gdyby trzeba było
szybciej rozpocząć budowę, Zarząd Dróg i Komunikacji musiałby chyba
skorzystać z nadzwyczajnych uprawnień, jakie od stycznia przysługują przy
budowach użyteczności publicznej - mówi wicedyrektor Biura Rozwoju Wrocławia
Marek Żabiński.
- Ale korzystając z tzw. specustawy i tak potrzebny byłby rok na załatwienie
formalności - twierdzi rzeczniczka ZDiK Ewa Mazur.
Trzeba zatem zaufać słowom dyrektora Departamentu Architektury i Rozwoju
Grzegorza Romana: - Bardziej opłaca nam się uchwalić plan zagospodarowania.
Szybciej i prościej. Załatwimy to do wiosny. Czekaliśmy, bo wojsko i
Targpiast próbowały się dogadać. Jeśli by nie doszli do porozumienia, puścimy
drogę po terenach miejskich - zapowiada dyrektor Roman i obiecuje, że plany
będą gotowe tak, żeby nie opóźnić inwestycji.
i jeszcze mapka: bi.gazeta.pl//im/2350/z2350653G.jpg