Gość: Fakir
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
25.08.05, 20:51
na jeden dzień wróciłem do Wrocka (urlop) i od razu takie smutne zdarzenie...
Z tego co widziałem to rowerzysta był tam, gdzie go absolutnie prawa miało nie
byc - na Legnickiej pod wiaduktem kolejowym, z tym ze sprawe widziałem juz po
zdarzeniu - tak ze moze i przebieg zdarzenia był inny od mojej interpretacji...
Wiecie może cos więcej?