Dodaj do ulubionych

PRAWDA O WROCŁAWIU

11.12.05, 13:04
Wroclaw to miasto osrane...W ogole sie tu nie dba o czystosc...Ludzie
wyprowadzaja psy,a te sraja gdzie popadnie,a to swiadczy tylko o ich
wlascicielach.Wlasnie wrocilem ze spaceru,a tu co 20m kupa na srodku
chodnika.Trawnik po lewej strony ul. Grunwaldzkiej od strony Alberta ma wiecej
kup niz trawy (jeszcze gorzej jest na chodniku wzdluz tej ulicy),kolo salonu
Skody na Piastowskiej kupa sturlala sie po stopniach schodkow do tegoz slonu
pozostawiajac slady (coz za finezja)...Tych przykladow mozna podawac w
nieskonczonosc..
A Wy potem wypisujecie na tym forum takie dyrdumaly,ze Wroclaw jest pieknym
miastem.Jak moze byc pieknym,skoro jest tak osrany??
Obserwuj wątek
    • lukasz-franciszek Re: PRAWDA O WROCŁAWIU 11.12.05, 13:07
      Proponuję wycieczkę do Paryża. Miasto przepiękne i cudowne, ale jeśli chodzi o
      czystość to Wrocław bije je na głowę. Nie twierdzę, że Wrocław jest odpucowanym
      miastem, ale nie można też demonizować.
      • pablos05 Re: PRAWDA O WROCŁAWIU 11.12.05, 13:08
        Jasne,Wroclawia nic nie przebije...Bylem w Paryzu i pierwsze, co mi sie rzucilo
        w oczy,to wlasciciele psow latajacy za swoimi pupilkami z szufelkami i
        woreczkiem...Ale to jest juz Europa Zachodnia...
        • andrzej.sawa Re: PRAWDA O WROCŁAWIU 11.12.05, 13:12
          Nie demonizujmy Polska,czy Zachód,Wrocław,czy inne miasto.
          Z gó....wszędzie trzeba walczyć/nie tylko z tym na trawniku/.
          • pablos05 Re: PRAWDA O WROCŁAWIU 11.12.05, 13:14
            Ale mi sie to rzuca w oczy,ze we Wroclawiu jest straszny syf pod tym
            wzgledem.Jestem z Gorzowa,a tam jest nie do pomyslenia,zeby na srodku chodnika
            sral pies,albo kupa lezala.Ludzie by takiego delikwenta razem z psem
            zlinczowali...Nikomu nie chce sie w moim miescie chodzic po kupach,a we Wrocku
            widocznie inna mentalnosc-nikomu to nie przeszkadza...
      • pablos05 Re: PRAWDA O WROCŁAWIU 11.12.05, 13:10
        ukasz-franciszek napisał:

        "Nie twierdzę, że Wrocław jest odpucowanym
        miastem, ale nie można też demonizować. "

        Moge dac Ci dowody (wlasciwie sie zastanawiam powzanie nad tym,moze kogos
        sumienie ruszy i zacznie wyprowadzac psa jak nalezy) w postaci zdjec
        miejsc,ktore sa osrane we Wroclawiu...
        • andrzej.sawa Re: PRAWDA O WROCŁAWIU 11.12.05, 13:14
          A wyprowadzaczy psów trzeba za d...i niech g....sprzątają.
          • pablos05 Re: PRAWDA O WROCŁAWIU 11.12.05, 13:15
            To trzeby bylo jakas kampanie zrobic,moze by do ludzi dotarlo...
            • andrzej.sawa Re: PRAWDA O WROCŁAWIU 11.12.05, 13:18
              Nie kampania,są chyba u Was strażnicy miejscy.
              Do kieszeni zaglądać za g....
              • Gość: pablos05 Re: PRAWDA O WROCŁAWIU IP: *.ar.wroc.pl 11.12.05, 13:26
                Tak sa,ale nic nie robia...Radni zastanawiaja sie,czy nie zlikwidowac tej Strazy
                Obibokow...Ludzie sami sie nauczyli,ze psy wyprowadza sie w takie miejsca,gdzie
                ludzie nie chodza-np. nad Warte na laki,czy kolo torow kolejowych,a nie przed
                dom na chodnik...
                • andrzej.sawa Re: PRAWDA O WROCŁAWIU 11.12.05, 13:49
                  Co to znaczy,że radni zastanawiają się,oni są od tego żeby od prezydenta miasta
                  wyegzekdować odpowiednie działanie.
                  Jeżeli chcesz coś zrobić,to idż na sesję Rady Miasta,gadaj,rozdaj ulotki,idż do
                  prezydenta,pisz listy zwykłe i elektroniczne.Nękaj,ale w granicach prawa, na
                  służbowe i prywatne numery przedstawicieli władz,a szczególnie radnych i
                  prezydenta,bo oni są wybieralni w wyborach powszechnych.
                  Niech na widok g....zaczną żygać.
                  • Gość: pablos05 Re: PRAWDA O WROCŁAWIU IP: *.ar.wroc.pl 11.12.05, 14:24
                    Ale to sie tyczy Waszego prezydenta...Jego trzeba nekac,zeby jakos zareagowal na
                    ten syf...Nasz prezydent w ogole nie przejmuje sie glosem mieszkancow,a radnych
                    na sesjach Rady Miasta obraza...U nas taka spoleczna akcja nie ma szans...
                  • Gość: autor nauczcie się pisać wreszcie: rzygać, nigdy "żygać" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.12.05, 14:35
                    Nie znoszę tego błędu.
    • Gość: H Re: PRAWDA O WROCŁAWIU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 14:23
      Chodniki jak chodniki - generalnie wyjatkowo nierówne, poza innymi "aspektami"
      ich utrzymania...
      Mnie zawsze jak jestem we Wrocławiu zdumiewa stan wrocławskich zabytków - to jak
      bardzo się o nie nie dba, a jednocześnie jak bardzo wmawia sie ludziom i jak
      wielkie jest przekonanie, ze Wrocław to miasto zadbane i o zadbanych,
      odnowionych zabytkach...
      Kiedy kilka dni temu widzialem jak podczas deszczu woda płynęła po scianie
      koscioła św. Elżbiety (to tak trudno założyć rynny?) a potem wewnątrz widzialem
      jak na całych ścianach do wysokości ok. 1 m jest zamokniety i spryszczony tynk,
      jak to wszystko odpada - to jest, za przeproszeniem, poziom ukraiński, a nie
      europejski... Tyle tylko że na Ukrainie się poprawia i to w szybkim tempie, a we
      Wrocławiu niewiele widzę postępu... Tu i ówdzie jakieś rusztowania są, ale
      generalnie po wierzchu odmalowane są tylko fasady przy Rynku i Placu Solnym - a
      poza tym niewiele. Zresztą, jak tak dalej będzie jak teraz - że z rur spustowych
      kamienic przy Rynku wybijają źródła i woda zalewa elewacje kamienic - to nie na
      długo nawet tego powierzchownego odnowienia wystarczy...
      Pozdrawiam serdecznnie!
    • Gość: drinks Niestety to fakt, dotyczy nie tylko parków ale i.. IP: *.magma-net.pl 11.12.05, 14:46
      ... piaskownic.
      To mnie nie mniej wkurza, szczególnie latem, kiedy dzieciaki chętnie siedzą w
      piaskownicach. Przykład z mojego podwórka - jakaś gó..ara (sory, nastolatka)
      tego lata PERFIDNIE i UMYŚLNIE przyprowadzała swojego pieska, całkiem zresztą
      sporego, do piaskownicy pod moim blokiem. 2 x ją zrypałem, to mi tylko paluszek
      wystawiony pokazała, za 3 x złapałem ją i ściągnąłem straż miejską. Ta
      przyjemność kosztowała jej rodziców 200 zł, od tamtej pory jej nie widziałem.
      Kultury dzieci uczą się od rodziców, niestety.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka