mojteatr
30.04.05, 16:00
No wiec doczekalismy sie nowej premiery w Ad Spectatores. To jeden z moich
ulubionych teatrow i uwazam, ze Ci mlodzi ludzie maja w swoim repertuarze
kilka perelek, brylancikow, ktore koniecznie trzeba zobaczyc. Niech
przykladem beda "MARTWE USZY" czy "WROCLAWSKI POCIAG WIDM"! Tym razem
zobaczylismy "WIELKIE ZARCIE" w rezyserii Anny Ilczuk. Niestety, to najgorsze
rzecz ktora u nich widzialem. Niestey, bo zycze im tylko dobrze...
Parafrazujac zdanie z ich programu: Przepis na to, jak zrobic slaby spektakl.
Skladniki: slaby, oczywisty tekst, ktory nie wnosi nic nowego no i doslownosc
w realizacji. Doslownosc, ktora zabija! To drugie przedstawienie, ktore
ogladam w rezyserii tej mlodej aktorki. Dodam aktorki bardzo dobrej i takiej,
ktora ogladac na senie. Niestety rezyseria jej nie wychodzi. Coz, mysle
sobie, ze na tym przykladzie sprawdza sie to, co wiadomo od dawna. Nie kazdy
dobry aktor moze byc rezyserem! Doslownosc w "zarciu "zabila wszystko. Czyzby
pani rezyser chciala najesc sie za mocno? Moze i smieszne jest ogladanie
Michala Opalinskiego w kabaretkach i malej czarnej (zreszta jak zwykle Pan
Michal wypadl doskonale, rowniez jako kiepski aktor...)ale on jeden na spolke
z Dorota Lukasiewicz nie moga obronic calego spektaklu. Za to wjazd prawie
nagiego Wielewickiego to juz porazka totalna, zenada i koniec! No i jeszcze
kiepska straszliwie najpierw kadydatka a potem gwiazda country! Skad ona sie
wziela? Wrzala w calym spektaklu jak gotujaca sie woda. Niestety nie kipialy
emocje a smiech, ktorego nie mogla opanowac. Zapachnialo, co w Ad Spektatores
nieczeste ostatnio, totalna amatorszczyzna. Szkoda...Obok wymienionej dwojki,
Lukasiewicz i Opalinskiego, na uwage zasluguje dlugonog hostessa - mala, ale
bardzo dobra rolka. Brawo. Reszte pominmy milczeniem!
Slaby spektakl, bardzo slaby.
Mam propozycje na koniec. Haslo, moze i w dawnym stylu, ale sie
sprawdza: "Aktorzy do grania! Rezyserzy do rezyserowania!"
Co Wy na to?