26.06.26, 00:11


Przemowic do mojej mamy to sie raczej nie da.
Szla dzisiaj na jakies badania na czczo do bliskiej przychodni i mowie jej, ze po badaniach
to nie na zadne zakupy na targu tylko od razu do domu. Poszla i chyba z poltorej godziny w najwiekszym upale robila zakupy na targu. A ona swoje, sama musi wybrac i wg jej uznania zawsze ma racje. W koncu usiadla w jednym sklepiku i zemdlala. Pogotowie, no i dzisiaj dwa razy bylem na SOR-rze. Na szczescie drugi raz wieczorem juz tylko po wypis. Na kilku kroplowkach sie skonczylo. Taxi i do domu. Dobrze, ze poza nerwowka nic powaznego.


Obserwuj wątek
    • tz-99 Re: t 26.06.26, 00:15
      Od dawien dawna mowilem jej ze najcizesze zakupy to ja przyniose, ale ona swoje.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka