Dodaj do ulubionych

autostrady wg Kurylczyka

IP: 83.16.144.* 09.11.04, 18:29
Kurylczyk: Do 2013 r. Polska musi wybudować 3 tys. km autostrad
(PAP, pr/09.11.2004, godz. 14:34)
Do 2013 r. Polska musi wybudować prawie 3 tys. km autostrad - poinformował we
wtorek we Wrocławiu wiceminister infrastruktury Jan Kurylczyk.

Kurylczyk, odpowiedzialny w Ministerstwie Infrastruktury za program budowy
autostrad i dróg ekspresowych, obecnie konsultuje ten plan w poszczególnych
województwach.

"Jeżeli Hiszpania wybudowała 2 tys. km w 10 lat, to my też możemy. A do 2013
r. powinno powstać u nas 2 tys. 850 km autostrad. W Europie cena kilometra
autostrady wynosi od 3,5 mln do 12 mln euro, co zależy od wielu czynników,
takich jak projekt techniczny, czy ukształtowanie terenu. U nas ta cena wynosi
około 6,5 mln euro za kilometr" - powiedział Kurylczyk.

Poinformował, że autostrady A2 i A4 przebiegające od zachodniej granicy
Polski, powinny się zakończyć przed wschodnią granicą, za Tarnowem i Warszawą.

"Ważniejsze jest pociągnięcie tras A1 i S3 z północy na południe, tak aby
odblokować polskie porty i połączyć je z systemem autostrad niemieckich oraz
austriackich" - podkreślił Kurylczyk.

Według niego, priorytetowe znaczenie ma skomunikowanie Wrocławia z Warszawą
przez Łódź. Aby tak się stało, musi powstać trasa ekspresowa S8,
wykorzystująca już istniejące odcinki drogi z Dolnego Śląska do stolicy.

W latach 2006 - 2008 ma powstać autostradowa obwodnica Wrocławia. Na prace
przygotowawcze zarezerwowano 28 mln zł. Całość projektu ma kosztować 1,3 mld
zł. 305 mln euro na ten cel ma pochodzić z funduszy Unii Europejskiej.
Obserwuj wątek
    • Gość: Preslaw Re: autostrady wg Kurylczyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 18:39
      <Według niego, priorytetowe znaczenie ma skomunikowanie Wrocławia z Warszawą
      przez Łódź. Aby tak się stało, musi powstać trasa ekspresowa S8,
      wykorzystująca już istniejące odcinki drogi z Dolnego Śląska do stolicy.

      W latach 2006 - 2008 ma powstać autostradowa obwodnica Wrocławia. Na prace
      przygotowawcze zarezerwowano 28 mln zł. Całość projektu ma kosztować 1,3 mld
      zł. 305 mln euro na ten cel ma pochodzić z funduszy Unii Europejskiej.>

      Te zdania są szczególnie interesujące. Czy w końcu coś się naprawdę zmieni, czy
      to tylko kolejne mrzonki i rozbudzanie nadzieji. Może wpływ UE będzie jednak
      skuteczny.



    • Gość: wojtek Re: autostrady wg Kurylczyka IP: *.mat.univie.ac.at 09.11.04, 18:42
      > W Europie cena kilometra
      > autostrady wynosi od 3,5 mln do 12 mln euro, co zależy od wielu czynników,
      > takich jak projekt techniczny, czy ukształtowanie terenu. U nas ta cena wynosi
      > około 6,5 mln euro za kilometr"

      Biorac pod uwage nasze niezwykle korzystne uksztaltowanie terenu, niskie koszty
      robiczny, oraz fakt ze wiekszosc materialow wytwarzamy na miejscu (czyli powinno
      byc taniej niz w reszczie EU), to te 6,5 milona wydaja sie byc strsznie drogo.
      • hen Re: autostrady wg Kurylczyka 09.11.04, 19:00
        Zdziwiony???
        • Gość: wojtek Re: autostrady wg Kurylczyka IP: *.mat.univie.ac.at 09.11.04, 19:07
          No nie da sie ukryc, ze jestem zdziwiony :)
          W koncu za takie pieniadze to mozna wybudowac u nas i wyposazyc budynek
          dydaktyczny o powierzchni jakichs 7.000 m^2.
          • Gość: Rafis Re: autostrady wg Kurylczyka IP: 62.29.254.* 09.11.04, 20:08
            To proponuje stanac do przetargu i zbudowac taniej :)
            • Gość: wojtek Re: autostrady wg Kurylczyka IP: *.mat.univie.ac.at 09.11.04, 20:10
              Stanalbym, ale takie przetargi zazwyczaj maja ograniczenie, ze trzeba wczesniej
              bylo budowac podobne obiekty :)
      • Gość: wroc5 Re: autostrady wg Kurylczyka IP: *.wroclaw.mm.pl 10.11.04, 12:27
        Nie uwzględniłeś jeszcze słusznych pensji "ciężko pracujących" od lat setek
        urzędników Agencji Budowy Autostrad, czy jak to się tam nazywa, oraz - nazwijmy
        to eufemistycznie - "kosztów wygrania przetargu". Gdy to dodasz, to na pewno
        wyjdzie te 6.5 mln euro za km.
    • Gość: rabuch101 Re: autostrady wg Kurylczyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 20:58
      Wyląda na to, że powraca się do pierwotnego programu budowy autostrad z
      początku lat 90-tych, który potem z upodobaniem obcinano. Jedyna różnica to że
      zamiast A3 i A8 będziemy mieli S3 i S8. Ale może to dobrze, bo przynajmniej
      będą za darmo.
      • Gość: ! Re: autostrady wg Kurylczyka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.11.04, 22:15
        Pożyjemy - zobaczymy...
        • smi Re: autostrady wg Kurylczyka 10.11.04, 07:25
          !,

          S-8 najwcześniej powstanie na odcinku od Warszawy na wschód ... :-)
          Poza tym na odcinku dolnośląskim, a S-3 od Szczecina do A-1. potem kolejny etap
          do Legnicy (A-4) i na końcu do Lubawki. Natomiast S-5 dotrze tylko do
          Wrocławia, bez kontynuacji na południe ...
          I oczywiście jak najbardziej prawdopodobnym terminem jest "po roku 2013" -
          czyli termin, który jeszcze niedawno każdy uznawał za czysty "szajs fikszyn" :P
          I program ten nie jest wcale odtworzeniem pierwotnego programu budowy autostrad
          i dróg ekspresowych, lecz modyfikacją ostatniego :-)
          • Gość: rabuch101 Re: autostrady wg Kurylczyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 07:42
            Na razie nikt z nas nie widział nowego programu. P. Kurylczuk opowiada na jego
            temat to i owo ale poczekajmy na dokument. W każdym razie dobrze, że taki
            powstaje bo obecny program jest łagodnie mówiąc mało ambitny.
            • smi Re: autostrady wg Kurylczyka 10.11.04, 08:06
              Rabuch,

              nowy plan może być i super i cacy, ale jak nie zapewnisz źródeł finasowania, to
              i tak nic z tego nie będzie. Tak naprawdę nie chodzi o bogatszą, czy
              zmniejszoną sieć dróg szybkiego ruchu, lecz o opłacalność i środki na
              inwestycję :-)
              • Gość: rabuch101 Re: autostrady wg Kurylczyka IP: 195.136.251.* 10.11.04, 14:26
                Jesli wierzyć prasie to w zeszłym roku GDDKiA nie wykorzystała wszystkich
                środków dostępnych na inwestycje. Po wejściu do Unii środowq powinno być
                znacząco więcej. Tak więc wąskim gardłem nie jest brak pieniędzy ale
                niewydolność Dyrekcji i Ministerstwa.
                • smi Re: autostrady wg Kurylczyka 10.11.04, 14:45
                  Rabuch,

                  jest coś takiego, jak wkład własny, czyli zabezpieczenie środków własnych oraz
                  takze różne kwestie formalno-prawne, przyczyniające się do opóźnień.
                  Najprościej jest jednak stwierdzić, ze doskonale się wie, skąd takie, a nie
                  inne problemy związane z realizacją czegoś tam :P
                  • Gość: rabuch101 Re: autostrady wg Kurylczyka IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.11.04, 12:07
                    smi napisał:

                    > Rabuch,
                    >
                    > jest coś takiego, jak wkład własny, czyli zabezpieczenie środków własnych
                    oraz
                    > takze różne kwestie formalno-prawne, przyczyniające się do opóźnień.
                    > Najprościej jest jednak stwierdzić, ze doskonale się wie, skąd takie, a nie
                    > inne problemy związane z realizacją czegoś tam :P

                    Wiesz Smi, chyba nie rozumiem o co Ci chodzi :-(
                    • smi Re: autostrady wg Kurylczyka 15.11.04, 07:43
                      Rabuch,

                      niestety, ale chyba nie rozumiesz :-)
                      • Gość: Mezopot Re: autostrady wg Kurylczyka IP: *.hutmen.pl 15.11.04, 13:47
                        Najpierw jak mantra krążyły wypowiedzi że brak pieniędzy, że chcemy budować ale
                        nie ma za co. Teraz jak pieniądze są to pojawiły się inne "obiektywne"
                        trudności. Jak one znikną to wstawi się inną przeszkadzajkę. I będzie jak
                        zawsze: "plany mieliśmy ambitne ale wystąpiły nieprzewidywalne czynniki
                        uniemożliwiające wykonanie ich".
                        • smi Re: autostrady wg Kurylczyka 16.11.04, 07:45
                          Mezotop,

                          dokładnie takie same "obiektywne" trudności mają obok Neimcy z A-28, czy z A-
                          17 :P
    • Gość: rabuch101 S-8 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 08:04
      Ciekawy artykuł o przebiegu S-8 na forum łódkim:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=391&w=17437401
      • smi Re: S-8 10.11.04, 08:09
        Rabuch,

        pierwotnie S-8 miała biec właśnie śladem E-67 :-)
        Obecnie jest rozważany wriant przez Łódź, lecz potem i tak trzeba sie wpiąć w A-
        2, czyli bezpłatnie (S-8) do Łodzi i dalej płacąć, do Warszawy przez A-2, czy
        taka podróż zadowoliłaby wszystkich?
        • Gość: Preslaw Re: Normalne autostrady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 08:39
          Gość portalu: ! napisał(a):

          < Pożyjemy - zobaczymy >.

          Wykrzykniku, żyjemy już wystarczająco długo żeby zobaczyć choć jedną dokończoną
          autostradę.
          • smi Re: Normalne autostrady 10.11.04, 08:43
            Preslaw,

            ale pomyśl tak - moje wnuki na pewno pojadą wielką, wspaniałą i dłuuugą
            austostradą przez całą Polskę ... :-)
            • Gość: Preslaw Re: Normalne autostrady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 09:29
              No, ja mam nadzieję, że chciaż moje wnuki.
              • Gość: ! Re: Normalne autostrady IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.11.04, 15:30
                Dla pana Kurylczyka, człowieka z Pomorza najważniejsza jest teraz A1 i nic
                wiecej. A reszta to tylko takie jego gadanie, rodzaj przypodobania się
                mieszkańcóm innych regionów, że A3 czy A8 są niby najważniejsze.

                Pan Kurylczyk niech mniej gada po próżnicy, a wiecej działa. Będzie oceniany
                nie po obietnicach, tylko po realizacji autostrad...
                • Gość: HG Re: Normalne autostrady IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.11.04, 19:28
                  a tym czasem opoznienia :-(
                  info.onet.pl/1007563,10,1,0,120,686,item.html
                  • Gość: Preslaw Re: Normalne autostrady? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.04, 09:21
                    Szczerze powiem, że kiedy czytam takie inforacje, to szlag mnie trafia.
                    Roztaczane są szerokie plany przez wszytskich panów od budowy dróg,
                    specjalistow z bożej łaski, jak to będzie się wspaniale jeździło i jak to
                    wspaniele bedziemy budować, a czytam, że nie potrafią skończyć o czasie
                    jednego, krótkiego odcinka. To jak oni sobie wyobrażają budowę dłuższych
                    odcinków. W tej sytuacji to mogą być opóźnienia o całe lata świetlne. Ciekawe o
                    ile się opóźni budowa AOW. Ja wiem, że może są to czynniki obiektywne, rekacje
                    chemiczne zachodzą w swoim czasie, ale jak słyszę o ciągłych problemach przy
                    budowie drog w Polsce to prostu adrnalina skacze mi w górę. Dzięki HG za tę
                    wklejkę, nie musze pić drugiej kawy.
                    • Gość: zet Re: Normalne autostrady? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.04, 16:14
                      Wspominaliście, że S8 nie będzie miała kontynuacji na południe, a czy wiadomo
                      coś o planach odnośnie E67 na odcinku Wrocław - Kłodzko - Kudowa-Zdr.? Dobije
                      mnie fakt iż jadąc drogą o statusie, jak by nie patrzeć, międzynarodowym, musze
                      przejeżdżać przez przecinające ją tory kolejowe... PZDR
                      • smi Re: Normalne autostrady? 15.11.04, 07:45
                        Zet,

                        S-8 będzie miała (kiedyś) kontynuację do S-3 w Starych Bogaczowicach, natomiast
                        na trasie E-67 na południe od Wrocławia ma biec S-5, ale do Boboszowa :-)
        • Gość: rabuch101 Re: S-8 IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.11.04, 17:08
          smi napisał:

          > Rabuch,
          >
          > pierwotnie S-8 miała biec właśnie śladem E-67 :-)
          > Obecnie jest rozważany wriant przez Łódź, lecz potem i tak trzeba sie wpiąć w
          A
          > -
          > 2, czyli bezpłatnie (S-8) do Łodzi i dalej płacąć, do Warszawy przez A-2, czy
          > taka podróż zadowoliłaby wszystkich?

          Wszystkich na pewno nie zadowoli. Ale zawsze można jechać ile się da drogą S-8
          a potem przeskoczyć na istniejącą DK Nr 8. Ósemka jest obecnie modernizowana, a
          po uruchomieniu S-8 ruch na niej powinien być dużo mniejszy.
          • Gość: Preslaw Re: S-8 IP: *.milicz.jarsat.pl 14.11.04, 15:30
            A ja się zastanawiam nad drogą z Wrocławia do przejścia granicznego w
            Boboszowie, bo terz z Wrocławia jedzie się tam 2, 5 godziny. A jest to droga,
            którą można jechać na Wiedeń.
            • smi Re: S-8 15.11.04, 07:46
              Preslaw,

              to ma być właśnie przedłużenie S-5 :-)
              • Gość: Preslaw Re: S-8 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 16:12
                Ja jestem jednak wzrokowcem. Muszę zawsze patrzeć na mapę, ale dzięki za info.
    • Gość: erni Re: autostrady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 16:50
      W dzisiejszym spotkaniu z wojewodą Lopatowskim w TEDE. Powtorzyl on z calym
      spokojem i pewnoscia ze do 2008 bedziemy jezdzic AOW.
      Co do drogi S8 to sprawa nie jest juz tak rozowa. Okazalo sie ze rzad zamierza
      ja wybudowac do 2013. tylko ze jego koncepcja mowi o drodze biegtnacej do
      Piotrkowa Tryb. Jak wiemy nasze wladze wojewodzkie i miejskie chca aby szla do
      Lodzi. No i wg. mnie teraz nasze wladze moga strzeluic sobie samoboja. Poniewaz
      upieranie sie przy zmianie lokalizacji tej drogi do lodzi moze spowodowac
      przesuniecie w jej realizacji poza 2013r. Takie jest moje zdanie. pozatym juz
      tu wielokrotnie mowilem ze droga do Piotrkowa jest lepsza bo krotsza i nie
      rzuca ruchu na platną autostradę.
    • Gość: erni Re: autostrady wg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 16:54
      Z kolei Pan Najniger mowil o sporze z Targpiastu z gminą Wrocław jesli chodzi o
      OŚ. I słuchajcie okazuje sie ze Targpiast nie ma zadnego prawa sie rzucac
      poniewaz: Teren ten maisto wydzierzawilo im na czas okreslony. W (chyba) 2006
      umowa o dzierzawe wygasa. Miasto zrobilo tak bo planowalo wlasnie budowe OS w
      tym miejscu. I Targpiast wiedzial o tym i umowe podpisal. Tak wiec Targpiast
      nie ma zadnego prawa do protestu.
      Istnialo prawdopodobienstwo ze droga zostanie puszczona w innej lokalizacji
      (przez teren WSO) ale wojsko sie nie zgodzilo. Tak wiec Targpiast nie ma
      zadnego prawa do protestu.
      • Gość: ! Re: autostrady wg IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.04, 20:05
        Oby te wszystkie zapowiedzi, deklaracje się spełniły (data zakńczenia budowy
        AOW)...
        • Gość: Preslaw Re: Wiara w drogi IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.04, 20:32
          Ja też nawet bardzo bym chciał żeby zapowiedzi się spełniły. Ale jakoś wierzę
          tylko z budowę AOW (to i tak dużo), bo jakoś już mniej w drogę S - 8. Chyba w
          takiej sytaucji to lepiej zgodzić na się ten wariant, o którym erni wspominał.
          Twierdzenie, zwłaszcza w ustach rządowych urzędników, że w innym wypadku
          wybudowanie drogi wyjdzie poza 2013 rok może oznaczać, że będzie to rok 2113.
          • Gość: ! Re: Wiara w drogi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.04, 20:40
            Jak AOW powstanie do 2008 (grudnia 2008), to i tak powinniśmy być bardzo
            szczęsliwi.

            A S8 - szczerze pisząc, to nie wierzę, że ta trasa powstanie przed 2013 :(

            Podejrzewam, że będziemy zbywani przez władze naszego kraju (czy to SLD czy
            PO/PIS) gadkami typu: budujemy Wam wrocławianie AOW, więc się cieszcie i nie
            wyciągajcie ręki po pieniądze na S8.
            • smi Re: Wiara w drogi 15.11.04, 07:49
              !,

              po pierwsze S-8 przez Piotrków Trybunalski ni3 jest wersją, jak napisali
              przedmówcy, tylko trasa podstawową i najbardziej realną :-)

              Po drugie, AOW, jeśli spełnione będa wszelkie warunki, powstanie do grudnia
              2008 :-)

              Po trzecie, S-8 na odcinku dolnośląskim (do Sycowa) powstanie w pełnym
              przekroju do 2010 r., Ty piszesz raczej (2013 r.) o realizacji kolejnych
              odcinków :-)
              • Gość: gość Bez komentarza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.04, 11:11
                Autostrady, że niech Pol się schowa




                Andrzej Kublik 14-11-2004 , ostatnia aktualizacja 15-11-2004 08:46

                Po trzech miesiącach urzędowania wiceminister infrastruktury Ryszard Kurylczyk
                ma już plany budowy do 2013 r. prawie 3 tys. km autostrad - dwa razy więcej niż
                przewidywał ambitny plan poprzedniego ministra infrastruktury Marka Pola.

                Wydawało się, że rozmach, z jakim rząd Leszka Millera zamierzał pokryć nasz
                kraj autostradami, należy do przeszłości. Okazało się, że obecne kierownictwo
                Ministerstwa Infrastruktury postanowiło autostradowymi planami przebić
                poprzedników.

                Na początku 2002 r. w programie "Infrastruktura - klucz do rozwoju" rząd Leszka
                Millera przedstawił wizję budowy do 2010 r. sieci 1750 km autostrad. Ten
                ambitny plan drogowcy przyjęli wstrzemięźliwie. Przypominali, że mimo
                zaangażowania olbrzymich funduszy na terenie byłej NRD nie dało się budować
                więcej niż 90 km autostrad rocznie. Przypominano też, że jesienią 2001 r.
                poprzedni rząd oceniał, że istnieją podstawy ekonomiczne i szanse, aby do 2015
                r. zbudować sieć 1300 km autostrad.

                W ciągu dwóch lat sprawowania władzy rząd Millera nieco powściągnął swój
                autostradowy apetyt. W ostatnim tegorocznym programie budowy dróg i autostrad w
                kraju kierowane przez Marka Pola Ministerstwo Infrastruktury przewidywało, że
                do końca 2013 r. powstanie u nas w sumie 1510 km autostrad. To dużo mniej niż
                1750 km autostrad do 2010 r., o których rząd Leszka Millera mówił dwa lata
                wcześniej.

                Rozmach Marka Pola wydaje się teraz przejawem konserwatyzmu wobec planów
                wiceministra infrastruktury Jana Ryszarda Kurylczyka. Już w sierpniu, kilka
                tygodni po objęciu urzędu, Kurylczyk poinformował: "Naszym głównym celem jest
                oddanie do ruchu 2062 km autostrad do 2013 r.". W październiku Kurylczyk został
                nowym pełnomocnikiem rządu do spraw budowy dróg i autostrad. Za tym awansem
                poszła korekta jego planów. W zeszłym tygodniu, jak podała PAP, wiceminister
                Kurylczyk powiedział we Wrocławiu, że do 2013 r. powinno powstać u nas 2850 km
                autostrad.

                To zdumiewające, że w ciągu trzech miesięcy urzędowania wiceminister Kurylczyk
                mógł prawie podwoić plany autostradowe poprzedników. Pozostaje jednak zagadką,
                w jaki sposób taka ekspansja byłaby sfinansowana.

                Minister Pol mógł z pewnością z większym rozmachem niż poprzednicy planować
                budowę autostrad. Od tego roku do każdego litra paliwa kierowcy dorzucają 10
                groszy na budowę dróg i pozwala to zebrać w Krajowym Funduszu Drogowym
                dodatkowo około 1 mld zł rocznie na drogi. Rząd Jerzego Buzka nie przewidywał
                dalszego drenowania kieszeni kierowców.

                Inwestycje można też było planować z większym rozmachem, bo szerszym niż w
                przeszłości strumieniem płyną na inwestycje drogowe w Polsce pieniądze z
                funduszy UE. Na razie znamy jednak tylko kwoty przeznaczone przez UE na nasze
                drogi do 2007 r. Ile pieniędzy na drogi dostaniemy w późniejszych latach - to
                jeszcze zagadka.

                Program budowy dróg i autostrad proponowany przez ministra Marka Pola
                przewidywał, że na jego realizację potrzeba będzie do 2013 r. gigantycznej
                kwoty 64,7 mld zł. Prawie połowę z tego pochłonąć miała budowa autostrad.
                Zwiększenie budowy tych najdroższych dróg wymaga więc albo dodatkowo
                kilkudziesięciu miliardów złotych, albo zmniejszenia inwestycji na inne drogi
                niż autostrady. Faktycznie dochodzą już sygnały o cięciach niektórych
                inwestycji drogowych. PiS alarmowało ostatnio, że woj. świętokrzyskie nie
                skorzysta ze 160 mln zł z Krajowego Funduszu Drogowego na budowę węzła
                drogowego koło Kielc i obwodnicy Ożarowa.

                Autostradowe plany wiceministra Kurylczyka są tym bardziej zagadkowe, iż do tej
                pory nie ujawnił on, ile i jak długo państwo dopłacałoby do spłaty kredytów na
                budowę autostrady A1 do Gdańska - pierwszej inwestycji autostradowej
                zaaprobowanej przez Kurylczyka. Bez wyjaśnienia finansowych zagadek ambitnych
                planów i sprzecznych z nimi działań obecnego pełnomocnika rządu do spraw
                autostrad, można się obawiać, że w rezultacie tej sprzeczności do 2013 r.
                powstanie u nas nie więcej, ale mniej dróg, niż chciały poprzednie rządy.

                • smi z komentarzem 15.11.04, 11:21
                  Dopóki nie będzie sporządzone studium wykonalności, to można tworzyć wiele
                  wersji planów ... :P
                  • Gość: fredrus obiecanki cacanki IP: *.238.249.4.Dial1.Philadelphia1.Level3.net 15.11.04, 17:18
                    Do dalekosieznych planow tego rzadu, dotyczacych budowy autostrad, niemaco
                    przykladac wiekszej wagi, wiadomo ten rzad pozoatanie przy wladzy tylko do
                    nastepnych wyborow, ktore to odbeda sie na wiosne.
                    • Gość: ! Re: obiecanki cacanki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.04, 18:49
                      GDKKiA o nowych odcinkach autostrad w Polsce
                      (PAP, MN/15.11.2004, godz. 15:16)

                      W tym roku do eksploatacji ma zostać oddanych 67 km autostrad, w 2005 r. 122
                      km, a w 2006 r. 170 km - wynika z informacji uzyskanych w poniedziałek przez
                      PAP w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA).

                      Resort infrastruktury i GDDKiA przedstawiły parlamentarzystom analizę postępu
                      prac przygotowawczych i budowlanych na wszystkich odcinkach autostrad i dróg
                      ekspresowych.

                      Jak podaje informacja z GDKKiA, zasadnicze cele określone przez Radę Ministrów
                      w sprawie budowy autostrad do końca 2006 roku to:

                      - oddanie do użytku 154 km autostrady "A-2" (51 km - odcinek Nowy Tomyśl-Poznań
                      w 2004 r., 103 km - odcinek Konin-Stryków w 2005 r.), a także rozpoczęcie robót
                      budowlanych na blisko 200 km tej autostrady (105 km - odcinek Świecko-Nowy
                      Tomyśl w 2005 r. i 94 km - odcinek Stryków-Warszawa w 2006 r.);

                      - oddanie do użytku 127 km autostrady "A-4" (16 km - odcinek Chorzów Batory-
                      Sośnica w 2004 r., 19 km - odcinek Sośnica- Kleszczów w 2005 r., 92 km -
                      odcinek Wrocław-Krzywa w 2006 r.) oraz rozpoczęcie budowy tej autostrady na
                      blisko 130 km (50 km - odcinek Zgorzelec-Krzyżowa w 2005 r. i 77 km - odcinek
                      Kraków- Tarnów w 2005 r.);

                      - oddanie do użytku całej długości autostrady "A-6" od dawnej granicy z
                      Niemcami do Szczecina (8 km - odcinek Klucz-Kijewo w 2006 r.);

                      - oddanie do użytku całej długości autostrady "A-18" (70 km - odcinek Olszyna-
                      Golnice w 2006 r.);

                      - rozpoczęcie budowy autostrady "A-1" na długości 400 km (91 km - odcinek
                      Gdańsk-Nowe Marzy w 2005 r., 27 km - odcinek Świerklany- Gorzyczki w 2005 r.,
                      61 km - odcinek Nowe Marzy-Toruń w 2006 r., 198 km - odcinek Stryków-Pyrzowice
                      w 2006 r., 23 km - odcinek Sośnica-Świerklany w 2006 r.);

                      - rozpoczęcie budowy na całej długości autostrady "A-8" (27 km - autostradowa
                      obwodnica Wrocławia).

                      W latach 2004-2006 oddane będą do eksploatacji i realizowane następujące części
                      autostrad:

                      W roku 2004:

                      - 67 km autostrad (51 km "A-2" - odcinek Nowy Tomyśl-Poznań, 16 km "A-4" -
                      odcinek Sośnica-Chorzów Batory);

                      - 284 km będzie w budowie (103 km "A-2" - odcinek Konin-Stryków, 70 km "A-18" -
                      odcinek Olszyna-Golnice, 19 km "A-4" - odcinek Kleszczów-Sośnica, 92 km "A-4" -
                      odcinek Wrocław-Krzywa).

                      W roku 2005:

                      - 122 km autostrad (103 km "A-2" - odcinek Konin-Stryków, 19 km "A- 4" -
                      odcinek Kleszczów-Sośnica);

                      - 520 km będzie w budowie (91 km "A-1" - odcinek Gdańsk-Nowe Marzy, 27 km "A-
                      1" - odcinek Świerklany-Gorzyczki, 105 km "A-2" - odcinek Świecko-Nowy Tomyśl,
                      50 km "A-4" - odcinek Zgorzelec- Krzyżowa, 77 km "A-4" - odcinek Kraków-Tarnów,
                      92 km "A-4" - odcinek Krzywa-Wrocław, 8 km "A-6" - odcinek Klucz-Kijewo, 70
                      km "A-18" - odcinek Olszyna-Golnice).

                      W roku 2006:

                      - 170 km autostrad (70 km "A-18" - odcinek Olszyna-Golnice, 92 km "A-4" -
                      odcinek Krzywa-Wrocław, 8 km "A-6" - odcinek Klucz-Kijewo);

                      - 753 km będzie w budowie (91 km "A-1" - odcinek Gdańsk-Nowe Marzy, 61 km "A-
                      1" - odcinek Nowe Marzy-Toruń, 198 km "A-1" - odcinek Stryków-Pyrzowice, 23
                      km "A-1" - odcinek Sośnica- Świerklany, 27 km "A-1" - odcinek Świerklany-
                      Gorzyczki, 105 km - "A-2" - odcinek Świecko-Nowy Tomyśl, 94 km "A-2" - odcinek
                      Stryków-Warszawa, 50 km "A-4" - odcinek Zgorzelec-Krzyżowa, 77 km "A-4" -
                      odcinek Kraków-Tarnów, 27 km "A-8" - autostradowa obwodnica Wrocławia).

                      Do zasadniczych celów w zakresie budowy dróg ekspresowych i obwodnic do końca
                      2006 r. należy:

                      - budowa drogi ekspresowej "S1" na odcinku Skoczów-Cieszyn (7 km, do 2005 r.);

                      - budowa drogi ekspresowej "S1" na odcinku Bielsko Biała-Skoczów (28 km, do
                      2006 r.);

                      - budowa drogi ekspresowej "S22" na odcinku Elbląg-Grzechotki (51 km, do 2007
                      r.);

                      - budowa drogi ekspresowej "S7" na odcinku Myślenice-Lubień (16 km, do 2007 r.);

                      - budowa drogi ekspresowej "S7", wschodnia obwodnica Krakowa (36 km, do 2013
                      r.);

                      - budowa drogi ekspresowej "S69" Żywiec-Zwardoń (27 km, do 2007 r.);

                      - zakończenie budowy 13 obwodnic miast, w ciągu innych dróg krajowych (w latach
                      2004-2006)

                    • Gość: rabuch101 Re: obiecanki cacanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 21:26
                      A kto Ci powiedział, że wybory będą na wiosnę? Tzn. ja wiem kto powiedział, ale
                      ja w to nie wierzę. Ten parlament będzie trwał do końca :-(
                      • smi Re: obiecanki cacanki 16.11.04, 07:50
                        Plany to tylko plany, a rzeczywistej realizacji decydują środki :-)
                        • Gość: ! Re: obiecanki cacanki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.11.04, 19:39
                          PAP, pr /2004-11-18 16:01:00

                          Kurylczyk: Program budowy autostrad w Sejmu na początku 2005 r.



                          Program budowy autostrad i dróg ekspresowych ma być przedstawiony rządowi na
                          początku 2005 r., a następnie ma trafić do Parlamentu - poinformował w czwartek
                          wiceminister infrastruktury Jan Ryszard Kurylczyk na branżowej konferencji w
                          Warszawie.

                          Kurylczyk chce, by program ten został zaakceptowany przez Sejm. Jak powiedział,
                          jak najszybciej trzeba zbudować autostradę A1 i drogę ekspresową S3, które mają
                          obsługiwać polskie porty i łączyć je z drogami wschód - zachód (A2 i A4). Takie
                          połączenie jest konieczne i najlepiej byłoby, gdyby było powiązane dalej z
                          państwami południa Europy - mówił Kurylczyk.

                          Projekt zakłada, że w tym roku do eksploatacji ma zostać oddanych 67 km
                          autostrad, w 2005 r. 122 km, a w 2006 r. 170 km. W budowie ma być w 2004 roku
                          284 km autostrad, w roku 2005 - 520 km, a w roku 2005 - 753 km.

                          Zdaniem wiceministra infrastruktury, w Polsce istnieje przekonanie, że można
                          budować drogi za 3,5 mln euro za kilometr. W Europie koszt budowy jednego
                          kilometra drogi wynosi od 3,5 mln euro do 12 mln euro. Jego zdaniem, o cenie
                          najczęściej decydują warunki techniczne.

                          Przypomniał, że w przypadku północnego odcinka A1 na początku była mowa o 8 mln
                          euro za kilometr, potem stopniowo zmniejszano tę cenę i ostatecznie budowa
                          kilometra drogi ma kosztować 5,6 mln euro.

                          Jego zdaniem, niemożliwe jest w Polsce budowanie autostrad bez stosowania
                          systemu koncesyjnego. Rocznie potrzeba na autostrady 8 mld zł i można je mieć
                          dzięki m.in. dobrej współpracy z bankami - mówił Kurylczyk.

                          Jak powiedział dziennikarzom po konferencji generalny dyrektor GDDKIA Edward
                          Gajerski, GDDKiA negocjuje umowę koncesyjną na odcinek Wrocław-Katowice
                          autostrady A4. Nie wykluczył, że GDDKiA może podjąć negocjacje również z
                          Autostradą Południe, która uczestniczyła w przetargu.

                          Stalexport Autostrada Śląska SA i Autostrada Południe SA, powiązana z
                          Budimeksem, w czerwcu złożyły oferty w drugim etapie przetargu na
                          przystosowanie tego odcinka A4 do wymogów autostrady płatnej oraz eksploatacji.

                          • Gość: ! Re: obiecanki cacanki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.11.04, 19:40
                            IAR, MN /2004-11-18 07:59:00

                            Polska stara się o pieniądze z UE na budowę autostrad



                            Polska stara się o 1,7 mld euro z Unii Europejskiej na budowę dróg i autostrad.

                            Edward Gajerski - Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad, który był
                            gościem "Sygnałów Dnia" w Programie I-szym Polskiego Radia, powiedział, że
                            liczy na przyznanie nam tych środków. Poinformował też, że do końca roku
                            zostanie oddany śląski odcinek autostrady A4 między Katowicami i Gliwicami.
                            Natomiast do listopada przyszłego roku ma być gotowy odcinek gliwicki. Od
                            Gliwic do Wrocławia jest juz czynna autostrada.

                            Obecnie w Polsce mamy zaledwie 500 kilometrów autostrad, łącznie z oddanym w
                            tym roku odcinkiem autostrady A2 Poznań - Nowy Tomyśl. Plany przewidują oddanie
                            do 2013 roku ponad 2 tysiące kilometrów autostrad. Według dyrektora Gajerskiego
                            bierzemy przykład z Hiszpanii, która w ciągu 10 lat zbudowała właśnie tyle
                            kilometrów autostrad. Dyrektor Gajerski przyznał też, że 20 procent dróg
                            krajowych wymaga natychmiastowych remontów

                            Wypowiadając się na temat płatności za przejazd autostradą Dyrektor Gajerski
                            uważa, że system poboru opłat powinien być jeden dla całego kraju. Jego zdaniem
                            opłaty powinna pobierać jedna firma i rozliczać się z właścicielem autostrady.
                            Tymczasem ustawowo za odcinki koncesyjne cenę ustala koncesjonariusz i on
                            pobiera opłatę.

                            Dyrektor Gajerski nie chciał odnieść się do zawiadomienia przez NIK prokuratury
                            o nieprawidłowościach przy remoncie autostrady A4, ponieważ - jak twierdzi -
                            nie otrzymał od NIK- u w tej sprawie żadnych dokumentów. Kontrolerzy mieli
                            zastrzeżenia co do jakości i wytrzymałości materiałów wykorzystywanych przy
                            budowie tej autostrady.

                            • smi Re: obiecanki cacanki 22.11.04, 07:18
                              !,

                              pożyjemy - zobaczymy :P
                              Ale już jest lepiej, ponieważ Rząd nagle widzi konieczność budowy S-3, która do
                              tej pory była zmarginalizowana :-)
                              • Gość: Musaszi Re: obiecanki cacanki IP: 5.6.1D* / *.whirlpool.com 22.11.04, 14:00
                                Tymczasem A-2 w okolicach Poznania swieci pustkami. Natezenie ruchu na tamtym
                                odcinku nie zapowiada szybkiego zwrocenia sie inwestycji... oczywiscie glowna
                                przyczyna sa wysokie oplaty.
                                • Gość: ! Re: obiecanki cacanki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.11.04, 15:18
                                  Mimo pomocy Unii, budowa autostrad nadal w żółwim tempie

                                  Wszyscy mają lepiej niż my

                                  359 kilometrów - tyle w nadchodzących trzech latach powstanie w naszym kraju
                                  autostrad. W Hiszpanii co roku buduje się przynajmniej o 100 kilometrów więcej.
                                  Dlaczego w Polsce tempo jest trzy razy wolniejsze? To wynik słabości
                                  administracji, skomplikowanych przepisów, braku wizji rozwoju.


                                  Pieniędzy nie brakuje. Na rozwój sieci transportu do końca 2006 roku Unia
                                  Europejska przeznaczyła dla Polski ponad 4 mld euro z Funduszu Spójności i
                                  ponad 1,1 mld euro z jednego z funduszy strukturalnych. Bruksela jest gotowa
                                  sfinansować od 75 do 83 procent kosztów projektów. Na pokrycie pozostałej
                                  części wydatków oferuje wieloletnie, nisko oprocentowane kredyty Europejskiego
                                  Banku Inwestycyjnego (EBI).

                                  Nie jest też wytłumaczeniem krótki okres na poznanie unijnych procedur, jaki
                                  minął od przystąpienia Polski do Wspólnoty. Aby warunki wykorzystania unijnej
                                  pomocy strukturalnej nie były dla nas zaskoczeniem, Bruksela uruchomiła już 5
                                  lat temu program rozwoju infrastruktury ISPA (ok. 450 mln euro rocznie)
                                  wzorowany na Funduszu Spójności. W połowie był on przeznaczony na rozwój sieci
                                  autostrad i szybkiej kolei.

                                  Mimo to w tym roku do użytku został oddany jedynie 51-kilometrowy odcinek
                                  autostrady A2 od Poznania do Nowego Tomyśla. Do końca grudnia samochody pojadą
                                  jeszcze na liczącej 16 km trasie od Sośnicy do Chorzenia na Śląsku. To łącznie
                                  67 km. W przyszłym roku sieć autostrad wzbogaci się o 122 km, a w 2006 jeszcze
                                  o 170 km - zapowiada Generalna Dyrekcja Dróg Publicznych (GDDP).

                                  Uczyć się od Hiszpanów

                                  W Hiszpanii autostrady buduje się trzy razy szybciej. Od 1990 roku średnio ich
                                  sieć wzbogaca się każdego roku o kolejne 453 km. I to mimo znacznie
                                  trudniejszych warunków naturalnych. Z powodu gór na Półwyspie Iberyjskim budowa
                                  tysiąca metrów autostrady kosztuje średnio aż 20 mln euro - tłumaczy Ignacio
                                  Gavira, który nadzoruje te inwestycje w Komisji Europejskiej. To nawet pięć
                                  razy więcej, niż cena za podobny odcinek w Polsce.

                                  We Francji, Wielkiej Brytanii i Włoszech sieć autostrad nie rozwija się już co
                                  prawda tak szybko jak w Hiszpanii. Zwykle jednak dlatego, że nie ma takiej
                                  potrzeby. Francuzi mogą się pochwalić siecią ponad 10 tysięcy kilometrów, a
                                  Włosi 6,6 tysiąca. Osobnym przypadkiem są Niemcy, gdzie od kilkunastu lat
                                  inwestycje szły przede wszystkim w gruntowną modernizację autostrad w b. NRD.

                                  Dlaczego Polska nie potrafi pójść śladami Hiszpanów i skutecznie nadgonić
                                  opóźnień w rozwoju infrastruktury? Tadeusz Jastrzębski, dyrektor departamentu
                                  projektów unijnych w Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych (GDDP) tłumaczy, że w
                                  pierwszej kolejności trzeba zadbać o sieć dróg krajowych. Ich stan jest
                                  fatalny. Dlatego fakt, że w tym roku zdołano zmodernizować 1800 km to duży
                                  sukces.

                                  - Polska ma zdegradowaną sieć drogową. Duże wydatki na remonty zmniejszają
                                  kwotę, którą można wykorzystać na budowę nowych dróg - potwierdza poseł Janusz
                                  Piechociński, przewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury.

                                  Ślimaczy się wykupywanie ziemi

                                  Problemem są procedury. W marcu ubiegłego roku weszła w życie ustawa, która
                                  upraszcza wykup gruntów pod autostrady. Nie rozwiązuje to jednak do końca
                                  problemu. Przykładem Via Baltica, trasa, która ma połączyć Helsinki z Warszawą.
                                  Z powodu protestów organizacji obrońców środowiska od lat nie można
                                  rozstrzygnąć, czy trasa powinna przebiegać przez Białystok czy Łomżę. Z
                                  podobnych przyczyn dopiero teraz ruszy budowa obwodnicy Wrocławia.

                                  W Hiszpanii jest inaczej. Podpisany jeszcze przez generała Francisco Franco
                                  dekret zakłada, że grunty, które uniemożliwiają budowę autostrady są
                                  automatycznie przejmowane przez państwo, a ich właściciel dopiero później może
                                  sądownie walczyć o wyższe, niż mu przyznano, odszkodowanie.

                                  Istotną przyczyną powolnego tempa budowy nowych autostrad są też słabości
                                  naszej administracji. Tak twierdzą zgodnie eksperci Komisji Europejskiej i,
                                  prosząc o zachowanie anonimowości, jedna z osób odpowiedzialnych w rządzie za
                                  kontakty z Brukselą. Zwraca na to uwagę również Janusz Piechociński. - W Polsce
                                  bardzo późno ruszył proces przygotowywania projektów inwestycyjnych, które
                                  miały być dofinansowane z funduszy unijnych. Nie mieliśmy wykupionych gruntów
                                  pod autostrady i gotowych projektów dróg. Hiszpanie byli znacznie lepiej
                                  przygotowani. Zrobili wszystko, żeby usprawnić uzyskiwanie i wykorzystywanie
                                  środków unijnych - twierdzi poseł.

                                  Hiszpanie mieli żelazną zasadę: przygotowywać tak dużo projektów nowych tras,
                                  aby całość oferowanych przez Unię dotacji została wykorzystana nawet jeśli
                                  część pomysłów zostanie przez unijnych urzędników odrzucona. W Polsce GDDP
                                  przygotowuje coraz więcej projektów. Bruksela wstępnie zatwierdziła m.in.
                                  budowę odcinków dróg ekspresowych Radzymin-Wyszków, Bielsko-Biała - Skoczów i
                                  autostrady A1 Sośnica-Gorzyczki, a także fragmentów autostrad Zgorzelec-
                                  Krzyżowa i Stryków-Tuszyn. Nadal jednak nie można mówić o realizacji
                                  całościowego planu, który w przyszłości znacząco poprawi warunki transportu
                                  drogowego.

                                  Poważnym problemem jest też stan budżetu państwa. Wysoki deficyt i szybko
                                  rosnące zadłużenie powoduje, że nasze władze ograniczają kredyty w EBI i innych
                                  bankach. Udzielone gwarancje obciążają bowiem finanse publiczne. Domagają się
                                  także maksymalnego udziału w finansowaniu inwestycji, jakie dopuszcza prawo
                                  europejskie (83 proc. dla Funduszu Spójności i 75 proc. dla funduszy
                                  strukturalnych), co ogranicza wielkość sieci, jaką można zbudować za pieniądze
                                  Unii.

                                  Czy uda się ten impas przełamać?

                                  Edward Gajerski, szef GDDP zapowiada, że w dłuższej perspektywie budowa
                                  autostrad przyspieszy. Jego zdaniem między 2007 a 2013 powstanie dodatkowo 1243
                                  km autostrad. W przeszłości prognozowanie inwestycji w perspektywie dłuższej,
                                  niż dwa-trzy lata nigdy się jednak nie sprawdzało, a kreślone na mapie trasy
                                  nie materializowały się w terenie.

                                  Większe znaczenie może mieć zapowiedź hiszpańskiej minister ds. infrastruktury
                                  Magdaleny Alvarez o kompleksowej pomocy dla polskich władz, jak korzystać z
                                  unijnej pomocy. Żaden kraj od Hiszpanii nie potrafi tego lepiej: w tym roku
                                  Madryt wykorzysta aż 8 mld euro pomocy.

                                  Pomoc Hiszpanów nie jest jednak bezinteresowna. Za dwa-trzy lata to Polska
                                  przejmie największą część manny z Brukseli. Hiszpańskie firmy budowlane, które
                                  od lat żyją z finansowanych przez Unię kontraktów, nie chcą tracić zamówień.
                                  Nawet jeśli trzeba będzie je wykonać w odległej Polsce.

                                  Jędrzej Bielecki

                                  Artur Burak



                                  Prof. Włodzimierz Rydzkowski, kierownik katedry polityki transportowej
                                  Podstawowym problemem jest błąd tkwiący w koncepcji budowy autostrad. Na mocy
                                  ustawy o autostradach płatnych obowiązującej od 1994 roku skarb państwa
                                  angażował się tylko w wykup gruntu pod autostrady. Takie rozwiązanie okazało
                                  się nieskuteczne, dlatego ustawę zmieniono tak, że dopuszczono większy udział
                                  skarbu państwa w inwestycjach realizowanych przez inwestorów prywatnych.
                                  Obecnie obowiązująca koncepcja nadal zawiera jednak fundamentalny błąd.
                                  Nierealne jest założenie, że kierowcy płacąc za przejazd autostradą pokryją
                                  koszt jej budowy i eksploatacji. Koncesjonariusz powinien wybudować autostradę,
                                  a skarb państwa powinien mu płacić za każdy samochód przejeżdżający autostradą.
                                  Dla użytkowników powinna ona być bezpłatna

                                  "RZECZPOSPOLITA" (dzisiejsza)
                                  • smi Re: obiecanki cacanki 23.11.04, 07:49
                                    !,

                                    sam widzisz, że tylko dobre chęci do budowy dróg szybkiego ruchu nie wystarczą -
                                    jak twierdzi większość osób :P To szereg różnorakich czynników, prawnych,
                                    formalnych, społecznych, ekonomicznych, cz projektowych ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka