Dodaj do ulubionych

AA - Anonimowy Absurd cd II

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.04.01, 22:56
A.A. - Anonimowy Absurd

odsłona druga





Czas na kilka pytań i próbę odpowiedzi. Kiedy zaczyna się alkoholizm?
Uzależnienie fizyczne to to raczej zwykła wpadka i ostrzeżenie. Medycyna łatwo
sobie z tym radzi. Zatem uzależnienie psychiczne. W zaszdzie tak. Tylko co my
naprawdę wiemy o psychice? Z diagnozą trzeba bardzo ostrożnie, bo jeśli pacjent
uwierzy, najpewniej trafi do A.A. - i ma przechlapane. Dlaczego tak łatwo o
pomyłkę? Otóż znam takiego co pije, bo lubi, a gdy przestaje mu smakować,
najzwyczajniej odstawia gorzałkę do barku. Autorytety mają na to gotowe teorie;
podkreślam - tylko teorie, np. że pacjent ma tzw. ciągi czy zaskoki. A skąd
Autorytety wiedzą? Też miewają? Bo jeśli nie, to pacjent rozmawia z nimi jak ze
ślepym o kolorach. Tu pewnie podpadłem Autorytetom, ale co tam , mam jeszcze
parę kamyków do ich ogródka. Szczególnie dla Autorytetów psychiatrii,
psychologii czy innych terapeutów. Oni są jak człowiek , który przeczytał
instrukcję obsługi samochodu i kodeks drogowy. Co będzie, gdy wyjedzie na
ulicę? Najpewniej katastrofa, tyle że jeździć można się nauczyć, a myśleć i
czuć jak inny człowiek - raczej trudno. Komu więc Anonimowy może zaufać, jeśli
Autorytety bywają omylne? Uwaga, Anonimowi, to ważne! Musicie ufać przede
wszystkim sobie. To Wy podejmujecie decyzje, Wy myślicie, czujecie. To Wasze
życie i Wasza za nie odpowiedzialność. Powinniście też zawsze zdawać sobie
sprawę, że Wasze życie to nie osobna wyspa, że Wasze życie na wiele sposobów
łączy się i oddziaływuje na życie Waszych bliskich i przyjaciół. Potrzeba Wam
dużo wiary w siebie i dużo pomocy. Bierzcie wszystko, co pomoże Wam i Waszym
bliskim zapewnic sobie dobre i godne życie. Odrobina egoizmu jeszcze nikomu nie
zaszkodziła. Ciekawe, co na to Autorytety?
Gdzie zatem Anonimowy moze uzyskać najskuteczniejszą pomoc? Tam, gdzie żyje - w
rodzinie i u przyjaciół. Nie w sztucznych społecznościach, sztucznych
warunkach, bo te nie są normalne. A Anonimowy jest normalny i jeśli chcemy
(chcemy, prawda?) żeby nadal był normalny to pomóżmy mu normalnie żyć.
Przypomnijmy mu, że już to kiedyś robił, że potrafi. I tu właśnie widzę zajęcie
dla Autorytetów. Pomagajcie ze wszystkich sił rodzinom Anonimowych żyć z nimi,
bo to może być trudne. Tak, gdyż trzeźwy Anonimowy jest w pewien sposób innym,
a nawet obcym człowiekiem, a reakcje domowników mogą okazać się bardzo
stymulujące i to w dwie strony. Prosty przykład. Załóżmy, że Anonimowy ma
nastoletnią córkę. Przez dziesięć lat prawie jej nie zauważał, bo był pijany, a
tu nagle pyta o wyniki w szkole, każe wraca do domu przed dwudziestą, czepia
się o makijaż. Zupełnie inny facet. Jakiś taki dziwny: niby ojciec, a jak obcy.
Drogie Autorytety, tu Wasza szansa żeby pomóc i przy okazji pokazać, że nie ma
to jak Autorytety. Anonimowego zostwacie w spokoju, nie przeszkadzajcie , On
zrozumiał, znalazł motywację, by żyć jak człowiek i podjął decyzję. Teraz
powinien dostać szansę, żeby mógł przestać być Anonimowym, a stać się normalnym
facetem. I tylko nie mówcie, że to niemożliwe.


Nieanonimowy konsument alkoholi
Ryszard Woźniak

Wrocław, 96.02.07.
Obserwuj wątek
    • Gość: dziki Re: AA - Anonimowy Absurd cd II IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.02, 21:35
      Gość portalu: rwt napisał(a):

      > A.A. - Anonimowy Absurd
      >
      > odsłona druga
      >
      >
      >
      >
      >
      > Czas na kilka pytań i próbę odpowiedzi. Kiedy zaczyna się alkoholizm?
      > Uzależnienie fizyczne to to raczej zwykła wpadka i ostrzeżenie. Medycyna łatwo
      > sobie z tym radzi. Zatem uzależnienie psychiczne. W zaszdzie tak. Tylko co my
      > naprawdę wiemy o psychice? Z diagnozą trzeba bardzo ostrożnie, bo jeśli pacjent
      >
      > uwierzy, najpewniej trafi do A.A. - i ma przechlapane. Dlaczego tak łatwo o
      > pomyłkę? Otóż znam takiego co pije, bo lubi, a gdy przestaje mu smakować,
      > najzwyczajniej odstawia gorzałkę do barku. Autorytety mają na to gotowe teorie;
      >
      > podkreślam - tylko teorie, np. że pacjent ma tzw. ciągi czy zaskoki. A skąd
      > Autorytety wiedzą? Też miewają? Bo jeśli nie, to pacjent rozmawia z nimi jak ze
      >
      > ślepym o kolorach. Tu pewnie podpadłem Autorytetom, ale co tam , mam jeszcze
      > parę kamyków do ich ogródka. Szczególnie dla Autorytetów psychiatrii,
      > psychologii czy innych terapeutów. Oni są jak człowiek , który przeczytał
      > instrukcję obsługi samochodu i kodeks drogowy. Co będzie, gdy wyjedzie na
      > ulicę? Najpewniej katastrofa, tyle że jeździć można się nauczyć, a myśleć i
      > czuć jak inny człowiek - raczej trudno. Komu więc Anonimowy może zaufać, jeśli
      > Autorytety bywają omylne? Uwaga, Anonimowi, to ważne! Musicie ufać przede
      > wszystkim sobie. To Wy podejmujecie decyzje, Wy myślicie, czujecie. To Wasze
      > życie i Wasza za nie odpowiedzialność. Powinniście też zawsze zdawać sobie
      > sprawę, że Wasze życie to nie osobna wyspa, że Wasze życie na wiele sposobów
      > łączy się i oddziaływuje na życie Waszych bliskich i przyjaciół. Potrzeba Wam
      > dużo wiary w siebie i dużo pomocy. Bierzcie wszystko, co pomoże Wam i Waszym
      > bliskim zapewnic sobie dobre i godne życie. Odrobina egoizmu jeszcze nikomu nie
      >
      > zaszkodziła. Ciekawe, co na to Autorytety?
      > Gdzie zatem Anonimowy moze uzyskać najskuteczniejszą pomoc? Tam, gdzie żyje - w
      >
      > rodzinie i u przyjaciół. Nie w sztucznych społecznościach, sztucznych
      > warunkach, bo te nie są normalne. A Anonimowy jest normalny i jeśli chcemy
      > (chcemy, prawda?) żeby nadal był normalny to pomóżmy mu normalnie żyć.
      > Przypomnijmy mu, że już to kiedyś robił, że potrafi. I tu właśnie widzę zajęcie
      >
      > dla Autorytetów. Pomagajcie ze wszystkich sił rodzinom Anonimowych żyć z nimi,
      > bo to może być trudne. Tak, gdyż trzeźwy Anonimowy jest w pewien sposób innym,
      > a nawet obcym człowiekiem, a reakcje domowników mogą okazać się bardzo
      > stymulujące i to w dwie strony. Prosty przykład. Załóżmy, że Anonimowy ma
      > nastoletnią córkę. Przez dziesięć lat prawie jej nie zauważał, bo był pijany, a
      >
      > tu nagle pyta o wyniki w szkole, każe wraca do domu przed dwudziestą, czepia
      > się o makijaż. Zupełnie inny facet. Jakiś taki dziwny: niby ojciec, a jak obcy.
      >
      > Drogie Autorytety, tu Wasza szansa żeby pomóc i przy okazji pokazać, że nie ma
      > to jak Autorytety. Anonimowego zostwacie w spokoju, nie przeszkadzajcie , On
      > zrozumiał, znalazł motywację, by żyć jak człowiek i podjął decyzję. Teraz
      > powinien dostać szansę, żeby mógł przestać być Anonimowym, a stać się normalnym
      >
      > facetem. I tylko nie mówcie, że to niemożliwe.
      >
      >
      > Nieanonimowy konsument alkoholi
      > Ryszard Woźniak
      >
      > Wrocław, 96.02.07.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka