Gość: sandał IP: *.jeleniag.ppp.tpnet.pl 23.03.01, 10:12 Sezon tuż, tuż. Wymieniajmy info o najlepszych wodach w okolicach Wrocławia. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Piotr Re: Hej, wędkarza Wrocławia, łączcie się IP: 156.24.231.144, 156.24.1.* 23.03.01, 10:23 Wprawdzie nie jestem wędkarzem ale to słuszna idea! Mam trochę inne pytanie do fachowców wędkarzy: czy w naszej Odrze rzeczywiście coś pływa oprócz kalosza że czasem można spotkać pana z wędką w środku miasta? A jeśli pływa to czy bywa jadalne? Pozdrawiam serdecznie wędkarzy ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sandał Re: Hej, wędkarza Wrocławia, łączcie się IP: *.jeleniag.ppp.tpnet.pl 23.03.01, 10:43 Gość portalu: Piotr napisał(a): > Wprawdzie nie jestem wędkarzem ale to słuszna idea! > > Mam trochę inne pytanie do fachowców wędkarzy: czy w naszej Odrze rzeczywiście > coś pływa oprócz kalosza że czasem można spotkać pana z wędką w środku miasta? > A jeśli pływa to czy bywa jadalne? > > Pozdrawiam serdecznie wędkarzy ! Pływa, i to sporo. Wędkuję dla przyjemności bycia nad wodą. Ryby z Odry biorę jedynie dla kota. Proponuję spróbować wędkowania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wędzonka Re: Hej, wędkarza Wrocławia, łączcie się IP: 156.24.231.144, 156.24.1.* 28.03.01, 00:24 Przepraszam za niedyskrecje: i jak czuje sie szanowny kotek ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sandał Re: Hej, wędkarza Wrocławia, łączcie się IP: 212.160.39.* 29.03.01, 09:41 Gość portalu: wędzonka napisał(a): > Przepraszam za niedyskrecje: i jak czuje sie szanowny kotek ? O.K. Prosi o więcej. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MKK Re: Hej, wędkarza Wrocławia, łączcie się IP: *.wroclaw.ppp.tpnet.pl 29.03.01, 07:53 Obawiam się, że szanujący się wędkarz nie wskaże publicznie palcem miejsc,które chciałby zachować tylko dla siebie. I ja tego też nie zrobię, choć wędkuję od paru dobrych lat i na niejednym łowisku byłam. Na pewno mogę "niepolecić" Mietkowa .Chyba, że myślimy o sandaczu i połowach z łódki (NIE CZYTAĆ : WÓDKI). Przypomnę, że zniesiono limit na leszcza. Od pewnego czasu tam nie jeżdżę - biała ryba zarażona jest tasiemcem. Jeśli ktoś mnie mógłby sprostować, to pochylę głowę.Poza tym dojazd (stan sprzed 2 lat) nad zalew mietkowski jest trudny dla samochodów z niskim podwoziem. Pozdrowienia dla wędkarek i wędkarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wędzonka Re: Hej, wędkarza Wrocławia, łączcie się IP: 156.24.231.144, 156.24.1.* 29.03.01, 21:09 MKK, jestem pod wrazeniem! Kobieta z wedka to rzadkosc, musisz byc naprawde nietuzinkowa! Ze tak powiem, nie znalem Cie od tej strony :) Pozdrawiam i zycze wieloryba! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MKK Re: Hej, wędkarza Wrocławia, łączcie się IP: *.wroclaw.ppp.tpnet.pl 30.03.01, 08:16 Wędzonko Dzięki wielkie za życzenie złowienia wieloryba. Muszę Ci się przyznać, że tak naprawdę boję się DUŻYCH ryb. Zresztą złowienie nawet węgorza (br...) koliduje z moim poczuciem estetyki. Uwielbiam za to siedzieć sobie w nocy z puszeczką (wiesz czego), z wędką, przy księżycu (mówią, że nie ma brań, ale to nieprawda), gdy jest ciepło ... Ciągnie mnie jak wilka do lasu. Nie zapomnij o "Syberii ...". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karbol Re: Hej, wędkarza Wrocławia, łączcie się IP: *.wroclaw.ppp.tpnet.pl 29.04.01, 22:08 Gość portalu: MKK napisał(a): > Wędzonko > Dzięki wielkie za życzenie złowienia wieloryba. Muszę Ci się przyznać, że tak > naprawdę boję się DUŻYCH ryb. Zresztą złowienie nawet węgorza (br...) koliduje > z moim poczuciem estetyki. Uwielbiam za to siedzieć sobie w nocy z puszeczką > (wiesz czego), z wędką, przy księżycu (mówią, że nie ma brań, ale to > nieprawda), gdy jest ciepło ... Ciągnie mnie jak wilka do lasu. > > Nie zapomnij o "Syberii ...". Piękna rybaczko MKK! 1. Dlaczego nie zrugasz wędzonki za to, że rybakom poleca wieloryba. To robota dla dla rzeźnika. (wieloryb to ssak, jak wieprzek lub krowa) 2. Dlaczego rybołowy upierają się, by ich zwać wędkarzami (od narzędzia, którym się posługują) Przecież lekarz proktolog nie każe nazywać się światłowodowcem, choć takiego narzędzia zwykle używa, hydraulik nie każe się nazywać sztamajzowcem, zaś pisarz maszynistą, chociaż to są narzędzia, którymi się posługują. Będę Cię tropił dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MKK Re: Hej, wędkarza Wrocławia, łączcie się IP: 213.76.90.* 30.04.01, 22:33 Tyle pięknych słów. Wiesz, one nie przechodzą bez echa. Ale mimo to, muszę sprostować: 1. wędzonkę lubię, jak nie wiem co. Nie mam siły go rugać. Ale coś ostatnio zamilkł. Może znów coś nabroił ;)? 2. czuję się jednak wędkarzem (tu prof. Miodek może by mnie skarcił i powiedział : wędkarką). 3. jako absolwentka Ochrony Środowiska (trochę wiekowa)muszę zostawić wieloryby w spokoju. Do każdej ryby (pomijając ssaki) mam emocjonalny stosunek. Każdą cenię za coś innego. Np. takie okonie : oglądam je od lat, zwłaszcza w czystych wodach jezior. Posługują się pewną techniką zdobywania pożywienia. Zmienia się ona wraz z wiekiem okoni. Stare, wygarbione, są samotnikami. Cwane, nieufne, zawadiackie. PS. Uwielbiam zwierzęta. Po II roku Inżynierii Sanitarnej postanowiłam zerwać z Politechniką. Chciałam pracować w ZOO. Zabrakło mi odwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fryga Re: Hej, wędkarza Wrocławia, łączcie się IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.01, 18:24 Gość portalu: MKK napisał(a): > Obawiam się, że szanujący się wędkarz nie wskaże publicznie palcem miejsc,które > > chciałby zachować tylko dla siebie. I ja tego też nie zrobię, choć wędkuję od > paru dobrych lat i na niejednym łowisku byłam. Na pewno mogę "niepolecić" > Mietkowa .Chyba, że myślimy o sandaczu i połowach z łódki (NIE CZYTAĆ : WÓDKI). > Zgadzam się Mietów to porażka, daleko, dojazd z każdym rokiem coraz gorszy, a do tego ci nieznośni deskarze. Polecam, jeżeli ktoś chce się pozbyć sprzętu. > Przypomnę, że zniesiono limit na leszcza. Od pewnego czasu tam nie jeżdżę - > biała ryba zarażona jest tasiemcem. > Jeśli ktoś mnie mógłby sprostować, to pochylę głowę.Poza tym dojazd (stan > sprzed 2 lat) nad zalew mietkowski jest trudny dla samochodów z niskim > podwoziem. > Pozdrowienia dla wędkarek i wędkarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MKK Re: Hej, wędkarza Wrocławia, łączcie się IP: 213.76.92.* 29.04.01, 20:55 Właśnie się - z wami wędkarze - połączyłam. Rozpoczęłam sezon. Uprzejmie donoszę, że wyłowiłam (lista zbiorcza): a) 2 jazgarze b) 2 okonie c) 2 byczki. Ale nie martwcie się - wszytkie wpuszczone spowrotem do wody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hrabia Re: Hej, wędkarza Wrocławia, łączcie się IP: *.dtvk.tpnet.pl 30.04.01, 20:58 Czy Karbol, to panaceum ? On zna się też na rybach (wielorybach -ha,ha,ha). MKK byłem na Grnd Prix, i też bez rezultatów. Same jazie bez wymiaru. Na kanale żeglownym na Sępolnie zaczyna "chodzić" karp. Wytrwałości i karmienia-będzie Twój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karbol Re: Hej, wędkarza Wrocławia, łączcie się IP: *.wroclaw.ppp.tpnet.pl 30.04.01, 21:05 Gość portalu: hrabia napisał(a): > Czy Karbol, to panaceum ? On zna się też na rybach (wielorybach -ha,ha,ha). > MKK byłem na Grnd Prix, i też bez rezultatów. Same jazie bez wymiaru. Na kanale > > żeglownym na Sępolnie zaczyna "chodzić" karp. Wytrwałości i karmienia-będzie > Twój. Karbol, to nie panaceum, tylko placebo. Nie zaszkodzi. Haj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hrabia Re: Hej, wędkarza Wrocławia, łączcie się IP: *.dtvk.tpnet.pl 30.04.01, 21:27 I za to Cię polubiłem. Czuj duch. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MKK Re: Hej, wędkarza Wrocławia, łączcie się IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.01, 22:39 Przyznam się, że do karpi mam słabość. Co innego "zaciukać" flądrę, ale spojrzeć karpiowi w oko...Zasadniczo we Wrocławiu nie łowię (ok. 20 km powyżej). Pozdrawiam. PS. Oczywiście flądry nie z Odry - najlepiej biorą na Helu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hrabia Re: Hej, wędkarza Wrocławia, łączcie się IP: 213.77.64.* 30.04.01, 22:45 Jezusicku MKK, podziwiam Cię. Ja, co prawda łowię od bardzo dawna (dawna do potęgi n!), lecz preferuję spinning. Moje ulubione okolice Wrocławia, to Jelcz. Czasami, z nudów, rzucam na kanale żeglugowym na Sępolnie. Trafiają się jazie, ładne okonie, sandacz. Namawiam Cię na próbę. Z haczykowo - woblerowym pozdrowieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MKK Re: Hej, wędkarza Wrocławia, łączcie się IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.01, 23:33 Trudno :teraz czas na kompromitację. Spinning to nie dla mnie. Będąc jakieś 2 lata temu w gorzowskiem nad jez.Długiem (?) próbowałam spinningu. Podczas sciągania, hak natrafił na sporą ilość moczarki. Miałam kłopot z wyciągnięciem zestawu, ale skończyło się bez zrywania żyłki: za to w środku zieleniny - patrzę - a tu zdziwiony okoń. Malutki był i waleczny. Oczywiście odzyskał wolność. Jeszcze nieraz próbowałam na Odrze - jestem po prostu nienauczalna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hrabia Re: Hej, wędkarza Wrocławia, łączcie się IP: *.dtvk.tpnet.pl 30.04.01, 23:37 Masz jigowć, nie spinningować. To nie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MKK Re: Hej, wędkarza Wrocławia, łączcie się IP: 213.76.92.* 02.05.01, 11:07 Muszę sięgnąć po literaturę fachową. PS : ale najpierw "Pojedynek z Syberią" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MKK Re: Hej, wędkarza Wrocławia, łączcie się IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.01, 23:29 Z okazji "bezokazji", po dziennym łowieniu rybek, pragnę Państwu zadedykowanć wierszyk (z pamięci! - daruj autorze ewentualne potknięcia): Pewien żarłok nienażarty raz wygłodniał nie na żarty. Aż wywiesił szyld na płocie, że ochotę ma na płocie. Więc się zgłosił pewien żebrak i rzekł żarłokowi, że brak: karpi, leszczy oraz śledzi i że rzekę pilnie śledzi. I gdy tylko będzie w stanie, to o świcie zaraz wstanie i wyruszy na Pomorze, i w zdobyciu ryb pomoże. Odtąd żarłok nasz jedynie zamiast smacznych ryb je dynie. Dobranoc, pchły na noc, karaluchy pod poduchy. PS. wszystko wskazuje, że okoń ma ochotę na tłustego robaka. Ja dziś łowiłam wyjątkowo "ekologicznie" : bez zanęty, a na przynętę robaki wykopane w ogródku. O wodzie w Odrze (sporo powyżej Wrocławia) można powiedzieć, że bardzo się poprawiła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MKK chyba się zwiążę sama z sobą... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.01, 00:21 przynajmniej w tym wątku panuje porządek :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hrabia Re: chyba się zwiążę sama z sobą... IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.01, 07:22 Gość portalu: MKK napisał(a): > przynajmniej w tym wątku panuje porządek :) Co z tego ! Ryba i tak nie bierze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MKK Re: chyba się zwiążę sama z sobą... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.01, 07:57 Ryby łapią przy moście Mieszczańskim.Tam biorą. Niektórzy nawet je jedzą. :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baflo Re: Hej, wędkarza Wrocławia, łączcie się IP: *.netcenter.k.pl 24.05.01, 19:18 Przed chwila dobry czlowiek skierowal mnie na ten kanalik. Pozwalam sie wiec wlaczyc do dyskusji. Co do wód to polecam te sandaczowe: 1. Mietkow - zdecydowanie lodka, chociaz pirs od strony Bozygniewa noca to miejsce serwujace adrenaline na litry 2. Czernica - ale Czernica niczym kobieta - zmienna jest. 3. Maniów - obok Mietkowa - niczym Afryka jeszcze do konca nie przebadany. 4. Poza tym: Olawa Niskie Laki, Odra - Redzino-maslice. Pozdrawiam i prosze o nominacje forumowiczow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pafik Re: Hej, wędkarza Wrocławia, łączcie się - DO BAFLO!!! IP: *.kom-net.pl 24.05.01, 19:27 Zapytam wprost, w sensie Twojego ostatniego postu z watku "wedkarze wroclawia". Czy Ty to naprawde Ty??? Stary pierniku, ktory niejedna rybke (o przepraszam! RYBE!!!) zlowil na Mazurach, takze i ku zoladka mojego uciesze??? Witaj na forum! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baflo Re: Hej, wędkarza Wrocławia, łączcie się - DO PAFIK IP: *.netcenter.k.pl 24.05.01, 20:12 Nie za bardzo wiem o kim kolega mysli piszac o "starym pierniku", na miejscu kolegi zabral bym sie za jakies pozyteczne hobby takie jak np. wedkarstwo i nie saczyl (loil) tyle browca wieczorami (np. na Bema). W sensie ogolnym. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pafik Hej, wędkarza Wrocławia, macie godnego współhobbystę! IP: *.kom-net.pl 24.05.01, 23:28 Gość portalu: baflo napisał(a): > na miejscu kolegi zabral bym sie za jakies pozyteczne hobby takie jak np. > wedkarstwo i nie > saczyl (loil) tyle browca wieczorami (np. na Bema) ;) Lepiej skończmy te akademickie dyskusje ;-) Pragnę poinformować całą wędkarską brać Wrocławia, że kol. baflo to najlepszy wędkarz jakiego znam. Jakkolwiek tajniki moczenia kija są mi obce, to jednak umiem odróżnić pusty żołądek od pełnego (zwłaszcza jeżeli chodzi o mój własny) i głównie temu kryterium poddaję swoje oceny. Przykład: czas: lipiec 1999; miejsce: Jezioro Bełdany (Mazury) Flauta (bezwietrznie) przez cały dzień. Łódka (ale nie Bols ;-) ) niemrawo porusza się naprzód, łapiąc w żagle minimalne podmuchy wiatru. Kol. baflo nieco zdegustowany całą sytuacją, bo z płynącej łódki się nie łowi (zabraniają tego kodeks zachowań wędkarza i przepisy), a do tego pozwolenie na połów wygasa mu o zachodzie słońca. Po drodze mijamy inną łódkę - z niej red. Kuba Strzyczkowski z Trójki łowi w najlepsze. Komentarz kol. baflo: "Amator" :-))) Płyniemy dalej. Kol. baflo coraz bardziej marudzi. Można by popagajować, ale z kolei kodeks zachowań żeglarza nie pozwala bez ściągania żagli chwycić za pagaje. Poza tym tylko kol. baflo jest zainteresowany pagajowaniem i w tej sytuacji nawet on się poddaje. W końcu dopływamy do brzegu, ostatnie promienie słońca gasną nad gładką taflą jeziora. Z jeszcze innym kolegą udaję się po wodę (żeby nie było wątpliwości - wzór chemiczny: H2O ;-) ) do najbliższych zabudowań. W tym czasie kol. baflo zarzuca kija. Wracamy po półgodzinie i... takich leszczy jak żyję nie widziałem! A już groził nam kolejny krem z kury. Następnego roku, również na Bełdanach i również w obliczu podobnego zagrożenia, kol. baflo uraczył nasze podniebienia sporej wielkości węgorzem. Podsumowując: jak już mówiłem, nie znam się na wędkarstwie (mój największy sukces: gupik w siatce akwariowej), ale łowiska zaproponowane przez kol. baflo są chyba godne polecenia, bo skądinąd wiem, że ten "fanatyk" potrafi wstać w niedzielę o 3 nad ranem żeby się na nie udać. Pozdrowienia dla wszystkich moczykijów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baflo Re: Do Pafik IP: 156.17.117.* 25.05.01, 12:03 Pafik, kolego nie wzruszaj mnie prosze. Juz dobrze, dobrze - tylko na litosc Boską, nie na forum publicznym. Nawet Cie na ryby wezme. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Re: Hej, wędkarza Wrocławia, łączcie się IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.01, 14:42 Witam.Jak tylko pokażą się czereśnie ,polecam kanał przeciwpowodziowy na Sępolnie i połowy klenia.Trzeba mieć w zapasie kilka haczyków,bo czasem równo się rwą i umiejętnie założyć czereśnie.Gwarantowane olbrzymie klenie.Najlepiej na drgającą szczytówkę.Ale uwaga nici z tego kiedy woda jest za wysoka a także kiedy za niska (remontują śluzę).Zostawcie parę sztuk dla mnie .Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baflo Re: Hej, wędkarza Wrocławia, łączcie się IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.01, 17:07 Potwierdzam slowa kolegi Miśka. W zeszłym roku przezyłem tam swa czeresniowa inicjacje z kleniem (niezle brzmi he?). klenicho bylo calkiem spore ale wrocilo do wody, ktora trzeba przyznac, ze w tym miejscu nalezy do najczystszych odcinkow Odry we Wrocku. Poza tym kanal polecam w sensie sandacza, szczupaka i okonia. Pamietam takze, ze za czasow gdy tam woda rwala pojawialy sie brzany, sam zas zlowilem niewielka swinke. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś