Gość: gen de Mello
IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk
08.07.05, 19:29
nie tego straszego wczorajszego dnia bo sam wtedy jechalem o tej godzinie na
Kings Cross ale poczucia ze moga liczyc na swoje sluzby.Wczorajsza akcja
ratownicza rozpoczela sie jak my jescze myslelismy ze to jakas awaria a nie
atak terrorystyczny.Teraz przynajmniej w mojej czesci Londynu autobusy sa
sprawdzane na kazdym przystanku, a polcja jezdzi i kontrolije wszystko. w
centrum policjanci sa co pare krokow.Mnie to uspokaja choc jak jakis szajbus
sie uprze to nie bedzie rady.Boje sie jednak myslec co by sie dzialo gdyby to
wydarzylo sie w Polsce....i jakie bylo by tlumaczenie ze akcja byla zle
skoordynowana?