wielki_czarownik 30.10.05, 22:43 Naprawdę nie wiem co powiniennem zrobić. Wybuchnąć śmiechem czy się załamać? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: dziwny_jakis wygladac lepiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 16:24 wszyscy moi sasiedzi wygladaja tak samo, ale jeden chcial sie wyroznic i ukradl od jubilera zloty zegarek, bo to tak fajnie na rece wyglada. Odpowiedz Link Zgłoś
krasnov Re: nie wiedzieli… buchacha 31.10.05, 16:57 To ciekawe, o czym jeszcze nie wiedzą? Nie zaglądali na stronę urzędu przez rok? No nie, nie mają w urzędzie internetu, czy może mają, ale woleli zaglądać na strony porno? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LLL Re: Naruszenie praw autorskich w wałbrzyskim Urzę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 17:22 jestem plastykiem i wkurza mnie takie podejscie przez urzedasów do cudzego dobra, niech zapłaca to zapamietaja Odpowiedz Link Zgłoś
rottweiler66666 Re: Naruszenie praw autorskich w wałbrzyskim Urzę 31.10.05, 17:38 a ja jestem kartonem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PiJaK Problem IP: *.eimg.pl / 80.51.205.* 31.10.05, 21:15 Problem polega na tym, że urząd zapłaci z naszych, podatników, pieniędzy... Odpowiedz Link Zgłoś
walbrzych URZĘDNICY, CZY BAŁWANY? 31.10.05, 18:27 Przepraszam ludzików ze śniegu za porównanie ich do nieuków z wałbrzyskiego magistratu. Jednak widac jakiej klasy urzędników mamy w Wałbrzychu. Nie wiem tylko, czy można się śmiać, czy też należy płakać nad ich indolencją. I tacy mają nad nami pieczę (nawet prawną!). Jednego wysokiego (inteligencją i wzrostem małego) urzednika w randze wicewojewody Ryszarda L. wysłaliśmy nawet do Wrocławia do kierowania województwem! Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Liczy sie tylko "kasa" ??? 31.10.05, 18:48 Czy ktoś wogóle pomyślał o dzieciakach ? O ich radości ze spotkania ze "znajomym Reksiem"? Do diabła , nie wolno wszystkiego przeliczac na pienisdze , bo przestaniemy być ludźmi. Właścicielom Reksia należa sie przeprosiny , to jasne. Gdyby byli przyzwoici , to pozwoliliby dalej za dormo korzystać z tej ikony . Niech sie dzieciaki cieszą. Ale jeśli właściciele Reksia pozwa do sądu Urząd Miejski , to bedą podwójnymi draniami. Po pierwsze - odszkodowanie i tak zapłacą podatnicy ( trzeba wydrzeć kasę , nieważne od kogo). Po drugie- odbiorą dzieciakom radość ,z pobudek niskich - dla kasy. Ps : bardzo wielu twórców , artystów robi cos dla dzieci za darmo i uważa to za normalne ( no może za wyjątkiem niejakiego K. Krawczyka , który w Krakowie w plenerowej imprezie z okazji Dnia Dziecka jako jedyny z wykonawców nie zgodził się na wspólne spiewanie z dzieciakami , bo to "zepsułoby jego wizerunek medialny"). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bilala Re: Liczy sie tylko "kasa" ??? IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.05, 19:07 Ta strona miała promować miejskie władze i miasto jako takie, a nie sprawiać dzieciom przyjemność. Reksiu to czyjaś własność, tak jak Kubuś Puchatek czy Kaczor Donald. Korzystanie z cudzej własności bez zgody właściciela ma swoją nazwę - jest to kradzież. Jeżeli urzędnicy o tym nie wiedzą, to powinni byli zapytac swojego rasdcy prawnego, który zapewne bierze pensję całkiem sporą. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Re: Liczy sie tylko "kasa" ??? 31.10.05, 19:21 Gość portalu: Bilala napisał(a): > Ta strona miała promować miejskie władze i miasto jako takie, a nie sprawiać > dzieciom przyjemność. Reksiu to czyjaś własność, tak jak Kubuś Puchatek czy > Kaczor Donald. Korzystanie z cudzej własności bez zgody właściciela ma swoją > nazwę - jest to kradzież. Jeżeli urzędnicy o tym nie wiedzą, to powinni byli > zapytac swojego rasdcy prawnego, który zapewne bierze pensję całkiem sporą. Masz racje , całkowicie sie z Toba zgadzam . Problem w tym ,ze za Reksia nie zaplaca ani urzędnicy ani Radca Prawny tylko podatnicy. A to juz nie jest w porzadku. Jesli właściciel praw do Reksia zażąda odszkodowania to zapłacisz go rownież Ty i Ja. Budżet gminy to nie tylko lokalne opłaty i podatki, ale również "dofinansowanie" ( tak to nazwijmy z budżetu centralnego , srodki unijne, srodki celowe, srodki pozyskane od róznych fundacji, kredyty. Uważasz za słuszne aby z tych pieniedzy zaspokajac wątpliwą krzywde wlascicieli Reksia? Nie wystarczy zwykle "przepraszam"? Pomijam fakt ,że własciciele Reksia siegając po taka naszą kase, tez nas w jakis sposób krzywdzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edek Re: Liczy sie tylko "kasa" ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 19:54 A w jakim celu zachącać małe dzieci do częstego korzystania ze strony urzędu? Czy autorowi nie chodziło o duża liczbę odsłon? Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Re: Liczy sie tylko "kasa" ??? 31.10.05, 20:23 Gość portalu: edek napisał(a): > A w jakim celu zachącać małe dzieci do częstego korzystania ze strony urzędu? > Czy autorowi nie chodziło o duża liczbę odsłon? Niewykluczone. Tylko dlaczego za to ma włascicielowi Reksia płacic podatnik , np Ty czy ja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: killla mylisz się IP: *.wroclaw.mm.pl 31.10.05, 21:20 właścicielowi praw do postaci Reksia rzeczywiście zapłaci Gmina Wałbrzych (nie wiem czy jesteś z Wałbrzycha, jeśli nie to nie musisz się martwić że pójdą na to twoje podatki). Natomiast po pokryciu tej szkody,Gmina będzie miała roszczenie regresowe do osób (urzędników), z których winy doszło do tej sytacji. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Nie lepiej załatwic to polubownie ? 31.10.05, 22:41 Gość portalu: killla napisał(a): > właścicielowi praw do postaci Reksia rzeczywiście zapłaci Gmina Wałbrzych (nie > wiem czy jesteś z Wałbrzycha, jeśli nie to nie musisz się martwić że pójdą na > to twoje podatki). Natomiast po pokryciu tej szkody,Gmina będzie miała > roszczenie regresowe do osób (urzędników), z których winy doszło do tej sytacji Koniecznie trzeba się "rozliczac , sądzic, i szukac kasy " o taki drobiazg? Nie można tego zalatwić np przeprosinami ? Po ludzku i z godnością bez pieniactwa i "wydzierania kasy" . Czy pieniądz musi być najwyższą i jedyna wartościa w zyciu? Juz sobie wyobrazam żadania wlascicieli Reksia dajmy na to kilka mln zł, do tego olbrzymie honorarium cwanych prawników ( jest szansa na wydarcie kasy) i roszczenie regresowe do urzednika z pensją ok 1500, zł na miesiąc. Paranoja ( niehumanitarna na dodatek, jego prawnuki tego nie spłacą). A z faktu ,ze nie jestem mieszkańcem Wałbrzycha nie wynika ze zatraciłem instykt obywatelski i ze olewam mieszkanców Wałbrzycha ( Kielc, Zamościa, Wólki Biskupiej itd). Albo się jest obywatelem zatroskanym o los kraju albo egoistą mającym w nosie innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: killla Re: Nie lepiej załatwic to polubownie ? IP: *.wroclaw.mm.pl 01.11.05, 07:02 nie bardzo wiem o co ci chodzi. najpierw martwiłeś się, że przecież i tak wynagrodzenie pójdzie z naszych podatków i nie zapłaci osoba winna naruszenia, więc ci napisałem, że wcale tak nie musi być. Teraz martwisz się, że w ogóle ktośbędzie musiał coś zapłacić, choć a artykułu wynika, że uprawnieni jeszczenie zdecydowali, czy będą domagać jakichkolwiek pieniędzy. O tym czy będzie ugoda czy nie zadecydują właściciele praw do postaci z wykorzystanych kreskówek, a nie my. Jakby na to nie patrzeć, to korzystanie bez czyjejś wiedzy, zgody i należnego mu wynagrodzenia jest kradzieżą, niezależnie od pobudek jakieleżały u podstaw. Od kogo należy w pierwszej kolejności oczekiwać przestrzegania prawa, jeśli nie od pracowników organu gminy ? Ciekaw jestem, czy byłbyś równie wspaniałomyślny, gdyby chodziło o twoje pieniądze, i to z przysługujących tobie praw, ktoś korzystałby przez rok, bez twojej wiedzy i należnego ci wynagrodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Re: Nie lepiej załatwic to polubownie ? 01.11.05, 13:49 Gość portalu: killla napisał(a): > nie bardzo wiem o co ci chodzi. najpierw martwiłeś się, że przecież i tak > wynagrodzenie pójdzie z naszych podatków i nie zapłaci osoba winna naruszenia, Chyba mnie źle zrozumiałas.Ja wogóle potępiam "aspekt finansowy" tej sprawy. Uważam ,ze w tym przypadku nikt nikomu nic nie powinien płacić. I nigdy nie chciałem "obciażac" bezposredniego winowajcy. Oczywiście ,ze złamał prawo( złe i głupie moim zdaniem , ale prawo) .Ale sprawa jest tak banalna i na dodatek sprawiajaca radośc dzieciakom, ze nie powinno sie robić "z igły wideł" Ja tylko potępiam pewien sposób na życie polegajacy na tym aby w majestacie prawa wydzierać kase skąd się da, krzywdząc przy tym innych. Na świecie są równiez inne wartości niż "kasa" i egzekwowanie złego prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krycek Re: mylisz się IP: *.kazimierz.m4.pl 01.11.05, 00:00 Działkanie regresowe będzie maksymalnie do wysokości 3 pensji bo działanie było nieploanowane... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: killla Re: mylisz się IP: *.wroclaw.mm.pl 01.11.05, 07:07 nie wiemy, czy rzeczywiście szkoda była wyrządzona nieumyślnie i czy przez pracownika urzędu. Jeżeli stronę internetową urzędu stworzyła firma zewnętrzna, to Gmina będzie mogła dochodzić regresu w całości. Na ile znam umowy o wykonanie stron internetowych, to zazwyczaj znajdują się w nich zapisy o tym, iż twórca strony internetowej zapewnia, iż przy jej opracowaniu nie doszło do naruszenia praw autorskich osób trzecich, jest wyłącznie uprawniony z tytułu praw autorskich do strony internetowej oraz że przelewa na drugą stronę całość autorskich praw majątkowych do strony internetowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmx Re: Liczy sie tylko "kasa" ??? IP: *.acn.waw.pl 01.11.05, 01:26 > Problem w tym ,ze za Reksia nie zaplaca ani urzędnicy ani Radca Prawny tylko > podatnicy. A to juz nie jest w porzadku. O to miej juz pretensje do urzednikow a nie do tworcow Reksia. > Jesli właściciel praw do Reksia > zażąda odszkodowania to zapłacisz go rownież Ty i Ja. Budżet gminy to nie > tylko lokalne opłaty i podatki, ale również "dofinansowanie" ( tak to > nazwijmy z budżetu centralnego , srodki unijne, srodki celowe, srodki > pozyskane od róznych fundacji, kredyty. Uważasz za słuszne aby z tych > pieniedzy zaspokajac wątpliwą krzywde wlascicieli Reksia? Ja to "watpliwa"??? Jest wlasciwiel praw do postaci Reksia. Jest urzad, ktory bezprawnie wykorzystal ta postac na stronie internetowej. Co tu jest niejasne? > Nie wystarczy zwykle "przepraszam"? Byc moze ale to juz zalezy od wlascicieli praw autorskich. > Pomijam fakt ,że własciciele Reksia siegając po taka naszą kase, tez nas w > jakis sposób krzywdzą. Rozumujac w ten sposob - kazdy, kto z pieniedzy podatnikow uzyskuje odszkodowanie (w obojetnie jakiej sprawie) krzywdzi innych. Odpowiedz Link Zgłoś
swistak336 Widać tu paranoję praw autorskich ..... 31.10.05, 19:31 Obrzydliwe, wstrętne, ochydne. Jak może istnieć prawo do słowa? Słowo raz wypuszczone, do ust nie wraca! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pluto Re: Naruszenie praw autorskich w wałbrzyskim Urzę IP: *.asko / 82.177.183.* 31.10.05, 19:39 Spoko,podatnik zapłaci!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reksio Re: Naruszenie praw autorskich w wałbrzyskim Urzę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 21:17 urzedy czesto naruszaja prawa autorskie oraz wlascicielskie posiadaczy nieruchomosci sam juz nie wiem czy za Slalina zyje Powszechny Nacjonalizm Teraz Nacjonalizm Urzedow Srarostow na dodatek wspomaganych w armie czarnomundurowcow Przypominaja mi Gestapo nakladaja mandaty i lapia psy i Zamykaja w schroniskach przyjdzie pewnie czas na bezdomnnych beda ich trzymac w klatkach dla pozniejszych eksperymentow i przeszczepow troche to wyglada makabrycznie psy laduja w schroniskach tam ich "rostrzelaja " nie ma pieniedzy na utzrzymanie schronisk . I to jest "demokracja " SWINIOKRACJA BARDZIEJ ADEKWATNE SKOJARZENIE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ognisty__miecz a nie było bardziej poprawnej politycznie bajki? IP: *.GRAB.verizone.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.05, 22:02 może powinni dac tam "o dwóch takich co okradli księzy"..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Niechby tylko czlowiek nie zapłacił podatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 23:20 iechby tylko czlowiek nie zapłacił podatków w terminie - nie ma w urzędzie miasta tłumaczenie że nie wiedział - że miasto nie zbankrutuje jak zapłacę tydzień poźniej hahahha Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obywatel VI RP Czy policja sprawdziła inne komputery? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 04:39 Gdyby to była firma prywatna to policja dawno już zarekwirowałaby wszystkie komputery do sprawdzenia oprogramowania. Czemu tego nie Policja nie robi??? NA PEWNO ZNAJDZIE nielegalne office, windowsy może też mp3 i filmy. Jaka równość w tym państwie? Nie zależy mi na karaniu pojedynczych osób lecz chore są zasady że szkoły, urzędy i wojsko są "święte" i im wszystko wolno. Czemu nie używają tego ukochanego linuksa? Co to, Chiny czy VI Rzeczpospolita? Najlepszą karą dla Urzędu będzie paraliż na kilka tygodni. Przy najbliższych wyborach samorządowych wyborcy się z włądzą rozliczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagittqrius954 Re: Czy policja sprawdziła inne komputery? IP: *.chello.pl 01.11.05, 06:37 Tu nie może być mowy o paraliżu urzędu , najlepiej gdyby urzędnik podejmujący decyzję został odsunięty od podejmowania decyzji na określony okres bez prawa do pensji.Proste metody są niepopularne bo mało kosztują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ms Re: Czy policja sprawdziła inne komputery? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.05, 07:27 Mam pytanie. Czy Urząd odniósł korzyść materialną z umieszczenia na swojej stronie wizerunku Reksia. Jeżeliby w swojej sali konferencyjnej wyświetlał Reksia za pieniądze, to nie ma sprawy, powinni byliby zapłacić za prawo do wyświetlania filmu. Ale jeżeliby wyświetlali nieodpłatnie kreskówki dla dzieci z ubogich rodzin, to też TVP i inni domagaliby się opłat z tytułu praw autorskich ? Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz W tym srodowisku liczy sietylko kasa 01.11.05, 13:41 Gość portalu: ms napisał(a): > Mam pytanie. Czy Urząd odniósł korzyść materialną z umieszczenia na swojej > stronie wizerunku Reksia. Jeżeliby w swojej sali konferencyjnej wyświetlał > Reksia za pieniądze, to nie ma sprawy, powinni byliby zapłacić za prawo do > wyświetlania filmu. Ale jeżeliby wyświetlali nieodpłatnie kreskówki dla dzieci > z ubogich rodzin, to też TVP i inni domagaliby się opłat z tytułu praw > autorskich ? Prawdopodobnie Urząd nie odnósł zadnej korzyści materialnej. Ale to i tak nie ma znaczenia dla "wlaścicieli Reksia". W tym srodowisku liczy sie tylko kasa. Facet ,który ma szanse "wydrzeć kasę " obojetnie od kogo ( np od podatników)i tego nie robi uwazany jest za cieżkiego frajera. Zgodnie z ta logiką , gdyby ktos nieodpłatnie wyswietlał kreskówki dla dzieci z ubogich rodzin to "wlasciciele" też powinni bezwzglednie egzekwować kasę. Ot taka wypaczona niby- moralność na dodatek usankcjonowana prawnie. A tak naprawde to mozna być przyzwoitym człowiekiem i nie zawsze z tego prawa korzystac. Mozna byc rownież bydlakiem i podpierać się paragrafamina swoje usprawiedliwienie. Ciesze się ,ze wśród dyskutantów znalazł się ktos , kto pomyslał o sprawie najważniejszej ( radosci dzieciaków), i komu paragrafy , prawa autorskie , roszczenia finansowe , regresy , sady itd nie przesłaniaja innych , waznych spraw ( dzieci). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: killla drogi Remigiuszu IP: *.wroclaw.mm.pl 01.11.05, 14:14 zapędzasz się coraz bardziej. Po pierwsze, w artykule nie było ani słowa o tym by właściciele autorskich praw majątkowych do postaci z kreskówek, bądź dystrybutorzy tych kreskówek na terenie Polski występowali z jakimikolwiek roszczeniami przeciwko Gminie Wałbrzych. Tobie nie przeszkadza to jednak stwierdzać , że "w środowisku właścieli Reksia liczy się tylko kasa" (sic). Nie wiem na czym opierasz swoje twierdzenia, ale podobno każdy ocenia innych według siebie samego. Po drugie pisałem ci już, że wcale nie jest powiedziane, że ewentualne roszczenia uprawnionych spoczęłoby w 100 % na Gminie (i tych twoich nieszczęsnych podatnikach). Skoro nawalił twórca strony internetowej Urzędu, to na niego spadła by ostateczna odpowiedzialność (i zapewne jeszcze na kilku innych pracowników UM Wałbrzych, za uchybienia w nadzorze). PO drugie, kompletnie nie rozumiesz istoty praw autorskich i praw pokrewnych. Rozróżniasz w ogóle twórcę od uprawnionego z tytułu autorskich praw majątkowych ? Piszesz o "facecie od Reksia" w domyśle twórcy tej postaci, podczas gdy w artykule wyraźnie jest napisane, że prawa do wykorzystanych kreskówek przysługują m.in. TVP (też utrzymuje się z twoich podatków i z tych podatków zapewne zapłaciła za prawa do postaci Reksia) czy Warner Bros. Piszesz o braku korzyści majątkowych po stronie Urzędu Gminy, podczas gdy nie jest to żadna przesłanka dla odpowiedzialności z tytułu naruszenia praw autorskich. A propos - a co z zapłaconym przez Gminę wynagrodzeniem dla osoby która stworzyła tę nieszczęsną stronę ? Jeżeli robił to profesjonalista, to takie osoby (firmy) doskonale wiedzą o konieczności ochrony praw autorskich, bo sami zabiegają o ochronę swoich praw.Więc tłumaczenia takiej osoby, że nie wiedziała, że komuś przysługują prawa do postaci z kreskówek jest śmieszne. Na koniec jedna uwaga : jeżeli ktoś ukradł by tobie samochód i przez rok woziłby nim dzieci, też byłbyś tak wyrozumiały ? Łatwo kupczyć czyimiś dobrami, w Polsce wciąż panuje przekonanie, że okradanie bogatego to nie kradzież, tylko wymierzanie sprawiedliwości (społecznej). Niby z jakiej racji jeżeli organ administracji samorządowej okrada kogoś miałby odpowiadać inaczej niż zwykła osoba fizyczna, która nielegalnie kopiuje sobie film ? Dlaczego firma, która na swojej witrynie internetowej chciałaby legalnie udostępniać te same bajki to wcześniej musiała wybulić właścielowi autorskich praw majątkowych kasę na licencję ? I daj sobie spokój z tymi dzieciakami - czy naprawdę uważasz, że na stronę internetową Urzędu Miasta Wałbrzych wchodziły dzieci ? Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Masz racje , nie rozumiem tych praw 01.11.05, 16:46 I nawet specjalnie nie staram sie zrozumieć co to takiego ten "uprawniony" , szkoda czasu i energii. Ja jako zwykły "Polak - szarak" staram sie mysleć logicznie i nie komplikowac prostych spraw. Jeśli "twórca" stworzył dzieło ( np piosenke, wiersz)i posłał je miedzy ludzi ( np płyta, ksiażka), to ja nie widze nic złego w tym , ze przeczytam głosno wiersze z tej ksiazeczki np w schronisku przy browarku w grupie znajomych. Nie widze tez nic złego w fakcie ,ze płytę puszczę np na szkolnej dyskotece mojej córki, lub piosenke z płyty zaspiewam z przyjacółmi przy ognisku z gitarą i wódeczką. Nie widze nic złego w korzystaniu z tego dzieła tak długo, jak długo nie będzie to komercja. Jak długo nie będe miał ( lub chciał mieć) z tego kasy. Zakladam ( byc może błędnie) ,ze twórca po to posłał swiadomie dzieło między ludzi , aby ludzie z niego korzystali , cieszyli sie nim, doznawali wrażeń estetycznych. Ale niestety często odnoszę wrazenie ,ze twórca tylko i wyłącznie po to "puszcza " dzieło między ludzi , aby mieć max kasy. Słyszałem o przypadkach , kiedy kapele weselne czy sklepik (np motoryzacyjny) z muzyką umilajacą czas ,miały problemy z tytułu wlasnie tych "praw autorskich". Ja tego nawet nie prubuje zrozumiec , bo nie wolno dac się zwariować. Użyłaś mocnego słowa "okradanie" i porownałaś to z kradzieża samochodu. Mam wielkie wątpliwości. Twórca dzieła całkowicie dobrowolnie puszcza dzieło między ludzi i wręcz zachęca : korzystajcie z niego , słuchajcie moich piosenek np. Ja swojego samochodu nie "puszczam " miedzy ludzi i nie zachecam wszystkich chetnych do korzystania z niego. Rzeczywiście jestem nieobiektywny , ale mam niestety przykre doswiadczenia z tymi ( nie wiem jak ich nazwac ) "dysponentami "praw autorskich. Od wielu lat zajmuje się tzw "muzyka niszową". Muzuką i twórczościa , która nie istnieje w mediach ( bo nie ma z niej kasy), którą wykonuje sie w niektorych klubach, na rajdach i spływach , w kosciolach, w schroniskach, przy ognisku. Głównie jest to poezja spiewana , piosenka turystyczna,studencka czy religijna. Oczywiście w tym srodowisku robią to sami "pozytywnie nawiedzeni" i nie kasa w tej dzialalnosci jest najwazniejsza. I niestety czesto sie zdarza ,ze przy próbie nawet niewielkiego "upublicznienia " tego nurtu ( jakis mini festiwal , przegląd, drobne wydawnictwo, jakiś spiewnik ) pojawia sie problem ,ze ktoś spiewa np Gałczyńskiego . Spiewający traktuje to swoje spiewanie jako nazwijmy to "misję" ,a "dysponenci" praw do twórczosci Gałczynskiego żadaja od tego biednego , nawiedzonego "śpiewaka" kasy. Moim zdaniem robia krzywdę Gałczyńskiemu, "śpiewakowi", a szerzej - całej kulturze. Kasa nie moze przesłaniać "kultury". W rezultacie np w śpiewniku turystycznym nie może sie ukazac piosenka , którą i tak zna i śpiewa cała "turystyczna" Polska, bo dysponent praw nie dostał kasy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: killla Re: Masz racje , nie rozumiem tych praw IP: *.wroclaw.mm.pl 01.11.05, 21:35 zgadza się, za puszczanie muzyki, nawet z radia w sklepach nalezy się ZAIKSowi kasa,jeżeli (przynajmniej potencjalnie) muzyka służy zwabieniu, przyciągnięciu, czy umileniu pobytu klienta w sklepie, a nie jedynie umileniu czasu dla obsługi. Dura lex sed lex. Było sporo słuszności w tym co napisałeś "na logikę", ale prawda jest taka,że kupując egzemplarz utowru nie uzyskujesz licencji na jego odtwarzanie publiczne, dlatego np. wypożyczalnie DVD muszą nabywać odrębne licencje na wypożyczanie. Ale ty jeśli nabędziesz np.płytę DVD z filmem, to możesz ją (nieodpłatnie) pożyczac znajomym. Dotyczy to tzw. pól eksploatacji utworu o kwesti dozwolonego użytku prywatnego i publicznego. Dla mnie świadome korzystanie z czyjegoś prawa bez jego zezwolenia niewiele różni się od kradzieży. Bo wcale nie jest tak, że twórca po skomponowaniu dzieła i jego pierwszym publicznym odtworzeniu traci prawo do utworu i każdy może sobie z nim już robić co chce. Przecież nawet na zdrowy rozsądek byłby to absurd, że ktoś kto sobie taki utwór prywatnie zarejestrował mógłby go sprzedawać, a twórca już nie miałby z tego tytułu żadnych praw ? "twórca zachęca do słuchania swoich utworów" - tak, tylko że istnieje domniemanie odpłatności, jeżeli robi to za darmo to zawsze jest z tego tytułu wielkie halo (vide :udostępnianie przez niektóre zespoły swoich piosenek na stronach internetowych). Z czego żywli by twórcy, jeżeli sprzedając jeden egzemplarz utworu mieliby godzić się na jego nieograniczone kopiowanie ? Jestem przekonany, że w tej sprawie podmioty uprawnione nie będą dochodzić żadnych roszczeń od Gminy Wałbrzych, ale nie zmienia to faktu, że dali straszną plamę - raz za brak nadzoru (żeby przez rok czasu nikt nie pomyślał, że te bajki na stronie urzędu to"śliska sprawa ???), dwa za głupie tłumacznie się - że nie wiedzieli że komuś przysługują prawa autorskie, że filmy były kiepskiej jakości - żenada. Ciekawe że ich tak nagle olśniło i zadziałali dokładnie zgodnie z wymogami prawa autorskiego - usunięcie skutków naruszenia, pismo do uprawnionych z przeprosinami. Widziałem wiele umów o stworzenie strony internetowej i zawsze twórcy tych stron pamiętają o uregulowaniu swoich praw autorskich. Dziwne że tym razem nie pomyśleli,że komuś innemu też takie prawa przysługują. Na koniec kwestia "Gałczyńskiego" - autorskie prawa majątkowe zgodnie z polskim prawem wygasają po 70 latach od śmierci twórcy (z pewnymi wyjątkami) Poza tym jest coś takiego jak ograniczenie autorskich praw majątkowych ze względu na realizację ogólnego interesu społecznego, co pozwala w określonych sytuacjach wykorzystywać cudzy utwór bez potrzeby uzyskania zgody uprawnionego oraz w niektórych sytuacjach nawet bez obowiązku zapłaty wynagrodzenia - np. publiczne niekomercyjne wykorzystanie opublikowanych utworów literackich, muzycznych i słowno muzycznych - ceremonie religijne, imprezy szkolne. Trudno całą opisaną przez ciebie sytuację wyjaśnić jedynie na podstawie krótkiego (i emocjonalnego) opisu, ale całkiem możliwe że akurat w tym przypadku uprawnieni z tytułu autorskich praw majątkowych po Gałczyńskim nie mają racji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorientowany Re: Naruszenie praw autorskich w wałbrzyskim Urzę IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 01.11.05, 21:06 Jak gościu z wyborowej pisze o sensacji na stronie internetowej urzędu, to niech się przyzna że temat zerżnął z artykułu, który zamieścił kilka dni wcześniej robol. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: Naruszenie praw autorskich w wałbrzyskim Urzę IP: *.wlb.vectranet.pl / *.unregistered.net.telenergo.pl 10.11.05, 14:32 kokot zerżnął temat z wrocławskiej-słowa! trzeba się powołać a nie przywłaszczać! w końcu przez półtora roku reksio szczekał....panie kokot Odpowiedz Link Zgłoś