Dodaj do ulubionych

wsiorawno-ganz egal po polsku

IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 10.06.02, 13:06
wczoraj sobie poczytałem o centrum wypedzonych i doszedłem do jakże zaskakującego wniosku, że tak
naprawde obojętnym jest co i gdzie bedzie budowane czy to będzie Berlin czy Wrocław.Art 116 Konstytucji
NImieckiej jednoznacznie to określa.....zainteresowanym polecam tę ciekawą lekturę!!!!
bonczydło
Obserwuj wątek
    • Gość: Kociątko Re: wsiorawno-ganz egal po polsku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.06.02, 13:22
      a nie mógłbyś tego paragrafu zacytować? z braku niemieckiej konstytucji nie
      może mnie przecież ominąć taka ciekawa lektura ;)
      • Gość: bonk ano zacytuje, IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 10.06.02, 14:29
        "Państwo Niemieckie funkcjonuje w granicach z roku 1937" - koniec cytatu
        • Gość: Kociątko Re: ano zacytuje, IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.06.02, 15:48
          zajebiście ;)))))))))) z krzesła spadłam pociągając za sobą cały komp. tylko
          czemu mam obywatelstwo polskie w dokumentach???
          • Gość: Walrus Re: ano zacytuje, IP: *.cymes.net / *.mitre.org 10.06.02, 16:09
            Gość portalu: Kociątko napisał(a):

            > zajebiście ;)))))))))) z krzesła spadłam pociągając za sobą cały komp. tylko
            > czemu mam obywatelstwo polskie w dokumentach???

            Calkiem proste:bo Twoi rodzice sa Polakami, gdyby byli Niemcami moglabys otrzymac
            niemieckie obywatelstwo.Ale oto nie tylko chodzi, odnosnik do granic z roku 37
            regulowal powojenne roszczenia bylych mieszkancow tych ziem w stosunku do RFN ,
            jako "spadkobiercy" III Rzeszy.Gdyby nie to to wszyscy wypedzeni z tych ziem
            musieli by byc traktowani jako cudzoziemcy .W historii powojennej RFNu zachowano
            przez to "pokoj " prawny. Na podstawie ukladu z Moskwy z 12.9.1990 roku
            granica na Odrze i Nysie jest nieodwracalna.
            Polecam:www.glasnost.de/hist/verein/90zwei.html
            • Gość: bonczek Re: ano zacytuje, IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 10.06.02, 16:15

              > granica na Odrze i Nysie jest nieodwracalna.
              nie ma granic nieodwracalnych tak historia uczy......
              bonk
              • Gość: wędzonka Re: ano zacytuje, IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 10.06.02, 16:23
                Gość portalu: bonczek napisał(a):

                >
                > > granica na Odrze i Nysie jest nieodwracalna.
                > nie ma granic nieodwracalnych tak historia uczy......
                > bonk

                Ale jesli dobrze rozumiem Walrusa, podstawa do ew. odwrocenia nie moze byc jednak
                zacytowany przez Ciebie artykul?
                • Gość: bonk Re: ano zacytuje, IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 10.06.02, 16:33
                  to zalezy od indywidualnej interpretacji poszczególnych polityków.Stanowisko dotyczące owego 116 art
                  Konstytucji RFN potwierdził wielokrotnie trybunał konstytucyjny RFN.Jest rownież wyrażany przez wszystkie
                  szczeble wałdzy niemsieckiej.Traktaty lat 70 tych i 90 nie przyniosły w tym temacie żadnych zmian, ba co więcej
                  niejaki Skubi (profesor bez wykształecenia) poparł posrednio to stanowisko w korespondencji z MSZ Niemisec
                  poprzedzających zawarcie porozumien w 1990 i 1991 roku nie wykluczając roszczeń majątkowych
                  Niemców.Więc jak widac ten artykuł tak naprawdę do końca może być na wiele sposobów interpretowany.
                  Pozdrawiam
                  bonczek
                  • Gość: wędzonka Re: ano zacytuje, IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 10.06.02, 16:44
                    Gość portalu: bonk napisał(a):

                    > to zalezy od indywidualnej interpretacji poszczególnych polityków.Stanowisko do
                    > tyczące owego 116 art
                    > Konstytucji RFN potwierdził wielokrotnie trybunał konstytucyjny RFN.Jest rownie
                    > ż wyrażany przez wszystkie
                    > szczeble wałdzy niemsieckiej.Traktaty lat 70 tych i 90 nie przyniosły w tym tem
                    > acie żadnych zmian, ba co więcej
                    > niejaki Skubi (profesor bez wykształecenia) poparł posrednio to stanowisko w k
                    > orespondencji z MSZ Niemisec
                    > poprzedzających zawarcie porozumien w 1990 i 1991 roku nie wykluczając roszczeń
                    > majątkowych
                    > Niemców.Więc jak widac ten artykuł tak naprawdę do końca może być na wiele spos
                    > obów interpretowany.
                    > Pozdrawiam
                    > bonczek

                    Ale poczytaj co napisal Jureek: prawdziwosc tego artykulu nie swiadczy o
                    niepewnosci granic, bo nie dotyczy on granic jako takich tylko ludzi
                    zamieszkalych kiedys w ich obrebie, czy nie tak?

                    Pozdrawiam!
              • Gość: Walrus Re: ano zacytuje, IP: *.cymes.net / *.mitre.org 10.06.02, 16:28
                Gość portalu: bonczek napisał(a):

                >
                > > granica na Odrze i Nysie jest nieodwracalna.
                > nie ma granic nieodwracalnych tak historia uczy......
                > bonk
                A nie boisz sie rankiem wstawac z lozka? No bo z Twoim pesymizmem zyciowym to
                troche trudno, nieprawda?
                Sorry to mial byc zart.
                Naturalnie nie ma nieodwracalnych granic , ale przeczytaj pnkt.2 ukladu.Polska
                granice zachodnia mozna zmienic tylko sila, bo teraz ma gwarancje prawa
                miedzynarodowego w przeciwienstwie do roku 39 , kiedy byla chroniona tylko przez
                uklady bilateralne.Pozatym nie bylo do tej pory jescze nigdy konfliktu zbrojnego
                wewnatrz NATO (Cypr nie nalezal do NATO). Z tych powodow nie rozumiem za bardzo
                Twoich obaw. Tak bezpiecznej granicy zachodniej jak dzis Polska jeszcze nigdy nie
                posiadala!!
        • Gość: Jureek Re: ano zacytuje, IP: 62.8.156.* 10.06.02, 16:28
          Bonczek, na litość boską, nie uprawiaj tutaj czarnej propagandy. Myślalem, że
          znasz trochę niemiecki, ale tak durnego tłumaczenia jeszcze nie slyszałem.
          Wiesz, ze dzwonią, ale nie wiesz,w którym kościele.
          Artykuł 116 nie mówi nic o funkcjonowaniu państwa niemieckiego w granicach z
          1937 roku. W artykule tym zdefiniowane jest pojęcie Niemca i tutaj rzeczywiście
          występują granice z 1937 roku. To mniej więcej tak, jakby polska konstytucja
          definiowała jako Polaków wszystkich obywateli polskich żyjących w państwie
          polskim według granic z sierpnia 1939.
          No i żeby znający niemiecki przekonali się, zacytuję w oryginale artykuł 116:

          Artikel 116
          (1) Deutscher im Sinne dieses Grundgesetzes ist vorbehaltlich anderweitiger
          gesetzlicher Regelung, wer die deutsche Staatsangehörigkeit besitzt oder als
          Flüchtling oder Vertriebener deutscher Volkszugehörigkeit oder als dessen
          Ehegatte oder Abkömmling in dem Gebiete des Deutschen Reiches nach dem Stande
          vom 31. Dezember 1937 Aufnahme gefunden hat.

          (2) Frühere deutsche Staatsangehörige, denen zwischen dem 30. Januar 1933 und
          dem 8. Mai 1945 die Staatsangehörigkeit aus politischen, rassischen oder
          religiösen Gründen entzogen worden ist, und ihre Abkömmlinge sind auf Antrag
          wieder einzubürgern. Sie gelten als nicht ausgebürgert, sofern sie nach dem 8.
          Mai 1945 ihren Wohnsitz in Deutschland genommen haben und nicht einen
          entgegengesetzten Willen zum Ausdruck gebracht haben.

          • Gość: wędzonka Re: ano zacytuje, IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 10.06.02, 16:34
            Gość portalu: Jureek napisał(a):

            > Bonczek, na litość boską, nie uprawiaj tutaj czarnej propagandy. Myślalem, że
            > znasz trochę niemiecki, ale tak durnego tłumaczenia jeszcze nie slyszałem.
            > Wiesz, ze dzwonią, ale nie wiesz,w którym kościele.
            > Artykuł 116 nie mówi nic o funkcjonowaniu państwa niemieckiego w granicach z
            > 1937 roku. W artykule tym zdefiniowane jest pojęcie Niemca i tutaj rzeczywiście
            > występują granice z 1937 roku. To mniej więcej tak, jakby polska konstytucja
            > definiowała jako Polaków wszystkich obywateli polskich żyjących w państwie
            > polskim według granic z sierpnia 1939.
            > No i żeby znający niemiecki przekonali się, zacytuję w oryginale artykuł 116:
            >
            > Artikel 116
            > (1) Deutscher im Sinne dieses Grundgesetzes ist vorbehaltlich anderweitiger
            > gesetzlicher Regelung, wer die deutsche Staatsangehörigkeit besitzt oder als
            > Flüchtling oder Vertriebener deutscher Volkszugehörigkeit oder als dessen
            > Ehegatte oder Abkömmling in dem Gebiete des Deutschen Reiches nach dem Stande
            > vom 31. Dezember 1937 Aufnahme gefunden hat.
            >
            > (2) Frühere deutsche Staatsangehörige, denen zwischen dem 30. Januar 1933 und
            > dem 8. Mai 1945 die Staatsangehörigkeit aus politischen, rassischen oder
            > religiösen Gründen entzogen worden ist, und ihre Abkömmlinge sind auf Antrag
            > wieder einzubürgern. Sie gelten als nicht ausgebürgert, sofern sie nach dem 8.
            > Mai 1945 ihren Wohnsitz in Deutschland genommen haben und nicht einen
            > entgegengesetzten Willen zum Ausdruck gebracht haben.
            >


            Jureek, lepiej powiedz prawde: przyjda po nas?
            • Gość: bonczek a kto mówi o obawach? IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 10.06.02, 16:45
              alez ja nie mam na mysli zadnych obaw....i daleki od takowych jestem.Nie jestem również pesymista a jedynie
              przytaczam ten artykuł jako ciekawostkę która co poniektórym słuzy jako argument w przetargach
              polityczno-emocjonalnych.Co do nato nie wypowiadam sie bo za krótko bym miał na ten temat zdanie choc jak
              patrze na wyjazdy naszych w zapalne rejony za czasów UW a NATO to choc może jestem w błędzie w tym
              drugim pakcie jeżdżą częsciej, ale to juz odrębna historia....Wracając do centrum wypedzonych to chciałem
              jedynie podkreślic że tak naprawde nie miejsce ale pamięc ludzka jest najważniejsza.A ta jak zapewne i wy
              zauważyliście ulotną bywa,,,
              pozdrawiam bezobawowy bonk
          • Gość: Kociątko do Jureeka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.06.02, 16:38
            moze przetłumaczysz to na jakiś ludzki język? ;)
            • Gość: Jureek Re: do Jureeka IP: 62.8.156.* 10.06.02, 16:58
              Gość portalu: Kociątko napisał(a):

              > moze przetłumaczysz to na jakiś ludzki język? ;)

              Toż to straszny prawniczy, suchy język. Ale dla Ciebie i dla innych wystraszonych
              rewelacjami Bonczka postaram się.

              1. Niemcem w sensie konstytucji jest ten (dopuszczając inne ustawowe
              uregulowania), kto posiada niemieckie obywatelstwo lub jako uciekinier lub
              wypędzony niemieckiej narodowości lub jego małżonek lub potomek został przyjęty
              na terenie rzeszy Niemieckiej według stanu z 31 grudnia 1937 roku
              2. Obywatelom niemieckim, którym w okresie od 30.1.1933 do 8.5.1945 z przyczyn
              politycznych, rasistowskich lub religijnych odebrano niemieckie obywatelstwo oraz
              ich potomkom, ma ono zostać na ich wniosek przywrócone.
              Pozbawienie obywatelstwa uznaje się jako automatycznie nieważne, jeśli osoby,
              których to dotyczy po 8 maja 1945 roku zamieszkali w Niemczech i nie wyraziły
              sprzeciwu.

              Brzmi to bardzo skomplikowanie więc wyjaśnię może prościej. Punkt pierwszy
              dotyczy tych wszystkich, którzy byli obywatelami Niemiec w 1937 roku oraz ich
              potomków. Mają oni prawo do niemieckiego obywatelstwa. Specjalnie wzięto granice
              z 1937, żeby wykluczyć aneksje terytorialne Hitlera.
              Natomiast punkt 2 dotyczy przede wszystkich niemieckich Zydów, których reżim
              hitlerowski pozbawił obywatelstwa. Jeśli nie wyrażą oni sprzeciwu, to zostaje im
              ono przywrócone. Automatycznie, jeśli mieszkają na terenie Niemiec, a na wniosek,
              jeśli tam nie mieszkają.
              Artykuł ten jak widzisz reguluje sprawy obywatelstwa i trzeba by bardzo pokrętnej
              interpretacji, żeby wykorzystać go jako podstawę do ekspansji terytorialnej.
              Jurek
              • Gość: Walrus Re: do Jureeka IP: *.cymes.net / *.mitre.org 10.06.02, 17:04
                Bardzo ladnie to prztlumaczyles nic dodac nic ujac, sprobowalem to podobnie
                przedstawic , ale niestety nie jestem prawnikiem.
                Pozdr.
                • Gość: Jureek Re: do Jureeka IP: 62.8.156.* 10.06.02, 17:08
                  Gość portalu: Walrus napisał(a):

                  > Bardzo ladnie to prztlumaczyles nic dodac nic ujac, sprobowalem to podobnie
                  > przedstawic , ale niestety nie jestem prawnikiem.

                  Tego by jeszcze brakowało, żebym był prawnikiem ;-) To już wolałbym chyba
                  ubezpieczenia sprzedawać ;-)
                  Pozdrawiam
                  Jurek
                  • Gość: wędzonka Re: do Jureeka IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 10.06.02, 17:10
                    Gość portalu: Jureek napisał(a):

                    > Gość portalu: Walrus napisał(a):
                    >
                    > > Bardzo ladnie to prztlumaczyles nic dodac nic ujac, sprobowalem to podobnie
                    > > przedstawic , ale niestety nie jestem prawnikiem.
                    >
                    > Tego by jeszcze brakowało, żebym był prawnikiem ;-) To już wolałbym chyba
                    > ubezpieczenia sprzedawać ;-)
                    > Pozdrawiam
                    > Jurek

                    Jureek jest po prostu naturalnie uzdolniony w wielu dziedzinach!
                    • Gość: Walrus Re: do Jureeka IP: *.cymes.net / *.mitre.org 10.06.02, 17:12
                      Gość portalu: wędzonka napisał(a):

                      > Gość portalu: Jureek napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: Walrus napisał(a):
                      > >
                      > > > Bardzo ladnie to prztlumaczyles nic dodac nic ujac, sprobowalem to po
                      > dobnie
                      > > > przedstawic , ale niestety nie jestem prawnikiem.
                      > >
                      > > Tego by jeszcze brakowało, żebym był prawnikiem ;-) To już wolałbym chyba
                      > > ubezpieczenia sprzedawać ;-)
                      > > Pozdrawiam
                      > > Jurek
                      >
                      > Jureek jest po prostu naturalnie uzdolniony w wielu dziedzinach!

                      No w to napewno nie watpie!
                    • brezly Re: do Jureeka 10.06.02, 17:16

                      > > Tego by jeszcze brakowało, żebym był prawnikiem ;-) To już wolałbym chyba
                      > > ubezpieczenia sprzedawać ;-)
                      > > Pozdrawiam
                      > > Jurek
                      >
                      > Jureek jest po prostu naturalnie uzdolniony w wielu dziedzinach!

                      To sie mowi inaczej, ze jest "nadmiernie rozwiniety umyslowo". Moj kolega dopoki
                      pracowal we Wrocku tak o sobie mowil , a potem wyjechal do innego miasta i jak
                      tam tak stwierdzil to mu powiedziano ze jest "zarozumialy" :-))).

                      • Gość: Contra Do Walrus IP: 144.249.86.* 10.06.02, 18:38
                        Moze nie konflikt na wielka skale ale jednak konflikt mial miejsce miedzy
                        Turcja i Grecja.Oczywiscie Cypr to tez tylko przykrywka dla tych dwoch
                        zwasnionych stron.
                  • Gość: vicki Re: do Jureeka IP: 217.97.195.* 12.06.02, 14:43
                    Pewno, że nie jesteś prawnikiem, bo jesteś matematykiem ! Zakochana Ewa, której
                    słusznie nie dałeś moich namiarów, to lipa - koleżanka z pracy robiła kawały.
                    Pozdrawiam.
                    • Gość: bonczek tośmy se pogadali IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 12.06.02, 15:51
                      a jak z perspektywy tzw landów i władz mniejszego szczebla wygląda sprawa Wielkich Niemiec i roszczen
                      terytorialnych?Chciałbym również dowiedziec sie co sądzicie o wypowiedzi przedstawiciela Niemiec w komisji
                      rolnictwa UE?mam tu na mysli cytat z którego wynika że Niemcy zgodza się na każda jesli chodzi o wartośc
                      dopłatę dla naszego rolnictwa byle by tylko RP weszla do UE a nastepnie beda dokonywane odpowiednie
                      zmiany?
                      Zaintersowanych cytatem zapraszam do siebie na mail
                      bonczydło
                      • Gość: Jureek Re: tośmy se pogadali IP: 62.8.156.* 12.06.02, 16:33
                        Gość portalu: bonczek napisał(a):

                        > a jak z perspektywy tzw landów i władz mniejszego szczebla wygląda sprawa Wielk
                        > ich Niemiec i roszczen
                        > terytorialnych?

                        Landy i władze mniejszego szczebla zajmują się wieloma sprawami, ale nie polityką
                        zagraniczną.

                        > Chciałbym również dowiedziec sie co sądzicie o wypowiedzi przeds
                        > tawiciela Niemiec w komisji
                        > rolnictwa UE?mam tu na mysli cytat z którego wynika że Niemcy zgodza się na każ
                        > da jesli chodzi o wartośc
                        > dopłatę dla naszego rolnictwa byle by tylko RP weszla do UE a nastepnie beda do
                        > konywane odpowiednie
                        > zmiany?

                        Przykro mi, ale ode mnie nie dowiesz się, co sądzę, bo nie znam tej wypowiedzi.

                        > Zaintersowanych cytatem zapraszam do siebie na mail

                        Jestem co prawda zaintersowany, ale wolę publiczną dyskusję na forum, niż wymianę
                        maili. Po to chyba to forum stworzono, żeby na nim dyskutować.
                        Pozdrawiam
                        Jurek
                        • Gość: bonk Re: tośmy se pogadali IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 12.06.02, 17:42

                          > Landy i władze mniejszego szczebla zajmują się wieloma sprawami, ale nie polity
                          > ką
                          > zagraniczną.
                          >
                          >to prawda lecz swojego zdania w tej materii nie kryją /oczywiście nie wszyscy/ a z tego co wiem własnie landy są
                          kuźnią przyszłych kadr niemieckiego rządu. Co do cytau to oczywiscie przytoczę go tylko potwierdze jednoznacznie
                          źródło by nnie byc gołosłownym
                          Viele Grusse - bonczek
                          • Gość: Jureek Re: tośmy se pogadali IP: 62.8.156.* 12.06.02, 18:00
                            Gość portalu: bonk napisał(a):

                            > >to prawda lecz swojego zdania w tej materii nie kryją /oczywiście nie wszys
                            > cy/ a z tego co wiem własnie landy są
                            > kuźnią przyszłych kadr niemieckiego rządu.

                            To chyba zdrowe i normalne, że politycy zaczynają swoje kariery najpierw na
                            szczeblu lokalnym. Nie wiem czemu spodziewasz się, że politycy lokalni mieliby
                            posiadać inne poglądy na politykę zagraniczną, niż ich koledzy z partyjnych
                            centrali. Nie mam za wiele do czynienia z politykami, jak już to z Zielonych i
                            nie zauważyłem, żeby poglądy lokalnych działaczy na politykę zagraniczną
                            odbiegały od poglądów Joschki Fischera.

                            > Co do cytau to oczywiscie przytoczę
                            > go tylko potwierdze jednoznacznie
                            > źródło by nnie byc gołosłownym
                            > Viele Grusse - bonczek

                            Nie pogniewaj się, bonczek, ale nie lubię, gdy ktoś bez potrzeby zwraca się do
                            mnie po niemiecku. Wybacz, takie mam uczulenie.
                            Pozdrawiam
                            Jurek
                            • Gość: bonczek a jednak IP: *.pl 12.06.02, 18:53
                              Ależ skąd Jureczku nie gniewam się i przepraszam za wygłup.Obawiam się tylko ,że zboczylismyz
                              kursu w naszej dyskusji.Ja nie neguje poglądów polityków niemieckich czy polskich podkreślam
                              jednak, że nie jest to do końca tak jak postrzegać to chcemy postrzegqć czyli
                              bezproblemowo.Świadczą o tym tak w przeszłości jak i obecnie chocby wizyty przedstawicieli władz
                              państwowych na zjazdach ziomkostw niemieckich oraz to co wcześniej wspomniałem pojedyńcze
                              głosy polityków poszczególych landów.Nie komentuje tego w szeroko rozumianej pomroczności
                              jasnej tylko staram się na to zwrócic uwagę czego po za spektakularnymi wydarzeniami nie robą
                              nasze media wszelakiego rodzaju.Przykład z poprzedniej polemiki dotyczący korespondencji
                              Skubiszeskiego z niemieckim MSZ w którym bez ogródek nie odrzucał roszczęn niemieckich przed
                              podpisaniem trkatatu z 1991 r. Dziwnym rózwniez z perspektywy czasu wydaje sie to ciągłe
                              podkreslanie i podpisywanie umów z zachodnim sąsiadem przez władze polskie.Z każdą zmianą
                              gabinetu cos jest takiego, co powoduje iz nasi możnowładcy pieczętują co raz praktycznie ten sam
                              dokument mający być gwarantem naszej zachodniej granicy.Tak było w ułkadzie zgorzeleckim ( co
                              prawda z NRD ale zawsze to układ) , tak było gdy Brandt był w Warszawie u Gomólki i tak było w
                              Krzyżowej z Mazowieckim.Czemu tak jest?Dla mnie to dziwne? Brak pewności czy wiedza której my
                              szarzy nie posiadamy.Inna sprawą jest to niezrozumiałe poparcie jakiego udzialja nam i Czechom
                              Niemcy jesli chodzi o aspiracje do UE.Nie jestem germanofilem ani panslawistą, czytałem troszkę
                              histrorii, która jak wiesz lubi się powtarzać i mam swoje wnioski w tym temacie.Wiem ,że nasz sąsiad
                              przy całej do niego sympatii tak naprawdę nic bezinteresownie nie robi....
                              pozdrawiam
                              bonk
                              wieszorem znajde ten cytat, z tego co pamiętam pochodził z www UE ale jeszcze dokładnie poszukam
                              i przetłumaczę
                              pozdrawiam
                              bonczek
                    • Gość: Jureek Re: do starego znajomego IP: 62.8.156.* 12.06.02, 16:28
                      Gość portalu: vicki napisał(a):

                      > Pewno, że nie jesteś prawnikiem, bo jesteś matematykiem ! Zakochana Ewa, której
                      >
                      > słusznie nie dałeś moich namiarów, to lipa - koleżanka z pracy robiła kawały.

                      No tośmy się znaleźli! Przypuszczałem, że tu zaglądasz, ale dopiero teraz wiem,
                      jakiego nicka używasz. Użycie nazwy Platfusa Oportunistycznego w wątku wąsiastym
                      powinno już było dać mi do myślenia, bo przecież od zawsze miałeś talent do
                      wymyślania zgrabnych nazw. Prawo i Pięść to też chyba Twojego autorstwa, prawda?
                      Pozdrawiam
                      Jurek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka