Dodaj do ulubionych

DOM HANDLOWY ŁADA- trafna anty-autoreklama

26.01.05, 18:29
Od dłuższego już czasu "Łada" wysyła bardzo głośną reklamę, która roznosi się
na pół ulicy Oławskiej. Bardzo "męski" aż do bólu baryton, który ostanio jest
bardzo modny we wszelkich reklamach -fuj, nie cierpie tego nienaturalnego
GŁOSU!- systematycznie powtarza: "Dom handlowy Łada..." Taki rodzaj reklamy
działa na mnie odpychająco i nie spotkałam jeszcze nikogo, komu by się to
podobało. Czyżby naprawdę prowadzący ten sklep byli aż tak zdesperowani, żeby
musieli stosować tę wyróżniajacą się, w sopsób negatywny zreszta, reklamę?
Ciekawa jestem Waszej opinii?
Obserwuj wątek
    • Gość: yes Re: DOM HANDLOWY ŁADA- trafna anty-autoreklama IP: *.core.lanet.net.pl 26.01.05, 22:36
      zgadzam się w zupełnosci
    • piast9 Re: DOM HANDLOWY ŁADA- trafna anty-autoreklama 26.01.05, 22:46
      radunia napisała:

      > Bardzo "męski" aż do bólu baryton, który ostanio jest bardzo modny we
      > wszelkich reklamach -fuj, nie cierpie tego nienaturalnego GŁOSU!
      Hehe, więcej takich głosów a może ktoś się wreszcie opanuje i przestaną z reklam
      straszyć te becząco - chrypiące głosy przeciągające samogłoski na końcach wyrazów.
    • Gość: Moist von Lipwig A mieszkańcy... IP: *.wroclaw.mm.pl 28.01.05, 00:41
      okolicznych domów to dopiero mają uciechę, słuchając tego jak dzień długi!
      Słychać ją nawet przez zamknięte okna.
      • Gość: Jureek Re: A mieszkańcy... IP: *.provider.pl 29.01.05, 15:39
        Zastanawia mnie, jak łatwo w Polsce przywłaszyć sobie przestrzeń publiczną.
        Kompletny brak szacunku dla człowieka, dla jego prawa do spokoju. Nachalne
        reklamy pzez megafony to rzecz w cywilizowanym kraju nie do przyjęcia. Kiedyś
        szedłem sobie Świdnicką a tam przed Barem jakiś koleś wydziera się przez
        megafon zachęcając do wejścia i to jeszcze po niemiecku, poczułem się jakbym
        był w okupowaniej Warszawie ze szczekaczkami na ulicach nadającymi zarządzenia
        władz. Ciekawe, czy też każdy człowiek może sobie stanąć z megafonem na ulicy i
        wykrzykiwać co chce? Myślę, że Straż Miejska zajęlaby się takim. Czyli i sklep
        Łada i Bar mają jakieś ekstra przywileje od władz miejskich.
        Jura

        Wczoraj słyszałem w Trójce, że władze miasta Słubice zainstalowały na ulicach
        40 szczekaczek do ogłaszania komunikatów władz. Qwa, gdzie my żyjemy?
    • Gość: Hanka A mi reklama ŁADY nie przeszkadza. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 18:51
      Może dlatego, że to po prostu dobry sklep z fajną obsługą i ciekawymi ciuszkami?

      Znacznie bardziej drażni mnie facet, który chodzi z mikrofonem po Leclercu i
      mówi słodkim głosem jakieś takie rzeczy, że mnie skręca.
      • Gość: Moist von Lipwig Re: A mi reklama ŁADY nie przeszkadza. IP: *.wroclaw.mm.pl 29.01.05, 22:15
        A może spróbuj się postawić w sytuacji ludzi, którzy mieszkają w pobliżu i mają
        to na okrągło przez dziesięć godzin dziennie? Drażni Cię facet, który chodzi po
        Leclercu, bo spędzasz tam godzinę, a obok Lady tylko przechodzisz. Zachowaj
        proporcje...
        • Gość: Hanka Re: A mi reklama ŁADY nie przeszkadza. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 22:19
          To egoizm ale w ładzie mogę spędzić godzinę a w Leclercu nie.
          Ale co do okolicznych mieszkańców pewnie masz rację. Choć może im to nie
          przeszkadza? W rynku też mieszkają ludzie i musieli przywyknąć do hałasu.
          • Gość: danny Re: A mi reklama ŁADY nie przeszkadza. IP: *.crowley.pl 01.02.05, 09:02
            Gość portalu: Hanka napisał(a):

            > W rynku też mieszkają ludzie i musieli przywyknąć do hałasu.

            Mieszkałem w rynku trzy lata i nie przywykłem. Moi sąsiedzi, którzy mieszkali
            tam od lat kilkudziesięciu również nie przywykli. Wciąż zastanawiam się
            dlaczego powszechnie uważa się, że mieszkając w rynku należy godzić się z
            hałasem. Mnie gwar uliczny nie przeszkadzał, przeszkadzało mi tylko brak
            poszanowania dla innych w postaci ulicznych grajków pitolących trzy melodie
            prze sześć godzin.
            • Gość: ja Re: A mi reklama ŁADY nie przeszkadza. IP: 212.160.172.* 01.02.05, 14:08
              Sam widzisz, Ci co nie przywykli - się wyprowadzają.
      • jureek Re: A mi reklama ŁADY nie przeszkadza. 31.01.05, 08:08
        Gość portalu: Hanka napisał(a):

        > Może dlatego, że to po prostu dobry sklep z fajną obsługą i ciekawymi ciuszkami
        > ?
        >
        > Znacznie bardziej drażni mnie facet, który chodzi z mikrofonem po Leclercu i
        > mówi słodkim głosem jakieś takie rzeczy, że mnie skręca.

        Po Leclercu to on może sobie chodzić i z dwoma mikrofonami, bo to ich prywatna
        przestrzeń i słuchają go tylko ci, którzy tam przyszli. Ale wara od przestrzeni
        publicznej.
        Jura
        • Gość: Hanka Re: A mi reklama ŁADY nie przeszkadza. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 22:20
          W zasadzie to nie wiem - czy przestrzeń publiczna jest jakkolwiek chroniona?
          • jureek Re: A mi reklama ŁADY nie przeszkadza. 16.02.05, 15:55
            Gość portalu: Hanka napisał(a):

            > W zasadzie to nie wiem - czy przestrzeń publiczna jest jakkolwiek chroniona?

            Moim zdaniem powinna chroniona, a że nie jest chroniona skutecznie widać z
            przedstawionych w wątku przykładów. Piszesz, że nie przeszkadza Ci akustyczna
            reklama Łady. A czy nie przeszkadzałoby Ci, gdyby wzorem Łady i inne sklepy
            zaczęły wystawiać na zewnątrz głośniki, a przed lokalami tak jak przed Barem
            staliby naganiacze z megafonami? Rozumiem, że atmosfera tureckiego czy
            marokańskiego bazaru może mieć swój urok, ale Wrocław to przecież nie Orient
            tylko Europa. Niestety, to zawłaszczanie publicznej przestrzeni przez hałaśliwe
            reklamy i promocje rozprzestrzenia się we Wrocławiu jak zaraza. W czasie
            ostaniego weekendu w hotelu Merkury odbywała się promocja przyjęć ślubnych.
            Oczywiście wielkie kolumny na zewnątrz, a natężenie hałasu takie, że w
            porównaniu z nim reklama Łady to mały pikuś. W domu na Oławskiej przy
            zamkniętych oknach muzyka i pokrzykiwania wodzireja z hotelu Merkury zagłuszały
            telewizor. A co pomyślą sobie zakwaterowani w hotelu zagraniczni goście? Ze
            Wrocław to zabita dechami wiocha, gdzie ten ma rację, kto głośniejszy?
            Przy okazji chcę pochwalić policję, której interwencja w przeciwieństwie do
            interwencji Straży Miejskiej okazała się skuteczna i wreszcie w niedzielę około
            15 wyłączono zewnętrzne głośniki. Jak się okazało organizatorzy promocji nie
            posiadali zezwolenia na nagłośnienie na zewnątrz.
            Wniosek z tego taki, że mieszkańcy nie powinni się poddawać, tylko domagać się
            interwencji odpowiednich służb, a wtedy ochrona przestrzeni publicznej będzie
            skuteczniejsza niż dotychczas.
            Jura

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka