Dodaj do ulubionych

Koszmar na drogach....

15.04.05, 19:50
Witam,

to co się dzisiaj działo w południowych częściach miasta to istna tragedia.
Niestety doświadczalnie przekonaliśmy się o tym, że miasto wielkości Wrocławia
nie może mieć JEDNEGO węzła komunikacyjnego na południu. Wydaje mi się, że
miejscy spece od komunikacji powinni zacząć poważnie myśleć o tworzeniu tras
alternatywnych a nie kumulowaniu ruchu...

Dla tych, co nie mieli "szczęścia" przeżyć: na wiadukcie nad autostradą
wywróciła się ciężarówka blokując przejazd. Zakorkowało się wszystko co
prowadzi na południe. Ja od FATu do DCHRS na Karmelkowej jechałem ponad 45
minut!!! A to co się działo na Powstańców wyglądało jeszcze gorzej...

Pozdrawiam,
SW
Obserwuj wątek
    • piast9 Re: Koszmar na drogach.... 15.04.05, 20:07
      Wiesz, z Wrocławia można wyjechać wieloma drogami. Tyle że w przypadku takiego
      zdarzenia powinno się o tym jakoś informować. Z Solskiego można pojechać na
      Mokronos. Z Karkonoskiej można skręcić w stronę Ołtaszyna i tamtędy wyjechać za
      miasto. Kłopot w tym że kierowcy nie wiedzą o przyczynie utrudnienia i zamiast
      jechać drogami alternatywnymi stoją w korku.
      • es_wu Re: Koszmar na drogach.... 15.04.05, 22:45
        piast9 napisał:

        > Wiesz, z Wrocławia można wyjechać wieloma drogami. Tyle że w przypadku takiego
        > zdarzenia powinno się o tym jakoś informować. Z Solskiego można pojechać na
        > Mokronos. Z Karkonoskiej można skręcić w stronę Ołtaszyna i tamtędy wyjechać za
        > miasto. Kłopot w tym że kierowcy nie wiedzą o przyczynie utrudnienia i zamiast
        > jechać drogami alternatywnymi stoją w korku.
        >

        Wiesz, radio RAM (89,8) i PWR (102,3) na bieżąco podawały co się dzieje - trzeba
        tylko słuchać porządnych rozgłośni :-)

        Co do zaś podawanych przez Ciebie alternatyw to tak naprawdę nie są alternatywy.
        Solskiego i tak była zakorkowana przez Karmelkową i Czekoladową aż do węzła, bo
        tam był zator. Co się działo na Krzyckiej/Wałbrzyskiej nie widziałem na własne
        oczy, ale w radiu usłyszałem reporterkę mówiącą coś takiego "na chwilę obecną od
        dokładnie 7 minut nie posunęłam się ani o metr". Co oznacza, że łatwo nie było.

        Problem w tym, że blokada węzła spowodowała zablokowanie dróg dojazdowych i
        nawet jeżeli chciałbyś gdzieś uciekać to nie było gdzie. Poza tym i tak nie ma
        alternatywy. Na Bielanach jest węzeł trzech dróg plus zespól hipermarketów
        nastawionych na obsługę kilkudziesięciu tysięcy klientów dziennie!!! I do samego
        węzła prowadzą dwie drogi: Powstańców/Karkonoska oraz Czekoladowa, która jest
        tak naprawdę drogą osiedlową. I to jest normalne? Dzisiaj się w praktyce
        przekonaliśmy, że nie...

        Pozdrawiam,
        SW
    • pluto10 Re: Koszmar na drogach.... 15.04.05, 20:21
      Moja mam z Grabiszyńskiej (przystanek Stalowa) na Nowy Dwór jechała godzinę i
      pietnaście minut. Gorzej niż tragedia:(
      ----------------pluto10----------------

      "Kto myśli na rok do przodu sieje zboże, kto myśli na dziesięć lat do przodu
      sadzi las, a kto myśli na wiele wiele lat do przodu wychowuje młodzież" -
      o.Tadeusz Rydzyk - założyciel i dyrektor Radia Maryja
    • Gość: kotbehemot Re: Koszmar na drogach.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 23:16
      Hmmm:) A ja dzis caly dzien jezdzilem po miescie, takze po poludniowych dzielnicach i wydawalo mi sie nawet, ze bylo dosc pusto:) Moze dlatego, ze nie zapedzilem sie bardziej na poludnie niz obw. kolejowa
      • Gość: Neo[EZN] Re: Koszmar na drogach.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.05, 23:55
        Ja dzisiaj miałem błyskawiczny przejazd z okolic Ronda na ulicę Widok. Aut mało
        jak nigdy w piątek a jechałem po 15-tej. Pewnie dlatego był mniejszy ruch bo
        wszystko utknęło na Bielanach. Na Szewskiej trochę się tylko przytkało ale nie
        było źle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka