Dodaj do ulubionych

Czy kościół katolicki jest przekleństwem Polski?

01.12.05, 12:25
pytanie jak w temacie?
Obserwuj wątek
    • Gość: 86416841 Re: Czy kościół katolicki jest przekleństwem Pols IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 12:30
      wiadomo.
      • Gość: Alfons XIV KK powinien uczestniczyć w Marszu Równości IP: 82.94.251.* 01.12.05, 12:39
        Nie widziałem parki biskupiej na marszu równości, a wszędzie się zwykle
        pojawiają - co się stało??
    • Gość: rmf Re: Czy kościół katolicki jest przekleństwem Pols IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 12:45
      Kościół nie ,ale TY napewno tak!!!
    • Gość: sklepowa Kolaboracja z ta Instytucja to przeklenstwo Polski IP: *.cybernet.ch 01.12.05, 15:17
      Kolaboracja z ta totalitarna Instytucja to przeklenstwo Polski.

      • Gość: BratAdalbert Re: Kolaboracja z ta Instytucja to przeklenstwo P IP: *.wroclaw.mm.pl 01.12.05, 15:51
        22.15 - Wstawanie.
        22.30 - Małe oficjum do Najświętszej Maryi Panny (w celi).
        23.00 – Matutinum oraz Jutrznia (w kościele).
        02.00 - Małe oficjum do Najświętszej Maryi Panny (w celi). Sen.
        05.45 – Wstawanie.
        06.00 - Małe oficjum do Najświętszej Maryi Panny. Pryma (w celi).
        06.30 – Medytacja (w celi).
        07.00 – Adoracja (w kościele).
        07.15 – Eucharystia (w kościele).
        09.15 - Małe oficjum do Najświętszej Maryi Panny. Tercja (w celi).
        09.30 – Lektura duchowa (w celi).
        10.00 – Praca ręczna (w celi).
        11.00 - Małe oficjum do Najświętszej Maryi Panny. Seksta (w celi).
        11.15 – Obiad. Odpoczynek, spacer, porządki w celi.
        13.00 - Małe oficjum do Najświętszej Maryi Panny. Nona (w celi).
        13.15 – Zajęcia duchowe (w celi).
        14.00 – Praca (w celi).
        14.45 - Małe oficjum do Najświętszej Maryi Panny (w celi).
        15.00 – Nieszpory (w kościele).
        15.30 – Zajęcia duchowe lub praca (w celi).
        18.00 – Kompleta (w celi).
        19.00 – Spoczynek (w celi).
        • Gość: sklepowa Chodzilo mi o bojowki i mafijne uklady. IP: *.cybernet.ch 01.12.05, 19:37
          Chodzilo mi o bojowki i mafijne uklady.

          Co wy tam w klasztorze robicie - to wasza sprawa.
        • Gość: ola Re: Kolaboracja z ta Instytucja to przeklenstwo P IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 14.12.05, 14:56
          Co to jest dom wariatów?
          kto tam zbzikował,
          i ten przedstwiciel tego bractwa
          może mówić o moralności?
    • Gość: q Re: Czy kościół katolicki jest przekleństwem Pols IP: *.media4.pl 01.12.05, 15:51
      przekleństwem jest to, że obecny rząd chętnie korzysta z TRWAM I R.MARYJA, czym
      legitymizuje te rasistowskie i ziejące nienawiścią media.
      • Gość: xyz Re: Czy kościół katolicki jest przekleństwem Pols IP: 139.48.209.* 01.12.05, 19:16
        Nie jest. Jest to dla wielu instytucja o znaczeniu historycznym.
        A dla innych obywateli organizacja religijna jakich jest wiele.
        Problem to brak dyskrecji w sprawach duchowych.
        P.S.
        Jest tyle rozmaitych religii i ludzie sobie z tym radza.
        Dlaczego w Polsce ma byc innaczej?
      • Gość: Domator Re: Czy kościół katolicki jest przekleństwem Pols IP: *.dzi.vectranet.pl / *.unregistered.net.telenergo.pl 13.12.05, 09:48
        Malo Ci palajacych miloscia/chyba do pedalow/komuszkow????
      • Gość: Kasia Re: Czy kościół katolicki jest przekleństwem Pols IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 14.12.05, 15:06
        Jęśli rząd chętnie korzysta z takich szczekaczek jak TRWAM i R. Maryja to
        dowód na to że to nie jest polski rząd tylko rząd mafijny który opanował,
        Polskę, zatem Polska straciła suwerenność i podlega mafii.
        Jeszcze kilka dni i bedziemy mieli ajatollacha Kaczora
    • rw.wro !!! kościół katolicki = przekleństwo Polski !!! 01.12.05, 21:37
      w polsce już nie tylko s-PiS-ek pomylił republikę z monarchią absolutną, ale i
      kościół (dawno, dawno temu) zboczył ze ścieżki wiary i służby na autostradę
      pouczania, że nam nie wolno, ale księdzu czemu nie...
      • Gość: drinks Vox populi vox Dei? IP: *.magma-net.pl 01.12.05, 21:47
        podobno.
    • Gość: wrocław Re: Czy kościół katolicki jest przekleństwem Pols IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 23:19
      Koścół ktolicki zawsze był ostoją ciemnoty i reakcjonizmu. A instytucje typu RM
      są jak nakbardziej szkodliwe.
      Jest może nie tyle przekleństwem, co przyczyną...
      • 1normalnyczlowiek Przekleństwem komunistów 04.12.05, 00:48
        Gość portalu: wrocław napisał(a):

        > Koścół ktolicki zawsze był ostoją ciemnoty i reakcjonizmu. A instytucje typu RM
        >
        > są jak nakbardziej szkodliwe.
        > Jest może nie tyle przekleństwem, co przyczyną...

        Marzyło się Wam dalsze okradanie Polaków i utrzymywanie w ciemnocie. Ciepło
        wspominacie swoją walkę z amerykańskim reakcjonizmem czyli z polskimi
        robotnikami, studentami, kościołem...?
        Definitywny koniec Waszego złodziejstwa. Poplujcie sobie jeszcze.
        • Gość: VI RP Re: Przekleństwem komunistów i czarnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 02:12
          Czarni kradną tak samo jak czerwoni, i tyle samo.
        • Gość: abc Czarna mafia IP: *.bredband.skanova.com 04.12.05, 02:13
          Najpierw czerwoni teraz czarni. Polska przestala funkcjonowac jako normalne
          demokratyczne panstwo. Teraz mamy czarna mafie i miliony takich przyglupow
          jak "1normalnyczlowiek".
          • 1normalnyczlowiek Czarna mafia! krzyczą czerwoni złodzieje 04.12.05, 02:27
            Gość portalu: abc napisał(a):
            > Najpierw czerwoni teraz czarni. Polska przestala funkcjonowac jako normalne
            > demokratyczne panstwo. Teraz mamy czarna mafie i miliony takich przyglupow
            > jak "1normalnyczlowiek".

            Wolę być (dla Was) jednym z milionów uczciwych przygłupów niż jednym z tysięcy
            czerwonych złodziei.
            Polska jeszcze nie zdążyła przez Wasze "rządy" zafunkcjonować jako normalne
            demokratyczne państwo.
            Wolnego rynku też jeszcze nie było, bo działał rynek skorumpowanych kolesi.
            Dla Was zawsze ktoś uczciwy to frajer.
            Macie jeszcze ślinę, czy kupić Wam cukierki?
          • Gość: tia Re: Czarna mafia IP: 82.26.52.* 04.12.05, 03:46
            > Najpierw czerwoni teraz czarni.

            eee najpierw czarni, potem czerwoni(epizod) i znowu czarni
      • moa_anbessa Re: Czy kościół katolicki jest przekleństwem Pols 10.12.05, 12:02
        > Jest może nie tyle przekleństwem, co przyczyną...
        hmmm...ciekawe. i ostro postawione.
    • Gość: tia Re: Czy kościół katolicki jest przekleństwem Pols IP: 82.26.52.* 04.12.05, 03:44
      byl, jest i bedzie
    • mr_pope Re: Czy kościół katolicki jest przekleństwem Pols 04.12.05, 03:59
      Nie jest i nie był, a co będzie to się okaże.
    • kolejar Czy Was porąbało??? 04.12.05, 04:53
      To dziwne, jak wielu tu się odzywa ludzi "antykościelnych". Ja tego nie pojmuję.
      Czy na tym forum przewagę ma wciąż PZPR?
      Nie chadzam zazwyczaj do rom-kat, nie chadzam zazwyczaj do ukr-biz-kat, nie
      chadzam zazwyczaj do Ortodox, nie chadzam zazwyczaj do Synagogi - wszędzie chadzam.
      • tomek854 Re: Czy Was porąbało??? 04.12.05, 19:11
        > To dziwne, jak wielu tu się odzywa ludzi "antykościelnych". Ja tego nie pojmuję

        NIc nowego. Jak się radio Maryja właczy to tam też wielu rzeczy nie pojmują - szczególnie tego, że można mysleć inaczej niż oni i nie być Żydem, masonem albo komunistą :-)
      • Gość: kasia Re: Czy Was porąbało??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.01.06, 11:31
        nie rozwazamy tutaj kwesti chodzenia czy nie chodzenia do kosciolka, wzglednie
        innych przybytkow regligijnych. problem tkwi w tym, ze kosciol w naszym kraju
        zatrzymal sie w sredniowieczu i nie rozumie, ze powinien trzymac sie z dala od
        polityki. religia jest jednym z elementow kultury i nie widze ZADNYCH
        uzasadnionych roszczen aby stawiac waznosc instytucji jaka jest kosciol ponad
        inne - np. teatr, galerie.
    • Gość: ziutek Re: Czy kościół katolicki jest przekleństwem Pols IP: *.os.kn.pl 04.12.05, 08:11
      Kościół jest pozornie monolitem. Głównym podziałem tego feudalnego tworu są
      władcy i poddani. Największe pasożyty to hierarchia. To tabuny nierobów w
      ornatach dojące RP i owieczki. To w końcu w przeważającej masie kler. Po
      drugiej stronie przestraszone owieczki, które potrzebuja jakieś nadziei bo tak
      naprawdę nikt nie wie jak jest po drugiej stronie. Kler stanowi jedyną i
      prawdziwą władzę w Polsce. Konkordat podpisany podstępnie przez Suchocką,
      Rokitę i Skubiszewskiego a zaklepany przez AWS-owy Sejm zwolnił kler z
      jakiejkolwiek odpowiedzialności przed polskim prawem. Niesprawiedliwe
      przywileje pozwalają klerowi kupczyć ziemią, nieruchomościami i zawłaszczać
      wszystkie dziedziny życia w Polsce. To są prawdziwi watykańscy okupanci RP.
      Doskonale zorganizowani działający w Opus Dei skaperowali niemałą liczbę osób
      świeckich poddanych woli Watykanu. Większość członków obecnego rządu należy do
      tej organizacji. Nic się nie zmieni w Polsce bez zgody kleru. Na mądrość
      społeczeństwa nie ma co liczyć, pokazały to ostatnie wybory. Swoją drogą system
      partyjniacki i ordynacja wyborcza nie pozwoliła 60-ciu osobom ze stu pójść do
      wyborów a mandat PiS-u jest sztuczny. Tak naprawdę ich poparcie to 13%.
      Niestety wzięli wszystko i Polska stacza się w kierunku państwa wyznaniowego.
      Beznadzieja totalna.
      • Gość: EXPO Re: Brawo Ziutek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.12.05, 09:15
        Nareszcie logiczne uzasadnienie niechęci do kk jako instytucji i uzasadnienie
        niechęci do pazernych na kasę funkcjonariuszy kk, którzy po to aby mieć nad
        ludem absolutną władzę utrzymują lud w bojaźni do Boga, a co za tym idzie do
        siebie i głoszonych przez siebie interpretacji Pisma Świętego. Chciałbym
        zapytać tych wszystkich ortodoksów, w co wierzycie: w księdza, biskupa i mułłę
        Rydzyka, czy w Boga?
        Jezus żył skromnie, mieszkał byle gdzie i jeździł na osiołku. Zobaczcie jak
        mieszka dzisiaj wielu z nas. Rodzice, dzieci i czasami nawet następne pokolenie
        w jednym mieszkanku. Do pracy i na zakupy wyruszają i wracają tramwajami i
        autobusami. A jak żyją księżą? Czym, jeżdżą księżą?
        Rozumiem, że nie muszą jeździć komunikacją publiczną, ale dlaczego od razu
        super wypasionymi autami? Oni już się ze swoim brakiem skromności nawet nie
        kryją!!! Są butni, zarozumiali i pweni swego. Ale do czasu, każda dyktatura ma
        swój koniec. I nadejście tego końca jest naszą nadzieją. Na koniec dodam, że
        nigdy nie miałem nic wspólego z jakąkolwiek partią, a komunę zwalczałem jak
        każdy, komu zależało na normalności i normalnym życiu w normalnym państwie,
        gdzie każdy będzie mógł decydować na przykład o tym, czy, kiedy i ile chce mieć
        dzieci.
        • Gość: yetti Re: Brawo Ziutek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 09:35
          Zgadzm się w 100% z EXPO.
          1 Życie ponad stan ,księży w biednym społeczeństwie polskim!!!
          2.Jezus nie opływał w takim dobrobycie jak wypasione byczki księza.
          3.Posługa za pogrzeby .chrzest etc to kasa dla mnichów-pytam sie za co płacić
          księzom za naukę Chrystusa za którą Go ukrzyzowano.Przecież jak księza biora
          kasę to krzyzuja Jezusa kolejny raz.
          Problem homosexualistów księzy to istna katastrofamoralna szczególnie w USA.
          Myslę ,że narobiło się za dużo posredników księzy do kontaktu z Panem Bogiem za
          pieniądze!!!!!!
      • Gość: CBŚ Opus Dei - powinni za to zamykać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 09:59
        Dziwne, że członków Opus Dei w rządzie nie aresztuje ABW za zdradę stanu?!
        • Gość: drinks A kto w rządzie jest z Opus Dei? Bo nic nie wiem? IP: *.magma-net.pl 04.12.05, 10:27
          to nie czasem jakaś lipa, taka kaczka (hehehehe) dziennikarska?
          Prawdę mówiąc nie bardzo w to wierzę....
      • Gość: gosc Re: Czy kościół katolicki jest przekleństwem Pols IP: 68.33.195.* 26.12.05, 19:53
        to jedz pomieszkac do Arabii Saudyjskiej pewnie tam bedzie ci wreszcie dobrze...
      • moa_anbessa watykański rozbiór PL 04.01.06, 13:08

        Konkordat podpisany podstępnie przez Suchocką,
        > Rokitę i Skubiszewskiego a zaklepany przez AWS-owy Sejm zwolnił kler z
        > jakiejkolwiek odpowiedzialności przed polskim prawem. Niesprawiedliwe
        > przywileje pozwalają klerowi kupczyć ziemią, nieruchomościami i zawłaszczać
        > wszystkie dziedziny życia w Polsce. To są prawdziwi watykańscy okupanci RP.


        hmm, to brzmi jakby byli kolejnymi zaborcami.
    • Gość: erg Zawsze byli i są takie dupki jak zadający pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 10:31
      tfu
      • 1normalnyczlowiek "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania. 04.12.05, 11:55
        • Re: Brawo Ziutek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
        Gość: yetti 04.12.05, 09:35 + odpowiedz
        Zgadzm się w 100% z EXPO.

        1nc: Kościół Katolicki ma strukturę hierarchiczną i wszyscy ją znają - czerwoni
        złodzieje organizują się w potajemnie w zorganizowane bandy i mafie.

        Jak ktoś z hierarchów KK postępuje niezgodnie z zasadami jest usuwany na boczny
        tor (np.klasztor) lub w skrajnym wypadku usuwany z KK - w czerwonej mafii jak
        ktoś nie chce ich słuchać trafia 1.5 metra pod ziemię.

        KK bogaci się z dobrowolnych datków katolików - czerwoni złodzieje okradają
        wszyztkich jak się da i co się da, nie pytając ich o zdanie często działając
        zgodnie z prawem i przepisami, które sami wymyślili, by umożliwić sobie
        okradanie Polski i Polaków.
        • Gość: antoniusz ksiądz ryzyk w hierarchii IP: 195.120.7.* 04.12.05, 18:48
          "Kościół Katolicki ma strukturę hierarchiczną i wszyscy ją znają" - a w której
          części tej struktury jest ksiądz rydzyk, ustalono już?
          • 1normalnyczlowiek Re: ksiądz ryzyk w hierarchii 04.12.05, 19:36
            Gość portalu: antoniusz napisał(a):
            > "Kościół Katolicki ma strukturę hierarchiczną i wszyscy ją znają" - a w której
            > części tej struktury jest ksiądz rydzyk, ustalono już?

            W hierarchii KK pewnie gdzieś na dole.
            W hierarchii wartości tam gdzie TY.
            Czarne owce są wszędzie ale to nie znaczy, że z ich powodu KK trzeba rozwiązać,
            lub odstawić na boczny tor - w przeciwieństwie do SLD, w którym jest tylko
            niewielu uczciwych a ta większość jest niereformowalna.
            • Gość: , Re: ksiądz ryzyk w hierarchii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 08:37
              Jak to było gdy zapalałeś stosy pod ludźmi? Cieszyłeś się gdy katowano kobiety za rzekome zadawanie się z diabłem? A "Młot na czarownice", to zapewne twoja ulubiona lektura? Pluj na innych nie zgadzających się z tobą, to przecież takie katolickie.
        • Gość: nieradek A dobrowolne datki z podatków IP: 195.120.7.* 04.12.05, 18:51
          "KK bogaci się z dobrowolnych datków katolików" i dlatego wszyscy podatnicy
          dopłacają do szkół kościelnych i lekcji religii, konserwujemy krzyżyk w sejmie
          nad drzwiami, budujemy księdzu kominkowi posąg, etc, itp.
          • Gość: kowal Re: A dobrowolne datki z podatków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.05, 18:57
            Poczekamy, aż ze strachu przed Białą Panią będziesz błagał o księdza.
            Poczekamy, zobaczymy.
            • tomek854 Re: A dobrowolne datki z podatków 04.12.05, 19:10
              A to ksiądz ratuje przed śmiercią? :-)

              Nie wiedziałem :-)
            • robak_wroc Re: A dobrowolne datki z podatków 05.12.05, 17:32
              o tak... xiadz jest najbardziej potzebny w takiej chwili. przewaznie taki
              zaklamany, co jak juz kipniesz odwali zdrowaske, poczeka na komperte, powie nara
              i tyle. wiesz.. wolalbym w takiej sytuacji zobaczyc najwiekszego wroga i sie z
              nim pogodzic niz xiedza.
          • 1normalnyczlowiek Re: A dobrowolne datki z podatków 04.12.05, 19:49
            Gość portalu: nieradek napisał(a):
            > "KK bogaci się z dobrowolnych datków katolików" i dlatego wszyscy podatnicy
            > dopłacają do szkół kościelnych i lekcji religii, konserwujemy krzyżyk w sejmie
            > nad drzwiami, budujemy księdzu kominkowi posąg, etc, itp.

            Przez ostatnie 15 lat szczególnie widzieliśmy opłakane skutki wychowawcze wśród
            dzieci spowodowane usunięciem religii ze szkół.
            Jeśli dopłacamy do tych rzeczy to przynajmniej wiemy, że te pieniądze idą na
            dobry cel z pożytkiem na przyszłość. Za to jeden czerwony złodziej potrafi
            wyprowadzić z kasy państwowej wiecej pieniędzy niż KK dostaje przez cały rok.
            Oczywiście pochwalacie właśnie taką "przedsiębiorczość" przecież kupi sobie za
            to samolocik a więc wesprze przemysł lotniczy.
            • tomek854 Re: A dobrowolne datki z podatków 04.12.05, 19:57
              Chyba masz literówkę w nicku. zamiast 1normalny powinno być ~normalny :-)
              • 1normalnyczlowiek Szukam,szukam,ale nie popełniłeś literówki 04.12.05, 20:37
                tomek854 napisał:
                > Chyba masz literówkę w nicku. zamiast 1normalny powinno być ~normalny :-)

                Całe szczęście, przynajmniej nick normalny.
                • tomek854 Re: Szukam,szukam,ale nie popełniłeś literówki 04.12.05, 22:26
                  nvm. To był taki algebraiczny dowcip :-)
                  • wielki_czarownik Ja go zrozumiałem. :P /nt 05.12.05, 12:34


                    • tomek854 Re: Ja go zrozumiałem. :P /nt 05.12.05, 15:55
                      No proszę - do czegoś jednak przydała Ci się ta matematyka :D
        • Gość: EXPO Re: "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania.ODP IP: *.nat.tvk.wroc.pl 05.12.05, 17:50
          Re:"Drobna" różnica co do Waszego rozumowania.
          Autor: 1normalnyczlowiek

          --------------------------------------------------------------------------------
          • Re: Brawo Ziutek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
          Gość: yetti 04.12.05, 09:35 + odpowiedz
          Zgadzm się w 100% z EXPO.

          1nc: Kościół Katolicki ma strukturę hierarchiczną i wszyscy ją znają - czerwoni
          złodzieje organizują się w potajemnie w zorganizowane bandy i mafie.

          Jak ktoś z hierarchów KK postępuje niezgodnie z zasadami jest usuwany na boczny
          tor (np.klasztor) lub w skrajnym wypadku usuwany z KK - w czerwonej mafii jak
          ktoś nie chce ich słuchać trafia 1.5 metra pod ziemię.

          KK bogaci się z dobrowolnych datków katolików - czerwoni złodzieje okradają
          wszyztkich jak się da i co się da, nie pytając ich o zdanie często działając
          zgodnie z prawem i przepisami, które sami wymyślili, by umożliwić sobie
          okradanie Polski i Polaków.
          ----------------------------------------------------------------------------
          1normalny człowieku.
          Nie o struktury mi chodzi, nie o karanie za niesubordynację i nie o dobrowolne
          datki. Chodzi o panoszenie się czarnych dosłownie wszędzie. Wchodzą w butach do
          naszych domów i sypialń. Uważają, że mają monopol na "rację". Chcą, żeby
          wszyscy ludzie kierowali się ICH nauką, która w większości wypadków jest ICH
          nauką, a nie nauką Zbawiciela lub Stwórcy. Pod szyldem Jezusa manipulują
          ludźmi, a tych, którzy myślą innaczej nazywają po prostu komunistami. Czy nie
          jest to prymitywny podział. Czy ktoś, kto jest wrogiem komunizmu, socjalizmu i
          wszelkiej dyktatury nie może być równocześnie człowiekiem myślącym innaczej niż
          księża? Może po prostu nie chcę słuchać umoralniania hipokrytów ubranych w
          czarne sutanny, którzy nie potrafią zapanować nad swoimi emocjami, swoim
          popędem i nad swoją pazernością. Jakim prawem ci ludzie, którzy od biednej
          rencistki wygarną jej ostatni grosz i sobie kupią luksusowe auto mówią nam o
          dobroci i miłosierdziu. Ludzie, kiedy nauczycie się odróżniać kościół katolicki
          jako instytucję, instytucję pazerną na władzę i pieniądze, od czystej wiary
          przekazanej ludziom przez Boga, proroków i Zbawiciela? Kiedy zrozumiecie, że
          wierzyć trzeba w Boga, a nie w księdza? Kiedy przestaniecie się bać facetów w
          sutannach? Oni nic nam nie mogą zrobić!!! Czy ktoś widział księdza, który to,
          co ma rozdaje potrzebującym? Czy ktoś widział księdza, który sprzedała swoje
          auto a pieniądze rozdał tym, którzy przymierają głodem? Czy ktoś kiedyś
          spotkała się z taką postawą księdza, który powiedział, że nie wybuduje sobie
          plebanii, a pieniądze zbierane na ten cel przeznaczy na pomoc potrzebującym i
          zamieszka razem z bezdomnymi w schronisku? Ludzie, kiedy zrozumiecie, że
          kościół katolicki jako instytucja to po prostu interes prowadzony od lat?
          • 1normalnyczlowiek Re: "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania.OD 05.12.05, 18:37
            Gość portalu: EXPO napisał(a):
            >Może po prostu nie chcę słuchać umoralniania hipokrytów ubranych w czarne
            >sutanny...

            1nc: Hipokryzja i dewocja funkcjonują od wieków. Można je łączyć z tzw. ciemnotą
            ale chyba nie tylko (bardziej "oświeconym" też się to zdarza). W obecnych
            czasach jest tylko marginesem życia religijnego, co nie oznacza, że miałbym
            takimi ludźmi pogardzać. To ich wybór. Raczej nie robią tym zbytniej krzywdy
            innym katolikom (trochę psują ogólny obraz). Problem pojawił się dopiero wtedy
            gdy doszło do wyborów.

            >Kiedy zrozumiecie, że wierzyć trzeba w Boga, a nie w księdza? Kiedy
            >przestaniecie się bać facetów w sutannach? Oni nic nam nie mogą zrobić!!!

            1nc: Nie sądzę, by ktokolwiek "bał się" księży a przede wszystkim średnie i
            młode pokolenie. Natomiast "wiarę w księdza" przy obecnym dostępie do informacji
            uznałbym za przypadki wyjątkowe.

            >Ludzie, kiedy zrozumiecie, że kościół katolicki jako instytucja to po prostu
            >interes prowadzony od lat?

            1nc: Jako instytucja KK doskonale wie, że nikt nie słucha (a nawet choćby chciał
            to nie usłyszy) obecnie "głosu wołającego na puszczy". W przeszłości też o tym
            wiedział. Gdyby KK nie dbał o "własne interesy", to jego rola szybko stałaby się
            marginalna i nie mógłby wypełniać swojej misji. Tak więc namawianie, żeby KK nie
            posiadał tzw. dóbr materialnych też lekko trąci hipokryzją, bo jest to
            "doradzanie" samounicestwienia się, na własną prośbę.
            • Gość: EXPO Re: "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania.OD IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.12.05, 11:25
              1nc: Jako instytucja KK doskonale wie, że nikt nie słucha (a nawet choćby chciał
              to nie usłyszy) obecnie "głosu wołającego na puszczy". W przeszłości też o tym
              wiedział. Gdyby KK nie dbał o "własne interesy", to jego rola szybko stałaby się
              marginalna i nie mógłby wypełniać swojej misji. Tak więc namawianie, żeby KK nie
              posiadał tzw. dóbr materialnych też lekko trąci hipokryzją, bo jest to
              "doradzanie" samounicestwienia się, na własną prośbę.
              --------------------------------------------------------------------------------
              I tu wyszło szydło z worka.
              Nikt pracownikom kk nie każe żyć w totalnej biedzie. Ale jak nazwiesz to, co
              zgromadził pan Jankowski, który przez wiele lat był szefem jednej z parafii w
              Gdańsku? Czy uważasz, że aż takie gromadzenie bogactwa i takie obnoszenie się
              ze swoim majątkiem jest w porządku wobec tych ludzi, którzy rzucają na
              przysłowiową tacę pieniądze, których za wiele nie mają. Popatrz na większość
              plebanii jakie sobie pracownicy kk wybudowali i popatrz na rozwalające się domy
              i mieszkania zwykłych ludzi. Czy w założeniach wiary chodzi właśnie o
              taką "dbałość o własne interesy"? Już samo stwierdzenie, że "dba o wlasne
              interesy" w odniesieniu do kk budzi zastanowienie. Jak mają się do siebie dwie
              odrębne sprawy: ubóstwo, o którym w kk tak dużo się mówi i dbanie o własne
              interesy. Można to rozumieć w ten sposób: niech lud tkwi w ubóstwie byle nam
              rzucał na tacę. Niech w kraju panuje niedostatek, niech nie będzie
              wystarczających środków w budżecie na: oświatę, służbę zdrowia itp., byle rządy
              zapewniły kk odpowiednią kasę na wszystko. Podobno kk jest ponadnarodowy i
              powszechny, niech więc na kilka lat zrezygnuje z "dojenia" naszego kraju, a
              pieniądze na działalność bierze z centrali w Watykanie. A jak już w kraju
              będzie dostatek to wtedy może poprosić o coś dla siebie. Powiem ci 1 normalny
              człowieku, że myślących tak jak ja będzie coraz więcej i w końcu doczekamy się
              tego, że w relacjach państwo - kościół będzie tak jak w krajach o utrwalonej
              demokracji, gdzie kk wie gdzie jest jego miejsce i nawet nie próbuje wystawiać
              nosa z kruchty i mieszać w rządowych ustawach, a pieniądze na jego działalność
              są odpowiednie do zamożności danego kraju i jego mieszkańców. Gdzie
              funkcjonariusze kk nie stwarzają takich dysproporcji pomiędzy sobą a wiernymi.
              Gdzie człowiek zostaje księdzem po to by służyć ludziom, a nie by ludzie jemu
              służyli.
    • wielki_czarownik Każda religia i instytucja religijna jest 04.12.05, 20:08
      Religia z natury stara się doprowadzić do dominacji wiary nad rozumem. To jest bardzo szkodliwe albowiem prymat (szczególnie w życiu publicznym) powinien mieć racjonalizm i rozsądek a nie religijne dogmaty i przekonania.
      Tam gdzie religia miesza się z polityką mamy zawsze opłakane skutki (krucjaty, islamski terroryzm etc.).
      Dlatego też najlepszym rozwiązaniem byłaby delegalizacja wszelkich religii albo przynajmniej zakaz łączenia wiary i życia publicznego.
      • homo.vratislaviensis Re: Każda religia i instytucja religijna jest 04.12.05, 20:40
        wielki_czarownik napisał:

        > Religia z natury stara się doprowadzić do dominacji wiary nad rozumem. To
        jest
        > bardzo szkodliwe albowiem prymat (szczególnie w życiu publicznym) powinien
        mieć
        > racjonalizm i rozsądek a nie religijne dogmaty i przekonania.
        > Tam gdzie religia miesza się z polityką mamy zawsze opłakane skutki
        (krucjaty,
        > islamski terroryzm etc.).
        > Dlatego też najlepszym rozwiązaniem byłaby delegalizacja wszelkich religii
        albo
        > przynajmniej zakaz łączenia wiary i życia publicznego.
        >
        Walisz głupa! Walisz głupa do chwili, gdy poczujesz potrzebę spotkania się z
        religią. Głupiś , głupiś i "odważny". Nie jednego takiego frajera widziałem na
        klinikach we Wrocku. Umierali bez religi i Boga.
        • wielki_czarownik Re: Każda religia i instytucja religijna jest 04.12.05, 20:41
          Jak mniemam ci z religią i Bogiem nie umierali?
      • 1normalnyczlowiek To taka ostatnio wygodna ideologia 04.12.05, 20:42
        wielki_czarownik napisał:
        > Religia z natury stara się doprowadzić do dominacji wiary nad rozumem.

        W końcu trzeba kogoś obarczyć winą za własne błędy.
        A tyle czasu udawało się roboli utrzymywać w niewiedzy, kto ich okrada.
        • homo.vratislaviensis Re: To taka ostatnio wygodna ideologia 04.12.05, 20:48
          1normalnyczlowiek napisał:

          > wielki_czarownik napisał:
          > > Religia z natury stara się doprowadzić do dominacji wiary nad rozumem.
          >
          > W końcu trzeba kogoś obarczyć winą za własne błędy.
          > A tyle czasu udawało się roboli utrzymywać w niewiedzy, kto ich okrada.
          Rosjanie mówią" pożiwiom uwidim
          Na umieralni w onkologii niejednego frajera , bohatera widziałem.
          Poczekaj, nadejdzie Twój czas. Sam zobaczysz, czy wyśmiewanie się z wartości
          jest tym, o co Ci chodziło.
          Pozdro
          • Gość: ewa Re: To taka ostatnio wygodna ideologia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.12.05, 22:01
            Oj, ty chyba jesteś ksiedzęm. Po księżowsku straszysz! Oni z tego żyją - jakbym
            słyszał ich argumenty. I tylko oni mogliby nazwać onkologię umieralnią, a
            konajacych pacjentów frajerami. Nie masz wstydu ani odrobiny przyzwoitości.
            Ciekawe czy wszyscy katolicy i obrońcy wartości sa takimi bezdusznymi
            prostakami.
          • dyzzma Re: To taka ostatnio wygodna ideologia 04.12.05, 22:04
            homo.vratislaviensis napisała:

            > 1normalnyczlowiek napisał:
            >
            > > wielki_czarownik napisał:
            > > > Religia z natury stara się doprowadzić do dominacji wiary nad rozum
            > em.
            > >
            > > W końcu trzeba kogoś obarczyć winą za własne błędy.
            > > A tyle czasu udawało się roboli utrzymywać w niewiedzy, kto ich okrada.
            > Rosjanie mówią" pożiwiom uwidim
            > Na umieralni w onkologii niejednego frajera , bohatera widziałem.
            > Poczekaj, nadejdzie Twój czas. Sam zobaczysz, czy wyśmiewanie się z wartości
            > jest tym, o co Ci chodziło.
            > Pozdro
            >
            To chyba jakiś osioł albo moslem założył ten wątek.
            wielki_czarownik to szczeniak który czasami pisze takie bzdury że aż się
            śmiać chce.


            • Gość: cavalier Re: To taka ostatnio wygodna ideologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.05, 22:59
              tez tak myślę. Odważnych to widać na ulicy, ale w szpitalach, to już inni są.
              Wiem coś o tym, gdyż wyszedłem z wielkiej"Opresji" dzięki Wierze.
              A, Ci którzy ją "olewają" doswiadczą sami swego "bohaterstwa"
              • tomek854 Re: To taka ostatnio wygodna ideologia 04.12.05, 23:05
                To dobrze, że wyszedłeś z opresji dzięki wierze.

                Jednak o co nam chodzi to o to, abyscie zrozumieli ze Wasz sposob na życie nie jest sposobem jedynym.
                • Gość: cavalier Re: To taka ostatnio wygodna ideologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.05, 23:10
                  Masz rację, ale nie wszyscy wiedzą, żę jedynym sposobem na życioe jest fair
                  wobec tego, co się robi
                  • tomek854 Re: To taka ostatnio wygodna ideologia 04.12.05, 23:34
                    Prawda. Mam wielu religijnych przyjaciół (nie tylko z KK) i cenię u nich postępowanie w zgodzie z głoszonymi przez nich zasadami. niestety nie o wszystkich "katolikach" z tego forum można powiedzieć to samo...
                  • 1normalnyczlowiek Pozwolę sobie zmienić 05.12.05, 18:56
                    Gość portalu: cavalier napisał(a):
                    >nie wszyscy wiedzą, żę jedynym sposobem na życioe jest fair
                    > wobec tego, co się robi

                    1nc: Nie wszyscy wiedzą, że jedynym sposobem na życie, jest życie w zgodzie z
                    własnym sumienieniem, w zgodzie myśli z czynami i w zgodzie z innymi ludźmi.
                    Oczywiście trzeba mieć to sumienie.
                    • tomek854 Re: Pozwolę sobie zmienić 05.12.05, 19:52
                      Zgadzam się. Z tym że monopolu na to nie mają katolicy.

                      Żyć w zgodzie z innymi ludźmi, to też nie narzucać im swojej wizji świata.
                      • 1normalnyczlowiek Re: Pozwolę sobie zmienić 05.12.05, 20:29
                        tomek854 napisał:
                        > Zgadzam się. Z tym że monopolu na to nie mają katolicy.
                        > Żyć w zgodzie z innymi ludźmi, to też nie narzucać im swojej wizji świata.

                        Nawet nie powinni mieć tego monopolu. Powinni umieć uczyć się od innych ( co nie
                        znaczy bezwzględnie ulegać).

                        "Nie narzucać" ale proponować - słowem i czynem nie symbolami.
                        Ale również mają prawo do obrony gdy ktoś inny chce "narzucać".
                        • tomek854 Re: Pozwolę sobie zmienić 06.12.05, 01:12
                          cieszy sie, ze tu sie zgadzamy. Fajnie by bylo aby wszyscy sie do tego stosowali...
              • bischof Re: To taka ostatnio wygodna ideologia 04.12.05, 23:15
                Naród nie szanujący własnych korzeni kulturowych, zdany jest na stopniową
                zagładę.
                Nie trzeba być wierzącym aby popierać uniwersalne wartości jakie reprezentuje
                kościół.
                Kościół to nie tylko księża, poza tym patologie występują wszędzie , dlaczego
                nie miały by występować w środowisku klerykalnym ??
                Kto buduje swój ogólny obraz środowiska , na patologiach tego środowiska ,
                jest po prostu bardzo ograniczony .

              • Gość: EXPO Re: To taka ostatnio wygodna ideologia IP: *.nat.tvk.wroc.pl 06.12.05, 18:07
                Gość portalu: cavalier napisał(a):

                > tez tak myślę. Odważnych to widać na ulicy, ale w szpitalach, to już inni są.
                > Wiem coś o tym, gdyż wyszedłem z wielkiej"Opresji" dzięki Wierze.
                > A, Ci którzy ją "olewają" doswiadczą sami swego "bohaterstwa"
                --------------------------------------------------------------------------------
                Kochani, dyskusja na tym forum dotyczy koścoła, a nie wiary. Kiedy zaczniecie
                odróżniać, że koścół to instytcja a wiara to coś, co człowek ma w sobie do
                tego żaden kośćiół ani ksądz hipokryta nie jest mu potrzebny. Pomodlić sę można
                wszędzie.
          • Gość: ;-) jak trwoga, to do boga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 23:10
            to cała wasza religijność
            • bischof Re: jak trwoga, to do boga 04.12.05, 23:17
              A jaka jest Twoja religijność ?
            • Gość: cavalier Re: jak trwoga, to do boga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.05, 23:21
              Kościól, to nie jest wyznawanie poglądów na forum
              Kościół, wg Chrystusa, to jesteśmy my, my w swej wierze. I Żadne przekonania "o
              czarnych" nie zmienią tego.
              Forum z jego filozofowami przeminie, a Kościół będzie dalej.
              • tomek854 Re: jak trwoga, to do boga 04.12.05, 23:35
                > Kościół, wg Chrystusa, to jesteśmy my, my w swej wierze.

                i to jest dobre. Natomiast kościół jako organizacja ma wiele patologii - i o tym mówią niektórzy z naszych współdyskutantów.
                • Gość: cavalier Re: jak trwoga, to do boga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.05, 23:57
                  Nie mówią "z siebie" , mówią , bo to jest szpan pluć na Kościól. Poza tym
                  Kościół w swej histori, nie marwti się akurat maluczkimi opluwaczami z forum.
                  W kościele może każdy z nas odnaleźć siebie.
                  Też przez kilkadziesiąt lat "olewałem" ten Kościół, ale wróciłem do niego, do
                  tego Kościoła z wadami i zaletami.
                  A, kim są ci forumowi prześmiewcy Kościoła ? Odrzuceni przez Kościół, obrazeni?

                  Nie, oni są na fali walenia w Kościół. Ale kościół, to nie Rydzyk, nie PIS,
                  Kościół to my, Bracia w Wierze.
                  I nie pozwolę, choć nie jestem doktrynerem, by lada polaczek brał Kościól na
                  tapetę, jako cel swych omamów
                  • tomek854 Re: jak trwoga, to do boga 05.12.05, 00:36
                    Masz dużo racji.

                    Jednak wciąż proszę - pamiętajcie o tych, co nigdy za bardzo za kościołem nie byli i raczej nie będą a pomimo tego są dobrymi ludźmi...

                    KK nie ma monopolu na dobrych ludzi.

                    P.S. Ciekawe czy ten wątek też zaraz poleci - ten o kominku własnie "zniknął".
                    • Gość: cavalier Re: jak trwoga, to do boga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.05, 00:49
                      Psy i kundle szczekają, a Kościół jest i będzie.
                      • Gość: ewa Re: jak trwoga, to do boga IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.12.05, 07:43
                        I taka jest wasza wiara. Poza kościołem tylko psy i kundle. Jak to dobrze, iż
                        nie mam takich braci w wierze. Juz wolę być kundlem.
                        • Gość: ziutek Cavalier IP: *.os.kn.pl 05.12.05, 08:59
                          Podaj chociaż jeden argument za tym, że nie wolno się śmiać z kościoła? A czy
                          katolicy nie wyśmiewają innych religii i kościołów uznając ich za sekty? A niby
                          dlaczego? Większość piszących posty nie wyśmiewa kościoła ale zwykłych ludzi
                          pełniących funkcje w kościele. Ludzi, którzy są pełni nienawiści do
                          innowierców, pełni hipokryzji zainteresowani tylko kasą i uciechami życia
                          doczesnego. To kler jest poddawany krytyce i nie trzeba szukać dowodów na jego
                          podłość. Czy nie razi ciebie, kiedy człowiek z wypasionym brzuchem i podgardlem
                          nigdy nie znający biedy ubrany w złote ornaty użala się nad naprawdę biednymi?
                          Czy nie razi cię wszechobecnie panujący przepych hierachów i kleru? Czy nie
                          rażą cię afery poczynając od drobnych przekrętów w parafiach w diecezjach aż po
                          afery typu "Stella Maris" czy zbrodnie w aferze Banku Ambroziano? Czy nie
                          słyszysz ile jadu i nienawiści sączy się z rydzykowej rozgłośni? Kościół może i
                          przetrwa ale na kler przyjdzie kiedyś koniec, przynajmniej na tą jego najgorszą
                          część.
                          • busmen Re: Cavalier 05.12.05, 09:19
                            Gość portalu: ziutek napisał(a):

                            > Podaj chociaż jeden argument za tym, że nie wolno się śmiać z kościoła?

                            Ponieważ należy uszanować przekonania innych. I z ateistów lub innowierców a
                            nawet homoseksualistów też nie wolno się śmiać.

                            > katolicy nie wyśmiewają innych religii i kościołów uznając ich za sekty?

                            Uznanie jakiegoś stowarzyszenia za sektę nie jest wyśmianiem, a zauważeniem
                            problemu i ewentualnych zagrożeń

                            > pełni hipokryzji zainteresowani tylko kasą i uciechami życia

                            Nie wszyscy.

                            > Czy nie razi ciebie, kiedy człowiek z wypasionym brzuchem i podgardlem

                            Aha, każdy człowiek z nadwagą musi być bogaty - ja nie jestem.

                            > na tą jego najgorszą część.

                            Oby
                            • Gość: ewa Re: Cavalier IP: *.dziennikarstwo.uni.wroc.pl 05.12.05, 10:20
                              Określenie "sekta" ma w języku polskim wydźwięk wyraźnie pejoratywny. Nie
                              chciałbyś chyba, żeby KK nazywany był sektą? A przecież wywodzi się z jednej z
                              sekt judaistycznych działających w Judei dwa tysiące lat temu. Oczywiście
                              wszystkie religie poza Kościołem, Matką Naszą, stwarzają nieustannie
                              jakieś "problemy i zagrożenia". KK nie stwarza i nigdy nie stwarzał - bo to
                              jedynie słuszny, jedynie prawdziwy Święty Kościół Powszechny. Oto święta logika
                              i święta historia, bracia w wierze. Szanujemy przekonania innych, pod
                              warunkiem, że zgadzają się z naszymi przekonaniami.
                              • busmen Re: Cavalier 05.12.05, 11:12
                                Sekciarze posługują się w swojej działalności misyjnej sztuczkami
                                socjotechnicznymi oraz głoszą wątpliwego pochodzenia moralność. Nagminnym
                                zjawiskiem w sekcie staje się wyrywanie dzieci spod opieki rodziców,
                                uzależnienie emocjonalne członków sekt od guru, niszczenie indywidualności
                                przez tzw. "pranie mózgu". Uczestnicy podejrzanych stowarzyszeń wykorzystywani
                                są finansowo. W tej sytuacji stawanie w obronie sekt, tylko po to,
                                by "przyłożyć" Kościołowi, równa się bronieniu przestępcy.

                                Tak, wyznawcy religii chrześcijańskiej, według rozumienia Kościoła katolickiego
                                wyznają prawdę o Bogu w sposób najpełniejszy.

                                Jednak wyznawcy religii mahometańskiej oraz innych RELIGII (np. Żydzi) są
                                szanowani przez Kościół i nie stara się ich w jakikolwiek sposób odrzucić ze
                                społeczeństwa, jak to czynią np. wyznawcy islamu w swoich krajach.

                                Kościół nie stwarza problemów - nie akceptujesz Jego zasad to z niego
                                występujesz. W islamie sprzeciwienie się lub wrocgość do ich nauki równa się z
                                wyrokiem śmierci.

                                Szanujemy przekonania innych - kiedy nie podważają MORALNOŚCI (gdy są ogłaszane
                                publicznie), a szanujemy ich zawsze, kiedy innym nie szkodzą...

                                To prawda, że Kościół wywodzi się z niegdysiejszej sekty (w rozumieniu
                                Rzymian), ale sekty, której założenia opierały się na szacunku i wzajemnej
                                miłości, a nie wyzysku i wykorzystania.
                                • Gość: ewa Re: bushmen IP: *.dziennikarstwo.uni.wroc.pl 05.12.05, 12:08
                                  Brogi bushmenie, więc jednak "sekciarze" to przestępcy. A czym innym, jak
                                  nie "praniem mózgu" jest nauka religii w szkołach i przedszkolach? Dlaczego
                                  kościołowi tak bardzo zależy na tym, żeby urabiać dzieci, które jeszcze nie
                                  nauczyły się krytycyzmu i dystansu wobec cudzych wypowiedzi? To tobie "wyprano
                                  mózg", skoro twierdzisz, że obrona innych kościołów i związków wyznaniowych
                                  (czyli - według ciebie - sekt) "równa się bronieniu przestepcy", to ty jesteś
                                  emocjonalnie uzależniony - jak widać z fanatycznego tonu twojej wypowiedzi,
                                  posiadaczu jedynej prawdy. No i cieszę się bardzo, że "Kościół nie stwarza
                                  problemów", że brak akceptacji nie równa się już wyrokowi śmierci - tak jak
                                  było przez wiele stuleci. Dziękuję, bracia w wierze, za to, że pozwalacie żyć.
                                  Wasza moralność naprawdę mi imponuje.
                                  • Gość: ewa Re: bushmen IP: *.dziennikarstwo.uni.wroc.pl 05.12.05, 12:28
                                    I jeszcze jedno: Rzymianie nie znali dyskryminującego pojęcia sekty. Uczniowie
                                    Jezusa tworzyli sektę w rozumieni żydowskiego prawa religijnego. Rzymianie
                                    tolerowali każdą religię, jeśli nie wchodziła w konflikt z państwem.
                                    • busmen Re: busmen 05.12.05, 13:09
                                      1. Proszę o dokładniejsze cytowanie mojego nicka.
                                      2. Moralność chrześcijańska opiera się na prawie naturalnym i zauważ, że to nie
                                      Kościół ustanawia prawo, ale państwo. Kościół może jedynie (i często to robi)
                                      wyrazić swój sprzeciw.
                                      3. Nikt mi nie wyprał mózgu, ponieważ moje odczucia są stale rewidowane przez
                                      wątpliwości, na które szukam odpowiedzi. Moje rozumowanie nie wynika ze ślepego
                                      uznania jakiejkolwiek prawdy.
                                      4. Dzieci i młodzież są dzisiaj narażone na wpływ różnych kultur opisywanych w
                                      mediach i w szkole - szczególnie liberalnej. Dlaczego nie można ich przez DWIE
                                      GODZINY W TYGODNIU (rzeczywiście pranie mózgu sic!) uczyć innego spojrzenia na
                                      świat - nie tylko spojrzenia liberalnego.
                                      5. A definicję sekty można zapewne znaleźć we wszystkich słownikach, więc nie
                                      jest to określenie jedynie kościelne.
                                      6. Nie jestem wrogo nastawiony do jakiejkolwiek opcji - akceptuję i mam wielu
                                      przyjaciół ateistów, akceptuję żydów i muzułmanów.
                                      7. Nie jestem fanatykiem.
                                      • Gość: ewa Re: busmen IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.12.05, 14:59
                                        Pojęcie prawa naturalnego w rozumieniu KK jest okazjonalną i arbitralną
                                        konstrukcją dowolnie naciąganą i interpretowaną, a przy tym kalejdoskopowo
                                        zmienną w aspekcie historycznym. Nie rozumiem - twoim ujeciu - relacji pomiędzy
                                        państwem, Kościołem, moralnością chrzescijańską a prawem naturalnym. Punkt 2
                                        jest niejasno sformułowany. W twoich wypowiedziach nie ma śladu wątpliwości i
                                        niepewności, nie widzę też poszukiwań - ty już wiesz, znasz prawdę (ad 3).
                                        Szkoła publiczna, utrzymywana przez podatników nie powinna mieć nic wspólnego z
                                        interesami KK. To nie miejsce religijnej indoktrynacji. Nie wykłada sie tam
                                        doktryny liberalnej (na etapie wczesnoszkolnym) i nie powinno się tam prać na
                                        religine kopyto dziecięcych mózgów nawet 2 godziny tygodniowo (ad 4). Nie widzę
                                        też powodu, dla którego z budżetu mamy płacić pensje ludziom KK utrzymując w
                                        ten sposób instytucję, która przecież nie wszystkim w państwie jest potrzebna.
                                        Sekciarz to ten, kto posiada prawdę, dobro i piękno. A także jest właścicielem
                                        wszystkich innych wartości i tradycji. Ten, który zawłaszcza tradycje narodowe
                                        i ogólnoludzkie oraz powołuje się na " religijną naturę człowieka". Wszystkie
                                        inne cechy i działania sekciarza są tylko implikacją tego ciemnego,
                                        zdeprawowanego i ograniczonego światopoglądu. Z grona sekciarzy wzięli się
                                        inkwizytorzy religijni i polityczni, a także wszelkiej maści demagodzy,
                                        kaznodzieje, nauczyciele ludzkości, psychomanipulanci, duchowi przywódcy itp. A
                                        swoją drogą - miło, że masz przyjaciół ateistów oraz akceptujesz żydów i
                                        muzułmanów. Pozdrawiam busmenie.
                                        • busmen Re: busmen 05.12.05, 15:57
                                          > Pojęcie prawa naturalnego w rozumieniu KK jest okazjonalną i arbitralną
                                          > konstrukcją dowolnie naciąganą i interpretowaną, a przy tym kalejdoskopowo
                                          > zmienną w aspekcie historycznym.

                                          Oj nie wiem. Kilkakrotnie w historii było wykorzystywane to prawo do osądzania
                                          ludzi (np. zbrodniarzy hitlerowskich) i dlatego jest ono jakoś zdefiniowane.
                                          Poza tym jeżeli takiego prawa nie ma, to według jakich zasad Ty postępujesz?

                                          > W twoich wypowiedziach nie ma śladu wątpliwości i niepewności, nie widzę też
                                          > poszukiwań.

                                          Uważam, że swoimi wątpliwościami nie muszę zajmować miejsca na tym forum, a
                                          poszukiwań nie ma, bo po prostu znalazłem - nie jestem agnostykiem, który całe
                                          życie będzie czegoś szukał, a na koniec dojdzie do wniosku, że i tak niczego
                                          nie znajdzie.

                                          > Szkoła publiczna, utrzymywana przez podatników nie powinna mieć nic wspólnego
                                          > z interesami KK. To nie miejsce religijnej indoktrynacji

                                          Nie istnieje coś takiego jak neutralność absolutna. Neutralna światopoglądowo
                                          znaczy więc ateistyczna lub agnostyczna. W laickiej szkole programy są
                                          zbudowane w myśl ideałów mrocznej religii "praw człowieka", całkowicie opartej
                                          na subiektywnej filozofii oddającej kult człowiekowi, pomijającej Boga, a
                                          reklamującej się jako jedynie obiektywna i neutralna. W tej sytuacji nauka
                                          dwóch godzin religii w szkole, wobec tendencji neopogańskich wydaje się być
                                          tylko słabą próbą wyrównania poglądów tej szkoły.

                                          > Nie widzę też powodu, dla którego z budżetu mamy płacić pensje ludziom KK
                                          > utrzymując w ten sposób instytucję, która przecież nie wszystkim w państwie
                                          > jest potrzebna

                                          ?? Obecnie księża utrzymują się jedynie z ofiar wiernych, a nie z podatków,
                                          chyba, że czegoś nie wiem...

                                          > Pozdrawiam busmenie.

                                          Również pozdrawiam.
                                          • tomek854 Re: busmen 05.12.05, 16:03
                                            > ?? Obecnie księża utrzymują się jedynie z ofiar wiernych, a nie z podatków,
                                            > chyba, że czegoś nie wiem...

                                            Nie wiesz, że księża katecheci mają płaconą pensję za nauczanie religii, co "i tak" należy przecież do ich obowiązków?

                                            A co do podatków - możemy uznać, że utrzymują się z tych podatków od ofiar, których nie płacą, a płaciliby, gdyby byli traktowani na równi z innymi obywatelami.
                                            • busmen Re: busmen 05.12.05, 17:22
                                              tomek854 napisał:

                                              > Nie wiesz, że księża katecheci mają płaconą pensję za nauczanie religii,
                                              > co "i tak" należy przecież do ich obowiązków?

                                              Wiem, ale poprzednie stwierdzenie odnosiło się moim zdaniem w ogóle do
                                              utrzymywania księży z podatków - a tak nie jest...

                                              Katecheci (nie tylko księża) otrzymują pieniądze za nauczanie religii, bo taka
                                              jest widocznie potrzeba. Gdy rodzice nie będą sobie życzyć księdza, to nie
                                              będzie on przychodził, nie będzie uczył i nie będzie otrzymywał pieniędzy.
                                              Proste?

                                              Ja na przykład nie życzę sobie aby nauczyciele dostawali pieniądze (z moich
                                              podatków) za nauczanie "Wychowania do życia w rodzinie" i co? I nic. Bo żyjemy
                                              w państwie - w społeczności, która MUSI szanować uczucia i poglądy innych (i je
                                              niekiedy wspierać). A skąd wiesz co należy do obowiązków księdza??? A co należy
                                              do Twoich obowiązków?? Spełniając jakąś określoną pracę dostaje się
                                              wynagrodzenie. W niektórych szkołach przychodzą księża prawosławni lub
                                              pastorzy - i wszystko jest ok...

                                              > A co do podatków - możemy uznać, że utrzymują się z tych podatków od ofiar,
                                              > których nie płacą, a płaciliby, gdyby byli traktowani na równi z innymi
                                              > obywatelami.

                                              Podobnie jak rabini, pastorzy, księża prawosławni, duchowni innych ruchów
                                              religijnych - ale tego się jakoś nie zauważa - dziwne.

                                              Załóż swoją religie - wierzącego w tego potwora... też nie będziesz płacił
                                              podatków...
                                              • tomek854 Re: busmen 05.12.05, 17:45
                                                > Ja na przykład nie życzę sobie aby nauczyciele dostawali pieniądze (z moich
                                                > podatków) za nauczanie "Wychowania do życia w rodzinie" i co? I nic. Bo żyjemy
                                                > w państwie - w społeczności, która MUSI szanować uczucia i poglądy innych (i je

                                                No właśnie. A ja na przykład wolałbym żeby Twoje dzieci się uczyły tego wychowania. Wtedy nie będziemy musieli z naszych podatków płacić im becikowego, bo będą wiedziały co to jest prezerwatywa. Jeżeli z niej zrezygnują ze względu na naukę kościoła, to zrobią to świadomie. A co jeżeli zrezygnują z tego co się nauczyli na religii, a o antykoncepcji nikt im nie powie?

                                                > niekiedy wspierać). A skąd wiesz co należy do obowiązków księdza??? A co należy
                                                > do Twoich obowiązków?? Spełniając jakąś określoną pracę dostaje się
                                                > wynagrodzenie. W niektórych szkołach przychodzą księża prawosławni lub
                                                > pastorzy - i wszystko jest ok...

                                                Nie, nie jest ok. Ja uważam, że powinno być zupełnie inaczej i przedstawiciele _żadnej_ religii nie powinni nauczać w szkole. Za moich czasów religia była w salkach katechetycznych, i choć dziś nie jestem w Kościele, to w perspektywie tamtych czasów uważam, że to było o wiele lepsze rozwiązanie. Na zajęcia chodził kto chciał, można było je przedłużyć w przypadku kiedy odbywała się ważna dyskusja (a nie dzwonek i na matematykę)...

                                                > Wiem, ale poprzednie stwierdzenie odnosiło się moim zdaniem w ogóle do
                                                > utrzymywania księży z podatków - a tak nie jest...

                                                W pewnym sensie uważam, że powinno być tak, ale zupełnie inaczej to zorganizowałbym - podobnie jak chyba jest w Niemczech. Każdy ze swoich podatków powinien być zobowiązany do odprowadzenia jakiejść częśći na Kościół. Można by też na cele charytatywne. Jesteś wierzący - oddawaj na KK. Wtedy by się okazało ilu mamy w Polsce Katolików. Jeżeli jest tak jak piszesz że jest to absolutna większośc - księża zarabiali by kokosy.

                                                > Podobnie jak rabini, pastorzy, księża prawosławni, duchowni innych ruchów
                                                > religijnych - ale tego się jakoś nie zauważa - dziwne.

                                                Bo ilu ich jest? Podobno 95% Polaków to katolicy! A więc jest to margines.
                                                >
                                                > Załóż swoją religie - wierzącego w tego potwora... też nie będziesz płacił
                                                > podatków...

                                                Kościół Pastafarian już istnieje. Ostatnio chcemy zbudować statek piracki, ponieważ jak dowiodły nasze badania ocieplenie klimatu jest zależne od zmniejszania się ilości piratów na morzach. Chcemy aby to był nasz wkład w ratowanie środowiska. To będzie z korzyścią nawet dla Was, niewierzących!
                                                • busmen Re: busmen 05.12.05, 19:37
                                                  > Wtedy nie będziemy musieli z naszych podatków płacić im becikowego

                                                  I ciekawe, kto będzie zarabiał na Twoją emeryturę...
                                                  Becikowe ma właśnie zniechęcić małżonków do używania prezerwatyw ;)

                                                  > A co jeżeli zrezygnują z tego co się nauczyli na religii

                                                  O antykoncepcji same się dowiedzą, a jeżeli zrezygnują z piątego przykazania,
                                                  to nie chciałbym być na Twoim miejscu, gdybyś się z nimi spotkał w ciemnej
                                                  ulicy ;)

                                                  Religia ma z założenia uczyć (inna sprawa czy uczy) także moralności i miłości
                                                  bliźniego - a to chyba w dzisiejszym, zdemoralizowanym świecie jest potrzebne.

                                                  > Kościół Pastafarian już istnieje.
                                                  Podeślij mi jakiś folder, to może się przyłączę. ;)
                                                  • tomek854 Re: busmen 05.12.05, 19:57
                                                    > I ciekawe, kto będzie zarabiał na Twoją emeryturę...

                                                    W myśl tego, co nam obiecują politycy sam powinienem sobie odłożyć :-)

                                                    > Becikowe ma właśnie zniechęcić małżonków do używania prezerwatyw ;)

                                                    Wątpię, żeby np. dzieci bezrobotnych rodzin PGRowych, Romów itp skuszonych becikowym do płodzenia więcej dzieci niż są w stanie utrzymać utrzymywały mnie w przyszłości. Obawiam się (niestety) że tu raczej wystąpi dziedziczenie biedy...

                                                    Przecież to kościół katolicki własnie słusznie naucza o tym, że posiadanie dziecka to ma być odpowiedzialność! A tu nagle się okazuje, ze "im więcej, tym lepiej".

                                                    > O antykoncepcji same się dowiedzą, a jeżeli zrezygnują z piątego przykazania,
                                                    > to nie chciałbym być na Twoim miejscu, gdybyś się z nimi spotkał w ciemnej
                                                    > ulicy ;)

                                                    No to ładnie... Jeżeli Twoje dzieci wychowane w duchu katolickim mają mi zagrażać to jest to dla mnie kolejny argument "przeciw".

                                                    Po za tym akurat dekalog to są wartości uniwersalne - tak czy inaczej uwzględnione w każdej religii a także w "cywilnych" normach etycznych.

                                                    > Religia ma z założenia uczyć (inna sprawa czy uczy) także moralności i miłości
                                                    > bliźniego - a to chyba w dzisiejszym, zdemoralizowanym świecie jest potrzebne.

                                                    Moim zdaniem w takiej formie, jak to się u nas odbywa niestety nie uczy :S Ale założenie jest słuszne.

                                                    > > Kościół Pastafarian już istnieje.
                                                    > Podeślij mi jakiś folder, to może się przyłączę. ;)

                                                    Raz w sygnaturce a dwa tu: www.venganza.org/index.htm, niestety po angielsku. Czy tak płytka jest Twoja wiara, że gotow jesteś przejść na moją tak od razu? :-)
                                              • moa_anbessa dotacje dla kleru 12.12.05, 23:48
                                                Wiem, ale poprzednie stwierdzenie odnosiło się moim zdaniem w ogóle do
                                                utrzymywania księży z podatków - a tak nie jest...

                                                a 1500 mln z kasy państwa na katechetów (oni garną 560 mln) i uczelnie
                                                katolicie oraz mnóstwo innych spraw to co jest?
                                      • Gość: e Re: busmen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 13:39
                                        Prawo naturalne... hmmm. Według nauki to jest Pawo selekcji naturalnej -
                                        Darwinizm..... silniejszy eliminuje słabszego?????? Uważasz, że na tym opiera
                                        sie KK?
                                • wielki_czarownik Re: Cavalier 05.12.05, 12:43
                                  busmen napisał:

                                  > Sekciarze posługują się w swojej działalności misyjnej sztuczkami
                                  > socjotechnicznymi oraz głoszą wątpliwego pochodzenia moralność. Nagminnym
                                  > zjawiskiem w sekcie staje się wyrywanie dzieci spod opieki rodziców,
                                  > uzależnienie emocjonalne członków sekt od guru, niszczenie indywidualności
                                  > przez tzw. "pranie mózgu".

                                  A lekcje religii w szkołach to niby czym są? Straszenie przedszkolaków diabłem i piekłem to nie jest pranie mózgu?

                                  Uczestnicy podejrzanych stowarzyszeń wykorzystywani
                                  > są finansowo.

                                  Członkowie KK nie są? Ile to razy ksiądz z ambony publicznie ogłasza (szczególnie w małych miejscowościach) "Kowalski nie zapłacił na nowy dzwon a Nowak wpłącił tylko 10 PLN"?

                                  W tej sytuacji stawanie w obronie sekt, tylko po to,
                                  > by "przyłożyć" Kościołowi, równa się bronieniu przestępcy.
                                  >

                                  Możesz podać definicję sekty?

                                  > Tak, wyznawcy religii chrześcijańskiej, według rozumienia Kościoła katolickiego
                                  >
                                  > wyznają prawdę o Bogu w sposób najpełniejszy.

                                  Przedstawiciele każdej religii twierdzą to samo. Skąd mam wiedzieć, że wy macie rację?

                                  >
                                  > Jednak wyznawcy religii mahometańskiej oraz innych RELIGII (np. Żydzi) są
                                  > szanowani przez Kościół i nie stara się ich w jakikolwiek sposób odrzucić ze
                                  > społeczeństwa, jak to czynią np. wyznawcy islamu w swoich krajach.
                                  >

                                  A np. odmowa pochowania człowieka na cmentarzu nie jest takim odrzuceniem?

                                  > Kościół nie stwarza problemów - nie akceptujesz Jego zasad to z niego
                                  > występujesz.

                                  Ciekawa teza. Czemu więc KK tak uparcie wtrąca się do polityki i usiłuje narzucać swe wartości wszystkim - nawet ateistom? Patrz aborcja, wychowanie seksualne, pornografia, zakaz handlu w niedziele itp.

                                  > W islamie sprzeciwienie się lub wrocgość do ich nauki równa się z
                                  > wyrokiem śmierci.

                                  W krajach katolickich też tak kiedyś było. A w krajach islamskich występuje to coraz rzaqdziej i nie we wszystkich. Nie słyszałem, aby w ciągu ostatnich 100 lat skazano kogoś w Turcji na karę śmierci za picie piwa.

                                  >
                                  > Szanujemy przekonania innych - kiedy nie podważają MORALNOŚCI (gdy są ogłaszane
                                  >
                                  > publicznie), a szanujemy ich zawsze, kiedy innym nie szkodzą...

                                  Moralności? Jakiej moralności? Waszej?

                                  >
                                  > To prawda, że Kościół wywodzi się z niegdysiejszej sekty (w rozumieniu
                                  > Rzymian), ale sekty, której założenia opierały się na szacunku i wzajemnej
                                  > miłości, a nie wyzysku i wykorzystania.
                                  >

                                  Przejawem tej miłości było palenie na stosach i inkwizycja?
                                  • busmen Re: Cavalier 05.12.05, 13:48
                                    wielki_czarownik napisał:

                                    > A lekcje religii w szkołach to niby czym są? Straszenie przedszkolaków diabłem
                                    > i piekłem to nie jest pranie mózgu?

                                    Jak pisałem wyżej - nie.

                                    > Członkowie KK nie są? Ile to razy ksiądz z ambony publicznie ogłasza
                                    >(szczególnie w małych miejscowościach) "Kowalski nie zapłacił na nowy dzwon a
                                    > Nowak wpłącił tylko 10 PLN"?

                                    Nie jest to stanowisko Kościoła, a działania Jego prymitywnych przedstawicieli.
                                    Możemy rozmawiać o tym jak jest - uważam, że jest źle, ale chciałbym, abyśmy
                                    rozmawiali o tym jakie są założenia - jak powinno być.

                                    > Możesz podać definicję sekty?
                                    pl.wikipedia.org/wiki/Sekta tu coś o tym jest, a dalej nie chce mi się
                                    szukać...

                                    > Przedstawiciele każdej religii twierdzą to samo. Skąd mam wiedzieć, że wy
                                    > macie rację?

                                    Prawdziwość chrześcijańskiej wiary wynika z prawdziwości Biblii i nauczania
                                    Chrystusa, a ten jak wiemy jest postacią historyczną, a nie mitem.

                                    > A np. odmowa pochowania człowieka na cmentarzu nie jest takim odrzuceniem?

                                    Nie spotkałem się z takim przypadkiem, ale gdy nie ma innego cmentarza
                                    komunalnego, ksiądz ma obowiązek udostępnić miejsce na takim cmentarzu (za
                                    odpowiednią opłatą) - tak mówi Kodeks Prawa Kanonicznego.

                                    > Ciekawa teza. Czemu więc KK tak uparcie wtrąca się do polityki i usiłuje
                                    > narzucać swe wartości wszystkim - nawet ateistom? Patrz aborcja, wychowanie
                                    > seksualne, pornografia, zakaz handlu w niedziele itp.

                                    Bo popiera moralność, którą uważa sa słuszną i dlatego publicznie wyraża swoje
                                    stanowisko. Jednak to państwo ustanawia prawo, a nie Kościół.

                                    > Przejawem tej miłości było palenie na stosach i inkwizycja?
                                    Nie, ale za to Kościół już wielokrotnie przepraszał.

                                    > Moralności? Jakiej moralności? Waszej?
                                    Moralność chrześcijańska oparta na Objawieniu współgra z prawem naturalnym,
                                    przez co jest ponadczasowa.
                                    • tomek854 Re: Cavalier 05.12.05, 16:05
                                      > Nie spotkałem się z takim przypadkiem, ale gdy nie ma innego cmentarza
                                      > komunalnego, ksiądz ma obowiązek udostępnić miejsce na takim cmentarzu (za
                                      > odpowiednią opłatą) - tak mówi Kodeks Prawa Kanonicznego.

                                      Akurat nie jest to odosobniony przypadak. Natomiast u nas na forum leży gdzieś wątek opisujący sytuację odmowienia udzielenia chrztu dziecku za grzechy rodziców...
                                    • wielki_czarownik Re: Cavalier 05.12.05, 17:16
                                      busmen napisał:


                                      > Jak pisałem wyżej - nie.

                                      Ale czemu? Czym się różni straszenie naiwnego i ufnego dziecka diabłem (KK) od straszenia krytycznego i myślącego dorosłego zagładą ludzkości (sekty)?

                                      >
                                      >>
                                      > Nie jest to stanowisko Kościoła, a działania Jego prymitywnych przedstawicieli.

                                      Mój drogi odpowiedzialność za to spada na KK. Kościół powinien z całą stanowczością zwalczać takie praktyki. Niestety przyzwala na nie.

                                      >
                                      > Możemy rozmawiać o tym jak jest - uważam, że jest źle, ale chciałbym, abyśmy
                                      > rozmawiali o tym jakie są założenia - jak powinno być.
                                      >

                                      Jak? Proste - KK sobie, reszta społeczeństwa sobie.

                                      > pl.wikipedia.org/wiki/Sekta tu coś o tym jest, a dalej nie chce mi się
                                      > szukać...

                                      A wiesz, że według wielu definicji KK podpada pod sektę?

                                      >
                                      > Prawdziwość chrześcijańskiej wiary wynika z prawdziwości Biblii i nauczania
                                      > Chrystusa, a ten jak wiemy jest postacią historyczną, a nie mitem.

                                      Dlaczego Biblia ma niby być prawdziwa? Może prawdziwy jest Koran?
                                      Machomet (Muhammad) też był postacią historyczną. Więc może to muzułmanie mają rację?


                                      > Nie spotkałem się z takim przypadkiem, ale gdy nie ma innego cmentarza
                                      > komunalnego, ksiądz ma obowiązek udostępnić miejsce na takim cmentarzu (za
                                      > odpowiednią opłatą) - tak mówi Kodeks Prawa Kanonicznego.

                                      To poczytaj gazety. Nawet to forum. Takich przypadków było opisywanych już kilka.


                                      >
                                      > Bo popiera moralność, którą uważa sa słuszną i dlatego publicznie wyraża swoje
                                      > stanowisko. Jednak to państwo ustanawia prawo, a nie Kościół.

                                      Hitlerowcy też mieli moralność którą uważali za słuszną. I co z tego wynikło? Powinniśmy oddzielać ideologię od prawa. No i owszem prawo ustala "państwo" ale czy aby bez wpływu KK (patrz krzyż w Sejmie).

                                      > Nie, ale za to Kościół już wielokrotnie przepraszał.
                                      >

                                      I co z tego, że przeprosił? Wskrzesił dzięki temu zamordowanych? Niech papież napisze list do Boga aby ten wskrzesił ofiary inkwizycji. W końcu skoro KK to pośrednik pomiędzy ludźmi a Bogiem a Bóg jest wszechmogący to co za problem?

                                      > Moralność chrześcijańska oparta na Objawieniu współgra z prawem naturalnym,
                                      > przez co jest ponadczasowa.

                                      Ale czy uniwersalna?
                                  • moa_anbessa Re: Cavalier 30.12.05, 15:05
                                    > > Sekciarze posługują się w swojej działalności misyjnej sztuczkami
                                    > > socjotechnicznymi oraz głoszą wątpliwego pochodzenia moralność. Nagminnym
                                    >
                                    > > zjawiskiem w sekcie staje się wyrywanie dzieci spod opieki rodziców,
                                    > > uzależnienie emocjonalne członków sekt od guru, niszczenie indywidualnośc
                                    > i
                                    > > przez tzw. "pranie mózgu".
                                    >
                                    > A lekcje religii w szkołach to niby czym są? Straszenie przedszkolaków
                                    diabłem
                                    > i piekłem to nie jest pranie mózgu?

                                    nie wiem, te lekcje prędko ze szkół nie znikną bo za duża kasa dla kleru za tym
                                    stoi. 5 % nauczycieli to ci od religii czy jjakoś tak.
                                  • moa_anbessa Re: Cavalier 10.01.06, 23:29

                                    > A lekcje religii w szkołach to niby czym są? Straszenie przedszkolaków
                                    diabłem
                                    > i piekłem to nie jest pranie mózgu?

                                    A tak jest? Fajnie by bylo wyposażyć jakiegoś szkraba w dyktafon i puścić do
                                    czarnych :-DDDDD
                                • tomek854 Re: Cavalier 05.12.05, 15:57
                                  > Sekciarze posługują się w swojej działalności misyjnej sztuczkami
                                  > socjotechnicznymi oraz głoszą wątpliwego pochodzenia moralność. Nagminnym
                                  > zjawiskiem w sekcie staje się wyrywanie dzieci spod opieki rodziców,
                                  > uzależnienie emocjonalne członków sekt od guru, niszczenie indywidualności
                                  > przez tzw. "pranie mózgu".

                                  O, to akurat wyborcza opisuje jedną sektę:

                                  serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3045280.html
                                • Gość: e Re: Cavalier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 13:35
                                  Twoja definicja sekciarzy opisuje dokładnie ojca dyrektora. Brawo!
                          • Gość: cavalier Re: Cavalier IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.05, 11:18
                            Twoje argumenty są niezwykle płytkie. Kościół, to nie ornaty i nie zapasieni
                            księża, jak piszesz. Kościół, to my, Uczestnicy wspólnej wiary. Gdybyś się nie
                            lenił i poczytał choćby Listy św. Pawła do Koryntian, to zrozumiałbyś więcej,
                            ponad własną wizję.
                            • tomek854 Re: Cavalier 05.12.05, 16:07
                              NIestegty ale nie rozumiesz co czytasz. Chodzilo o to, ze w kosciele, o ktorym piszesz sa ludzie, ktorzy zupelnie nie zyja zgodnie z gloszonymi przez siebie zasadami.
                        • bischof Re: jak trwoga, to do boga 05.12.05, 12:29
                          Źle rozumiesz wiarę katolicką.
                          Nie trzeba być wierzącym aby popierać wartości kościoła.
                          Wartości jakie zawarte są w Bili, można również wyprowadzić z głęboko
                          humanitarnej filozofii .
                          • Gość: ewa Re: jak trwoga, to do boga IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.12.05, 13:32
                            Uwielbiam, kiedy KK próbuje sobie zawłaszczać w s y s t k i e wartości i
                            ustanawiać własny monopol. Można odnieść wrażenie, ze bez KK świat byłby
                            pozbawiony jakiegokolwiek sensu i porządku aksjologicznego. Co za obłąkana
                            manipulacja i megalomania! Uwielbiam też, kiedy KK podwiesza się pod filozofię,
                            naukę, ogólnoludzkie doświadczenia itp. A równocześnie jego wyznawcy pozostają
                            głusi na jakiekolwiek argumenty, zamknięci w skorupie swoich pseudoracji i w
                            przekonaniu o swojej intelektualnej i moralnej wyższości. Nie wystarczy dziś,
                            niestety, założyć czarną sukienkę i głosić, ze pozjadało się wszystkie rozumy.
                          • Gość: Elemeledutkigospod [...] IP: *.la-04.cvx.algx.net 02.01.06, 21:21
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • edico Re: jak trwoga, to do boga 02.01.06, 23:53
                              Św. Tomasz z Akwinu, jakby w odpowiedzi, głosi: "Gdy Kościół nie ma więcej
                              żadnej nadziei nawrócenia heretyka, wyrzuca on go, troszcząc się o dobro
                              innych, poza obręb swej społeczności za pomocą wyklęcia i nadto oddaje go w
                              ręce władzy świeckiej, aby ta za pomocą śmierci usunęła go ze świata."
                        • 1normalnyczlowiek Re: jak trwoga, to do boga 05.12.05, 19:24
                          Gość portalu: ewa napisał(a):
                          > I taka jest wasza wiara. Poza kościołem tylko psy i kundle. Jak to dobrze, iż
                          > nie mam takich braci w wierze. Juz wolę być kundlem.

                          1nc: Nie nasza. Taka jest wiara niektórych nielicznych. Trudno.
            • 1normalnyczlowiek Re: jak trwoga, to do boga 05.12.05, 18:47
              Gość portalu: ;-) napisał(a):
              > to cała wasza religijność

              Cokolwiek by można powiedzieć o tej religijności, to jedno jest poza dyskusją,
              że wszyscy, wierzący i niewierzący, wiele zawdzięczamy pieśni "Boże coś Polskę...".
              W jakich sytuacjach ją śpiewano i czy pomagała - to wiedzą ci, którzy śpiewali
              (i nie tylko śpiewali).
              • tomek854 Re: jak trwoga, to do boga 05.12.05, 18:55
                Ja nie wiem. Czy mógłbyś mi to przybliżyć? W jaki sposób pieśń ta wpłynęła na moje życie?
                • 1normalnyczlowiek Re: jak trwoga, to do boga 05.12.05, 19:18
                  tomek854 napisał:
                  > Ja nie wiem. Czy mógłbyś mi to przybliżyć? W jaki sposób pieśń ta wpłynęła na m
                  > oje życie?

                  1nc: Czyżby obawa,że mimo wszystko coś "kościelnego" wpłynęło na Twoje życie?
                  "Wszystko" wpływa na "wszystko", choćbyśmy tego nie chcieli.

                  Pieśń "Boże coś Polskę..." jest symbolem walki z wszelkim "uciemiężeniem". Jest
                  zawsze śpiewana w szczególnie uroczystych oraz w szczególnie trudnych momentach.
                  Nie wiem, czy widziałeś lub słyszałeś jak komuniści się wściekali, gdy ogromne
                  rzesze ludzi śpiewały "...Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie...". Słowa tej
                  pieśni zmieniają się trochę w zależności od sytuacji.

                  Sądzę, że upadek komunizmu wpłynął również na Twoje życie.
                  • tomek854 Re: jak trwoga, to do boga 05.12.05, 20:00
                    > Sądzę, że upadek komunizmu wpłynął również na Twoje życie.

                    Owszem. Mój ojciec miał nawet pewien udział w tej walce. Niestety (dla Twoich poglądów) on zajmował się działaniem a nie śpiewaniem. Kiedy go wreszcie złapali i wsadzili do więzienia śpiewał tam pieśni rosyjskie, bo lubi tą muzykę. Czyżby komuch? :-)
                    • 1normalnyczlowiek Re: jak trwoga, to do boga 05.12.05, 20:50
                      tomek854 napisał:
                      > Owszem. Mój ojciec miał nawet pewien udział w tej walce. Niestety (dla Twoich
                      >poglądów) on zajmował się działaniem a nie śpiewaniem. Kiedy go wreszcie złapali
                      >i wsadzili do więzienia śpiewał tam pieśni rosyjskie, bo lubi tą muzykę. Czyżby
                      >komuch? :-)

                      1nc: Skąd to "niestety". W nawiasie specjalnie dodałem, że nie tylko śpiewali po
                      to byś nie mógł tego "niestety" zarzucić.
                      Rosyjskie pieśni są piękne (baśnie i bajki też). "Kałakolczyk" jest
                      nieśmiertelny. Nie wmawiaj uproszczeń.
                      Jeśli miałbym powiedzieć, że nie lubię Rosjan, to powiedziałbym: Nie lubię
                      nieuczciwych Rosjan tak samo jak nie lubię nieuczciwych Polaków. Nie jest ważna
                      narodowość ale ten "drobny" przymiotnik. Podobnie nie jest ważny światopogląd
                      człowieka tylko to jaki jest.
                      Zgadnij jakiej cechy u człowieka najbardziej nie lubię?
                      • tomek854 Re: jak trwoga, to do boga 06.12.05, 01:22
                        Może faktycznie nie tak ująłem to.

                        Chodziło mi o to, że śpiewanie było (jakkolwiek wzniosłym) dodatkiem do działania, pewnym symbolem. Ale moim zdaniem to działanie było najważniejsze. Śpeiwanie tak, o ile motywowało ludzi do działania. A akurat pieśni BogoOjczyźniane nie mają IMHO monopolu na motywację ludzi do działania.
                      • Gość: EXPO Re: jak trwoga, to do boga Re: 1 nc IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.12.05, 23:40
                        O kurde! Przepraszam, aż mnie zamurowało! 1nc potrafi normalnie myśleć. Ciekawe
                        tylko, czy to wypowiedzi wszystkich antyklerykałów tak na niego wpłynęły, że
                        nie sprowadza wszystkiego do komuny i komuchów. Brawo 1 nc. Cieszę się, że w
                        końcu zrozumiałeś, że ci, którzy nie chcą się pogodzić z wszechobecnym w naszym
                        życiu księdzem mogą być takimi samymi ludźmi jak Ty. Mogą być ludźmi
                        przyzwoitymi, prawymi i nie mieć nic wspólnego z jakąkolwiek komuną. I jeszcze
                        jedno, wiem, że dla niektórych to herezja, ale uważam, że można wierzyć w Boga
                        i mieć w głębokim poważaniu księży i kk jako instytucję. Chciałbym, żeby nasze
                        państwo było w pełni świeckie. Niech sobie ludzie wierzący wyznają swoją wiarę,
                        tylko niech ta wiara nie każe im krzywdzić innych i wysadzać się w powietrze z
                        niewinnymi ludźmi. A Państwo i ci, którzy sprawują w nim rządy niech zachowa
                        swoją świeckość. Chciałbym aby nie było nie było takich ludzi, którzy na ustach
                        mają Pana Boga a w sercu nienawiść do tych, co myślą innaczej (vide pan
                        Rydzyk).
                        • 1normalnyczlowiek Re: jak trwoga, to do boga Re: 1 nc 07.12.05, 00:26
                          > tylko, czy to wypowiedzi wszystkich antyklerykałów tak na niego wpłynęły, że
                          > nie sprowadza wszystkiego do komuny i komuchów.

                          1nc:Na pewno nie wypowiedzi... Wtedy sprowadzam do komuchów..., gdy ktoś wyciąga
                          tylko jednostronne wnioski a winę przypisuje tym, którzy są najmniej (mniej)
                          winni, nie zauważając wciąż obecnej obłudy i pazerności postkomunistów. Być może
                          nawet Olejniczaka bym zaczął cenić, gdybym od niego usłyszał: "Duża ilość
                          członków SLD to zwykli złodzieje. Wyeliminuję ich z naszych szeregów. Pozostaną
                          tylko uczciwi..."
                          Państwo świeckie tak ale z funkcjonującymi prawidłowo wartościami
                          ogólnoludzkimi, wywodzącymi się z każdego światopoglądu. Na razie ktoś musi o
                          tych wartościach przypominać, bo w tzw. świeckich (ateistycznych) ruchach
                          dominuje brak poszanowania nie tylko dla tradycji i historii.Modne jest
                          wchodzenie z butami i deptanie wszystkiego. "Czystego" materializmu nie
                          popieram. Dla mnie mogą stać obok siebie: kościół, synagoga, meczet i klub
                          dyskotekowy. Ważne tylko aby ludzie się do siebie nawzajem uśmiechali idąc,
                          każdy do swojego "przybytku" i nie chcieli na siłę ciągnąć w swoją stronę. Ale
                          również państwo musi dbać naprawdę o obywateli a nie uprzywilejowywać
                          przestępców i pozwalać na bezwzględny wyzysk przez cwaniaków. Wtedy każda
                          instytucja może zająć się swoimi sprawami, jedni duchowymi inni materialnymi.
                          Co do Rydzyka, to chyba wszyscy normalni ludzie oceniają go tak samo.Szkoda słów.
                          • Gość: EXPO Re: jak trwoga, to do boga Re: 1 nc IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.12.05, 19:13
                            Muszę przyznać, że pomimo kilku różnic, które nas dzielą, to rzeczywiście można
                            Cię nazwać normalnym człowiekiem. Jescze tylko mógłbyś przyznać, że są
                            pracownicy kk, którzy wybierają ten zawód po to by napchać swoje brzuchy i
                            kieszenie kosztem biednych ludzi oraz, że szefowie szeregowych księży starają
                            się każdą kościelną aferę zatuszować tak aby nie wyszła na światło dzienne, to
                            nazwałbym Cię jeszcze bardziej normalnym człowiekiem. Wiem, że aferami nikt nie
                            chce się chwalić, ale patologie należy zwalczać. No i może jescze mi wyjaśnisz
                            dlaczego hierarhia tak się cacka z Rydzykiem, dlaczego wyrażają ciche
                            przyzwolenie na antysemicki charakter niektórych jego audycji?
                            • 1normalnyczlowiek Re: jak trwoga, to do boga Re: 1 nc 09.12.05, 01:30
                              Jesli wybierają, by "napchać swoje brzuchy", to podświadomie nie zdając sobie z
                              tego sprawy a ta pazerność spada na nich później. Raczej jest mało możliwe,żeby
                              już przed ślubami zdawali sobie sprawę z tego typu własnych słabości. Po prostu
                              na spowiedzi, bo chyba była, sami by się wykluczyli z kapłaństwa. Owszem póżniej
                              jest możliwe, że następuje samooszukiwanie się i jakieś pokrętne
                              samousprawiedliwianie się, gdy oceniają własne własne postępowanie.
                              "Szefowie" tuszowali i tuszują. Ale w tych sprawach widać postęp na rzecz
                              otwartych rozmów o błędach.
                              Sprawa Rydzyka jest niezrozumiała nie tylko dla nas ale także dla sporej części
                              innych księży. Może jest to związane z przepisami zakonu, do którego on należy.
                              Nie sądzę,że jest to "ciche przyzwolenie" - raczej bezsilność wobec jakichś
                              reguł. Widocznie do niego i do jego "wyznawców" nic nie dociera, żadne
                              racjonalne argumenty. Trzeba walczyć przeciwko Rydzykowi nie potępiając w
                              czambuł całego KK, bo on jest "państwem w państwie".
                            • Gość: uczeń trwoga: nie ma boga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 10:48
                              sprawdziliśmy na lekcji fizyki: boga nie ma
                • bischof Re: jak trwoga, to do boga 05.12.05, 20:03
                  tomek854 napisał:

                  > Ja nie wiem. Czy mógłbyś mi to przybliżyć? W jaki sposób pieśń ta wpłynęła
                  na m
                  > oje życie?
                  >
                  >
                  Kup sobie w księgarni na Świdnickiej książkę autora trzykrotnego Dr.
                  religioznawstwa Dr.Murphy Joseph.
                  Zdaje się że tytuł jest „Potęga podświadomości” , a najlepiej jak przeczytasz
                  ją w oryginale.
                  Tam znajdziesz pytania które Ciebie nurtują.
                  • tomek854 Re: jak trwoga, to do boga 06.12.05, 01:29
                    Dziękuję, ale akurat pytania, które mnie nurtują już znalazłem. Teraz szukam na nie odpowiedzi :-)

                    Kupię tę książkę, jak ty kupisz tę:
                    www.amazon.com/gp/product/0812976568/104-3274064-6546362?v=glance&n=283155&n=507846&s=books&v=glance
                    Znajdziesz w niej wiele odpowiedzi na pytania, o których zadaniu nawet w życiu nie pomyślałeś - np. o tym, jaki związek ma liczba piratów na morzach z ociepleniem klimatu.
                    • bischof Re: jak trwoga, to do boga 06.12.05, 09:22
                      tomek854 napisał:

                      > Dziękuję, ale akurat pytania, które mnie nurtują już znalazłem. Teraz szukam
                      > na nie odpowiedzi :-)
                      >
                      Widzę że lubisz się czepiać przejęzyczeń, czyżbyś naprawdę nie wiedział o co
                      mi chodziło?
                      Skoro tak , to wesprze Twoją witalność …..
                      Chodziło mi o odpowiedzi na Twoje pytania.
                      • tomek854 Re: jak trwoga, to do boga 06.12.05, 15:26
                        A ty nie czytałeś tej książki? A może nie zrozumiałeś, że sam mi nie umiesz odpowiedzieć?

                        Ja z Tobą dyskutuję pomimo że nie czytasz książek o Pastafarianiźmie :-)
    • Gość: drinks Ciekawa ta dyskusja o Kościele Katolickim.... IP: *.magma-net.pl 05.12.05, 16:34
      ... wydaje mi się, że i jedni, i drudzy mają sporo racji.
      Ale jak ktoś napisał, skoro kościół to przede wszystkim wierni, to księża są
      chyba jego wizytówką?
      I raczej nie najlepszą, podam 2 przykłady z mojego życia:
      - niedawno mojego teścia nie chciano pochować, tzn nie chciano dać karteczki
      upoważniającej do pochówku na cmentarzu, dopóki rodzina z góry nie wpłaci 1500
      PLN za m-ce na cmentarzu, Rzecz działa się nie we Wrocku, ale w wielkopolsce.
      Rodzina poczuła się gorzej niż w sklepie na wsi, bo nawet tam można czasem coś
      na zeszyt (kredyt) załatwić.
      - 3 lata temu proboszcz parafii przyszedł po kolędzie. Ja wyjechałem służbowo
      na kilka dni, jego pierwsze słowa kolędy do żony: "...a jest pani pewna, że mąż
      wyjechał służbowo, a nie pojechał na dziwki....?" Żona była w szoku.
      Rok później juz byłem, przywitałęm księdza, dałem kopertę i powiedziałem mu "3
      słowa do ojca prowadzącego". Od rok później był już inny ksiądz po kolędzie....
      Ale pewnie to przypadek :-)))
      • tomek854 Re: Ciekawa ta dyskusja o Kościele Katolickim.... 05.12.05, 16:57
        Ja mieszkam na Gajowickiej. Co prawda do Kościoła nie należę, ale księdza po kolędzie zawsze chętnie przyjmowałem, proponowałem herbatę i miło sobie chciałem pogawędzić - "gość w dom, Bóg w dom" mówi mądre przysłowie.

        Za pierwszym razem ksiądz dał się poczęstować herbatą, wypytał dokładnie o poprzednich mieszkańcach (babcia to była i wiem, że nie miałaby nic przeciwko, więc mogłem mu udzielić wszelkich informacji o niej bez naruszania ustawy o ochronie danych osobowych) następnie popytał o moje chodzenie do kościoła, kiedy powiedziałem że nie chodzę, odfajkował z górny na dół resztę formularza (trochę mi to przypomniało scenę z filmu "stymaty", chwilę życzliwie pogawędziliśmy i poszedł dalej.

        Kolejnymi razami ksiądz nie miał dla mnie czasu za dużo, odbębniał modlitwę, machał święcidłem i znikał. Niby brak czasu, ale sam byłem ministrantem kiedyś i po kolędzie chodziłem więc wiem jak to wygląda.

        Niestety żadnym razem koperta nie leżała na stole (za pierwszym razem co prawda ksiądz nawet sięgnął za kopertę jak wyszedłem po herbatę i myślał że nie widzę, ale się zawiódł, bo to był list od mojej dziewczyny).

        Od bodajże 3 lat (z tym że raz nikogo akurat nie było) ksiądz nie jest już zainteresowany odwiedzaniem mnie. A przecież go nie wyganiam, wręcz przeciwnie zawsze się cieszę z miłych gości.

        Dla porównania: świadkowie Jehowy, którzy zawsze przychodzą w najmniej odpowiednim momencie, i zawsze muszę im podziękować jeszcze się nie zniechęcili... No, ale oni przychodzą żeby mnie nawrócić na ich wiarę, co w ich rozumieniu jest dla mnie dobrem i jedyną drogą dla _mojego_ zbawienia. A ksiądz widać przychodzi tylko po kopertę...
        • robak_wroc Re: Ciekawa ta dyskusja o Kościele Katolickim.... 05.12.05, 17:27
          koperciarze po prostu z tych xiezulkow. ogolnie 90% z nich to kolesie prowadzacy
          dzialalnosc gospodarcza nieopodatkowana na dodatek, a te 10% z powolania gasnie
          przy nich. wiecej nic nie powiem bo mnie zmoderuja a to ostatnio modne na tym forum.
          • tomek854 Re: Ciekawa ta dyskusja o Kościele Katolickim.... 05.12.05, 17:56
            No to prawda. Prawdziwi księża z powołania to niestety mniejszość :(
            • tomek854 errata sygnaturki 05.12.05, 17:57
              • Gość: ziutek "Boże coś Polskę" IP: *.os.kn.pl 05.12.05, 21:21
                Zadam pytanie dlaczego powstała taka pieśń i czy naprawdę musiała powstać? Nie
                dbamy o państwo, nie dbamy o Polskę. Wszystko przegrywamy przez niekończące się
                spory o nic o przysłowią miedzę na grubość dłoni. Polska zawsze była jakimś
                dziwnym tworem w Europie, który nie szanował siebie. Nasi sąsiedzi dochodzili
                do wniosku, że najlepsza Polska to brak Polski a największym wrogiem Polaka
                jest inny Polak. Ta pieśń nie musiała powstać. Nie powinna.
                • 1normalnyczlowiek Re: "Boże coś Polskę" 05.12.05, 21:44
                  Gość portalu: ziutek napisał(a):
                  > Zadam pytanie dlaczego powstała taka pieśń i czy naprawdę musiała powstać? Nie
                  > dbamy o państwo, nie dbamy o Polskę. Wszystko przegrywamy przez niekończące się
                  > spory o nic o przysłowią miedzę na grubość dłoni. Polska zawsze była jakimś
                  > dziwnym tworem w Europie, który nie szanował siebie. Nasi sąsiedzi dochodzili
                  > do wniosku, że najlepsza Polska to brak Polski a największym wrogiem Polaka
                  > jest inny Polak. Ta pieśń nie musiała powstać. Nie powinna.

                  Masz rację,nie powinna. Ale akurat tacy są Polacy.

                  Boze, cos Polske ...

                  Boze! cos Polske przez tak liczne wieki
                  Otaczal blaskiem potegi i chwaly,
                  I tarcza Twojej wszechmocnej opieki
                  Od nieszczesc, ktore przygnebic ja mialy.

                  Przed Twe oltarze zanosim blaganie:
                  Ojczyzne, wolnosc racz nam wrocic Panie.

                  Boze! cos Polske przez tak liczne wieki
                  Okryta blaskiem potegi i chwaly,
                  Nagle spod swojej usunal opieki
                  I wzniosl te ludy, co jej sluzyc mialy.

                  Przed Twe oltarze zanosim blaganie:
                  Ojczyzne, wolnosc racz nam wrocic Panie.

                  Tys, co ja potem, tkniety jej upadkiem,
                  Wspieral walczaca za najswietsza sprawe
                  I chcac swiat caly miec jej mestwa swiadkiem,
                  wsrod samych nieszczesc pomnozyl jej slawe.

                  Przed Twe oltarze zanosim blaganie:
                  Ojczyzne, wolnosc racz nam wrocic Panie.

                  Niedawnos zabral wolnosc z polskiej ziemi
                  A lez, krwi naszej poplynely rzeki;
                  Jakze to okropnie to byc musi z temi,
                  Ktorym Ty wolnosc odbierzesz na wieki.

                  Przed Twe oltarze zanosim blaganie:
                  Ojczyzne, wolnosc racz nam wrocic Panie.

                  Jedno twe slowo, wielki gromow Panie!
                  W chwili nas z prochow wskrzesic bedzie zdolne,
                  Gdy znow zasluzym na Twe ukaranie,
                  Obroc nas w prochy, ale w prochy wolne!

                  Przed Twe oltarze zanosim blaganie:
                  Ojczyzne, wolnosc racz nam wrocic Panie.

                  • 1normalnyczlowiek Re: "Boże coś Polskę" 05.12.05, 21:54
                    Boże, coś Rosję...

                    (przypisywane Annie Henryce Pustowójtównie)



                    Boże! Co Rosję przez tak długie wieki

                    trzymał w ciemności na hańbie ludzkości,

                    Coś jej odmawiał dotąd swej opieki,

                    Robiąc narzędziem tyraństwa i złości,

                    Przed Twe ołtarze zanosim błaganie!

                    Lud nasz nieszczęsny racz oświecić Panie!

                    Ty, coś niedawno tknięty jej spodleniem

                    Zesłał nam mężów, co świata promienie

                    Rzucili na świat i wolności tchnieniem

                    Przygotowali z kajdan wyzwolenie —

                    Przed Twe ołtarze zanosim błaganie,

                    Pestlów, Hercenów daj nam więcej, Panie!

                    [...] O Polsko, Polsko, za twoje cierpienia,

                    Którymi dręczy rząd dzikiej srogości,

                    Lud ruski prosi twego przebaczenia,

                    Boś ty jest dźwignią i jego wolności! —

                    Przed twe ołtarze zanosim błaganie,

                    Z carskich służalców oczyść Rosję, Panie!

                    Niech krew męczeńska, którąśmy przelali

                    W minach Sybiru obok Polski synów,

                    Wzajemną niechęć serc naszych wydali,

                    Połączy dłonie do chwalebnych czynów!

                    Przed twe ołtarze zanosim błaganie,

                    Do walk za wolność powołaj nas, Panie! [...]



                  • tomek854 Re: "Boże coś Polskę" 06.12.05, 01:35
                    Pieśń ta zupełnie do mnie nie przemawia.

                    Dlaczego akurat Bóg ma odpowiadać za to, jaką mamy historię?

                    Przecież mamy wolną wolę i sami odpowiadamy za to, że jesteśmy takim narodem, który lubi powymachiwać szabelką, potem się samemu pokłócić, zostać zjedzonym przez wrogów, zebrać się i bohatersko wywalczyć ponownie to co mu należne, powymachiwać szabelką, pokłócić się i tak dalej...

                    A w ogole jeżeli już, to ja na przykład uważam, że światem kieruje Latający Potwór Spaghetti dotykając go swoimi makaronowymi wypustkami. I co? Ani ja Wam nie udowodnię, że ja mam rację, ani Wy mi. Dlatego uważam, że pieśni pieśniami, jednym się podobają słowa, inny uważa je za pretensjonalne, jeden lubi tę melodię, inny nie cierpi tego zawodzenia, ale ważne jest, żebyśmy wspólnie działali dla dobra ogółu...
                    • Gość: tia Re: "Boże coś Polskę" IP: 82.26.60.* 06.12.05, 01:43
                      > Dlaczego akurat Bóg ma odpowiadać za to, jaką mamy historię?

                      glupota jest tak samo nienamacalna jak sam BOG




                      • Gość: Kto reanimuje? [...] IP: *.la-04.cvx.algx.net 06.12.05, 02:27
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • 1normalnyczlowiek Re: "Boże coś Polskę" 07.12.05, 00:42
                        Gość portalu: tia napisał(a):
                        > > Dlaczego akurat Bóg ma odpowiadać za to, jaką mamy historię?
                        > glupota jest tak samo nienamacalna jak sam BOG

                        1nc: Wiara udowodniona (namacalna) przestałaby być wiarą - z definicji.
                        Widocznie ludzie to takie stworzenia (przepraszam - istoty), które mają tak dużo
                        namacalnych rzeczy, że odczuwają potrzebę bycia w kontakcie z Czymś nienamacalnym.

                        Bóg nie odpowiada za naszą historię - to my odpowiadamy przed Bogiem (ci co nie
                        chcą - też).

                        Czy ktoś pomacał muzykę?
                        • Gość: tia Re: "Boże coś Polskę" IP: 82.26.61.* 07.12.05, 01:53
                          > Bóg nie odpowiada za naszą historię - to my odpowiadamy przed Bogiem (ci co nie
                          > chcą - też).


                          ile ludzi wycieto w pien "tylko" w imie boze? zawsze mozna powiedziec : bog tak
                          chcial, wola boska;-), grunt to dobra wymowka a bog jest idealna wymowka


                          > 1nc: Wiara udowodniona (namacalna) przestałaby być wiarą - z definicji

                          a ja wierze w siebie, w rodzine, ogolnie staram sie wierzyc ludziom i dla mnie
                          to jest sedno wiary, uwierzyc w cos namacalnego , zaufac i byc zaufanym, bog,
                          krasnoludki niech pozostana w sferze folkloru, obyczaju ale nie prawa


                          > Czy ktoś pomacał muzykę?

                          wystarczy ze ktos zrobil instrument , ktos inny zagral na nim i jeszcze ktos
                          inny wysluchal oewj muzyki - wiecej juz nie trzeba, co do boga to tylko rachunki
                          zostaja...

                        • tomek854 Re: "Boże coś Polskę" 07.12.05, 01:54
                          > Bóg nie odpowiada za naszą historię - to my odpowiadamy przed Bogiem (ci co nie
                          > chcą - też).

                          To Ty w to wierzysz. A może ja wierzę, że po śmierci wszyscy idziemy do niebios, gdzie Latający Potwór Spaghetti zafunduje nam wulkan piwny?
    • tomek854 Jezus nie nadawałby się na księdza w obecnym KK 06.12.05, 16:30
      img207.imageshack.us/my.php?image=jesuspriesthoodcartoon7201it.jpg
      :-)
      • 1normalnyczlowiek "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania. 06.12.05, 18:14
        Gość portalu: EXPO napisał(a):
        > I tu wyszło szydło z worka.
        > Nikt pracownikom kk nie każe żyć w totalnej biedzie.
        > Popatrz na większość plebanii jakie sobie pracownicy kk wybudowali i popatrz
        >na rozwalające się domy i mieszkania zwykłych ludzi. Można to rozumieć w ten
        >sposób: niech lud tkwi w ubóstwie byle nam rzucał na tacę.
        1nc: Jest oczywiste, że przykłady życia na niegodnym księdza poziomie należy
        krytykować i potępiać. Tacy jak Jankowski i Rydzyk nie przynoszą chluby KK,
        wręcz przeciwnie. Jednak nie zgodzę się, że kościołowi zależeć może na
        utrzymywaniu biedy i ciemnoty. Sam mówisz: rzucają na tacę. Jak będą bogatsi, to
        "rzucą" więcej.

        >Niech w kraju panuje niedostatek, niech nie będzie wystarczających środków w
        >budżecie na: oświatę, służbę zdrowia itp., byle rządy zapewniły kk odpowiednią
        >kasę na wszystko.
        >Podobno kk jest ponadnarodowy i powszechny, niech więc na kilka lat zrezygnuje
        >z "dojenia" naszego kraju, a pieniądze na działalność bierze z centrali w
        >Watykanie.
        1nc: Mylisz i przyczyny i skutki. Obarczasz odpowiedzialnością za biedę w kraju
        nie tych, którzy do tej biedy się przyczyniają lecz tych którzy biednym i chorym
        pomagają. Wiesz dobrze kto "doi" nasz kraj ale ich nie krytykujesz. Na jednym
        oszustwie pseudobiznesmena, skorumpowanego urzędnika państwo nieraz traci więcej
        niż KK dostaje od państwa przez cały rok.

        >A jak już w kraju będzie dostatek to wtedy może poprosić o coś dla siebie.
        >Powiem ci 1 normalny człowieku, że myślących tak jak ja będzie coraz więcej i
        >w końcu doczekamy się tego, że w relacjach państwo - kościół będzie tak jak w
        >krajach o utrwalonej demokracji, gdzie kk wie gdzie jest jego miejsce i nawet
        >nie próbuje wystawiać nosa z kruchty i mieszać w rządowych ustawach,a pieniądze
        >na jego działalność są odpowiednie do zamożności danego kraju i jego
        >mieszkańców.
        1nc: I tu wychodzi szydło z worka.
        Wam nie zależy na naprawie funkcjonowania KK. Wam nie zależy na poprawie
        sytuacji w kraju. Wam zależy na zmarginalizowaniu KK. Gdyby było inaczej, to
        swoją energię spożytkowalibyście na walkę z patologiami w gospodarce,w polityce,
        w prawodawstwie. Właśnie państwo "doi" i to nadmiernie, z powodu tych patologii.
        Was bardziej boli kasa z tacy, którą w przeciwieństwie do innych obciążeń jest
        dobrowolna.

        >Gdzie człowiek zostaje księdzem po to by służyć ludziom, a nie by ludzie jemu
        >służyli.
        1nc: Prawie wszystko co napisałeś byłoby zgodne z prawdą, gdybyś zamienił słowa:
        KK, ksiądz innymi: urzędnik, psedobiznesmen, czerwony złodziej...
        Np.:Gdzie człowiek zostaje urzędnikiem po to by służyć ludziom, a nie ludzie
        jemu służyli.
        • Gość: tia Re: "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania. IP: 82.26.61.* 06.12.05, 18:36
          > Jednak nie zgodzę się, że kościołowi zależeć może na
          > utrzymywaniu biedy i ciemnoty. Sam mówisz: rzucają na tacę. Jak będą bogatsi, to
          > "rzucą" więcej.

          dobre, dobre ;-)
          tam gdzie dostatek nie znajdziesz boga - kosciol wysuszy sie na wior,
          jest takie powiedzonko "jak trwoga to do boga", wiec niech "trwoga bedzie
          wieczna", dobry katolik to katolik zatrworzony, pokutujacy za grzechy EWY i
          ADAMA - debet nie do splacenia hihihihi


          • 1normalnyczlowiek Re: "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania. 06.12.05, 18:55
            Gość portalu: tia napisał(a):
            > tam gdzie dostatek nie znajdziesz boga

            Tak sądzisz?
            Z tego można by wysnuć wniosek, że tam gdzie dostatek nie znajdziesz miejsca
            także dla innych ogólnoludzkich lub ponadczasowych wartości.
            Jeśli tak, to tym bardziej religia mógłaby być potrzebna.
            A może jak ludzie nie mieliby zmartwień dnia codziennego, to zajęliby się
            dokształcaniem, odchamianiem, czytaniem, słuchaniem. Więcej czasu poświecaliby
            innym ludziom.
            Jeszcze jedno. Mówiąc "dostatek" mamy na myśli dostatek pieniędzy. Jest wiele
            innych zmartwień, których pieniądze nie załatwią. I co wtedy?
            • Gość: ewa Re: "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.12.05, 19:39
              Po Państwowym Funduszu Ziemi KK jest największym posiadaczem ziemskim w Polsce.
              Nie było i nie ma ustawy reprywatyzacyjnej, a KK juz wyrwał co do niego
              nalezało i nie nalezało - tysiące budynków i innych nieruchomości. Kiedyś KK
              posiadał majątki, bo spełniał funcje socjalnej ochrony - prowadził szkoły,
              szpitale, domy opieki itp. Teraz też to robi, ale komercyjnie, za grube
              pieniądze... I dlatego pozabierał budynki szkół wyższych, szpitali oraz inne
              gmachy uzyteczniości publicznej, a wybudowane niedawno obiekty katachetyczne
              wynajmuje na hurtownie, sklepy i nocne lokale (!). Więc nie mówcie, ze nie jest
              pasożytem. Nie ma żadnych moralnych i merytorycznych podstaw, by akceptować
              dziką pazerność i rozbestwienie KK, drodzy Bracia w Wierze. I niech wam się nie
              wydaje, ze to wy jesteście kościołem - przecież kompletnie nic nie macie do
              powiedzenia w tej totalitarnej i wcale nie świętej instytucji.
              • 1normalnyczlowiek "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania. 06.12.05, 20:15
                A chciałabyś, żeby kto był tym największym posiadaczem? Tacy jak Jaskiernia,
                Pęczak itp.?
                Jeśli coś robi komercyjnie, to zarzut? Przecież pochwalacie gospodarkę rynkową.
                Ten co wynajmuje, czyli właściciel to pasożyt?
                Lepiej jak kolesie porozdawali między siebie dziesiątki tysiący hektarów ziemi i
                tysiące nieruchomości?
                Lepiej jak pseudobiznesmeni dostali za symboliczne pieniądze firmy, budynki,
                ziemię, wyprowadzili pieniądze i majątek, doprawadzili wszystko do ruiny a ludzi
                wysłali na bezrobocie?
                Może najpierw tym się zajmiesz. KK przynajmniej dba i szanuje to co ma.
                • tomek854 Re: "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania. 06.12.05, 20:53
                  > Lepiej jak pseudobiznesmeni dostali za symboliczne pieniądze firmy, budynki,
                  > ziemię, wyprowadzili pieniądze i majątek, doprawadzili wszystko do ruiny a ludz
                  > i
                  > wysłali na bezrobocie?
                  > Może najpierw tym się zajmiesz. KK przynajmniej dba i szanuje to co ma.
                  >

                  Ja uważam, że nikt nie powinien dostawać za symboliczne pieniądze nic. Każdy powinien dostawać za pieniądze uczciwe. I wtedy będzie dbał.
                • Gość: ewa Re: "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.12.05, 08:29
                  "Normalny człowieku", kk zbierał pieniądze od wiernych na cele religijne, na
                  sale katechetyczne, a nie na wynajem hurtowniom i tancbudom. KK po raz kolejny
                  oszukał wiernych, kiedy wcisnąwszy się do szkół zaczął prowadzić działalność
                  gospodarczą w miejscach, które miały służyć innym celom. I nie ma dla mnie
                  znaczenia czy majątek państwowy dostaje za darmo kk czy Jaskiernia za
                  niewielkie pieniądze, ale wolę raczej ten drugi przypadek, bo Jaskiernia jednak
                  coś zapłaci i będzie płacił choćby niewielkie podatki. KK wyłudził mnóstwo
                  obiektów uzyteczności publicznej (szkoły, szpitale, domy studenckie, nawet
                  biblioteki) i wykorzystuje je wyłącznie dla własnych celów, ktore z dobrem
                  ogólnym nie mają nic wspólnego. Nie ma żadnej różnicy pomiedzy kolesiami
                  czarnymi a czerwonymi, z tym, że tylko czarni moraliują i pouczają. Czerwoni
                  odchodza w niebyt, ale czarni rosną w siłę żerując na ciemnocie i strachu
                  (zobacz w tym wątku wypowiedzi księżulków o szpitalach i oddziale onkologii). I
                  nie jest dla mnie ważne czy kk dba o wyłudzony majatek czy nie, skoro
                  społeczeństwo nic z tego nie ma, bo kk nie płaci podatków ani nie świadczy
                  żadnych usług, które uzasadniałyby jego stan posiadania i hojne obdarowywanie
                  przez czarną i czerwona władzę. KK nie jest żadnym kapitalistą w ekonomicznym
                  rozumieniu słowa, nie wspiera gospodarki, ale jest dla niej ciężarem -
                  pasożytem.
            • Gość: tia Re: "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania. IP: 82.26.61.* 06.12.05, 20:31
              > Z tego można by wysnuć wniosek, że tam gdzie dostatek nie znajdziesz miejsca
              > także dla innych ogólnoludzkich lub ponadczasowych wartości.

              tak dokladnie jest,

              > Jeśli tak, to tym bardziej religia mógłaby być potrzebna

              zapewne przydaje sie, ale nie w wymiarze panstwowym, ogolnym , religijnosc jest
              aspektem osobistym, prywatnym i niech pozostanie w waszych sercach a nie w
              sejmie, w szkole, w pracy ....


              > A może jak ludzie nie mieliby zmartwień dnia codziennego, to zajęliby się
              > dokształcaniem, odchamianiem, czytaniem, słuchaniem. Więcej czasu poświecaliby
              > innym ludziom.

              zmartwienia zawsze beda;-) , ambicje sa jak nieskonczonosc;-)


              > Jeszcze jedno. Mówiąc "dostatek" mamy na myśli dostatek pieniędzy. Jest wiele
              > innych zmartwień, których pieniądze nie załatwią. I co wtedy?


              nie masz pieniedzy, nie masz problemow;-), "dostatek" to cala infrastruktura
              potrzebna do prawidlowego "funkcjonowania" czlowieka w spoleczenstwie
        • tomek854 Re: "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania. 06.12.05, 20:43
          > pomagają. Wiesz dobrze kto "doi" nasz kraj ale ich nie krytykujesz.

          Ja wiem kto doi!

          Księża!

          Niby dlaczego tyle kościołów się buduje, choć liczba wiernych się zmniejsza?

          Bo wtedy łatwiej zmotywowac parafian do datków: tyle potrzeba na dach, tyle na okna...

          A kto policzy ile się zebrało na tacę i ogłosi? Mało który ksiądz.

          Wiem to doskonale z sytuacji we wsi u moich znajomych - ksiadz wydaje fortunę (ku ich uciesze) na ich obrazy (są malarzami) i biadoli "już prawie kościół zbudowany, trzeba by teraz może remont starego wymyśleć, bo z czego ja będę żył...
          • 1normalnyczlowiek Re: "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania. 06.12.05, 21:33
            tomek854 napisał:
            > Ja wiem kto doi!
            > Księża!

            1nc: A tamci, o których wspomniałem, nie!
            Przyjrzyj się jak przebiega większość inwestycji i dlaczego jest ich tak dużo
            ale tylko na papierze. Podaj przykład choć jednej firmy prywatnej, która
            naprawiała gwarancyjnie drogę, którą wcześniej sknociła m.in. stosując inne
            materiały niż w kosztorysie. Czy "najlepsza" firma komputerowa w kraju, która ma
            za sobą komputeryzację ZUS-u, banków, wyborów przeprosiła kogoś, oddała
            pieniądze (także Twoje pieniądze). Ktoś się Ciebie pytał, czy mu wolno wyrzucić
            pieniądze w błoto.
            Oto przykład jednej z setek (tysięcy) "inwestycji":

            Strzecha prosto z Mostostalu
            Autor tekstu: Andrzej Koraszewski

            Kilka dni temu czytelnik skomentował mój artykuł poświęcony "Kulturowym
            uwarunkowaniom stagnacji i rozwoju" . Przypomniał na marginesie tego artykułu
            książkę Fukuyamy "Trust". "W swojej książce Fukuyama - pisze nasz czytelnik -
            skądinąd radykalny zwolennik swobód gospodarczych, zbliżony w poglądach do
            neokonserwatystów, zajął się sprawą zaufania, jako podstawy dobrze
            funkcjonującej gospodarki."

            Zbiegiem okoliczności niemal w tym samym czasie dostałem list od Brytyjki
            mieszkającej od piętnastu lat w Nepalu. Autorka listu pisała między innymi:
            "...ludzie z Zachodu nie zdają sobie sprawy z rozmiarów jakie korupcja przybrała
            w tym kraju na przestrzeni ostatnich czternastu lat. Ci którzy są na miejscu
            oczywiście o tym wiedzą, ale obawiają się o swoją pracę, więc wolą nie robić
            żadnych "niedemokratycznych" ruchów. Demokracji nie było to nigdy. Partie
            polityczne działają jak mafia. Jeśli nie masz "chrzestnego" nie masz szans na
            pracę, a jeśli masz już pracę, w szczególności taką, która daje dostęp do
            zachodnich pieniędzy, musisz kierować ich strumień w kierunku kolegów...."

            Czytelnik polskiej prasy obserwuje ostatnio zmagania naszego państwa prawa z
            przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości skutecznie blokującymi zakończenie
            procesu w sprawie afery FOZZ. Żyjemy w kraju, w którym perwersja prawna jest
            stałą praktyką, w którym (o ile mi wiadomo) żaden lekarz nie został pozbawiony
            praw wykonywania zawodu z powodu poświadczenia przed sądem nieprawdy. Żyjemy w
            kraju, w którym o naprawianiu Rzeczpospolitej dyskutuje się najlepiej pod
            kradzioną strzechą. Kto wie, może "małe" afery lepiej ilustrują podobieństwo
            naszego kraju do Nepalu niż duże. Może warto tu opowiedzieć o jednej z nich.

            Głównym inwestorem odbudowy i rozwoju hotelu "Puszcza" była

            Kancelaria Premiera w czasach, gdy premierem był Jerzy Buzek,

            zaś rządy sprawowała AWS, która po zakończeniu owych rządów

            rozmyła się w niebycie. Główny inwestor powierzył remont

            wolnostojącego budynku, w którym miała znaleźć swoją siedzibę

            nowa "Puszcza", firmie Mostostal Gdańsk SA. Pytanie pierwsze

            brzmi: jak firma Mostostal Gdańsk SA wygrała przetarg na

            remont wolnostojącego budynku, który miał być pokryty

            strzechą?

            Firma Mostostal Gdańsk nie posiada żadnego doświadczenia w

            remontowaniu wiejskich obiektów i zleciła wykonanie

            zamówienia publicznego powiązanemu z nią przedsiębiorstwu

            Probud w Gdyni. Tu wyłania się pytanie drugie: czy zamówienia

            publiczne mogą być przekazywane do realizacji kolejnym

            firmom, które nie brały udziału w przetargu?

            Firma Probud z Gdyni najwyraźniej nie miała doświadczenia w

            budowaniu tego rodzaju obiektów i zleciła jego realizację

            firmie Budostyl w Krakowie. Tu wyłania się pytanie trzecie:

            jakich prowizji oczekiwały firmy Mostostal od firmy Probud, a

            firma Probud od firmy Budostyl, które to firmy nie zamierzały

            zajmować się realizacją zamówienia publicznego w postaci

            takiej renowacji wolnostojącego obiektu, aby powstał z niego

            naprawdę luksusowy hotel w rządowym ośrodku wypoczynkowym w

            Łańsku? (I czy, w związku z tymi prowizjami, oferta

            Mostostalu była rzeczywiście najtańsza?)

            Firma Budostyl również nie zamierzała realizować tego

            intratnego zamówienia publicznego i zleciła jego wykonanie

            panu Czesławowi Cyranowskiemu ze wsi Ostrowite, poczta Suchy

            Dąb. Przy czym, jak zeznał później w sądzie prezes firmy

            Budostyl z Krakowa, pan Cyranowski, właściciel Zakładu

            Usługowo-Handlowego ze wsi Ostrowite, poczta Suchy Dąb

            wskazany został przez Mostostal w Gdańsku jako osoba, która

            ma otrzymać kontrakt na realizację tego zamówienia

            publicznego.

            Czesław Cyranowski energicznie zabrał się za poszukiwanie

            właściwych wykonawców, w tym specjalistów umiejących położyć

            strzechę na tak dużym obiekcie. Pod Częstochową znalazł firmę

            Mariana Jamrozika, która kładzie strzechy nie tylko w Polsce,

            ale i w krajach zachodnich. Z Marianem Jamrozikiem została

            podpisana umowa na sumę 358 tysięcy złotych. Marian Jamrozik

            wszystkie prace wykonał, wysłał faktury i otrzymał... 33

            tysięcy złotych.

            Kiedy okazało się, że Czesław Cyranowski nie zamierza zapłacić za wykonanie
            dachu, rzeczywisty wykonawca zamówienia publicznego Kancelarii Premiera (Buzka)
            wykazał postawę roszczeniową i oskarżył właściciela Zakładu Usługowo-Handlowego
            o oszustwo na sumę ponad 300 tysięcy złotych. Na pierwszej rozprawie sądowej (w
            lipcu 2002r.) właściciel Zakładu Usługowo-Handlowego twierdził, iż powinien na
            wykonanie owego zamówienia publicznego otrzymać milion siedemset tysięcy
            złotych, a otrzymał tylko milion i w związku z tym nie posiadał środków na
            opłacenie rzeczywistych wykonawców.
            • 1normalnyczlowiek Re: "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania. 06.12.05, 21:37
              Zapomniałem zapytać Was, w którym miejsu tego łańcuszka umieszczcie KK lub
              jakiegoś księdza.
              Wiecie ile to np. 1000 x milion = ?
              • tomek854 Re: "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania. 06.12.05, 21:56
                Wiemy ile to. Mamy kalkulator.

                Nie podoba mi się jednak Twoja argumentacja, bo wygląda to na to, ze "nie czepiajcie się KK że kradnie, bo inni kradną bardziej".

                KK na innych niewiele poradzi. Ale od siebie może zacząć z powodzeniem. A raczej mógłby chcieć, gdyby mu na tym zależało. Bo wygląda na to, że bardziej mu leży pouczanie innych a robienie swojego.
            • tomek854 Re: "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania. 06.12.05, 21:58
              "A U WAS BIJĄ MURZYNÓW!!!" :-)

              Co z tego, że tak jest? Nie powinno tak być. Czy to zmienia coś w kwesti, że w KK też nie powinno się wiele rzeczy dziać?
              • 1normalnyczlowiek Re: "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania. 06.12.05, 22:11
                tomek854 napisał:
                > "A U WAS BIJĄ MURZYNÓW!!!" :-)

                1nc: Nigdy takiego argumentu nie używam, wręcz przeciwnie - wytykam innym.
                W innym miejscu próbowałeś mimochodem coś zasugerować. Typowa socjotechnika.
                KK nie kradnie - w przeciwieństwie do przykładów, które podałem.
                • tomek854 Re: "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania. 06.12.05, 22:36
                  napisałem Ci przykład, w którym ksiądz proboszcz (oficjalny przedstawiciel KK) zbiera pieniądze jakoby na remont kościoła a wydaje je gdzie indziej. Czy to nie jest jezeli nie kradziez, to oszukiwanie swojej trzody?

                  Ty ten przykład zignorowałeś i podałeś zupełnie inny, zupełnie nie związany z tematem dyskusji (o jakichś przekrętach gospodarczych).

                  Przypominam ten wątek jest o KK. Tamto mozesz spróbować umiescić w wątku "czy PZPR i jej pochodne są przekleństwem dla Polski".

                  "A uwas biją murzynów" zacytowałem bo również w tym kawale kiedy ruskim zabrakło argumnentów uciekli się do ataku w zupełnie innym temacie.

                  Uważam także (choć to nie jest kradzież) że korzystanie ze zwolnien podatkowych przez KK jest nie fair - przecież Jezus powiedział Bogo co Boskie, cesarzowi co cesarskie - czyż nie?
                  • 1normalnyczlowiek Re: "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania. 07.12.05, 10:36
                    tomek854 napisał:

                    > napisałem Ci przykład, w którym ksiądz proboszcz (oficjalny przedstawiciel KK)
                    > zbiera pieniądze jakoby na remont kościoła a wydaje je gdzie indziej. Czy to
                    >nie jest jezeli nie kradziez, to oszukiwanie swojej trzody?
                    >>>>>Jest to oszustwo lub kradzież. Piętnujmy jednak konkretne przypadki a nie
                    przy okazji cały KK. Czy ja piętnując czerwonych oszustów chcę zniszczyć kraj?<<<<
                    > Ty ten przykład zignorowałeś i podałeś zupełnie inny, zupełnie nie związany z
                    tematem dyskusji (o jakichś przekrętach gospodarczych).
                    >>>>>Nie zignorowałem. Zgadzłem się z tym, więc co miałem odpowiedzieć. A
                    przekręty gospodarcze są związane, bo w obecnych czasach są najważniejsze. Inne
                    tematy są tylko zastępcze. Ja je traktuję jako odwracanie uwagi od spraw na ten
                    czas najpilniejszych do załatwienia<<<<<
                    • 1normalnyczlowiek Re: "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania. 07.12.05, 10:39
                      > Przypominam ten wątek jest o KK. Tamto mozesz spróbować umiescić w wątku "czy
                      PZPR i jej pochodne są przekleństwem dla Polski".
                      >>>>>Teoretycznie masz rację. Tylko zobacz jak prawie w każdym temacie dyskusja
                      schodzi i tak na Rydzyka lub KK.<<<<<<
                      > "A uwas biją murzynów" zacytowałem bo również w tym kawale kiedy ruskim
                      >zabrakło argumnentów uciekli się do ataku w zupełnie innym temacie.
                      > Uważam także (choć to nie jest kradzież) że korzystanie ze zwolnien
                      >podatkowych przez KK jest nie fair - przecież Jezus powiedział Bogo co Boskie,
                      >cesarzowi co cesarskie - czyż nie?
                      >>>>>Tak. Ale najpierw chciałbym poznać prawdziwy bilans dochodów i wydatków
                      państwa, gdzie znikają nasze wypracowane pieniądze i inne dobra. Nie znam też
                      bilansu słusznych lub niesłusznych wzajemnych roszczeń KK i państwa. Wtedy będę
                      mógł ocenić, czy należy się ulga czy "domiar".<<<<<
                      • tomek854 Re: "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania. 08.12.05, 18:39
                        > >>>>>Tak. Ale najpierw chciałbym poznać prawdziwy bilans do
                        > chodów i wydatków
                        > państwa, gdzie znikają nasze wypracowane pieniądze i inne dobra. Nie znam też
                        > bilansu słusznych lub niesłusznych wzajemnych roszczeń KK i państwa. Wtedy będę
                        > mógł ocenić, czy należy się ulga czy "domiar".<<<<<

                        A na wszelki wypadek, póki się nie policzymy, to niech KK dostaje wszystko za darmo, tak? :>
        • Gość: EXPO Re: "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.12.05, 00:18
          1 nc, odwracasz kota ogonem. O nieprawidłowościach pracy i korupcji urzędników
          wszyscy wiedzą. Różnica polega na tym, że jak się przyłapie urzędnika na
          korupcji lub innych machlojkach to się go po prostu wywala z pracy i żaden
          pracodawca nie staje w jego obronie. A co się dzieje gdy takie przypadki dzieją
          się w kk? Jakie było oburzenie, gdy światło dzienne ujrzała sprawa o. Hejmo, że
          tak głośno i wyraźnie zostało to powiedziane. Dlaczego nikt się nie oburzał gdy
          Wildsztajn opublikował swoją listę? Bo nie było na niej nazwisk żadnego
          pracownika kk. Piszesz 1 nc, że wiem kto w znacznie większym stopniu doi ten
          kraj. Owszem, z tym, że jak jakiś przedsiębiorca zrobi przekręt i zostanie
          przyłapany, to jest to nagłośnione a faceta się umieszcza w odosobnieniu. A
          księża są na tyle sprytni, że omotali rządzących i doją ten kraj w świetle
          prawa. Piszesz, że nam nie zależy na naprawie funcjonowania kk. Może powiesz
          jak mamy pomóc kk w wyeliminowaniu z niego patologii? Jeśli jest to zamknięta
          hierarhiczna struktura, do której nikt z zewnątrz nie ma dostępu, to jak to
          zrobić. Chory organizm należy leczyć. Ale do tego organizmu należy mieć wgląd.
          • 1normalnyczlowiek Re: "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania. 07.12.05, 01:02
            Gość portalu: EXPO napisał(a):

            > 1 nc, odwracasz kota ogonem. O nieprawidłowościach pracy i korupcji urzędników
            > wszyscy wiedzą. Różnica polega na tym, że jak się przyłapie urzędnika na
            > korupcji lub innych machlojkach to się go po prostu wywala z pracy i żaden
            > pracodawca nie staje w jego obronie.>>>>>Może kiedyś tak będzie. Na razie w
            nielicznych i mniej ważnych przypadkach<<<<<<
            A co się dzieje gdy takie przypadki dzieją się w kk? Jakie było oburzenie, gdy
            światło dzienne ujrzała sprawa o. Hejmo, że tak głośno i wyraźnie zostało to
            powiedziane.>>>>>Nie sądzę. Wszyscy oburzyli się na o.Hejmo.<<<<<

            > Dlaczego nikt się nie oburzał gdy Wildsztajn opublikował swoją listę? Bo nie >
            > było na niej nazwisk żadnego pracownika kk.>>>>>Pod tym kątem w ogóle nie
            oceniałem. Jak by byli kk, też bym uważał, że Wildstein postąpił słusznie<<<< >

            > Piszesz 1 nc, że wiem kto w znacznie większym stopniu doi ten
            > kraj. Owszem, z tym, że jak jakiś przedsiębiorca zrobi przekręt i zostanie
            > przyłapany, to jest to nagłośnione a faceta się umieszcza w odosobnieniu. A
            > księża są na tyle sprytni, że omotali rządzących i doją ten kraj w świetle
            > prawa. Piszesz, że nam nie zależy na naprawie funcjonowania kk. Może powiesz
            > jak mamy pomóc kk w wyeliminowaniu z niego patologii? Jeśli jest to zamknięta
            > hierarhiczna struktura, do której nikt z zewnątrz nie ma dostępu, to jak to
            > zrobić. Chory organizm należy leczyć. Ale do tego organizmu należy mieć wgląd.

            >>>>>Bardziej piszę, że Wam nie zależy na naprawie funkcjonowania państwa. Bo
            najpierw trzeba wyeliminować patologie z życia politycznego i gospodarczego a
            dopiero później można wziąć się za inne sprawy m.in. za KK jeśli będzie zasadne.
            Na razie trzeba spowodować by był wgląd do innych chorych organizmów - przede
            wszystkim do fundacji i organizacji pozarządowych oraz różnych funduszy,
            dotacji...<<<<<
            • tomek854 Re: "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania. 07.12.05, 01:52
              > >>>>>Bardziej piszę, że Wam nie zależy na naprawie funkcjon
              > owania państwa. Bo
              > najpierw trzeba wyeliminować patologie z życia politycznego i gospodarczego a
              > dopiero później można wziąć się za inne sprawy m.in. za KK jeśli będzie zasadne
              > .
              > Na razie trzeba spowodować by był wgląd do innych chorych organizmów - przede
              > wszystkim do fundacji i organizacji pozarządowych oraz różnych funduszy,
              > dotacji...<<<<<

              Ale dlaczego?

              Najłatwiej zacząć od własnego podwórka.
              NIech KK najpierw u siebie zrobi porządek a potem innych poucza, jak już będzie sam w porządku. I to samo dotyczy wszystkich innych - wtedy nikt nie będzie mógł powiedzieć pouczającym "przyganiał kocioł garnkowi..."
            • Gość: Kamil Re: "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 11:24
              "Bo najpierw trzeba wyeliminować patologie z życia politycznego i gospodarczego a
              dopiero później można wziąć się za inne sprawy m.in. za KK jeśli będzie zasadne."

              Tylko w tym rzecz, że to właśmnie KK jest jedną z nóg, która powoduje patologię..
            • Gość: EXPO Re: "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.12.05, 19:28
              Witaj 1nc, napisałeś:
              .>>>>>Nie sądzę. Wszyscy oburzyli się na o.Hejmo
              Owszem, oburzenie na o. Hejmo było, ale większe było na Kieresa. Jakoś na
              Wildsztajna nikt się nie oburzał? A, że Ty pochwaliłbyś Wildsztajna za
              opublikowanie listy z nazwiskami księży, to tylko Ci się chwali, ale nie
              dyskutujemy o Twoich reakcjach.
              Napisałeś:
              > >>>>>Bardziej piszę, że Wam nie zależy na naprawie funkcjon
              > owania państwa.
              I tu właśnie wyszło odwrócenie kota ogonem. Skąd możesz wiedzieć, że nam nie
              zależy na naprawie funkcjonowania państwa.O tym, że w naszym państwie jest jak
              jest to każdy normalnie myślący wie. Ale w tej dyskusji chodzi o kk. Jeśli
              pracownicy kk uważają za stosowne wtrącać się do polityki i za pomocą
              służalczych w stosunku do nich polityków próbują wpłynąć na wygląd naszego
              państwa, to mamy prawo wymagać, aby naprawę zaczęli od własnego podwórka. Może
              teraz napiszesz dlaczego Tobie nie zależy na naprawie funkcjonowania kk? Bo
              bronisz ich jak niepodległości.
              • tomek854 Re: "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania. 08.12.05, 21:07
                Ale w tej dyskusji chodzi o kk. Jeśli
                > pracownicy kk uważają za stosowne wtrącać się do polityki i za pomocą
                > służalczych w stosunku do nich polityków próbują wpłynąć na wygląd naszego
                > państwa, to mamy prawo wymagać, aby naprawę zaczęli od własnego podwórka. Może
                > teraz napiszesz dlaczego Tobie nie zależy na naprawie funkcjonowania kk? Bo
                > bronisz ich jak niepodległości.
                O to mi właśnie chodziło. EXPO bardzo dobrze to ujął.
                • 1normalnyczlowiek Re: "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania. 09.12.05, 01:46
                  tomek854 napisał:
                  > > Może teraz napiszesz dlaczego Tobie nie zależy na naprawie funkcjonowania kk?
                  > Bo bronisz ich jak niepodległości.

                  > O to mi właśnie chodziło. EXPO bardzo dobrze to ujął.

                  1nc: Nie bronię "ich" a tym bardziej "jak niepodległości". Jeśli bronię to
                  "przed" tymi, którzy nie krytykują po to, żeby naprawić lecz po to, żeby
                  całkowicie zniszczyć. Większośc błędów popełnianych przez księży KK jest
                  krytykowana i przez wiernych i przez księży. Trzeba to nagłaśniać. Ale liczą się
                  jeszcze intencje.
                  • Gość: EXPO Re: "Drobna" różnica co do Waszego rozumowania. IP: *.nat.tvk.wroc.pl 09.12.05, 13:22
                    1 nc napsał: 1nc:
                    Nie bronię "ich" a tym bardziej "jak niepodległości". Jeśli bronię to "przed"
                    tymi, którzy nie krytykują po to, żeby naprawić lecz po to, żeby całkowicie
                    zniszczyć. Większośc błędów popełnianych przez księży KK jest krytykowana i
                    przez wiernych i przez księży. Trzeba to nagłaśniać. Ale liczą się jeszcze
                    intencje.
                    -------------------------------------------------------------------------------
                    1nc, skąd wiesz jakie są nasze intencje? My po prostu chcielibyśmy żyć w
                    normalny państwie, gdzie kk miałby swoje miejsce w szeregu, ale żeby przed ten
                    szereg nie wychodził. Niech nie próbuje na siłę wymuszać na społeczeństwie
                    określonego przez siebie zachowania i modelu państwa. Wymuszać poprzez wpływ na
                    władze państwa. Niech nie będzie tak, że to, co powie kk jest jedynie słuszne.
                    Niech nie będzie tak, że kk manipuluje młodymi umysłami, z których potem rodzą
                    się aktywiści np. Młodzieży Wszechpolskiej unoszący ręce w nazistowskich
                    pozdrowieniach i potępiający tych, których natura ukształtowała innaczej.
                    Piszesz o nagłaśnianiu błędów. Przypomnij sobie sprawę księdza z Tyrawy (może
                    Tylawy - nie pamiętam), który przez całe swoje życie w tej wiosce molestował
                    dziewczynki. Jak Gazeta napsała o tym to środowiska kruchciarskie przypuściły
                    atak na Gazetę. NIE NA KSIĘDZA PEDOFILA??? Jego szefowie próbowali całą sprawę
                    załagodzić. Wiem, że takich pracowników kk o tego typu skłonnościach jest
                    wielu. Ciekawe czy ich szefowie o nich wiedzą? A jeśli tak, to co oni jeszcze
                    robią w zawodzie? Przypuszczam, że jeśli sprawa nieprawidłowości w
                    jakiejkolwiek parafii nie zostanie nagłośniona przez prasę, to niikt z
                    szefostwa tej parafii nic wcześniej z tym nie zrobi nie zrobi. Podaj mi 1nc
                    przykład jakiegoś księdza, który skrytykował głośno innego księdza lub
                    kościelnego dostojnika?
    • Gość: v Re: tak, kościół katolicki jest przekleństwem Pols IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 06.12.05, 22:10
      Tak, kosciol katolicki jest przeklenstwem Polski,ale to jet i tak mnijsze zlo
      nie, na przyklad, byl by kosciol evangielicki, alob ortodokcyjny, albo, co nam
      nie gorzi, muzulmanski.
      • 1normalnyczlowiek Ale jesteś Gość vw. 06.12.05, 22:13
        • tomek854 A gdzie busmena wcięło? 06.12.05, 22:38
          Czyżby oddawał sie jakimś pastafariańskim obrzędom? :)
          • busmen Re: A gdzie busmena wcięło? 07.12.05, 09:31
            tomek854 napisał:

            > Czyżby oddawał sie jakimś pastafariańskim obrzędom? :)

            Nie, nadal praktykuję katolicyzm i przy nim zostanę :)

            I mnie nie wcięoło, tylko nie mam na tyle czasu aby ciągle pisać na forum, a po
            drugie napisałem już wszystko co chciałem wam napisać.
            Nie mam zamiaru was na siłę do czegoś przekonywać, krzyczeć, albo was wyzywać
            (co często się zdarza w stosunku do Kościoła i księży). I jeżeli chcesie sobie
            ulżyć na tym forum to proszę bardzo - ale beze mnie.

            I na koniec - księża są "z ludu wzięci" - ze wszystkimi swoimi słabościami i
            charakterami, a jeżeli będziemy koniecznie ccieli znaleźć doskonałego to nie
            zdziwcie się jeżeli go nie będzie... i nie można z nimi "zrobić porządku", bo
            trzeba by było wyrzucić wszystkich... a to są TYLKO ludzie... niestety...
            • Gość: ewa Re: A gdzie busmena wcięło? IP: 62.233.177.* 07.12.05, 11:06
              No więc może rzeczywiście należałoby wyrzucić wszystkich, skoro są tylko
              ludźmi, a uważają się za nadludzi. Tylko kto i kiedy wreszcie się na to
              zdobędzie? Chociaż bywało, bywało...
    • Gość: Gienek Z. Re: Czy kościół katolicki jest przekleństwem Pols IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 10:36
      TAK
    • herbata_owocowa TAK x 1000 08.12.05, 18:30
    • Gość: W ANWK Re: Czy kościół katolicki jest przekleństwem Pols IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 08.12.05, 19:04
      JEST.JEST PRZEKLEŃSTWEM.
      • Gość: KK na muszce Re: Czy kościół katolicki jest przekleństwem Pols IP: *.la-04.cvx.algx.net 08.12.05, 20:22
        I nie przegap tego:
        www.nczas.com/?a=form_post_reply&id=92279
        • Gość: Derektor TAK ALBO GORZEJ NAWET IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 11:42
          KOŚCIÓŁ KATOLICKI TO SYF i BAGNO.
      • Gość: andrzej3 Re: Czy kościół katolicki jest przekleństwem Pols IP: 193.28.0.* 15.12.05, 02:05
        Czysciepowariowali????????
        To nie kościół - tylko jego pracownicy są nie do zniesienia!!!!!!!!!
        Nie będę wymieniał znanych już całej Europie nazwisk.
        Postawcie raczej pytanie - Czy kapłani kościoła katolickiego są przekleństwem
        Polski?
    • Gość: niestety jes TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 22:26
      TAK

      chciałbym, żeby kościół się tak nie rozpychał we wrocławiu

      zachowujmy pozory, że nie jesteśmy państwem religijnym
    • Gość: TAK TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 12:04
      TAK
    • Gość: Przestraszony Gdzie dzwonić gdy się lękam dominacji kościoła? IP: *.com 11.12.05, 15:23
      Czy jest jakaś instytucja, która pomaga w egzekwowaniu prawa do laicyzmu?
      • Gość: tia Re: Gdzie dzwonić gdy się lękam dominacji kościoł IP: 82.26.48.* 11.12.05, 16:17
        ...nie ma takiego numeru
        nie ma takiego numeru
        nie ma takiego numeru
        nie ma takiego numeru
        nie ma takiego numeru...
      • brat44 Re: Gdzie dzwonić gdy się lękam dominacji kościoł 12.12.05, 09:14
        Jak czytam posty niektórych z Was, to na takie pytanie mogę odpowiedzieć tylko
        jedno do kklementa on zapewni Wam odpowiednią opiekę.


        pzdr,

        Braciaszek
        • Gość: o jej Re: Gdzie dzwonić gdy się lękam dominacji kościoł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 09:53
          serio każdego niewierzącego wysłałbyś do psychiatry?
    • Gość: Ciekawy Pałac Biskupi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 23:32
      Czy ktoś był w tym Pałacu? Jak to wygląda od środka?
    • Gość: nie wiem czemu Lękam się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 21:47
      Mówił: nie lekajcie się, a ja czarnych się lękam.
      • ciotka.helmuta Re: Lękam się 13.12.05, 00:46
        to wszystko g.ówno. My jesteśmy przekleństwem tego państewka
        • Gość: helmut Re: Lękam się IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.12.05, 09:18
          Może ciocia tak, ale ja na pewno nie.
          • Gość: I wciąż Re: Lękam się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 21:30
            Nię lekajcie się - a ja się wciąż lękam.
    • Gość: jerry TO JEST MOCHEROWA ZARAZA !! IP: *.crowley.pl 13.12.05, 22:11
      NAJWIEKSZE PASOżYTNICTWO JAKIE SWIAT WIDZIAL ciemnota i ciemnogród !!!!!!!
      Ogniem tego nie da sie wypalic !!!!
      • moa_anbessa A berety mole zjedzą 15.12.05, 17:35
        Panikarz z ciebie. Samo kiedyś zniknie, nic nie jest wieczne. A berety mole
        zjedzą
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka