Prof. Habuda kontratakuje

19.09.05, 11:19
Miejsce akcji: Instytu Politologii, ul. Koszarowa, gabinet prof. L. Habudy.
Czas akcji: 19.09.2005, godz. 9 rano

Prof. Habuda wpsiuje ocenę do indeksu studenta.
Student (czyli ja): Panie profesorze, to miejsce na wpis doktora D.
Prof.: To czemu pan nie wpisał oceny sam?!
Student: Nie znałem przecież oceny...
Prof.: [rzuca indeksem na drugi koniec gabinetu]
Student: [podnosząc indeks] Jak ja to teraz wytłumaczę doktorowi D.?
Prof.: Przed nikim się nie bedę tłumaczył!!!

Oczywiscie dotałem dwa, jak większość poprawiających egzamin studentów. Nie o
to mi jednak chodzi. Czy studneci nie zasługuja na odrobinę szacunku i uwagi?
I czy nasza kadra naukowa jest tak szczupła, że tak trudnego (dla studentów
politologii) przedmiotu jak TOZ musi "uczyć" czlowiek, który, jak widać, jest
niezwykle nerowowy, traktuje studentów jak wrogów?
Juz pomijam fakt, iż specjalnie udałem się do naszej własnej, wydziałowej
biblioteki, by ujrzeć jaki publikacajami może się pochwalić prof. Habuda.
Dokładnie trzy prace zamieszcone w dziele "Problemy rad narodowych" z 1981 roku.
Poza tym nic.
    • Gość: marco-van-basten Re: Prof. Habuda kontratakuje IP: *.media4.pl 19.09.05, 11:29
      hehehe
      dobre.
      ja tam prof. Habudę miło wspominam.
      ucz się młody człowieku
      na wykładach bywaj
      rób notatki
      nie tylko kserem się posilaj

      ;)
      az się uśmiałem

      • Gość: alaksa Re: Prof. Habuda kontratakuje IP: *.azylnet.com / *.com 19.09.05, 14:58
        Rozumiem, że jak ktos jest nauczony, to traktuje sie go lepiej? Może po prostu
        jak ktos dostoje chociaż te 3 to po prostu sie cieszy i szybko wychodzi... Ja
        tam duzo do stracenia nie mam, wiec sie pytam...
      • Gość: poncjuszpiłat Re: Prof. Habuda kontratakuje IP: *.wroclaw.mm.pl 08.03.06, 20:27
        A kiedy konczyles studia markoprzyglupie?
        • vratislaviak Re: Prof. Habuda kontratakuje 08.03.06, 21:46
          troche przycukrowałem hehehe gdy zdawałem u "Sam Wiesz Kogo" TOZ miałem
          zupełnie inne zdanie na temat Pana Prof i było to zdanie zupełnie niecenzuralne
          w pełni ale z perspektywy czasu stwierdzam ze to debeściak

          pozdrawiam wszystkich którzy maja niezaliczony ten przedmiot i trzesa zadem !!
          :D
          • Gość: rob Re: Prof. Habuda kontratakuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 11:33
            w koncu jakis rzeczowy koment. W pełni sie z nim zgadzam - ja TOZ pchnalem za 3
            razem i również wowczas polecialo wiele niecenzuralnych słowek na temat profa.
            Jednak jak moj przedmowca, docenilem przedmiot i habude po studiach. Jest to
            naprawde jedyny przedmiot przydatny po politologii, a duze zaangazowanie profa
            i ciekawe wykłady i strasznie ciezki egzamin przyczynily sie do tego ze
            musialem to wciagnac i co najwazniejsze zrozumiec!!!!
            a 3 u habudy to jak 10 u kogo innego!! :)
    • nfa05 Re: Prof. Habuda kontratakuje 19.09.05, 11:30
      prosze to opisac na NFA które walczy z patologiami środowiska akademickiego
      ponadto jest to sprawa do Rzecznika Praw Studenta
      • alaksa Re: Prof. Habuda kontratakuje 19.09.05, 15:03
        Nie wiem, czy pisanie na nfa cos da wiecej niz pisanie tutaj;)
    • alaksa Re: Prof. Habuda kontratakuje 19.09.05, 15:02
      Dla niezorientowanych: TOZ teoria organizacji i zarzadzania. Generalnie nie jest
      to specjalnie trudny przedmiot i wydaje się całkiem miły... Do czasu.
      • Gość: ja Re: Prof. Habuda kontratakuje IP: *.wroclaw.mm.pl 19.09.05, 15:13
        A może profesora nudzi i męczy dydaktyka. Czas wiec pomyśleć o zmianie pracy.
        Na miejsce naszego bohatera czekają dziesiątki bezrobotnych zdolnych,
        błyskotliwych, doskonale wykształconych i życzliwych innym ludzi.Pora im
        otworzyć podwoje naszej Alma Mater i przewietrzyć nieco jej przestrzeń z
        zakurzonych absolwentów Uniwersytetu im. Bolesława Bieruta we Wrocławiu.
        • Gość: bezimienny Re: Prof. Habuda kontratakuje IP: *.oborniki.net / *.oborniki.net 19.09.05, 23:52
          To prawda, że profesor H. bywa nerwowy, może czasami za bardzo, ale wytyk z
          publikacjami jest poniżej pasa, bowiem tylko w ciągu ostatnich czterech lat
          opublikował on trzy książki, a co do wypominania indeksu z BB, to może warto
          byście koledzy wiedzieli, że H. kilkanaście lat po ukończeniu tej uczelni
          został z niej zwolniony bowiem nie "dawał rękojmi właściwego wykonywania zawodu
          nauczyciela socjalistycznej szkoły wyższej", a na uniwerek powrócił dopiero w
          latach 90. W związku z tym robienie z niego jakiegoś postsocjalistycznego
          dinozaura jest po prostu nieprzyzwoite.
          • Gość: mar Re: Prof. Habuda kontratakuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 21:59
            Habudzie odbiło na dobre jak otrzymał w belwederze profesora od preziadenta.
            zawsze byl cholerykiem i narcyzem. tylko on ma rację, to podstawowa zasada.Lubi
            robić sobie jaja ze studentów.Pisałem u niego pracę magisterską z psychologii
            zarządzania. wcześniej nie chciał zaakceptowac tematu bo twierdził że się na tym
            ne zna a na polibudzie w opolu własnie to wykłada. trzeba położyć uszy po sobie
            i przytakiwać. przykre ale skuteczne
    • Gość: poltolog Re: Prof. Habuda kontratakuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 08:37
      Baranie mam nadzieje że równie szybko wywala Cie z naszej uczelni jak Profesor
      twój indeks!!! Jeden z bardziej kumatych ludzi na wydziale, profesor
      prezydencki a ty buraku zarzucasz mu brak publikacji!!??? zadalem sobie trud i
      sprawdzilem! Ostatnie 3 lata - 3 Monografie, full artykułow i kilka zbiorówek!!
      zeby wszyscy byli tak aktywni jak Habuda!!!!!
      • Gość: s WSZYSCY ZNAMY I PRZESZLIŚMY IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.09.05, 08:55
        po pierwsze miło, że nasza politologia ma znowu "swoje" forum (była kiedyś taka
        stronka priv -co starsi studenci i absolwenci pamiętają- na której wyżywaliśmy
        się bez reszty, potem zniknęła, teraz powraca na gazeta.pl:)

        po drugie-wszyscy ci, którzy mieli z Habuda zajęcia wiedzą, że nie istnieje
        żaden system oceniania, żadne zasady egzaminowania. u nas na roku egzamin
        pisemny w pierwszym terminie oblały największe orły, zdała spora część miernot-
        prawda jest taka, że prof. losuje prace, które zdają, (ok 45-50%) a potem na
        chybił trafił stawia oceny na zasadzie 85% dst;14,7% db; 0,3% bdb i po
        egzaminie. nie czepiam się publikacji, nie czepiam się wykładów, których nikt
        nie rozumie, nie czepiam się pytań na egazminie, które nie dotyczyły
        materiałów, które miały być bazą egzaminu- CZEPIAM SIĘ TEGO, ŻE ŻADNA WIEDZA
        NIE JEST GWARANTEM ZALICZENIA BO LICZY SIĘ TYLKO TOR LOTU KARTKI...żenujące ja
        na prezydenckiego profesora, co? (dlatego-wracając do niedawnego wątku-
        Dybczyński jest debeściak)
        ps. ja zdałam za pierwszym razem na piękne 3, mimo, że nie znałam odpowiedzi na
        pytania:)
        • Gość: absolwent Re: WSZYSCY ZNAMY I PRZESZLIŚMY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 11:04
          Widac jestes osoba myslaca i inteligentna bo u habudy to liczy sie najbardziej.
          U niego sie nie da wykuc na pamiec i mu wyrecytowac, trzeba przy tym myslec!!!
          Ja zdalem za 2 razem i milo zajecia i osobe Profesora wspominam!
          czy przedmiot nudny - no ludzie o to juz do niego pretensji miec nie mozna!!
          Robi co moze zeby byl ciekawy - ciekawie prowadzac wyklad!
          Pozdrawiam
          • Gość: kaka i srocz Re: WSZYSCY ZNAMY I PRZESZLIŚMY IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.05, 11:27
            Hehe, ja mialem na razie 9 podejsc - zadne nie zakonczylo sie sukcesem ;) I nie
            jestem sam w tym :=)
      • Gość: Mag Re: Prof. Habuda kontratakuje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.02.06, 20:05
        Nie wątpię, że właśnie z tej niezwykłej płodności pana Habudy wynika jego brak
        czasu na czytanie prac egzaminacyjnych.
        TOZ to był jedyny przedmiot, którego na tych studiach nie zdałam. Byłam z tego
        powodu bardzo zdziwiona, na pytania egzaminacyjne odpowiadałam bowiem zgodnie
        ze swoją wiedzą zdobytą na wykładach u pana H. (tak przy okazji, wyjątkowo
        nudnych i będących czystą stratą czasu)
        Wybrałam się więc do pana Habudy z prośbą o przejrzenie mojej pracy i
        wytłumaczenie mi co napisałam źle... może niektórzy uznają to za bezczelne -
        dla mnie to była zwykła potrzeba serca :-)
        Pan Habuda bardzo z tego nie zadowolony w końcu mi pozwolił ( podobno jest
        takie prawo do wglądu do swej pracy) ... otworzył szafkę, z której wysypała
        się wielka sterta pogietych prac. Zbierałam je z podłogi szukając swojej,
        układając przy okazji resztki tych studenckich starań. Niestety swojej nie
        znalazłam.... cóż...
        wspominając o szacunku wobec Habudy - ja go wtedy straciłam... głównie z tego
        powodu, że ten człowiek nigdy nie szanował studentów.
        I może wbrew prezydentowi.... ja nie uważam go za Profesora.
        • Gość: politolog Re: Prof. Habuda kontratakuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 09:34
          I slusznie ze nie zdalas bo tepa jestes. Coz za idotyczny komentarz. Zbierajac
          swoje wypociny z podlogi moglas ją jeszcze przetrzec - może to by ci lepiej
          poszlo!!!
          "TOZ to był jedyny przedmiot, którego na tych studiach nie zdałam" - he he i
          własnie min. z tego powodu Habuda jest zajeb.... gościem. Ma odwage uwalić
          kujonków, którzy jadą na samych 5 a ich nauka polega tylko i wylacznie na
          wykuciu materiału na pamięć. U Profesora takie numery nie przejdą - trzeba
          ruszyć głową!!
          "zajęcia wyjatkowo nudne" - kolejna kompletna bzdura - co mu mozna zarzucić to
          mozna ale na pewno nie to!!!!Zajęcia są bardzo ciekawe, prowadzone z
          zaangazowanie i w blyskotliwy sposób - koleżanka pewnie niezrozumiała treści i
          stąd takie wnioski.
          Co do to szacunku..... z reguły do idiotów się go nie ma!!!
          Panie Profesorze prosze trzymać tak dalej - nie każdy musi skonczyc nasza
          uczelnię bo i nie każdy musi być magistrem(np. Wspomniamy przez "nasza
          flustratkę" niewatpliwy jej wzorzec - Pan Prezydent!!:)).





    • Gość: mis Re: Prof. Habuda kontratakuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 14:42
      Witam wszystkich milosnikow Profa Habudy!!!!:)
      Serdecznie pana pozdrawiam - choc pewnie w takie miejsca Pan nie zaglada!! a te
      wasze(niektóre oczywiście) wynurzenia , najczesciej baranów ktorzy sa poprostu
      za tepi zeby przejsc ten egzamin, sa bardzo plytkie i denne!!!
      Uczyc sie i bedzie ok!!!
    • Gość: waldek Re: Prof. Habuda kontratakuje IP: *.e-wro.net.pl 07.03.06, 18:38
      Habuda w porządku facet a że paru osobom zaszedl za skóre (i słusznie!!!!!) to
      budzi kontrowersje.
      • vratislaviak Re: Prof. Habuda kontratakuje 08.03.06, 11:54
        ja zdałem TOZ za 4 razem wynikało to z moich prywatnych problemów które
        pojawiały sie zawsze tuż przed egzaminem, przedmiot bardzo przydał mi sie do
        tego co obecnie robię tak sobie myśle że własnie Prof. Habudzie zawdzięczam w
        dużej mierze to co teraz robię. Pracuje w fajnej firmie i zarabiam spoko kase,
        mam zamiar dalej rozwijać się w tej dziedzinie.
        Pan Prof. to bardzo specyficzna postać, wszystkich wykładowców można było
        rozgrysc jego jedynego nie.
        Dla mnie wyrówznieniem był fakt że zdałem poprawke na 3+ a on zawsze stawia max
        3.
        Nie zgadzam sie ze ten człowiemk nic nie wiem i jest znudzony zyciem, zrozumcie
        ileż można słuchac bzdur jakie móia niedouczeni studenci
Inne wątki na temat:
Pełna wersja