Dodaj do ulubionych

Do polonistow i innych ceniacych jezyk polski

26.04.02, 15:57
Czy was nie telepie i diabli nie biora kiedy slysyzcie w reklamach o firmach
pod nazwa "Ejajdżi", "Pomaton Iemaj" wzglednie "Ejdżbioł"? Bo mnie sie
niedobrze robi. Jak sie, qrva (przperaszam, ale nie daje rady) nie mowi
(jeszcze?) "Juesej" ani "Pieloł" to moze jednak zostac przy AIG i HBO?
Co moze to nie jest zadne problem, a ja mam fobie piatkowa?
Obserwuj wątek
    • Gość: P. Re: Do polonistow i innych ceniacych jezyk polski IP: *.arcor-ip.de 26.04.02, 16:21
      chyba masz jakas fobie...

      mowisz [colgate] czy [kolgejt]. W niemieckich reklamach sychac [kolgate]. Nie
      trafialby Cie szlag jakby jakis Niemiec zamiast [brezly] powiedzial [brecly]?

      :-)
      • brezly Re: Do polonistow i innych ceniacych jezyk polski 26.04.02, 16:25
        Gość portalu: P. napisał(a):

        > chyba masz jakas fobie...
        >
        > mowisz [colgate] czy [kolgejt]. W niemieckich reklamach sychac [kolgate]. Nie
        > trafialby Cie szlag jakby jakis Niemiec zamiast [brezly] powiedzial [brecly]?
        >
        > :-)

        Nie ma sprawy z nazwa wlasna. Np. General Motors czyt Dżeneral Motors. Ale mnie
        chodozi o skroty. Niemcy mowia USA nie juesej. Z drugiej strony "ajbiem" mnie nie
        denerwuje. Jak to jest?

        • Gość: P. Re: Do polonistow i innych ceniacych jezyk polski IP: *.arcor-ip.de 26.04.02, 16:38
          Niemcy sa na tym punkcie przeczuleni - jak pisza ibm to nie czytaja aj-bi-em
          tylko i-be-em (tez reklama telewizyjna - ja chyba za duzo czasu siedze przed
          telewizorem! :-D ).

          Zagadka - czy mowic bi-em-dablju czy be-em-weejjjj ?? be-em-wu brzmi
          rzeczywiscie swojsko.

          Co inni na ten temat powiedza - kiedy powinnismy mowic tak jak w hameryce a
          kiedy po naszemu?
          • arvena Re: Do polonistow i innych ceniacych jezyk polski 26.04.02, 22:59
            moim zdaniem powinniśmy brać przykład z niemców i mówić po swojemu ...ale to
            się już chyba nie uda:((
            • Gość: sympathy Re: Do polonistow i innych ceniacych jezyk polski IP: *.arcor-ip.de 26.04.02, 23:45
              no wiesz, jak mozesz... "i-be-em" czy "kolgate" yyyyyhhhh! obrzydlistwo, az
              mnie ciarki zawsze przechodza jak to slysze :-/
              • arvena Re: Do polonistow i innych ceniacych jezyk polski 26.04.02, 23:55
                kwestia przyzwyczajenia:)
    • Gość: kolejarz Re: Do polonistow i innych ceniacych jezyk polski IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.04.02, 00:22
      brezly napisał(a):

      > Czy was nie telepie i diabli nie biora kiedy slysyzcie w reklamach o firmach
      > pod nazwa "Ejajdżi", "Pomaton Iemaj" wzglednie "Ejdżbioł"? Bo mnie sie
      > niedobrze robi. Jak sie, qrva (przperaszam, ale nie daje rady) nie mowi
      > (jeszcze?) "Juesej" ani "Pieloł" to moze jednak zostac przy AIG i HBO?
      > Co moze to nie jest zadne problem, a ja mam fobie piatkowa?

      Powinno byc zabronione takie czytanie. Jest ustawa o j. polskim. Co innego nazwy
      własne, ale skróty? Gotuje się we mnie, kiedy słyszę ejcz bi oł. Korona spadnie
      komuś z głowy, jak powiemy ha be o?
      • Gość: I_Cream HBO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.02, 01:45
        Ha! Żeby choć wymowa skrótu HBO lansowana w polskiej odmianie tego kanału była
        prawidłowa! Tymaczasem nie jest prawidłowa także po angielsku. Jest to
        najbardziej kuriozalny aspekt tej sprawy.
        Proszę zauważyć, że w Polsce kupuje się kasety VHS (fał ha es), ale płyty już
        są "di wi di" (DVD). Spróbujcie przekonać się w sklepie. Praktycznie każdy
        sprzedawca nie odmówi sobie przyjemności, by "skorygować" wymowę drugiego
        skrótu. Ja po czymś takim zwykle pytam, czy dany tytuł dostępny jest też na
        kasecie "wi ejcz es".
        Pocieszam się jednak, że ta chora maniera minie. Niegdyś każdy szanujący się
        posiadacz magnetowidu twierdził, że ma "widjo". Niewtajemniczonym podpowiem, że
        chodziło o szpanerską wymowę wyrazu "video". Prosze bardzo - dziś mamy juz po
        prostu "wideo". Ciekawe, że te same osoby usiłując mówic po angielsku wymawiały
        wyraz "audio" bynajmniej nie z angielska ("odijo"), ale jakby z polska -
        "ałdio".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka