Dodaj do ulubionych

kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce

19.01.05, 12:48
jestem samotną matką wychowuję 5 dzieci,12,10,8,1 chłopcy i dziewczynkę 3
latka.potrzebne dosłownie wszystko.przyjmę każdą pomoc a najchętniej pracę
chałupniczą.z góry dziękuję.okolice Dzierżoniowa
Obserwuj wątek
    • Gość: ceglar Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 13:34
      Gdybym mogl to bym pomogl..na prawde. Ale zem jest jeno bidny student..to moge zadac pytanie - dlaczego masz 5 dzieci skoro Cie na to nie stac lub moglas kiedys przypuszcac ze Cie nie bedzie stac. To nie jest wbrew pozorom takie trudne do przewidzenia. Boi nie uwierze ze zalabialas fortune dzieki ktorej moglas je utrzymac i nagle sie wszystko zalamalo. DLaczego w takim razie 5?
      • the_sound_of_silence ceglar - tak bywa 19.01.05, 20:15
        znam przypadek szczęśliwej, czteroosobowej rodziny. rodzice pracowali w jednej,
        rodzinnej firmie, dwójka małych dzieci. nabrali kredytów, zbudowali dom, kupili
        drugi samochód. i co? jeden zły interes, jedna zła decyzja i wszystko się
        złamało. teraz mają komorników na głowie i gnieżdżą się w czwórkę w
        wynajmowanej kawalerce.
        nieprawdopodobne? nie, mój drogi, samo życie. takie są prawa kapitalizmu,
        niestety.
        • Gość: znawca Re: ceglar - tak bywa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.01.05, 21:47
          the_sound_of_silence napisała:

          > znam przypadek szczęśliwej, czteroosobowej rodziny. rodzice pracowali w
          jednej,
          >
          > rodzinnej firmie, dwójka małych dzieci. nabrali kredytów, zbudowali dom,
          kupili
          >
          > drugi samochód. i co? jeden zły interes, jedna zła decyzja i wszystko się
          > złamało. teraz mają komorników na głowie i gnieżdżą się w czwórkę w
          > wynajmowanej kawalerce.

          Dobry zwyczaj - nie pożyczaj. Mało im było? Żądza pieniądza.
          • Gość: ceglar ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 00:16
            ok. Rozumiem ze zdarzaja sie takie wypadki. Ale przyznacie ze oprocz tych pojedynczych spraw wsrod wielodzietych rodzin domuje biedota "od urodzenia" - konia z rzedem temu kto mi powie jak to jest - im biedniejsza rodzina tym wiecej dzieci i na odwrot - i wcale powodem stanu finansowego nie jest wlasnie owa liczebnosc. Nauka kosciola (antykoncepcja naturalna jakos pewniak na ciaze), czy moze oszczednosci na gumkach z wlasnej inicjatywy, a moze wielka milosc lub sadyzm narazania potomkow na biede, deprawacje, marginalizacje a przynajmniej glod etc etc.

            To jest pewna generalizacja, ale w moim przekonaniu jest trafna w naszych warunkach.
            • Gość: ceglar Re: ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 00:17
              z reszta soundOFsilence przypadek przez Ciebie opisywany to nie jest rodzina wielodzietna.
              • the_sound_of_silence Re: ? 20.01.05, 21:01
                > z reszta soundOFsilence przypadek przez Ciebie opisywany to nie jest rodzina
                wi
                > elodzietna.

                i co z tego? nie wyczułeś, drogi studencie, mojego zamiaru. otóż chodziło mi o
                to, aby dać Ci przykład na to, jak jednego dnia można mieć wszystko, a drugiego
                ledwo wiązać koniec z końcem.

                pozdrawiam
            • Gość: bronek biedą łatwiej się dzielić niż bogactwem n/t IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 23.01.05, 16:07
      • Gość: Dorota Bidny studencie czy naprawde nic nie mozesz zrobic IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 20.01.05, 00:23
        Nie chcesz nie pomagaj, ale tez i nie medrkuj tutaj. To kto cie utrzymuje teraz
        bidny studencie??? Mamusia i tatus zapewne, a przeciez jestes dorosly i raczki
        pewnie sprawne??? A kobieta pisze przeciez ze najbardziej pragnie z godnoscia
        pracowac, a nie prosic o jalmuzne.
        • Gość: ceglar Re: Bidny studencie czy naprawde nic nie mozesz z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 00:37
          nie medrkuje. Pytam o to jaka byla motywacja tej Pani... Chce tylko to wiedziec. Odpowiedz na to pytanie moze kiedys komus dac wiele do myslenia. Dlatego uwazam ze trzeba o tym powiedziec.

          A Ty Doroto co mozesz o mnie wiedziec ze artykulujesz tutaj takie smiale domysly?
          Ja w swoich zaznaczylem ze mowie o przykladzie. A i chetnie bym uslyszal tym konkretym przypadku. A mnie owszem utrzymuja rodzice chociaz przez ostatni rok zarabialem na swoje potrzeby. I praca jest, Wystarczy jej poszukac. Najlepszy przyklad to cala rodzina ktora widzialem przy roznoszniu ulotek. Pracowali i mieli pieniadze (tutaj nawet ta wielodzietnosc domopogla;)
    • olimey Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce 20.01.05, 20:44
      olimey napisała:

      > jestem samotną matką wychowuję 5 dzieci,12,10,8,1 chłopcy i dziewczynkę 3
      > latka.potrzebne dosłownie wszystko.przyjmę każdą pomoc a najchętniej pracę
      > chałupniczą.z góry dziękuję.okolice Dzierżoniowa
      dziękuję wszystkim za odwiedziny,jednym za dobre słowo innym za opinie.owszem
      towszystko jest jak jest ale jak ktoś może to pomoże ja poszukuję pracy tak
      naprawdę a jeśli ktoś z dobrego serca odda coś co jest jeszcze dobre a by
      wylądowało na śmietniku to chyba nic złego,że prosi ktoś kto tego
      potrzebuje.jest jakjest czasem tak bywa,że sytuacja zmienia się z dnia na
      dzień.miałam kiedyś na utrzymanie siebie i dzieci w jeden miesiąc straciłam
      bardzo dużo i proszę cię biedny studencje nieosądzaj innych,bo jeśli jesteś
      studentem to napewno jesteś inteligentnyżycie jest przed tobą i różne rzeczy
      mogą sie przytrafić.nikomu nieżyczę żle nawet ludziom,którzy żle o mnie piszą
      czy mówią.urodziłam te dzieci,bo zaszlam w ciąże.niezabiłam,nieoddałam choć to
      było by wygodne.czytałam wypowiedzi kobiet,cvo nielubią dzieci ich
      sprawa...pomyśl o tym...jest jak jest to wszystko się zmieni jak tylko zmieni
      się rząd naszej kochanej POLSKI.wierzę w to.pamiętajjedno nieosądzaj innych
      zanim się całej prawdy niedowiesz.życzę tobieinnym co tu poklikali i sobie
      lepszej przyszłości.powodzenia w życiu.mam nadzieję,że zmieni się coś w moim i
      moich dzieci życiu na lepsze,że ktoś pomoże mi znajść jakąś pracę chałupniczą i
      pomyśl do pracy poza domem student 2 małych dzieci,ulotki daj namiar szukam tego
      jak diabli.
      • Gość: ceglar Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 10:32
        Nie chcialem Cie urazic w zaden sposob, Jesli tak sie stalo to przepraszam... Jedyne co chcialem uczynic to uswiadomic ze posiadanie 5 dzieci to strasznie wielka odpowiedzialnosc, obciazenie na ktore po prostu trzeba miec mozliwosci. Sama milosc to nie wszystko.

        Ja znalazlem ogloszena w dodatku Praca do Gazety Wyborczej. Poczytaj tam.
        Pozdrawiam i powodzenia.
    • Gość: olin Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.kom / *.kom-net.pl 21.01.05, 00:29
      gumki kosztują, wprawdzie spooooooooooooooooro mniej niż utrzymanie dzieciaków,
      ale jednak (w kiosku 2 pln za 3 szt). a jak kogoś serio nie stać, to zawsze jest
      jeszcze sex oralny - cieżko będzie zajśc w ciązę ;) a też jest git :)
      • Gość: Ania Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.bu.uni.wroc.pl 21.01.05, 10:31
        Studencie biedny! Może kiedyś zrozumiesz co to znaczy życie i człowiek. Twoje
        pytnia są wysoce nie na miejscu kiedy te dzieci są i żyją.
        Jesteś "wielkim "pouczaczem.
        • Gość: ceglar Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 12:43
          Niestety nie jestem w statnie Pani ktora prosi o pomoc udzielic zadnego wsparcia finansowego, jedyne co moge zrobic doradzic gdzie szukac pracy.
          A moje "pouczanie"... nie uwazam tego za nic zlego. Wyobraz sobie ze znam osobiscie ludzi ktorzy maja takie pomysly na zycie, niejednokrotnie zwiazane bezposrednio z nauka Kosciola Katolickiego. I wszystko jest w porzadku do momentu kiedy taka osoba ma pieniadze, prace, meza, rodzine na ktorej moze sie oprzec - a jesli tego zbraknie to co? Co wtedy zrobi z 5 dzieci? To jest wysoce nieodpowiedzialne. Dlaczego Kosciol, ludzie z nim zwiazani propaguja nieodpowiedzialne idee? Trzeba pewnej grupie ludzi uswiadamiac rzeczy o ktorych nie wiedza. Bo ich zycie moze kiedys zmienic sie w prawdziwy koszmar.
          Ania...wlasnie chcialbym aby kazdy wiedzial co znaczy zycie i czlowiek - i ze NIE MOZNA traktowac go jakos jakis "dorobek", nawet jesli sie kocha. Bo miloscia nie nakarmisz 5 glosnych brzuszkow. Zycie uczy odpowiedzialnosci, Kosciol Nie.

          A wiec wniose - lepiej posiadac 2 dzieci i byc wzglednie bezpiecznym niz 5 i ogromnie ryzykowac.
          • Gość: ceglar Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 12:45
            Zalezy mi na dawanie swiadectw ludziom ktorzy nie wiedza o w/w sprawach. To wszystko.
            • Gość: kal Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.sp.se 21.01.05, 12:47
              Najlepsza pomoca bylby skuteczne srodki antykoncepcyjne. Mozna je kupic za pare
              groszy albo dostac w przychodni.
              • Gość: ewa Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 17:33
                człowieku w przychodni ? W jakim świecie ty żyjesz . Dzisiaj za wszystko się
                płaci . Nie ma refundacji
        • Gość: wes wes Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.183.16.221.adsl.snet.net 29.01.05, 04:50
          studencie masz wspaniale zaplecze w rodzinie NIKT NIKOGO NIE ZMUSZA
    • olimey Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce 21.01.05, 17:17
      dzięki wielkie,że klikacie domnie,jest to mile,choć czasem ktoś pisze coś mniej
      milego,ale jednak pisze.czy ludzie niepotrafią zrozumieć,że tu niechodzi o 2 zł
      na gumy czy też inne środki antykoncepcyjne.pisałam,że kiedyś było mnie stać na
      ich utrzymanie i nic niezapowiadało,że to się zmieni z dnia na dzień czy to tak
      trudno zrozumieć???ludzie dziś macie na wszystko(no może wszystko-potrzebne do
      życia)jest ok jutro przychodzi choroba i szlak trafia wszystko,kończy się dochód
      z kturego żyliście a odbudować to na nowe niestety niejest proste,trwa
      latami.trwam już tak rok i niepodnioslam się z ciosu jaki dało mi życie.może za
      2 lub 3 lata się podniosę na nowo ale w tym czasie niesiedzę lecz szukam
      dodatkowego utrzymania.niechcę czyjejś łaski czy jak to nazwać chcę pracę znajść
      przy waszej pomocy,czytam te ogłoszenia i nicx tylko czytanie e-maili za 1 grosz
      i sprzedawanie jakiś tam raportów gdybym wiedziala,że to jest jakiś dochód to
      bym kupiła ale kto to kupi odemnie????chcę pracować i chcę żeby ktoś mi zapłacił
      za tą pracę.dlaczego osądzacie ludzi nieznając ich????i ich sytuacji???to jest
      przykre,łatwo nam osądzać trudniej zrozumieć.mam np.do sprzedania 4 szczeniaki
      owczarków podhalańskich,bo mi się suczka oszczeniła i nikt niechce kupić a już
      bym miała za to pieniądze...podsumowanie....... ..wiem co to środki
      antykoncepcyjne i proszę niepouczajcie mnie na ten temat bo się na tym znam choć
      wy myślicie inaczej osądzając po ilości dzieci......a jeszcze jedno zdanie do
      osoby ktura napisała,że ja posiadam dzieci....kochany dzieci są ludżmi a nie
      rzeczami kture sie posiada...jak byś się poczuł gdyby twoja mama powiedziała,że
      ciebie posiada?????przepraszam za błędy ale jestem bardzo
      zdenerwowana.......życie jest ciężkie ale muszę żyć i walczyć.zastanawiam ię czy
      zrobiłam dobrze pisząc na tym forum o tym jaką mam sytuację,gdyż ludzie myślą o
      mnie to co możecie przeczytać ale nichcą zrozumieć tylko osądzać to
      przykre....jak już kogoś osądzam to muszę go dobrze znać nigdy nieosądzam za
      to,że ktoś powiedział jedno zdanie,czasem może żle się wyrazil ...to
      wstrętne...powodzenia Wam życzę i żeby nikt z was niebyl w takiej sytuacji jak
      ja.POWODZENIA.......POZDRAWIAM MOICH WROGÓW I PRZYJACIÓŁ.....
      • spojrzenie.kota.w.butach Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce 21.01.05, 20:48
        droga pani,
        ja nie z tych, co beda oceniac i nie ciekawi mnie dlaczego ma pani 5 dzieci. ma
        pani dzieciaki i juz. I fajnie, ze je pani ma. Nie wiem, na ile moge pomoc, ale
        jesli moge, to pomoge. Krotka pilka. Nie jestem bogaczem, ale moze mam cos,
        czego pani potrzeba, a mnie nie. Prosze pisac na moja skrzynke -
        nick+gazeta.pl. Swiat jest taki jaki jest, pewne sytuacje sa nieodwracalne, a
        czlowiek czlowieka ma obowiazek wspierac, chocby dobrym slowem. Tylko dlatego,
        ze jest czlowiekiem. Pozdrawiam
        • Gość: wert Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.wroclaw.mm.pl 22.01.05, 21:27
          Tak czytam te umoralniające gadki małoletnich studenciaków, co życie znają
          teoretycznie z naukowych publikacji zamieszczanych w takich poważnych
          periodykach jak Bravo, Dziewczyna czy Pani Domu i śmiech mnie pusty ogarnia.
          Tam wszystko jest łatwe, proste i kolorowe.Ale tak, kochani studenci, jest
          tylko w tej wykreowanej przez mało utalentowanych pismaków rzeczywistości
          wirtualnej. Na realu życie jest dużo bardziej skomplikowane, o czym już wkrótce
          się boleśnie przekonacie na własnej skorze. Jak ktoś myśli, że w życiu można
          tak wszystko pięknie ułożyć i zaplanować, to niech przypomni sobie choćby
          pierwszy rozdział szkolnej lektury "Mistrz i Małgorzata".Dla mnie inicjatorka
          tego wątku to prawdziwa bohaterka. Wierzę, że niedługo los uśmiechnie się do
          niej i jej gromadki. Będę trzymać kciuki.
          • tomek854 Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce 23.01.05, 02:59
            Prosze nie uogólniać!

            Ja jestem studentem. Pomóc nei mogę, to się nie odzywam.

            Ale jak już się odezwałem to mam do ceglara uwagę, ze nie wziął jednego pod
            uwagę - jak się jest biednym, to się chce mieć większą rodzinę, bo w kupie
            zawsze łatwiej. A na starość jak się będzie emerytem to dzieci pomogą. Może
            będą dziedzicznie biedne ale będzie ich dużo i każde wspomoże paroma złociszami

            To nie jest żadna mądra teoria - sam to wymyśliłem.

            A mamę pozdrawiam - skoro szuka pracy i nie znajduje, to akt poproszenia o pomoc
            jest odwagą. Ja nie znoszę żebractwa - daj na wino, daj na piwo, ale jeżeli ktoś
            ma trudną sytuację to rozumiem. Ale i tak nie pomogę - bom biedny studencina.
            Zyczę wytrwałości i dobrej pracy.
            • Gość: klara Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 12:05
              Witaj,
              własnie sie zastanawiam jak Ci pomoci i Twoim dzieciom, napisz co konkretnie
              jest Ci pilnie potrzebne? Mozna by bylo zoorganizowac zbiorke. W koncu to zaden
              problem ...

              Ceglar - dlaczego ty jako mlody czlowiek chcesz moralizowac matke 5 dzieci???
              Nie jest wazne dlaczego jest matka 5 dzieci, ale ze nie ciezka ma sytuacje
              materialna. Pilnuj sie zebys sam kiedys sie nie dowiedzial ze ma 5 dzieci ;)

              Trzymajcie sie wszyscy cieplo !!!
              • Gość: ceglar Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 12:35
                Boze, ale gromy sie na mnie posypaly. Tylko dlaczego ja nie widze zadnego logicznego uzasadnienia napasci na mnie.
                Ja nie moralizuje matki 5 dzieci tylko przyszle matki 5 dzieci.
                A Pani proszacej CHCE POMOC. (sama dyskusja na ten temat mysle ze jest dla Pani pomocna - wieksza ilosc forumowiczow to przeczyta)
                A niektorych nalezaloby nauczyc czytac ze zrozumieniem...bo jesli nie potrafia odkodowac z tekstu przeslania to nic im nie da przeczytanie "Mistrza i Malgorzaty"...
                • Gość: oho do Ceglara studenciaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 18:15
                  Ty Ceglar chyba wszyskie rozumy pozjadales...
                  najmądrzejszy z całej wsi ... widzial Go kto...
                  hihi ;)
                  • Gość: JAM Re: do Ceglara studenciaka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.01.05, 17:13
                    aleś argumenty przytoczył(a)
                    ha,ha,ha
              • Gość: olimey Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.record.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 17:34
                dzięki wielkie Klara masz bardzo dobre serce.mój e-mail to olimey@wp.pl
                .jesli chcesz prosze skontakyuj się zemną.tu na forum są ludzie,co żle o mnie
                myślą i wolę już nic niepisać,bo znów to żle odczytają.pozdrawiam ciebie i
                wszystkich serdecznie.życzę też wiele dobrego.duża bużka
              • Gość: olimey Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.record.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 18:16
                dzięki Klara.wielkie dzięki.proszę jeśli chcesz skontaktuj się zemną przez
                e-mail olimey@wp.pl .pozdrawiam i powodzenia.
              • truten.zenobi do klary 27.01.05, 07:59
                Gość portalu: klara napisał(a):
                > Ceglar - dlaczego ty jako mlody czlowiek chcesz moralizowac matke 5 dzieci???

                A dla czego nie? Co ona jest święta? Trzeba być idiotą lub być z marginesu
                społecznego żeby „zrobić sobie 5 dzieci” i nie mieć na ich utrzymanie. Można
                zaliczyć wpadkę 1x, 2x ale 5x? Poza tym pytania Ceglara są słuszne bo może jej
                historia będzie ostrzeżeniem dla innych.
                Poza tym czemu się czepiasz jego wieku – mądrość jak widać nie objawia się
                ilością lat ale od umiejętnością przewidywania skutków działania. Ja jestem od
                niego dużo starszy więc co wymyślisz by uznać mój „głos” za nieuprawniony?

                > Nie jest ważne dlaczego jest matka 5 dzieci, ale ze nie ciężka ma sytuacje

                Jak to nie jest ważne? Ma ciężką sytuację bo się sama (no może nie całkiem
                sama) w nią wpakowała a bezkrytyczne dawanie pieniędzy może doprowadzić tylko
                do tego że za rok będzie miała szóstkę. To tak jak z pomocą dla Afryki im
                większa pomoc tym większe przeludnienie i tym większy głód. Czasami lepiej jest
                odmówić pomocy niż dawać „w ciemno”.
                Poza tym denerwuje mnie postawa typu „bo jestem biedny to mi się należy!”,
                Olimey jest osoba dorosłą, wiedziała co robi i chciała tego.
                Chcesz jej pomóc to naucz ją np. tworzyć strony www może to robić w domu, nie
                wymaga pracy od - do, jak sobie wyrobi markę to jest to zajęcie dobrze płatne,
                starsze dzieci mogą pomagać, ale... no tak wymaga nauki, chęci, rzetelności i
                nie będą to pieniądze za nic.

                > Pilnuj sie zebys sam kiedys sie nie dowiedzial ze ma 5 dzieci ;)

                no tak typowa postawa kobiety.
              • olimey Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce 27.01.05, 13:54
                witaj Klaro.dzięki za mile słowa.szukam pracy a o dzieciach jakoś tak
                wyszło.jest mi ciężko ale jak ktoś prosi o pomoc w szukaniu pewnej pracy to go
                błotem okładają to wstrętne.-to niedo ciebie bylo-o nic nieproszę tylko o pomoc
                w szukaniu pracy Klaro.pozdrawiam
    • Gość: Zygmunt Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 18:24
      Niech tatusiowie pomogą...
      BTW, ilu ich jest na tę piątkę?
      • Gość: olimey Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.record.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 13:56
        cześć Zygmunt.te słowa są skierowane do ciebie.czy ty się czasami zastanawiasz
        co mówisz i piszesz????myślę,że jednak nie.czy pomyślałeś,że z jednym mężczyzną
        też można mieć 5 dzieci???że może mój mąż umarł i zostałam sama?czy też zostawił
        mnie dla innej?czy coś innego jest przyczyną tej sytuacji?zastanawiałeś się nad
        tym???proszę odpowiedz na to pytanie.ja nigdy nieoceniam ludzi po jednym zdaniu
        czy też spotkaniu.staram się ludzi nieoceniać wcale,bo często osądy te mogą
        kogoś bardzo skrzywdzić.ja niewycjągam ręki po jałmużnę poprostu szukam
        pracy.czy to takie złe,że niekradnę,dzieci pod markety
        niewysyłam,nieoddała,nieusun ęłam ciąży(czyli niezabiłam)co w tym złego,że
        poprosiłam o pomoc w szukaniu pracy?odpowiedz.nikomu żle nieżyczę ale ciekawa
        jestem co ty byś zrobił w takiej sytuacji??????????????????????? ???????
        • Gość: Zygmunt Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 21:03
          Ciągle nie odpowidasz, co z tatusiem (tatusiami) dzieci?

          Ani jak sie doprowadziłaś do obecnej sytuacji?

          • olimey Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce 27.01.05, 13:24
            tatuś nieżyje,pisałam już tyle razy,że z dnia na dzień stało się
            nieszczęście,czy to takie trudne do odczytania,przyszła choroba i przyszła
            bieda,miałam zwierzęta a jak wiesz zwierze jest żywe,gdy zachoruje a niemożna go
            wyleczyć zdycha,więc z dnia na dzień to się stało.co więcej mogę na ten temat
            powiedzieć.
    • Gość: olimey Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.record.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 14:07
      witam wszystkich.jest mi bardzo miło,że zaglądacie do mnie.jest mi mniej miło
      gdy czytam takie bzdety jakie pisze np Zygmunt.jak można oceniać ludzi po jednym
      zdaniu to chore jak diabli.proszę o pomoc w znalezieniu pracy czy to
      zbrodnia????a jeśli mi ktoś w tym pomoże będę bardzo wdzięczna za pomoc.może i
      ja się kiedyś zrewanżuję innej biednej osobie.narazie sama potrzebuję pomocy
      ludzi dobrej woli,choć jest mi bardzo ciężko to od czasu do czasu wspieram może
      biedniejszych odemnie,czasem kupię bochenek chleba zmarzniętemu dziecku przed
      marketem,stoi i błaga o parę groszy na chleb.pieniędzy niedaję,bo z tym różnie
      bywa ale chleb kupię jak mam za co.moie dzieci dzięki Bogu niestoją i nieżebrają
      na ulicy ale jak dlugo jeszcze dam radę Bóg mi świadkiem,że niewiem dlatego tak
      rozpaczliwie szukam pracy chałupniczej,bo o innej niema mowy,2 malutkich dzieci
      jest w domu,3 w szkole do popołudnia..............powodze nia życzę wszytkim co
      tutaj zaglądają.miłego dnia...
      • spojrzenie.kota.w.butach Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce 24.01.05, 21:03
        witam cie "Olimey". Mam nadzieje, ze u Ciebie wszystlo w porzadku. Przypominam,
        ze czekam na twojego maila, napisz go ze skrzynki gazety, z nickiem, ne ktory
        sie logujesz na forum, to da mi pewnosc, ze nikt sie pod ciebie nie podszywa.
        Pogadamy o konkretach - jak mozna ci pomoc/ Trzymaj sie cieplo, pozdrawiam
        • Gość: olimey Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.record.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 10:54
          witaj kocie w butach.dziękuję .jakoś niedochodzą moję e-maile do ciebie wysłałam
          chyba 4 i widzę,że ich nieotrzymałeś,były tam serdeczne podziękowania dla
          ciebie.proszę o kontakt na mój gg 3929265.jeśli masz ochotę to poklikaj do
          mnie.pozdrawiam
    • Gość: olimey Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.record.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 11:10
      jestem w wielkim szoku,właśnie dostałam decyzję z komisji lekarskiej uznali moje
      dziecko za całkiem zdrowe,BOŻE jedyny od let było chore dziecko i nagle
      wyzdrowiało,....co za palanty z tych lekarzy jeżdzę z dzieckiem po lekarzach
      jest z nim coraz gorzej a oni stwierdzili,że jest zdrowy.łzy mi plyną ale nie z
      radości lecz rozpaczy teraz to już koniec,ani na leczenie ani na nic,(do lekarza
      jeżdzę z dzieckiem 100km,to są koszty)wczoraj byłam jeszcze optymistką w małym
      dołku,dziś to wszystko padło ja też......błagam kto wie o jakiejś pracy
      chałupniczej,o czymś pewnym,bo wszędzie tylko naciągają na kasę a pracy
      chałupniczej niedają,błagam ,błagam,błagam...........POMOCY ..........
    • olimey Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce 25.01.05, 11:21
      proszę o kontakt na moje gg 3929265,olimey........
      • spojrzenie.kota.w.butach Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce 25.01.05, 12:07
        z tym mam problem, moj bradzo lichutki komputer nie instaluje gg, czegos mu tam
        brak niestety
        • olimey Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce 25.01.05, 14:50
          drogi kocie w butach mam problem z wysłaniem do ciebie e-maila proszę oto mój
          olimey@wp.pl
    • Gość: bronek źle stawiasz sprawę! IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 25.01.05, 14:25
      Pracodawca nie zatrudni nikogo z litości - kapitalista nie altruista. Jeżeli
      chcesz mieć prace musisz go przekonać że dobrze wykonasz robotę. Nikt nie
      potrzebuje histeryczki, zaganianej mamuśki, czy kogoś z ciężką depresją!
      W ten sposób to możesz wpaść tylko w łapy jakiegoś wyzyskiwacza, który będzie
      żerował na tym że się boisz stracić pracę.

      A tak na marginesie proponuję wprowadzić do prawa pracy więcej przywilejów
      kosztem pracodawców to na pewno "rodzicom wielodzietnym", ludziom starszym, i
      młodym kobietom łatwiej będzie znaleźć pracę. :(
      • olimey Re: źle stawiasz sprawę! 25.01.05, 14:35
        witaj bronek.ja nie do pracodawcy się zwracam tylko do ludzi co wiedzą o
        jakiejkolwiek pracy chałupniczej.czy ty myślisz,że prcodawca tutaj
        zagląda?pozdrawiam
        • Gość: bronek Re: źle stawiasz sprawę! IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 25.01.05, 14:49
          szukasz pracy chałupniczej to ją sobie sama zorganizuj - nie znam przypadku aby
          taka praca zlecona przez kogoś innego była szczególnie dobrze płatna.
          Może umiesz dobrze szyć, albo dziergasz?
          moja znajoma robi bukiety z suszonych kwiatów - całkiem OK. kupuje gotowe
          kwiaty robi bukiety (naprawdę ładne) i sprzedaje z 10 krotną przebitką,
          narpierw sprzedawała przez pośredników a po 2 latach otwarła własne stoisko.

          ... tylko z rejestracją działalności zbytnio się nie spiesz bo nie wyrobisz na
          zus, a i słyszałem że w Dzierżoniowie jest strasznie p0....y US- uważaj na nich!
          • Gość: bronek a może domowe przedszkole? IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 25.01.05, 17:04
            • Gość: olimey Re: a może domowe przedszkole? IP: *.record.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 17:38
              dobry pomysł bronek ,podeślij jeszcze kilka dzieci.pozdrawiam
              • Gość: bronek Re: a może domowe przedszkole? IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 26.01.05, 23:05
                Pomysł wzięty z życia, tak sobie radzi kobieta w podobnej sytuacji, ale
                wyczuwam jakąś ironię w Twojej wypowiedzi, czyżbyś oczekiwała ofert li tylko
                top managment?
                • olimey Re: a może domowe przedszkole? 27.01.05, 13:32
                  sory ja w tym ironi niewidzę dlatego,że pisłam ogłoszenie,że zaopiekuję się
                  dzieckiem u siebie w domu a było to jakiś czas temu i do dziś nieotrzymałam
                  żadnej wiadomości,że ktoś jest zainteresowany,więc dlatego tak napisałam a ty to
                  żle odczytałeś-jako ironię-przykro mi,ze tak to odebrałeś.pozdrawiam
    • Gość: przeciwnikżebrania Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.05, 20:26
      A co nie miałaś światła?W takich czasach tyle dzieci . A gdzie mąż? Jeżeli
      zrobił niech płaci.
      • Gość: olimey Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.record.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 21:52
        witaj przeciwnikżebrania .czy ty potrafisz czytać?poczytaj dobrze o czym inni
        piszą a dopiero oceniaj.dobrze,że ktoś urodzi a niezabija,niż demograficzny jest
        w Polsce,wiesz o tym???????jeśli nie to poczytaj roczniki statystyczne i
        poczytaj wszystkie moje wypowiedzi a dopiero oceniaj.było mnie stać na te dzieci
        i choć mi jest bardzo ciężko cieszę się,że je mam,bo w obecnej sytuacji tylko
        one mi zostały i trzymają mnie przy życiu,bo jak by ich niebyło mnie już też by
        niebyło,życie straciło dla mnie sens w tej sytuacji jaką mam.straciłam wszystko
        w jednym dniu,z dnia na dzień straciłam wszystko i proszę cię na przyszłość
        nioeoceniaj ludzi po ilości dzieci ,nieznając ich sytuacji,bo to mało kulturalne
        a jeśli masz kogoś na celu zdołować do reszty to proszę cię bardzo niepisz nic.w
        polsce i na świecie jest bardzo dużo ludzi w podobnej sytuacji i niejest to
        wynikiem tego,że jest to rodzina patologiczna czy coś w tym rodzaju.są to
        normalne ,kochające się rodziny.....gdyby człowiek wiedział,że sie przewróci to
        by sobie usiadł.tak też jest w mojej sytuacji.pozdrawiam ciebie i życzę
        powodzenia mimo wszystko.
        • Gość: przeciwnikżebrania Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.05, 22:44
          Dobrze wiem co inni piszą. Poprostu szukasz litości.Zakasaj rekawy i weż sie do
          roboty.Jeżeli mieszkasz w małej miejscowości potzrebni sa ludzie do
          pomocy .Napisz ogłoszenia,że posprzątasz mieszkanie, umyjesz okna kub
          zaopiekujesz sie osoba w godzinach kiedy dzieci sa w szkole, zrobisz zakupy
          itp. Dzisiaj tylko wszyscy żebrzą. Od pomocy sa specjalne instytucje.Powinnaś
          sie wstydzić.
          • spojrzenie.kota.w.butach Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce 25.01.05, 23:16
            cienki bolek jestes koles. Sam sie wstydz. Siebie i tego, co ci sie we lbie
            roi. Pozyjesz misiu, to ci sie w glowce rozjasni. Mam nadzieje. Spij smacznie i
            niech ci sie przysni twoj idol - diabel rogaty. Pa
          • olimey Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce 27.01.05, 13:43
            jak łatwo jest oceniać innych.przychodzi to bardzo łatwo,trudniej
            zrozumieć.przykre.pracuję cały dzień,gdybyś to widział to byś się załamał,mam
            duży ogródek i od wiosny do jesieni mam tam dobry zapiernicz,mam dla siebie i
            trochę do sprzedania,teraz jest zima więc co śnieg mam przkładać z miejsca na
            miejsce?ja niechcę litości tylko pracy czlowieku,litość dzieciom jeść nieda
            tylko praca a za pracę płaca.pozdrawiam
        • truten.zenobi to idź po pieniądze do tych ... 26.01.05, 07:50
          ... co ci te głupoty nakładli do głowy.

          Gość portalu: olimey napisał(a):
          > [..]dobrze,że ktoś urodzi a niezabija,niż demograficzny jest
          > w Polsce,wiesz o tym???????jeśli nie to poczytaj roczniki statystyczne[..]

          Jeśli szukasz miejsca w którym ludzie po użalają się nad Tobą i będą chwalić
          Twoją patryjotyczno-katolicką postawę to się pomyliłaś. to nie jest forum RM
          (Radio Ma ryja). lubisz hazard, nie wyciągałaś wniosków z kolejnych przegranych
          w „tej ruletce” to teraz płać!
          Ja ani nikt z forumowiczów nie namawiał Ciebie do tego.
          Było miło ale się skończyło.

          > człowiek wiedział,że sie przewróci to by sobie usiadł
          ale wielu zjeżdza z góry po kamieniach - bo lubi ten sport. Ich problem - ja
          nie będę się litował i im pomagał w razie jakby co. to jest ich życie i ich
          odpowiedzialność.

          Nie czepiaj się ludzi, że chcą wiedzieć jak można się wpuścić w takie bagno, bo
          dla większości z nich jesteś kolejną osobą, która chce wyłudzić jakieś
          pieniądze „biorąc na litość”.

          A z twoich postów nie wynika że szukasz jakiejś realnej pomocy, tylko że
          szukasz frajera który ulituje się nad twoim ciężkim losem i sypnie kasą. Ba
          może nawet nie masz wcale dzieci i nie wierzysz w te bzdury które napisałaś,
          ale liczysz na jakiś przelewik. wybrałaś internet bo trudniej sprawdzić a w
          twojej „parafii” Cię już wszyscy znają?

          Jeśli się mylę (co być może) to moja rada jest taka „umiesz liczyć to licz na
          siebie”, nie oczekuj od ludzi że będą Ci z litości pomagać, bo w tym
          (popierd...ym katolickim kraju) to się po prostu nie opłaca – nikt nie da Ci
          pracy jeśli nie wyrobisz na ZUS VAT i PIT i inne, a to trochę dużo kasy.
          Poza tym większość pracodawców prywatnych płacąc „daniny państwowe” w wysokości
          około 80% tego co wypracuje firma czuje się całkowicie „zwolniona” z
          jakiejkolwiek dalszej dobroczynności.

          podsumowując: albo zmień forum, albo odwiedź psychologa (jeśli jesteś w
          depresji!), albo zacznij myśleć.
          • Gość: buzia Re: to idź po pieniądze do tych ... IP: *.kom / *.kom-net.pl 26.01.05, 10:45
            Od pomocy socjalnej jest MOPS, ZUS i organizacje charytatywne.
            Zgadzam się z Tobą i Ceglarem. Wiele kobiet wybiera sobie zawód "wielodzietna
            mama"...i oczekuje od reszty społeczeństwa sfinansowania jej wyboru. Podam
            przykład z najbliższego otoczenia.
            18-latka, ukończona 1 klasa LO, "zagina parol" na 19-latka. Szybki ślub,
            dziecko, po pięciu latach znowu dziecko..., żeby tylko nikt nie kazał jej iść
            do licem dla dorosłych albo do pracy... W mieszkaniu totalny bałagan, brud,
            brud i jeszcze raz brud. "Białe pranie" ma po wypraniu szary kolor, a
            okna /nowe, plastikowe/ nie myte od roku. Mąż /średnie wykształcenie, brak
            czasu na studia/ zabija się / pracuje po 12 godzin, aby utrzymać swoją sprytną
            i wymagającą żonę. Jej wiecznie mało i mało. Doi rodziców, doi tesciową. Nie ma
            dla nich szacunku. Dzieci zaniedbane o czym świadczy opłakany stan ich
            uzębienia. Do dentysty "wypycha" teściową..., bo ona ma przecież drugie małe
            dziecko!!!/teściowa zbiera cięgi od lekarzy/.
            Dwulatka zostawia w domu bez opieki i wychodzi na papierosa do sąsiadów. Trwa
            to czasem wiecej niż pół godziny. Młoda dama nie martwi się tym, że dziecko
            obudzi np. domofon, a wtedy może się zdarzyć nieszczęście...
            Starsze dziecko często "zasypia" do szkoły...i wtedy mamusia nie posyła go na
            lekcje. Mogłabym tak długo wymieniać "zalety" młodej mamusi.
            Do jej ptasiego móżdżku nie dociera, że mąż nie jest ze stali i powinna zdobyć
            jakieś wykształcenie, aby utrzymać dzieci w razie jakiegoś nieszczęścia.
            Teraz należy się tylko modlić, aby znowu nie zastosowała swojego "patentu na
            ciążę"!!!...Drugie dziecko podchowane i może rodzina naciskać w sprawie nauki i
            pracy...I tak można robic uniki do menopauzy...

            Dla pani Olimey mam radę. Należy złożyć wniosek do MOPS-u, udokumentować swoją
            trudną sytuację rodzinną. Są przecież zasiłki, dodatki "szkolne" i pomoc
            rzeczowa / obiady w szkole, świetlice, wyjazdy na kolonie/ itd.
            Rady Rodziców w szkołach przyznają stypendia.
            Może Kościół wspomoże swoją parafiankę? Caritas prowadzi taka pomoc dla osób
            biednych i bezrobotnych.
            Warto też zapytać w ZUS-ie co się należy lub nie / renta rodzinna/.
            Gorąco polecam śledzić stronki z ofertami pracy. To może być bardziej efektywne
            niż prośby do forumowiczów.
            Sądząc po "lekkim piórze", pani Olimey jest osobą wykształconą i biegłą w
            obsłudze komputera, zatem świetnie da sobie radę i uzyska pomoc właściwych
            organów państwowych, samorządowych i społecznych. Najgorsza jest bierność.

            Pozdrawiam wszystkie samotne matki, które dzielnie radzą sobie z problemami
            życia codziennego. Są wśród nich takie, które świetnie godzą rolę matki z
            kontynuowaniem nauki/ studia, szkoły, kursy/.


          • Gość: tupi Re: to idź po pieniądze do tych ... IP: *.wroclaw.mm.pl 27.01.05, 14:06
            To takie klasycznie polskie- nie tylko że nie pomoże, to jeszcze, aby uciszyć
            swoje ewentualne skrupuły, naurąga człowiekowi w potrzebie, nawymądrza się,
            naopowiada, jak to on(a) sam(a) sobie świetnie poradził w kryzysowej sytuacji.
            A kto Was o to wszystko pyta? Nie możesz pomóc , to morda w kubeł i zmień
            forum. A Pani emerytka -wdowa dała sobie sma radę, bo za matuszki komuny
            wystarczyło udać sie do partii lub innych związków i sprawę załatwić( nawet
            mieszkanie dawali), dziś nie jest to takie łatwe. Nie ma sie gdzie zgłosić(
            MOPS-y są od mówienia "nie ma").Śmieszą mnie te stereotypy- jak ktoś ma kilkoro
            dzieci to albo margines, albo radio Maryja. A życie jest dużo bogatsze niż
            mieści sie to w niektórych ciasnych, wspomagających się stereotypami głowach.
            Pozdrawiam.
            • olimey Re: to idź po pieniądze do tych ... 27.01.05, 14:40
              Witaj Tupi.diękuję za poparcie dla mnie i dzieci.jest to dla mnie wsparcie
              moralne,czytając takie wypowiedzi jest mi lżej na duszy,pojawia się uśmiech na
              twarzy,to miłe.dziękuję,MOPS?TUTAJ MASZ RACJĘ NAWET TAM NIECHODZĘ-przepraszam
              tam mi płacą rodzinne-dziecko ma recepte na okulary i czekam na rodzinne żeby
              jemu je kupić,bo MOPS masz rację niema pieniędzy.kończę i pozdrawiam będę
              wieczorem,gdyż zaraz ta" marginesowa mamuśka szukająca litości" biegnie z
              dzieckiem do lekarza a póżniej na zebranie do szkoły.a tak na marginesie ta
              "marginesowa mamuśka"dostała pochwałę wczoraj w szkole od szkolnego pedagogo za
              to,że jest ciągle w szkole i interesuje się dziećmi i pilnuje dostarczania do
              szkoły zaświadczeń o zdrowiu swojego dziecka.(to było do tych osób co tak o mnie
              żle myślą)pozdrawiam Tupi.
            • truten.zenobi To takie polskie: "to morda w kubeł i zmień forum" 27.01.05, 15:17
              A może zbyt dużo w życiu widziałem żeby nie być cynikiem - ale to nie
              stereotypy.
              Brzydzę się ludźmi żerującymi na litości innych - głównie dla tego, że zdaję
              sobię sprawę iż ludzie naprawdę potrzebujący mogą dzieki nim pomocy nie
              otrzymać. Nie lubię tych, którzy chcą się "dzielić ze mną moimi pieniędzmi".
              Ale punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia!

              Ciekawe jak Ty jej pomożesz, pochwal się! A tak na marginesie pomogłeś
              kiedykolwiek komukolwiek w inny sposób niż dając drobne pieniądze?

              Z moich doświadczeń wynika że pracy jest dużo tylko chętnych nie ma, a
              najbardziej denerwujący są różni "uprawnieni" myślący więcej o swoich
              przywilejach niż o pracy i chcący kasować pensje dyrektorskie za to że od czasu
              do czasu pojawią się w firmie. Takie są właśnie realia polskiego rynku pracy.
              Ale z Twojej perspektywy wygląda to oczywiście inaczej, to szef powien słuchać
              się Ciebie i Twoich prawd objawionych.

              > jak ktoś ma kilkoro
              > dzieci to albo margines, albo radio Maryja.

              nie ma albo albo, jest "i".
              A czy znasz jaką kolwiek rodzinę w której jest więcej niż 4 dzieci i gdzie
              rodzina utrzymuje się z pensji a nie z "socjalu", żyje normalnie i gdzie
              wszystkie dzieci mogą iść na studia? Ja takiej rodziny obecnie nie widziałem.
              Ilość dzieci to nie sprawa przypadku ale świadomego wyboru i nikt normalny nie
              decyduje się na większą liczbę dzieci jeśli nie jest w stanie ich utrzymać.

              Jesli by Olymey faktycznie szukała pracy to by więcej pisała o tym co umie
              robić, niz o tym jaką patryjotyczna poistawą się wykazuje i jak dba o dzieci
          • olimey Re: to idź po pieniądze do tych ... 27.01.05, 22:07
            witaj.wiesz co chyba naprawdę jest tobie ciężko zrozumieć co ja piszę,szkoda
            wielka szkoda,a co do wykształcenia i lekkiego pióra bardzo się mylisz,słowo
            daję jak ludzie szybko i żle osądzają.parafia?ksiądz ?chodzisz może do
            kościoła?widziałaś tackę?ja chodzę u nas do kościoła i widziałam tackę,ledwie
            dno przykrywają 0.20groszówki.a ksiądz woła ciągle,że mu mało więc jak myślisz
            podzieli się?tyle razy piszę,że już mnie mdli,że proszę o pomoc w znalezieniu
            sensownego zajęcia a nie jałmużny a wy wszyscy swoje,to się w głowie niemieści
            jacy ludzie są podli.czy ja piszę,że chcę jakieś pieniądze???????pokaż mi choć
            jedno zdanie gdzie napisałam,że chcę pieniądze.gdybyś czytał(a) co inni piszą a
            póżniej oceniala to było by mi miło.myślę i to bardzo,czytam
            ogłoszenia,odpowiadam na nie i co?nic.zero odpowiedzi,same naciąganie na
            kasę,wpłać 20zł albo 35 zł to ci wyślę raport-to takie są oferty więc przestań
            pikolić takie bzdety,że ja naciągam na kasę ,inni to robią.jak narazie czytam
            e-maile po kilka groszy płacą,wypełniam ankiety-też kilka złotych-robię to,bo
            takie jest życie.niemam pewności,że zapłacą mi zato ale to robię,siedzę przy tym
            do póżna w nocy kiedy dzieci śpią i w dzień kiedy są w szkole.więc proszę cię
            nieoceniaj ludzi po liczbie dzieci i proszących o pomoc w znalezieniu pracy.tak
            się zastanawiam nad tym dlaczego w tobie jest tyle nienawiści do osób mających
            więcej dzieci niż niewiem jedno?a może jesteś tak do wszystkich
            nastawiony(A)pozdrawiam i miłej nocy tobie życzę mimo wszystko.
        • Gość: JAM Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.01.05, 17:26
          Czyżbyś była aż tak ambitną obywatelką,
          mającą li-tylko na celu likwidację tego niżu???
        • Gość: JAM Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.01.05, 17:33
          Nie rozumiem,mam Ci dziękować,że nie zabiłaś swoich dzieci?
          • Gość: robi Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 22:45
            masz tylko spadac misiu do swoich kumpli z rynsztoka
            • Gość: JAM Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.01.05, 10:35
              Nie mam" kumpli",jestem wdową emerytką,
              byłam samotną matką,która wykształciła swoje dziecko nie wyciągając do nikogo
              ręki.Po prostu pracowałam na dwa etaty.
              • Gość: kulka do JAM IP: *.wroclaw.mm.pl 28.01.05, 15:18
                Gość portalu: JAM napisał(a):

                > Nie mam" kumpli",jestem wdową emerytką,
                > byłam samotną matką,która wykształciła swoje dziecko nie wyciągając do nikogo
                > ręki.Po prostu pracowałam na dwa etaty.


                A ile dzieciaków usunęłaś?? Czy twój stary rzucił cię nim zdążyłaś kilka razy
                zaciążyć? Z taką żmiją na pewno nikt by dłużej nie wytrzymał, tfuuu!
                • Gość: Jam Re: do kulki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.05, 16:40
                  Moja droga,nie wiem ile masz lat,że swoje postępowanie utożsamiasz z czyjimś.
                  Nigdy nie usunęłam żadnej ciąży,po prostu świadomie zaplanowaliśmy swoje
                  dziecko.
                  Najpierw skończyłam studia,urządziłam swój dom,zdobyłam pozycję w zawodzie.
                  Mój mąż zmarł nie tak dawno,przeżyliśmy trzydzieści lat.Ponieważ odoptowaliśmy
                  jedno dziecko w Rwandzie obecnie sama opłacam jego utrzymanie.

                  Nie pluj na ludzi i nie osądzaj ich,nie znając.
                  Nie plunełabym nawet na starego alkoholika leżącego w rynsztoku- to też
                  człowiek.
                  • Gość: kulka Re: do JAM IP: *.wroclaw.mm.pl 28.01.05, 23:12
                    Nie wiem po co pojawiłaś się w tym wątku.. Mam wrażenie, że po to, jak to
                    określiłaś, żeby "opluć" autorkę wątku.
                    Nie tłumacz się, bo się gubisz i kręcisz! Byłaś matką samotnie wychowującą
                    dziecko, ale mąż zmarł ci niedawno i razem przeżyliście 30 lat. Urodziłaś to
                    swoje dziecko już na emeryturze, czy tuż przed? I ile lat wychowywałas je sama,
                    tak ciężko pracując na dwóch etatach, skoro mąż zmarł niedawno?
                    Zupełnie nielogiczne, prawda?

                    Nie potrafisz komuś pomóc, to zrób tak jak ktoś radził wcześnie: dziub na
                    kłódkę!
                    Nikt ci nie karze dziekować autorce wątku za to, ze urodziła pięcioro dzieci.
                    Ale ja osobiście mam do niej o wiele więcej szacunku za to, ze urodziła te
                    dzieci i je wychowuje, niż do takich jak ty, z reguły leniwych i wyrachowanych
                    egoistek mających jedno "zaplanowane" dziecko.

                    • Gość: !!!! Re: do kulki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.05, 13:59
                      jesteś zbyt prymitywna,żeby ci przedstawiać swój życiorys.
                      • Gość: kulka Re: do kulki IP: *.wroclaw.mm.pl 29.01.05, 18:30
                        Jam to zwykła krętaczka. Jej wypowiedź jest niespójna i nielogiczna. A mnie
                        czyjeś życiorysy, zwłaszcza naprędce wymyślone, rzeczywiście nie interesują.
                    • Gość: josip Re: do JAM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 15:52
                      Bo najlepiej naplodzic dzieci a martwic sie pozniej. brawo. i o dziwo ludzie jeszcze maja szacunek do tego. Zyjemy w wolnym kraju i kazdy robi co chce. Ale zeby matki wielodzietne wielbic od razu?
                      • Gość: kulka Re: Kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.wroclaw.mm.pl 29.01.05, 18:26
                        Gość portalu: josip napisał(a):

                        > Ale zeby matki wielodzietne wielbic od razu?

                        Ja nie wielbię ani matek wielodzietnych ani bezdzietnych ani żadnych innych! Tu
                        nie chodzi o to, że ta kobieta napłodziła kilkoro dzieci ani o to, że ktoś ma
                        tylko jedno. To jest tak osobista sprawa każdego z nas, że aż czuję spore
                        zażenowanie wypowiadając się na taki temat.
                        Znam osobę, która ma dwoje dzieci, mąż zginął w wypadku pod ziemią (ratownik w
                        kopalni) a ona zachorowała na stwardnienie rozsiane w bardzo młodym wieku.
                        Jedno dziecko trafiło do jej rodziny a drgie do jego. Bo niestety nie potarfili
                        się inaczej "podzielić".
                        Tak naprawdę nikt z nas, absolutnie nikt nie ma gwarancji szczęścia i
                        powodzenia na nastepne "sto lat". I mając nawet jedno dziecko można je
                        pozostawić bez żadnego zabezpieczenia jeśli los okaże się wyjątkowo mało
                        łaskawy:-(
                        A jeśli autorka z tym pięciorgiem dzieci z jakiegoś tam powodu pozostaje w
                        trudnej sytuacji to byłoby miło pomóc jej w miarę swoich możliwości. Może nie
                        tyle znaleźć konkretną pracę co np podrzucić jakiś pomysł na dorobienie paru
                        groszy.
                        Niestety nie każdy potrafi się w tej dżungli na dzisiejszym rynku pracy
                        odnaleźć!


                        • Gość: Bolek Re: Kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.05, 18:44
                          Uważam Ciebie za mataczkę.Naprawdę biedny człowiek wstydzi się żebrać.Nie
                          otumaniajcie mnie,że jest biedna i zagubiona w rynku bez pracy.Poprostu
                          jest "CWANIACZKA" Chce wykorzystać dzieci,jeżeli wogóle je ma, jako
                          współczucie.Wstydź się!!!!!!!!!!
                          • Gość: kulka Re: Kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.wroclaw.mm.pl 30.01.05, 20:20
                            Gość portalu: Bolek napisał(a):

                            > Uważam Ciebie za mataczkę.Naprawdę biedny człowiek wstydzi się żebrać.Nie
                            > otumaniajcie mnie,że jest biedna i zagubiona w rynku bez pracy.Poprostu
                            > jest "CWANIACZKA" Chce wykorzystać dzieci,jeżeli wogóle je ma, jako
                            > współczucie.Wstydź się!!!!!!!!!!


                            Bolek, uspokój się! Tak z ciekawości zapytam, naprawdę znasz tę kobietę? Ja
                            nie znam. Ale nadal uważam, ze ktoś proszący o pracę czy o podsunięcie pomysłu
                            na nią nie robi niczego złego.
                            • Gość: olimey Re: Kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.record.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 20:56
                              szkoda czasu dla takich ludzi jak ty,słowo daję sam niepomoże a innym pomysłu na
                              pracę niepozwala poddać.wiem,że to ty pisałeś wczoraj na gg ze mną udając
                              kobietę,ochyda,wypytywał się a teraz takie bzdety wypisuję,o dysleksji tylko na
                              gg wczoraj pisałam z jakimś niby z przyjacielem tak się przedstawił(a) dana
                              osoba i mam takie duże przeczucie,że to był bolek.dysleksja go zdradza,choć
                              bolek może być kobietą.?.jak można gnoić tak człowieka nieznając go ,jakie to
                              polskie...i katolickie,bo mam wrażenie,że bolek jest katolikiem i to bardzo
                              wierzącym.
                              • Gość: Bolek Re: Kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.05, 21:23
                                Ja z Tobą pisałem na gg.?Chyba żartujesz.Gdybyś miała dyslekcję nie pisała bys
                                w taki sposób.W Twoim piśmie nie ma błędów, więc nawet nie masz
                                dysgrafii.Jeżeli czytasz to napewno jesteś zdrowa.A mataczem jesteś, bo gupisz
                                sie w tym co piszesz!!!!!!
                                • Gość: Bolek Re: Kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.05, 21:28
                                  Idź do Opieki.A nie pisz głupot.Specjalnie napisałem GUPISZ od głupoty Ty taka
                                  posiadasz.Odwal się odemnie.Mając piętnaście lat mam więcej oleju niż Ty.
                                  • Gość: olimey Re: Kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.record.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 21:46
                                    człowieku mój syn jest chory nie ja więc niepieprz mi głupot,że niewiem co
                                    piszę.ja wiem co i o czym piszę,tylko ty żle to czytasz i żle rozumujesz.ja do
                                    ciebie się nieprzywaliłam tylko ty do mnie.zaczęłeś pisać więc ci odpisuję.a
                                    jeśli masz 15 lat to chłopcze życie przed tobą i za twoje dobre serce(nikomu żle
                                    nieżyczę)było by mi miło gdyby ciebie spotkało coś podobnego choć na kilka dni
                                    żebyś wiedział jak to jest z dnia na dzień stracić wszystko.wiesz co podam ci
                                    przykład z życia wzięty jedna pani z Warszawy mówiła coś takiego"zawsze się
                                    dziwiłam jak można mieć dużo dzieci"to jej słowa i wiesz co Bóg chyba jej to
                                    uświadomił,żeby zrozumiała jak można i jak to jest mając dużo dzieci,wiesz
                                    dlaczego?urodziła tylko raz i ma dużo dzieci.a wiesz dlaczego?bo ma
                                    czworaczki.pozdrawiam cię i miłej nocy życzę,choć bym chciała żeby Bóg cię
                                    koszmarnym snem ukarał i żebyś diabła zobaczył w śnie(ty i 5 dzieci,masz żonę,
                                    kochacie sie,jest świetnie itd... a tu pewnego dnia ....nieszczęście...zostajesz
                                    sam ,, masz wszystko i bach nieszczęście,żona umiera twój majątek szl....k
                                    trafia i masz sytuację jak ja w tej chwili.prosisz o pomoc,szukasz pracy a
                                    ludzie błotem cię okładają......miłego snu
                              • Gość: olimey Re: Kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.record.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 21:28
                                wiesz co bolek,mam takie wrażenie,że w życiu osobistym masz duże kłopoty i
                                nieradzisz sobie z nimi a wstydzisz się poprosić innych o pomoc,dlatego zioniesz
                                ogniem do mojej osoby.jeśli tak ciebie drażni moja osoba to zastanawiam się
                                dlaczego tutaj zaglądasz?jak mnie coś lub ktoś denerwuje to do niego
                                nieprzykładam większej uwagi a jak widzę to coś co w tobie siedzi to jad i
                                niemoc przeciwdziałaniu temu problemowi,dlatego okładasz mnie błotem,żeby
                                wywalić swoje nerwy na kimś i znalazłeś właśnie mnie???pisałeś(aś)wczoraj na
                                moje gg (już sama niewiem czy to on(A)był(A).ja tak od serca pisałam a ty mi nóż
                                w serce bach.cwaniaczka?a kto to taki?ktoś kto???...podstępnie udaje
                                przyjaciela?a póżniej okłada go błotem to jest cwaniak a nie przyjaciel,dobrej nocy
                    • Gość: olimey Re: do JAM IP: *.record.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 22:18
                      piszesz droga JAM,że nikogo nawet pijaka byś nieopluła?pijaka może nie on taki
                      biedny ale matkę i jej dzieci można opluć -prawda?zmieszać z błotem to takie
                      ludzkie?no i jeśli mnie już oplułaś,bo tak było wygodnie -to tutaj zgodzę się z
                      kulką.myślałam nat twoimi wypowiedziami i...tak myślę sobie hm...szkola,praca
                      ,dom, zaplanowana ciąża??/?wszystko ładnie...mąż zmarł niedawno???sama
                      wychowałaś zaplanowane dziecko???to się dopiero ni kupy ni d...y nietrzyma.ale
                      znalazłam rozwiązanie ale chyba złe ono jest.ciąża niezaplanowana,-sama
                      wychowałaś dziecko i wykształciłaś-miałaś więc około 50 lat?wyszłaś za mąż żyłaś
                      z mężem 30 lat?więc dzisiaj masz ok.80 lat?nie???to i tak się mija z tym co
                      napisałaś.jak łatwo kogoś opluć prawda JAM?ja czytam kto co pisze i myślę może
                      on(a)ma rację,może mogło być inaczej?dlaczego tak jest?co tym zrobić
                      dalej?poprostu żyć i mieć nadzieję,że jutro los przyniesie moim dzieciom i mi
                      coś lepszego a takimi mądrymi "radami"niezawracać sobie głowy.posłuchać naprawdę
                      mądrych rad a nie "mądrych".wiesz co "życie jest do d..y a ludzie niemają
                      serca"ktoś mądry to powiedział.pozdrawiam
                      • Gość: Zygmunt Re: do olimey IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 22:32
                        Gubisz się w zeznaniach, kręciuszku. Wykorzystywanie dzieci do wzbudzania
                        litości to temat znany od lat. Siakieś 10 lat temu we Wrocławiu na ulicach pełno
                        ich było. Z mamusiami. W ten sposób rumuńscy tatusiowie zarabiali na życie...
                        • Gość: olimey Re: do olimey IP: *.record.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 22:37
                          zygmunt ja się gubię ?powiedz gdzie?pisałam kiedyś,że zabrali mojemu dziecku
                          zasiłek,bo naagle wyzdrowiało.-poczytaj człowieku i niepisz głupot, bo przykro
                          tego czytać-ja dzieci niewysyłam na ulicę i sama tam jeszcze niechodzę,szukam
                          pomocy w znalezieniu pracy człowieku,przestań błotem mnie już okładać ,bo to
                          wstrętne.
    • Gość: Bolek Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.01.05, 07:29
      Ewa gdzie masz chłopa?Sprzedaj kompa.
      • olimey Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce 27.01.05, 13:18
        jak mogę sprzedać coś co niejest moje?komputer dzieci dostały więc jak mogę go
        sprzedać?czy ty byś sprzedał komputer dzieci?
        • Gość: Bolek Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.01.05, 18:57
          Jakbym nie miał wyjscia.Internet jest dobry lecz drogi.Więc wybieraj.Przyszło
          mi tak teraz do głowy.Kiedy masz czas na opiekę nad dziećmi i szukania pracy
          jeżeli cały czas siedzisz w sieci?
        • wiechoslaw Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce 02.02.05, 19:09
          ja moge pani pomoc moze nie w znalezieniu pracy ale w sposob materialny
          mieszkam w stanach od 15 lat i jestem z dolnego slaska wiec prosze napisac
          domnie na adres wiesieksirant@comcast.net
    • Gość: mamuska Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: 212.244.79.* 27.01.05, 15:28
      trak ja bym sprzedala komputer!!!!!gdybym, nie miala dzieciakom za co kupic
      jesc.i poszlabym nawet sprzatac za 500 zl miesiecznie,roznosic ulotki,zbierac
      piszki a nie czekac az ktos znajdzie mi prace chalpnicza....o zgrozo.
      Dzieci nie sa znowu takie male zeby nie mogly sie same soba zajac.
      Ja zeby zarobic pare grosdzy to siedze nocami i pracuje-robie to co potrafie.
      Jak nie mam na jedzenie -nie jem.A jak nie mam na antykoncepcje-nie uprawiam
      seksu bo mozna sie bez niego obejsc.
      Najlatwiej jest miec kilkoro dzieci nie pracowac ,byc stalym bywalcem opieki
      spolecznej i czekac az ktos za nas cos zrobi albo rzuci kase za darmo.
      Mialam 5 lat siostre,rocznego brata i babcie 90 letnia-z mini zostawalam w domu
      kiedy moja mama szla do pracy-sama musialam sie nimi zajmowac.
      Mama nigdy nie zebrala!!!

      Zycze zmiany postawy do calej zaistnialej sytuacji bo inaczej marnie to widze.
      Pozdrawian
      Pracujaca,uczaca sie mamuska maluszkow
      • olimey Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce 27.01.05, 22:35
        witaj mamuśka.szkoda,że mnie nieznasz,bo gdybyś mnie znała to byś inne o mnie
        zdanie miała.jeśli chcesz wiedzieć to zaczęłam szkołę mając tą piątkę dzieci ale
        zewzględu na brak pieniędzy zrezygnowałam z tej szkoły,może jeszcze ją
        skończę,jeśli tylko znajdę pracę to dokończę tą szkołę,bo szkoda mi już tego co
        już włożyłam w nią,kasę,czas,naukę a mam jeszcze 2 lata żeby ją dokończyć i
        zrobię to.więc jak widzisz myślałaś ,że co ?że nic nierobię żeby dzieciom i mi
        się polepszyło,dlatego zawsze się zastanawiaj co piszesz zwłaszcza do ludzi o
        których niemasz pojęcia i których wcale nieznasz.pozdrawiam
        • Gość: mamuska Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: 212.244.79.* 27.01.05, 22:40
          nie znam Cie ale to co o Tobie przeczytalam wystarczy mi.
          Szkole trzeba bylo robic wtedy kiedy byl na to czas a nie bawic sie w rodzenie
          dzieci i dbac o dodatni przyrost naturalny w polsce.tez jestem kobieta i majac
          dwojke dzieci wiem ile kosztuje ich utrzymanie.Do roboty!!!!!!!!!!
        • Gość: Zygmunt Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 23:04
          Wiesz co, olimey?


          Niby nie prosisz o pieniądze, tylko o pracę. Ale nie piszesz, co potrafisz, co
          konkretnie umiesz robić. A praca nie ulotka, tego się nie rozdaje. Niby biedna
          jesteś i zaharowana, ale masz czas i pieniądze coby siedzieć na sieci. Niby się
          kształcisz, ale przedstawiasz się jako zagubiona samotna matka. itd.


          To co wypisujesz, ogólnie kupy sie nie trzyma.
          Konfabulujesz.
          • Gość: olimey Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.record.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 10:40
            witaj ,jak widzisz już się niekształce,za net płaci mój brat,a tak pozatym
            ,wypełniam ankiety jak widzisz niesiedzę tylko coś robię,a tobie to tak łatwo
            oceniać innych,co umię dużo rzeczy i szybko się uczę innych jak muszę,jak
            wszyscy chyba ,jak musi to i umie,o kompyterze też tak do końca niemam
            pojęcia,uczyłam się pisać 3 miesiące i jeszcze brak mi wprawy jaką mają inni
            ludzie.pozdrawiam,wpadam tu tylko na chwilę ,żeby odpisać tobie i innym.
            • Gość: Bolek Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.05, 11:25
              Jesteś Ewka złośliwą.Dlaczego nie pomaga Tobie rodzina.W dzisiejszych czas taki
              obowiazek spada na członków rodziny.
              • Gość: obiektywna Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.wroclaw.mm.pl 28.01.05, 15:35
                Tak naprawdę nikt z nas nie jest w stanie sprawdzić czy ta pani rzeczywiście
                szuka pracy czy tylko próbuje coś wyłudzić. Niemniej nie widzę sensu tej całej
                dyskusji i dywagacji na temat kto może a kto nie może mieć pięcioro dzieci. To
                ile można mieć? Jedno czy dwoje? A trzecie to już jest be??
                Ja jestem akurat czwartym dzieckiem w swojej rodzinie i miałoby mnie nie być wg
                takiej filozofii, tak? Dzięki Bogu skonczyłam studia, moje rodzeństwo, to które
                chciało się uczyć, też jest wykształcone. A w domu nigdy niczego mi nie
                brakowało. Zawodowo pracował od pewnego momentu tylko tato. Chodzilismy na
                lekcje muzyki, nigdy nie korzystaliśmy z pomocy opieki społecznej. I ani nie
                jesteśmy marginesem ani Radiem Maryja.

                I jeszcze jedno nikt z nas przecież nie wie co zgotuje mu los! W jednej chwili
                sytuacja każdego może się diametralnie odwrócic. Wystarczy choroba, wypadek,
                inne zdarzenie losowe..

                Nie rozumiem dlaczego tak się uwzięliście na tę kobietę. Przecież ona ani razu
                nie pisze że chce pieniędzy, drobnych czy grubych. Chce pracy i tyle.

                Załóż swój wątek na forum praca, albo zajrzyj na forum Dziecko. Tam jest jakiś
                kącik rzeczy niepotrzebnych, takich do oddania. Może inne mamy podejdą z
                większym zrozumieniem dla twojej sytuacji.

                I nie tłumacz sie nigdy żadnej chamocie dlaczego masz pięcioro dzieci. To jest
                twoja sprawa!!!

                Życzę powodzenia.
                • Gość: marta Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.amsnet.pl 28.01.05, 18:53
                  Obiektywna, nie wiem ile masz lat, ale bardzo mądrze i dojrzale myślisz. To
                  najlepszy post w tym wątku. Szkoda, że takich ludzi nie ma zbyt wielu. Takie
                  przynajmniej można odnieść wrażenie, czytając te bzdurne, ociekające jadem,
                  nienawistne posty.
                  Autorce wątku życzę sił i wytrwałości. Wierzę, że ktoś Ci pomoże. Ja, niestety,
                  nie mam możliwości.Pozdrawiam ciepło i trzymam kciuki.
                • Gość: olimey Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.record.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 20:25
                  witaj,bardzo dziękuję za miłe słowa,jak widzisz tylko krytyka leci ale wiesz co
                  bardzo się tym przejmowałam miałam nawet wyrzuty,że mam 5 dzieci ale masz świętą
                  rację ci co tak piszą to...szkoda moich nerwów,mam i tyle problemów na głowie,że
                  szkoda się jeszcze tym przejmować,zioną jadem jak te żmije ,myślałam,że to tylko
                  ja wyczuwam ale widzę,że jednak inni też to odczuwają.dzięki za radę napewno
                  zapiszę się na pracy,napisałam już tyle ofert o pracy,że zaczynam wątpić ,że
                  jest gdzieś ktoś uczciwy,oni tylko chcą no wiesz 20zł albo 35zł no takie niby
                  małe kwoty ale raz wysłałam i katalog mi ptrzysłali i tyle z tego miałam,bo tam
                  niby ma być umowa ja jej nieznalazłam.pozdrawiam i miłej nocy życzę.
                  • Gość: Bolek Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.05, 21:34
                    Ewa przestań manipulować ludźmi.Dyslekcja nie jest to taka choroba przy której
                    z synem musisz siedzieć cały czas.Jesteś chora psychicznie?Jaki naprawdę masz
                    problem? Czy chodzi Tobie tylko o frekwencje na forum.Powinnaś dać już sobie
                    spokój.Całe osiedle mówi o Tobie.Czy mam kończyć dalszą historię o Tobie?
              • olimey Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce 28.01.05, 22:47
                ja?złośnicą?chyba się tobie coś przyśniło.rodzina dobra jest na zdjęciu i to
                musisz stać w środku,bo mogą cię wyciąć no i wiesz od połowy w górę,żeby niebyło
                widać jak cię po nogach kopią.tak myślisz bolek,że rodzina powinna pomagać?tak
                się zastanawiam czy ty nim nie jesteś moim wujkiem ?od kiedy przeczytałam to co
                napisałeś mam cały czas tę myśl,że to wujek bolek z osiedla?dobrze myślę?a myślę
                tak dlatego,że najczęściej to rodzina ma takie obowiązki ale tylko tak mówi,bo
                gorzej jest z czynami.dobrej nocy.
                • Gość: buzia Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.kom / *.kom-net.pl 29.01.05, 19:24
                  Jesteś natrętna i niewiarygodna. Manipulujesz ludźmi. Nie wierzę w ani jedno
                  Twoje słowo. Twoje dzieci są głodne i bose, a Ty wolisz oddać komputer
                  komornikowi pod licytację?
    • Gość: Bolek Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.05, 19:59
      Ogladajcie dzisiaj program "od Napięciem" z Dzierżoniowa, może to nasza
      Ewa?"matka biednych dzieci.
    • biancia Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce 31.01.05, 12:03
      Nie chce mi się czytać całości, bo nie mam czasu. Mam synka 14 miesięcznego
      może coz z neigo pasowałoby na Twojego? Mam tylko pytanie - tylko nie traktuj
      mnie jak wroga - skąd masz pieniadze na internet?
      Pozdrawiam
      • Gość: Bolek Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.05, 13:44
        Ty tam jak Cię zwał odpiórkaj się ode mnie, nigdy z Tobą nie pisałem na
        gg.Zaglądać czy pisać nie zabronisz mi.Jesteś natretna i paskudna.Masz czas i
        pieniądze na internet,a nie masz dla dzieci.Nie odpowiadasz na pytania, a
        oczekujesz pomocy.Ode mnie wara, bo jeżeli miałbym pomóc, to u nas w szkole
        zbierają instytucje i tam bym dał, ale nigdy indywidualnie.
      • Gość: olimey Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.record.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 13:51
        witaj.sory ale już pisałam o tym i niechcę się powtarzać,bo znowu jakiś
        "mądry"coś zmyśli,już mi się naprawdę niechce tutaj odpisywać,bo tylko się
        denerwuję,jak ludzie mnie okładają błotem a to jest niemiłe.pozdrawiam cię
        serdecznie.nieodbieraj tego,jako wrogość do twojej osoby,poprostu już mnie męczy
        tłumaczenie się wszystkim z kąd i na co i kto mi dał?to tak przy okazji jak już
        tutaj jestem i piszę to niejest do ciebie biancia tylko do osób,które mi pomysł
        sprzedali na parę grosz,żebym sprzedała kompa.dziękuję za bardzo mądry pomysł
        ale wolę pożyczyć parę groszy lub sprzedawać latem warzywa z ogródka na chleb
        niż sprzedawać rzeczy z domu,osoba która poddaje takie pomysły ma coś z
        głową.jeśli ktoś ma coś ,bo dostał lub kupił w czasie kiedy było go na to stać
        ma teraz się pozbywać tych rzeczy?mam takie pytanie do tych osób -jeśli coś
        kosztował powiedzmy 2000zł a mam to sprzedać za jakieś grosze to na jaki czas mi
        się to opłaci?na tydzień?miesiąc?bo napewno nie na dłużej i co dalej będzie
        lepiej?chyba gorzej ,gdyż już tej rzeczy się niekupi.doskonale o tym wiem ,bo
        znam oosoby co sprzedawały to co miały w domu i nic to w ich sytuacji
        niezmieniło,właściwie zmieniło na gorsze napewno nie na lepsze.jeśli już bym
        musiała coś w życiu sprzedać to tylko wtedy gdyby to zmieniło moją sytuację na
        lepsze i na jakiś długi czas ale nie na kilka dni,a jeszcze jedna rzecz żeby coś
        sprzedać musisz to posiadać,bo jeśli dana rzecz nie jest twoja to jak ją można
        sprzedać?dzieci dostały komputer w prezencje na komunię i jak mogę im go
        sprzedać?chyba osoba,która go kupiła głowę by mi urwała,bo komp niejest mój
        tylko dzieci.to tak na marginesie do osób,które są takie"mądre"ta "mądrość
        "tylko świadczy o nich samytch,może tak zrobili i ze złości dają takie rady
        innym,żeby sobie "polepszyli"na gorsze.pozdrawiam...
        • Gość: Zygmunt Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 22:04
          Kręcisz i ściemniasz, olimey!

          Jak Ci nie wstyd?!

          Wciąganie dzieci i granie na ludzkiej litości, a pfe...!!!

          Po co to robisz???
    • Gość: bezrobotny Post co by pajacyk IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.05, 20:24
      Może lepiej tam oddajmy swój głos.Nie przejmujmy się kimś igrającym na ludzkich
      uczuciach.Gdyby zależało Ci naprawdę na pomocy opisałabyś sytuację, podała
      maila i po rzucaniu jak to twierdzisz w Ciebie błotem.Widocznie taki stan Tobie
      odpowiada.Jesteś "oko za oko"Na litość nas trudno jest wziąść.W dzisiejszych
      czasach wszyscy są potrzebujący.Jestem od dwóch lat bez pracy.Mam 36 lat pracy
      ale wieku do emerytury nie mam.Na emeryturę jestem za młody, na rentę za zdrowy
      do pracy starych i spracowanych nie chcą. Jestem na utrzymaniu żony rencistki,
      do pracy nawet dorywczej nie pozwala mi stan zdrowia.Jednak nie miałbym odwagi
      żebrać.
      • Gość: amex Re: Post co by pajacyk IP: *.tbaytel.net 01.02.05, 06:09
        trafilam tu zupelnie przypadkowo i naprawde zafascynowala mnie ta dyskusja.
        Wszystko dobrze, po przeczytaniu powyzszych postow musze stwierdzic, autorka
        ogloszenia nie przekonala mnie, ze poszukuje pracy. Wiele dlugich dni juz
        spedzila tutaj na forum ale nadal nikt jeszcze nie wie jakie jej kwalifikacje,
        co potrafi, co umie, czy pracowala uprzednio etc. Nikt nie da pracy bo ktos tak
        sobie zyczy. Jezeli jestes uczciwa, masz tutaj szanse powiedziec ludziom co
        potrafisz, jakie masz doswiadczenie zawodowe (czy wogole masz cokolwiek).
        Zauwazam tylko, ze albo bronisz sie przed kims albo chawlisz kogos. Otrzymalas
        tutaj duzo porad i pomyslow ale jakos nie widze aby skorzystala z jednego.
        Pozdr.
        • Gość: olimey Re: Post co by pajacyk IP: *.record.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 09:16
          e-mail jest napisany napewno 2 razy,jest nr gg.pisałam,że mam duży ogródek,jak
          są jarzyny to je sprzedaje,jest zima więc w ogródku jest śnieg.jestem po szkole
          zawodowej a składać długopisy czy pudełka dekoracyjne chyba dziecko też potrafi
          złożyć.od lata do jesieni mam zajęcie najgorzej jest zimą.a pomysłu na jakieś
          konkretne zajęcie tutaj nieznalazłam.ja nikomu się nieodgryzam ,każdy tutaj
          pisze jakie ma zdanie ,wszyscy mogą mie opluć a ja niemogę swojego zdania
          napisać no tak biedota morda w kubeł to takie ludzkie,jesteś taka to masz za
          swoje,dziećmi się zasłania no jaka cwaniaczka,widzieliście ją.nikt nie napisze
          na gg ,żeby choć zrozumieć drugiego,po co,zgnoić jąs ami o pomoc niepoproszą ,bo
          może jej niepotrzebują?ale człowiek który prosi o pomoc to żebrak zaraz
          jest,niechcę nic od nikogo już nie.jakoś poradzę sobie do wiosny,wiosną zacznie
          się praca w ogródku,kwiaty,sałata to piewrwsze co
          sprzedaję,szczypior,koper.zawsz e to jakiś grosz.gdybym nienapisała o dzieciach
          były by inne tekst tylko o mnie a tak maci pole do popisu,co jeden to
          lepszy.dziękuję wszystkim co tutaj zaglądali.forum zamknięte.ja tutaj więcej
          nienapiszę,bo po co,tłumaczy się winny a co bym już tutaj nienapisała każdy
          odbiera to jak chce ,widzi to co chce,szkoda nerwów i tak mam już ich sporo aż
          głowa pęka nabijać sobie głowę jeszcze czyimiś osądami.łatwo skopać leżącego,bo
          i tak już leży.napiszesz prawdę zrobią z ciebie kłamcę a jak bym nakłamała to by
          uwierzyli.widać w Polsce im więcej kłamiesz tym prędzej ci uwierzą.pozdrawiam
          wszystkich i kończę to forum.niewiem jak je skasować,bo już bym to
          zrobiła,jestem pierwszy raz na forum.powiedzcie jak to skasować albo sami to
          skasujcie,
    • Gość: Edyta Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.t19.ds.pwr.wroc.pl 01.02.05, 09:51
      Witam, a jak mozna ewentualnie, jakies rzeczy Pani dostarczyc. Jestem z grupy
      charytatywnej dzialajacej we Wroclawiu w duszpasterstwie akademickim.Chetnie
      pomozemy tylko prosze napisac w jaki sposob mozemy to zrobic.pozdrawiam
      serdecznie.
      • Gość: Zygmunt Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 21:52
        Najlepiej dostarczcie szybko, dużo i drogich. Ewentualnie ofert pracy, coby
        olimey mogła je sobie dopasować do swego dnia rozkładu.

        NIE LUBIĘ OSZUŚCIKÓW, olimey.
        • Gość: Sam Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.record.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 23:25
          Czytam i się zastanawiam?Czy ktoś z was zna to kobiete?To trudna
          sytucja,nieznam tej Pani i niosadzam.Jak naprawde tak było z e kiedys jo było
          stac na to zeby wychować te dzieci?Stało się zle ze teraz ma jak ma.Niemoge
          pomóc,bo jestem sam biedny i niewstydze sie tego powiedziec,bo dzis same biedne
          a bogatych to troche,dobrze ze ma mi kto pomóc,jestem tym osobo wdzieczny,to co
          tutaj czytam jest jak kołek do trumny,jak by kto znał to Panio i było inaczej
          jak ona pisze to co innego ale jak jej nieznacie to czego takie psy
          wieszacie?mata rozum ?to pomyslta?a jak by kto pojechał do tej Pani i chciał
          pomoc i by naprawde nie miała tych dzieci to by nie pomogł a jak ma te dzieci to
          by pomogł.to chyba normalne.pomyslta nad tym troche logicznie a potem piszta
          głupoty o innych.ja jestem stary i dlugo juz zyje ale takich sond niewydaje bo
          zycie jest dzis dobre a jutro nie.ja nie pomoge sle nie sondze tej osoby i wy
          tez takie bydzcie.
    • olimey emma 07.02.05, 13:46
      olimey napisała:

      > jestem samotną matką wychowuję 5 dzieci,12,10,8,1 chłopcy i dziewczynkę 3
      > latka.potrzebne dosłownie wszystko.przyjmę każdą pomoc a najchętniej pracę
      > chałupniczą.z góry dziękuję.okolice Dzierżoniowa
      mam pomysł,pisała Pani,że ma ogródek i ma w nim różne jarzyny,jak tylko będzie
      Pani coś miał(będzie już ten czas)ja chętnie to odkupię mam kiosk warzywny a
      takie świerze warzywa sprzedają się jak świeże bułeczki,mam e-maila do Pani
      skontaktuję się z Panią ,gorąco pozdrawiam Panią i dzieciaczki .powodzenia
    • Gość: emma Re: kto pomoże 5 dzieci i samotnej matce IP: *.in / *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.05, 20:24
      to ja napisałam ten ostatni post z loginu olimey,jestem jej koleżanką.widzę że
      jak obiecała tutaj juz nic niepisze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka