illusion
18.09.02, 13:14
Siedzi sobie robaczek na listku. Myśli,:."Ale fajne jabłko - chyba je
zjem. Ale poczekam, aż dojrzeje, to będzie smaczniejsze ..."
Obok na gałęzi siedzi sroka i myśli,:."Ale czadowy robak. Chyba go zjem.
Ale poczekam, aż jabłko dojrzeje, to robaczek je zje i będzie większy."
Na plocie w tym samym czasie mysli kotek: "Jej-, ale ptaszek. Chyba go zjem.
Ale poczekam, aż jabłko dojrzeje, to robaczek je zje, a wtedy ptaszek zje
robaczka i będzie większy.....
Robaczek w końcu zjadł jabłko, robaczka ptaszek. Wtedy kotek wszedł na drzewo
i już ma skakać do ptaszka. Obsuneła mu się łapka i wpadl do jeziorka... Jaki
z tego morał?
Im dłuższa gra wstępna, tym bardziej mokre futerko!
:-)