Dodaj do ulubionych

Urban we Wrocku!!!

IP: *.acn.pl / 10.132.128.* 26.04.02, 17:54
"Przyjaźnie utrudniają rzetelne i swobodne pisanie " - to jego słowa.....coś w
tym jest?
bon
Obserwuj wątek
    • Gość: yacho 11 Re: Urban we Wrocku!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.04.02, 18:12
      czy powiedzial to urbi and orbi ? cuz to za bohater - urban co nienawidzi
      ludzi i siebie ?
      • Gość: x Re: Urban we Wrocku!!! IP: *.studnetz.uni-leipzig.de 26.04.02, 18:39
        mogli zaprosic jakiegos innego dziennikarza, a nie wyciagac trupa z szafy
        bylego systemu, w dodatku bez autorytetu; ciekawe kto z 13 lo go tam
        zainstalowal na to tzw. seminarium klas dziennikarskich
        • Gość: dudek Re: Urban we Wrocku!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.04.02, 19:53
          Gość portalu: x napisał(a):

          > mogli zaprosic jakiegos innego dziennikarza, a nie wyciagac trupa z szafy
          > bylego systemu, w dodatku bez autorytetu; ciekawe kto z 13 lo go tam
          > zainstalowal na to tzw. seminarium klas dziennikarskich
          Ja !! siedzisz w vaterlandzie to siedz.

          • Gość: Rafisek Re: Urban we Wrocku!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.04.02, 23:01
            Gość portalu: dudek napisał(a):

            > Gość portalu: x napisał(a):
            >
            > > mogli zaprosic jakiegos innego dziennikarza, a nie wyciagac trupa z szafy
            > > bylego systemu, w dodatku bez autorytetu; ciekawe kto z 13 lo go tam
            > > zainstalowal na to tzw. seminarium klas dziennikarskich
            > Ja !! siedzisz w vaterlandzie to siedz.

            też masz pomysły :(


        • postmodern Re: Urban we Wrocku!!! 26.04.02, 23:45
          Gość portalu: x napisał(a):

          > mogli zaprosic jakiegos innego dziennikarza, a nie wyciagac trupa z szafy
          > bylego systemu, w dodatku bez autorytetu; ciekawe kto z 13 lo go tam
          > zainstalowal na to tzw. seminarium klas dziennikarskich

          Niejaki Chądzyński... czy coś temu podobne... zawiedziony dziennikarz...
          • Gość: Jajaccek Re: Urban we Wrocku!!! IP: *.chicago-11-12rs.il.dial-access.att.net 27.04.02, 12:45
            postmodern napisał(a):

            >
            > Niejaki Chądzyński... czy coś temu podobne... zawiedziony dziennikarz...

            To mi troche wyjasnia.Jezeli o Wojciecha Ch. tutaj chodzi?
            • postmodern Re: Urban we Wrocku!!! 28.04.02, 19:03
              Gość portalu: Jajaccek napisał(a):

              > postmodern napisał(a):
              >
              > >
              > > Niejaki Chądzyński... czy coś temu podobne... zawiedziony dziennikarz...
              >
              > To mi troche wyjasnia.Jezeli o Wojciecha Ch. tutaj chodzi?

              Wojciech... jeśli dobrze pamiętam.
      • Gość: qwerty Re: Urban we Wrocku!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.02, 18:11
        Urban jest cynikiem i nihilista, za to bardzo INTELIGENTNYM cynikiem i
        nihilista. mozna sie z nim nie zgadzac, mozna go nienawidzic, ale mysle ze
        warto go posluchac
    • isis! Re: Urban we Wrocku!!! 27.04.02, 00:43
      A ja idę jutro na spotkanie z nim! Ha.
      • Gość: sew Re: Urban we Wrocku!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.02, 11:56
        isis! napisał(a):

        > A ja idę jutro na spotkanie z nim! Ha.

        A ja już byłem. W piątek. Powiedział m.in. że przedkłada prymat rozumu nad
        moralnością. Firmowanie ekipy lat 80-tych nie było do końca rozumne, lae krytryki
        nie przeprowadzi dopóki zyje Jaruzelski. Pza tym nikogo jego krytyka nie
        interesowałaby.
        Rząd Millera ocenia jak najgorzej z punktu widzenia socjaldemokraty.
        itd. itp. etc.
    • Gość: Dr No A rząd wyżywi się sam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.02, 12:19
      W tym tez coś było, jest i będzie.
    • Gość: bonczek Re: Urban we Wrocku!!! IP: *.pl 27.04.02, 20:51
      Jan Rem _ opowiadania mam oryginał z autografem...a co....
      bon
      • Gość: XIII LO Re: Urban we Wrocku!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.02, 22:30
        Ludzie kochani, na milosc boska... Czy wy uwazacie, ze Jerzy Urban to wcielony
        diabel??? Tak sie sklada, ze jestem z klasy dziennikarskiej XIII LO. Mialem
        przyjemnosc wspolorganizowac Seminarium Klas Dziennikarskich. Coz i dzis, po
        calej aferze we wroclawskich mediach (i nie tylko, bo np w szkole wiele osob
        nie odzywa sie do mojej klasy za TO spotkanie) stwierdzam z calym
        przekonaniem, ze niektorzy z Was maja w sobie wiecej nienawisci niz ktokolwiek
        inny. Nie wiem jaki ja bede za kilka lat, ale zastanawia mnie jedno: dlaczego
        czesc z Was krytykuje Nas (szkole, Dyrekcje, Chadzynskiego) za chec poznania.
        Jak mozna odcinac sie od czlowieka i mowic, ze jest be, po tym co mowia inni,
        po tym jak sie zachowywal. Ok, moze robil zle, ale moje pokolenie nie pamieta
        juz o tym, a podobno (prawda Panstwo Dziennikarze???) o takich sprawach
        dowiadywac sie u zrodla... Tego nakazuje zwykla uczciwosc, chec poznawcza, a
        jesli nie to chociazby Prawo Prasowe... Nie wiem dlaczego wielu z Was mowi, ze
        spotkanie z J. Urbanem wplynelo negatywnie na nasza psychike, ze to w jakis
        sposob nas deprawuje. Wydaje mi sie, ze bardziej deprawujace jest narzucanie
        wlasnych przekonan, mysli. Czy to, ze spotkalem sie z kims od razu ma mnie
        przekreslac??? Czy moja chec wywazenia prawdy (w moim przekonaniu) jest
        niemoralna? Coz , a swoja droga: Pan Chadzynski byl pomyslodawca Seminarium,
        przygotowywala je natomiast klasa dziennikarska ktora wspolnie ustalila kogo
        zaprosic, a ze byl to Jerzy Urban. Coz, moge tylko odpowiedziec - tylko on i
        Maciej Orlos zechcieli przyjechac. Moge jeszcze tylko zapewnic, ze spotkanie to
        nie wywarlo wplywu na moja psychike, nie skrzywilo mnie, ani klasy w zaden
        sposob. Pozostal tylko niesmak i zdziwienie faktem, ze wy DOROSLI nie
        potraficie sie wykazac zrozumieniem i nie potraficie dac samodzielnie myslec
        mlodemu pokoleniu. Pozdrawiam. Uczen XIII LO im. A. Fredry we Wroclawiu.
        • Gość: Czytelni Re: Urban we Wrocku!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.02, 23:22
          Oczywiscie - afera z zaproszeniem Urbana - jezeli w ogole jest - jest
          przesadzona. Choc chcialoby sie, by mlodziez z klasy dziennikarskiej, zaprosila
          na spotkania dziennikarza, a nie sprzedajnego propagandziste z czasow stanu
          wojennego. Z drugiej strony malo bylo przed 1989 r. dziennikarzy ktorych mozna
          by uznac za uczciwych. Jak twierdzil S. Kisielewski byla tylko jedna rzecz
          gorsza od socjalizmu - socjlistyczna prasa. To co niepoki to postepujaca
          naobilitacja ludzi, ktorzy na to nie zasluguja: Broniarek dostaje wysokie
          odznaczenie, Krasuski reprezentuje bylych robotnikow przymusowych, Urban jest
          zapraszany na spotkania jako gwiazda itd.
          Mozna sie zastanawiac czy np. niemiecka mlodziez obecnie zapraszalaby na
          spotkania np. wydawce "Sturmera" Streichera.
        • Gość: isis! Re: Urban we Wrocku!!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.02, 00:26
          Gość portalu: XIII LO napisał(a):

          > Ludzie kochani, na milosc boska... Czy wy uwazacie, ze Jerzy Urban to wcielony
          > diabel???

          Apage satanas!!! Vivat Ciemnogród! I radio Ma-ryja!
          • Gość: Czytelni Re: Co ma piernik do wiatraka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.02, 01:02
            Co ma Radio Maryja i Ciemnogrod do Urbana. To juz jakis absurd. Urban byl
            zaklamanym dziennikarzynom, ktory bezkarnie ponizal i oskarzal niewinnych ludzi
            o przestepstwa kryminalne i szpiegostwo. Ma swoj udzial w pacyfikacji wielkiego
            ruchu spolecznege jakim byla Solidarnosc. Czy juz doszlismy do takiego stanu,
            ze upomnienie sie o prawde z przed zaledwie kilkunastu lat musi sie spotkac z
            glupim oskarzeniem o Ciemnogrod czy bycie zwolennikiem jakiegos radia.
            • Gość: Toto Uwazaj co piszesz... IP: *.proxy.aol.com 28.04.02, 03:31
              To forum ma to do siebie ze wiekszosc tutaj sie wypowiadajacych albo nie ma
              pojecia co sie dzieje dookola nich ,albo nie chce miec pojecia.Ktore jest
              gorsze ,sam osadz.Twoje wolania o trzezwe spojrzenie na rzeczywistosc raczej sa
              wolaniem na puszczy.
        • Gość: bonczek Re: Urban we Wrocku!!! IP: *.pl 28.04.02, 07:41
          uważam twój głos w tej sparwie za najbardziej ciekawy i zgadzam się z nim wprzerażającej części
          wypowiedzi..pozdrawiam
          zURBANiałe bonczydło
          • Gość: yacho 11 Re: Urban we Wrocku!!! IP: *.wsb-nlu.edu.pl 28.04.02, 10:01
            bonio z calym szacunkiem, kazdy ma prawo do swoich pogladow - w tym i
            urban , ale zauwaz ze on te poglady rozwpowszechnia i ciagle jest idolem co
            nie swiadczy o nim ale o nas i naszych wadach narodowych ,to smutne ,ze
            czlowiek ktory z cynicznej kpiny z kazdego i wszystkich zrobil sobie kredo
            zyciowe jest idolem mlodego pokolenia , bioprac jednak poprawke na to ze
            zaprosili go przyszli dziennikarze moge zrozumiec ze imponuje im
            sprawnoscia,sila przebicia i barkiem zasad - a wiec tym co przesadza o
            byciu dziennikarzem - bonio jeszce raz pzdr urodzinowe
            • Gość: bonczek Re: Urban we Wrocku!!! IP: *.acn.pl / 10.132.128.* 28.04.02, 14:13
              nie powiedziałęm ,że jest idolem natomiast uważam ,że ma cięte i oryginalne
              pióro oraz pisze o sprawach o których inni boją się pisać lub im nie w
              smak...gdybym jednak stanął przed wyborem artykułu prasowego na ten sam temat
              napisanego przez Nie czy GW wybrałbym NIE ( lat to kwestia gustu).
              pozdrawiam
              wredne bonczydło
              • Gość: Dr No Czemu nie pisał... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.02, 14:30
                Jeszcze chwila i okaże się był męczennikiem walki o wolność słowa.
              • Gość: Dr No Umiaru i trzeźwości osądu... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.02, 14:38
                ...życzę tym, którzy nie chcą pamiętać wyczynów Urbana z czasów, gdy był
                rzecznikiem prasowym.
                Nie chodzi o rozpamiętywanie. Każdy ma prawo do wyboru poglądów. Nawet, jeśli
                później okazuje się, że były to nic nie warte poglądy.
                Mimo wszystko doceniam styl i dowcip Urbana. Nieprzyzwoite jest jednak
                wybielanie jego obiektywnie negatywnej postawy z przeszłości. Czemu wtedy nie
                pisał błyskotliwych i demaskujących materiałów, przetkanych dowcipem i
                elokwencją? Wybrał szerzenie subiektywnej prawdy i oczernianie innych. Dlaczego
                skoro jest niezaprzeczalnie inteligentym facetem? Nawet spora kasa tego nie
                tłumaczy.
                • Gość: qwerty Re: Umiaru i trzeźwości osądu... IP: *.tlsa.pl 29.04.02, 10:30
                  Gość portalu: Dr No napisał(a):

                  > Nieprzyzwoite jest jednak wybielanie jego obiektywnie negatywnej postawy z
                  > przeszłości.
                  alez nikt (nawet on sam) nie probuje wcale wybielac Urbana (siebie) z
                  czegokolwiek i usprawiedliwiac jego (swoje) zachowanie z lat 80-tych. sam Urban
                  oswiadcza, ze wykorzystywal tylko (podobnie jak obecnie) mozliwosci stworzone
                  przez owczesny system. faktycznie, ludzie go nienawidzili, ale jego konferencje
                  prasowe po "dzienniku tv" (bodajze w srody) zbieraly przed telewizorami tlumy.

                  > Wybrał szerzenie subiektywnej prawdy i oczernianie innych.
                  obiektywnej prawdy nie ma, natomiast czesciowo zgadzam sie co do oczerniania (nie
                  uogolnial bym tego na wszystkich)
              • isis! Re: Urban we Wrocku!!! 28.04.02, 19:06
                Gość portalu: bonczek napisał(a):

                > uważam ,że ma cięte i oryginalne
                > pióro oraz pisze o sprawach o których inni boją się pisać lub im nie w
                > smak...gdybym jednak stanął przed wyborem artykułu prasowego na ten sam temat
                > napisanego przez Nie czy GW wybrałbym NIE ( lat to kwestia gustu).

                Dokładnie tak. Popieram w 100% i pozdrawiam bonczydło
        • postmodern do XIII LO 28.04.02, 19:08
          XIII LO napisał:
          dlaczego czesc z Was krytykuje Nas (szkole, Dyrekcje, Chadzynskiego) za chec
          poznania

          Bo małym dzieciom powinno się opowiadać bajki o motylkach, a nie o brzydkich
          stworzonkach...

          XIII LO napisał:> Ok, moze robil zle, ale moje pokolenie nie pamieta
          > juz o tym,

          NIE??? I szkoda... to twój niestety problem...

          XIII LO napisał:> Nie wiem dlaczego wielu z Was mowi, ze
          > spotkanie z J. Urbanem wplynelo negatywnie na nasza psychike, ze to w jakis
          > sposob nas deprawuje.

          To się jeszcze okarze...
    • Gość: bollo Re: Urban we Wrocku!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.04.02, 14:41
      Czytam te posty i prawie z kazdego wychodzi jakas nienawisc.
      No coz pewnie wiekszasc z was jest KATOLIKAMI i milujecie blizniego.
      • Gość: Dr No Czytasz i nie kumasz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.02, 15:28
        Co z tym ma miłość bliźniego do czynienia?! Wybaczyć nie znaczy zapomnieć!
        Wybaczyć znaczy pamiętać i zaakceptować. Gdyby nie pamięć, wybaczanie byłoby
        zbędne.
        Ja zaakceptowałem, ale nie zrozumiałem powodów, bo wiem za mało o motywach
        kierujących Urbanem w stanie wojennym.
        Warto też przypomnieć, że korzysta on z prawa do swobodnego wyrażania poglądów,
        którego to prawa on i jego mocodawcy konsekwetnie odmawiali w latach
        osiemdziesiątch innym. O tym należy pamiętać, nie wolno rozpamiętywać. Po
        prostu.
        Dlatego nie godzę się na wybielanie postawy Urbana. Choć cenię jego styl i
        elokwencję, nie akceptuję metod działania pisma NIE i nie podzielam większości
        poglądów.
        Obrzydlistwem jest wyzywanie go od "parszywych Żydów", bo tak się nie godzi.
        Ustosunkował się on swego czasu i do tego, pisząc dowcipnie, że "zwisa mu to
        małą, nieobrzezaną glistą". Natomiast godzi się powiedzieć, że w stanie
        wojennym był znienawidzoną postacią za to co i w jaki sposób mówił.
        Wielokrotnie udowodnił, że zaangażowanie "w sprawę" znacznie przekraczało
        obowiązki nawet najbardziej gorliwego rzecznika. I właśnie o tym należy
        pamiętać!
        • Gość: bon Re: Czytasz i nie kumasz IP: *.acn.pl / 10.132.128.* 28.04.02, 19:14
          Gość portalu: Dr No napisał(a):

          > Co z tym ma miłość bliźniego do czynienia?! Wybaczyć nie znaczy zapomnieć!
          > Wybaczyć znaczy pamiętać i zaakceptować. Gdyby nie pamięć, wybaczanie byłoby
          > zbędne.
          > Ja zaakceptowałem, ale nie zrozumiałem powodów, bo wiem za mało o motywach
          > kierujących Urbanem w stanie wojennym.
          > Warto też przypomnieć, że korzysta on z prawa do swobodnego wyrażania poglądów,
          >
          > którego to prawa on i jego mocodawcy konsekwetnie odmawiali w latach
          > osiemdziesiątch innym. O tym należy pamiętać, nie wolno rozpamiętywać. Po
          > prostu.
          > Dlatego nie godzę się na wybielanie postawy Urbana. Choć cenię jego styl i
          > elokwencję, nie akceptuję metod działania pisma NIE i nie podzielam większości
          > poglądów.
          > Obrzydlistwem jest wyzywanie go od "parszywych Żydów", bo tak się nie godzi.
          > Ustosunkował się on swego czasu i do tego, pisząc dowcipnie, że "zwisa mu to
          > małą, nieobrzezaną glistą". Natomiast godzi się powiedzieć, że w stanie
          > wojennym był znienawidzoną postacią za to co i w jaki sposób mówił.
          > Wielokrotnie udowodnił, że zaangażowanie "w sprawę" znacznie przekraczało
          > obowiązki nawet najbardziej gorliwego rzecznika. I właśnie o tym należy
          > pamiętać!

          skoro nie akceptujesz to skąd ta znajomośc cytatów jego autorstwa?
          bon

          • Gość: bollo Re: Czytasz i nie kumasz IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.04.02, 19:34
            bo katolik wybacza i pamieta zeby w odpowiednim momencie dosrac.
            • Gość: Dr No Ból w głowie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.02, 02:00
              Myślenie niekiedy boli, prawda?
          • Gość: Dr No Znajomość cytatów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.02, 01:57
            Gdybym nie znał działalności Urbana, nie zabierałbym głosu w tej sprawie.
            Przecież to proste.
            Swego czasu Urban opluwał publicznie i z urzędu innych, których dokonania były
            objęte zakazem rozpowszechniania. Skoro to robił, musiał znać opluwane
            publikacje, choć innym odmawiał prawa do ich poznania. Takie typowe dla
            socjalizmu realnego.
    • Gość: Czytelni Re: Urban we Wrocku!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.02, 19:37
      Ta dyskusja to istne poplatanie z pomieszaniem. My nie rozwazamy czy Urban jest
      sprawnym dziennikarzem czy nie. Funkcjonuje w zawodzie pewnie ze 40 lat i
      niewatpliwie zna sie na tym co robi (choc te "rozplywanie" sie nad jego
      inteligencja, dowcipem, odwaga to juz zakrawa na zart). W istoce spor dotyczy
      czy taka osoba moze byc wzorem dla mlodych ludzi, ktorzy chca byc w tym
      zawodzie. Czy mozna o wszystkim zapomniec i uznac, ze ktos kto przez kilka lat
      korzystajac z ochrony cenzury, mogl publicznie pomawiac np. prof.
      Szaniawskiego, prof. Sokolowska czy Geremka o szpiegostwo, oskarzac ks.
      Popieluszke o niemoralne prowadzenie, moze funkcjonowac jako autorytet w
      srodowisku dziennikarskim.
      I nie ma to nic wspolnego z prawem Urbana do wydawania swojej gazety. Poki sa
      czytelnicy ma takie prawo (mimo ze wczesniej innym tego odmawial). Choc
      wychwalanie przez niektorych internautow poziomu "Nie" musi budzic "lekkie"
      zdziwienie. Chyba ze red. Baranski tak sie od czasu stanu wojennego wyrobil.
      • Gość: bon ha IP: *.acn.pl / 10.132.128.* 28.04.02, 19:49
        a kto tu wspomina o autorytecie?To rzecz gustu i indywidualnej oceny, jest po
        prostu postacią na tyle kontrowersyjna że budzi u jednych mniejsze lub większe
        emocje a u innych obrzydzenie.Nie wnikam w przeszłośc polityczną bo rozglądając
        się dokoła wielu mozna byłoby sporo zarzucić.Mam jedynie na myśli sposób i
        formę prowadzenia przez niego gazety czy też ksiązek , które napisał.
        pozdrawiam
        bon
      • Gość: Dr No Nie wyrobił się... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.02, 02:03
        ...nic a nic. Wniosek z tego taki, że czytelnicy są mniej wymagający.
    • Gość: tyrys Re: Urban we Wrocku!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.04.02, 00:19
      widzialam u kogos w toalecie "nie" w miejscu, gdzie zwykle trzyma sie papier
      toaletowy...
      ciekawe, w ktorym momencie znajdowalo zastosowanie
      • isis! Re: Urban we Wrocku!!! 29.04.02, 00:29
        Gość portalu: tyrys napisał(a):

        > widzialam u kogos w toalecie "nie" w miejscu, gdzie zwykle trzyma sie papier
        > toaletowy...
        > ciekawe, w ktorym momencie znajdowalo zastosowanie

        Do podcierania na pewno nie, bo papier za śliski i twardy. Specjalnie taki. I
        dobrze, bo za dobra gazeta na te cele.
        Z tym NIE to w ogóle kłopot. Za wielkie płachty, nieporęcznie czytać w tramwaju.
        Ale w autobusie PKS zawsze mi pomagało, jak chciałam siedzieć sama na podwójnym
        siedzeniu (mam za długie nogi - mieszczą się tylko po przekątnej) i dosiadała się
        do mnie jakaś starsza pani. Po wyjęciu NIE, od razu przesiadała się do kogoś
        innego albo na wolne podwójne (czemu nie od razu!?).
      • Gość: bon Re: Urban we Wrocku!!! IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 29.04.02, 08:40
        Gość portalu: tyrys napisał(a):

        > widzialam u kogos w toalecie "nie" w miejscu, gdzie zwykle trzyma sie papier
        > toaletowy...
        > ciekawe, w ktorym momencie znajdowalo zastosowanie
        to dupę miał widać mądrzejszą od głowy...
        bon

    • Gość: duzY Pomieszanie z poplątaniem. IP: *.dtvk.tpnet.pl 29.04.02, 09:42
      Przede wszystkim krytycy Urbana nie mają chyba zielonego pojęcia o jego
      działalności w latach 50-tych (Po Prostu), zakazie publikacji w latach 60-tych
      (Szpilkowy Kibic), o tym, że wspólnie z Passentem i Grońskim był opoką kabaretu
      Pod Egidą. O tym, że w przeszłości dwukrotnie był wydalany z PZPR (choć do niej
      nie należał). O tym, że zawsze był bezkompromisowy w stosunku do swoich zasad i
      przekonań.
      Mylona jest jego funkcja rzecznika rządu z zawodem dziennikarza. A on to
      dokładnie oddzielał publikując pod pseudonimem. Rzecznikowanie rządowi było
      swoisytą grą, która prowadził wespół (i przeciwko) głównie z dziennikarzom
      zagranicznym. Wartobyłoby przed podjęciem sie zadania totalnej ktytyki poczytac
      o przesłankach jego działalności w latach osiemdziesiątych. Urban parę ksiązek
      napisał.
      No i na koniec. Urban świadomie przyjął na siebie role odgromnika ekipy stanu
      wojennego. Dlatego dzis tak popularne jest obciązanie go wszelkimi winami
      tamtego okresu (no może z wyjątkiem wiosennej powodzi nad środkową Wisłą).
      Adwersarzom łatwiej było go zohydzic niż merytorycznie z nim polemizować.
      • Gość: Dr No Wysłać Urbana na Kamcztkę! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.02, 10:08
        • Gość: duzY Re: Wysłać Urbana na Kamcztkę! IP: *.dtvk.tpnet.pl 29.04.02, 10:11
          Rozumiem, że stanowisz nowoczesna odmiane demokratów roku 68 (tam był
          Madagaskar).
          • Gość: tyrys Knstantynopol! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.04.02, 10:39
            Gość portalu: duzY napisał(a):

            > Rozumiem, że stanowisz nowoczesna odmiane demokratów roku 68 (tam był
            > Madagaskar).

            klatwa skorpiona rzucona!

            btw. piszcie wiecej, to sie robi ciekawe ;-))
            ale prosze o konkrety (duzY- gratuluje, wreszcie jakies argumenty!)
            coraz bardziej podoba mi sie wizja Urbana, dotad mi zupelnie obca, hehe
          • Gość: bonczek do duzYego .. IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 29.04.02, 10:41
            masz rację poruszając kwestię jego wczesniejszej dizalalnosci i funkcji rzecznika.Masz u mnie szaunek za
            odwagę z jaką to zaprezentowałeś szczególnie tutaj gdzie jak widac nie brak obligatoryjnych opinii i utartych
            przesądów które w nas Polakach niestety latami pokutują...
            pozdrawiam serdecznie idziękuje za udział w tym wątku..
            bonczek
            • Gość: duzY Re: do duzYego .. IP: *.dtvk.tpnet.pl 29.04.02, 11:06
              Ale ta wiedza o przeszłości Urbana jest nie po drodze dzisiejszym
              moralizatorom. Kiedy Urbanowi zakazywano pisać, a były to lata gdy odwaga była
              bardzo droga, dzisiejsze tuzy dziennikarstwa, wzory moralności, dziewice
              polityczne tamtych lat pisały ugrzecznione teksty o rzodkiewce. Tfuuu,
              rzodkiewka jest czerwona i mogła sie Gomułce skojarzyć. No to pisali o sałacie.
              Dzis Pietrzak pluje na Urbana, a kiedyś z niego żył. I Urban w międzyczasie
              poglądów nie zmienił.
              Dla młodych gniewnych niewygodna jest wiedza, że człowiek identyfikowany ze
              złem stanu wojennego ma wieksze zasługi dla wolności słowa w czasach słusznie
              minionych, niż oni wszyscy razem wzięci i przemnożeni jeszcze przez pięknego
              Maryjana. Łatwiej jest obrzucać go inwektywami typy "ścierwo", "morderca" niż
              podjąć z nim merytoryczną dyskusję.
          • Gość: Dr No Na Madagaskarze jest komplet IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.02, 11:02
            Dlatego proponuję Kamczatkę. Ewentualnie może być Korea, ale północna jej
            część. W ostateczności można Urbana podesłać Fidelowi na Kubę. Można to
            przegłosować, w końcu - jak słusznie zauważyłeś - jest to nowoczesna odmiana
            demokracji roku 68.
            Kolesie Urbana wysyłali ojca mojego kolegi w 82 bez dyskusji, ale za to z
            biletem. W jedną stronę. Później sobie zapracował na powrotny i wrócił bez ich
            łaski.
            • Gość: duzY Gdzie drwa rąbią tam wióry lecą. IP: *.dtvk.tpnet.pl 29.04.02, 11:14
              Ludzie którzy w latach 60,70 i 80 podjęli sie walki z systemem wiedzieli co
              robią. Tak samo było z Powstańcami Styczniowymi. Ale czy Karol Modzelewski się
              skarży? Czy Jacek Kuroń albo Adam Michnik żąda rekompensaty za starcone lata,
              za prześladowanie? Nie. Oni decydując się na działalnośc dysydencka
              wkalkulowali to ryzyko. Ale są też tacy, którzy swoją działalność opozycyjna
              wycenili przed sądami Rzeczpospolitej. I takich ludzi nazywa się NAJEMNIKAMI.
              Oni walczyli nie o wolność tylko walczyli za pieniądze.
              A Urban był po drugiej stronie. Jakbyś poczytał jego książki, książki
              Rakowskiego to wiedziałbyś, że historia nie jest taka jak telewizor, który
              rodzice moi mieli w tamtych latach - czarno-biała. Ale jak już napisałem w
              innym poście - Tobie rzetelna wiedza nie jest potrzebna. Ty wydałeś wyrok, a ta
              wiedza mogłaby tylko zbudzic Twoje wątpliwości. A po co? No to spokojnych snów.
            • Gość: tyrys Re: Na Madagaskarze jest komplet IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.04.02, 11:15
              na Kube- dobra mysl
              jako polityk z duzym doswiadczeniem i praktyka u nas pewnie by sie przydal w
              umocnianiu dotychczasowych "osiagniec" na Kubie
              a pod pseudonimem, w podziemiu, wydawalby jakas wysokonakladowa gazetke
              odzwiercedlajaca jego prawdziwe przekonania,
              nie ma to jak dzialalnosc na dwa fronty, prawda? przynajmniej wiadomo, kogo
              zamknac...
              to piekna wizja- Urban jako Urban na czele Kuby, a pod pseudonimem- monopolista
              podziemnej opozycji

              • Gość: duzY tyrys i znowu mylisz. IP: *.dtvk.tpnet.pl 29.04.02, 11:32
                Urban zawsze występował pod własnym nazwiskiem. Pod pseudonimem wystepował
                dwukrotnie:
                1. Jak miał zakaz publikacji.
                2. Jak był rzecznikiem rządu, a nie chciał porzucić pisania.
                Jako polityk ma żadne doświadczenie. Sam o tym wielokrotnie wspomina. Zresztą
                nigdy politykiem nie był. On był urzędnikiem (przez kilka lat). I dziennikarzem
                zawsze.
                • Gość: Dr No Dajcie spokój, panowie! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.02, 17:05
                  Dużemu nie podskoczymy, bo on ma wciąż czarno-biały telewizor w oczach.
                  Proszę uprzejmie! Opozycja wkalkulowała, że ją będą walić pałami po plecach.
                  Brawo! Gdyby jeszcze Państwowy Zakład Ubezpieczeń (obecnie PZU) ubezpieczał
                  takie ryzyko! Żyć nie umierać.
                  Zaś panom Rakowskiemu i Urbanowi nie było lekko. Biedactwa. Nie dość, że bali
                  się Wielkiego Brata, to jeszcze wkółko kalkulowali, czy zapowiedzi wieszania na
                  latarniach brać poważnie. Pewnie im z tego tytułu wypłacano "szkodliwe". Na
                  dodatek Jurkowi cenzura teksty zatrzymywała i musiał chłopak publikować pod
                  pseudonimem, bo inaczej zęby w tynk by wbijał. Poproszę prędziutko o
                  chusteczkę - łza na rzęsie mi się trzęsie.
                  Zostaliśmy już objasnieni przez jaki czas Urban był urzędnikiem, a przez jaki
                  dziennikarzem. A kiedy przestał być obłudnym kłamcą? Ciekawe, że sam Urban
                  inaczej przedstawiał swoje wyczyny w stanie wojennym.
                  Zupełnie jak w dowcipie sądowym. Poproszono oskarżonego o włamanie o
                  skomentowanie biegu wydarzeń podanego przez obrońcę. - "Wysoki sądzie, było
                  inaczej. Ale pomysł obrońcy jest bardzo interesujący".
                  • Gość: duzY Biorąc pod uwagę, że za temat wziąłeś IP: *.dtvk.tpnet.pl 30.04.02, 10:37
                    historie najnowszą to ironia wyszła Ci wyjątkowo marnie.
                    A jak widze ja mam tylko telewizor czarno-biały, Ty natomiast świat postrzegasz
                    dwubiegunowo. Powodzenia.
      • Gość: qwerty Re: Pomieszanie z poplątaniem. IP: *.tlsa.pl 29.04.02, 10:47
        bardzo dobrze (rowniez merytorycznie) napisane!
        • Gość: bonczek NIEDŁUGO REKORD!! IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 29.04.02, 11:13
          jak tak dalej pójdzie to przescigniemy niejakiego Imielę w wątkach hue hue hue ..to dopiero niesmiertelny i skromny
          zawodnik....
          post-strofionka
          bon
    • Gość: Czytelni Re: Urban na pomniki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.02, 15:53
      Tak czytam te pelne zachwytu peany na cześc red. Urban i zaczynam sie
      zastanawiac czy to sa teksty kabaretowe czy na serio. Ale ad rem.
      Z faktu, ze Urban byl jednym z czlonkow zespolu "Po prostu" absolutnie nic nie
      wynika. Pomijam juz fakt, ze bylo to czasopismo zalozone w 1947 r. i
      zlikwidowane w 1957 r. - przez ogromna czesc swojego istnienia bylo organem
      ZMP - organizacji, ktora z wielkim trzaskiem rozpadla sie po przlomie
      pazdziernikowym - jako kliniczny przyklad organizacji totalitarnej. Okres
      chwaly "Po prostu" przypada na kilka miesiecy przelomu. Wowczas i Urban napisal
      kilka tekstow, ktore jak na owczesne komunistyczne standardy mozna uznac za
      opozycyjne. Choc opozycyjnosci bylo tam tyle co nic - i raczej upominano sie w
      nich o troche zdrowego rozsadku. To ze zlikwidowano ta gazete jest tylko
      dowodem na niereformowalność systemu, ktory nawet tak niewielki margines
      krytyki nie byl w stanie strawic.
      Obecnosc Urbana w red. "Po prostu" nie jest zadnym dowodem cnoty. Wystarczy
      spojrzec na losy innych red. W. Namiotkiewicz zostal osobistym sekretarzem
      Gomulki a potem red. "Nowych Drog", J. Ambroziewicz szefowal przez wiele
      lat "publicystyce" TVP, a juz J. Olszewski zostal adwokatem broniacym wiezniow
      politycznych. Pomijam juz tak drobny fakt, ze np. Goebbels w mlodosci byl
      bardzo zaangazowany religijnie, pisal romantyczne sztuki i nawet dostal
      stypendium koscielne na ukonczenie uniwersytetu. Pytam czy to cos zmienia w
      ocenie jego osoby.
      Zakazy pisania o ktorych pisze Duzy - praktyka w latach 60 dosc powszechna
      dotykala Urbana nie za opozycyjnosc a tym bardzie za odwage - tylko za teksty
      obyczajowe. M.in. mial pecha wyszydzic jakiegos nawiedzonego dzialacza
      antyalkoholowego - co kostycznego Gomulke doprowadzilo do furii.
      Teza, ze nalezy odroznic funkcje rzecznika rzadu od funkcji dziennikarza jest
      tak karkolomna, ze po prostu trudno uwierzyc, ze mozna ja sformulowac. To
      znaczy, ze jako rzecznik mozna kogos bezkarnie oskarzac, ponizac, klamac - i
      nie ma to wplywu na wiarygodnosc tej osoby (podstawowego atrybutu dobrego
      dziennikarza).
      To samo dotyczny twierdzenia, ze Urban prowadzil jakas gre z dziennikarzami
      zagranicznymi i spelnial funkcje oddgromnika dla owczesnej ekipy. Tylko w
      chorym umysle komunistycznego funkcjonariusza mogla sie zrodzic koncepcja
      uczynnienia z rzecznika rzadu, ktory ma prezentowac oficjalne stanowisko wladz -
      odgromnika, ktory swoja osoba zdezawuuje wszystko co powie. Ciekawe czy
      wystapienia Urbana przyspazrzaly ekipie Jaruzelskiego wiarygodnosci i czy
      rzeczywiscie niechec do Urbana przekladala sie na zwiekszona akceptacje
      systemu. Trzeba takze pamietac, ze ta "gra z dziennikarzami zachodnimi"
      odbywala sie nie ich kosztem (dziennikarzaowi Le Monda, FAZ bylo obojetne czy
      go Urban oskarzy, ze jest rezydentem CIA albo MOSADU), tylko kosztem wielu
      wybitnych Polakow, ktorych Urban bezkarnie oskarzal o przestepstwa kryminalne,
      szpiegostwo, niemoralne prowadzenie.
      W calej tej dyskusji chodzi tylko by zachowac pamiec - by nie relatywizowac
      przeszlosci - bo to sie zadnemu spoleczenstwu per saldo nie oplaci. W Polsce
      jest miejsce dla kazdego filosemity i antysemity, czlowieka lewicy i prawicy,
      zwolennika demokracji i autorytaryzmu Nie moze byc jednak tak, ze na jednej
      plaszczyznie postawimy gen Nila-Fieldorfa i gen. Moczara, K. Puzaka i J.
      Cyrankiewicza, J. Urbana i J. Turowicza - po prostu nie wszyscy oni sie nadaja
      na pomnik - ot i tyle. I nie ma to nic wspolnego z nienawiscia, radiem Maryja,
      a raczej jest upomnieniem sie o troche zdrowego rozsadku.
      • Gość: duzY O to samo się upomniałem. IP: *.dtvk.tpnet.pl 29.04.02, 16:11
        Pomnika stawiac nikomu nie zamierzam, ale warto o Urbanie coś więcej powiedzieć
        niż tylko kanalia. Raz dezawuujesz jego udział w Po Prostu by dwie linijki
        dalej napisac, że jednak jakiś opozycyjny tekst napisał. No to się zdecyduj.
        Zakazy pisania dostawał nie tylko za wysmianie apratczyka z komitetu
        przeciwalkoholowego. Jeśli sie poza tym wczytać w tekst to czasem można więcej
        przeczytać. No chyba, że tekst bierze się "po prostu".
        Taaaak Goebels i wszystko jasne. Porażająca głębia argumentu. Myslałem, żeś
        ponad dr Bendera wyrósł.
        Urban nie był aparatczykiem, funkcjonariuszem. Zawsze był zawodu wolnego i
        rzecznikowanie było tylko ekscesem w jego biografii. A jako dziennikarz nie
        zajmował się reportażem, nie przekazywał wiadomości. Felietonistom więcej można
        (jeden to nawet w ambasadory poszedł).
        Rozumiem, że Urban był potulny władzom. No to skąd wielokrotne usuwanie go z
        partii do której nigdy nie należał? Ja nie należałem, byłem w miare spolegliwym
        dzieciątkiem a mimo to nikt mnie z nieboszczki PZPR nie wywalał. No chyba, że
        spiskowa teoria dziejów i że mu SB tworzyło biografię?
        A to co najbardziej wkurza wszelkiej maści bojowników o wolnośc i demokrację to
        to, że Urban do dziś głośno mówi jakie ma poglądy i że ich nie zmieniał. To
        jest dla nich jak wyrzut sumienia, bo przypomina im o własnej chorągiewce.
        • Gość: bonczek sam sie broni IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 29.04.02, 16:40
          myslę,że należy do tego wąskiego grona osób w naszym kraju, które swoją twórczością bez względu na jej
          charakter same sie bronią> Jedyne co mnie w tym zadziwia to fakt dobrej znajomosci jego twórczości przez tych
          , którzy najbardziej go nie lubia.Jest osobą poczytną a przez sam fakt zakupu NIE w kiosku czy też innych jego
          wydawnictw nie czuję sie gorszy ani lepszy.Dokonuje wyboru, po prostu wyboru.Co do porównań to daleki
          byłbym od stawiania go z innymi tymi "bardziej" znanymi bo gdyby tak spojrzeć nie tylko na jakośc ale i na
          poczytnośc to niewielu może się z nim równać.Zabrzmi to perwersyjnie ale cieszę sie że moge kupić NIE i
          przeczytać inaczej niż w Wybiórczej o tym samym temacioe i miec porównanie z którego sam wyciągnę wnioski.
          mam mózg więc staram się sam myśleć ............
          post-strofionka
          bon
          • Gość: Dr No Goła dupa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.02, 17:26
            Dostojewski napisał kiedyś - mniej więcej - tak: - "Ufam, że jeśli obwieszczę
            na plakacie, że co niedzielę będę publicznie pokazywał goły tyłek, znajdą się
            liczni chętni do jego oglądania. Ale czy będą mnie z tego powodu szanować?"
            Fakt, że pismo NIE jest sprzedawane w stosunkowo dużym nakładzie nie świadczy
            jeszcze o tym, że ludzie identyfikują się z głoszonymi na jego łamach
            poglądami.
            Stawiam tezę, że gdyby nie obfitość obscenicznych słów i dosadnych rysunków
            pies z kulawa nogą nie kupiłby tego tygodnika. Po odciśnieciu wulgaryzmów i
            kwecistych opisów domniemanych wyczynów bohaterów artykułów, treści zostałoby
            niewiele i byłaby ona nudniejsza od programu telewizyjnego w sobotni wieczór.
            Tak juz jest, że ludzi - bez wzgledu na poziom intelektualny - pociąga obscena.
            Urban jest świadom tego oraz lenistwa umysłowego czytelników. Przemyca więc co
            chce i tanimi chwytami nakręca sobie licznik. Widocznie na nic lepszego nie
            zasługujemy. Niewiele jest bowiem miejsc na świecie, gdzie tego typu cienki
            dowcip genitalno-sensatyczny przetrwałby próbę czasu.
            A propos - nie pomoga tu histeryczne wycia rozjuszonych działaczy rozmaitych
            frakcji pozostających w bezpośrednim kontakcie z Bogiem. Robią tym bezpłatna
            reklamę Urbanowi.
    • Gość: Czytelni Re: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.02, 17:05
      Niestety sie mylisz. Mniej wiecej od czerwca 1956 r. do polowy 1957 r. zakres
      mozliwosci swobodniejszego pisania przez dziennikarzy nieco sie rozszerzyl.
      Urban z tego skorzystal - tak jak wielu innych, ktorzy zwiazani byli z tzw.
      obozem Pulawian. Podobny syndrom wolnosci dla dziennikarzy pojawil sie w
      okresie odwilzy w sierpniu 1980 r. (troche odwagi wykazala wowczas znaczna
      czesc srodowiska - choc wiekszosc tylko do grudnia 1981 r.). Czynnienie jednak
      z tego dowodu cnoty Urbana jest po prostu smieszne. Czytalem z ciekawosci swego
      czasu artykuly zamieszczone w "Po prostu" i nie moglem sie nadziwic na czy
      polegala ich opozycyjnosc. Przytoczylem losy roznych dziennikarzy - w tym i
      Goebbelsa by zilustrowac, ze jak twierdzil "pewien klasyk" ludzi poznaje sie
      nie po tym jak zaczynaja a jak koncza. Moglbym ci zreszta przytoczyc wiele
      przykladow osob, ktore zaczynaly calkiem chwalebnie, a dzisiaj ich osoby
      wspominane sa ze wstretem. Oznacza to tylko, ze kazdy bierze odpowiedzialnosc
      za wszystkie swoje dzialania i musi sie liczyc, ze niektore maja dla
      wspolczesnych wieksze a inne mniejsze znaczenie. Urban zas utrwalil sie w
      swiadomosci spolecznej nie jako bojownik o wolnosc slowa, reformator systemu
      (bo nim po prostu nie byl) a jako dosc kuriozalna postac propagandzisty, ktory
      gotowy jest do kazdej niegodziwosci by zadowolic swoich mocodawcow.
      Twierdzenie, ze Urban reprezentowal "wolny zawod" to juz istne kuriozum. Pewnie
      sam by sie zdziwil gdyby to uslyszal - bo to by oznaczalo, ze dziennikarstwo w
      PRL bylo niezalezne. Bylo odwrotnie dziennikarze byli najbardziej uzalezniona i
      zdemoralizowana grupa zaodowa - pouczajaca w tej mierze jest lektura dziennikow
      Kisiela, ktore w znaczej mierze poswiecone sa tej grupie zawodowej. Mylisz sie
      takze, ze Urban nie pisal reportazy - pisal i to wiele. Kierowal nawet cale
      lata w "Polityce" dzialem krajowym. Twoje zachwyty nad usuwaniem z PZPR sa
      takze lekko "przesadzone" (choc o ile ja znam ten okres usowanie niezrzeszonego
      to raczej autopropaganda niz fakt - coz musialbym jednak zobaczy dokumenty) -
      biorac pod uwage, ze byla to stala praktyka partyjna. W latach 50 tych usunieto
      z PZPR ponad 0,5 mln osob. A tak na marginesie powodem do dumy byloby
      zrzeczenie sie legitymacji, a powodow nie brakowalo: kampania antykoscielna w
      1966 r., marzec 68, XII 70, zmiany w konstytucji, wydarzenia 76 r. Urban zas
      jak twierdzi zawsze aplikowal o przyjecie do "nieboszczki". Chyba ze Urban byl
      Wallenrodem - rozsadzajacym system od srodka.
      Twierdzenie, ze niechec do Urbana wynika z wiernosci pogladom jest smieszne.
      Ktorym pogladom - czy tym kiedy twierdzil, ze system monopartyjny jest w Polsce
      nieodzowny, ze w Polsce byla kontrewolucja, ze niezbedna jest dla
      nieoswieconego spoleczenstwa cenzura, ze przyjazni z ZSRR jest trwala racja
      stanu Polski itd. czy jakies inne.
      Ps. Ambasadorowanie pewnego felietonisty w Ameryce Łacinskiej bylo tylko
      mozliwe za pierwszych rzadow SLD/PSL.
      • Gość: bonczek Re: IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 29.04.02, 17:17
        Gość portalu: Czytelni napisał(a):

        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        > Ps. Ambasadorowanie pewnego felietonisty w Ameryce Łacinskiej bylo tylko
        > mozliwe za pierwszych rzadow SLD/PSL.
        EJ a czy to nie o indie chodzi? z tego co wiem to chyba nie Ameryka ŁAcińska?
        pozdrawiam
        bonk

        • Gość: Czytelni Re: Chyba jednak nie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.02, 17:21
          Przypuszczam, ze Duzemu chodzilo nie o Mroziewicza, ktory rzeczywiscie byl
          ambasadorem w Indiach, tylko o D. Passenta, ktory ambasadorowal w jakims kraju
          AŁ (nie pomne juz w jakim).
          • Gość: duzY Zgadza się. IP: *.dtvk.tpnet.pl 30.04.02, 10:43
            W Peru.
      • Gość: duzY Teraz w ambasadory IP: *.dtvk.tpnet.pl 30.04.02, 10:42
        wysyła się (na szczęście bezskutecznie) poddanych Jej Królewskiej Mości. Widać
        zbrakło kandydatów z tylko polskim obywatelstwem.
        • Gość: bonczek to i tak sukces IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 30.04.02, 11:04
          za sukces tego wątku uważam fakt że prześcignęlismy przez jakis czas niejakiego imiele , hue hue
          hue hue
          bon
        • Gość: Czytelni Re: Bywali gorsi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.04.02, 11:19
          Coz, historia jest okrutna bo wszystko (no prawie) notuje. W Polsce zdarzało
          sie, ze nawet glowy panstwa bywaly juz nie tylko obcymi obywatelami ale nawet
          obcej narodowosci (to dawniej). W nieodleglej przeszlosci byl np. glowa panstwa
          obywatel Szwajcarii, a takze agent NKWD. Pamietam takze "wybitnego" dyplomate
          A. Siwaka, ktory swego czasu ambasadorowal w Libii.
          • Gość: bon Re: Bywali gorsi IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 30.04.02, 11:23
            TAK ten ostatni to był satyr wielki i przekontrastowany sposób promocji klasy robotniczej...
            bon
            • Gość: duzY Re: Bywali gorsi IP: *.dtvk.tpnet.pl 30.04.02, 11:48
              Siwak w Libii (akurat się komponował he he he), Spychalska na Białorusi (czyż
              nie pasowała?) to ocena merytoryczna z którą sie zgadzam. Ale dyplomacja to
              taka delikatna sprawa, że jakoś mi głupio byłoby gdyby wobec Unii reprezentował
              mnie człowiek zobowiązany być lojalnym wobec królowej brytyjskiej. Zreszta jako
              wiceminister MSZ tez kłuł mnie w oczy (czyją polityke zagraniczną promował? A
              jesli nasza to czy go Blair nie postponował?)
              Pozdrawiam
              PS. Acha, jakby cos wolnego w jakims atrakcyjnym kraju było to ja sie piszę.
              też umiem z gracja koniak wychylić :-)
              • Gość: Czytelni Re: Urban wiecznie zywy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.05.02, 15:18
                Poniewaz kilka dni temu toczyła sie juz dyskusja dotyczaca osoby Urbana (w
                zwiazku z jego zaproszeniem przez jedno z liceow wroclawskich)pozwalam sobie
                pchnac ten watek do gory (Panowie pewnie ze wzgledu na wekend go przeoczyli).
                • Gość: bonczek Re: Urban wiecznie zywy IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 06.05.02, 15:25
                  Gość portalu: Czytelni napisał(a):

                  > Poniewaz kilka dni temu toczyła sie juz dyskusja dotyczaca osoby Urbana (w
                  > zwiazku z jego zaproszeniem przez jedno z liceow wroclawskich)pozwalam sobie
                  > pchnac ten watek do gory (Panowie pewnie ze wzgledu na wekend go przeoczyli).

                  DZIEKI bo własnie nawiązałem do dzisiejszego NIE i wątku wrocławskiego urbana bodajże na 3 stronie
                  pozdrawiam
                  "urban lepszyniż imiela - w wątkach!!!"
                  bonczydło

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka