Gość: wasia
IP: *.daminet.pl
06.07.05, 21:16
No i co to z tego? Każdy by tak chciał rządzić, brać z tego tytułu łapówy i
być jeszcze na wolności. Ale Temida nierychliwa, ale w przypadku
zapuszkowania Stańczyszyna sprawiedliwa. Ruszono jedynie wierzchołek góry
lodowej. Aczkolwiek zapuszkowanie nie płaotki, a dyktatora - "ojca
chrzestnego" mafii polkowickiej ( i nie tylko ) jest dużym sukcesem organów
ścigania. Tak trzymać.