Gość: !
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
05.07.05, 17:40
2005-07-05 - PANORAMA DOLNOŚLĄSKA
Tłok na głównych ulicach, walka o każde wolne miejsce parkingowe, a poza
miastami jazda w długich kolumnach i ryzykowne, nerwowe wyprzedzanie – to
dolnośląscy kierowcy mają na co dzień. A teraz najgorsze – lepiej nie będzie.
Przynajmniej przez najbliższe pięć lat.
Michael Douglas wysiada z samochodu, chwyta broń i wściekły rusza w miasto.
Co zirytowało bohatera filmu „Upadek” Joela Schumachera tak bardzo, że
uwalniając skumulowaną agresję zaczyna strzelać do ludzi? Korek, uliczny
korek! Wszystko dzieje się na szczęście w Ameryce, a nie na Dolnym Śląsku.
Ale uczucie rozdrażnienia, które ogarnia kierowców tkwiących w autach
poruszających się w żółwim tempie, zna każdy z nas. Przykład?
Koniec minionego tygodnia, krajowa „piątka” z Wrocławia do Jeleniej Góry.
Przed nami autobus, dwa tiry i znów autobus. Na końcu kolumny czyhają
kierowcy w autach osobowych, szukając kawałka prostej drogi do ominięcia
choćby jednej zawalidrogi. Kierowcom puszczają nerwy, wyprzedzają na
zakrętach, wracając na swój pas tuż przed nadjeżdżającym z naprzeciwka autem.
Tak niebezpieczne manewry to codzienność na dolnośląskich drogach. Świadczą o
tym choćby pojawiające się coraz to nowe przydrożne krzyże. Czy w
najbliższych latach będzie lepiej, czy pojedziemy szybciej i bezpieczniej?
Tak, pod warunkiem, że na wszystkie planowane roboty nie zabraknie pieniędzy.
Bo pędu Polaków do własnych czterech kółek nie da się powstrzymać, choć na
początku XXI wieku wydawało się, że samochodów na drogach będzie przybywać
wolniej niż przez całą poprzednią dekadę. Sytuację zmieniło wejście Polski do
Unii Europejskiej i otwarcie granicy przed stosunkowo tanimi, używanymi
autami z Zachodu. Z danych wynika, że od maja ubiegłego roku przybyło na
Dolnym Śląsku niemal 120 tysięcy pojazdów. Część stoi w komisach, część
wyruszyła na zatłoczone drogi. Na początku 2004 roku na każdy dolnośląski
samochód przypadało 18 metrów utwardzonej drogi, w maju tego roku tylko 15.
Jeżeli tempo importu używanych aut nie osłabnie, pod koniec roku zbliżymy się
do oszałamiającej liczby 1,3 miliona pojazdów. A wówczas trzeba będzie
pozbawić każde auto kolejnego metra drogi.
To wszystko jednak szacunkowe dane. Okazuje się, że w tej chwili nikt nie
wie, ile dokładnie samochodów zarejestrowano w naszym województwie, bo
nowoczesny system komputerowy centralnie ewidencjonujący pojazdy uniemożliwia
tworzenie takich statystyk. Będą one znane dopiero w sierpniu, gdy opublikuje
je Główny Urząd Statystyczny.
Miejskie koszmary
Samochodów w naszym regionie przybywa, ale też Dolnoślązacy znacznie częściej
niż kiedyś siadają za kierownicę.
– Jeszcze 10 lat temu rzadko spotykało się osobę, która przejeżdżała więcej
niż pięć tysięcy kilometrów rocznie. Dziś dwa, a nawet trzy razy tyle to
standard – podkreśla Grzegorz Roman, dyrektor wydziału architektury i rozwoju
we wrocławskim magistracie. Jeszcze więcej czasu za kierownicą spędzają
przedsiębiorcy i przedstawiciele handlowi.
– Przejeżdżam nawet tysiąc kilometrów tygodniowo, większość po Dolnym Śląsku –
opowiada pan Jerzy, od 15 lat pracujący jako kierowca osobowego busa. W
ubiegłym miesiącu woził Brytyjczyków pokazując im najpiękniejsze miejsca w
naszym województwie. – Niestety, na wycieczkę wybrali sobie piątek, do
Wałbrzycha jechaliśmy grubo ponad dwie godziny, nasze drogi chyba bardziej
utkwiły im w pamięci niż zamek Książ – stwierdza.
Jeszcze gorzej, gdy na Dolny Śląsk spojrzy się przez pryzmat miast. Gdyby
wszystkie auta zarejestrowane we Wrocławiu, a jest ich około 300 tysięcy,
wyjechały na miejskie drogi… nie pomieściłyby się. Dla każdego wystarczyłoby
tylko 190 centymetrów.
Problem dobitnie obrazują dane dotyczące ilości rejestrowanych pojazdów. Dwa
lata temu we Wrocławiu zarejestrowanych było ponad 279 tys. samochodów, rok
później 294 tys. Oznacza to, że na 1000 mieszkańców przypadają 473 auta,
podczas gdy w 1995 roku tylko 295.
Nie lepiej jest w innych miastach regionu. Korkują się Legnica, Wałbrzych i
Jelenia Góra, w której tylko w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy zarejestrowano
ponad pięć tysięcy samochodów.
c.d.n